Zrodzony z fantastyki

 
Daianos
Nowy użytkownik
Nowy użytkownik
Posty: 5
Rejestracja: wt sie 30, 2005 12:56 pm

Ile i jakie mapy trzeba przygotowaæ do sesji?

śr sie 31, 2005 4:33 pm

Cze!


Mam takie pytanko ile i jakie akcesoria MP musi prztgotowac do jednej sesji.
Ile czasu zajmuje przygotowanie wszystkiego razem ze scenariuszem i czy to sie oplaca?
 
Awatar użytkownika
Malaggar
Fantastyczny dyskutant
Fantastyczny dyskutant
Posty: 3222
Rejestracja: ndz cze 01, 2003 3:36 pm

śr sie 31, 2005 4:37 pm

Mam takie pytanko ile i jakie akcesoria MP musi prztgotowac do jednej sesji.
Zależy od systemu, sesji i MG.
Ile czasu zajmuje przygotowanie wszystkiego razem ze scenariuszem i czy to sie oplaca?
Zależy od scenariusza. Ja nie przygotowywuję w sensie zapisywania. Wolę zapamiętać ramy przygody i dalej jedziemy z pamięci.
 
Awatar użytkownika
joseph__
Stały bywalec
Stały bywalec
Posty: 361
Rejestracja: czw mar 25, 2004 3:45 pm

śr sie 31, 2005 4:38 pm

:D

Nowy na forum. Kto był pierwszy ja :D

:D

No więc jakie akcesoria i ile to juz zależy tylko od Ciebie, czas przygotowania również, nikt nie bedzie w stanie powiedzieć Ci ile bo to zależy tylko od indywidualnego podejścia i stylu gry. A właśnie na przyszłość zanim piszesz taki temat zastanów się czy warto. Osobiście wróżę mu śmierć (muhahahahah)

pozdrawiam j.

EDIT: znów mnie wyprzedzili :wink:
 
Daianos
Nowy użytkownik
Nowy użytkownik
Posty: 5
Rejestracja: wt sie 30, 2005 12:56 pm

śr sie 31, 2005 4:40 pm

No a czy scenariusz musi zawierac duzo walk czy raczej wiecej fabuly i zagadek?
 
Awatar użytkownika
Malaggar
Fantastyczny dyskutant
Fantastyczny dyskutant
Posty: 3222
Rejestracja: ndz cze 01, 2003 3:36 pm

śr sie 31, 2005 4:50 pm

A to już zależy od preferencji graczy i MG. Nie podam Ci mieszanki właściwej, bo takowa nie istnieje.
 
Martio
Stały bywalec
Stały bywalec
Posty: 366
Rejestracja: śr paź 17, 2007 8:07 am

śr sie 31, 2005 7:30 pm

Daianos - tutaj nic nie jest ustalone. Są MG, którzy przygotowują się na sesję godzinami, ustalają zagadki, intrygi, miejsca ataku BG, a są taż tacy, którzy improwizują. Każdy MG musi sam opracować swój własny sposób pracy. Ja osobiscie, kiedy mam prowadzić przygotowuję ogólne założenia przygody, główne punkty, a resztę ustala samo życie (i pomysły jakie wpadają mi do głowy na bierząco). Moi gracze (z resztą jak chyba wszyscy) są nieprzewidywalni i nie wiadomo jak zachowają się w danej sytuacji. Z resztą ja nie jestem w zasadzie MG, prowadzę od święta :D
Podsumowując - wszystko zależy od MG. Jeśli ty masz zamiar być MG to musisz sam spróbować wszystkiego i określić jak ci jest najwygodniej.

Przy okazji - witam na forum ponownie po dłuuuugiej przerwie. Ktoś tęsknił za Martio? :D
 
Awatar użytkownika
Canthir
Zespolony z forum
Zespolony z forum
Posty: 1053
Rejestracja: wt cze 27, 2006 5:13 pm

śr sie 31, 2005 9:27 pm

Ktoś tęsknił za Martio?

Wiesz, jakoś spokojnie było bez Ciebie...

Co do czasu "układania", to jest różny. Ja zbieram się od około pół roku, kiedy nie miałem podręczników i możliwe, że jutro "będzie mój pierwszy raz" jako MG.

Mapki nie są konieczne, ale bardzo pomocne, pomagają uprzejrzyścić pozycje graczy w przestrzeni i uniknąć jakiś pomyłek, typu rzucanie zaklęć dotykowych na dystans, walka wręcz z odległym wrogiem...

Ja staram się miec dokładnie przygotowane mapki miejsc, gdzie się jakaś większa jadka ma dziać, typu gospody, jaskinie z hydrami, miasta Yuan-Ti...

Są zwolennicy improwizowania, którzy ciekawą sesję mogą zagrać bez przygotowania, a są tacy, co przygotowują przez miesiące...

pozdrawiam
 
Martio
Stały bywalec
Stały bywalec
Posty: 366
Rejestracja: śr paź 17, 2007 8:07 am

czw wrz 01, 2005 12:15 pm

Wiesz, jakoś spokojnie było bez Ciebie...

Czyżbyś coś sugerował? :)

Co do samych mapek - układałem je na jedną sesję i i tak musiałem wprowadzać modyfikacje, improwizować przez kochanych graczy, niektóre okazały się niepotrzebne ... dlatego jeśli już mam mapkę na sesji to rysuję ją na bierząco opisując graczom co widzą. Akceptują to zarówno oni jak i ja. Tak nam jest najwygodniej.
 
Awatar użytkownika
Havelock
Stały bywalec
Stały bywalec
Posty: 438
Rejestracja: sob sie 06, 2005 4:05 pm

czw wrz 01, 2005 8:02 pm

Ja mapki rysuje raczej schematycznie, tak, żebym wiedział, co gdzie jest. Natomiast duuuużo czasu poświęcam na tworzenie BN, szczególnie dobieranie repertuaru czarów i ekwipunku.
 
Stecuszko
Użytkownik zaawansowany
Użytkownik zaawansowany
Posty: 61
Rejestracja: śr sie 31, 2005 7:54 pm

A co ja robie?

czw wrz 01, 2005 8:56 pm

Nowy na forum - pozdrawiam wszystkich ;)
Przez 3 lata prowadzi³em bez ¿adnych mapek, mia³em zarys przygody i na bie¿±co wszystko ustawia³em. Najbardziej lubi³em mieæ tylko jaki¶ w±tek informacje, i patrzeæ jak reaguj± gracze, co jaki¶ czas podrzucaj±c im pod nogi k³ody (niestety czêsto siê gubi³em, choæ mniej czêsto zauwa¿ali to gracze).
Teraz szykujê moim zdaniem wyr±ban± kampaniê. By wszystko dzia³a³o jak nale¿y, napisa³em zarys scenariusza, gdzie mam wszystko co potrzebne. Robiê mapki okolic, jaskiñ które gracze powinni odiwedziæ, mapkê wie¿y któr± musz± odwiedziæ, jak i mniej dok³adne mapki miejsc które mog± odwiedziæ. Kto¶ mo¿e powiedzieæ, ¿e to od cholery roboty. Ja po prostu takie co¶ lubiê (rysowanie mapek). Poprowadzi³em ju¿ jedn± przygodê opart± na jednej z mapek, i uwa¿am, ¿e gra na mapkach jest ciekawsza (czasami niektórych rzeczy bez mapki nie da siê przewidzieæ).
A a propo walki czy te¿ "konfliktów s³ownych". Mia³em graczy którzy nienawidzili tych drugich, potem kilku którzy nie lubili walki. Teraz nareszcie powoli zbieram ekipê, gdzie te dwa warianty s± wywa¿one. I uwa¿am, i¿ prowadzenie takich sesji jest najlepsze.
 
Martio
Stały bywalec
Stały bywalec
Posty: 366
Rejestracja: śr paź 17, 2007 8:07 am

pt wrz 02, 2005 2:38 pm

Ja mapki rysuje raczej schematycznie
Raczej większość mistrzów tworzy mapki w ten sposób, szczególnie takich jak ja (czyli tworzących na bierząco na sesji). Jeśli chcę stworzyć mapkę-dzieło sztuki to nie robię tego na sesję, tylko dla siebie.
szczególnie dobieranie repertuaru czarów i ekwipunku.
Według mnie to jest dużo niepotrzebnej roboty. Przedmioty i czary układam w trakcie rozgrywki, w momencie kiedy widzę co mi będzie potrzebne. Jest to cholernie złośliwe względem graczy, ale jeśli dam BNowi kluczową rolę w przygodzie (czyli bez niego wszystko się posypie) i zapomnę dać ważny przedmiot, albo w trakcie walki coś sobie przypomnę to i tak muszę to dodać i tak. Więc ujmuję sobie tej roboty, że nie układam ekwipunku tylko używam tego co w danym momencie jest mi niezbędnie konieczne. Ale każdy MG ma swoje metody (czy ja już wspominałem, że nie jestem MG?).
Teraz szykuję moim zdaniem wyrąbaną kampanię. By wszystko działało jak należy, napisałem zarys scenariusza, gdzie mam wszystko co potrzebne. Robię mapki okolic, jaskiń które gracze powinni odiwedzić, mapkę wieży którą muszą odwiedzić, jak i mniej dokładne mapki miejsc które mogą odwiedzić.
Tylko raz poprowadziłem przygodę w ten sposób i nigdy w życiu nie chcę jej powtarzać. Wolę mieć swobodę i improwizować (mieć tylko zarys przygody).
Mapki okolic, jaskiń, miejsc które gracze MOG? odwiedzić? Dużo niepotrzebnej roboty. Ale skoro to lubisz ...
W każdym bądź razie życzę ci, żeby sesja była udana.
 
Awatar użytkownika
Havelock
Stały bywalec
Stały bywalec
Posty: 438
Rejestracja: sob sie 06, 2005 4:05 pm

wt wrz 06, 2005 7:56 pm

A ja nie cierpię improwizować - za wolno myślę. Lubię mieć wszystko przygotowane na tydzień przed sesją a potem dopieszczać szczegóły. W ten sposób wiem, że gracze nie zrobią na sesji czegoś, na co odpowiem nierozsądną metodą, opóźniając sesję albo osiągając efekt przeciwny do zamierzonego. Misterne układanie wszystkiego nie jest dla mnie bezsensowne, nie jest też ograniczeniem swobody. To po prostu ukłon w stronę graczy.
A zaimprowizować dam radę najwyżej h&s, a nie lubię.
Nie mówię, że twoja metoda, Martio, jest zła, jeśli udaje ci się w ten sposób poprowadzić dobre sesje, to gratuluję, ale ja bym tak nie umiał.
<!--QuoteBegin-Martio+-->
Martio pisze:
<!--QuoteEBegin-->(czy ja już wspominałem, że nie jestem MG?).

To czym, przepraszam, kim? Bo skoro prowadzisz sesje, to chyba jednak jesteś MG.
 
Bielon
Fantastyczny dyskutant
Fantastyczny dyskutant
Posty: 2193
Rejestracja: czw maja 06, 2004 11:28 am

śr wrz 07, 2005 12:04 am

Mapy stosuję wyłącznie w kwestiach związanych ze światem w wersji mikro. Znaczy tamój Kosia Wólka a tam mój panie Głaz co go Tytany chyba wydźwigły. W takiem światku osadzam przygodę. Map tuneli nie stosuję. Po co? Żeby sprawdzić czy BG wpoadł w półapkę? A niech wpada, lub nie. Ważne JAK wpada i JAK wypełza. Mapy samego świata mamy w settingach. To tyle w kwestii map. A co samego prowadzenia: IMPROWIZUJę.

P
B.
 
Martio
Stały bywalec
Stały bywalec
Posty: 366
Rejestracja: śr paź 17, 2007 8:07 am

śr wrz 07, 2005 2:15 pm

za wolno myślę
To co robisz w RPG? Tutaj przede wszystkim się myśli (i do tego w miarę szybko trzeba podejmować decyzje - to nie szachy korespondencyjne).
W ten sposób wiem, że gracze nie zrobią na sesji czegoś, na co odpowiem nierozsądną metodą, opóźniając sesję albo osiągając efekt przeciwny do zamierzonego
Gracze ZAWSZE wymyślą coś o czym nie pomyślałeś. Nigdy nie przewidzisz wszystkich wyjść z sytuacji. Dlatego umiejętność improwizowania (w miarę nie idiotycznego) jest niezbędna moim zdaniem. Chyba, że gracie razem i znacie się z dziesięć lat - to co innego. Ale i wtedy da się wymyśleć coś czego by nie przewidziała druga osoba. Przykład? Gram z jedną grupą od dziesięciu lat, ale ostatnio wyskoczyli z taką akcją, że naprawdę nie widziałem co uczynić - ale sobie poradziłem.
Misterne układanie wszystkiego nie jest dla mnie bezsensowne, nie jest też ograniczeniem swobody.
A co jeśli wpadnie ci do głowy coś po drodze? Albo, kiedy znajdziesz znacznie lepsze rozwiązanie, ale będzie się to wiązało z całkowitą zmianą przygody, którą opracowywałeś tydzień, albo dwa? Pominiesz go? Wątpię. Wprowadzisz go i będziesz improwizował - mistrzowanie to już jest samo w sobie improwizowanie.
To po prostu ukłon w stronę graczy.
Dla mnie ukłonem w stronę graczy byłoby bardziej dostosowanie czegoś do nich w trakcie sesji, a nie układanie tego przed (co się może okazać na przykład nie do przejścia dla graczy).
A zaimprowizować dam radę najwyżej h&s, a nie lubię.
Skoro nie umiesz improwizować to w jaki sposób zostałeś MG? Ale mimo wszystko podziwiam misterne układanie planu, snucie intrygi ... choć nie lubię MG, którzy na sesję przychodzą ze stosikiem stron A4 drukowanej przygody na kompie.
To czym, przepraszam, kim? Bo skoro prowadzisz sesje, to chyba jednak jesteś MG.
Dla mnie ktoś kto całe życie gra, a nie prowadzi (ale zdażyło mu się prowadzić raz czy dwa) nie jest MG, choć ma takie doświadczenia ... MG jest ktoś taki, który urodził się by być MG, całe życie prowadzi (tak, znam takich ludzi, jak chyba każdy ...). I wypraszam sobie nazywanie mnie "czymś" :)
Mapy stosuję wyłącznie w kwestiach związanych ze światem w wersji mikro. Znaczy tamój Kosia Wólka a tam mój panie Głaz co go Tytany chyba wydźwigły. W takiem światku osadzam przygodę. Map tuneli nie stosuję. Po co? Żeby sprawdzić czy BG wpoadł w półapkę? A niech wpada, lub nie. Ważne JAK wpada i JAK wypełza. Mapy samego świata mamy w settingach. To tyle w kwestii map. A co samego prowadzenia: IMPROWIZUJę.
Ja też nie stosuję map w nadmiarnej ilości. Po prawdzie to nie lubię ich rysować, ale czasem trzeba graczom rozrysować daną sytuację, by dało się w miarę porządnie i bez wałków (a tego nie cierpię!) rozwiązać daną sprawę.

Pozdro
Martio
 
Awatar użytkownika
Havelock
Stały bywalec
Stały bywalec
Posty: 438
Rejestracja: sob sie 06, 2005 4:05 pm

śr wrz 07, 2005 3:34 pm

<!--QuoteBegin-Martio+-->
Martio pisze:
<!--QuoteEBegin-->Gracze ZAWSZE wymyślą coś o czym nie pomyślałeś. Nigdy nie przewidzisz wszystkich wyjść z sytuacji. Dlatego umiejętność improwizowania (w miarę nie idiotycznego) jest niezbędna moim zdaniem.

To prawda. Ale staram się jak najwięcej ewentualności przewidzieć zanim zasiądę z graczami do stołu, mając już złośliwy pomysł, co zrobić, jeśli znowu coś głupiego wykombinują.
<!--QuoteBegin-Martio+-->
Martio pisze:
<!--QuoteEBegin-->A co jeśli wpadnie ci do głowy coś po drodze? Albo, kiedy znajdziesz znacznie lepsze rozwiązanie, ale będzie się to wiązało z całkowitą zmianą przygody, którą opracowywałeś tydzień, albo dwa? Pominiesz go? Wątpię. Wprowadzisz go i będziesz improwizował - mistrzowanie to już jest samo w sobie improwizowanie.

To "po drodze" to jest właśnie ten tydzień. Jeśli w tym czasie nie wpadło mi do głowy nic genialnego, to wątpię, żeby przyszło mi tuż przed sesją. A nawet jeśli, to nie zawsze jest to na tyle genialne, żeby przebudowywać całą przygodę. Czasem owszem, się zdarzy, i wtedy improwizuję, ale wole dopracowany pomysł niż naprędce sklecony. Jestem na swój sposób perfekcjonistą.
<!--QuoteBegin-Martio+-->
Martio pisze:
<!--QuoteEBegin-->Dla mnie ukłonem w stronę graczy byłoby bardziej dostosowanie czegoś do nich w trakcie sesji, a nie układanie tego przed (co się może okazać na przykład nie do przejścia dla graczy).

Znam moją drużynę, więc umiem dostosować powysły do nich. Poza tym wierzę, że BG nie są jedynymi prawdziwymi istotami w świecie. Pozostałe postaci też myślą i też chcą przeżyć, a nie żyć tylko po to, by polec w walce z graczami, dlatego przygotowują się ogólnie, a nie tylko na tą konkretną drużynę. A to, z czym gracze sobie poradzą, a z czym nie, leży głownie w gestii graczy - jak nie myślą, to sobie nie poradzą. Jak są zdolni, to poradzą sobie nawet z czymś, z czym nie mieli. Ja na oko widzę, czy coś jest dla graczy za silne, za słabe czy w sam raz i to mi wystarczy.
<!--QuoteBegin-Martio+-->
Martio pisze:
<!--QuoteEBegin-->Skoro nie umiesz improwizować to w jaki sposób zostałeś MG? Ale mimo wszystko podziwiam misterne układanie planu, snucie intrygi ... choć nie lubię MG, którzy na sesję przychodzą ze stosikiem stron A4 drukowanej przygody na kompie.

Nie wiem, czy dobrze mnie zrozumiałeś. To nie jest całkiem tak, że prowadzę graczy po sznurku i w ogóle nie improwizuję - mam za sprytnych graczy, żeby mi się to udało. Nie opracowuję też osobno każdego kamyczka - mam ogólny zarys, mniej więcej mapę lochu, żeby wiedzieć, że z pomieszczenia A można wejść do C i E, a w środku mieszka smok, staty ważniejszych BN (też nie każdego, np. po co mi staty każdego sklepikarza?) i to wszystko. Często zdarza mi się improwizować, jeśli gracze zamiast zaatakować potwora, będą usiłowali go przekupić. Ale staram się jak najwięcej wiedzieć przed sesją, bo myślę sprawnie, ale powoli (choć nie aż tak powoli, jak myślisz), i zdarza mi się, że postępuję najzwyczajniej nielogicznie, kiedy nie mam czasu obmyśleć wszystkiego z każdej strony.
A jak zostałem MG? Dzięki misternej pracy i przygotowaniu scenariusza właśnie. To, że ty bez przerwy improwizujesz, nie znaczy, że każdy tak musi. Ja nadrabiam to, czego nie umiałbym zaimprowizować przygotowaniem, bo znam siebie, i wiem, że wolę mieć plan, niż obmyślać na szybko, bo jak się człowiek spieszy...
<!--QuoteBegin-Martio+-->
Martio pisze:
<!--QuoteEBegin-->Dla mnie ktoś kto całe życie gra, a nie prowadzi (ale zdażyło mu się prowadzić raz czy dwa) nie jest MG, choć ma takie doświadczenia ... MG jest ktoś taki, który urodził się by być MG, całe życie prowadzi (tak, znam takich ludzi, jak chyba każdy ...). I wypraszam sobie nazywanie mnie "czymś"  

W takim razie dlaczego ktoś, kto nie jest MG, poucz kogoś będącego MG, jak powinna wyglądać praca Mistrza Gry? Nie ucz księdza pacierza - każdy MG ma inny styl prowadzenia, i to, że ty nie wyobrażasz sobie mojego, nie znaczy, że mój jest zły, bo jak na razie, to się nieźle sprawdza. Ja na przykład również nie wyobrażam sobie sesji niemal całkowicie zaimprowizowanej, ale nie wygłaszam teorii w stylu "Jak ktoś, kto nie lubi planować, może prowadzić sesje?", bo skoro ktoś twierdzi, że może, to widocznie może.
 
Martio
Stały bywalec
Stały bywalec
Posty: 366
Rejestracja: śr paź 17, 2007 8:07 am

śr wrz 07, 2005 7:28 pm

Możliwe, że mój post był nieco zbyt "agresywny", a nie to miałem na myśli. Przedstawiłem tylko swoje przemyślenia na ten temat, a że wyszło to w takiej formie w jakiej wyszło ... No cóż, mam nadzieję, że nie nabawiłeś się do mnie urazu :)
Nie powiedziałem, że twój sposób jest zły - jedyne co zaznaczyłem to to, że nie da się przewidzieć wszystkiego i zawsze każdy MG musi umieć improwizować. Powiem ci szczerze, że mistrzowanie coraz bardziej mnie bawi (do tej pory mało kiedy prowadziłem, choć zdażało się ...).
W takim razie dlaczego ktoś, kto nie jest MG, poucz kogoś będącego MG, jak powinna wyglądać praca Mistrza Gry?
Dobre pytanie. Pozwól, że odpowiem w ten sposób - nie każdy dobrze odgaduje swoje powołanie i to co wydaje mi się początkowo głupie bądź nie dla mnie w końcu okazuje się być tym do czego mam powołanie. Bywa tak, że gracz wie więcej o mistrzowaniu (nie mówię teraz o naszym przypadku) od swojego MG, ale w tym wypadku zaproponowałbym zmianę ról, bo widocznie ten pierwszy ma smykałkę do prowadzenia.
 
Awatar użytkownika
Havelock
Stały bywalec
Stały bywalec
Posty: 438
Rejestracja: sob sie 06, 2005 4:05 pm

śr wrz 07, 2005 10:37 pm

Nie żywię do ciebie urazy, bo sam często piszę w ten sposób. Ten agresywny ton mógł być wywołany określeniem "czymś" :lol:
Życzę miłego mistrzowania - może w końcu docenisz fakt, że choć improwizacja jest dobra, to warto mieć czasem z góry ułożony plan. Zarówno jedno, jak i drugie niezwykle się przydaje przy odgrywaniu nadprzeciętnie inteligentnych przeciwników, a tacy są przecież najciekawsi (przynajmniej wg mnie). Może i ja docenię w końcu wartość improwizacji, bo mając takich głupio-mądrych graczy, jak ja, nie da się nie improwizować. Co nie zmienia faktu, że wątpię, bym prędko zaimprowizował całą przygodę, od początku do końca. Po prostu jako swego rodzaju perfekcjonista, lubię, kiedy coś jest starannie przygotowaną ideą, a nie tylko kilkoma szybkimi pomysłami, które wprowadziłem w życie zanim je dopracowałem.
Pozdrawiam.
 
Martio
Stały bywalec
Stały bywalec
Posty: 366
Rejestracja: śr paź 17, 2007 8:07 am

czw wrz 08, 2005 7:03 am

wątpię, bym prędko zaimprowizował całą przygodę, od początku do końca
Ja też nie improwizuję w 100%. Przed sesją myślę sobie nad jakąś intrygą, czy przygodą dla graczy, którą wprowadzam w życie z reguły dopiero na sesji, choć nie przeczę - zdażało mi się prowadzić sesje, które starannie zaplanowałem, rozpisałem sobie na kartce, narysowałem różne miejsca ... Kto wie, może już dziś zasiądę do czegoś takiego znowu? :)
Pozdrawiam i również życzę ci miłego mistrzowania.
Martio

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości