Zrodzony z fantastyki

 
Filio
Fantastyczny dyskutant
Fantastyczny dyskutant
Posty: 1807
Rejestracja: pt paź 01, 2004 10:17 pm

Dyskusje o filozofii, czyli rozmowy ze Starym Wilkiem

ndz sty 30, 2005 3:26 pm

"Smocze Le¿e", karczma w której przesiaduj± ludzie ró¿nej ma¶ci, ró¿nych pogl±dów, i ró¿nych potrzeb. Wiele ludzi pije browar, i odpoczywa w³a¶nie w tym miejscu. Lecz jeszcze wiêcej dyskutuje na przeró¿ne tematy. Kiedy zapada³ ju¿ wieczór, i s³oñce ¿egna³o siê z karczm±, jaka¶ postaæ zbli¿a³± siê do "Smoczego Le¿a".
By³ on ubrany w bardzo stary, i d³ugi p³aszcz, który zakrywa³ jego chude cia³o. G³owa, chocia¿ niczym nie przykryta, by³a niczym kaptur. Ciemno-srebrne w³osy przykrywa³y twarz wêdrowca, chowaj±c jego m±dr±, i dumn± minê. W rêku trzyma³ krótki kij, który by³ jedynym przyjacielem wêdrowca, i jego pomocnikiem w d³ugich i ciê¿kich podró¿ach.
Chocia¿ Stary Wilk prze¿y³ wiele wiosen, nigdy nie straci³ swojego zapa³u do ¿ycia, i mi³o¶ci do ludzi.
Teraz zmierza³ do karczmy zwanej "Smoczym Le¿em," z zamiarem porozmawiania z lud¼mi z ró¿nych zak±tków ¶wiata.
Niczym widmo, wszed³ do ¶rodka, nie zauwa¿ony i usida³ przy ma³ym stoliku, tu¿ przy ¶cianie. Poprosi³ gospodarza o dzban taniego wina, i rosiad³ siê w twardym, lecz wygodnym krze¶le. Ciep³o ogniska, i gwar ludziska by³ bardzo mi³ym uczuciem dla Starego Wilka. Lubi³ przebywaæ w¶ród ludzi. Po³o¿y³ swój kij obok siebie, i kiedy otrzyma³ wino, i zap³aci³, zacz±³ rozmy¶laæ...
Po kilkunastu minutach, rozgrzany Stary Wilk wsta³, i odszed³ od stolika. Stan±³ na ¶rodku sali, i powiedzia³:
-Jestem Stary Wilk. Mogli¶cie o mnie us³yszeæ, lecz nie musieli¶cie. Jestem bardzo starym wêdrowcem, i jedynym moim celem jest nauczanie m³odych i niedo¶wiadczonych. Moim celem jest pokazanie Wam celu Waszego ¿ycia. Dlatego ci, których drêcz± pytania na temat Waszego ¿ycia, dosi±d¼cie siê do mnie. Mo¿emy porozmawiaæ, i wyt³umaczyæ wszystko - po tych s³owach, wêdrowiec usia³ z powrotem do stolika. W karczmie nasta³a krêpuj±ca cisza. Ci ludzie znali Starego Wilka, tego który naucza³ królów, i doradza³ genera³om najwiêkszych wojsk. Ten który (jak g³osz± legendy) bra³ lekcje od bogów.
Po chwili, wiêkszo¶c ludzi w karczmie podesz³o do Starego Wilka, staraj±c siê byæ jak najbli¿ej Wilka.
Dysukusje siê rozpocze³y...

--------------------------------------------------------------------------------------------------------

Stworzy³em ten temat z celem stworzenia k±cika filozoficznego. Od pewnego czasu interesujê siê filozofi±, i chcia³bym siê z Wami podzieliæ moimi do¶wiadczeniami. Bêdê co jaki¶ czas podawa³ nowe tezy, i zagadnienia, bêdziemy o tym rozmawiali, daj±c swoje opinie, i rozumowania.
Mam nadziejê, ¿e bêdzie to dobry temat dla nas, filozofów :wink:

--------------------------------------------------------------------------------------------------------

Tak na pocz±teczek, podam co¶ lekko strawnego:

"Hedonizm, antyczna teoria utrzymuj±ca, ¿e dobre ¿ycie jest ¿yciem przyjemnym. Filozofowie badaj± takie teoriw jak hedonizm, nie tylko dlatego, ¿e doktryny maj± powa¿ne konsekwencje w ludzkim ¿yciu i rozumieniu ludzkiej natury, ale równie¿ dlatego, ¿e wiele doktryn etycznych, które wydaj± zrazu wiarygodne, jak hedonizm, wynika z dok³adnego namys³u nad cierpieniem spowodowanym jakim¶ brakiem. Czy nie ma sensu mówiæ o "z³ej przyjemno¶ci", tak jak o rzeczy która sprawia nam chwilow± przyjemno¶æ, np. alkohol, ale która mo¿e pó¼niej wywo³aæ bóle, i cierpienie? Je¶li tak, to w jaki sposób dobre ¿ycie mo¿e byæ to¿samione z ¿yciem przyjemnym, skoro dobre istniej± z³e przyjemno¶ci?"

A wiêc co? Dobre ¿ycie=¿ycie przyjemne, tak? Ale to ju¿ nie jest mno¿enie, ¿ycie przyjemne nie równa siê dobre ¿ycie. Poniewa¿ przyjemne ¿ycie jest budowane z rzeczy z³ych i dobrych. To ju¿ zale¿y od cz³owieka, jakie rzeczy s± dla niego przyjemne. Ale nie o to mi chodzi. Jak cz³owiek mo¿e mieæ dobre ¿ycie, je¶li rzeczy które s± przyjemne, zamieniaj± siê w rzeczy które niszcz± ¿ycie. A s± te¿ tacy ludzie, którzy nienawidz± ¿ycia, i jedynie z³e przyjemno¶ci pozwalaj± im uciec od rzeczywisto¶ci, i mieæ dobre ¿ycie. Ale co potem? Potem ¿ycie zamienia siê w piek³o. Przyk³ad=narkotyki. Czy jest to naprawdê dobre ¿ycie? I z jakiej perspektywy na to patrzeæ?
Nie bêde pisa³ wszystkiego co o tym my¶lê, bo naprawdê chcia³bym pos³uchaæ waszych opinii :)
Powodzenia

Pozdrawiam
Filio
 
Filio
Fantastyczny dyskutant
Fantastyczny dyskutant
Posty: 1807
Rejestracja: pt paź 01, 2004 10:17 pm

ndz sty 30, 2005 7:48 pm

Szkoda ¿e nikt nie chce uczestniczyæ w dyskusji.... :(
Czy naprawdê nie ma ¿adnych filozofów na tej stronce?

Filio
 
Terai__
Stały bywalec
Stały bywalec
Posty: 381
Rejestracja: czw sty 30, 2003 8:57 pm

ndz sty 30, 2005 7:53 pm

Drogi Filio, s± dwie rzeczy.
Widzisz, jedna to to, ¿e nie ka¿demu wielbicielowi filozofii chce siê rozmawiaæ o tym w tym temacie.
Druga rzecz, to to, ¿e nie zdziwi³bym siê gdyby nie by³o ¿adnego filozofa na tym forum. Mo¿na sobie czasem pofilozofowaæ na ró¿ne sposoby, ja tak nawet lubiê czasem. Ale ani ja, ani Ty, ani wiêkszo¶æ inni nie zas³uguj± na miano filozofa.
 
Filio
Fantastyczny dyskutant
Fantastyczny dyskutant
Posty: 1807
Rejestracja: pt paź 01, 2004 10:17 pm

ndz sty 30, 2005 8:05 pm

Ale ani ja, ani Ty, ani wiêkszo¶æ inni nie zas³uguj± na miano filozofa.


Dlaczego tak mówisz? Widocznie nie znasz znaczenia tego s³owa. Wiedz mój drogi Terai, ka¿dy z Nas jest filozofem, poniewa¿:
Ka¿dy z nas ma w sobie takiego filozofa, my¶l±cego nad sensem ¿ycia. Tylko to ju¿ zale¿y w jakiej ilo¶ci :wink:
My¶lê, ¿e Bukwa jest zaintersowany filozofi±. Mo¿e Ojciec Admin siê przy³±czy. Ja poczekam, bo ja wprost lubiê na ten temat rozmawiaæ.
Nie bój siê. Jestem filozofem.
Filozof to nie zawód, ka¿dy nim jest.

Pozdrawiam
Filio
 
Bjorn Westlander
Zespolony z forum
Zespolony z forum
Posty: 686
Rejestracja: sob lis 29, 2003 2:11 pm

ndz sty 30, 2005 10:07 pm

Po pierwsze, to nie stary wilk, tylko potykaj±cy siê o w³asne ³apki szczeniak.
Czy nie ma sensu mówiæ o "z³ej przyjemno¶ci",
Rany...Jakby¶ naprawdê zna³ siê na filozofii, to wiedzia³by¶, ¿e ten temat wa³kuje siê ju¿ od staro¿ytno¶ci. Podzia³ na przyjemno¶ci z³e i dobre by³ ju¿ u Platona.
 
Xeratos
Nowy użytkownik
Nowy użytkownik
Posty: 7
Rejestracja: pn sty 24, 2005 6:25 pm

ndz sty 30, 2005 10:13 pm

My¶lê Terai ¿e nie masz racji popieram my¶lenie Filio ma racjê. Ka¿dy w tych czasach jest filozofem !!!!
 
DeathWing
Użytkownik zaawansowany
Użytkownik zaawansowany
Posty: 72
Rejestracja: pn maja 19, 2003 10:31 pm

ndz sty 30, 2005 11:07 pm

by³ pewien temat powi±zany z piaskownic± ;) popatrzcie kilka stron wczesniej bo temat ¶pi...
 
Bjorn Westlander
Zespolony z forum
Zespolony z forum
Posty: 686
Rejestracja: sob lis 29, 2003 2:11 pm

pn sty 31, 2005 1:05 pm

Ka¿dy w tych czasach jest filozofem
Taaa, czy chcesz, czy nie chcesz, filozofujesz... :P
"'coz you don't see with your eyes, you perceive with your mind..." - Gorillaz
"The only thing I understand is what I feel..." - Static-X

Aha, i jeszcze jedno: "Ja siê nie znam na filozofii? Synku, znam siê na filozofii!"
 
Filio
Fantastyczny dyskutant
Fantastyczny dyskutant
Posty: 1807
Rejestracja: pt paź 01, 2004 10:17 pm

pn sty 31, 2005 1:32 pm

Bjorn, nie psuj tematu, pliz.
Kurcze, tak± mia³em nadziejê, ¿e chocia¿ TUTAJ bêdzie mo¿na pofilozofowaæ, lecz có¿?
Nic na to nie poradzê...

Pozdrawiam
Filio
 
Awatar użytkownika
Hekatonpsychos
Moderator
Moderator
Posty: 1695
Rejestracja: wt mar 07, 2006 10:05 pm

pn sty 31, 2005 2:17 pm

Pomijając już fakt, ze kilka wątków poświęconych w ten, czy inny sposób rozumianej filozofii jest na tym Forum, to znów wrócę do wałkowanego przeze mnie w innym temacie problemu z rozumieniem słowa "filozofia".
Wg mnie, i wielu innych, znacznie mądrzejszych osób, filozofia rozwija sie w tej chwili dwutorowo. Z jednej strony, tym mianem określane są wszelkiego typu rozmowy "przy piwku i fajkach" które nie dotyczą polityki, panienek ani samochodów ;) Z drugiej strony jest to dziedzina nauki, gdze poważni Panowie z poważnymi minami zajmują się poważnymi - w ich mniemaniu - sprawami. Większość "szarych ludków" nie rozumie zazwyczaj, co też Ci powazni Panowie mają do powiedzenia i skłania się raczej ku "piwno-szlugwej dyskusji pubowej".
Co to jednak ma wspólnego z powyższym wątkiem? Ma i to całkiem sporo. Otwierasz wątek bardzo fajnym - przynajmniej wg mnie - "intrem". Jest sfabularyzowane, ciekawie napisane, z "jajem' i co najważniejsze - z pomysłem. Po przeczytaniu "wstępu" i tematu jestem pewien, ze będzie on dotyczył karczemnych dyskusji o tym i o owym ;)
A tutaj psikus. Kilka linijek niżej czytam bowiem niemal słownikowa definicję "hedonizmu", która nijak się ma do 'wstępu". Ja osobiście czuję dysonans i zgrzyt, co sprawia, że nie za bardzo wiem, o czym, i jak, miałbym z Tobą rozmawiać. Mogę oczywiście 'zarzucić' mini (maxi?) wykładzik o hedonizmie w starożytności, bo mam ku temu spore predyspozycje (ćwicze hedonizm w praktyce i teorii :lol:) albo... Podyskutować z niektórymi twierdzeniami tak, jakbym siedział w pubie.
Przyznam jednak szczerze, że w pubie zazwyczaj milczę (słucham), gdy moi szanowni Koledzy dyskutują na "filozoficzne" tematy. Wykłady zaś zostawiam sobie na zajęcia w szkole ;)
I jestem w kropce ;)
Na tym Forum wykorzystuję okruchy swojego wykształcenia, by zaadoptwać je na potrzeby eRPeGowej pasji. Czy mi się udaje, oceniają Czytelnicy.
Czemu jednak tylko w ten sposób? Ponieważ raczej nie widzę szans na utrzymanie tematu o filozofii "samej w sobie" w tym miejscu. Dlaczego? Ponieważ jest ona - filozofia w pubowym rozumieniu - obecna w lwiej części tematów samej filozofii niedotyczących.
I tak zapewne pozostanie :)
Pozdrawiam.

Do notki Filio poniżej:
Czekam :)
Spodziewaj się mnóóóóstwa pytań i wątpliwości :twisted:
 
Filio
Fantastyczny dyskutant
Fantastyczny dyskutant
Posty: 1807
Rejestracja: pt paź 01, 2004 10:17 pm

pn sty 31, 2005 2:38 pm

Hekatopsychos, bardzo ¿e¶ mi pomóg³, swoj± krytk±...
A czy mo¿esz masz jakie¶ pomys³y na rozwiniêcie tego tematu w dobr± stronê?

Pozdrawiam
Filio
 
Awatar użytkownika
Hekatonpsychos
Moderator
Moderator
Posty: 1695
Rejestracja: wt mar 07, 2006 10:05 pm

pn sty 31, 2005 2:55 pm

<!--QuoteBegin-Hekatopsychos+-->
Hekatopsychos pisze:
<!--QuoteEBegin-->raczej nie widzę szans na utrzymanie tematu o filozofii "samej w sobie" w tym miejscu. Dlaczego? Ponieważ jest ona - filozofia w pubowym rozumieniu - obecna w lwiej części tematów samej filozofii niedotyczących.


Tak napisałem i zdania nie zmieniam. Widzisz zresztą reakcje Czytelników. Najwyraźniej nie chce Im się rozmawiać tutaj na tak 'abstrakcyjne tematy. Nie wiem więc, jak móglbym Ci pomoc.
Bjorn, który ma, zdaje się, filozoficzne wyksztalcenie (a w każdym razie je zdobywa) bardzo "zjechał" Twój pomysł. Elvro - czyli drugi Forumowicz-student filozofii, którego znam, nie udziela się w tej chwili na Forum. :roll: Ja z kolei nie uważam się za filozofa ;)
Nie wiem więc, czy masz szansę liczyć na "merytoryczne" wsparcie... Może jakiś doświadczony, znany i lubiany Forumowicz się zainteresuje i pociągnie za sobą nowych dyskutantów. Tak, czy inaczej pozostaje czekać :)
Pozdrawiam.

PS. A moze spróbujesz opowiedzieć w ty wątku o swojej "filozofii życia", bez odwoływania się do opracowań i wzorców? Jesli zainteresujesz swoim wywodem innych, moze Oni także postanowią się włączyć do dyskusji i sami podzielą się z Tobą swoimi spostrzeżeniami, wnioskami? :D
 
Terai__
Stały bywalec
Stały bywalec
Posty: 381
Rejestracja: czw sty 30, 2003 8:57 pm

pn sty 31, 2005 9:23 pm

Dobrze znam znaczenie tego s³owa. Filozofem nie jest siê ot tak. Tobie siê wydaje, ¿e spytasz o to sk±d jest ¿ycie i ju¿ jeste¶ filozofem. Gruuubo siê mylisz. Niedawno mia³em o tym wrêcz lekcjê i je¶li jeste¶ filozofem to daj mi tu jaki¶ sensowny dowód. Powiedz mi co wymy¶li³e¶.


Poza tym, mo¿na interesowaæ siê filozofi± i wiedzieæ o niej wszystko i nie byæ przy tym filozofem, nie myl tych dwóch rzeczy.
 
Filio
Fantastyczny dyskutant
Fantastyczny dyskutant
Posty: 1807
Rejestracja: pt paź 01, 2004 10:17 pm

pn sty 31, 2005 9:42 pm

A wiêc zacznê tutaj wypisywaæ moje filozoficzne powa¿ania, a wy czujcie siê wolni je komentowaæ. Tylko nie dzisiaj.
Napiszê wtedy, kiedy bêde mia³ wenê i czas :)

Pozdrawiam
Filio
 
Ziemniak0r
Stały bywalec
Stały bywalec
Posty: 327
Rejestracja: śr lis 05, 2003 4:28 pm

śr lut 02, 2005 7:43 pm

Za ka¿dym razem gdy zaczynasz w±tpiæ, za ka¿dym razem gdy stajesz na chwile w potoku codzienno¶ci i zastanawiasz siê "a na cholerê?" stajesz siê filozofem. To w koñcu "umi³owanie m±dro¶ci". Swoj± przygodê z filozofi± zacz±³em jaki¶ czas temu. Ale dopóki czytasz tylko pogl±dy innych, ¶cie¿ki ¿yciowe, którymi pod±¿a³ ju¿ kto¶ inny i tylko je spisa³ nie staniesz siê filozofem. Najlepiej porównaæ to do wielkiej biblioteki. Wchodzisz, czytasz wszystkie ksi±¿ki, a nastêpnie wychodzisz drzwiami, które sam zbudujesz. I g³ównie o to w tym chodzi, o szukanie w³asnej drogi.
¯eby nie by³o OT: przyjemno¶æ to pojêcie wzglêdne, zale¿ne od ka¿dego cz³owieka. Hedoni¶ci po czê¶ci mieli racjê - przyjemno¶æ jest dobra. Nie pamiêtam jednak, ¿eby kto¶ przez ca³e ¿ycie odczuwa³ przyjemno¶æ. Tak samo pojêcie "dobre ¿ycie". Drwal, który zetnie parena¶cie drzew siekier±, sprzeda je i potem kupi sobie piwo bêdzie uwa¿a³ swoje ¿ycie za dobre. Biznesmen w Abu-Dabi mo¿e s±dziæ inaczej. Niemniej jednak, je¶li kto¶ jest w stanie utrzymaæ to uczucie przez ca³e ¿ycie bêdzie szczê¶liwy.
Co do narkomanów - przyjemno¶æ czuj± tylko bezpo¶rednio po "u¿yciu". Potem coraz krócej i krócej... Ale jak powiedzia³em, niektórzy ¿ycie w bagnie mog± uznaæ za przyjemno¶æ. Nie nam to os±dzaæ.
 
Awatar użytkownika
Hekatonpsychos
Moderator
Moderator
Posty: 1695
Rejestracja: wt mar 07, 2006 10:05 pm

śr lut 02, 2005 10:43 pm

<!--QuoteBegin-Ziemnia0r+-->
Ziemnia0r pisze:
<!--QuoteEBegin-->Za każdym razem gdy zaczynasz wątpić, za każdym razem gdy stajesz na chwile w potoku codzienności i zastanawiasz się "a na cholerę?" stajesz się filozofem.


Trzeba sobie uzmysłowić, że ten sposób filozofowania znany jest praktycznie od XVII wieku (dokładnie od ok. 1628/9 roku - kiedy Kartezjusz napisał "Medytacje o pierwszej filozofii"). Wcześniej (chociaż później także) filozofia stawiała sobie za cel rozwiązywanie pewnych problemów. Była kwestia, pojawiało się pytanie, na które należało udzielić pełną i ostateczną odpowiedź. Pogląd, iż filozofia to swoisty 'generator pytań' jest stosunkowo świeży jeśli wziąć pod uwagę ponaddwuipółmilenijną tradycję filozoficzną. Czy to dobrze, czy źle, trudno powiedzieć. Jedni mówią, że filozofia jest jak wino, inni zaś porównują ją do chleba (powszedniego) ;)
Jedno jest pewne, historia się nie myli, a gdy już błąd popełni... Bardzo słono za niego płaci. Czym zapłaci i czy zapłaci w ogóle w tym wypadku? nie wiem, wiem natomiast że filozofowie dawno już przestali zabierać się za jakieś poważne problemy, a ich specjalizacją stało się ich (problemów rzecz jasna) namnażanie. Tymczasem zadanie pytania, zdziwienie jest absolutną podstawą, 'minimum socjalnym', na jakie może sobie pozwolić filozof. Oczywiście, trafne i zasadne zadane pytanie więcej jest warte w oczach filozofa niż tysiąc nędznych odpowiedzi, ale... Na pytaniu filozofia sie nie kończy. Filozofia się tam zaczyna.
Podsumowując swój krótki wywód, Kartezjusz dobrze zauważył (choć wielu twierdziło tak przed Nim), że zdziwienie, zwątpienie, krytyka powinna stanowić trzon filozofowania. Gorzej jednak wyszło mu wyciągnięcie konsekwencji. Nie zauważył bowiem jednego. Kiedy zwątpisz we wszystko (a da się we wszystko zwątpić) - nie zostanie Ci nic. A z 'niczego' trudno zbudować 'cokolwiek'. No chyba, że podobnie jak wielu współczesnych 'filozofów' uważacie, że filozofia jest tym właśnie - niczym.*

* postanowiłem, że na ile mi czas pozwoli, będę komentował, prowokował i odpisywał na pojawiające się tutaj wypowiedzi. Może 'swoimi herezjami' zmobilizuję kilku profesjonalistów do odzewu w tym wątku ;) A może wzbudzę w dyskutantach chęć podzielenia się swoimi refleksjami :)

Pozdrawiam.

Do notki poniżej:

I myśle ze te forum to dobry pomysł tylko na razie wiekszosc czytelników odstrasza powaga tego co się tu pisze a filozofia nie musi byc taka moze byc zabawna i odbiegac od realnego swiata.


Skoro pisałeś rozprawki na temat filozofii, to powinieneś wiedzieć, że nawet poważna często odbiega od 'realnego świata' :lol:
A co do filozofii zabawnej... Cóż, Pani, która pojawiła się w Boecjuszowej "De consolatione Philosophiae" do najzabawniejszych nie należała ;) Nie zmuszaj Damy, która ma dwa i pół tysiąca lat z górką do pląsów i śmiechu. Jej bardziej przystoi fotel bujany i lampka wytrawnego, czerwonego wina w dłoni (a może soku malinowego? ;) )
 
chajlo90
Częsty bywalec
Częsty bywalec
Posty: 178
Rejestracja: wt lis 23, 2004 2:25 pm

czw lut 03, 2005 1:06 pm

Nawet mo¿e bym podyskutowa³ na pewne tematy. Ale niech Filio siê bardziej przy³o¿y i poda jaki¶ ciekawy bli¿szy wspó³czesno¶ci temat. Bo s³ysz±c o antyku i filozofach tego okresu przypominaj± mi siê rozprawki które pisa³em, a nie s± to przyjemne wspomnienia. I my¶le ze te forum to dobry pomys³ tylko na razie wiekszosc czytelników odstrasza powaga tego co siê tu pisze a filozofia nie musi byc taka moze byc zabawna i odbiegac od realnego swiata.
 
Filio
Fantastyczny dyskutant
Fantastyczny dyskutant
Posty: 1807
Rejestracja: pt paź 01, 2004 10:17 pm

czw lut 03, 2005 1:24 pm

Dlaczego WY nie podacie jakiego¶ w±tka? Wszystko jest tu dozwolone :wink:

Pozdrawiam
Filio
 
chajlo90
Częsty bywalec
Częsty bywalec
Posty: 178
Rejestracja: wt lis 23, 2004 2:25 pm

czw lut 03, 2005 1:47 pm

To TY jeste¶ od wymy¶lania w±tków przeciêtnemu czytelnikowi nie bêdzie sie chcia³o my¶lec nad tematem. Taka jest prawda ¶wiat to nie tylko filozofowie, ale i normlani ludzie co zyja swoim ¿yciem i ani my¶l± dyskutowaæ o tym co prze¿yli lub nad swoimi dylematami. Ja na przyk³ad my¶le zawsze co jest po naszej ¶mierci bo przecie¿ ja jestem pêpkiem ¶wiata ze swojego punktu widzenia. Czy czasem kiedy ja zgine ca³y ¶wiat zginie, czy to nie matrix?
 
Christopher__
Zespolony z forum
Zespolony z forum
Posty: 1204
Rejestracja: pt lis 26, 2004 7:23 pm

czw lut 03, 2005 2:03 pm

Tego za ¿ycia siê nie dowiesz, taka prawda. Wiêc tutaj rzeczywi¶cie mo¿esz sobie pofilozofowaæ.
 
chajlo90
Częsty bywalec
Częsty bywalec
Posty: 178
Rejestracja: wt lis 23, 2004 2:25 pm

czw lut 03, 2005 2:33 pm

Ale jak widaæ Filio musi zarzuciæ jaki¶ temat do dyskusji i w³a¶ciwie nim pokierowaæ bo co ja moge sobie b±kn±æ jaki¶ w±tek, ale czy kto¶ bêdzie chcia³ o nim gadaæ?
 
Rish
Częsty bywalec
Częsty bywalec
Posty: 190
Rejestracja: śr cze 30, 2004 12:00 pm

czw lut 03, 2005 2:37 pm

Ekhem..

Pragn±³bym zauwa¿yæ, ¿e temat ten mimo wszystko siê rozwija, wiêc nie widzê powodu do wiêkszych zmartwieñ...

Wygl±da natomiast na to, ¿e forumowicze legn± bardziej do dyskusji i "minisprzeczek" ni¼li do "nudnej filozofii" (która to o wiele ciekawsza wystêpuje tak¿e w innym - równie¿ twoim Filio temacie pt. 2012- Koniec ¶wiata ...

Je¿eli jednak tak bardzo chcia³by¶ utrzymaæ twój nowy twór "Dyskusje o filozofii, czyli rozmowy ze Starym Wilkiem" to nale¿a³oby na pocz±tek znale¼æ osobê, która wyró¿nia³aby siê innymi pogl±dami od forumowej reszty... (Sukces gwarantowany!)

Wszystko w twoich rêkach Filio!...

Pozdrowienia – Rish
 
chajlo90
Częsty bywalec
Częsty bywalec
Posty: 178
Rejestracja: wt lis 23, 2004 2:25 pm

sob lut 05, 2005 6:24 pm

Rish twoje s³owa mia³y daæ nadzieje a chyba zniechêci³y Filia. Ju¿ filozofuj±c bo w koñcu od tego jest to forum sta³e¶ siê grabarzem, a nie lekarzem dla tej dyskusji i tego tematu. Taka dygresja ma³a z mojej strony :D
 
Abaddon__
Częsty bywalec
Częsty bywalec
Posty: 216
Rejestracja: śr cze 18, 2003 3:30 pm

pn lut 07, 2005 6:30 pm

Chcecie kogo¶, kto ró¿ni siê pogl±dami od reszty forumowiczów? Oto jestem.

S±dzê zatem, ¿e:
- wyk³adanie aksjomatów uczniom w gimnazjum jest ogromnym b³êdem;
- raz na zawsze nale¿y oddzieliæ ontologiê od metafizyki;
- aksjologia nie powinna zajmowaæ siê zagadnieniami estetycznymi, a jedynie etycznymi;
- jedyn± s³uszn± teori± epistemologiczn± jest umiarkowany aposterioryzm.

No to co - zgadzacie siê ze mn±? A teraz na powa¿nie. Wracaj±c jeszcze na chwilê do filozofii i zdania o tym, ¿e filozofem mo¿e byæ ka¿dy.
Z Waszego punktu widzenia, mo¿e i tak. Z punktu widzenia filozofii (a chyba o niej tutaj rozmawiamy) do tej szlachetnej nauki trzeba mieæ:
a) wiedzê w postaci historii filozofii;
B) narzêdzie do uprawiania filozofii w postaci znajomo¶ci praw logiki.

Przyznajê siê, ¿e u mnie z tym drugim jest ¶rednio, ale ostatnio przysiad³em do logiki i chyba bêdzie dobrze. Dokonajcie zatem rewizji swoich umiejêtno¶ci, a pó¼niej mo¿emy siê wzi±æ za rozwa¿ania.
Mogê chyba liczyæ na to, ¿e je¶li kto¶ nie umie p³ywaæ, to najpierw pójdzie na basen, a nie rzuci siê w ¶rodek zawodów p³ywackich na otwartym morzu?
 
chajlo90
Częsty bywalec
Częsty bywalec
Posty: 178
Rejestracja: wt lis 23, 2004 2:25 pm

pn lut 07, 2005 7:51 pm

Tylko jeden ma³y problemo Filio musi zarzuciæ temat do rozwa¿ania chyba ¿e sami musimy sobie znale¿æ bowiem twórce nie obchodzi jego dzie³o. A ¿e ja dzi¶ nie mam weny to ty wymy¶l jaki¶ temat do rozwa¿añ.
 
Ziemniak0r
Stały bywalec
Stały bywalec
Posty: 327
Rejestracja: śr lis 05, 2003 4:28 pm

pn lut 07, 2005 8:30 pm

Abaddon - jak s±dzisz, to mo¿e podasz dlaczego tak s±dzisz? Piszesz, ¿e to powinno byæ takie, to takie, a nawet wiesz co powinno byæ s³uszne i prawdziwe!

Z punktu widzenia filozofii? Zdawa³o mi siê, ¿e to my j± tworzymy, nie na odwrót. A wiêc w jaki sposób co¶, co kszta³tujemy sami mo¿e wymagaæ od nas czegokolwiek? Oprócz konsekwencji w dzia³aniach?

Co do basenu - a jak kto¶ po prostu siê unosi na powierzchni, bo tak siê po prostu dzieje w naszym ¶wiecie? Wyrzuc± mnie z basenu?
 
Awatar użytkownika
Hekatonpsychos
Moderator
Moderator
Posty: 1695
Rejestracja: wt mar 07, 2006 10:05 pm

pn lut 07, 2005 9:56 pm

No nic, najpierw zbaraniałem, potem uśmiałem się do łez a pod koniec zamyśliłem... Tak, tak, piszę o notce Panny (mam nadzieję, że nie popełniłem gafy ;) ) Abbadon.
Aby być filozofem potrzebna jest wiedza na temat historii filozofii i znajomość logiki. Fakt - i jedno i drugie uczyni z człowieka całkiem sprawnego 'wyrobnika'. Przyznam szczerze, że jest to niezbedne minimum dla absolwenta wydziału filozofii - odmienną sprawą jest oczywiście jakośc tej wiedzy ;) Ale...
Czy to czyni z kogoś filozofa? Sądze, że nie. Więcej nawet, jestem tego pewien ponad wszelką wątpliwość. Dlaczego? Ano dlatego, że pomimo podstawowej znajomości historii filozofii i logiki nie jestem filozofem. Osoba, która zna na pamięć wstep do "Rozprawy o Metodzie" Descartes'a albo przeczytała wszystkie Dialogi Platona oraz połowę Corpus Aristotelicum wcale nie jest 'lepszym' filozofem niż osoba bez takiego wyksztalcenia. Taka osoba będzie znacznie gorszym logikiem, okropnym patałachem na polu historii filozofii, ale czy od razu kiepskim filozofem? Chyba nie.
Ornitolog nie musi umieć latać, głosi puenta jednej z anegdot o filozofach. Osoba o wykształceniu filozoficznym, wcale nie musi umieć folozofować. A My tutaj 'filozofujemy' właśnie, a nie 'rzygamy erudycją'. Na 'rzyganie' będzie jeszcze czas - dla tych, którzy zdecydują się / zdecydowali na zajęcie się filozofią zawodowo.
Pozdrawiam.

PS. Droga Panno Abbadon :D Wypisywanie tego typu 'mądrości' na Forum, którego współtwórcą jest mgr filozofii może być bardzo, ale to bardzo niebezpieczne ;) :lol:
 
Awatar użytkownika
Darkhan
Częsty bywalec
Częsty bywalec
Posty: 233
Rejestracja: wt cze 20, 2006 10:08 pm

pn lut 07, 2005 10:40 pm

Temat jużbył, zwął sie piaskownica filozoffi, jak ktoścche porozmawiać o filozofii na pozimoie mmaturalnej kalsy + włane zainteresowanie, to bardzo chętnie :D
 
jozi02
Użytkownik zaawansowany
Użytkownik zaawansowany
Posty: 49
Rejestracja: sob paź 02, 2004 4:04 pm

pn lut 07, 2005 10:50 pm

Wed³ug mnie najlepszym tematem do rozpoczecia dyskusji o filozofi mo¿e byæ filozofia Marksistowska.
to nale¿a³oby na pocz±tek znale¼æ osobê, która wyró¿nia³aby siê innymi pogl±dami od forumowej reszty


A wiêc tak, co do filozofi Marksistowskiej, to ja osobi¶cie uwa¿am ¿e Komunizm (ten który dzi¶ jest nazywany Utopj±) w koñcu nadejdzie, i niema sensu jego nadej¶cie przy¶pieszaæ czy opó¼niaæ poniewa¿ i tak to nic nieda. Dlaczego wiêc dzi¶ niema ¿±dnego pañstwa socjalistycznego kto¶ zapyta? Ano poniewa¿ moim zdaniem ludzko¶æ niedojrza³a do czego¶ tekigo jak realny komunizm. pozatym ¿eby da³o sie wprowadziæ prawdziwy komunizm, musi byæ on wprowadzony na ca³ym ¶wiecie, ¿eby by³ wolny obieg wszystkich niezbêdnych surowców, pozatym trzeba poczekaæ by kraje trzeciego ¶wiata, dogoni³y czo³ówke, poniewa¿ równie¿ ¿eby wprowadziæ Komuznim wszystkie regiony ¶wiata musz± mieæ zbli¿ony poziom ekonomiczny.
Je¶li kto¶ ejst zainteresowany polemik± to zapraszamy.

ps. przepraszam za g³upie b³edy, ale ejstem zmêczony, s³owo "wed³ug" uda³o mi siê napisaæ za 6 razem.
 
Awatar użytkownika
Darkhan
Częsty bywalec
Częsty bywalec
Posty: 233
Rejestracja: wt cze 20, 2006 10:08 pm

pn lut 07, 2005 10:57 pm

Po drugiej stronie stoi Nietzsche :D
Kult jednostki, kult nadczłowiek, którym należy się stac, kto twierdzi zę to to samo co hitler jest w mojej opinii bardzo krótkowzroczny, Nietzsche mówił raczej o tym ze każdy może być nadczłowiekiem, ogolnie rzecz biorąc można owiedzieć o dążeniu do doskonałości ... :D

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość