Zrodzony z fantastyki

 
Matis99
Zespolony z forum
Zespolony z forum
Posty: 1112
Rejestracja: pt mar 25, 2005 7:32 pm

wt kwie 22, 2003 3:15 pm

<!--QuoteBegin-MalGanis_Szyderczy+-->
MalGanis_Szyderczy pisze:
<!--QuoteEBegin-->Zapomniałem że ataki pół smoka sa traktowane jako magiczne. Reszty się możecie domyślać. walnął mi z poczwórnym mnożnikiem obrażeń. Nie pamiętam dokładnie ale dostałem chyba z 564 na jakies 11 hp możliwe.... :evil:
<br />Mała uwaga: ataki półsmoka wcale nie są traktowane jako magiczne :) Czyżbyś zginął przez błąd w interpretacji zasad?
 
takisobieMG
Zespolony z forum
Zespolony z forum
Posty: 1169
Rejestracja: sob sie 17, 2002 8:01 pm

wt kwie 22, 2003 5:44 pm

Z dzisiejszej sesji (ostatnie slowa dwuch graczy: <br /> <br />- No dobra, moze przezyje dwie tury walki... <br /> <br />- Straz!!! Straz!!! Straz!!! Niech ktos zawola straz!!!!
 
Rend
Wyróżniony
Wyróżniony
Posty: 3065
Rejestracja: sob paź 05, 2002 9:03 pm

wt kwie 22, 2003 9:05 pm

DM: Levci na was ogromna ilość meteorów (Meteor Swarm). Rzucajcie na reflex. <br />Jeden Gracz: Z moimi statystykami? I moimi rzutami? Daruje sobie... [Rzucił potem, ale oczywiście rzut nie wyszedł i gracz zginął]
 
MalGanis_Szyderczy
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 18
Rejestracja: pt kwie 18, 2003 9:30 pm

śr kwie 23, 2003 6:15 pm

<!--QuoteBegin-Matis99+-->
Matis99 pisze:
<!--QuoteEBegin-->Ma³a uwaga: ataki pó³smoka wcale nie s± traktowane jako magiczne :) Czy¿by¶ zgin±³ przez b³±d w interpretacji zasad?
<br />Wtedy by³y, nie mieli¶my wszystkich podrêczników, i pozatym mieli¶my (dalej mamy ale jush u niego nie gram) beznadziejnego MG.
 
Azuth
Częsty bywalec
Częsty bywalec
Posty: 214
Rejestracja: pt lip 12, 2002 8:21 pm

czw kwie 24, 2003 2:42 pm

1) Jak gracze zabijali maga( prawie na samym koñcu strony) ?mieræ wrogiego maga <br />2) Smok odgryz³ jednemu z graczy rêke.Gracz ugryz³ go w skrzyd³o i przywali³ z buta.Nastêpnie przebi³ mu serce, a na koñcu zebra³ trofea( zêby, pazury, rogi, skóra i jêzyk...
 
Black Dagger
Użytkownik zaawansowany
Użytkownik zaawansowany
Posty: 92
Rejestracja: sob cze 12, 2004 4:46 pm

pn cze 14, 2004 8:22 pm

Moi pierwsi gracze sprzed d³ugiego czasu miel do¶c dru¿ynowego krasnoluda, bo ciagle odchodzi³ od sesji i utrudnia³ grê. A zênie mieli lepszego pomys³u niu¿to, ¿e kupili beczkê proch(bez wiedzy krasnoluda), a potem powedzieli ze tam wpad³ pier¶cieñ magiczny, kto og wyciagnie ten go bierze. Gdy siê krasnolud schyli³ mag rzuci³ Kulê Ognia
 
Grzbietokłuj__
Częsty bywalec
Częsty bywalec
Posty: 103
Rejestracja: sob cze 28, 2003 7:29 pm

pn cze 14, 2004 10:25 pm

¦mieræ spowodowana przez "pomys³ow¶æ" gracza <br />Id± graczê przez pustkowie z niewystarczaj±cym zapasem jedzenia ani wody.Wiedzê ¿e prze¿yj± tylko je¿eli znajd± jaki¶ ¶rodek transportu. Tropiciel po paru godzinach poszukiwiañ odnalaz³ stadko koni. Roztargniony gracz (zaklinacz) po us³yszeniu "po wyj¶ciu za wzgórza widzicie ma³e stadko koni co robicie ?? Zaklinacz na to (wyprzedaj±æ innych) rzucam magiczny pocisk... Gracze z¿arli zaklinacza ...
 
Awatar użytkownika
Harry
Użytkownik zaawansowany
Użytkownik zaawansowany
Posty: 68
Rejestracja: pn paź 13, 2003 4:22 pm

ndz cze 20, 2004 10:26 am

Raz gdy byłem MG, to prowadziłem dwóm extremalnie potężnym graczom (20poziomowi magowie z boską rangą 0) wystawiłem im pare zwykłych szczurów i ich przywódcę - zaawansowanego do 40 kości wytrzymałości złowieszczego szczura z szablonem Paragon (najpotężniejszy szablon z D&D, znajduje się w podręczniku epickich przygód) mającego skale wyzwania ok. 30. Szczur odgryzł swoimi migbłystalnymi ostrymi ząbkami głowę jednego z nich zanim dostał palcem śmierci. :mrgreen:
 
Biały Wilk
Nowy użytkownik
Nowy użytkownik
Posty: 9
Rejestracja: wt lip 22, 2003 3:08 pm

pn lip 05, 2004 10:47 pm

Swego czasu Gracze mieli do pokonania gang goblinów pos³ugujacych siê wybuchowymi ¿abami :mrgreen: (5k6 obra¿eñ). 3 gobliny nie widz±c innego wyj¶cia podesz³y do gracza (37 pw) i trzymaj±c ¿aby w wyci±gniêtych rêkach zagrozi³y wysadzeniem wszystkich. Gracz zrobi³ najgorsze co móg³ - odci±³ jednemu rêkê, ¿aba upad³a wywo³uj±c reakcjê ³añcuchow± i gracz skoñczy³ z -15pw :evil:
 
CalDur
Częsty bywalec
Częsty bywalec
Posty: 204
Rejestracja: czw maja 12, 2005 4:18 pm

pt gru 29, 2006 12:38 am

To jak zginały dwa gobasy:<br /><br />(Po walce jeden gobliny sie poddały ale jeden siedzi na drzewie drugi gada z nasza kapłankach o jakimś skarbie a ja trzymam w ręku trzeciego juz troche pokiereszowanego grałem goliathem duskblade'm)) <br />Kapłanka: -Bla bla bla bla schodz tu bla bla (do tego na drezwie to było krotsze tłumaczenie :wink: )<br />Mg(do nas):Co robicie<br />Kumple:Nic.<br />Ja: Rzucam True strike.<br />Mg: Dobra rzuciłes gobasy sie dziwnie na ciebie patrza co robisz??<br />Ja: Biore zamach goblinem ktorego mam w reku i rzucam nim w drugiego zeby spadł (rzuty koscmi)<br />Mg (full of powaga :razz:): Spadają martwe trzeci na ten widok łapie sie za serce i mdleje.<br /><br />I tak to sie skonczyło :razz:.<br /><br />Pozdrawiam CalDur<br /><br />ps. Sorry za ressurection tego tematu jesli komus nie pasuje.<br />
 
petarda_w_nabial
Nowy użytkownik
Nowy użytkownik
Posty: 3
Rejestracja: czw lis 09, 2006 6:26 pm

pt gru 29, 2006 3:26 pm

Zglena (znany z "Kfiatków Rpg") gra³ tropicielem i chcia³ ³asiczke wychodowaæ:<br /><br />-Rzuæ na postêpowanie ze zwierzêtami.<br /><br />Rzuci³. Wypad³o 1.<br /><br />-Zglena, ³asiczka wgryza ci siê w szyje.<br /><br />-Wyrywam j±! (razem z têtnic± szyjn±)
 
Awatar użytkownika
Grim Repo
Użytkownik zaawansowany
Użytkownik zaawansowany
Posty: 56
Rejestracja: sob kwie 14, 2007 12:06 pm

czw sty 04, 2007 12:45 pm

Moim zdaniem nic nie przebije mojego wyczynu, kiedy to jeszcze gra u mnie raczkowała (jakieś 2/3 lata temu)....<br /> <br />Grałem jako niziołek akrobatą razem z krasnoludem/półsmokiem i elfim czarodziejem (wszyscy poziomy epickie) walczyliśmy z Gigantycznym smokiem na planie żywiołu ognia.<br /><br />Po DŁUGIEJ walce zostało na przedostać się na drugą stronę rzeki lawy gdzie czekał na nas portal, Który (na domiar złego) po śmierci smoka maił się zamknąć.<br /><br />Mag deklaruje użycie czaru lot.<br />Półsmok po prostu przelatuje (udało się skubanemu wyżebrać skrzydła)<br />A ja zostałem sam po drugiej stronie.<br /><br />Zacząłem gorączkowo myśleć, co mam zrobić, aby być na drugiej stronie, a musiałem się spieszyć.<br />Wymyśliłem, więc że przeskoczę (miałem + 25 do skoku i nie ograniczał mnie rozmiar). Zapytałem się MG ile ta rzeka ma szerokości. Odpowiada, że ok. 37m. <br /><br />Więc zacząłem liczyć czy z moim modem dam radę, no i wyszło mi, że dam radę przeskoczyć tą rzekę....<br /><br />No cóż zadeklarowałem MG, że skacze i nie wiem z kąt nagle z 27m zrobiło się 64m!!<br /><br />Skończyło się na tym, że ledwie przeskoczyłem połowę odległości i wpadłem do rzeki lawy. Wybuchła burza śmiechu a ja tylko odhaczyłem kolejny raz, kiedy to zginołem ( a to był ok. 16 raz(?))<br />
 
Cesiu the MP
Użytkownik zaawansowany
Użytkownik zaawansowany
Posty: 99
Rejestracja: ndz paź 22, 2006 4:29 pm

czw mar 22, 2007 6:06 pm

Pamietam jak kiedys zabijalem kluczowych wrogich BNów w taki fajny sposób (dobijalem ich). Gralem goblinem z jamy Io - Rach (Ksiega Plugawego Mroku) i mialem pierscien skakania + buty kroków i podskoków no i moze kilka rang w skakaniu w sumie + 36 do skakania. Podchodzilem do goscia lapalem go w uchwyt i "sem skoczyl w sina dal" :razz: - Troche by bolalo jak by mi sie nie udal test upadania.<br /><br />Mój gracz obwinial mnie ze jestem kiepskim MP, bo nie powstrzymuje innych graczy przed zabijaniem jego postaci. Pamietam jak wszedl do karczmy gdzie siedziala druzyna 5 osób, sytuacja wygladala tak:<br />- Wchodze do karczmy i witam moich towarzyszyCzesc chlopaki moge sie do was przylaczyc!!?<br />- (odwracaja sie do niego) ZABIC GO!! (krzyczeli w piatke i to w tym samym czasie...<br />No i tak kolega przerzyl swoje jedyne 30 sekund. :razz: <br /><br />Slyszalem tez o przypadku jak szedl sobie zaklinacz z 1 pw (maksymalna liczba) i wywern mu nasral na leb, to go zabilo. Skad to jest?
 
Awatar użytkownika
Kiras
Zespolony z forum
Zespolony z forum
Posty: 960
Rejestracja: wt lip 26, 2005 11:37 am

pt mar 23, 2007 9:47 am

Na moje, ręce opadają...<br />Ile zawiści i złości jest na Waszych (tyczy się powyższych postów) sesjach...<br />Przecież każdy z grających powinien się dobrze bawić, dopiero wtedy jest fajnie. Co to za radocha, jak ktoś stworzy sobie postać, polubi ją, zacznie odgrywać, a tu nagle idiotyczni gracze ją po prostu zabiją, bo mają taki kaprys (nawet najbardziej źli nie zabijają za to, że ktoś powiedział "Cześć chłopaki, czy mogę się przyłączyć?".
 
Awatar użytkownika
veldrin-drow
Fantastyczny dyskutant
Fantastyczny dyskutant
Posty: 1568
Rejestracja: pn lis 13, 2006 8:25 pm

ndz mar 25, 2007 11:59 am

Na moje, ręce opadają...<br />Ile zawiści i złości jest na Waszych (tyczy się powyższych postów) sesjach...<br />Przecież każdy z grających powinien się dobrze bawić, dopiero wtedy jest fajnie. Co to za radocha, jak ktoś stworzy sobie postać, polubi ją, zacznie odgrywać, a tu nagle idiotyczni gracze ją po prostu zabiją, bo mają taki kaprys (nawet najbardziej źli nie zabijają za to, że ktoś powiedział "Cześć chłopaki, czy mogę się przyłączyć?".
<br />Co tu dużo mówić- chyba Nasz Cesiu the MP gra z bardzo niedojrzałymi graczami. Przecież oni tylko marnują czas- zrobienie nowej nawet pierwopoziomowej postaci zajmuje sporo czasu i jeszcze nie wiadomo jak zareagują gracze...
 
Anonim_1

ndz mar 25, 2007 1:08 pm

Mój gracz obwinial mnie ze jestem kiepskim MP, bo nie powstrzymuje innych graczy przed zabijaniem jego postaci.
<br />Moim zdaniem nie tyle jesteś kiepskim MP, co masz kiepskich graczy. Ewentualnie masz piątkę dobrych, ale nie cierpiących szóstego. Dziwię się, że bawi Was wyżywanie się na nim i jego postaciach.
 
Cesiu the MP
Użytkownik zaawansowany
Użytkownik zaawansowany
Posty: 99
Rejestracja: ndz paź 22, 2006 4:29 pm

ndz mar 25, 2007 11:14 pm

kiepskich graczy
<br />Niektórzy z nich byli kiepscy, a inni bardzo dobrzy, poprostu w grupie im zawsze odpalalo, nie grali czesto w tym swoim gangu, bo by sie pozabijali...<br /><br />
Ewentualnie masz pi±tkê dobrych, ale nie cierpi±cych szóstego.
<br />Dobrze zrozumiales sytuacje, dokladnie tak jak to przedstawilem. Ten szósty to jest dobry gracz, bo nigdy sie nie klóci z MP i gra normalnie, aaaaaaaaaaaaaalee...Grupa do której chcial sie przylaczyc byla zbyt chaotyczna, oddzielnie byli dobrzy, ale razem nie mogli zapanowac nad swoim chaosem i zabijali sie jak skrytobójcy czy zwierzeta. <br />Nie bawilo mnie to ze go zabijaja, ale denerwowalo mnie to ze ja bylem obwiniany, a nie "banda". <br />Ale jego smierc zalicza sie do tych "nietypowych". :razz: <br /><br />I jeszcze jedno zdarzenie z ta sama grupa, bylo tak dawno ze nie pamietam imion postaci.<br /><br />Zaloga:<br />bard<br />Kaplan (jakiegos dobrego bóstwa z grey'a)<br />Tropiciel<br />Zaklinacz<br />wojownik<br />Wojowniczka <br />Czarodziejka<br />Lotrzyk<br /><br />Wszyscy byli ludzmi z rasy. Spotkali sie na placu miasta "Westrenpalter" jak kumple z dawnych czasów. Przygoda miala na celu wykonac dzialania przciwko Iuzowi (zly pólbóg z greyhawka), który chcial zdobyc artefakt ukryty w podziemiach miasta i przejac wladze nad kolejnym panstwem... No wiec spotkali sie i pierwszy dzien spedzili na rozrywce. Wieczorem szesciu spiskujacych graczy wyszlo z wynajetego domku wieloosobowego i zamkneli drzwi na amen. Wzieli z 15 flaszek ognia alchemicznego i spalili dom w którym spali Lotrzyk i Kaplan. Pózniej poszli do lasu, zeby szukac juz nie pamietam czego. Ida ida i zasiekali kilka potworków, po jakiejs godzinie zaczela sie klótnia o PD. Najmniej lubiana w grupie byla wojowniczka, bo byla jedyna dziewczyna. Tropiciel mial taka sama reputacje, ale on nie dal sobie w kasze dmuchac, stanal w swojej obronie i zginal w krótkim czasie. Wojowniczka to wykorzystala i zwiala az sie kurzylo...Na ten sam pomysl wpadla jej kolezanka czarodziejka. Znalezli to co mieli znalezc + jakis skarb i magiczny przedmiot. W nocy zaczela sie klótnia o magiczny przedmiot, miedzy wojownikiem a bardem. Szpiedzy Iuza wybrali dobry moment aby zaatakowac, dwójka awanturników zobaczyla smugi ciemnosci dookola siebie i gracz o charakterze NZ przekonal demoniczna ciemnosc ze jest sluga Iuza, namówil ciemnosc aby zabila barda i tak sie...nie stalo...nie...bard sie nie dal...On sie sam zarznal :razz: Wojownikowi gra sie znudzila (za duzo chaosu, jak mi mówil) i przebil sie mieczem... Jakies 2 tygodnie pózniej do miasta wjechaly (wozem) uzbrojone po zeby czarodziejka i wojowniczka, które chcialy sie zemscic na "zalodze". To co zobaczyly bylo dla nich szokiem...Miasto zostalo opanowane przez Nekromantów, zombie a za tym stal Yenogu. Wojowniczka zwiala do lasu, a czarodziejka bronila sie zakleciami, ale zostala oszolomiona. Uciekajaca kretynke dogonily gnolle i zagryzly ja bez zadnych pytan. Nastepnie czarodziejka zostala przyprowadzona do Yenoghu i zabita przez niego osobiscie...<br /><br />Taaaak...u Cesia giniesz z klasa... :razz: , ale zalosny slogan.

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość