Zrodzony z fantastyki

  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 7
 
Mateo__
Fantastyczny dyskutant
Fantastyczny dyskutant
Posty: 1909
Rejestracja: śr wrz 18, 2002 8:28 pm

czw gru 25, 2003 6:48 pm

To zależy. Od tego ile razy dziennie będzie taki czar dostępny, jaki to czar itp. Nie ma reguły. Na przykład Pierścień Cure Light Wounds z nielimitowaną ilością użyć to wg. autorów DnD artefakt w cenie około 6,000,000 gp
Ostatnio zmieniony ndz paź 31, 2010 2:16 pm przez Klebern, łącznie zmieniany 1 raz.
Powód:
 
vvojtas
Fantastyczny dyskutant
Fantastyczny dyskutant
Posty: 1579
Rejestracja: pn maja 07, 2007 5:24 pm

ndz gru 28, 2003 8:19 pm

?otrze Ostrze

Jest to niewielki miecz (scyzoryk [mniejszy od ostrza do pchnięć])

Obrażenia 1k4 - 1

krytyk 18-20 /*2

ciężar 0.75 kg.

Rodzaj kłute

Jest to normalna broń +1:

Lecz gdy służy do ukradkowego ataku:

staje się bronią +2

dodatkowo zatruwa ofiara traci 1pd na runde od trucizny (ilość rund = poz. łotrzyka) (st. rzt. obr. na wyt. 10+ 1/2 poziomu łotrzyka bez mod ze zr.)

jest to broń o krytyku 17-20 /*2 (także ukr. atak tzn. na każde 2k6 ukr ataku dochodzi jedna[zaokrąglając w dół]){czyli łotrzyk o 4k6 ukr. ataku zadaje 6k6 tyle samo co łotrzyk z 5k6 ukr. ataku}

Cena rynkowa 15000(? pomocy!!!)

Sztylet ten jest powszechnie stosowany w ogólno światowej gildi złodziei a wynalazł gopewien wynajmowany przez nich mag, który chciał zachować anonimowość

GENEZA POMYS?:

chciałem wybić ze łbe pewnemu łotrzykowi kuszę i przekonać do flankowania, żeby wreszcie zaczął używać ukr. ataku(którym się tak chwalił)
Ostatnio zmieniony ndz paź 31, 2010 2:17 pm przez Klebern, łącznie zmieniany 1 raz.
Powód:
 
baca007
Stały bywalec
Stały bywalec
Posty: 352
Rejestracja: pn gru 22, 2003 1:22 pm

sob sty 03, 2004 4:31 pm

To za mało! To powinno być 15 tys. sz
Ostatnio zmieniony ndz paź 31, 2010 2:17 pm przez Klebern, łącznie zmieniany 1 raz.
Powód:
 
Radagast__
Użytkownik zaawansowany
Użytkownik zaawansowany
Posty: 28
Rejestracja: sob lis 29, 2003 10:57 pm

wt sty 13, 2004 7:46 pm

Witajcie!

Myślałem ostatnio trochę o PRC Rycerz ciemności. Przeglądając tematy na forum spotkałem się z wieloma opiniami że jest dość słaby; opłaca się nim zostać tylko wtedy, kiedy jest się upadłym paladynem.

W związku z tym wymyśliłem następujący magiczny przedmiot:

Robocza nazwa: Kryształ duszy

W klejnocie tym jest uwięziona dusza potężnego wojownika sił Dobra i wybrańca bogów - paladyna. Duszę tą mogą do złych celów wykorzystać czarne charaktery.

*Zasadniczo chodzi o to, że:

Rycerz ciemności, wykonując specjalny rytuał, może wykorzystać duszę paladyna, zespalając ją ze swoją. Otrzymuje wtedy takie same bonusy, jakie otrzynuje rycerz ciemności, który jest upadłym paladynem na poziomie 10. Po wykorzystaniu duszy, kryształ rozsypuje się w bezwartościowy proch.

Wymagania: Stworzenie cudownego przedmiotu, Poziom 18, czary uwięzienie duszy i wyssanie energii; kryształ wart 10,000 sztuk złota; dusza 10-poziomowego paladyna; XP (tylko ile?)

Cena rynkowa:25.000-35.000(?)

Oczekuję konstruktywnej krytyki.

Pozdrawiam i z góry dziękuję - Radagast Szkarłatny

P.S Jeżeli pomyliłem temat, proszę o przeniesienie.
Ostatnio zmieniony ndz paź 31, 2010 2:17 pm przez Klebern, łącznie zmieniany 1 raz.
Powód:
 
baca007
Stały bywalec
Stały bywalec
Posty: 352
Rejestracja: pn gru 22, 2003 1:22 pm

pt sty 16, 2004 6:51 am

Myśle że lepiej zmienić to o dostawaniu umiejętności upadłego palladyna.

Jeśli dusza była 10 poziomowa to rycerz dostaje umiejętności jakby był upadłym palladynem o połowie tego poziomu.
Ostatnio zmieniony ndz paź 31, 2010 2:17 pm przez Klebern, łącznie zmieniany 1 raz.
Powód:
 
merzi dela merzan
Nowy użytkownik
Nowy użytkownik
Posty: 5
Rejestracja: śr sty 07, 2004 2:43 pm

pt sty 16, 2004 10:54 am

znaleziony przez Froda w jaskini Trolli. :twisted: frodo dostał go od bilba swojego wujka w Riwendel razem z mitrilową kotczugą :?: :?: :?: :wink:
Ostatnio zmieniony ndz paź 31, 2010 2:18 pm przez Klebern, łącznie zmieniany 1 raz.
Powód:
 
Mordoran
Częsty bywalec
Częsty bywalec
Posty: 195
Rejestracja: śr kwie 16, 2003 8:55 pm

pt sty 16, 2004 11:15 am

merzi dela merzan pisze:
znaleziony przez Froda w jaskini Trolli. :evil:  frodo dostał go od bilba swojego wujka w Riwendel razem z mitrilową kotczugą :?:  :?:  :?:  :wink:
Mógłbyś dokładniej napisać o co Ci chodzi??

Na przyszłość pisz badziej zrozumiale.

Kilka dodatkowych słów nie zaszkodzi :wink:
Ostatnio zmieniony ndz paź 31, 2010 2:18 pm przez Klebern, łącznie zmieniany 1 raz.
Powód:
 
Bjorn Westlander
Zespolony z forum
Zespolony z forum
Posty: 686
Rejestracja: sob lis 29, 2003 2:11 pm

wt mar 02, 2004 10:28 pm

Zbroja Rybaka

(przedmiot powstały z inspiracji bardzo "niefantastycznej")

Panelowa Zbroja Skórzana +2: Cień, Wyciszenie, Odporność na Magię: 15

Posiadaczem pierwszej zbroi tego typu był haerneński skrytobójca zwany "Rybakiem". Swój pseudonim zawdzięczał sposobowi działania: był tak sprawny fizycznie, iż potrafił zrobić szpagat, zapierając się nogami o ściany korytarza i w takiej pozycji oczekiwać na przechodzącą poniżej ofiarę. Gdy ta nadchodziła, zarzucał na jej szyję arkan i jednym szarpnięciem łamał jej kark.

Po śmierci "Rybaka" pojawiło się wiele kopii jego zbroi, większość wykonana przez rzemieślników mających powiązania z Gildią Zabójców w Bredden.

Panelowa Zbroja Skórzana - mistrzowskiej roboty skórzana zbroja ćwiekowana, w której ćwieki zastąpiono panelami z dwóch warstw utwardzanej skóry, pomiędzy które wpleciono gęstą stalową siatkę. Zbroje panelowe są wykonywane tylko przez gnomy i nierzadko umagiczniane za pomocą zaklęć i alchemicznych roztworów.
Ostatnio zmieniony ndz paź 31, 2010 2:18 pm przez Klebern, łącznie zmieniany 1 raz.
Powód:
 
Awatar użytkownika
AdamWaskiewicz
Szef działu
Szef działu
Posty: 5539
Rejestracja: śr lut 05, 2003 1:06 pm

pt mar 12, 2004 10:50 am

Nie wiem, czy jest to praktykowane, ale nie chce mi się wklejać całego opisu i historii przedmiotu, więc podam tylko do niego link: Wężowy Sztylet.

Jeżeli jest to sprzeczne z przyjętymi zasadami, to niech moderatorzy usuną tę notkę.

Pozdrawiam,

Adam
Ostatnio zmieniony ndz paź 31, 2010 2:18 pm przez Klebern, łącznie zmieniany 1 raz.
Powód:
 
moocker
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 11
Rejestracja: sob sty 24, 2004 10:46 pm

pt kwie 09, 2004 11:20 pm

Taka malutka zabawka, która odgrywa dość poważną rolę na początku mojej kampanii. :wink:

"Burza umysłu"

Ferroplazmatyczny psioniczny miecz wielki/podwójny wyładowania +5. (:mrgreen:)

Kiedy miecz ten nie jest trzymany przez psionika, wygląda jak sama rękojeść (45cm długości, małe jelce i otwory po obu stronach). Na środku rękojeści znajdują się 4 kryształy- są to kryształowe zasobniki zdolne do przechowania 13 punktów mocy każdy. Wewnątrz rękojeści znajduje się 3.5kg ciekłej ferroplazmy, która może, w zależności od woli psiona, utworzyć jedno długie (wielki miecz), lub dwa krótkie (miecz podwójny) ostrza. Ostrza pulsują fioletową poświatą, która oświetla wszystko w promieniu 3 metrów, a także co jakiś czas przesuwają się po nich błyskawice, które jednak nie ranią właściciela broni.

Wysunięcie/schowanie ostrzy to akcja darmowa i wyczerpuje limit 1 darmowej akcji w rundzie.

Miecz zdaje się sam prowadzić rękę trzymającej go postaci, więc na czas używania go traktuj postać jakby posiadała atuty: biegłość w broni: wielki miecz, zogniskowanie broni: wielki miecz, specjalizacja w broni: wielki miecz lub biegłość w broni egzotycznej: miecz podwójny, oburęczność, walka 2 rodzajami broni, zogniskowanie broni: miecz podwójny.

Dodatkowo właściciel jest częściowo odporny na obrażenia wywołane przez elektryczność (redukcja 10/-).

Jeśli miecz nie jest trzymany przez postać psioniczną, ostrza automatycznie chowają się po 1 rundzie.

Obrażenia: 2k6 (+5) +1k6 od elektryczności (miecz wielki) lub 1k8 (+5) +1k6 od elektryczności/1k8 (+5) +1k6 od elektryczności(miecz podwójny)

Krytyk: 19-20 x2 (Przy udanym krytyku dodatkowo 1k10 obrażeń od elektryczności)

waga: 5 kg

obażenia: cięte

rozmiar: duży

odpowiedź do notki poniżej: 2 miecze w jednym. (tzn w zależności od woli użytkownika albo 1 albo 2 ostrza... albo wcale).
Ostatnio zmieniony ndz paź 31, 2010 2:18 pm przez Klebern, łącznie zmieniany 1 raz.
Powód:
 
baca007
Stały bywalec
Stały bywalec
Posty: 352
Rejestracja: pn gru 22, 2003 1:22 pm

wt kwie 13, 2004 6:46 am

Mi się podoba. Zamierzam grać psionikiem i taki mieczyk bardzo mi się podoba.

Tylko troche martwi mnie cena tego cacka: 50 tys za +5, wyładowanie wzrasta do 98 tys. + dorzuciłbym coś za redukcje powiedzmy 7 tys+ 25 tys za te atuty no i koszt ferroplazmy 7,5 tys

Do daje 137,5 tys sz albo gp jak kto woli.

Czy to mają być 2 miecze w jednym czy tylko jeden z nich? Ja liczyłem dla jednego, przy dwóch trzeba by dorzucić jeszcze pare tys tak około 30-45.
Ostatnio zmieniony ndz paź 31, 2010 2:19 pm przez Klebern, łącznie zmieniany 1 raz.
Powód:
 
Mac__
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 19
Rejestracja: sob sty 10, 2004 5:51 pm

sob maja 22, 2004 9:30 pm

Kosa Śmierci i Buzdygan Życia

Kosa Śmierci

Atak +2

Obrażenia: 2k4+2, +1k6 od mrozu, Krytyk 20/ x4 +1k10 od lodu

Kosa: Lód, Mróz, +2, plugawa

Wygląd: Kosa Śmierci ma mroźną błękitno-czerwoną poświatę. Przyczepione są do niej dwie czaszki z czerwonymi kryształami w oczodołach. Wyrzeźbione są na niej przeraźliwe czaszki i kości. Sam drzewiec jest zrobiony nie z drewna, ale z kości pradawnego białego smoka.

Kosa Śmierci musi być, co tydzień moczona we krwi dobrych ludzi inaczej straci swą moc. Może ją używać tylko zła postać. W rękach kapłana Nerulla broń ta zyskuje premię +3 i przedział krytyka wynosi 18-20/x4. Kapłan ten może także rzucić dwa zaklęcia na dzień z każdego poziomu domeny Śmierci i Zła. Broń jest inteligentna (int 14, rzt 10, cha 16) i ma swoje dążenia. Kosa śmierci nakazuje swojemu właścicielowi zabijanie wyznawców Pelora.

Buzdygan Życia

Atak +3

Obrażenia: 1k8+3, +1k6 od ognia, Krytyk 20/x2 +1k10 od płomieni

Buzdygan, ciężki: Płomienie,Ogień, +3, błogosławiona

Wygląd: Jest to ciężki buzdygan z rękojeścią z bursztynu wysadzaną perłami. Buzdygan Życia emanuje biało-żółtą poświatą. Na jego głowicy widnieją promienie słońca, symbol

Pelora i święte inskrypcje.

Buzdygan Życia musi być, co tydzień moczony w wodzie święconej inaczej straci swą moc. Może ją używać tylko dobra postać. W rękach kapłana Pelora broń ta zyskuje premię +4 i może dodatkowo rzucić raz dziennie czar piekące światło zmaksymalizowany 5k8 (40 obrażeń). Ponadto Kapłan ten może także rzucić dwa zaklęcia na dzień z każdego poziomu domeny Leczenia i Dobra. Broń jest inteligentna (int 14, rzt 10, cha 16) i ma swoje dążenia. Buzdygan Życia nakazuje swojemu właścicielowi zabijanie wyznawców Nerulla.

Historia: Losy tych broni są niejasne, przykryte mrokami dziejów. Krążą jednak plotki o tym, że prawdopodobnie bronie te zostały stworzona przez samego Nerulla dla jego najwyższego kapłana Sarakesa Strasznego i Pelora dla jego najwyższego kapłana Aranesa Świętego. Sarakes Straszny toczył walkę, z Aranesem Świętym. Pod koniec walki, gdy obaj kapłani byli wyczerpani, ruszyli na siebie aby zadać ostateczny cios. Gdy ich bronie zetknęły się, spowodowały ogromny wybuch energii, który zabił obu walczących, a ich bronie zostały wessane na plan Astralny i czasami pojawiają się na innych planach egzystencji. Być może ktoś kiedyś je odnajdzie i uwolni drzemiącą w nim moc.
Ostatnio zmieniony ndz paź 31, 2010 2:19 pm przez Klebern, łącznie zmieniany 1 raz.
Powód:
 
Awatar użytkownika
Mirit
Zespolony z forum
Zespolony z forum
Posty: 905
Rejestracja: ndz wrz 28, 2003 3:54 pm

śr cze 23, 2004 4:21 pm

naszyjnik niewidzialnosci dla nieumarlych
:| 8O I wszystko jasne...

-----------------------------------------------------------------

Kula Ognia

Ma wiele zastosowań.

- Posiadacz na stałe posiada 'Odpornosc zywiolową ogien'. Jak dlugo jest w posiadaniu w/w przedmiotu.

- Umiejscowiona w rękojeści broni zabewnia posiadaczowi zdolności 'Płomienia' i 'Odpornosci zywiolowej ogien'.

- Zastosowana jako katalizator (focus) do zaklęcia opartego na typie 'ogień' i analogiczne, zwieksza efekt, tak jak zaklecie było potraktowane atutem 'Maxymalizacja czaru'. (czary do 3 kręgu)

- Moze zostac zastosowana jako broń oddechowa. Siła itp. wynosi tyle ile rozmiar sredniego smoka 'czerwonego' ( nie mam przy sobie MM, wiec trudno mi podac odpowiednie statystyki ). Jezeli w/w efekt zostanie zastosowany Kula zapewnia tylko 'odpornosc...' az do następnego dnia (1/dzien).

Wygląd- Krysztalowa kula, wielkosci kuli do billarda, a w niej wirujace płomienie wprost z Planu Ognia.

Nie rozpisywalem ceny tego przedmiotu bo nie potrzebowalem. Ukazal sie on na jednej z moich sesji. To wlasnie dzieki niemu jedna z głów Hydry szkieletu zionęła ogniem.

Pozdrawiam Mirit.
Ostatnio zmieniony ndz paź 31, 2010 2:19 pm przez Klebern, łącznie zmieniany 1 raz.
Powód:
 
Zaios
Użytkownik zaawansowany
Użytkownik zaawansowany
Posty: 64
Rejestracja: ndz cze 13, 2004 10:10 pm

śr cze 30, 2004 10:02 pm

Kryształ elastyczności

Po przyklejeniu na zbroję czyni ją bardziej giętką, jednocześnie nie zmniejszając jej odporności i pozostałych cech fizycznych.

- kary do testów z pancerza zmniejszone o 1

- maksymalna premia ze zreczności + 1

- szansa na niepowodzenie czaru wtajemniczeń - 10%
Ostatnio zmieniony ndz paź 31, 2010 2:19 pm przez Klebern, łącznie zmieniany 1 raz.
Powód:
 
Murdoc__
Częsty bywalec
Częsty bywalec
Posty: 100
Rejestracja: sob maja 08, 2004 12:05 pm

śr cze 30, 2004 11:35 pm

Witam :>.Wszystkie te przedmioty są zaczerpnięte z Icewind Dale 2 ale zostały mniej lub więcej przeze mnie zmienione. Mam nadzieje że nie łamie praw autorskich :razz:

Pas Beatyfikacji:

Jak to się zdarza ludziom każdy w końcu umiera. No i stary poczciwy kostucha przybył także po stare Tougiego. Arcykapłan świątyni (tutaj wpisać nazwę pasującą do danego świata) Miał jedną szczególną cechę - nosił olbrzymi pas ze szczerego (podobno) złota, który niemalże świecił sam z siebie. Ale wracając do naszej opowieści. Tougi był wielkim kapłanem który bardzo przyczynił się do rozbudowy świątyni, w związku z tym jego następca zrobił mu wspaniały pogrzeb. W testamencie wielkiego kapłan było aby jego wspaniały pas sprzedać, a pieniądze w ten sposób uzyskane przekazać na kościół. Jednak Nowy Arcybiskup postąpił inaczej i pobłogosławił pas Tougiego i rozkazał złożyć go z zwłokami. Jak powszechnie wiadomo zmarłym lepiej się nie przeciwstawiać gdyż stanie się coś złego. Oczywiście ten przypadek nie może być inny. W niecały tydzień po pogrzebie, grobowiec zmarłego sprofanowano a pas został skradziony. ( W razie wątpliwości ? zwłoki Tougiego zostały w całości :> ). Obecnie pas podróżuje z rąk do rąk, od kupca do kupca, jednakże nie cieszy się wielkim zainteresowaniem ze względów na jedną zasadniczą wadę ? w krytycznych momentach pas zaczyna mimo brudów świecić a z jego wnętrza dobiegają stłumione wrzaski... kogo? Są różne teorie.. ale nie będę panu o tym mówił bo jak powiedziałem to są tylko TEORIE. Tak czy inaczej.. kupuje pan ten pas czy nie??

Cechy:

Posiadacz tego pasa jest stale pod działaniem zaklęcia Błogosławieństwo (+1 do trafienia) w związku z czym jest odporny na działanie zaklęcia Zguba.

W czasie skradania w pobliżu wroga (zresztą zależy to od MG) PG dostaje karę -6 do testów skradania.

Nie może być używany przez Złe Postacie.

------------------------------------------------------------

Długi/Półtora ręczny Miecz Szaleństwa "Furia"

Przedmiot Przeklęty. Może być zdjęty jedynie za pomocą Remove Curse lub innych czarów tego typu.

Opis:

Miecz jest nieco dłuższy niż inne bronie tego typu. W miejscu gdzie powinien znajdować się rdzeń znajduje się tylko cienki kanalik. Najdziwniejszą cechą miecz jest jego koniec. Nie wygląda jak u standardowych mieczy (czyli tak -> / ) lecz wydaje się być nieco "stępiony" od nadmiernego używania (końcówka wygląda tak -> /| ). Rękojeść jest długa, zrobiona z skóry dzika, na której znajduje się mnóstwo dziurek o szerokości igły i można to zobaczyć tylko bardzo zręcznym okiem. Miecz jeśli jest się upartym można dzierżyć półtora rącz.

Historia:

Kilka kart wyrwanych z Dziennik?a Avenillon?a.

Japilo nigdy nie był zbyt inteligentny. Także teraz gdy podpisywał kontrakt z tym dziwnym jegomościem w kapturze. Ale mniejsza o to kim jest. Najważniejsza jest umowa. Nieśmiertelność w zmian za służbę.. dożywotnią. No cóż mogło być gorzej.

Teraz gdy nad tym pomyśle to zniósł wskrzeszenie dość dzielnie. Krzyknął tylko raz. Przynajmniej tak mówił Licz. W tym krasnoludzie.. przepraszam - zmarłym krasnoludzie - leży wielki potencjał. Ale bez broni jak każdy i on jest du*a. Licz musi to załatwić.

---------------------------------------

Hm tak jak się spodziewałem. Kolejny iskierka nadziei poszła się... zgasła.

Japilo poległ. A raczej został odpędzony. Skutecznie. Kiedy wreszcie tam dotrę będę mógł się rozprawić z tą inkwizycją.. za dużo z nią kłopotów. Dobrze że pochowali go wraz z całym rynsztunkiem. Może kiedyś coś z tego jeszcze będzie.

Koniec dziennika...

Czy słyszał pan może o Ildurianie?? Na pewno. Kto by nie słyszał. Ale czy zna pan jego historie?? Naprawdę??? Naprawdę pan nie zna!! No to zacznijmy od początku. Mały Ezehier był synem drwala i zielarki. Jak to zwykle bywa miał 4-ke rodzeństwa. Oczywiście wszyscy byli ludźmi. Zawód jego ojca był bardzo niebezpieczny. Mieszkali na skraju puszczy a on musiał ścinać drzewa ale tylko te lepsze gatunki. A te lepsze gatunki były w głębi lasu. A w głębi lasu oprócz drzew mieszkało małe plemię leśnych elfów. Jego ojciec z tego co wiem, zginął przypadkiem, po prostu był w niewłaściwym miejscu w niewłaściwym czasie. Grupka elfów walczyła z wilkołakiem. No i zapewne jakaś zbłąkana strzała trafiła poczciwego, bogu winnego drwala. Jak było naprawdę? To wiedzą tylko elfy. Matka zaniepokojona wysłała najstarszego syna aby poszukał w lesie ojca. Wrócił z smutną nowiną - znalazł ojca... a raczej jego ciało. Pochował je gdyż i tak było już nieco "nadgryzione". Ezehier jako iż był najmłodszy (miał wówczas jedynie 16 lat) wpadł w rozpacz i pobiegł w dotąd nieznaną mu część puszczy aby się wypłakać.. Ojciec nigdy mu jej nie pokazywał i zabronił wchodzić. Po paru dziesięciu minutach drogi natknął się na olbrzymi głaz. Usiadł pod nim i zaczął płakać. (tu jeśli to mówi sprzedawca - Nie pytajcie skąd tyle wiem.. dużo zapłaciłem za te informacje.. ale na szczęście ta grota ostała się do dziś). Ku jego zaskoczeniu głaz ruszył się. Mały Ezehier wyczuł interwencje sił wyższych. Jednakże nie znał dotąd języka na poziomie nawet podstawowym więc nie potrafił przeczytać ostrzeżenia ? ?Kto obudzi tutejsze zło będzie przeklęty po wieki?. W środku oprócz małego grobu i dużej, kamiennej szafy nie było nic. Grobu wolał nie otwierać. A gdyby chłopak umiał czytać dowiedziałby się że grób należy do Japila. W każdym razie, zajął się szafą. W niej znalazł Hełm, Zbroje i miecz. Po założeniu ich poczuł jak zalewa go złość, i z całego serca pragnie zabijać. A że miał powód ? śmierć ojca ? od razu wyruszył w stronę środku lasu. Jako iż chłopak był Jurny i silny (trudne warunki go wyszkoliły) rynsztunek był co najwyżej lekki. Za to gdy tylko zobaczył oprawców swego ojca wpadł w szał i wybił całą wioskę (wiem wiem, pachnie tutaj Star Wars?ami :> ale to nie stąd). Następnie wyruszył w świat aby szerzyć zło i chaos. Po jakimś czasie przyjął imię Ildurian - Posłaniec Demona Avenillon?a. W końcu co się z nim stało? Może Solary się nim osobiście zajęły? Plotka głosi że Ildurain był tak potężny że wezwał na pojedynek boga Prawa, który mimo ogromnej siły przegrywał. Tylko że za Bogiem stał cały kościół a za Ildurianem nikt - dla osoby z którą się witał lub znał była to zazwyczaj ostatnie powitanie lub znajomość. Bóg wykończony wezwał najpotężniejszych kapłanów którzy za pomocą magii Uwięzili Ilduraiana w innej sferze. Jednakże bez rynsztunku... Kapłani się nim zaopiekowali...

Chyba za bardzo się rozpisałem :/

Statystyki broni:

Obrażenia:1k8/1k10 +1k4 (w zależności czy długi miecz, czy półtora ręczny)

Broń jest przeklęta. Gdy Postać ją używa z rękojeścią "wylatują" malutkie kolce o średnicy igieł, które co 5 rundę zabierają 1 PŻ które zostają odesłane do kanaliku. Tam krew przechodzi dziwną ?transmutacje? czyli łączy się z żelazem, dzięki czemu broń zabiera dodatkowe k4 punkty obrażeń.

Może być używany jedynie przez Chaotyczne Postacie

Istnieje 10% szans na wpadnięcie w szał w czasie otrzymywania ciosu. Jednakże tutaj zamiast -2 do AC otrzymuje się -4 AC. Jeśli ten miecz "Nosi" postać gracza, to jesli wpada w szał to MG NIE MÓWI MU o jego aktualnej ilośc HP(chyba jest taki czar :/ ). Tj. może nawet mieć 1 PŻ. Szał trwa do końca walki, a potem postać musi wykonać rzut na wole (DC 15) aby wyzbyć się go do końca. W przeciwnym wypadku atakuje kompanów/NPC'ta (kogoś kto jest najlbiżej). Rzut można powtarzać co runde. Reszta premii pozostaje bez zmian

Cena:???

Czekam na wasze propozycje i uwagi odnośnie obydwu przedmiotów.

P.S. Gdyby ktoś miał ochotę wziąć się za zbroje lub hełm proszę o nadanie im nazw "Zguba" i "Nienawiść". Wszystkie te rzeczy połączone będą dawały "coś" - jakiś bonus do cech
Ostatnio zmieniony ndz paź 31, 2010 2:20 pm przez Klebern, łącznie zmieniany 1 raz.
Powód:
 
Aerion
Częsty bywalec
Częsty bywalec
Posty: 177
Rejestracja: wt gru 28, 2004 2:31 pm

pn sie 02, 2004 6:31 pm

A co wy na to:

SZATA MROCZNEGO

Wiele lat temu jeden z arcymagów Netherilu Sandor "Mroczny" odnalazł sposób nad czerpaniem mocy z planu cieni. By bezpiecznie i "prywatnie" eksperymentować wybudował potężną latającą wieżę. Wynalazł wiele potężnych zaklęć ale zło z planu cienia zawładnęło nim podszeptując mu marzenia o władzy... Sandor zaczął zbierać optężną armię złożoną z legionów cieni z pomocą których chciał opanować Netheril a może i cały Faerun... Jednak armia wymknęła się z pod kontroli i zaatakowała maga...

Uczeń Sandora Ivoril odnalazł ciało maga w komnacie przywołań. Jego skóra wyglądała jakby była stworzona z cienia... Ivoril wyczuł drzemiącą w niej potęgę i zdarł ją z mistrza. Przerobił ją w szatę, którą później nosił. Rzecz jasna nie długo...

Cechy magiczne:

+2 do Int (szata pozwala na pokonywanie ciemności okrywających umysł)

-2 do Rzt (postrzegasz świat trochę inaczej:)

- 2 do Cha (nikt nie lubi chodzących cieni)

+3 do KP

+ 5 do ukrywania

2 razy na dekadzień przyzywa cień (dusza Sandora)

wrażliwość na światło jak u drowów (1 runda oślepienia i kary do ataku)

Klątwa: Przedmiot po dekadniu noszenia stapia się ze skórą. Po miesiącu zsyła na ofiarę koszmary (odpoczynek nie koi ciała i umysłu). Po dwóch miesiącach noszący jest zawieszony między planami (widzi cienie itp.). Po trzech miesiącach wysysa duszę, która zamienia się w cień. Rzecz jasna można się wybrać do planu cieni by ją uwolnić (ale to już pomysł dla MG).

Jeśli ktoś wpadnie na coś ciekawego, co można dodać niech trochę pomoże:) i może coś z tej szaty będzie...
Ostatnio zmieniony ndz paź 31, 2010 2:20 pm przez Klebern, łącznie zmieniany 1 raz.
Powód:
 
Miolo
Częsty bywalec
Częsty bywalec
Posty: 175
Rejestracja: pn cze 21, 2004 11:00 pm

wt sie 03, 2004 12:29 am

Artefakt

Souledge (:mrgreen:)

(Historyjka będzie później :))

Obrażenia: 1k8 +5 (+9 przeciw dobrym postaciom)

+5 do trafienia (+9 przeciw dobrym postaciom)

Krytyk 17-20/*2

Przy krytyku wyzwolony zostaje czar Promień Negatywnej Energii, i miecz zadaje dodatkowo 1k4 obrażeń od elektryczności.

Rzuty przeciw magii śmierci zwiększone zostają o 4 punkty.

Kiedy postać bierze do ręki ten miecz, musi wykonać rzut na wolę (ST=23) lub jej duszę opanowuje chęć niszczenia i zabijania. Automatycznie charakter tej postaci zmieniony jest na zły. Jeśli rzut się powiedzie, postać może odrzucić oręż, lecz przy ponownej próbie dzierżenia go musi wykonać test ponownie. Gdy rzut się nie powiedzie, postać dostaje następujące "modyfikacje" :evil:

1. Charyzma zmniejszona 4 punkty.

2. W walce wpada w prawdziwy berserk. (Nie wiem czy istnieje taka umiejętność, jeśli tak to berserk od miecza jest do niej analogiczny). Berserk utrzymuje się przez całą walkę +15 rund po jej skończeniu. KP postaci zmniejsza się do 13, PW zwiększa o 15 pkt., rzuty obronne zmniejszają się o 5 punktów, +1k6 do obrażeń i +3 do trafienia.

3. Każda dobra postać wyczuje ten miecz. (Nie chodzi o zapach :wink:). Od razu postacie te wiedzą kto ją dzierży i mają z tego powodu następujące bonusy:

+3 do KP przeciw tej osobie

+2 do trafienia tej osoby.

4. Każdy, nawet najmniejszy sprzeciw z jakiejkolwiek strony powoduje u postaci agresję. Musi wykonać rzut na wolę (ST 20) lub wpadnie w berserk :evil: .

5. 1/tygodniowo - W czasie walki, rozwścieczony właściciel miecza może wyssać 1k4 pkt. Budowy na stałe, dodając sobie wynik rzutu do Bd. na czas 10 rund.

6. Miecz, jeśli systematycznie "odżywiany" punktami Budowy, przedłuża życie właściciela o 1k10 lat na każde "wyssanie".

Jak jeszcze coś mi przyjdzie do głowy to poprawie lub dopiszę.

Miecz dawnymi czasy używany był przez strasznego korsarza, niejakiego Cervantesa. Jego imię zostało zapomniane, tak jak historia o jego przeklętym mieczu. Cervantes nękał wszystkie małe wyspy i statki przepływające tuż obok jego kryjówki. Miecz jednak, wpływając na jego psychikę i duszę, sprawił, że pirat wyruszył na kontynent, zabijać. Po paru miesiącach, które naznaczone były krwią setek niewinnych ludzi, do walki z Cervantesem stanął tajemniczy wojownik. Nikt doprawdy nie dowiedział się jego imienia. Krążą pogłoski, że i on stał się ofiarą przeklętego miecza. Cervantes, mimo umiejętności własnych i miecza, przegrał walkę. Nie wiadomo gdzie znajduje się ten miecz teraz...
Ostatnio zmieniony ndz paź 31, 2010 2:21 pm przez Klebern, łącznie zmieniany 1 raz.
Powód:
 
Awatar użytkownika
AdamWaskiewicz
Szef działu
Szef działu
Posty: 5539
Rejestracja: śr lut 05, 2003 1:06 pm

wt sie 03, 2004 9:39 am

Miolo pisze:
KP postaci zmniejsza się do 13,
A jeżeli startowo jest niższe? Czy podnosi się do 13, czy pozostaje bez zmian?

Czy jeżeli postać ma premię z kilku źródeł (pancerz, uniki, odbicie, naturalny pancerz etc.), może wybrać, z jakiego źródłą premie zostają zanegowane przez działanie artefaktu; czy "spadają one" w określonej kolejjności; czy pozostaje to w gestii MG?

Pozdrawiam,

Adam
Ostatnio zmieniony ndz paź 31, 2010 2:22 pm przez Klebern, łącznie zmieniany 1 raz.
Powód:
 
Murdoc__
Częsty bywalec
Częsty bywalec
Posty: 100
Rejestracja: sob maja 08, 2004 12:05 pm

wt sie 03, 2004 10:30 am

Miolo

Jak już ktoś napisał - przedmiot bez histori jest zwykłym Itemem, który moge sobie zrobić w pięciominutowej przerwie w szkole....

Aczkolwiek przedmiot ciekawy, choć troche przypomina Mój miecz... (patrz kilka postów wyzej)
Ostatnio zmieniony ndz paź 31, 2010 2:22 pm przez Klebern, łącznie zmieniany 1 raz.
Powód:
 
Miolo
Częsty bywalec
Częsty bywalec
Posty: 175
Rejestracja: pn cze 21, 2004 11:00 pm

wt sie 03, 2004 11:09 am

Murdoc

Twój przedmiot można zdjąc Remove Curse... Souledge'a nie można :). Przy nieudanym rzucie na wole, miecz zostaje zatrzaśnięty do ręki i pozbyć się go za cholerę nie można :). Co do historii - pojawi się ona niedługo, parę poprawek muszę do niej wprowadzić.

Adam

Jeśli KP jest niższe lub równe 13, zostaje ono takie samo :). W kwestii MG pozostaje z czego odejmie punkty (odbicie, naturalny pancerz, itd. :wink:)
Ostatnio zmieniony ndz paź 31, 2010 2:22 pm przez Klebern, łącznie zmieniany 1 raz.
Powód:
 
Awatar użytkownika
saCOOL
Stały bywalec
Stały bywalec
Posty: 418
Rejestracja: ndz lut 29, 2004 5:53 pm

wt sie 03, 2004 11:59 am

A ja zrobię inaczej :mrgreen:. Najpierw historia (jeszcze nie jest całkowita :mrgreen:) i opis a teraz dopiero proszę o pomoc przy mechanice :mrgreen:.

Nazwy jeszcze nie ma :mrgreen:

Pradawny artefakt. Przeklęta broń o własnej inteligencji, żywiąca się duszami zabijanych wrogów.

Nikt nie wie skąd się wzięła ta dziwna klinga. Wiadomo jedynie, że nie jest zrobiona z żadnego znanego w krainach materiału. Od wieków walczyli nią najpotężniejsi wojownicy, jednak nie można dopatrzyć się na niej najmniejszego nawet uszczerbku. Nigdy również nie wymagała jakiejkolwiek konserwacji. Zawsze była idealnie i nienaturalnie ostra.

Ze szkarłatnego metalu, z jakiego została wykonana, unosi się podczas walki, fioletowy, nienamacalny, bezświetlny ogień. Przedziwne, nieznane runy ozdabiają długie ostrze. Miecz można trzymać zarówno jedną jak i dwiema rękami. Rękojeść jest wspaniale przyozdobiona i doskonale leży w dłoni. Potężna magia wypływająca z tego ostrza, czyni z niego niezwykle lekką i doskonale wyważoną broń, niezależnie od wzrostu czy wagi dzierżącej ją osoby.

Gdy bierzesz miecz do ręki, twoje ciało przeszywa niewyobrażalny ból. ból, jakiego żaden śmiertelnik nie mógłby doświadczyć bez magii zabezpieczającej przed Przedwczesną Śmiercią. Jest to ból fizyczny, który przeszywa wszystkie komórki ciała, coraz bardziej zagłębiając się swojej ofierze. Trwa to kilkanaście sekund, lecz wydaje się być wiecznością. Kiedy ból nagle zaczyna milknąć i zaczynasz uświadamiać sobie, że ta męka nareszcie dobiegła końca, kiedy powracają zmysły oraz świadomość, szybko dochodzisz do tego, że nigdy bardziej się nie pomyliłeś. Z rękojeści miecza wystrzelają promienie energii i niczym macki jakiejś ohydnej istoty, zagłębiają się w dłoni, przedramieniu, ramieniu... Nagle cała ręka aż płonie od ich palącego żaru. Nie jest to jednak ból fizyczny. Pochodzi bardziej z wnętrza samego siebie. Owe macki energii zagłębiają się w duszy swojej ofiary i powoli się w niej "zaczepiają". Po chwili czujesz, że ból, który doświadczyłeś kilka chwil temu, był jedynie kroplą w morzu cierpienia. Gdy twoja dusza jest rozdzierana na strzępy przez demoniczną energie miecza, jedyne czego pragniesz to jak najszybsza śmierć. Jednak mroczna energia klingi nie pozwala ci umrzeć. Zmusza cię do życia oraz całkowitej świadomości swojego niewyobrażalnego bólu. Po kilkudziesięciu sekundach, które wydają się być najgorszymi chwilami twojego marnego życia, magiczny ból powoli zanika. Gdy mija całkowicie, upadasz na ziemię i tracisz przytomność. Budzisz się kilka godzin później, nadal trzymając miecz w rękach. I nagle słyszysz jego niesamowity, mroczny i przerażający głos:

Obudź się i wstań. Niedługo odzyskasz swe zmysły oraz dostaniesz nowe. Od tej chwili jesteśmy jednością...

Miecz zdaje się być idealnie dopasowany do twej dłoni i idealnie wywarzony. Mógłbyś nim władać praktycznie bez wysiłku. Czujesz powracające powoli zmysły i dostrzegasz nowe...

Nagle miecz znowu przemawia:

Jeśli zadasz swojemu wrogowi choćby najmniejszą nawet ranę, ja Naznaczę jego duszę. Od tej pory zawsze będziesz wiedział o nim wszystko: kim był, kim jest, co robi, gdzie się znajduje... Będziesz znał nawet jego najskrytsze tajemnice oraz myśli...

Poza tym rana, którą mu zadasz, nie będzie zwykłą raną. Każdy cios raniący jego ciało, zrani również jego duszę. W tym miejscu jego ciało nigdy się nie zregeneruje, nawet przy pomocy najpotężniejszej magii czy nadnaturalnych zdolności. Jego dusza Naznaczona zostanie na zawsze (aż do chwili Twojej śmierci (porażki w walce), kiedy to wszystkie Naznaczenia ulegną rozproszeniu...). W każdej chwili będziesz mógł korzystać z mocy Naznaczonych, po prostu wysysając ją z nich niezależnie od odległości. Będziesz mógł wykorzystywać Ich jako Magazyny Dodatkowej Energii lub po prostu od razu uśmiercić. Ja wyssie wtedy ich duszę i nigdy już nie będą mogli być Przywróceni. Jak zauważyłeś, przybyło Ci kilka dodatkowych umiejętności. Wykorzystaj je jak najlepiej i daj mi jak najwięcej pożywienia. Pragnę krwi i dusz twoich wrogów...


Do notki poniżej: oj oj oj :mrgreen: przepraszam najmocniej :mrgreen: już poprawiam :mrgreen: jak to dobrze, że ktoś czuwa :mrgreen:. Nie mam pojęcia jak ja to zrobiłem :mrgreen: tak się wczułem w opowieść, że ortografia dla mnie przestała istnieć :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:. Sorki jeszcze raz.
Ostatnio zmieniony ndz paź 31, 2010 2:22 pm przez Klebern, łącznie zmieniany 1 raz.
Powód:
 
Jimmy Ingram
Użytkownik zaawansowany
Użytkownik zaawansowany
Posty: 27
Rejestracja: wt sie 03, 2004 11:35 pm

śr sie 04, 2004 12:07 am

Młot Ziem Jałowych

Broń ta wygląda na niezwykle starą. Drewno trzonka jest sczerniałe, zaś kamienny obuch znaczą liczne ślady odłupań, przez co jego powierzchnia jest chropowata i nieregularna.

Pochodzenie młota nie jest znane. Wiadomo że na przestrzeni stuleci był kilkakrotnie starannie chowany i odnajdywany ponownie. Jego przerażające właściwości sprawiają że jest przedmiotem pożądania wielu plugawych kultów i organizacji.

Obecnie znajduje się on prawdopodbnie w Czarowięzach, w specjalnym pojemniku z polerowanego srebra (które rzekomo neutralizuje działanie artefaktów stworzonych w pradawnych wiekach).

Właściwości:

Gdy Uderzysz młotem w ziemię, przy akompaniamencie diabelskiego syku momentalnie zamieni się ona w step. Drzewa zrzucą liście i usychają, trawa brązowieje zaś najtwardsze nawet kamienie zaczynają się kruszyć.

Powtórne uderzenie powoduje głuche tąpnięcie i sprawia iż ziemia zmienia się w twardą, pomarańczowo-brązową skorupę, La Terre Gaste, Ziemię Jałową. Na takiej powierzchni nie wyrośnie żadna roślina, zaś zwierzęta i owady uciekają zeń gdy tylko mogą. Dodatkowo, na obszarze dotkniętym zaklęciem (działa ono na 10 m kwadratowych, lecz nic nie przeszkadza uderzyć obok, ponownie) nie działa magia z domen Dobra i Natury.
Ostatnio zmieniony ndz paź 31, 2010 2:22 pm przez Klebern, łącznie zmieniany 1 raz.
Powód:
 
Quarion Blass
Użytkownik zaawansowany
Użytkownik zaawansowany
Posty: 41
Rejestracja: ndz lip 04, 2004 11:10 am

wt sie 24, 2004 2:03 pm

Pierścień Bogatego Chłopa

Był sobie kiedyś chłop o imieniu Bartos (nie miałem pomysłu). Spośród innych chłopów wyróżniał się tym że chciał być bogaty, nigdy nie interesowała go praca chłopa. Pewnego razu ów chłop jak zwykle jadąc do miasta na targowisko zaprzyjaźnił się z magiem Astralem. Chłop to wykorzystał i następnym razem poprosił znajomego kowala o wykucie pierścienia. Kowal zgodził się, ale nie za darmo. Chłop sprzedał część majątku, a pieniądze dał kowalowi. Pierścień był zwykły wykonany z brązu, niczym się nie wyróżniał. Poprosił później Astrala o zaczarowanie pierścienia, ten zgodził się od zaraz bez zapłaty ponieważ wiedział że chłop jest biedny. Zaczarowany pierścień wyglądał prawie tak samo z wyjątkiem że miał wykute dwa runy oznaczające cep i monetę. Pierścień dawał codziennie jedną złotą monetę, dlatego po kilku latach Bartos już nie był chłopem. Otrzymał on tytuł szlachcica i dostał swój herb. Po śmierci Bartosa pierścień stracił częściowo swoja moc. Kiedy się nosi ten pierścień dodaje 2 do budowy, i odejmuje 2 od zręczności, ponieważ Bartos był otyły. Owy pierścień daje 1 sztukę srebra co 3 dni. Pierścień daje efekty tylko wtedy gdy jest noszony na wskazującym palcu u prawej ręki. Jeśli się go włoży na inny palec należy na stałe odjąć 3 od budowy.

Wymagania: poziom czarującego 10+, cena 500sz, koszt stworzenia 3000 pd, poziom postaci 12+

Dzięki ShadEnc, zmieniłem tak jak chciałeś.
Ostatnio zmieniony ndz paź 31, 2010 2:23 pm przez Klebern, łącznie zmieniany 1 raz.
Powód:
 
Anonim_1

wt sie 24, 2004 2:16 pm

Quarion Blass pisze:
się nosi ten pierścień obniża o 1 budowę ponieważ Bartos był otyły.
Jeśli był otyły, pierścień powinien raczej dodawać 1 do Budowy, niż odejmować. Zmniejszać natomiast mógłby Zręczność. Wydaje mi się, że najlepszym rozwiązaniem byłoby zmniejszenie o 2 Zr a zwiększenie o tyle samo Bd - bohater ulegałby subtelnej przemianie, która upodabniałaby go do Bartosa.
Ostatnio zmieniony ndz paź 31, 2010 2:23 pm przez Klebern, łącznie zmieniany 1 raz.
Powód:
 
Terai__
Stały bywalec
Stały bywalec
Posty: 381
Rejestracja: czw sty 30, 2003 8:57 pm

czw wrz 02, 2004 8:14 pm

Przeciw-żywioł +1/+2/+3/+4/+5

Nie jest to żadna konkretna broń magiczna, tylko właściwość, której takowej można nadać. Broń przeciw-żywiołu działa jak normalna dopóki nie uderzymy nią w stworzenie związane z żywiołem. Gdy tak uczynimy, broń zacznie się świecić i w następnej rundzie uruchomi swoją magiczną moc. Broń dostaje na pewien czas (4+premia przeciw-żywiołu, rund), modyfikator do obrażeń w wysokości 1-5 (zależnie od premii), z czego obrażenia te zadawane są od żywiołu przeciwnego do żywiołu zaatakowanego wcześniej stworzenia (tak więc należy je podwoić w przypadku ponownego ataku na dane stworzenie). Broń może zadawać obrażenia od różnych żywiołów w przypadku zaatakowania stworzeń kilku różnych żywiołów po kolei.

Koszt: broń z nadaną tą mocą kosztuje tyle samo co broń z premią z usprawnienia od +1 do +5.

Żołnierzyk

Drewniany żołnierzyk - jest to mała drewniana figurka przedstawiająca rycerza stojącego dumnie z mieczem i tarczą. Posiada ona jednak magiczną moc - na życzenie właściciela żołnierzyk potrafi zmienić się w dowolny drewniany przedmiot o wadze nie większej niż 2 kg. Zmienić się więc może w przedmioty typu: stojak na świeczki, flet, kołek itp. Mogą to także być przedmioty z malutkimi fragmentami niedrewnianymi, jak strzała, czy maczuga z kolcami. Po upływie dnia lub na powtórne życzenie właściciela figurka powraca do poprzedniego kształtu.

Żelazny żołnierzyk - jest to mała żelazna figurka przedstawiająca rycerza na koniu z kopią uniesioną do góry i tarczą w drugiej ręce. Nie jest to jednak zwykły żołnierzyk, posiada on bowiem zdolność magicznej zamiany. Na życzenie właściciela żołnierzyk zmieni się w dowolny żelazny przedmiot o wadze nie większej niż 2.5 kg. Może więc być to sztylet, talerz, widelec, nóż, czy nawet puklerz. Po upływie dnia lub na powtórne życzenie właściciela figurka powraca do poprzedniego kształtu.

Ołowiany żołnierzyk- figurka ta nie posiada zdolności podobnych do tych posiadanych przez dwie poprzednie, jednakże także posiada magiczną moc. Jest całkowicie odporna na działanie ognia i gdy właściciel nosi ją w kieszeni zapewnia mu 20% odporności na ten żywioł (obrażenia mu zadane zmniejszają się o tę wielkość). Ze wszystkich trzech jest zdecydowanie najładniejsza i najlepiej wykonana. Ciekawostką jest, że nigdzie nie można znaleźć egzemplarza z obiema nogami, zawsze bowiem brakuje jednej...

Koszt - Drewniany: 800sz; Żelazny: 1200sz; Ołowiany: 2000sz

Cóż, wszelkie komentarze mile widziane.
Ostatnio zmieniony ndz paź 31, 2010 2:23 pm przez Klebern, łącznie zmieniany 1 raz.
Powód:
 
Rend
Wyróżniony
Wyróżniony
Posty: 3065
Rejestracja: sob paź 05, 2002 9:03 pm

ndz wrz 05, 2004 3:24 pm

Terai pisze:
Przeciw-żywioł +1/+2/+3/+4/+5

(...)Broń przeciw-żywiołu działa jak normalna dopóki nie uderzymy nią w stworzenie związane z żywiołem. Gdy tak uczynimy, broń zacznie się świecić i w następnej rundzie uruchomi swoją magiczną moc. Broń dostaje na pewien czas (4+premia przeciw-żywiołu, rund), modyfikator do obrażeń w wysokości 1-5 (zależnie od premii), z czego obrażenia te zadawane są od żywiołu przeciwnego do żywiołu zaatakowanego wcześniej stworzenia (tak więc należy je podwoić w przypadku ponownego ataku na dane stworzenie). Broń może zadawać obrażenia od różnych żywiołów w przypadku zaatakowania stworzeń kilku różnych żywiołów po kolei.  

Koszt: broń z nadaną tą mocą kosztuje tyle samo co broń z premią z usprawnienia od +1 do +5.
Zupełnie nieopłacalne. Maksymalnie dziesięć (w 3.0, w 3.5 siedem) punktów obrażeń za cechę +5 :?: To już lepiej sobie zapakować kilka żywiołów do broni normalnie (Flaming, Frost etc), nie tylko będzie to permanentne, ale też działało na wszystkich.

Albo dać Vorpal, czy Brilliant Energy)...
Ostatnio zmieniony ndz paź 31, 2010 2:23 pm przez Klebern, łącznie zmieniany 1 raz.
Powód:
 
Terai__
Stały bywalec
Stały bywalec
Posty: 381
Rejestracja: czw sty 30, 2003 8:57 pm

ndz wrz 05, 2004 3:38 pm

Może więc wypadałoby zmienić na +2/+4/+6/+8/+10? przy tak samo przyporządkowanych kosztach?
Ostatnio zmieniony ndz paź 31, 2010 2:24 pm przez Klebern, łącznie zmieniany 1 raz.
Powód:
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 7

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości