Zrodzony z fantastyki

 
Awatar użytkownika
Armand de Morangias
Zespolony z forum
Zespolony z forum
Posty: 628
Rejestracja: pn kwie 25, 2005 9:32 pm

pt gru 07, 2007 6:51 pm

Jakub_Bartoszewicz pisze:
Albo, że "wits", jakkolwiek by go mechanicznie w podstawce nie definiować, ma naprawdę dużo znaczeń, z różnymi odcieniami sytuacyjnymi. Nie ma co płakać, myślę, nie będzie wcale tak źle wyglądać z "Czujnością" w puli.

A ja myślę, że będzie.
Przykład Debaty (fragment) pisze:
(...)
Antonia has Wing Status (Legio) 4, Presence 3, Intelligence
1, Wits 2 and Composure 3. Tiberius has Wing
Status (Legio) 4, Presence 4, Intelligence 2, Wits 2 and
Composure 2. Cassius has Wing Status (Legio) 4, Presence
3, Intelligence 3, Wits 4 and Composure 2.
The target number to defeat Antonia is 4 (her Status)
+ 3 (her Presence) = 7.
The target number to defeat Tiberius is 4 (his Status)
+ 4 (his Presence) = 8.
The target number to defeat Cassius is 4 (his Status) +
3 (his Presence or Intelligence) = 7.
The three draw lots to determine the order of the debate.
Cassius speaks first, then Antonia, then Tiberius.
Cassius is a Witty vampire, and he believes that the
debate is not that serious, so he decides to use the Deft
Maneuvering tactic.

Jeśli Wits przetłumaczymy na Czujność, a później pogrubiony fragment na "Kasjusz jest sprytnym wampirem" albo "Kasjusz jest cwanym wampirem", to wcale nie tak łatwo załapać, skąd to stwierdzenie się bierze, bo co ma Czujność do sprytu/cwaniactwa? Możliwość przetłumaczenia tego na "Kasjusz jest czujnym wampirem" litościwie zmilczę.

Hajdamaka pisze:
Jak dla mnie, to starodowody Spryt tez tu nie pasuje. Mi najblizej podchodzi Inteligencja (aby szybko, sprawnie, jakosciowo i najlepiej jeszcze zlosliwie zbic argument oponenta potrzeba szybkiego, logicznego i analitycznego myslenia)

Analityczne zbijanie argumentów przeciwnika to inna taktyka debaty. Wits to "społeczne aikido" - obracasz argument przeciwnika przeciwko niemu i jednocześnie omijasz sedno problemu.

Hajdamaka pisze:
Ale: Czujnosc tez pasuje. Aby wychwycic niuanse wypowiedzi, drobniutkie luki, w ktore mozna wcisnac szpile i podrazyc wymagaja czujnosci.

Teoretycznie tak, ale to też tylko część tej techniki, a na dodatek z rozlicznych polskich synonimów "czujność" jest ostatnim słowem, które przychodzi na myśl w kontekscie dyskusji.
 
Awatar użytkownika
NoOne3
Fantastyczny dyskutant
Fantastyczny dyskutant
Posty: 1910
Rejestracja: ndz wrz 18, 2005 4:42 pm

pt gru 07, 2007 9:20 pm

Tyle, że ten sposób zbijania argumentów w dyskusji, to jedynie część zastosowań Wits. Szczerze mówiąc jedno. Tłumacząc go na Spryt tracimy dużo więcej w zastosowaniach fizycznych i percepcyjnych. To co naciągamy przy tłumaczeniu działania Wits w dyskusji będziemy musieli naciągać we wszystkich innych zastosowaniach. Według mnie Czujność to konieczne mniejsze zło.
 
Awatar użytkownika
Armand de Morangias
Zespolony z forum
Zespolony z forum
Posty: 628
Rejestracja: pn kwie 25, 2005 9:32 pm

sob gru 08, 2007 10:39 am

Wcale tak dużo przy Sprycie nie tracimy.

Reakcja na zasadzkę - Spryt pasuje jak najbardziej. Kto sprytny, ten się zaskoczyć nie da.

Obrona - można powiedzieć, że ktoś sprytnie uniknął ciosu. Pasuje tak samo dobrze, jak Czujność

Percepcja - fakt, tu jest źle. Ale osobnik sprytny to osobnik rozgarnięty, taki, który sobie radzi. To pośrednio implikuje percepcję.

To w kwestii podstawowych zastosowań (tych wypisanych pod atrybutem). W przykładach łączenia z umiejkami też Spryt pasuje.

Powiem jeszcze, że marginalizowanie mechaniki debat może się bardzo źle skończyć, bo te zasady budzą ogromne zainteresowanie nie tylko wśród graczy w RfR czy nawet w Wampira. Są już głosy, że należy je włączyć do podstawki.
 
Awatar użytkownika
NoOne3
Fantastyczny dyskutant
Fantastyczny dyskutant
Posty: 1910
Rejestracja: ndz wrz 18, 2005 4:42 pm

sob gru 08, 2007 11:10 am

Wszędzie są to implikacje pośrednie, ze względu na utarte zwroty w języku, a nie na logiczne powiązania.

Armand de Morangias pisze:
Reakcja na zasadzkę - Spryt pasuje jak najbardziej. Kto sprytny, ten się zaskoczyć nie da.

Mniej na zasadzkę, bardziej na zaskoczenie. Spryt sugeruje, że postać poczyniła przygotowania przeciwko zasadzce, a to nie jest kwestia rzutu kością, tylko poprzednich deklaracji. Rzut określa samą reakcję na zaskoczenie. I w tym wypadku, a ile ktoś może zareagować czujnie, to reakcja sprytna nic mu nie pomoże.


Armand de Morangias pisze:
Obrona - można powiedzieć, że ktoś sprytnie uniknął ciosu. Pasuje tak samo dobrze, jak Czujność

Opis książkowy, może i ładny ale bez podłoża logicznego. Sam fakt błyskawicznej reakcji i usunięcia się z drogi czyjejś pięści to nie spryt. Czujność podciągnąć jest tu o wiele łatwiej.

Armand de Morangias pisze:
Percepcja - fakt, tu jest źle. Ale osobnik sprytny to osobnik rozgarnięty, taki, który sobie radzi. To pośrednio implikuje percepcję.

Tutaj, nie ma nawet kolokwialnego związku. Równie dobrze mógłbyś twierdzić, że człowiek inteligentny zawsze się znajdzie w sytuacji i rzucać na inteligencję.

Jak już mówiłem Czujność nie jest ideałem, ale jest według mnie najlepszym wyborem.
 
Awatar użytkownika
Armand de Morangias
Zespolony z forum
Zespolony z forum
Posty: 628
Rejestracja: pn kwie 25, 2005 9:32 pm

sob gru 08, 2007 12:36 pm

Żeby było wiadomo, o czym dokładnie dyskutujemy:
Słownik PWN pisze:
spryt «zdolność szybkiego, praktycznego radzenia sobie w trudnych sytuacjach»

Oraz:
http://www.synonimy.pl/index.jsp?word=spryt
zręczność, przebiegłość, obrotność, zaradność, operatywność, bystrość, inteligencja, błyskotliwość, zmyślność, pomysłowość, rezolutność, przemyślność, koncept, esprit, dyplomacja, smykałka, chytrość, † dowcip

Pogrubiłem te, które najbardziej pasują do sytuacji.

NoOne3 pisze:
Wszędzie są to implikacje pośrednie, ze względu na utarte zwroty w języku, a nie na logiczne powiązania.

W języku nie ma czegoś takiego jak logiczne powiązania. Są tylko kolokacje i znaczenia, które tworzą się zupełnie nielogicznie.

NoOne3 pisze:
Mniej na zasadzkę, bardziej na zaskoczenie. Spryt sugeruje, że postać poczyniła przygotowania przeciwko zasadzce, a to nie jest kwestia rzutu kością, tylko poprzednich deklaracji. Rzut określa samą reakcję na zaskoczenie. I w tym wypadku, a ile ktoś może zareagować czujnie, to reakcja sprytna nic mu nie pomoże.

Upraszczasz. Reakcja na zaskoczenie to nie tylko zauważenie odbicia napastnika w szybie i szybkiego uskoku. To także przeczucie, że ktoś nas wciąga w zasadzkę, wrażenie "coś tu nie gra" kiedy wchodzisz w pustą uliczkę. Można powiedzieć "czujność", ale można też "bystrość", "zaradność", albo "spryt" właśnie. Jesteś sprytny - nie wejdziesz za dilerem w ciemną uliczkę, albo wejdziesz, ale z odbezpieczonym gnatem i gotowy w każdej chwili uskoczyć.

NoOne3 pisze:
Opis książkowy, może i ładny ale bez podłoża logicznego. Sam fakt błyskawicznej reakcji i usunięcia się z drogi czyjejś pięści to nie spryt. Czujność podciągnąć jest tu o wiele łatwiej.

Znów to podłoże logiczne. To nie matematyka. Wśród synonimów Sprytu jest też Zręczność (zresztą nawet według przyporządkowania Atrybutów Wits jest "mentalną zręcznością"), a słownikowo spryt to zdolność szybkiej, dobrej reakcji - także na cios.

NoOne3 pisze:
Tutaj, nie ma nawet kolokwialnego związku. Równie dobrze mógłbyś twierdzić, że człowiek inteligentny zawsze się znajdzie w sytuacji i rzucać na inteligencję.

Spryt-bystrość (znów z listy synonimów). Człowiek inteligentny może być ślepy na różne niuanse (stereotypowy "roztargniony profesor" albo autystyczny geniusz), a człowiek sprytny musi być uważny, żeby móc szybko, dobrze zareagować w trudnej sytuacji (ponownie definicja).
 
Awatar użytkownika
NoOne3
Fantastyczny dyskutant
Fantastyczny dyskutant
Posty: 1910
Rejestracja: ndz wrz 18, 2005 4:42 pm

sob gru 08, 2007 5:59 pm

Armand de Morangias pisze:
Pogrubiłem te, które najbardziej pasują do sytuacji.

Synonimy? Ale synonim to kolejne słowo, pokrewne ale przecież nie równoznaczne. Patrz: synonim. Termin powinien sam, bez kolegów oznaczać co trzeba i to jego samego interpretacje powinny dać się naciągnąć w odpowiednim kierunku.

Armand de Morangias pisze:
W języku nie ma czegoś takiego jak logiczne powiązania. Są tylko kolokacje i znaczenia, które tworzą się zupełnie nielogicznie.

Ale nie można opierać konotacji terminu na jego związkach frazeologicznych, tylko na jego znaczeniu, choćby tylko potocznym.

Armand de Morangias pisze:
Upraszczasz. Reakcja na zaskoczenie to nie tylko zauważenie odbicia napastnika w szybie i szybkiego uskoku. To także przeczucie, że ktoś nas wciąga w zasadzkę, wrażenie "coś tu nie gra" kiedy wchodzisz w pustą uliczkę. Można powiedzieć "czujność", ale można też "bystrość", "zaradność", albo "spryt" właśnie. Jesteś sprytny - nie wejdziesz za dilerem w ciemną uliczkę, albo wejdziesz, ale z odbezpieczonym gnatem i gotowy w każdej chwili uskoczyć.

Przeczucie to "danger sense", na który może się powołać MG. Wejście, w ciemną uliczkę, lub nie, albo odbezpieczenie broni to decyzja gracza, a nie rzut kością. Po kości sięgamy, kiedy w stronę postaci wyciąga się ręka z nożem. Spryt, jaki znam pozwoli się wyłgać, albo grać na zwłokę jeśli postać będzie miała taką szansę, nie uniknąć ciosu.
Według mnie argument chybiony.

Armand de Morangias pisze:
Znów to podłoże logiczne. To nie matematyka. Wśród synonimów Sprytu jest też Zręczność (zresztą nawet według przyporządkowania Atrybutów Wits jest "mentalną zręcznością"), a słownikowo spryt to zdolność szybkiej, dobrej reakcji - także na cios.

"Reakcji na cios" to już Twoja interpretacja. Nie widzę jak sprytny człowiek unika szybkiego prostego w szczękę. O wiele prawdopodobniej wygląda to z człowiekiem czujnym.
Odcienie znaczeniowe synonimów, jak już wspomniałem nas nie interesują. Interesuje nas konkretny termin, który po prostu nie pasuje, lub naciągnąć go jest trudniej niż alternatywę.
 
Hajdamaka

sob gru 08, 2007 6:35 pm

NoOne +1. Sprytny szczurek zajdzie przeciwnika od tylu i ozeni mu kose, szepczac, ze sie poddaje. Ten sam szczurek moze tez byc czujny (idzie to w parze bardzo czesto, z reguly takie a nie inne srodowisko ksztaltuje pewne cechy) i dostrzeze, ze jego kompan od kart wkasnie probuje zahaczyc go swoja kosa - ale to juz nie jest spryt.

Spryciarz zagada kolesia (wiec spryciarz powinien miec w mechanice wysoka Manipulacje, czyli po prostu bajer), ale nie przeczuje, ze cos nie tak jest z ta ulica. Od tego jest intuicja, ktora, moim zdaniem, nie jest rownoznaczna ze sprytem.

Ja uwazam sie za spryciarza, potrafie pol roku nie chodzic na cwiczenia po czym sciemnic cos takiego, ze wszystko uchodzi mi plazem (mam nadzieje, ze nie czytaja tego moi wykladowcy ;)), potrafie nieprzygotowany nawijac cos w odpowiedzi na pytanie posilkujac sie poprzednimi odpowiedziami moich kolegow i kolezanek z roku.
Ale nie pozwoli mi to uniknac plomby w nos od pijanego dresa, ktoremu wlasnie poderwalem laske.
 
Awatar użytkownika
Armand de Morangias
Zespolony z forum
Zespolony z forum
Posty: 628
Rejestracja: pn kwie 25, 2005 9:32 pm

sob gru 08, 2007 9:56 pm

NoOne3 pisze:
Spryt, jaki znam pozwoli się wyłgać, albo grać na zwłokę jeśli postać będzie miała taką szansę, nie uniknąć ciosu.

Hajdamaka pisze:
Spryciarz zagada kolesia (wiec spryciarz powinien miec w mechanice wysoka Manipulacje, czyli po prostu bajer), ale nie przeczuje, ze cos nie tak jest z ta ulica. Od tego jest intuicja, ktora, moim zdaniem, nie jest rownoznaczna ze sprytem.

Uparcie nie przyjmujecie do wiadomości, że Wasza interpretacja zasad jest błędna. Mechanika debaty jasno i klarownie zaznacza różnicę między Wits a Manipulacją w rozmowie.

Manipulacja - nie jest ważne, co mówisz, grunt, że umiesz to sprzedać rozmówcy.
Wits - umiesz szybko dobrać najlepsze słowa do sytuacji. Możesz się jąkać i mieć irytujący tembr głosu, ale kiedy powiesz dowcip, cała sala się śmieje.

Nałgać profesorowi albo poderwać dziewczynę - Manipulacja.
Ośmieszyć kogoś ripostą albo zjednać sobie towarzystwo trafnym cytatem z Gwiezdnych Wojen - Wits.

Możecie się zgadzać na Spryt jako tłumaczenie Wits lub nie, ale mechaniki pod swoje pomysły nie przeinaczajcie, z łaski swojej.

NoOne3 pisze:
"Reakcji na cios" to już Twoja interpretacja. Nie widzę jak sprytny człowiek unika szybkiego prostego w szczękę. O wiele prawdopodobniej wygląda to z człowiekiem czujnym.

Mam jeszcze raz zacytować definicję Sprytu? W którym miejscu wyklucza ona interakcje fizyczne? Pięść zbliżająca się do twarzy to trudna sytuacja, a osoba szybko i praktycznie radząca sobie w trudych sytuacjach wie, że trzeba postawić gardę i się uchylić.

Hajdamaka pisze:
Ale nie pozwoli mi to uniknac plomby w nos od pijanego dresa, ktoremu wlasnie poderwalem laske.

Widać masz niską Zręczność i Defense na tym cierpi, pomimo wysokiego Sprytu ;)
 
Awatar użytkownika
NoOne3
Fantastyczny dyskutant
Fantastyczny dyskutant
Posty: 1910
Rejestracja: ndz wrz 18, 2005 4:42 pm

ndz gru 09, 2007 12:36 pm

Armand de Morangias pisze:
Uparcie nie przyjmujecie do wiadomości, że Wasza interpretacja zasad jest błędna. Mechanika debaty jasno i klarownie zaznacza różnicę między Wits a Manipulacją w rozmowie.


A kto tu mówi o debacie? Mówimy o reakcji na niespodziewane. By właściwie zareagować można być czujnym. Że ktoś jest sprytny to mu nic nie pomoże.

Na pole rozwiązań mechanicznych debaty nie wchodzę, bo tam rzeczywiście czujność traci. Ale pasuje do wszystkich pozostałych zastosowań, obecnych we wszystkich podręcznikach trzech serii, poza tą właśnie mechaniką debaty, gdzie i tak można ją na siłę podciągnąć. Nie mniej na siłę niż Spryt był podciągany pod różne rzuty w starym WoDzie i moim zdaniem mniej, niż spryt we wszystkich niedyskusyjnych przypadkach.

Armand de Morangias pisze:
Widać masz niską Zręczność i Defense na tym cierpi, pomimo wysokiego Sprytu Wink

Nie mówimy o defense, tylko o rzucie na zaskoczenie, który określi czy należy określać inicjatywę i czy postać użyje swojej obrony (zmniejszy pulę atakującego), czy też dostanie plombę za darmo.
 
Awatar użytkownika
Armand de Morangias
Zespolony z forum
Zespolony z forum
Posty: 628
Rejestracja: pn kwie 25, 2005 9:32 pm

ndz gru 09, 2007 3:06 pm

NoOne3 pisze:
Nie mówimy o defense, tylko o rzucie na zaskoczenie, który określi czy należy określać inicjatywę i czy postać użyje swojej obrony (zmniejszy pulę atakującego), czy też dostanie plombę za darmo.

Rzut na zaskoczenie? W sytuacji, którą opisał Hajdamaka?
Hajdamaka pisze:
Ale nie pozwoli mi to uniknac plomby w nos od pijanego dresa, ktoremu wlasnie poderwalem laske.

Gdzie tu miejsce na zaskoczenie? Nikt nie próbuje ci sprzedać kosy pod żebra, tylko uczciwie podchodzi i lutuje w nos. Trzeba by być ślepym jak kret i nawalonym jak bombowiec, żeby w takiej sytuacji rzucać na zaskoczenie. To, czy zarobisz, czy nie, to tylko kwestia Obrony.

NoOne3 pisze:
Mówimy o reakcji na niespodziewane. By właściwie zareagować można być czujnym. Że ktoś jest sprytny to mu nic nie pomoże.

Pomoże, bo spryt to właśnie miara szybkiej, dobrej reakcji (ponownie: słownikowa definicja).

NoOne3 pisze:
Ale pasuje do wszystkich pozostałych zastosowań, obecnych we wszystkich podręcznikach trzech serii

Wszystkich? To jak wyjaśnisz oparcie na Czujności rzutów na następujące Dyscypliny:
Obfuscate:
Touch of Shadows - Wits+Larceny żeby ukryć jakiś przedmiot przed wzrokiem ludzi. Co ma do tego czujność?
Familiar Stranger - Wits+Subterfuge żeby wmówić ofierze, że jesteś kimś, kogo spodziewa się zobaczyć. Gdzie tu czujność?
Dominate:
Forgetful Mind - Wits+Persuasion żeby podyktować komuś nowe wspomnienia na miejsce starych. Gdzie tu czujność?
Conditioning - Wits+Subterfuge żeby odpowiednimi słowami uzależnić ofiarę od siebie. Co w tym pomoże czujność?

Pewnie w wilkołaku też się sporo takich rzutów znajdzie. Maga nie biorę pod uwagę, bo tam w rotach są tak kosmiczne kombinacje cech, że trudno z nich wywnioskować cokolwiek.

No i skoro już o tym mówimy, to mikroopowiadanie przy opisie Wits w podręczniku także przedstawia zastosowanie tego atrybutu, które z czujnością nie ma wiele wspólnego, a ze sprytem całkiem sporo. Oczywiście, Kastor stwierdził, że wybrali zły przykład, tak jak teraz twierdzi, że źle zinterpretowali mechanikę autorzy zasad debaty...

NoOne3 pisze:
poza tą właśnie mechaniką debaty, gdzie i tak można ją na siłę podciągnąć.

Bardzo na siłę.

NoOne3 pisze:
moim zdaniem mniej, niż spryt we wszystkich niedyskusyjnych przypadkach.

Moim zdaniem zamiast myśleć, co bardziej naciąga, należy pomyśleć, które znaczenie więcej gubi:

Spryt słownikowo gubi aspekt percepcji, ale już w potocznym użyciu i przez implikację go utrzymuje.
Czujność gubi cały aspekt "umysłowej finezji", zdolność praktycznego radzenia sobie. I żadnymi implikacjami tych rzeczy w niego nie włożymy.
Tłumacząc Wits na Czujność Kastor argumentował, że tej finezji w Wits nie ma. Teraz okazuje się, że jest. A to znaczy, że Czujność obcina sporą część znaczenia atrybutu.
 
Awatar użytkownika
uelf
Częsty bywalec
Częsty bywalec
Posty: 225
Rejestracja: pn wrz 03, 2007 2:13 am

ndz gru 09, 2007 3:19 pm

Armand +2 (moje i kolegi obok mnie przy kompie :razz: )

W dodatku mam wrażenie, że Spryt jest nieco szerszym terminem niż Czujność i o wiele łatwiej podciągnąć czujność pod spryt niż odwrotnie. Dlatego też Spryt (ang. quick wits) powinien być w podstawce, a nie czujność.

Niestety zawiodła tutaj logika tłumaczenia i wybranie ciaśniejszego terminu to wręcz opuszczenie gardy i czekanie na dodatek w którym pojawi się znaczenie spoza danego nawiasu (np. Czujności).. tak jak stało się to w Requiem for Rome.

Co do Sprytu jako reakcji na zaskoczenie. Argument o odbezpieczaniu spluwy przy wchodzeniu w ciemną alejkę rzeczywiście chybiony, ale "gotowość na unik" itp. to już całkiem logiczne podejście. Tak, człowiek sprytny wie kiedy powinien być czujny.

Kiedyś już zresztą pisałem o zawężaniu znaczenia oryginalnych słów w tłumaczeniu i ryzyku związanym z ewentualnymi tekstami z dodatków. Taka jest właśnie różnica między tłumaczeniem literatury pięknej a podręcznika rpg. Tylko czekać aż w linii Wilkołaka pojawi się np. opis jakiegoś odłamu Iron Masters, który będzie określany mianem "Rejected". Niestety nie będą już odrzuconymi (choć powinni) bo terminem tym ograniczono znaczenie "Forsaken" w tytule całej serii. :razz:
 
Kastor Krieg

ndz gru 09, 2007 3:29 pm

To są niestety zgadywanki, na które nie da się nic poradzić - tak samo jak upupi nas mocno wydanie przez WW czegoś na kształt Wraitha, bo skończą nam się nazwy, choć samego upiora przemyślnie jeszcze nigdzie nie upchnęliśmy, przynajmniej nie skapitalizowanego.

Jak postulowałem, że możemy się nadziać na związek z Fae / Changelami w przyszłości i ich żelazem u Iron Masters (żeby więc nie robić Stalowładnych lub podobnie), albo że kolor kości słoniowej może być istotny u Ivory Claws (przez co zachowałem Białe Pazury), to usiłowano ze mnie robić hiperzapobiegliwego wariata. Prosiłbym o nieco więcej konsekwencji :razz:

Człowiek sprytny to nie człowiek czujny. Mylicie zachodzenie na siebie pól semantycznych dwóch leksemów języka polskiego, z dwuznacznością angielskiego Wit, oraz tym jak bardzo "okrakiem" na wszystkich, słownikowych i podręcznikowych, definicjach siedzą nazwy poszczególnych terminów nadanych przez WW.

Tu nie ma bezpiecznego rozwiązania, Spryt wybuchałby nam w twarz znacznie częściej niż Czujność, przy byle przeszukiwaniu pomieszczenia powstają absurdy typu Spryt + Opanowanie. Jeśli zaczniecie mi udowadniać że człowiek sprytny lepiej przeszukuje pomieszczenia od niezaradnego, to wybaczcie, ale podziękuję za dyskusję.
 
Awatar użytkownika
uelf
Częsty bywalec
Częsty bywalec
Posty: 225
Rejestracja: pn wrz 03, 2007 2:13 am

ndz gru 09, 2007 4:15 pm

Kastor Krieg pisze:
Tu nie ma bezpiecznego rozwiązania, Spryt wybuchałby nam w twarz znacznie częściej niż Czujność, przy byle przeszukiwaniu pomieszczenia powstają absurdy typu Spryt + Opanowanie. Jeśli zaczniecie mi udowadniać że człowiek sprytny lepiej przeszukuje pomieszczenia od niezaradnego, to wybaczcie, ale podziękuję za dyskusję.


Ależ naprawdę nie jest to taki "wybuchający w twarz absurd" jakim próbujesz go przedstawiać. Człowiek sprytny i owszem po pierwszym rzucie okiem na pokój będzie miał kilka pomysłów gdzie zajrzeć, gdzie coś mogło spaść, co odsunąć i gdzie mogą znajdować się wygodne kryjówki. Jak dla mnie nie jest to specjalnie kontrowersyjne, ba od strony mechanicznej wydaje mi się to całkiem przejrzyste.

pozdr.
 
Awatar użytkownika
Szczur
Fantastyczny dyskutant
Fantastyczny dyskutant
Posty: 3991
Rejestracja: ndz mar 16, 2003 8:48 pm

ndz gru 09, 2007 4:24 pm

No i po co to pisałeś - Kastor będzie musiał teraz dotrzymać słowa i podziękować ci za dyskusję ;P

I oczywiście po raz kolejny Kastorze pomijasz taki drobiazg, że na problemy z Twoją wizją tłumaczenia Wits zwracano ci uwagę już wcześniej, tylko po prostu uparcie to ignorowałeś.
 
Kastor Krieg

ndz gru 09, 2007 4:41 pm

Oczywiście "pomijasz" taki drobiazg, że przedyskutowaliśmy na podforum przekładu o tym iksdziesiąt postów. Czy może raczej powinienem powiedzieć "umyślnie, celem wetknięcia kolejnej szpili, przekłamujesz wydźwięk sprawy, ignorując [...]"?

Pasztecik. :?

Ale już widzę po twoich komentarzach tu i na Oneirosie w jakim tonie będzie recenzowany przekład podstawki. Cóż, niech odbiorca i rynek rozsądzą. Au revoir i dziękuję za dyskusję na ten temat.
 
Awatar użytkownika
Szczur
Fantastyczny dyskutant
Fantastyczny dyskutant
Posty: 3991
Rejestracja: ndz mar 16, 2003 8:48 pm

ndz gru 09, 2007 4:55 pm

Oczywiście pomijasz taki drobiazg jak to, że dyskusją trudno nazwać coś, gdzie jedna strona (zwana osobą szefa zespołu tłumaczy) ma zwyczaj ignorować argumenty drugiej, kłamać, podawać nieprawdziwe informacje z podręczników i wyzywać drugą stronę.
I bronić kretyńskich 'kundli' i innych 'walk w zwarciu' przy pomocy halabardy.
 
Kastor Krieg

ndz gru 09, 2007 5:13 pm

Idź już sobie, dobrze? Wyżyj się gdzie indziej, tutaj przeszkadzasz w pracy. Zaglądam na to podforum żeby czytać wypowiedzi ludzi którzy mają coś do powiedzenia i nie muszą przy tym pluć jadem.

Ponieważ temat raczej wyczerpał swoją formułę, zamykam go. Jeśli ktoś będzie miał coś nowego i istotnego do dodania, proszę o wysłanie mi PW (może być z treścią posta) - otworzę i wkleję, podpisując wypowiedź. Dziękuję.

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość