Zrodzony z fantastyki

 
Tharivol__
Częsty bywalec
Częsty bywalec
Posty: 203
Rejestracja: pt cze 04, 2004 5:10 pm

czw lut 17, 2005 1:22 pm

Wiem, ¿e orka to ssak. Mówi±c ryba mia³em na my¶li to, ¿e ¿yje w wodzie. Niby jak mia³em napisaæ: bo orki mog³yby byæ mylone z wodnymi ssakami z rodziny waleni?
 
Haer
Wyróżniony
Wyróżniony
Posty: 5081
Rejestracja: ndz paź 17, 2004 4:30 pm

czw lut 17, 2005 1:42 pm

Niby jak mia³em napisaæ: bo orki mog³yby byæ mylone z wodnymi ssakami z rodziny waleni?


po prostu z waleniami...ale ok uspokoi³e¶ mnie <przestaje siê za³amywaæ i optymistycznie spogl±da na nadchodz±ce chmury burzowe...>
 
Ziemniak0r
Stały bywalec
Stały bywalec
Posty: 327
Rejestracja: śr lis 05, 2003 4:28 pm

czw lut 17, 2005 4:23 pm

Dziwne (dla mnie) s³owo: miecz pó³torarêczny. Czy kto¶ mia³by czas i wyja¶ni³ mi czemu to tak siê nazywa? Chodzi mi o "pó³torarêkê" :D.
edit: Oczywi¶cie oprócz tlumaczenia, ze "to jest krotsze od zweihandera ale dluzsze od zwyklego"
 
Awatar użytkownika
Herr Bata
Zespolony z forum
Zespolony z forum
Posty: 727
Rejestracja: pt kwie 09, 2004 9:01 pm

czw lut 17, 2005 5:34 pm

Z Wikipedii:
Określenie półtoraręczny wzięło się od specyficznego dla tej klasy mieczy sposobu trzymania: jedna dłoń na rękojeści tuż pod jelcem, a druga w połowie na rękojeści i w połowie na głowicy.
 
Ilithandiir
Stały bywalec
Stały bywalec
Posty: 311
Rejestracja: czw wrz 30, 2004 6:32 pm

czw lut 17, 2005 7:28 pm

<!--QuoteBegin-Ymir+-->
Ymir pisze:
<!--QuoteEBegin-->
Najgorsze jednak jest to jak kto¶ powie: elfowie.


nieprzezy³bys ani jednej ksia¿ki DragonLance :P


gnomy – skrzaty;  
krasnoludy – kar³y;  
krasnoludy ¿lebowe – prymitywne skrzaty b±d¼ prostackie kar³y;  
Otch³añ – Abyss;  
kenderzy – Kenderyjczycy;  
rycerz Miecza – rycerz Sword
Król-kap³an – Kingprist;  
Wie¿a Najwy¿szego Klerysta – Wysoka Wie¿a Clerist;  
wódka Dwarf - spirytus krasnoludzki


Hehe, masz racjê :wink:
Musia³em przemieniæ siê w lisza po tym wszystkim :lol:
I teraz nawet Darklord mi nie podskoczy 8)

Ale na serio: te t³umaczenia s± okropne! Ciekawe, ile czasu ten kto¶ uczy³ siê angielskiego...?
 
Skie__
Stały bywalec
Stały bywalec
Posty: 435
Rejestracja: sob cze 14, 2003 1:37 pm

czw lut 17, 2005 9:18 pm

Znajmo¶æ angielskiego a umiejêtno¶æ t³umaczenia to dwie ró¿ne sprawy. Mo¿na ¶wietnie znaæ jêzyk obcy - zarówno w mowie, jak i pi¶mie - lecz miernie t³umaczyæ. Lecz wielu ludzi nie zdaje sobie z tego sprawy - nawet sami domoro¶li t³umacze :)
 
Awatar użytkownika
Havelock
Stały bywalec
Stały bywalec
Posty: 438
Rejestracja: sob sie 06, 2005 4:05 pm

pn cze 20, 2005 12:40 pm

W Podręczniku przygód epickich jest taki potworek - Sirruush (czy jakoś tak), który ma specjalną zdolność Odporność bezgłowych. No to ja się dziwię, bo on może mieć nawet 3 główki. zdolność daje to, że ataki, które normalnie pozbawiłyby go głowy, np. broń migbłystalna (też dziwne słowo), wymuszają na nim rzut na wyt. - jak mu się uda - nie traci głowy. W oryginale było pewnie beheaded immunity, czy coś, a wyszedł taki dziwnotwór.
Mojemu koledze nie podoba się nazwa umiejętności Czarostwo, a Psychowojownik brzmi dla niego jak nazwa wojownika, który uciekł z wariatkowa. Ale on jest dziwny.
Jeśli chodzi o elfy i orki: tak się odmienia nazwy zwierząt. Elfowie i orkowie brzmią przynajmniej jak rasa myśląca.
 
Affis
Zespolony z forum
Zespolony z forum
Posty: 568
Rejestracja: czw gru 01, 2005 5:54 pm

wt cze 21, 2005 7:46 pm

Podpis pod atutem zwiekszającym intelekt o jeden (Podręcznik Przygód Epickich):
Jesteś bardziej roztropny i uczysz się szybciej niż inni.
Najwyraźniej ISA zamierza połączyć te dwa atrybuty, w końcu to to samo co nie? :?
 
malypg
Nowy użytkownik
Nowy użytkownik
Posty: 7
Rejestracja: pn cze 30, 2003 10:43 am

ndz lip 24, 2005 5:25 pm

Ze zwalonej podstawki wysz³y dziwol±gi w kolejnych podrecznikach. T³umacz powinien znaæ
przedewszystkim swój jêzyk ojczysty. A tak nie jest.

Mnie osobi¶cie rozbroi³ przedmiot z "Ksiêgi Broni i Ekwipunku":

BE£T CHYBOTLIWY (albo chwiejny)

Ja po be³cie zawsze robiê siê chybotliwy i chwiejny.

I sprowadzam angiesliskie podrêczniki. Mam du¿o mniesze problemy by je zrozumieæ.
 
Awatar użytkownika
Havelock
Stały bywalec
Stały bywalec
Posty: 438
Rejestracja: sob sie 06, 2005 4:05 pm

śr sie 03, 2005 2:58 pm

A za to podziwiam nie tyle tłumaczy, co korektę ISY (oba przykłady z Podręcznika Przygód Epickich):
1) str 82, opis czaru Smoczy rycerz (rytuał): "Możesz nakazać smokowi, by nie atakował, rzucił się się na konkretnych worów lub wykonał inne działanie."
Już wolę nie wspominać, jak to się kojarzy...
2) str 131, tabela 4-13: Nietypowa broń do walki wręcz, linijka druga: "Topór ugryzieniewny"
WTF? Zaglądam do odpowiedniej tabelki w PMP, a tam topór bitewny. I nagle mnie olśniło - "bite" to po angielsku "ugryzienie"! Ktoś przypadkiem przetłumaczył dwa razy ten sam tekst.

A te wymysły tłumacza z tej samej książki mi się bardzo nie podobały (wszystko to nazwy potworów):
Cziczimek (ang. Chichimec)
Fejn (ang. Phane)
A przede wszystkim fakt, że słowo "abomination" (po angielsku oznaczające wstręt, ohydę, odrazę, szkaradztwo) przetłumaczono na "aberracja"

Do notek poniżej: Affis ma rację, "aberration" to po naszemu "wynaturzenie", chociaż to akurat mnie nie dziwi. Dziwi mnie natomiast, że "Yuan-ti abomination" to w polskiej wersji "Yuan-ti wynaturzenie".
 
Awatar użytkownika
Suldarr'essalar
Arcypsion
Arcypsion
Posty: 13173
Rejestracja: sob maja 28, 2005 9:27 pm

śr sie 03, 2005 3:09 pm

A przede wszystkim fakt, że słowo "abomination" (po angielsku oznaczające wstręt, ohydę, odrazę, szkaradztwo) przetłumaczono na "aberracja"
? To jak przetłumaczyli aberration?

Do notki poniżej: 8O mega rotfl.
 
Affis
Zespolony z forum
Zespolony z forum
Posty: 568
Rejestracja: czw gru 01, 2005 5:54 pm

śr sie 03, 2005 3:11 pm

Aberration zostało przetłumaczone przez ISę na wynaturzenie.
<span style='font-size:8pt;line-height:100%'>Jak to powiedział kiedyś mergan: "Ha i nie ma jednolinijkowca!"</span>

Pozdrawiam, Affis
 
Awatar użytkownika
Havelock
Stały bywalec
Stały bywalec
Posty: 438
Rejestracja: sob sie 06, 2005 4:05 pm

pt wrz 16, 2005 12:01 am

A oto kolejne dziwne wytwory tłumaczy ISY:
:arrow: "ulubiony wróg" - czy naprawdę nikt tego nie zauważył? Jak to brzmi?! Czy tropiciel lubi swoich wrogów? Jak skomentował mój ojciec po zajrzeniu do tych moich okropnych podręczników - "Jesteś moim ulubionym wrogiem!"
:arrow: "Straszny Cesarz" - czyli Dread Emperor z Księgi Plugawego Mroku. Straszny?! Przecież tak mówi się do małych dzieci! Straszne mogą być potwory z szafy, ale nie szaleńcy chcący opanować świat. Oni są przerażający, złowrodzy, straszliwi. Co gorsza, ten motyw przewija się przez całą książkę. Mamy więc zbroję strasznego cesarza, pas strasznego cesarza oraz pierścień strasznego cesarza.
Straszne to tłumaczenie. :lol:
 
Awatar użytkownika
TOR
Zespolony z forum
Zespolony z forum
Posty: 1188
Rejestracja: wt maja 11, 2004 1:04 pm

pt wrz 16, 2005 2:04 pm

A, że się tak spytam, masz jakieś alternatywy? O ile "Dread Emperor" faktycznie można przetłumaczyć używając różnych przymiotników (i ja osobiście dałbym imperator), o tyle nie przychodzi mi żaden lepszy przekład "favored enemy". Pokusisz się może o odrobinę krytyki konstruktywnej?
 
Awatar użytkownika
Havelock
Stały bywalec
Stały bywalec
Posty: 438
Rejestracja: sob sie 06, 2005 4:05 pm

pt wrz 16, 2005 3:39 pm

Skoro ci zależy...
-wybrany wróg
-preferowany wróg
albo, mniej dosłownie, ale jakże z klasą:
-wróg rasowy (tak było w Icewind Dale)
Można też zupełnie odbiec od rdzenia i nazwać to np:
-znajomość przeciwnika
czy nawet:
-znam swego wroga
Masz rację, trudno znaleźć coś, co nie brzmi kaleko na to miejsce. Ale ja nie jestem tłumaczem ani językoznawcą. Ty podobno jesteś, choć nie wiem, jakiego języka.
Chodzi po prostu o cokolwiek, co nie sugerowałoby, że lubi się swojego wroga.
Do tłumaczenia niezwykle ważna jest znajomość języka, ale sama znajomość nie sprawi, że tłumacz stanie się sławny. Tłumacz powinien tłumaczyć tak, żeby wydawało się, że tekst powstawał w Polsce. Spójrz choćby na polską wersję Shreka - pan Wierzbięta zrezygnował z tłumaczenia dosłownego by osiągnąć coś zabawniejszego niż oryginał.
A może to właśnie "favored enemy" jest pokraczne i to na WotC należy zwalić winę?
 
Awatar użytkownika
TOR
Zespolony z forum
Zespolony z forum
Posty: 1188
Rejestracja: wt maja 11, 2004 1:04 pm

pt wrz 16, 2005 5:13 pm

<!--QuoteBegin-Havelock+-->
Havelock pisze:
<!--QuoteEBegin-->Skoro ci zależy...
-wybrany wróg
-preferowany wróg

Preferowany jest si. Wybrany... Hm... Nie pasuje mi. Takie bardzo słabiutko osadzone w świecie gry, sugeruje autentyczne "wybieranie" wroga przez gracza (nie przez postać).

<!--QuoteBegin-Havelock+-->
Havelock pisze:
<!--QuoteEBegin-->-wróg rasowy (tak było w Icewind Dale)

Zupełna bzdura, zdolność klasowa nie ma nic wspólnego ze zdolnością klasową Tropiciela (ukłony w stronę tłumacza IWD).

<!--QuoteBegin-Havelock+-->
Havelock pisze:
<!--QuoteEBegin-->Można też zupełnie odbiec od rdzenia i nazwać to np:
-znajomość przeciwnika
czy nawet:
-znam swego wroga

Sesja. Dialog MG z graczem.
MG: Jaki jest twój ulubiony wróg?
Gracz: Gobliny.

Spróbuj przedstawić tę scenkę za pomocą powyższych propozycji. "Jakiego wroga znasz?"? Brzmi gorzej niż "ulubiony" IMHO. Ponadto trójczłonowa nazwa zdolności nie jest zbyt dobrym pomysłem, robi się za bardzo rozwlekła. Wartość użytkowa terminu też jest ważna.

<!--QuoteBegin-Havelock+-->
Havelock pisze:
<!--QuoteEBegin-->Spójrz choćby na polską wersję Shreka - pan Wierzbięta zrezygnował z tłumaczenia dosłownego by osiągnąć coś zabawniejszego niż oryginał.
A może to właśnie "favored enemy" jest pokraczne i to na WotC należy zwalić winę?

Z tłumaczeniem jak z kobietą - albo wierne, albo piękne. Oba wyjścia mają swoje wady i zalety. A "favored enemy" nie jest pokraczne. :)

Natomiast trzeba sobie zdać sprawę z tego, że w komunikacji używa się skrótów myślowych. Nieraz bardzo daleko posuniętych. Wynika to z faktu, iż "nadawca" jest z definicji leniwy. Jemu się nie chce mówić. Idzie więc na skróty, a "odbiorca" musi ten skrót rozszyfrować. Tutaj chodzi nie tyle o "lubienie" wroga ile o preferowanie czy specjalne "upodobanie" do walki z danym wrobiem. Słowo "lubić" (definicja w SJP PWN) ma szereg znaczeń i nie wszystkie implikują sympatię.
 
Awatar użytkownika
Havelock
Stały bywalec
Stały bywalec
Posty: 438
Rejestracja: sob sie 06, 2005 4:05 pm

sob wrz 17, 2005 5:05 pm

[quote=Słownik PWN]znajdować w czymś upodobanie, przyjemność, mieć skłonność do czegoś lub kogoś; czuć do kogoś sympatię, być przywiązanym do kogoś lub czegoś[/quote]
Czyli znajduję upodobanie, przyjemność, czuję skłonność, jestem przywiązany do, powiedzmy, goblinów? Nadal mnie to nie przekonuje. Mi mimo wszystko "ulubiony" nadal kojarzy się z sympatią do kogoś. Chociaż do ulubionego wroga przywykłem, to nie przeszkadza mi tylko jak o tym nie myślę.
[quote=TOR]Zupełna bzdura, zdolność klasowa nie ma nic wspólnego ze zdolnością klasową Tropiciela (ukłony w stronę tłumacza IWD). [/quote]
Nie zgłębiałem tematu. Jak dokładnie działała ta zdolność? Bo z tego, co pamiętam, to dawała jakieś premie w walce z pewnym rodzajem istot. Czyli podobnie jak w edycji 3.0. A nawet jeśli nie, to nazwa pasuje.
[quote=TOR]Ponadto trójczłonowa nazwa zdolności nie jest zbyt dobrym pomysłem, robi się za bardzo rozwlekła.[/quote]
Zajrzyjmy chociażby do Obrońców Wiary (bo miałem pod ręką). Prestiżówki mają tam takie zdolności jak:
-Nie do zaskoczenia (boska wyrocznia)
-Bóg stworzył me ciało, bóg napełnia me ciało, bóg napełnia mą duszę, moje ciało jest wieczne (kontemplujący)
-[moje ulubione]błogosławione niech będzie pismo (łowca wyklętych)
nazwy równie przydługie i w tej samej stylistyce co "znam swojego wroga". Nie mówię, że dobre, ale skoro wizardzi mogą, to czemu nie ja? :)
 
Awatar użytkownika
TOR
Zespolony z forum
Zespolony z forum
Posty: 1188
Rejestracja: wt maja 11, 2004 1:04 pm

sob wrz 17, 2005 7:22 pm

<!--QuoteBegin-Havelock+-->
Havelock pisze:
<!--QuoteEBegin-->o definicji PWN
Czyli znajduję upodobanie, przyjemność, czuję skłonność, jestem przywiązany do, powiedzmy, goblinów?

Nie goblinów tylko walki z nimi. Skrót myślowy. :) Ale zostawmy to już, bo to kwestia skojarzeń językowych w zasadzie. Dalej można podyskutować bardziej rzeczowo.
<!--QuoteBegin-Havelock+-->
Havelock pisze:
<!--QuoteEBegin-->o propozycji "wróg rasowy"
Nie zgłębiałem tematu. Jak dokładnie działała ta zdolność? Bo z tego, co pamiętam, to dawała jakieś premie w walce z pewnym rodzajem istot. Czyli podobnie jak w edycji 3.0. A nawet jeśli nie, to nazwa pasuje.

Nie pasuje. Takie tłumaczenie sugeruje, że dany wróg jest wrogiem rasy postaci, która tę zdolnośc posiada. Powinno być wręcz na odwrót - dana rasa jest wrogiem postaci posiadającej zdolność, niekoniecznie całej rasy. Mamy takie terminy jak "premia rasowa" stosowane przy rasach. Tropiciel rasą nie jest i należy się od wszelkich podobnych określeń trzymać daleko, bo są mylące.
<!--QuoteBegin-Havelock+-->
Havelock pisze:
<!--QuoteEBegin-->o trzywyrazowych nazwach zdolności
Zajrzyjmy chociażby do Obrońców Wiary (bo miałem pod ręką). Prestiżówki mają tam takie zdolności jak: (...) nazwy równie przydługie i w tej samej stylistyce co "znam swojego wroga". Nie mówię, że dobre, ale skoro wizardzi mogą, to czemu nie ja? :)

To nie Wizardzi tylko tłumacz. Wszystkie wymienione przez ciebie zdolności są w oryginale dwuwyrazowe. I po polsku też mogłyby być. Kolejno:
- nie do zaskoczenie to uncanny dodge (identyczne ze zdolnością barbarzyńcy i powinno być identycznie przetłumaczone jako nieświadomy unik)
- bóg stworzył me ciało to divine wholeness (w tym wypadku i dwóch następnych tłumacz najwyraźniej miał problem z wyrazem "divine" przekładanym jako "boski", bo postać istotnie nie zyskuje "boskiego ciała" i nie można tego w ten sposób przełożyć, można natomiast spróbować z tłumaczeniem tego jako "błogosławiony/a/e")
- bóg napełnia me ciało to divine body
- bóg napełnia mą duszę to divine soul
- moje ciało jest wieczne to eternal body (w sposób najzupełniej oczywisty i zgodny z KISS principle - wieczne ciało)
Mam tylko wątpliwości co do tego ostatniego z łowcą wyklętych, bo to już jest naprawdę poezja. Ktoś lepiej zorientowany (i posiadający podręcznik w wersji polskiej) może mi powiedzieć czy to jest Hunter of the Dead czy Sacred Exorcist (wiem, że odległe, ale można się wszystkiego spodziwać :P)? Mniejsza zresztą - nie ma takiej zdolności, która byłaby trzywyrazowa.

P.S. Havelock, co powiesz na piwo kiedyś? :)
 
Rend
Wyróżniony
Wyróżniony
Posty: 3065
Rejestracja: sob paź 05, 2002 9:03 pm

sob wrz 17, 2005 7:33 pm

Żadna z tych zdolności wielowyrazowych (mimo iż faktycznie dało by się przetłumaczyć je krócej) nie jest zdolnością o ktorej postac bedzie rozmawiacć w grze. Więc mogą sobie być rozwlekle przetłumaczone.
Favored Enemy zresztą też, raczej by pytano "Przeciwko czemu/komu umiesz najlepiej walczyć" czy coś podobnego, a nie "Jaki jest Twój ulubiony/wybrany/preferowany/rasowy/znienawidzony wróg".
Tyle dygresji.
 
Haer
Wyróżniony
Wyróżniony
Posty: 5081
Rejestracja: ndz paź 17, 2004 4:30 pm

sob wrz 17, 2005 7:35 pm

Kto¶ lepiej zorientowany (i posiadaj±cy podrêcznik w wersji polskiej) mo¿e mi powiedzieæ czy to jest Hunter of the Dead czy Sacred Exorcist (wiem, ¿e odleg³e, ale mo¿na siê wszystkiego spodziwaæ :P)?


AFAIR to by³o t³umaczenie dla klasy Consecrated Harrier ;)
 
Awatar użytkownika
TOR
Zespolony z forum
Zespolony z forum
Posty: 1188
Rejestracja: wt maja 11, 2004 1:04 pm

sob wrz 17, 2005 7:49 pm

<!--QuoteBegin-Rend+-->
Rend pisze:
<!--QuoteEBegin-->Żadna z tych zdolności wielowyrazowych (mimo iż faktycznie dało by się przetłumaczyć je krócej) nie jest zdolnością o ktorej postac bedzie rozmawiacć w grze. Więc mogą sobie być rozwlekle przetłumaczone.

To jasne, że nie będą używane przez postaci. Nigdzie tak nie napisałem. Ale będą z pewnością używane przez graczy i MG ("używam zdolności X"). I z tego względu powinny być możliwie krótkie.
<!--QuoteBegin-Haer'dalis+-->
Haer'dalis pisze:
<!--QuoteEBegin-->AFAIR [łowca wyklętych] to było tłumaczenie dla klasy Consecrated Harrier

Aua. Boli. :D
 
Awatar użytkownika
Havelock
Stały bywalec
Stały bywalec
Posty: 438
Rejestracja: sob sie 06, 2005 4:05 pm

sob wrz 17, 2005 9:20 pm

<!--QuoteBegin-TOR+-->
TOR pisze:
<!--QuoteEBegin-->To jasne, że nie będą używane przez postaci. Nigdzie tak nie napisałem. Ale będą z pewnością używane przez graczy i MG ("używam zdolności X"). I z tego względu powinny być możliwie krótkie.

Ja tam wole klimatyczne niż krótkie. Ale to kwestia gustu.
Oczywiście mogą być klimatyczne I krótkie, ale gdybym miał wybierać, to wolałbym klimatyczne. Aż tyle czasu nie zajmuje powiedzenie jednego-dwóch słów więcej.
<!--QuoteBegin-Haer'dalis+-->
Haer'dalis pisze:
<!--QuoteEBegin-->AFAIR to było tłumaczenie dla klasy Consecrated Harrier

To jak jest po angielsku "Błogosławione niech będzie pismo", bo umieram z ciekawości!
<!--QuoteBegin-TOR+-->
TOR pisze:
<!--QuoteEBegin-->P.S. Havelock, co powiesz na piwo kiedyś? :)

Wstępnie nie zaprzeczam, choć wątpię, bym znalazł czas :)
 
Awatar użytkownika
TOR
Zespolony z forum
Zespolony z forum
Posty: 1188
Rejestracja: wt maja 11, 2004 1:04 pm

sob wrz 17, 2005 10:04 pm

<!--QuoteBegin-Havelock+-->
Havelock pisze:
<!--QuoteEBegin-->To jak jest po angielsku "Błogosławione niech będzie pismo", bo umieram z ciekawości!

"Blessing of scripture" naturalnie. Bo jakże by inazcej. ;) Genialny ten dodatek. Chyba sobie kupię... :)
 
Awatar użytkownika
Drakestar
Zespolony z forum
Zespolony z forum
Posty: 511
Rejestracja: pt paź 22, 2004 12:45 pm

wt mar 21, 2006 2:46 pm

Favored Enemy, Mój wróg, Znienawidzony wróg czy coś w tym stylu.<br /><br />Trzeba przyznać, że tłumaczenia zdolności w Obrońcach Wiary są poprostu genialne, klimatyczne no i wogule.
 
Awatar użytkownika
Korodzik
Częsty bywalec
Częsty bywalec
Posty: 169
Rejestracja: wt lut 22, 2005 10:56 am

ndz lip 08, 2007 5:13 pm

Księga Planów: "może to wzbudzić [wśród nich] radość lub rzucić na nich przekleństwo".

W oryginale było: "it might be a blessing or a curse" - czyli "może być to dla nich zarówno błogosławieństwem, jak i nieszczęściem." O żadnych "przekleństwach" nie ma mowy!!!
 
Awatar użytkownika
Sony
Fantastyczny dyskutant
Fantastyczny dyskutant
Posty: 2660
Rejestracja: śr cze 23, 2004 9:21 am

ndz lip 08, 2007 7:05 pm

Curse - oznacza klątwę, przerzekleństwo, wyklecie.

Nieszczęście tłumaczymy inaczej : Bad Luck, Unhappiness, Mishap, Misfortune, Mischance - to kilka terminów które mi przychodzą do głowy.

Zdanie jest jak najbardziej prawidłowo przetłumaczone. Ale trzeba odrobiny rozumu aby wiedzeić, że Przekleństwo to nie tylko podwórkowy bluzg - ale występujące w mitologiach zjawisko. Ot przeklęty był Odyseusz, który musiał długo się "bujać" po świecie. :D
 
Awatar użytkownika
Suldarr'essalar
Arcypsion
Arcypsion
Posty: 13173
Rejestracja: sob maja 28, 2005 9:27 pm

ndz lip 08, 2007 7:13 pm

Owszem, ale (co prawda zdanie wyrwane z kontekstu) czy nie powinno to brzmieć: "może być błogosławieństwem, lub przekleństwem", zamiast "może to wzbudzić [wśród nich] radość lub rzucić na nich przekleństwo"? Rzucić przekleństwo to coś innego niż być przekleństwem (np. "dar" Raistlina był przekleństwem i nie mówi się, że ktoś go przeklął).
 
Awatar użytkownika
Sony
Fantastyczny dyskutant
Fantastyczny dyskutant
Posty: 2660
Rejestracja: śr cze 23, 2004 9:21 am

ndz lip 08, 2007 8:36 pm

Ale nadal to Przekleństwo a nie Nieszczęście :D :D

Moim zdaniem nawaliła korekta. Bo to korekta powinna wylapać kontekst i "wygladzić" zdanie
 
Awatar użytkownika
Korodzik
Częsty bywalec
Częsty bywalec
Posty: 169
Rejestracja: wt lut 22, 2005 10:56 am

pn lip 09, 2007 6:28 am

Nawet jeśli to was nie przekonało, to mam więcej. W które raczej nie zwątpicie :)

Podręcznik przygód epickich.

Artefakt Pierścień Gaxa: Posiadacz pierścienia Gaxa może wielkim wysiłkiem umysłu zmienić ścianę, jeśli aktualnie aktywna mu nie odpowiada. Wymaga to poświęcenia akcji całorundowej i przejścia testu Koncentracji (ST 50); sukces powoduje 2k6 stłuczeń.


SRD:
and deals 2d6 points of nonlethal damage regardless of success.


Innymi słowy, 2k6 stłuczeń dostaje się w każdym pryzpadku - nie tylko przy sukcesie.

A teraz demilicz:

Obręcze, pasy, pierścienie, płaszcze i inne przedmioty, które można założyć, relikwiarze znajdujące się blisko i te przechowywane wraz z nim przekazują wszystkie swe moce demiliczowi (...)


Czysty bełkot! Zapewne miało być:

Obręcze, pasy, pierścienie, płaszcze i inne przedmioty, które można założyć, znajdujące się blisko relikwiarza lub przechowywane wraz z nim przekazują wszystkie swe moce demiliczowi (...)


Oczywiście korekta też dołożyła często swoje trzy grosze - mógłbym podać z 6 przykładów, gdyby nie było to offtopowe :)

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość