Zrodzony z fantastyki

 
Awatar użytkownika
Cal Omas
Użytkownik zaawansowany
Użytkownik zaawansowany
Posty: 40
Rejestracja: sob gru 09, 2006 3:00 pm

Odpowiedź na pytania Nikolaja

ndz lip 01, 2007 8:37 pm

1) Jaki podręcznik jest potrzeby?


Zależy jaki wyróżniamy obecnie dwa systemy rpg oparte o świat star wars:
a) System d6 stworzony przez West End Games. Niestety w 1998 roku firma ta miała kłopoty finansowe i straciła licencje na wydawanie nowych podręczników. Mimo to system wciąż jest bardzo popularny wśród graczy, także w Polsce.
Mechanika tego systemu opiera się na rzutach klasycznymi sześciennymi kośćmi do gry.

Mechanika tego systemu opiera się na rzutach klasycznymi sześciennymi kośćmi do gry.

System tworzenia postaci jest bardzo elastyczny - nie istnieją klasy czy profesje, znane z niektórych innych systemów. Od strony mechaniki postać opisana jest za pomocą sześciu cech zwanych atrybutami (zręczność, wiedza, zdolności mechaniczne, percepcja, siła, zdolności techniczne) oraz zestawu umiejętności, z których każda podporządkowana jest pod konkretny atrybut (np. uniki - zręczność, pilotowanie myśliwców kosmicznych - zdolności mechaniczne). Wartość atrybutu lub umiejętności przekłada się na liczbę kości, którą można wykorzystać podczas testu.

Testy przeprowadzane są za pomocą rzutu przeciwko ustalonemu poziomowi trudności lub przeciw rzutowi przeciwnika. Bohater posiada Punkty Mocy oraz Punkty postaci, które można wykorzystać dla poprawienia wyników testów. Punkty postaci pełnią równocześnie rolę punktów doświadczenia - można wydawać je na rozwinięcie poszczególnych atrybutów i umiejętności postaci.

Źródło: Ossus.pl

b) System d20 stworzony przez firmę Wizards of the Coast. Niestety system ten jest heroiczny i gammanistyczny i nie pasuje za bardzo do star wars.


2) Czy jest on po polsku?


Oficjalnie oba systemy są po angielsku, jednak ja posiadam przetłumaczony przezemnie podręcznik do star wars d20: Star Wars Roleplaying Game, Revised Core Rulebook, natomiast jezeli chcesz to mogę ci podać na privie gdzie możesz znaleźć tworzenie postaci po polsku w star wars d6i poradnik gracza do tego systemu po polsku.


3) Czy ktoś gra w ten system przez neta, jeśli tak to można dołączyć?


Tak jak mówił już Decard najłatwiej w star wars d6 przez Skype, jednak nieraz na różnych forach internetowych są organizowane sesje. Możesz na forum poltera napisać w dziale Poszukuję, że poszukujesz graczy i ewentualnie MG do gry przez neta w którys z systemów star wars rpg.


4) Czy ten system wymaga sporej znajomości SW( znam tylko filmy i trylogie Trawna[tak to się pisało?]


Pisze się Thrawna :razz: Ale wracając do tematu, aby grać w star wars wystarczy ci ta wiedza jaką posiadasz


5) Kiedy dzieje się akcja tego systemu?


W Star Wars Saga Edition masz opisane wszystkie 6 filmów i aktualne wydarzenia, natomiast w Star Wars d6 wszystko to co sie działo do 1997 roku plus fanowskie dodatki.
 
Awatar użytkownika
Deckard
Fantastyczny dyskutant
Fantastyczny dyskutant
Posty: 2097
Rejestracja: wt wrz 20, 2005 9:50 pm

ndz lip 01, 2007 10:12 pm

Chciałbym coś sprostować - gamizm i heroiczność SW d20 akurat nie jest żadną wadą. Tak po prawdzie to raczej o gamiźmie można mówić w przypadku nastawienia grających - a akurat nawet w tak filmowych mechanikach/systemach, jakie zastosowano w SW d6 albo Cyberpunku można grać wybierając najlepsze opcje działania pod kątem mechaniki.

Wadą SW d20 (w moim odczuciu) była próba połączenia filmowości z niezbyt zmienioną mechaniką d20 - postaci padały zbyt często, atuty przydatne w walce pojawiały się na zbyt wysokich lvl, walki z użyciem pojazdów to dramat. W Saga Ed zmieniono pewne rzeczy i to poważnie - ale dopiero po kilku sesjach będzie można coś powiedzieć.
 
hallucyon

sob lip 21, 2007 9:31 am

Łowca androidów poczynił bardzo trafną uwagę, którą pozwolę sobie rozszerzyć: heroiczność występująca zarówno w opartym na k20 czarnoksięskim wydaniu Star Wars Roleplaying Game jak i w posługującym się tradycyjną, sześcienną kością West End Games Star Wars Roleplaying Game jest immanentną cechą gatunku space opera, zatem osoby, które nie przepadają za tego typem grania nie powinny, moim zdaniem, przymierzać się nawet do gry w Star Wars.

Co się tyczy obu linii wydawniczych, choć Wizards of the Coast są prężnym wydawnictwem, wspierającym swoje produkty kolejnymi dodatkami, co niewątpliwie ułatwia Mistrzom Gry prowadzenie, oferując bogactwo informacji o poszczególnych układach planetarnych, polityce międzyplanetarnej, wyposażeniu, itp., to uniwersalna mechanika oparta na dwudziestościennej kości nie przysłużyła się dobrze systemowi: rozgrywanie wymiany ognia prowadzonej z blasterów, nie mówiąc już o ostrzeliwaniu pojazdów z broni ręcznej czy potyczkach w kosmosie, jest spowolnione i pozbawione gracji, którą cechuje się system posługujący się k6.

Osobiście, jeśli miałbym polecić podręczniki do rozpoczęcia eksploracji uniwersum Star Wars z grupą przyjaciół, proponowałbym nabyć podręcznik West End Games. Pomimo głównych mankamentów takiego wyboru, którymi są cena, bo jakkolwiek podręczniki oferowane w serwisie eBay nie są drogie, to trzeba wliczyć koszty wysyłki, najczęściej ze Stanów Zjednoczonych, oraz brak wsparcia ze strony wydawnictwa, które, tak jak już wspomniano, utraciło licencję pod koniec lat dziewięćdziesiątych ubiegłego wieku, to system w tym wydaniu bije na głowę produkty czarnoksiężników. Świadom jestem, że moja opinia, jak niemal każda zresztą, jest subiektywna i wiele osób może twierdzić przeciwnie, ale jest ona gołosłowna a poparta doświadczeniem, bowiem miałem ongiś przyjemność grać w Star Wars i w wersji k6, i w wersji k20.
 
Awatar użytkownika
Seregris
Częsty bywalec
Częsty bywalec
Posty: 145
Rejestracja: wt paź 22, 2002 12:02 pm

ndz lip 22, 2007 12:55 am

Co do wyboru d20 czy d6 - zwróciłbym uwage na jeszcze jedną rzecz, a mianowicie na stopień skomplikowania systemu. d20 jest prostsze do zrozumienia i łatwiejsze do zapamiętania. W związku z tym właśnie ten system/mechanikę proponowałbym początkującemu graczowi, szczególnie jeśli jest on aż tak nieobeznany z RPG jak Hipis.
A który z systemów lepiej oddaje klimat SW zostawiam subiektywnym ocenom graczy. Ja wolę d6, w którym urzekła mnie m.in. duża swoboda w tworzeniu postaci=brak klas/profesji.
 
Anonim_1

ndz lip 22, 2007 9:51 am

Seregris pisze:
d20 jest prostsze do zrozumienia i łatwiejsze do zapamiętania.

Zależy od osoby. Dla mnie podstawa d20 (1k20+X vs ST) jest równie prosta, jak podstawa d6 (Xk6 vs ST). Gdy się jednak wejdzie w magiczny świat atutów, premii, kar, zdolności klasowych, stanów zdrowia, ataków okazyjnych oraz samej Mocy, d20 przestaje być takie różowe - staje się taktyczne. SW d20 zaproponowałbym z pewnością nowemu graczowi, który zna D&D i/lub Moderna, jednak osobie zupełnie "zielonej" bez wahania poleciłbym d6.

Seregris pisze:
Ja wolę d6, w którym urzekła mnie m.in. duża swoboda w tworzeniu postaci=brak klas/profesji.

+1, dowolność w tworzeniu postaci, przemyślane Character pointy, wiadra kostek... :)
 
Awatar użytkownika
Darklighter
Wyróżniony
Wyróżniony
Posty: 1600
Rejestracja: wt lut 08, 2005 8:02 pm

ndz lip 22, 2007 12:02 pm

+1, dowolność w tworzeniu postaci, przemyślane Character pointy, wiadra kostek...


No i większy uber heroizm postaci. Jedi wymiatają. Scena z AotC na arenie - biorąc pod uwagę typowe rozpiski mistrzów Jedi (d6) - skończyłaby się w kilkanaście sekund. Mace Windu sam mógłby wszystkich spokojnie wyciąć. :)
 
Awatar użytkownika
Floater
Wyróżniony
Wyróżniony
Posty: 406
Rejestracja: czw kwie 20, 2006 7:27 am

pn lip 23, 2007 11:53 am

Nikolaj pisze:
Chcialbym zacząć grać w jakiegos RPG SW. Wiem, że ten temat był już wiele razy na forum, ale mi chodzi o aktualną odpowiedzi.


Jeżeli, jak piszesz, znasz
Nikolaj pisze:
tylko filmy i trylogie Trawna


to stanowczo doradzam zacząć od systemu d6.

D20 jest raczej komiksowe i moim zdaniem nie oddaje klimatu filmów.
Ponadto mechanika d6 jest znacznie prostsza i była tworzona pod świat Star Wars a mechanika d20 została przeszczepiona z DnD.

Można sobie poczytać o tym tutaj:
http://www.gildia.pl/starwars/recenzje/rpg_wotc

Oczywiście poniżej z pewnością padną argumenty, że jakto, że wcale nieprawda, że nowa edycja, że jak ja w ogóle śmiałem coś takiego :)

ALE...

Osobiście, wbrew całkiem mądrym radom, zaczynałem od d20, co było dużą pomyłką oraz spowodowało znaczne straty czasu. Będe zadowolony, jeśli uda mi się uchronić Cię przed tym błędem...

Nawet jeśli miałbyś w przyszłości przejść na d20, to zapoznanie się z d6 z pewnością Ci nie zaszkodzi.
 
Awatar użytkownika
Darklighter
Wyróżniony
Wyróżniony
Posty: 1600
Rejestracja: wt lut 08, 2005 8:02 pm

pn lip 23, 2007 12:10 pm

Ponadto mechanika d6 jest znacznie prostsza i była tworzona pod świat Star Wars


Nie była tworzona pod świat SW. Była po prostu mechaniką zastosowaną w wielu settingach min. w SW. Plz, podawajmy prawdziwe wiadomości. :)

Oczywiście poniżej z pewnością padną argumenty, że jakto, że wcale nieprawda, że nowa edycja, że jak ja w ogóle śmiałem coś takiego
Można sobie poczytać o tym tutaj:
http://www.gildia.pl/starwars/recenzje/rpg_wotc


Nie padną (przynajmniej z mojej strony), bo to jest jak cofanie się z epoki lotów kosmicznych do epoki kamienia łupanego.

Nawet jeśli miałbyś w przyszłości przejść na d20, to zapoznanie się z d6 z pewnością Ci nie zaszkodzi.


Nie zaszkodzi. Każda informacja na temat SW EU jest przydatna i w przyszłości może wpłynąć jedynie pozytywnie na tworzone przez Ciebie przygody.
 
Awatar użytkownika
Floater
Wyróżniony
Wyróżniony
Posty: 406
Rejestracja: czw kwie 20, 2006 7:27 am

pn lip 23, 2007 12:30 pm

...śmiałem coś takiego, albo coś o łupaniu kamieni :)

BTW: z epoką kamienia łupanego DnD rzeczywiście może się trochę kojarzyć :razz:

Niemniej ten artykuł opisuje mroczne ścieżki historii powstawania SWD20 i między innymi dlatego zdecydowałem się go wskazać pomimo tego, że nie odnosi się on bezpośrednio do najnowszej edycji systemu. To jak coś powstawało ma zazwyczaj znaczny wpływ na to czym to coś jest.

P.S. Miło Cię znów spotkać, Darklighter :)
 
Awatar użytkownika
Deckard
Fantastyczny dyskutant
Fantastyczny dyskutant
Posty: 2097
Rejestracja: wt wrz 20, 2005 9:50 pm

pn lip 23, 2007 1:25 pm

Hmm, zamiast wracać do czasów prekambru warto pomyśleć o ewentualnych zmianach. Nabyłem Universalis (recka gdzieś na gildii, chodź zdecydowanie lepsze można znaleźć na rpg.net) i planuję poprowadzenie SW właśnie na tej mechanice. Do pewnego stopnia również zasady z Burning Empires oddawałyby klimat i możliwości SW, lecz tutaj pracy przy konwersji byłoby zdecydowanie zbyt wiele.

Co do przyklejania d20 na siłę do SW - niestety wszystko jest kwestią pieniędzy i wpływów. Najnowsza edycja i tak jest sporym krokiem naprzód wobec Revised, choć nie czarujmy się - fani SW siedzą na X-Boxie i PS3, zaś rpg to przede wszystkim przygotowania do D&D 4.0.
 
Awatar użytkownika
Seregris
Częsty bywalec
Częsty bywalec
Posty: 145
Rejestracja: wt paź 22, 2002 12:02 pm

pn lip 23, 2007 1:34 pm

Hmm... Może i macie rację z tym od czego zacząć... Przyznam się szczerze i bez bicia, że SWd20 skojarzyło mi się z dnd d20 w które grywam, a mechanika jest w obu systemach eeee... "podobna" :wink: . Prawdopodobnie więc stąd moje założenie o "łatwiejszym zrozumeniu" d20.

Hipisie, my (użykownicy) na forum, możemy jedynie wymienić "obiektywne" wady i zalety obu systemów - decyzję, którym z nich zacząć przygode z RPG, będziesz musiał podjąć sam.
 
Awatar użytkownika
Deckard
Fantastyczny dyskutant
Fantastyczny dyskutant
Posty: 2097
Rejestracja: wt wrz 20, 2005 9:50 pm

pn lip 23, 2007 5:30 pm

Ej, nie przesadzałbym ;) - nie jest podobna, już w Revised było dość odmiennie a 3.0 to już kompletna rewolucja.
 
Anonim_1

pn lip 23, 2007 5:43 pm

Deckard pisze:
nie jest podobna

Pewnie, że nie, jest - a raczej była do edycji Saga - niemal identyczna.

Floater pisze:
z epoką kamienia łupanego DnD rzeczywiście może się trochę kojarzyć

Hehe, +1. Dodam od siebie, że moim zdaniem główną wadą SW d20 jest właśnie gamistyczność całej mechaniki. Ktoś, kto oczekuje od systemu prostoty, w dodatku mający drużynę, której nie chce się grzebać w systemie (ani poznawać całości reguł), nie będzie się dobrze bawił przy d20.
 
Awatar użytkownika
Deckard
Fantastyczny dyskutant
Fantastyczny dyskutant
Posty: 2097
Rejestracja: wt wrz 20, 2005 9:50 pm

wt lip 24, 2007 12:10 am

Encu - patrzysz przez pryzmat D&D jako linii wydawniczej, czy D&D jako podstawki 3.0/3.5? Jasne - wobec linii trudno mówić o odmianach zwłaszcza, że WotC ma jakiś idiotyczny zamysł testowania różnych rzeczy właśnie na linii SW - przypomnę tylko VP/WP i Archetypy z Hero`s Guide. Z podstawką do D&D jednak unikałbym porównania "takie same" - system akcji w walce jest trochę inny, odrębna Moc (w Sadze to zmienili), inne cechy klas, system ran, inna śmiertelność, Force Points i zmiany w cechach przez używanie Ciemnej Strony, zasady tworzenia droidów, zaimplementowany system walki pojazdów... ;)
 
Anonim_1

wt lip 24, 2007 12:26 am

Deckard pisze:
patrzysz przez pryzmat D&D jako linii wydawniczej, czy D&D jako podstawki 3.0/3.5?

Przez pryzmat D&D-d20-SRD jako podstawy mechanicznej wykorzystanej w Star Wars. Różnice pomiędzy SRD a SW d20 tyczyły się jedynie kilku detali (VP/WP, moce).

Deckard pisze:
system akcji w walce jest trochę inny

Znaczy? Mamy ataki okazyjne, akcje zwykłe, pełnorundowe, ruchu i darmowe, krytyki i automatyczne porażki. Jedyną różnicą są owe VP/WP - dlatego napisałem "niemal identyczny" a nie "taki sam".

Deckard pisze:
inne cechy klas

Taaa... zwłaszcza żołnierz się różni od wojownika. Klasy i rasy nie określają systemu - tym bardziej, że te ze SW opierają się na zdolnościach niemal w 100% kopiowanych z klas umieszczonych w SRD/D&D (niekoniecznie w tej samej konfiguracji).

Deckard pisze:
inna śmiertelność

Deckard pisze:
Force Points

Chodzi Ci o przesunięty próg śmierci i wczesną wersję modernowych Action Points (istniejących również w Eberronie!)?

Deckard pisze:
zasady tworzenia droidów

No tak, faktycznie - droidy z D&D różnią się od droidów z SW. :)

Deckard, niezależnie od detali (smaczkami ich nie nazwę, bo klimatu grze nie dodają zbyt wiele), Star Wars d20 nie oddala się od D&D dalej, niż kilka kroków. Mechanika wykorzystywana w SW jest niemal tą samą, którą używa się na sesjach FR, DL, czy też nawet Moderna. Jasne, szczegóły są inne (w FR nie ma droidów, za to w SW nie ma splotu i jego cienistego odpowiednika), ale sposób rozgrywki, nastawienie na równowagę, gamistyczność, itd. są wspólne dla obu tych gier.
 
Awatar użytkownika
Darklighter
Wyróżniony
Wyróżniony
Posty: 1600
Rejestracja: wt lut 08, 2005 8:02 pm

wt lip 24, 2007 9:34 am

Star Wars d20 nie oddala się od D&D dalej, niż kilka kroków.


Nie wiem co w tym dziwnego, zważywszy, że korzystają z tej samej mechaniki.

To tak jakbym zarzucał podobieństwa settingom prowadząc d6 Fantasy (typowa kampania heroic fantasy) i d6 Space (przygoda utrzymana w klimacie Blade Runnera).
 
Awatar użytkownika
Deckard
Fantastyczny dyskutant
Fantastyczny dyskutant
Posty: 2097
Rejestracja: wt wrz 20, 2005 9:50 pm

wt lip 24, 2007 11:23 am

Hehe - flejm :)

ShadEnc pisze:
Znaczy?

W D&D 3.0 były akcje cząstkowe, w SW inaczej rozpisano ilość ataków, dochodzi multi i autofire (a nie tylko rapid shot), w walce dochodziły linkowane bronie. Nie, nie tylko VP/WP :)

ShadEnc pisze:
Taaa... zwłaszcza żołnierz się różni od wojownika.

No tak, żołnierz najambitniejszym przykładem - a Noble i Tech Specialist to pies? :P

ShadEnc pisze:
Chodzi Ci o przesunięty próg śmierci i wczesną wersję modernowych Action Points (istniejących również w Eberronie!)?

Tak, choć wpływało na to wiele rzeczy - od siły uzbrojenia po mnogość ataków oferowanych przez niektóre klasy i sam system trafień krytycznych w WP. Eberron pamiętam, pamiętam również iż jest młodszy, niż SW ;)

Encu, nie przeczę - ale smaczkami tego nie nazwałbym - różnice są i może dla osoby obeznanej z d20 jako takim jest to niemal to samo. Dla osób grających w D&D i SW o mniejszym obeznaniu gry te były odrębnymi pozycjami (zbyt wiele różnic).
 
Awatar użytkownika
Floater
Wyróżniony
Wyróżniony
Posty: 406
Rejestracja: czw kwie 20, 2006 7:27 am

wt lip 24, 2007 11:39 am

Darklighter pisze:
To tak jakbym zarzucał podobieństwa settingom prowadząc d6 Fantasy (typowa kampania heroic fantasy) i d6 Space (przygoda utrzymana w klimacie Blade Runnera).


No właśnie coś w tym jest, że d6 nadaje się w zasadzie do wszytskiego a d20 do niczego :hahaha:

Prawdopodobnie wynika to z faktu prostoty mechaniki d6 i znacznego skomplikowania mechaniki d20... W ten sposób d6 mozna modyfikować bardzo prosto, a d20 się w zasadzie nie da.

Napisałeś notkę wcześniej o mechanice d6:
Darklighter pisze:
Nie była tworzona pod świat SW. Była po prostu mechaniką zastosowaną w wielu settingach min. w SW. Plz, podawajmy prawdziwe wiadomości.


Być może, niemniej w takim razie ujmę to inaczej:
D6 wygląda, jakby była tworzona pod świat SW...

Rzuca się to w oczy już przy opisie postaci atrybutami. Moim zdaniem podział cech na

Zdolności Mechaniczne, czyli "żyłkę" do obsługiwania pojazdów i urządzeń technicznych,
Zdolności Techniczne, czyli "żyłkę" do grzebania w przewodach oraz Wiedzę

znacznie lepiej nadaje się do opisu postaci w świecie s-f aniżeli Charyzma, Inteligencja i Roztropność od których d20 nie jest w stanie się odkleić...

Ponieważ d6 nie używa systemu Featów i ogranicza się do opartych na atrybutach umiejętności, więc czyni go to znacznie łatwiejszym w dostosowaniu do konkretnych "realiów"...

Nie znam d6 fantasy, ale dostosowywałem ostatnio mechanikę d6 pod jedną konkretną przygodę w świecie zbliżonym do średniowiecza (bez realnie występującej magii).

Wyszły mi cztery atrybuty: odjąłem Zdolności Techniczne i Mechaniczne, bo w świecie śrenidowiecza nie miały one zbyt wielu okazji, by się ujawnić, oraz zmieniłem Wiedzę na bardziej ogólną Mądrość, pod którą nieliczne zdolności mechaniczne i techniczne w świecie tym występujące da się podciągnąć (np. żeglarstwo)...

Systemu umiejętności nie wymyślałem, bo po co - wg książki do SW można tworzyć umiejętności nawet w trakcie rozgrywki i mogą w tym brać udział gracze...

BTW miałbym kilka pytań:
1. Jakie konkretnie settingi stosowały mechanikę d6 przed wydaniem pierwszej edycji Star Warsów ?
2. Czy podobieństwa settingów ograniczają sie tylko do uzycia kości d6, czy obejmują również inne istotne rzeczy ?
3. W ilu settingach opartych na d6 istnieją atrybuty takie jak Zdolności Mechaniczne i Techniczne ?
 
Awatar użytkownika
Deckard
Fantastyczny dyskutant
Fantastyczny dyskutant
Posty: 2097
Rejestracja: wt wrz 20, 2005 9:50 pm

wt lip 24, 2007 11:59 am

Floater:

Po prostu lubisz d6, gdyż umożliwia Ci grzebanie w systemie i przeróbki bez widocznych zachwiań mechaniki (albo też przymykacie na to oczy). Kwestia przyzwyczajenia - ja np. preferuję spójność zasad i wiele mechanizmów niedostępnych w klasycznych grach (podział scen, redystrybucja uprawnień MG, pełna kontrola nad środowiskiem, nawet brak MG ;) ).

W temacie Twoich pytań - sądzę, iż z pytaniem 1 (bądź jeszcze innym - na czym działały SW RPG przed edycją d6) musisz udać się na zagraniczne strony i fora - całkiem możliwe, iż za Oceanem emulowano SW na mechanice ADków czy Heroquesta ;)

Pytanie 2 i 3 - zerknij na Septimus VII, najnowsze dziecko WEG - quickstart jest do ściągnięcia z rpg.now. W praktyce to ta sama mechanika - cechy, testy, zamiast Punktów Ciemnej Strony wprowadzono coś na kształt punktów opętania/spaczenia. Co do innych ew. settingów - cóż, encyklopedia systemów na rpg.net czeka ;)

Swoją drogą - a czy za usunięciem 1/3 cech poszło zmniejszenie puli startowej ilości kostek na cechy? ;)
 
Awatar użytkownika
Darklighter
Wyróżniony
Wyróżniony
Posty: 1600
Rejestracja: wt lut 08, 2005 8:02 pm

wt lip 24, 2007 12:02 pm

Prawdopodobnie wynika to z faktu prostoty mechaniki d6 i znacznego skomplikowania mechaniki d20...


Żeby jeszcze prostota szła z dynamizmem...ale nie można mieć wszystkiego :razz:

W ten sposób d6 mozna modyfikować bardzo prosto, a d20 się w zasadzie nie da.


Rili? Więc chyba dokonałem mega przełomu, bo zmiany w mechanice d20 szły mi równie łatwo co w d6. :lol:

Ponieważ d6 nie używa systemu Featów i ogranicza się do opartych na atrybutach umiejętności, więc czyni go to znacznie łatwiejszym w dostosowaniu do konkretnych "realiów"...


Tak wygląda dawny d6 - nie obecny.

1. Jakie konkretnie settingi stosowały mechanikę d6 przed wydaniem pierwszej edycji Star Warsów ?
2. Czy podobieństwa settingów ograniczają sie tylko do uzycia kości d6, czy obejmują również inne istotne rzeczy ?
3. W ilu settingach opartych na d6 istnieją atrybuty takie jak Zdolności Mechaniczne i Techniczne ?


http://www.destinyrealms.com/griffon/D6Hist1.html[/url]
 
Anonim_1

wt lip 24, 2007 12:09 pm

Nie wiem co w tym dziwnego, zważywszy, że korzystają z tej samej mechaniki.

Przecież to nie ja się dziwię i zaprzeczam temu, a Deckard. Mniej piany, Darklighterze, mniej piany.

Deckard pisze:
D&D 3.0 były akcje cząstkowe

Mówisz o 3.0, prawda? W 3.5 mamy zamiast nich akcje ruchu.

Deckard pisze:
SW inaczej rozpisano ilość ataków

Że jak? Ataki są rozpisane identycznie.

Deckard pisze:
dochodzi multi i autofire (a nie tylko rapid shot)

No tak, moja teoria upadła z powodu braku automatycznych łuków i powtarzalnych kusz. Deckard, nie udawaj, że Twoim zdaniem system to garstka detali i inne klasy/rasy.

Deckard pisze:
Noble i Tech Specialist to pies?

Noble jest w D&D.

Deckard pisze:
Encu, nie przeczę - ale smaczkami tego nie nazwałbym

Może i nie nazwałbyś, ale to tak, jakby podmienić lifepathy w BE, dodać jeden manewr w DoWie, wrzucić kilka rodzajów sprzętu i nazwać to nowością, nie związaną z Burning Empires.

Deckard pisze:
Dla osób grających w D&D i SW o mniejszym obeznaniu gry te były odrębnymi pozycjami (zbyt wiele różnic).

Skąd wiesz - rozmawiałeś ze wszystkimi? Czy może wypowiadasz się w swoim imieniu, tylko Ci liczba przeskoczyła z pojedynczej na mnogą? :papieros:

Deckard pisze:
ja np. preferuję spójność zasad i wiele mechanizmów niedostępnych w klasycznych grach (podział scen, redystrybucja uprawnień MG, pełna kontrola nad środowiskiem, nawet brak MG

No to tego na pewno nie znajdziesz w SW d20. :)
 
Awatar użytkownika
Darklighter
Wyróżniony
Wyróżniony
Posty: 1600
Rejestracja: wt lut 08, 2005 8:02 pm

wt lip 24, 2007 12:14 pm

Noble jest w D&D.


A pojawił się tam pierwszy? :wink: [/quote]
 
Anonim_1

wt lip 24, 2007 12:26 pm

Darklighter pisze:
A pojawił się tam pierwszy?

Pytanie zupełnie niezwiązane z tematem - czyli tym, że Noble praktycznie bez przeróbek pasował zarówno w D&D, jak i Star Wars.
 
Awatar użytkownika
Darklighter
Wyróżniony
Wyróżniony
Posty: 1600
Rejestracja: wt lut 08, 2005 8:02 pm

wt lip 24, 2007 1:26 pm

Właśnie! Dlatego wracamy do tematu i zamiast produkować kolejny bezcelowy versus zapytam się jaki styl gry/jakie przygody, ew. drużynę ma na myśli kolega, czy są jakieś lokacje w których chce umieścić na początku przygodę/kampanię? Podając te informacje łatwiej nam będzie polecić zestaw najbardziej potrzebnych podręczników (do obydwu systemów).
 
Awatar użytkownika
Deckard
Fantastyczny dyskutant
Fantastyczny dyskutant
Posty: 2097
Rejestracja: wt wrz 20, 2005 9:50 pm

wt lip 24, 2007 2:12 pm

Nie, rozmawiałem tylko z tymi którym prowadziłem kampanię i na konwentach (będzie z 15-20 osób) < Dissipate Energy > ;)

Co do korelacji mechaniki d20 z SW z tą z D&D - sakramentalnym moim zdaniem nie jest ona taka sama, gdyż obie gry kładą nacisk na nieco inne style - D&D przede wszystkim na dc, SW wyszły z podziemi ale niezbyt daleko się oddaliły. Patrząc jak kształtują się sesje w obu grach i na co stawiali nacisk autorzy SW jest dla mnie kolejną odnogą d20 - obok Conana, True i diabli wiedzą czego jeszcze. O BE-mode się nie wypowiem, to nie ja piszę polskie podręczniki wprowadzając rewolucyjne "kolory" i pierwsze nationbooki ;)

Kolegę Hipisa należy chyba powiadomić PW o toczącej się rozmowie
 
Awatar użytkownika
Floater
Wyróżniony
Wyróżniony
Posty: 406
Rejestracja: czw kwie 20, 2006 7:27 am

wt lip 24, 2007 5:12 pm

Hihihi :) :) :)

Hihi... Hihihi :razz:

West End Games established a licensing agreement with Lucasfilm Ltd. to produce a Star Wars roleplaying game, and published the two-book set in 1987, ten years after the original movie's release. Designers Greg Costikyan, Curtis Smith, and Bill Slavicsek refined the D6 System from Ghostbusters into a more substantial game engine suitable for the cinematic action of the Star Wars films


Czyli jednak, tak jak mówiłem wcześniej, system d6 użyty w Star Wars Roleplaying Game został zrobiony pod Star Wars...

The Star Wars Roleplaying Game modified a character's basic stats, changing four traits into six attributes, and one talent per trait into a short list of skills in which everyone had some proficiency (a die code that defaulted to the value of the associated attribute)


Jeżeli te cztery "traitsy" to przypadkiem Siła, Zręczność, Percepcja i Mądrość, to zrobię Ważną Minę :spoko:

Co do reszty:
Darklighter pisze:
Rili? Więc chyba dokonałem mega przełomu, bo zmiany w mechanice d20 szły mi równie łatwo co w d6.


Wiesz... Nigdy nie wątpiłem w Twoje zdolności... Byłbym jednak wdzięczny, gdybyś udostępnił nam w necie swoje osiagnięcia, tak, jak ja to onegdaj zrobiłem. Moglibyśmy wtedy zorientować sie jakie zmiany wprowadziłeś, w którym kierunku szedłeś i co próbowałeś osiągnąć.

Darklighter pisze:
Tak wygląda dawny d6 - nie obecny.

Tak wygląda system SW d6, który jest jak najbardziej obecny.

Oczywiście można dodać sobie do d6 system Featów, ale nie trzeba... (BTW: Zostało to gdzieś zrobione ?)


Acha:
Deckard pisze:
Swoją drogą - a czy za usunięciem 1/3 cech poszło zmniejszenie puli startowej ilości kostek na cechy?

Owszem...
 
Weaver
Użytkownik zaawansowany
Użytkownik zaawansowany
Posty: 39
Rejestracja: czw lip 22, 2004 4:11 pm

wt lip 24, 2007 7:43 pm

Przepraszam, ale czy dyskusja na temat braku różnic między SW a D&D toczy się na przykładzie Revised, czy Sagi i w porównaniu do których realiów? Bo jeźeli Revised, to możemy porównywać z tamtejszym chyba 3.0, a jeśli Saga, to rzeczywiście wchodzi 3.5 . No i kilka nowych argumentów, takich jak np. condition track, threshold, zmiany w przydzielaniu atrybutów, mechanika Mocy et caetera ad infinitum.

Dajcie jakąś bazę. Bo IMHO sam siedzę w SW niezbyt dużo czasu, a edycji d6 za dużo nie chwyciłem, ale nie rozumiem, dlaczego nie zacząć przygody z SW od nowej edycji, która teraz wyszła, a od oryginalnej mechaniki D&D różni się dla mnie na tyle, by można było trochę pokombinować z rzeczami takimi jak Destiny i Dark Side Score, przy okazji grając całkiem miło i przyjemnie.
 
hallucyon

wt lip 24, 2007 8:20 pm

Weaver pisze:
Przepraszam, ale czy dyskusja na temat braku różnic między SW a D&D toczy się na przykładzie Revised, czy Sagi i w porównaniu do których realiów? Bo jeźeli Revised, to możemy porównywać z tamtejszym chyba 3.0, a jeśli Saga, to rzeczywiście wchodzi 3.5 . No i kilka nowych argumentów, takich jak np. condition track, threshold, zmiany w przydzielaniu atrybutów, mechanika Mocy et caetera ad infinitum.

...ad mortam defecatam.
A tak nieco poważniej, nie widzę zbytniej różnicy między mechaniką "D&D 3.0 Ed." a "D&D 3.5" -- to nic więcej niż kosmetyczne zmiany. Jeżeli zatem podobne różnice są pomiędzy "WotC SW RPG Revised" a "WotC SW RPG Saga Edition", to jest to zaprawdę jeno drobny, niewiele wnoszący makijaż.

Weaver pisze:
Dajcie jakąś bazę. Bo IMHO sam siedzę w SW niezbyt dużo czasu, a edycji d6 za dużo nie chwyciłem, ale nie rozumiem, dlaczego nie zacząć przygody z SW od nowej edycji, która teraz wyszła, a od oryginalnej mechaniki D&D różni się dla mnie na tyle, by można było trochę pokombinować z rzeczami takimi jak Destiny i Dark Side Score, przy okazji grając całkiem miło i przyjemnie.

"Grać całkiem miło i przyjemnie" można, o czym już wspominali poprzednicy, przy którymkolwiek z systemów. "WEG SW RPG" oferuje jedynie prostszą, elegantszą i szybszą do opanowania mechanikę.
 
Anonim_1

wt lip 24, 2007 10:57 pm

Weaver pisze:
jeśli Saga, to rzeczywiście wchodzi 3.5

IMHO Saga edition to, jak słusznie zauważył Deckard, przygotowanie pod D&D 4.0.

Darklighter pisze:
Właśnie! Dlatego wracamy do tematu i zamiast produkować kolejny bezcelowy versus zapytam się jaki styl gry/jakie przygody

W porządku, ale to nie ja sugerowałem, że d6 to powrót do epoki kamienia łupanego. ;)
 
Awatar użytkownika
Darklighter
Wyróżniony
Wyróżniony
Posty: 1600
Rejestracja: wt lut 08, 2005 8:02 pm

śr lip 25, 2007 12:19 am

W porządku, ale to nie ja sugerowałem, że d6 to powrót do epoki kamienia łupanego.


Nie o to mi chodziło. "Powrót" to byłby wtedy jakbym powiedział: "eee..z tą mechaniką nie dam rady/nie da się (przeszkadza q) stworzyć klimatu SW/ona się nie nadaje - myśląc, że jedno ma wpływ na drugie". A tak zapytam krótko: "który system bardziej znacie/wolicie użyć do rozgrywki?" - idąc graczom na rękę i pozwalając wybrać system, w którym po prostu "lepiej się czują".

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości