Zrodzony z fantastyki

 
BajMic__
Użytkownik zaawansowany
Użytkownik zaawansowany
Posty: 67
Rejestracja: wt lut 10, 2004 9:43 pm

pn mar 07, 2005 6:27 pm

Jak gracz jest m±drzejszy od MP!!!


Tak. Dodam jeszcze, ¿e szczególnie wkurzaj±cym przypadkiem jest, kiedy gracz tak naprawdê nie ma racji, ale siê upiera. Jeden mój gracz zanim zacz±³ z nami graæ, nar±ba³ siê w cRPGi i za ka¿dym razem puszcza³ teksty w stylu: ,,Mylisz siê, to nie mo¿e byæ tak, bo w Neverwinterze by³o...". I nie rozumie taki, ¿e jest ró¿nica miêdzy zasadami w NWN a w zwyk³ym DnD i podpowiada pozosta³ym tak, ¿e ka¿dy potem ma +1 do wszystkich ataków z racji atutu ,,zogniskowanie broni".

P.S. Dodatkowo po tej jego interwencji nawet ³otrzyk waln±³ sobie ten atut. Oczywi¶cie mnie, MP, nic o wyborze nie powiedzia³...
 
Ryanik__
Zespolony z forum
Zespolony z forum
Posty: 945
Rejestracja: sob sty 08, 2005 4:14 pm

wt mar 08, 2005 6:34 pm

NWN a w zwyk³ym DnD i podpowiada pozosta³ym tak, ¿e ka¿dy potem ma +1 do wszystkich ataków z racji atutu ,,zogniskowanie broni".

Nawet w NWN ten atut dawa³ +1 do ataków wybran± broni±, a nie wszystkim.
P.S. Dodatkowo po tej jego interwencji nawet ³otrzyk waln±³ sobie ten atut. Oczywi¶cie mnie, MP, nic o wyborze nie powiedzia³...

Nie widzê w tym nic z³ego, tak samo jak nie widzê nic z³ego w tym, ¿e czarodziej we¿mie potê¿ny atakm tak¿e nie rozumiê cie :?
 
BajMic__
Użytkownik zaawansowany
Użytkownik zaawansowany
Posty: 67
Rejestracja: wt lut 10, 2004 9:43 pm

śr mar 09, 2005 7:35 pm

Nie widzê w tym nic z³ego, tak samo jak nie widzê nic z³ego


Mój, b³±d. My¶la³em, ¿e zogniskowanie broni mo¿e wybraæ tylko wojownik. Zdarza siê...

Ale w takim razie to jeszcze gorzej, bo ³otrzyk musia³ wybraæ sobie inny atut. Pewnie wzi±³ specjalizacjê w broni... :?
No w³a¶nie to jest kolejne wkurzaj±ce zachowanie, kiedy gracze zmieniaj± postacie w tajemnicy przed MG. Potem nie wiadomo sk±d maj± takie statsy...

Dodatkowo chcia³em powiedzieæ, ¿e dobijaj±ce jest te¿, kiedy gracz, kiedy indziej bêd±cy MG, bez przerwy ciê poprawia, kiedy to ty mistrzujesz. Przecie¿ w ten sposób trudno jest cokolwiek opisaæ jak kto¶ dok³adnie wtedy, kiedy otwierasz usta wyskakuje z tekstem ,,ale opisy rób, opisy!". U mnie jeszcze najpierw mi przeszkadza³ a potem opowiada³ innym ,,jak to ja kiepsko mistrzujê".
 
Awatar użytkownika
Kejmur
Fantastyczny dyskutant
Fantastyczny dyskutant
Posty: 1684
Rejestracja: wt cze 15, 2004 4:35 pm

śr mar 09, 2005 7:40 pm

Ale w takim razie to jeszcze gorzej, bo łotrzyk musiał wybrać sobie inny atut. Pewnie wziął specjalizację w broni....


Hmmmmm tylko wojownik i favored soul mają specjalizację w broni (ten drugi tylko swojego bóstwa). Chyba, że ten łotrzyk jest łamany z wojownikiem to wtedy tak.
 
Christopher__
Zespolony z forum
Zespolony z forum
Posty: 1204
Rejestracja: pt lis 26, 2004 7:23 pm

śr mar 09, 2005 7:40 pm

Zogniskowanie broni, jak dowiadujemy siê z 86 s. PG, to atut który mo¿e wybraæ dowolna postaæ dla dowolnej broni o ile ma bieg³o¶æ w tej¿e broni i minimalny BaB +1.

Prawdopodobnie chodzi³o Ci nie o zogniskowanie, lecz o inny atut - specjalizacjê w broni, któr± rzeczywi¶cie mo¿e wybraæ tylko wojownik w ramach swoich atutów premiowych.


<span style='color:red'>Edit.
Kurcze, spó¼ni³em siê...</span>
 
Awatar użytkownika
Kejmur
Fantastyczny dyskutant
Fantastyczny dyskutant
Posty: 1684
Rejestracja: wt cze 15, 2004 4:35 pm

śr mar 09, 2005 7:43 pm

Prawdopodobnie chodziło Ci nie o zogniskowanie, lecz o inny atut - specjalizację w broni, którą rzeczywiście może wybrać tylko wojownik w ramach swoich atutów premiowych.


Favored Soul z "Miniatures handbook" na 12 poziomie dostaje specjalizację w broni swojego bóstwa. Ale to tak na marginesie dla tych, co nie wiedzieli.
 
Djuna
Częsty bywalec
Częsty bywalec
Posty: 138
Rejestracja: wt wrz 14, 2004 7:37 pm

śr mar 09, 2005 8:02 pm

Mnie denerwuj± nastêpuj±ce rzeczy:
- Gdy MG bierze gracza na bok i prowadzi mu osobn± sesjê. A reszta teamu przez godzinê siê t³oczy na korytarzu!
- Gdy MG robi turniej dla mnichów kiedy ja jestem magiem! :lol:
- Gdy mnie wyzywaj± od manczkinów... s³usznie bo s³usznie ale ile¿ mo¿na?
 
Ryanik__
Zespolony z forum
Zespolony z forum
Posty: 945
Rejestracja: sob sty 08, 2005 4:14 pm

śr mar 09, 2005 8:11 pm

Gdy MG bierze gracza na bok i prowadzi mu osobn± sesjê. A reszta teamu przez godzinê siê t³oczy na korytarzu!

Poprostu tak musi byæ, a wy musicie siê z tym pogodziæ, bo np. MP ma graczowi do przekazania jak±¶ bardzo istotn± informacje, a uwa¿a, ¿e reszta teamu nie powinna o tym wiedzieæ.
- Gdy MG robi turniej dla mnichów kiedy ja jestem magiem!

Czyli co chcesz powiedzieæ, ¿e gdzie siê nie pojawisz ju¿ maj± byæ turnieje dla magów. Wydaje mi siê to trochê bezsensu. Pozatym mo¿e na danym teranie walki mnichów s± bardzo popularne.
Gdy mnie wyzywaj± od manczkinów... s³usznie bo s³usznie ale ile¿ mo¿na?

Spróbuj siê z nimi jako¶ dogadaæ, ¿e naprzyk³ad psuje ci to zabawê p³yn±c± z gry. Powinno poskutkowaæ, a jak nie to w czasie walki przestañ byæ mauchinem, nie rzucaj czarów, tylko strzelaj specjalnie np. z procy, a jak siê zapytaj± czemu nie rzucasz zaklêæ to powiedz, ¿e dlatego, ¿e jest to przejaw manczkinizmu. 8)
 
Awatar użytkownika
Kejmur
Fantastyczny dyskutant
Fantastyczny dyskutant
Posty: 1684
Rejestracja: wt cze 15, 2004 4:35 pm

śr mar 09, 2005 8:22 pm

Mnie denerwują następujące rzeczy:
- Gdy MG bierze gracza na bok i prowadzi mu osobną sesję. A reszta teamu przez godzinę się tłoczy na korytarzu!



Hmmmm z jednej strony się z tobą zupełnie zgadzam (jako gracz), ale się nie zgadzam (jako MP). Niestety RPG to połączenie magii, fantazji i realizmu. To słowo tutaj dziwnie brzmi, ale jest prawdziwe. Przecież bohaterowie jeżdżą na koniach, mają uczucia, zarabiają pieniądze. Więc czekanie też jest w to wliczone. Tym bardziej, że jakoś nie wyobrażam sobie takiej sytuacji, gdy gracze, MG i inny BG znajdujący się gdzieś indziej będą w jednym pomieszczeniu.

MP: Właśnie zbliżasz się do drewnianych, zarośniętych bluszczem drzwi.
BG: Otwieram je.
Gracze: (Olśnienie, takie same drzwi opisywał MG i gracz, który ich zdradził właśnie zaraz przez nie przejdzie). Wyjmujemy broń i czekamy na przyjęcie gracza.
BG: A rozmyśliłem się.

Oczywiście ten przykład jest wyolbrzymiony, ale jak najbardziej możliwy. Niestety czekanie jest czasem konieczne. Dlatego ja zawsze biorę na sesję jakąś książkę lub coś innego, by w takich momentach mieć co robić. A od czego są inni gracze ? By z nimi porozmawiać :D.

Mnie denerwują następujące rzeczy:
- Gdy MG robi turniej dla mnichów kiedy ja jestem magiem!


Kolejny problem z tym turniejem. Ja zawsze jako MP wprowadzam równolegle oba takie turnieje, by drugi gracz nie odczuwał niesmaku. A można to jeszcze ubarwić jakimś najazdem barbarzyńskiego plemienia 8). Ogólnie, takie coś zalecam MG w takiej sytuacji. Jeśli jest to niemożliwe, to wymyślić jakiś epizod dla innych graczy by mogli coś robić. Chyba, że chcą być widzami. Chociaż mam co do tego wątpliwości, bo oglądanie kogoś jak rzuca kostkami może być niesamowicie nudne.......

Mnie denerwują następujące rzeczy:
- Gdy mnie wyzywają od manczkinów... słusznie bo słusznie ale ileż można?



Hmmmm z tym manczkinizmem to zależy jak się prezentujesz na sesjach. Jeśli chodzi ci wyłącznie o cyferki, to inni gracze mogą, ale nie powinni cię tak oskarżać. Jednemu podoba się to, a drugiemu to. Ja to szanuję, chociaż osobiście zawsze stawiam u swoich postaci fabularne tło, a nie na jak najlepszą kombinację. Jak się uprę, zagram plebejuszem. Tak już mam.

Pozdrawiam.
 
Djuna
Częsty bywalec
Częsty bywalec
Posty: 138
Rejestracja: wt wrz 14, 2004 7:37 pm

śr mar 09, 2005 8:47 pm

Poprostu tak musi byæ, a wy musicie siê z tym pogodziæ, bo np. MP ma graczowi do przekazania jak±¶ bardzo istotn± informacje, a uwa¿a, ¿e reszta teamu nie powinna o tym wiedzieæ.  


Nie o to chodzi! Po prostu np. gracz nie by³ na sesji to co on robi³ przez ten czas powinno byæ uzgadniane przed sesj± a nie robi siê osobn± sesjê bo tydzieñ temu nie przyszed³. I tam nawet nie ma niczego czego inni nie powinnibyli wiedzieæ: po prostu nasz MG wychodzi z za³o¿enia ¿e nie mozemy wiedziec NIC - obojêtnie czy to jest znacz±ce czy nie - o czym¶ czego nie widzieli¶my... To troche denerwój±ce tym bardziej ¿e koryta¿ mam ma³y :lol: .

Czyli co chcesz powiedzieæ, ¿e gdzie siê nie pojawisz ju¿ maj± byæ turnieje dla magów. Wydaje mi siê to trochê bezsensu. Pozatym mo¿e na danym teranie walki mnichów s± bardzo popularne.  


No ok ale co ja mam przez pó³torej godziny robiæ??!!

a jak nie to w czasie walki przestañ byæ mauchinem, nie rzucaj czarów, tylko strzelaj specjalnie np. z procy, a jak siê zapytaj± czemu nie rzucasz zaklêæ to powiedz, ¿e dlatego, ¿e jest to przejaw manczkinizmu 8)  


Dobre! :lol:

Hmmmm z jednej strony siê z tob± zupe³nie zgadzam (jako gracz), ale siê nie zgadzam (jako MP).


Niestety domy¶lam siê ¿e ¿eby tego unikn±æ trzeba siê nie¼le nagimnastykowaæ... :(

Chyba, ¿e chc± byæ widzami. Chocia¿ mam co do tego w±tpliwo¶ci, bo ogl±danie kogo¶ jak rzuca kostkami mo¿e byæ niesamowicie nudne.......  


To by³a moja jedyna opcja... Jako ¿e to trwa³o pó³torej godziny to po tej sesji sie pok³uci³em z MG ze nie chce jego sesji :P. Ale juz sie pogodzilismy :lol: .

Hmmmm z tym manczkinizmem to zale¿y jak siê prezentujesz na sesjach. Je¶li chodzi ci wy³±cznie o cyferki, to inni gracze mog±, ale nie powinni ciê tak oskar¿aæ. Jednemu podoba siê to, a drugiemu to. Ja to szanujê, chocia¿ osobi¶cie zawsze stawiam u swoich postaci fabularne t³o, a nie na jak najlepsz± kombinacjê.


Bêdziesz moim MG? :lol:

Ja równolegle tworze fabu³ê i cyferki. A manczem jestem bo mam takie co¶ ¿e inny gracz to wróg i nie nale¿y byæ s³abszym... To mi z gier komputerowych zosta³o. :?
 
Awatar użytkownika
Kejmur
Fantastyczny dyskutant
Fantastyczny dyskutant
Posty: 1684
Rejestracja: wt cze 15, 2004 4:35 pm

śr mar 09, 2005 9:28 pm

a jak nie to w czasie walki przestań być mauchinem, nie rzucaj czarów, tylko strzelaj specjalnie np. z procy, a jak się zapytają czemu nie rzucasz zaklęć to powiedz, że dlatego, że jest to przejaw manczkinizmu 8)

Dobre!


Podpisuje się pod opinią Djuny rękoma i nogami :lol: . Troszkę to przerobić i do kfiatków można wysłać :D.

Będziesz moim MG?  :lol:  

Ja równolegle tworze fabułę i cyferki. A manczem jestem bo mam takie coś że inny gracz to wróg i nie należy być słabszym... To mi z gier komputerowych zostało. :?


W sumie tak daleko nie mieszkamy. Może na konwencie się jakimś spotkamy. Któż to wie.......

Wracając do tematu. Ciekawe podejście, że inny gracz to wróg. Rozumiem to jak drużyna jest zła lub neutralna, ale jak dobra, to naprawdę dziwne by to było. Ale cóż, twoja wola. Oczywiście nie wyobrażam sobie, by ktoś przyszedł z manczkinowską postacią, bez żadnej fabuły, historii, niczego. Kiedyś miałem taką sytuację:

Gracz: Siemka. Słuchaj, zagram zaklinaczem/smoczym potomkiem.
Ja: No ok, ale masz już pomysł na jego historię i fabularną rozpiskę ?
Gracz: A wogóle to potrzebne ?

Aż mnie korciło pokazać palec w kierunku drzwi. Jednak w ostatniej chwili się opanowałem i spokojnie z nim porozmawiałem krok po kroku. Jakoś się udało.

Na następnej sesji, w Wampirka:maskaradę mam zamiar graczy namówić, by grali w kościanego pokera, gdy ja będe brał jakiegoś gracza na bok. Jak ktoś nie będzie umiał, pokażę. By ci się nie nudzili, a ja bym miał spokój przy prowadzeniu tamtego. Gracze docenią taką inicjatywę, a MP będzie przynajmniej miał spokój. Przy odrobinie szczęścia mu podziękują.

No ok ale co ja mam przez półtorej godziny robić??!!


Jak już mówiłem, zorganizuj coś z innymi graczami w tym czasie lub poczytaj książkę lub rób coś innego. Nie wiem, możecie pograć w karty czy coś. Zawsze jest jakieś wyjście.

Niestety domyślam się że żeby tego uniknąć trzeba się nieźle nagimnastykować...


Niekoniecznie. Trzeba wyjść z inicjatywą i coś zorganizować na taką okazję. No tak, trzeba coś wymyślić i namówić innych na twój pomysł, ale wydaje mi się, że to lepsze niż zgrzytanie zębami i wytrzeszczaniem oczu z nerwów patrząc jak MP turla kostkami dla innego gracza......

Pozdrawiam.
 
Djuna
Częsty bywalec
Częsty bywalec
Posty: 138
Rejestracja: wt wrz 14, 2004 7:37 pm

śr mar 09, 2005 10:47 pm

Wracaj±c do tematu. Ciekawe podej¶cie, ¿e inny gracz to wróg. Rozumiem to jak dru¿yna jest z³a lub neutralna, ale jak dobra, to naprawdê dziwne by to by³o. Ale có¿, twoja wola.  


Nie zrozumia³e¶ mnie: chodzi mi o to ¿e ja chce byæ teamplayerem ale zawsze jak robie postaæ to nie by pokonaæ wrogów / wspomóc team... tylko my¶lê czy moja postaæ by³aby w sstanie zabiæ team :D
 
Awatar użytkownika
Kejmur
Fantastyczny dyskutant
Fantastyczny dyskutant
Posty: 1684
Rejestracja: wt cze 15, 2004 4:35 pm

śr mar 09, 2005 11:02 pm

Nie zrozumiałeś mnie: chodzi mi o to że ja chce być teamplayerem ale zawsze jak robie postać to nie by pokonać wrogów / wspomóc team... tylko myślę czy moja postać byłaby w sstanie zabić team


Również ciekawe myślenie. Stereotypowo raczej gracze współpracują chętniej lub mniej (zależy od MP) i muszą współpracować, by coś razem dokonać i przeżyć, a nie jak się zabić. Oczywiście możesz tak myśleć, nic nie stoi na przeszkodzie. Tylko jak się z tym prezentujesz, to inni mogą ci nieufać. I może dojść do niezgody w drużynie. Pozdrawiam.
 
Rajter
Częsty bywalec
Częsty bywalec
Posty: 181
Rejestracja: ndz cze 13, 2004 6:58 pm

pt mar 11, 2005 6:07 pm

Ja te¿ czêsto tak my¶lê. Je¶li postaæ jest robiona na zabicie dru¿yny to de facto jest zrobiona tak¿e tak, ¿e dru¿ynê idealnie wspiera. A od innych graczy siê wymaga trochê logiki zawsze...
 
Firewall
Częsty bywalec
Częsty bywalec
Posty: 136
Rejestracja: sob wrz 13, 2003 11:50 pm

sob mar 12, 2005 9:02 pm

Witam, to ja jestem tym z³ym MG. Dorzucê trzy grosze...
Rzeczywicie bardzo ciê¿ko jest zadowoliæ na raz wszystkich graczy (przyk³ad turnieju), natomiast ja powzi±³em nastepuj±ce wyj¶cie- staram siê sukcesywnie zadowoliæ ka¿dego gracza (wiêc Djuna nie p³acz tylko czekaj :D ). Co do wychodzenia graczy- niestety jest to czasem potrzebne. A kwestia postaci "anty" team... to jest mi³e po sesji jako sparing, ale nie jako zachowanie "na codzieñ"(zw³aszcza w dobrej dru¿ynie)...na szczê¶cie cierpliwa edukacja pomaga. :D
 
Ric Simane
Użytkownik zaawansowany
Użytkownik zaawansowany
Posty: 72
Rejestracja: pt gru 17, 2004 3:27 pm

ndz mar 13, 2005 5:26 pm

Mówicie, że nie lubicie, gdy ktoś bawi się/bezsensownie turla/rzuca o ścianę kostki. Ciekawe jak byście się poczuli, gdyby jeden z graczy polizał wasze kostki. MP tak się wkurzył (to były jego kostki), że automatycznie wywalił gracza z gry. Później go przyjął, ale mścił i znęcał się nad nim na każdej sesji. Może zrobił dobrze, może trochę przesadził. Zresztą obrzucanie łajnem (dosłownie) jego postaci na każdej sesji było trochę chamskie.

Poza tym nie lubię, gdy jacyś młodzi (bo najczęściej młodsi ode mnie), którzy nawet nie przeczytali podręcznika, zadają mi pytania w stylu"A może lepiej jest grać paladynem człowiekiem czy krasnoludem łotrzykiem". I tak przelecą wszystkie rasy, klasy i wszystkie ich kombinacje. Dodam jeszcze, że wtedy nie byłem nawet ich MP tylko jednym z graczy i akurat miałem niefarta, że często zostawałem sam na sam z tymi młodymi.
Ech... czy was też to nie wkurza...
 
Ramirez K.R.
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 11
Rejestracja: śr mar 30, 2005 8:44 pm

śr mar 30, 2005 9:15 pm

Paskudne jest przerywanie opisów MP. Wyobra¼cie sobie, ¿e MP mówi jaki¶ wa¿ny moment dla waszej kampanii, opisuje go ze szczegó³ami ppo to byscie wczuli siê w klimat (czêsto w tym momencie podnios³y ) a tu nagle który¶ z graczy mówi co¶ w stylu - dobra koñcz juz gadanie i daj nam graæ albo - za chwilê idê wiêc przyspiesz opowie¶æ ok? - lub jeszcze gorzej - idê do klopa... :) nie tyle okropne co irytuj±ce i ujmuj±ce klimatowi gry.
Co do graczy - musz± mieæ jak±¶ dozê szacunku do MP bo inaczej gra nie ma sensu i w efekcie koncowym przypomina papkê.
 
Lord of Dorknes
Użytkownik zaawansowany
Użytkownik zaawansowany
Posty: 29
Rejestracja: wt sty 11, 2005 11:37 pm

śr mar 30, 2005 10:18 pm

Jak opis jest ciekawy to gracze go wys³uchaj±. Jak nie tzn ¿e jest co¶ z nim nie tak.

Postaw siê w sytuacji gracza. MP ma stronê tekstu i czyta go monotonnym g³osem gdy jest przy koñcu gracz nie pamiêta co by³o na pocz±tku. Lub przed sam± walk± zaczyna z natchnieniem opisywaæ zbroje przeciwnika. Itp, itd.

Czasem naprawdê to nie wina graczy.
 
Master of Mint
Częsty bywalec
Częsty bywalec
Posty: 199
Rejestracja: sob cze 04, 2005 10:01 pm

pt kwie 01, 2005 2:14 pm

Graczą należy wić od początku, że na sesji są BG, a nie sobą i na ten czas powinni zapomnieć, o swoich sporach i zgrzytach.
Odnośnie kończenia opisów... postaw sprawę jasno: dajesz im do zrozumienia, że ich nie słuchasz, dopóki nie skonczysz. A jak bardzo chcą coś zrobić w kilka osób... niech cisną na inct.
 
Max__
Nowy użytkownik
Nowy użytkownik
Posty: 1
Rejestracja: pt kwie 01, 2005 9:19 am

pt kwie 01, 2005 9:55 pm

Nie takie to wszystko proste, ale z drugiej strony nikt nie powiedzia³ ze sobie nie radze. Pisa³em tylko co mnie wkurza :)
 
Pieśń i Chwała
Użytkownik zaawansowany
Użytkownik zaawansowany
Posty: 45
Rejestracja: ndz sie 08, 2004 7:57 pm

sob kwie 02, 2005 9:32 am

Do mnie gracze zwracaj± siê per mistrzu albo panie -_- we¼cie ja to szalu dostajê jak to s³ysze. Co ¿e jestem tryz lata starszy :P poza tym przerywaj± ci±gle i dopiero rzut kostk± uspokaja :P oczywi¶cie taki na ¿arty :mrgreen: chocia¿ jak rzuci³em pierwszy raz to zaczêli¶my siê rzucaæ nawzajem. ?le to siê skoñczy³o.

Jedna rada - gracze nie s³uchaj± a lubi± graæ... kary w XP zawsze dzia³aj±. Jak gracze nie s³uchaj± bo nie lubi± graæ. Zmieñ dru¿ynê albo MP
 
Awatar użytkownika
Havelock
Stały bywalec
Stały bywalec
Posty: 438
Rejestracja: sob sie 06, 2005 4:05 pm

Stupid behavior, czyli jak głupi bywają gracze

pt kwie 15, 2005 12:17 pm

Z pewnością zdarzyło się wam na sesji zaobserwować pare zachowań, które nie grzeszą zdrowym rozsądkiem. I nie chodzi mi tu o zwykłe nie-myślenie. Chodzi o pewną metagłupotę - zachowania, które gracze wymyślili, a może nawet bardzo starannie przemyśleli i uważają za nadzwyczaj dobre. Jeśli ta definicja nie wyjaśnia o co chodzi, posłużę się paroma przykładami:
:arrow: Jeden z moich ukochanych graczy miał pewne skrzywienie - na każdego zabitego wroga ... jak to ująć ... defekował? No, wiecie. Jeszcze kiedyś pytał, czy pokonany przeciwnik dostanie obrażenia.
:arrow: Ten sam koleś otwierał każde drzwi, jakie napotkał, nawet, jeśli wiedział, że czycha za nimi potwór, i to niezgorszy. Kiedyś ktoś spytał go, po co to zrobił. "A, żeby ożywić akcję." Ten pan na szczęście z własnej woli już z nami nie grywa.
:arrow: Innego gracza postanowiłem włączyć do przygody, rozgrywającej się na arenie. Ponieważ irytował mnie dłuższy czas, nasłałem na niego piekielne czarty, które grzecznie poprosiły go o wejście do klatki. W tej klatce pewien hrabia - piekielny czart dostał go w prezencie od samego Hextora i wypuścił na arenę przeciw drużynie graczy. Uciekł, i od tej pory bardzo stara się zemścić na hrabim. Wydał na to kupę siana, raz go olano, raz uwięziono, ale uciekł, a raz zabito. Ostatnio oznaczyłem go znakiem sprawiedliwości, by nie zbliżał się do hrabiego, no to szuka kogoś, kto by to z niego zdjął. Mam jeszcze parę chamskich wynalazków w zanadrzu. Ostatnio wyjechał z jakimś nowym głupim pomysłem. Mówię mu, że mu się nie uda. "Ja wiem - odpowiada - ale chcę spróbować."
Czekam, aż zacznie się sprzedawać na ulicach, żeby móc kupić jakiś nowy zwój z - w jego mniemaniu - czarem nie do odparcia.

Jeśli wasi gracze (albo i MP) też miewają tak chore pomysły, to opiszcie je tutaj. Jak macie jakieś pomysły, jak porobić zaklinacza, który usiłuje zabić całkiem potężnego hrabiego diabłów, to też napiszcie.

Ten post zaczynał nowy temat o głupocie graczy. Ale jak widzicie zostałem przeniesiony. Sądzę, że niesłusznie, ale ja mam Downa i wytrzeszcz oczu
 
Awatar użytkownika
Kiras
Zespolony z forum
Zespolony z forum
Posty: 960
Rejestracja: wt lip 26, 2005 11:37 am

pt kwie 15, 2005 1:02 pm

Temat o notkach podobnej treści już istnieje. Znajdziesz go tu. Doradzał ci nie będę, bo widzę, że nasze wizje grania w RPG zbyt mocno się różnią.

Wydaje mi się, że temat do scalenia... choć władzy tu nie mam ;)

Pozdrawiam
 
Awatar użytkownika
Havelock
Stały bywalec
Stały bywalec
Posty: 438
Rejestracja: sob sie 06, 2005 4:05 pm

pt kwie 29, 2005 1:04 pm

No dobra. Nie o to mi chodzilo, ale się zamknę. Glupie zachowania nie muszą być irytujące (ja z tym zaklinaczem mam masę zabawy) i vice versa. Szkoda tylko, że nie napisaeś, czym dokladnie twoja wizja się różni.
A do glownego tematu:
Robię sesję zawsze o tej samej porze, a moi gracze (z jednym wyjątkiem - pozdro, cenobite) nie potrafią sobie zorganizować rozkadu dnia, tak, żeby móc być na większej części sesji. A to znajdą sobie kurs prawa jazdy, a to okulistę/optyka, a to zbiórkę harcerską (dewianci :wink: ), a to korespondencyjny :wink: kurs karate. I nie że nie lubią moich sesji, bo męczą czasem, że ****** bierze. Po prostu nie umieją ustalić grafiku. O tak niewiele proszę ... i tyle wlaśnie dostaję.
 
Bjorn Westlander
Zespolony z forum
Zespolony z forum
Posty: 686
Rejestracja: sob lis 29, 2003 2:11 pm

pt kwie 29, 2005 5:28 pm

No i sta³o siê, mam prowadziæ sesjê znajomym znajomej...
Jak mo¿na sobie wymy¶liæ, ¿e bêdzie siê gra³o pó³orkiem pastuchem? Jeszcze go¶cia nie znam, ale ju¿ go nie lubiê... By³em w stanie zrozumieæ kobietê-samuraja (nic dziwnego, Yoshimo przelaz³ z Kara-Tur do Amn, da siê to powtórzyæ). Nawet nizio³ka-czarownika jako¶ przyj±³em. Ale pó³ork pastuch mnie autentycznie za³ama³. Nie ma to jak "dobry" pocz±tek.
 
piotrex
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 20
Rejestracja: ndz gru 19, 2004 12:23 pm

sob kwie 30, 2005 10:48 pm

U mnie to jest tak, ¿e dopóki gracz nie ma problemów w przygodzie jest git, a potem jak przychodzi cos na wiêksze my¶lenie to mnie denerwowaæ ¿e nie umie tego cz tamtego naprawde wnerwia mnie taka postawa, w koñcu DnD jest tesh troche gr± na my¶lenie co nie ?
 
Morog__
Zespolony z forum
Zespolony z forum
Posty: 1332
Rejestracja: czw kwie 25, 2002 7:57 pm

ndz maja 01, 2005 5:48 am

a ja my¶la³em ¿e to ja nie umiem pisaæ
takie notki jak ta wy¿ej potrzynuj± mnie na duchu :D
czlowieku, jakie Ty masz oceny z Polskiego? :?
 
Jessper
Nowy użytkownik
Nowy użytkownik
Posty: 4
Rejestracja: ndz kwie 17, 2005 3:20 pm

śr maja 04, 2005 5:43 pm

Có¿ powtórzê zapewne paru moich przedmówców, ale nie znoszê, kiedy gracze bawi± siê/uk³adaj± kostki w jakie¶ abstrakcyjne figury, ktore z hukiem siê rozlatuj±. Najgorsze jest to, ze odbywa siê to podczas normalnej gry, co resztê mocno deprymuje i rozprasza resztê graczy.

Innym zachowaniem, które nieco mnie dra¿ni, jest kiedy 3/4 graczy aktywnie bierze udzia³ w sesji, podczas gdy jakas jednostka wa³êsa siê, mówi±c 'idê za nimi'. Rozumiem, gdyby nie by³o co robiæ, ale chodzi mi raczej o sytuacje, gdy gracze maj± pelne rêce roboty, s± poszlaki/wskazówki/informacje... Zamiast powiedzieæ, ze dzisiaj nie ma ochoty na gre, przychodzi na ni±, jednocze¶nie mêcz±c swoim 'zachowaniem' mnie i pozostalych graczy.. :?
 
nathaniel__
Użytkownik zaawansowany
Użytkownik zaawansowany
Posty: 38
Rejestracja: wt maja 03, 2005 2:32 pm

śr maja 04, 2005 6:22 pm

- nie nawidzê na sesjach graczy którzy mimo roku grania pytaj± siê co mam teraz zrobiæ to mnie doprowadza do bia³ej gor±czki, bo psuj± klimat
- nie nawidzê ludzi którzy siê przem±drzaj± na sesjach

co z nimi robie?? destroyed of corse

ale tak niepostrze¿enie np za mocny stwór, wpadniêcie w przepa¶æ spalenie siê domu [i mówiê ¿e w tym momencie dom mia³ siê spaliæ i to by³o przewidziane a on by³ w niew³a¶ciwym miejscu]
albo nudzê specjalnie na sesji

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość