Zrodzony z fantastyki

 
The Preacher
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 18
Rejestracja: sob paź 16, 2004 11:00 pm

ndz lis 26, 2006 9:28 pm

<!--quoteo(post=287751:date=Nov 26 2006, 08:39 PM:name=dreamwalker)-->
dreamwalker pisze:
<!--quotec--><br />Antonio: 7 w rzucie na wytrwalosc, pada na ziemie nieprzytowny z -6 sily, wino bylo zatrute.<br />
<br /><br />to wino czy piwo w koñcu? :razz:<br /><br />btw. ostatnio co¶ sie poziom postów w Kfiatkach drastycznie obni¿y³... -_-<br />
 
Inquisitor RaeptaeR
Użytkownik zaawansowany
Użytkownik zaawansowany
Posty: 65
Rejestracja: ndz sie 06, 2006 11:08 pm

pn lis 27, 2006 4:02 pm

Okropnie siê obnizy³. Poza drobnym b³êdem logicznym: karczmarz kupuje od przeje¿d¿aj±cego krasnoluda piwo, bo "podobno dobre"
 
Awatar użytkownika
Seregris
Częsty bywalec
Częsty bywalec
Posty: 145
Rejestracja: wt paź 22, 2002 12:02 pm

pn lis 27, 2006 4:35 pm

Zakupy. Gracz przeglada podrecznik MG - przedmioty magiczne, liczy coś i w końcu pyta drugiego gracza:<br />- "Mozesz mi pożyczyć 4000 gp?"<br />- " Po co ci?"<br />- " No jak to... Żebym mogł ci oddać!"<br /><br /><br />Do opanowania jest magazyn w którym "ukrywa się" podejrzany o kradzież delikwent/kupiec. Jeden z graczy pod pozorem chęci wynajęcia pomieszczenia zdołał dostać się do wnętrza magazynu i jest teraz oprowadzany po budynku. Pozostali dwaj gracze obstawiają wyjścia - główne i tylne. Gracz przy tylnym wyjściu nagle słyszy zbliżające się do drzwi głosy. Drzwi się otwierają. Staje w nich podejrzany kupiec i patrzy z wielkim zdziwieniem na uśmiechniętego gracza, który rzuca text:<br />"Dzień dobry! Zastałem Jolkę?"
 
sir_elmin
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 21
Rejestracja: ndz wrz 17, 2006 12:20 pm

pn gru 04, 2006 2:02 pm

Z 10 lat temu prowadzi³em AD&D 2e. ¦wiat quasi s³owiañski. Gracze po 8 h gry sfrustrowani zaczynaj± wszystko kojarzyc z jednym:<br /><br />- galareta winna w beczce: "Beholder dorzuca³ co¶ do wina"<br />- wisiorek z inicja³ami MBJ: "Maria Beholder Janina" <br /><br />Sesje sprzed 4 i 11 lat, system ten sam. Wypowiedzi Red Wizarda do drowki oraz tej¿e elfiny z ludzk± kobiet± i drowa NPC'a:<br /><br />- "Nie zaufasz Czerwonemu Czarodziejowi, drowko?"<br /><br />- "Czy naprawdê uwa¿asz, ¿e towarzystwo piêciu drowek, gadaj±cego psa, Czerwonego Czarodzieja i smoka jest odpowiednie przy wychowaniu Twojego dziecka?"<br /><br />- "S³owo drowa, nie mam broni."<br /><br />Pozdrawiam :wink:<br />
 
sir_elmin
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 21
Rejestracja: ndz wrz 17, 2006 12:20 pm

pt gru 08, 2006 7:56 pm

Gar¶æ tekstów z sesji - znaczenia domy¶lcie siê sami :wink:.<br /><br />- kortuny<br />- przechodnia<br />- nó¿ tnie jak mas³o<br />- kub³ak<br />- to nie lud¼, to cz³owiek<br />- tu siê toczy morderstwo<br />- pory mu wisz± nie schowane<br />- murzyn zamienia siê w cz³owieka<br />- okres ¶mierci<br /><br />I 5 tekstów z bardzo dawnych sesji (ale nie najdawniejszych :wink:):<br /><br />- "Wbi³em sobie topór w g³owê, a Mistrz Gry mówi, ¿e to naginanie zasad!"<br />- "Jeste¶cie w szoku bitej kobiety!"<br />- "Chcia³bym porozmawiaæ z kobiet±, a ta nie ma zêbów..."<br />- "Jak ona wygl±da? Ona wygl±da zza zau³ka." <br />-" Syrenie sutki prawie wybi³y Ci oczy."<br /><br />(Edit dla dra¿liwego, nieznaj±cego pojêcia "¶wiat³o w tek¶cie" Drakara2 [drzazgê widzi, belki nie dostrzega] )<br />Pozdro :wink:
 
Drakar2
Nowy użytkownik
Nowy użytkownik
Posty: 6
Rejestracja: czw gru 01, 2005 4:45 pm

sob gru 09, 2006 10:24 pm

Przycisk Edit ciê nie ugryzie, s³owo.<br /><br />Dru¿yna niewa¿ne jaka. Jedna postaæ spita. Wszyscy wykonuj± jaki¶ test(chyba woli) i tylko spita postaæ go zdaje(1 punkt i by nie wesz³o). Komentarz graczy?<br />"Magiczne piwo +1!"
 
Awatar użytkownika
Varmus
Zespolony z forum
Zespolony z forum
Posty: 1443
Rejestracja: śr sty 18, 2006 5:52 pm

czw sty 04, 2007 8:11 pm

Niedawna sesja. Ja - elf łotrzyk, Grzesiek - krasnolud łowca, Ozo - półork barbarzyńca, przy tym kompletny imbecyl - wpadając w szał tracił kontrolę nad postacią. Oraz oczywiście GM.<br /><br />Wszyscy jesteśmy na 1 poziomach, walczyliśmy z ghulami w obumarłym lesie. Ostał się jeden. I zaczął się problem...<br /><br />Ozo: Wpadam w szał!<br />(ja z Grześkiem już wiemy, co to oznacza...)<br />Ja: Uciekam na drzewo! <br />GM: Podnosisz z ziemi obumarły pień, uderzasz nim ghula...<br />(bla bla bla, ghul skończył w kawałkach. Szał, niestety jeszcze trwa.)<br />GM: Uderzasz w Grześka pniem. Rzut na atak.<br />Wlazło. Wszyscy cicho, słychać tylko stukot kości toczącej się po stole i...<br />Grzesiek: 3! Tak!!!<br />Ja (z drzewa): Plus półtorakrotna premia z siły...<br />Skończyło się na tym, że w ciągu JEDNEJ rundy musiałem zeskoczyć z drzewa, podbiec do Grześka, jednocześnie unikając ciosu Oza i wyciągając miksturę Leczenia lekkich ran i uleczyć biednego krasnoluda... <br /><br />Kości były łaskawe [img]style_emoticons/<#EMO_DIR#>/icon_biggrin.gif[/img] .
 
Clariburnus
Częsty bywalec
Częsty bywalec
Posty: 215
Rejestracja: ndz kwie 16, 2006 1:40 pm

sob sty 06, 2007 11:11 am

Pierwszy raz napiszê cokolwiek w tym temacie, bo ostatnia sesja by³a do¶æ zabawna.<br /><br />Dramatais personae:<br />Shiro, Deep Imaskari Duskblade PN (stylizowany na samuraja) - ja<br />Aladriel, elf Zaklinacz CD (delikatny kapry¶ny elf)<br />Ravenfen, cz³owiek tropiciel N (twardy, ma³omówny najemnik)<br />Khel, krasnolud ³otrzyk CN (skory do bitki i wypitki)<br /><br />I Mega - dopakowanie<br /><br />Shiro: - Aldariel-san, mój pan nakaza³ mi odnale¼æ czerwonego smoka i zdobyæ jego ³uski.<br />Aldariel: <patrzy siê na mnie jak na kretyna> I chyba nie oczekujesz, ¿e ci pomo¿emy? No dobrze, ale najpierw musisz siê jako¶ wzmocniæ.<br />Ravenfen: - Rzuciæ na niego Koci± Gracjê ?<br /><br />II £otrzyka rozmowy z BN - ami<br />Khel: - Powiedz nam, skromny pustelniku, gdzie jest Miecz Ognia?<br />Pustelnik: - Nie wiem, ¿yjê z dala od ¶wia...<br />Khel: - TY WIESZ! Widzê to po twoich oczach!<br /><br />Kwadrans pó¼niej:<br /><br />Khel: - Kim jest trzeci stra¿nik?<br />Couatl: - To zale¿y, kogo uwa...<br />Khel: - TY WIESZ! Nie dam siê tak ³atwo oszukaæ!
 
Thane
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 18
Rejestracja: sob sty 06, 2007 12:50 am

ndz sty 07, 2007 12:26 am

<br />***<br /><br />Mag: rzucam Identyfikacje na sarkofag.<br />DM: [zdziwiony] odkrywasz, ze jest to calkiem niemagiczny sarkofag<br />Mag: rzucam na sarkofag Analize Portalu<br />DM: [bardzo zdziwiony] brak takowego<br />Mag: rzucam Arcane Sight i sprawdzam, czy nie ma tam magicznych znakow<br />DM: [poirytowany] nie?<br />Mag: przeszukuje, czy nie ma pulapek<br />DM: [wkurzony razem z cala druzyna] [rzuca] jest jakas<br />Mag: wiedzialem! tam jest skarb<br />Druzyna patrzy na maga dziwnym wzrokiem.<br />DM: daj dokonczyc, przeszukujac sarkofag uruchamiasz zapadnie, ktora sprawia, ze chwytaja Cie lancuchy, podnosza, sarkofag otwiera sie, a lancuchy wciagaja Cie do srodka<br />Mag: karasz gracza za to, ze sie stara!<br />DM: [spokojnie] ladujesz w ciemnym, zimnym sarkofagu<br />Mag: rzucam Dezintegracje<br />DM: rzuc na atak<br />Mag: [rzuca] 4<br />DM: trafiasz w kawalek swojej szaty, promien przelatuje przez nia i trafia Ciebie, rzuc na fort<br />Mag: [rzuca] do 22<br />DM: jakie masz DC?<br />Mag: [sprawdza] 25<br />DM: obracasz sie w pyl<br />Gracz: teraz rozumiem, dlaczego wszystkie sarkofagi tu sa puste<br />Gracz2: ciekawe, czy na planie letargu go ktos odbierze<br />Mag: a czemu nie?<br />Gracz: bogowie nie pomagaja tym, ktorzy wkurzaja mistrza gry<br /><br />***<br /><br />Mag: Wyciagam kupke nietoperza i kawalek siarki, sklejam, ciskam wymawiajac mantre czaru ognista kula.<br />[rzuca]<br />DM: [rzuca] Orki plonac poznaja z bliska jak goracy jest piasek.<br />Mag: podchodze do lezacego lotrzyka, wyciagam reke, by go podniesc<br />G1: nie biore<br />Mag: czemu?<br />G1: masz cale rece w kupce nietoperza<br />Mag: uratowalem Ci zycie<br />G1: w zyciu herosa liczy sie styl, wolalbym umrzec, niz wygrac w g_wnem na lapach<br /><br />***<br /><br />DM do rangera: Czujesz, ze po tej bitwie wiele sie w Tobie zmienilo, niektore dawne umiejetnosci opuscily Cie, za to pojawily sie inne, czujesz sie potezniejszy i wiesz, ze zmiana wyszla Tobie na dobre.<br />G1: Co?<br />G2: Przeliczyles sie na 3,5<br /><br />***<br /><br />Maga ciagle trafiali, w koncu lotrzyk do niego: magu, Ty rzucasz cala walke czary defensywne i za kata nic nie robisz, a ciagle na skraju smierci jestes, nie moglbys rzucic na siebie jakiejs magicznej zbroi?<br />Mag: [wkurzony] eh, no kurde, przeliczylismy sie na 3,5- kiedys umialem, ale to jest conjuration teraz.<br />Cala druzyna kolektywnie: ale to zawsze bylo conjuration.<br /><br />***<br /><br />Jak ktos nie kojarzy filmikow Bob & Steve to albo niech zerknie na youtube i poszuka albo niech tego nie czyta.<br />Wampir, pomrok mag (umiera juz ze starosci), krasnoludzka twierdza, ktora probuja paladyni oczyscic z zalegajacych tam nieumarlych, pomrok chce sie tam dostac, bo wie, ze sa tam ksiegi o konstruktach, a chce zyskac niesmiertelnosc zamykajac swoj mozg w takowym.<br />DM: [opisuje toczaca sie walke, paladynow przebijajacych sie przez trupy, smoczyce srebrna, ktora ulokowala sie w kuzni, do ktorej wejscie z twierdzy jest zawalone i wlatywala przez komin, ale ktorej zalezy, by pobliskie ludzkie osady byly bezpieczne]<br />Wampir: Ta, mial byc splinter cell, a co wyszlo?<br />Pomrok: Navy seals.<br /><br />***<br /><br />Czarci troll, druzyna kompletnie nieprzygotowana (eh te jedynki i dwojki), wypada, wywala maga.<br />Inicjatywa, troll jest pierwszy (sic!), pakuje w maga pazury w zwarciu, uzywa rozerwania. Mag umiera.<br />Reszta druzyny zagieta odgrywa postacie w przerazeniu uciekajace od poteznego trolla (w koncu rozerwal<br />maga na strzepy).<br />Mag: Eh, moze byscie zabrali cos zeby mnie wskrzesic?<br />G1: Biore cialo.<br />DM: Zdajesz sobie sprawe, ze to wazy, prawda?<br />G1: [do barda] bierz ekwipunek, ja wezme cokolwiek, zeby go podniesc.<br />DM: [kiwa glowa] uciekacie, troll goni Was przez jakis czas, ale szybko rezygnuje<br />Gracze wpadaja do miasta. Biegna do swiatyni tempusa, kaplani puszczaja ich, bo chyba sprawa wazna.<br />Wbiega G1 do komnat kaplana, ten nad kadzidlami siedzi i medytuje, gracz budzi go, wystawia rece gdzie<br />trzyma tajemnicze "cokolwiek" i blagalnym glosem: Wskrzesicie mojego kolege? Kaplan galy na wierzch.<br />G2: Co on wzial?<br />DM: Watrobe.<br /><br />***<br /><br />Barbarzynca, mag, spotkanie. Inicjatywa, wygrywa mag.<br />DM: Posyla w Ciebie zielony promien [rzut] trafia, rzut na fort.<br />G1: Do 21.<br />DM: Zawalasz, obracasz sie w pyl.<br />G2: Ta, teraz bedziemy mieli barbarzynce instant.<br /><br />***<br /><br />Dabusy, Sigil. Rebusy to ich sposob porozumiewania sie.<br />DM: Dabus pokazuje wam spiralke, kufelek, skreslone jakies znaki, udko kurczaka i strzalke.<br />G1: Ty, moze on glody jest.<br />G2: Czort wie czy ta Pani Bolu ich karmi.<br /><br />***<br /><br />Po wymaksowaniu premii odziedziczonej oraz nalozeniu pasa sily +6 wampir jest niesamowicie silny.<br />Pomrok: jestes jak mlody bog.<br />[chwila ciszy, potem smiech]<br /><br />***<br /><br />Mordrin - krasnal gornik, nie czytaty, nie pisaty, ale robotny (jego ulubione haslo: "ja robotny jestem")<br />Cale zycie walczyl w zwarciu, nie mial broni oprocz nabijanych stala rekawic. Cale zycie nie wierzyl w<br />magie, dopiero kufel chlodzacy piwo przetarl mu oczy. Gdy umarl:<br />G1: Pochowamy go z kuflem?<br />G2: To byl jego ulubiony przedmiot, wypadaloby.<br />G3: Ja bym najpierw przeanalizowal.<br />G1: Kufel czy zawartosc?<br /><br />***<br /><br />DM: Kamienne drzwi, nie widac zawiasow, zamkniete.<br />Mordrin krasnolud rzecze: wchodze<br />DM: Sa zamkniete.<br />Mordrin: wchodze<br />DM: Kamienne?<br />Mordrin: dobra, biore kilof i wchodze<br /><br />***<br /><br />Mordrin: zostawili co nam?<br />DM: ukryles za pasem sztylet ze stali, nic wiecej<br />Kaplan Morra: dobrze, ze choc stalowy<br />Mordrin: drzwi?<br />DM: kamien<br />Mordrin: ma glowice?<br />DM: tak, ponizej rekojesci jest stalowa polsfera<br />Mordrin: nawalam w drzwi, cykcykcykcykcykcyk, cyk cyk cyk cyk<br />DM: odlupujesz kawalek<br />Mordrin: cyk cyk cyk cyk cyk cyk cyk cyk cyk cyk cyk cyk cyk cyk [porusza reka]<br />DM: Bedziesz tak walil?<br />Henry, brat Mordrina: to krosnoludzki gornik, bedzie walil az padnie<br />Kaplan [wyrwany z polsnu]: hmhmpph... az opadnie?<br /><br />***<br /><br />9 godzin sesji, jeden gracz wampir, ktorego obecnosc powoduje, ze psy szczekaja etc.<br />Ma tez zdolnosc wyssania duszy pozwalajacej mu na przyjecie formy istoty, ktorej dusze<br />wyssal. W obecnym czasie byl to zielony abishai.<br />DM: [do drugiego gracza] Pies zaczal szczekac ale zamienil sie w demona i przestal.<br /><br />***<br /><br />Warownia w gorach, zamknieta na 4 spusty, jeno w bramie male drzwi a w drzwiach otwor jak dla psa.<br />Jeden z graczy: hm, to ja podsune nieco te drewno co zakrywa otwor i zajrze do srodka.<br />MG: [rzuca na nasluchiwanie, potem na atak] dostajesz beltem.<br />Gracz: [zdezorientowany] imprezka?<br /><br />***<br /><br />Jaskinia, chatka troglodytow - 4 kije i na nich derka. Druzyna eksploruje intensywnie jaskinie, w koncu<br />jeden zdezorientowany gracz: E, moze ja przeszukam te chatke, Thaer, otworz zamek.<br />Zirytowani gracze:<br />-Ta, patrz sciany nie wywal.<br />-Moze od razu przez komin?<br />-Ciekawe co tam znajdziesz.<br />-Moze malego troglodyte przed TV? ...<br /><br />***<br /><br />-On zyje czy jeszcze nie?<br /><br />***<br /><br />Sesja AD&D. Dwoch koksow dostalo sie do Sigil i szuka azylu przed chaosem i pragnie dostac sie do miasta mimo tego, ze opuscili swiat, w ktorym jest chaos i moga byc skazeni. Spotkali wiec sluge ostrzy, jednego z wielu slug Pani Bolu. Pyta on graczy:<br />-I jak uwazcie, ze moglibyscie sie przysluzyc, dostac do miasta? Mysle, ze nie od parady dwie potezne istoty przybywaja slaanskim statkiem do Sigil przez brame wymiarowa. Na pewno mieliscie jakis plan? (wpada w monolog) I znacie prawa, ktorymi sie to tu wszystko rzadzi? I wiecie, co tu chcecie robic?!<br />Xerrox: ee.. no.. my tu wlasciwie pierwszy raz...<br /><br />***<br /><br />Sesja Warhammera. Gracze napotykaja w lesie druzyne mlodych poszukiwaczy<br />przygod, przygladaja sie im. Widac, ze mlodzi sie zgubili, choc jest to<br />niecale pol kilometra od traktu.<br />[kaplan Morra, zza krzakow]: Uuuuuuuuuuu.<br />Druzynka podnosi sie, wyciaga bron w przerazeniu, jeden z nich wola: kto to?<br />[krasnoludzki inzynier, wylazi]: My? My jestesmy z zakonu wenerytow.<br />Po chwili dodaje, gdy wychodzi kaplan: A to jest wielki weneryta.<br />K: A wy kim jestescie?<br />Jeden z mlodych: druzyna poszukiwaczy przygod panie.<br />K: To gratuluje.<br />[wojownik, ex paladyn Vereny]: A czego tu szukacie?<br />Mlody: Polujemy na skavenow, ktorzy podobno sie tu panosza.<br />K: Ah, patrzac po waszej sytuacji smiem stwierdzic, ze wy dla siebie sami<br />stanowicie wieksze niebezpieczenstwo niz skaveni dla was...<br /><br />***<br /><br />Rozmowa w drowim migowym, Drizzt gada o czyms z Dazzinem.<br />W koncu Drizzt nie wytrzymuje tekstow owej postaci o tym,<br />jak to wykonczy Lolth i zaprowadzi porzadek w podmroku.<br />-[Dalej w drowim migowym] Wez siedz cicho.<br /><br />***<br /><br />Na pierwszej sesji epika gracze musieli wydostac sie z oblezenia przez patrol.<br />Zatrzymujacy kazdego, kto nalezy do populacji oblezonego miasteczka.<br />W koncu przyszla kolej na naszego drowa.<br />-Imie poprosze.<br />-Drizzt.<br />-Szczerze.<br />[Jego kompan rzuca sfere prawdy]<br />-Drizzt.<br />-Eee, on nie klamie.<br />-Y... to przepraszamy y, bardzo yy, milej podrozy...<br /><br />***<br /><br />W thayskiej enklawie Willy gada przy Drizzcie z szefem w jezyku thayskim.<br />Drizzt nie znajacy tego jezyka w koncu pyta: O czym wy gadacie tyle czasu?<br />Willy: Siedz cicho, mozesz mi zaufac.<br /><br />***<br /><br />Drizzt [imie dobrane specjalnie, ale nie dla smiechu] i Willy thayczyk ida<br />do siedziby gildii zlodziejskiej duergarow w Amn.<br />D: Puk puk.<br />DM: Kto tam?<br />D: Drizzt.<br />DM: A ten z tylu to Elminster, nie?<br />W: Prosze mnie tu nie obrazac.<br /><br />***<br /><br />Przez krotki czas po wyrznieciu sie na trutce gracz stanal przed pytaniem:<br />stracic postac czy reke? [Mial nikle nadzieje na wykonanie rzutu obronnego a poprzednie<br />obrazenia od trucizny [ktora obnzyla mu budowe do 3] prawie go zabily.<br />Rzut 3k6 zabilby go na pewno, a jesli postac ginie u nas od utraty budowy polowa wyniku,<br />ktory ja obnizyl odejmowana jest na stale. Jego przyjaciel oderznal mu reke, by<br />uchronic go od trucizny. Od tej pory w druzynie byl drow z walka dwoma<br />bronmi, oburecznoscia i stylem blizniaczych mieczy- z jedna reka.<br /><br />***<br /><br />Gracz oberwal ciasteczkiem [tzn. czarem Ohydny Smiech Tashy] i zanosil<br />sie smiechem przez kilka rund, w czasie ktorych z odleglosci 1,5m strzelal do niego<br />Fruht- mag, ktory go zaklal. Ani razu nie trafil...<br /><br />***<br /><br />Gracz przez cala walke wyrzucil max. 3 na k20. Wpieniony w koncu<br />bierze obie kosci i stwierdza: w morde, ale ja mam parszywego farta<br />poczym rzuca. Na kosciach ukazuja sie dwie dwudziestki. Co smieszne,<br />nic mu to nie dalo, bo nic sie akurat nie dzialo ...<br /><br />***<br /><br />Wdarl sie do chatki wodza drowow i tam zgwalcil jego zone, by<br />dokonac zemsty- fragment biografii dosyc doswiadczonego gracza<br />w ktorej opisywal postac poldrowa mnicha trenowanego na maga<br />robiac z siebie kompletne posmiewisko.<br /><br /><br />***<br /><br />Chyba 13 godzina sesji.<br />DM: Wychodzi z namiotu trzaskajac drzwiami.<br /><br />***<br /><br />Ktoregos dnia gdy prowadzil poczatkujacy MG spotkalismy druidow<br />palacych ludzi w wiklinowych kuklach spiewajac Wicker Mana...<br /><br />***<br /><br />Dawno dawno temu w falloucie zdarzyl sie motyw, ze trzeba<br />bylo zmierzyc odleglosc z ziemi do wnetrza krateru, zeby<br />ocenic ile liny potrzeba. Gracze uzyli do tego celu postaci<br />nieobecnego gracza, ktorego zrzucili w dol i odliczyli czas<br />jaki krzyczal zanim rabnal w ziemie.<br /><br />***<br /><br />Na sesji gdy jeszcze nie prowadzilem po pokonaniu big bad bossa paladyn odzywa sie w te slowa:<br />-Prawo i sprawiedliwosc znow zatryumfowalo.<br /><br />***<br /><br />Sesja w wampira, malkav i tremere, pustynia, wschod slonca blisko.<br />T: Cos musimy zrobic.<br />M: Zagrzebiemy sie w piachu.<br />T: Tys chyba oszalal, a jak wiatr zdmuchnie piach, to nas slonce zabije.<br />M: To wejdziemy gleboko.<br />T: Ta, gleboko w jadro ziemi, y<br />[salwa smiechu]<br /><br />***<br /><br />Ta sama pustynia co powyzej, malkav wkurzony.<br />M: Uzyje oczu chaosu, szukam czegokolwiek, czegokolwiek, co mogloby pomoc.<br />DM: Widzisz kupke kosci.<br />M: [z furia w oczach] Co one mi mowia, no co?!<br />DM: Hm, moze: Smierc jest juz blisko. Ewentualnie: Koniec jest o kilka krokow od Ciebie. Albo: Porzuccie<br />nadzieje glupcy, ktorzy tedy kroczycie.<br />M: Co jeszcze, co jeszcze?!<br />DM: Moze tez mowic: we're 200 miles from Arroyo, full supply of tabaco, half a pack of radaway, ewentualnie "zjedz cos u joego".<br /><br />***
 
Awatar użytkownika
Eri
Fantastyczny dyskutant
Fantastyczny dyskutant
Posty: 1607
Rejestracja: śr maja 02, 2007 11:12 pm

ndz sty 07, 2007 3:58 pm

Planescape<br />"No wiesz, Czuciowcy... znaczy Stronnictwo Doznań. Oni tam siedzą i... no, się doznają."
 
Mirveka
Częsty bywalec
Częsty bywalec
Posty: 138
Rejestracja: pn cze 02, 2003 8:39 pm

ndz sty 07, 2007 11:08 pm

MG: To s± zmutowane szczury - boj± siê zegarków.<br />Wojownik: "Ja nie my¶lê! Ja siê zastanawiam!"
 
MarcouMG
Stały bywalec
Stały bywalec
Posty: 308
Rejestracja: pn wrz 08, 2003 8:02 am

czw sty 11, 2007 9:40 pm

########## 21:29:31 <br />dorwalem jeszcze ksiege full fighter czy cos takiego<br /><br /> [img]style_emoticons/<#EMO_DIR#>/icon_eek.gif[/img] <br />Hm....<br /><br />Ja 21:32:33 <br />moze chodzi ci o xiege 'complete warrior'<br /><br />########## 21:32:43 <br />nom<br /><br />i wszystko sta³o siê jasne...
 
Awatar użytkownika
Suldarr'essalar
Arcypsion
Arcypsion
Posty: 13173
Rejestracja: sob maja 28, 2005 9:27 pm

sob sty 13, 2007 11:28 pm

Z dzisiejszej sesji:<br />Do drużyny "dołączyła" nowa postać szalonego "spellcastera" (jakaś klasa z Tome of Magic) z parszywie niskim wisdom - postać rekusa.<br />Podczas walki z kapłanem, ów kapłan rzucił na postać rekusa charm person.<br />DM (Wampirek) opisując czar: Nagle świat się zmienił, zacząłeś postrzegać wszystko w innym świetle...*<br />Ja (rzucając na spellcrafta): Owl's wisdom?<br /><br /><br />*Wampirek, popraw mnie, bo cytat nie jest dokładny :wink:
 
Mirveka
Częsty bywalec
Częsty bywalec
Posty: 138
Rejestracja: pn cze 02, 2003 8:39 pm

sob sty 13, 2007 11:52 pm

Rozmowa dwóch BG:<br /><br />G1: Taka¶ m±dra? To powiedz kto rz±dzi Angli±?<br />G2: Królowa.<br />G1: Ba! Ale która?<br />G2: Angielska?
 
CalDur
Częsty bywalec
Częsty bywalec
Posty: 204
Rejestracja: czw maja 12, 2005 4:18 pm

ndz sty 14, 2007 11:31 pm

Dwa kwiatki z dzisiejszej sesji:<br /><br />Uratowalismy jakąś laskę budzi sie rano, ja z kapłanka sie modlimy.<br /><br />Mg-(odgrywa laske)- Co jest co sie stało?<br />Ja-Wstaje i pukam ją (chodziło mi o pukniecie kapłanki zeby wyszła z transu)<br />Wszyscy- LOL<br /><br />A potem:<br /><br />Kapłanka- Zaprzegamy nasze konie do ich wozu (ich konie zdechły)<br />Mg- Ale one nie chcą...<br /><br />Wtedy trzeba było na chwile przerwac sesję.<br /><br />Pozdrawiam CalDur
 
Cesiu the MP
Użytkownik zaawansowany
Użytkownik zaawansowany
Posty: 99
Rejestracja: ndz paź 22, 2006 4:29 pm

sob sty 27, 2007 7:47 pm

Mój nowy gracz tworzy postac. Rasa - elf, klasa - kaplan, no i po wszystkich innych rzeczach trza bylo wybrac bóstwo. <br />Gracz: (przeglada liste bóstw i wyznawców w PG)...eee...moze ten Correlon Laretien? Dobre?<br />Ja: eee...widzisz...Corellon Laretien nosi kolorowe ubranka, ma makijaz i szminke na ustach, a jezeli sie nie myle to...<br />Gracz: (Przerwal mi) Dobra, nie, p**** go! <br />No i stal sie wyznawca Ehlony.<br /><br />Ten sam gracz: A po co ci 3 k20???<br />Ja: ta niebieska rzucam najczesciej, zólta jak niebieska ma kiepskie rzuty, a zielona jest zeby gracze wyrzucali od 1-5, to mi poprawia humor.<br />Gracz - aha, a gdzie to kupiles?
 
rzepiduch
Zespolony z forum
Zespolony z forum
Posty: 601
Rejestracja: śr paź 05, 2005 2:56 pm

czw lut 08, 2007 12:13 pm

Nasza dru¿yna dosta³a zadania przegonienia duchów z nawiedzonego dworku:<br /><br />MP: Widzicie do¶c d³ugi wej¶ciowy korytarz, przy jego ¶cianach ustawione s± stare zbroje.... <br />BG1: To mog± byæ konstrukty, widmowi stra¿nicy albo co¶, które potem siê urochomi± i bêd± próbowa³y nas zar¿n±æ. Dla bezpieczeñstwa zabierzmy im broñ. <br />BG2: A co z ni± zrobimy? <br />BG1: W ogródku by³y chyba jakie¶ spore mokrad³a. Wrzucimy j± tam. <br /><br />Ca³a dru¿yna bierze siê za rozbrajanie zbroji i wrzucanie broni do mokrade³. Po pewnym czasie uznali¶my, ¿e na wszelki wypadek to samo zrobimy z rêkami i nogami. <br /><br />BG3: Wiecie co? Ten czarodziej mówi³, ¿eby¶my nie zabierali ani nie ruszali niczego w dworku, bo potem chce go odrestaurowaæ. <br /><br />Chwila ciszy, wype³niona patrzeniem na bez nogie i bez rêkie zbroje. <br /><br />BG1: No dobra! Tak ju¿ by³o kiedy przyszli¶my.
 
Matis99
Zespolony z forum
Zespolony z forum
Posty: 1112
Rejestracja: pt mar 25, 2005 7:32 pm

czw lut 08, 2007 2:00 pm

<!--quoteo(post=292366:date=Jan 27 2007, 07:47 PM:name=Cesiu the MP)-->
Cesiu the MP pisze:
<!--quotec--><br />Mój nowy gracz tworzy postac. Rasa - elf, klasa - kaplan, no i po wszystkich innych rzeczach trza bylo wybrac bóstwo. <br />Gracz: (przeglada liste bóstw i wyznawców w PG)...eee...moze ten Correlon Laretien? Dobre?<br />Ja: eee...widzisz...Corellon Laretien nosi kolorowe ubranka, ma makijaz i szminke na ustach, a jezeli sie nie myle to...<br />Gracz: (Przerwal mi) Dobra, nie, p**** go! <br />No i stal sie wyznawca Ehlony.<br />
<br /><br />Zadziwiające, ale miałem prawie identyczny przypadek.<br /><br />Gracz elfi paladyn szukał dla siebie prestiżówki. Spodobał mu się opis Champion of Corellion i wziął "Bóstwa i półbogowie", aby dokładnie przeczytać opis boga. Po chwili odłożył go z dziwną miną.<br /><br />Ja: No i co, będziesz na to wchodził?<br />Gracz: Nie będe służył jakiemuś j***** p******, nawet za cene takich bonusów!
 
Awatar użytkownika
Druss
Zespolony z forum
Zespolony z forum
Posty: 671
Rejestracja: śr kwie 11, 2007 5:26 pm

pt lut 09, 2007 2:52 pm

Bohaterowie:<br />wojownik odgrywany przez madziar'a<br />battle sorcerer odgrywany przeze mnie<br />mag elf odgrywany przez Azrad'a<br />mała dziwna dziewczynka odgrywana przez MG (Erprgis)<br />duży zły wojownik odgrywany również przez MG<br /><br />Sytuacja:<br />Madziar i ja walczymy z wojownikiem w kuli ciemności (taki mieliśmy sposób walki - blind fight). Obrywamy ostro. W pewnym momencie nasz mag domyśliłł się, że dziewczynka zachowująca się jak na silnych środkach uspokajających jest kimś wyjątkowym i mówi:<br />-Pomóż nam!<br />W tym momencie dziewczynka zaczęła świecić i rozproszyła moją kulę ciemności co pozwoliło naszemu adwersażowi zaatakować okazyjnie. Madziar oberwał krytyk i stracił prawie połowę punktów. Po tym krzyknął do dziewczynki:<br />-Weź ty nam już nie pomagaj! [img]style_emoticons/<#EMO_DIR#>/icon_biggrin.gif[/img]<br /><br />Było to ok. roku temu więc część szczegółow się zatarła ale mniej więcej tak to wyglądało.<br /><br />-----------------------<br /><br />Podobny kład trocchę wcześniej.<br /><br />Sytuacja:<br />Musimy wkraść się do obozu orków. Wszystko przebiega doskonale z planem. Zabiliśmy we śnie pewnie większość obozu, brawurowa ucieczka, wszystko zgodnie z planem. W pewnym momencie Azrad:<br />-Nie mieliśmy przypadkiem uratować zakładników?<br />-Ups! - ja<br />-Właśnie się zastanawiałem kiedy sobie przypomnicie - MG
 
Awatar użytkownika
Shanhaevel
Użytkownik zaawansowany
Użytkownik zaawansowany
Posty: 79
Rejestracja: ndz gru 31, 2006 9:57 pm

wt lut 13, 2007 4:10 pm

Półdrow czarodziej 1 poz. do krasnoluda wojownika (też 1 poz.):<br />-Daję mu w pysk!<br /><br />Elf łowca do babci na ulicy:<br />-Przepraszam, gdzie tu jest burdel?<br />-Synku, co to burdel...?<br />Potem musiał to tak fajnie tłumaczyć...<br /><br />Półdrow do przypadkowego elfa:<br />-Przepraszam, gdzie tu jest milicja miejska?<br />-*opowiada*<br />Później zadawał jeszcze dużo pytań, w końcu...<br />-Ty, czemu tyle pytań zadajesz? Od teraz moje informacje kosztują!<br />-Chwytam go za fraki!<br />-Dobrze, dobrze, już mówię!<br />-Dziękuję, dobry człowieku! *daje miedziaka*<br /><br />Ta scena WYMAGA komentarza...<br /><br />Opowiadam o tym, jaka to tam rzeka jest obok karczmy niziołkowi łotrzykowi... a ten kupuje kufel, napełnia go wodą i próbuje napoić nią konie. Tak kilka razy. W końcu się go pytam, co on ma z tą wodą.<br />-Powiedziałeś, że jest dziwna w dotyku!<br />-Zimna...<br />-Aha...<br /><br />To wszystko na jednej i do tego mojej pierwszej sesji. =P
 
Awatar użytkownika
Shanhaevel
Użytkownik zaawansowany
Użytkownik zaawansowany
Posty: 79
Rejestracja: ndz gru 31, 2006 9:57 pm

czw kwie 05, 2007 9:27 pm

*Bump*<br /><br />Nie chcę patrzeć, jak taki fajny temat zdycha.<br /><br /><br />1.<br />BG właśnie mają zacząć bitwę, kiedy nagle...<br />Wojo: *sniff sniff* Czuję kiełbasę!<br />I se poszedł.<br /><br />2.<br />Znaleźli BG w worku, odpakowali go, a ten:<br />-Ok, ale muszę znaleźć moje rzeczy. Widział ktoś mój worek?<br />-TY w nim leżałeś, tępaku.<br /><br />3.<br />Goście napadli na BG, BG ich zabili. Niziołek się tłumaczy milicjantowi:<br />-No, widzi pan, ten tutaj został przez przypadek dźgnięty toporem przez swojego kolegę, półorka.<br />...<br />Gość miał w plecach dwa bełty...<br /><br />4. Kfiatek nad kfiatkami<br /><br />Drużynowy barb szuka trenera walki dwoma brońmi. Chodzi po mieście, wpada do konstabla, który daje mu namiary na weterana wojennego i różne takie szczegóły na temat tegoż.<br /><br />Barb: coś jeszcze?<br />Ja (obojętnie, na odczepnego): Ta, ma impotencję...<br />Barb (z równą obojętnością): Nie szkodzi, ja będę pchał.<br /><br />ROTFL WYBITNY.
Ostatnio zmieniony śr cze 16, 2010 3:47 pm przez Scobin, łącznie zmieniany 1 raz.
Powód:
 
The Preacher
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 18
Rejestracja: sob paź 16, 2004 11:00 pm

pt kwie 06, 2007 1:51 pm

pocz±tek nowej kampanii:<br /><br />Po oko³o godzinie gry G2 spotyka BN, który pyta go w te s³owy:<br />BN: Jak sie nazywasz?<br />G2: Mam na imiê.... (chwila zadumy) kurwa... (zerkniecie na karte) <br /><br />Zapoznanie dru¿yny:<br />G2: Widaæ jeste¶my na siebie skazani, mam na imiê Ivellios.<br />G1: ¶wietnie... chod¼my<br /><br />co¶ starszego:<br /><br />biznes jest biznes<br />G2: Przychodzê do Ciebie ze z³otym interesem!<br />Kupiec: Nie wierzê... poka¿<br /><br />i co¶ nowszego:<br /><br />dru¿yna przybyszów, którzy ludzi traktuja jako gorsza rase, ma zlikwidowaæ pewnego cz³owieka, b±d¼ sprawiæ by ju¿ nigdy siê nie odezwa³, ani nie przekaza³ pewnych informacji.<br />G1: Damy mu do wyboru, ¶mieræ, albo okaleczenie.... b±d¼my choæ trochê lud¼mi....<br />ogólnosesjowy: ROTFL<br />
 
Mirveka
Częsty bywalec
Częsty bywalec
Posty: 138
Rejestracja: pn cze 02, 2003 8:39 pm

pt kwie 06, 2007 6:08 pm

Sesja w Wampira:<br />G1: Ha, taki¶ m±dry? To powiedz m±dralo, ko rz±dzi teraz w Anglii?<br />G2: ...królowa.<br />G1: Ba, ale która?<br />G2:... angielska.
 
Awatar użytkownika
Hyareil
Częsty bywalec
Częsty bywalec
Posty: 145
Rejestracja: śr wrz 22, 2004 5:26 pm

pt kwie 06, 2007 6:30 pm

...ale ten kwiatek napisałaś już wcześniej w tym temacie, Mirveko. O tutaj.<br /><br />Żebyście nie narzekali, że to jednolinijkowiec, podzielę się kfiatkiem:<br /><br />Pewna graczka, posądzona o knucie, oburzonym tonem:<br />"Przecież ja nawet nie działam na waszą szkodę!"<br /><br />:wink:
 
Khad__
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 13
Rejestracja: sob kwie 21, 2007 10:14 pm

wt kwie 24, 2007 5:11 pm

Gracze walcz± z ankhegami :<br />G1 (wojownik krasnolud) do G2(kap³an) : je¶li pomo¿esz mi zabiæ przynajmniej dwa to wykuje Ci zbrojê<br />G2 : OK<br />G3 (Mag, od dawna prosi³ wojownika o wykucie metalowego kija) :<br />-A jak ja zabije dwa to zrobisz mi laske ?<br /> [img]style_emoticons/<#EMO_DIR#>/aiwebs_011.gif[/img]
 
Awatar użytkownika
Eri
Fantastyczny dyskutant
Fantastyczny dyskutant
Posty: 1607
Rejestracja: śr maja 02, 2007 11:12 pm

ndz kwie 29, 2007 6:32 pm

DND dziś:<br />(MG nie ma, G1 chce usiąść na jego fotelu)<br />G2: Ale tu się nie siedzi!<br />G1: A kto tu siedzi?<br />G2: MG.<br />G1: A ja tu siedzę??? Ja tu teraz siedzę, ale ja tu nie siedzę!<br />---<br />"W moim I-Ching są twoje żuczki"<br />---<br />"Ona w tej chwili wygląda jak siostra tej twarzy, z którą dotąd chodziła"<br />---<br />(o wyższości mind-blasta, konkretnie o pozostałych atakach) " Te ataki tylko na psionów działają... jak rzucisz na kogoś normalnego psychicznie, to nie działa."<br />---<br />(zdjęcie G1 przebranego za ośmiornicę)<br />G2: A to skąd?<br />G1: Z IKEI.<br />G2: Gej? Jaki gej? Byłeś na paradzie gejów??? [img]style_emoticons/<#EMO_DIR#>/icon_surprised.gif[/img]<br />Reszta: [img]style_emoticons/<#EMO_DIR#>/icon_rolleyes.gif[/img] <br />---<br />"Wtedy jak był w środku, to go tam w ogóle nie było."<br />------<br />I poprzednie kfiatki (chyba nie było ich jeszcze):<br /><br /><br />Rwąca rzeka, modron (BG) i matka przełożona (BN) na prowizorycznej tratwie, za nimi próbuje utrzymać się na powierzchni Adrienne (BG, drużynowa kapłanka).<br />Matka przełożona: Masz coś co mógłbyś jej rzucić?<br />Modron: Informacja: potwierdzam.<br />(cisza, świerszcze, etc.)<br />Matka przełożona: No to zrób coś!!!<br />Modron wyciąga bobra z torby sztuczek i rzuca nim w Adrienne. Trafiając w głowę.<br />---<br />G1: A właściwie, to jak Ty wyglądasz?<br />G2 (po lekkim zastanowieniu): Ja? Ja, mój drogi, mam 20 charyzmy!<br />---<br />(Rozmowa o ataku psionicznym ego whip, wg opisu MG działającym na poczucie własnej wartości)<br />G1: A co to ma do zręczności?<br />G2: No wiesz - poczuł się niezręcznie...<br />---<br />"Chciałem go zmiażdżyć psychicznie... ale chrzanię to!" (Zmiażdżenie psychiczne to styl ataku psionicznego)
 
Awatar użytkownika
thannis
Fantastyczny dyskutant
Fantastyczny dyskutant
Posty: 1599
Rejestracja: wt maja 01, 2007 7:17 pm

sob maja 05, 2007 6:52 pm

Scenariusz gdzie drużyna gra szlachcicami którzy dawne kontusze zmienili na dresy, zamiast karet jeżdżą najdroższymi samochodami, a szczytem gustu jest siding na dworku.<br /><br />Drużyna składa się z panny Stadnickiej (wyjątkowej blondynki, która cudem studiuje archelogię) i jej kolegów, typowych dresiarzy o sarmackiej fantazji. W poprzednim odcinku scenariusza rozgromili jakiś studentów i znaleźli ich podstawkę do warhammera. A że RPG im się spodobało, to postanowili zagrać. Tylko że umknęło ich uwadze, że ta gra nie toczy się w realu, co w rezultacie o mały włos nie spowodowało rozruchów, a drużyna tylko dzięki pomocy wysoko postawionych rodzicieli uniknęła poprawczaka.<br /><br />W tym odcinku nasi wysoce inteligentni gracze wybrali się na wakacje do Sopotu i znaleźli tam podstawkę do Zewu Cthulhu. Traf chciał, że rzeczywiście coś było na rzeczy, a tylko nasi dzielni sarmaci wiedzieli co się dzieje. Udało im się zasadzić na plaży na jakąś istotę z głębin. <br /><br />*noc, półciężarówka Toyoty zaparkowana tuż przy morzu, badacze tajemnic czekają. W końcu wyłania się jakaś istota z głębin, udaje im się ją złapać. Panna Stadnicka usiłuje się z nią dogadać, pyta się skąd jest. Na co skołowana istota odpowiada: R'lyegh. Słysząc to jeden z graczy*:<br /><br />- Ryje? Ryyje??? To on nas jeszcze obraża??!!!<br /><br />Ogólny rotfl wszystkich.
 
Awatar użytkownika
Dark Sage
Stały bywalec
Stały bywalec
Posty: 370
Rejestracja: pn sty 30, 2006 7:25 pm

sob maja 05, 2007 8:54 pm

Dzisiejsza sesja:<br /><br />g1 No dobra, robimy tak. My się przygotowujemy, a diabeł rozbraja.<br />g2 Cholera jasna, ile razy mam powtarzać! Jestem pół-demonem, a nie diablęciem. Chaos, do cholery.<br /><br />---<br /><br />Po śmierci części drużyny (krasnoluda).<br /><br />Ja - Słyszycie jakieś krzyki i szczęk broni. Po chwili słyszycie wrzask "A teraz was wszystkich zarżniemy!", a po około 10 sec. "Jasna cholera, czarodziej" [img]style_emoticons/<#EMO_DIR#>/icon_biggrin.gif[/img] <br /><br />---<br /><br />Próba dołączenia złotego elfa do drużyny.<br /><br />g1 Ty, to jeden z twoich. Weź do niego zagadaj, żeby się przyłączył.<br />g2 Słuchaj, jestem pół-elfem pół-demonem i myślisz, że jakiś bufoniasty złoty elf będzie ze mną gadał?<br />g3 Cholerne trawojady, bezmózgie drzewoluby...

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości