Zrodzony z fantastyki

 
Awatar użytkownika
Mroczny Pomiot
Częsty bywalec
Częsty bywalec
Posty: 235
Rejestracja: sob lis 25, 2006 5:27 pm

czw gru 20, 2007 9:40 pm

A tak an serio, czy w ogóle jakieś prace nad 2 edycją są wykonywane?
 
Awatar użytkownika
kaduceusz
Fantastyczny dyskutant
Fantastyczny dyskutant
Posty: 2843
Rejestracja: śr lut 11, 2004 12:15 am

czw gru 20, 2007 10:22 pm

Dwa lata temu miały być robione betatesty.

A nie, na serio. Na serio to nic o tym nie wiadomo. WGW2? Zapomnij.
 
Anonim_1

pt gru 21, 2007 7:13 am

kaduceusz pisze:
Dwa lata temu miały być robione betatesty.

AFAIR było to jakieś pięć lat temu. We wstępnych planach była nawet konwersja na d20.
 
Awatar użytkownika
kaduceusz
Fantastyczny dyskutant
Fantastyczny dyskutant
Posty: 2843
Rejestracja: śr lut 11, 2004 12:15 am

pt gru 21, 2007 8:48 am

A, może i pięć :-) Jak się teraz nad tym zastanawiam, to słyszałem o tym na pierwszym Coolkonie [2005].
 
Anonim_1

pt gru 21, 2007 9:36 am

kaduceusz pisze:
Jak się teraz nad tym zastanawiam, to słyszałem o tym na pierwszym Coolkonie [2005].

Ja brałem się za W:GW 2 jeszcze w czasach zanim zacząłem studiować w Krakowie (ew. na 1 roku), czyli 4-5 lat temu. Wtedy to jeszcze aktywnie udzielali się Puszkin i Maciek Nowak - ten ostatni po kilku miesiącach prac nad mechaniką zniknął i cały projekt zaczął się lekko chwiać. Nie wiem, co działo się z projektem po 2003 roku, ale wygląda na to, że nic dobrego.
 
kowuś
Użytkownik zaawansowany
Użytkownik zaawansowany
Posty: 63
Rejestracja: pt lut 22, 2008 8:32 am

śr lut 27, 2008 9:53 pm

Nie ma co, mam sentyment do tego systemu, pierwszy RPG, w jakiego grałem :) Zaletą jest na pewno prosta mechanika, k6 ma w domu praktycznie każdy. Swego czasu rżnęliśmy z kolegami w bardzo gruntownie przerobionego Wiedźmina, teraz wiem, że to było beznadziejne granie :P System ma bowiem jedną, podstawową wadę - żeby dobrze wczuć się w klimat i stworzyć pasującą do zawartego w podręczniku settingu przygodę, trzeba mieć Sapkowskiego w małym palcu, więc granie w tą grę bez dobrej znajomości jego twórczości jest marnym pomysłem (o czym wielokrotnie się przekonałem).
 
Awatar użytkownika
Ammanas
Zespolony z forum
Zespolony z forum
Posty: 934
Rejestracja: pn lis 24, 2003 11:31 am

śr lut 27, 2008 9:56 pm

kowuś pisze:
Zaletą jest na pewno prosta mechanika, k6 ma w domu praktycznie każdy.
Eee...
Może i system ma wiele zalet, itd. Ale z pewnością nie ma wśród nich prostej mechaniki. Ona jest tam straszna ;p
A parę systemów już widziałem i porównanie mam ;)
 
Awatar użytkownika
beneq
Zespolony z forum
Zespolony z forum
Posty: 796
Rejestracja: pn paź 10, 2005 4:39 pm

czw lut 28, 2008 6:56 pm

Ammanas pisze:
Ale z pewnością nie ma wśród nich prostej mechaniki. Ona jest tam straszna ;p


A co w niej takiego strasznego. W Wiedźmina grałem ok. 2 lata temu ostatnio i nadal pamiętam jak to się rzucało, a więc mechanika nie jest taka straszna.

pozdr beneq :)
 
Awatar użytkownika
Ammanas
Zespolony z forum
Zespolony z forum
Posty: 934
Rejestracja: pn lis 24, 2003 11:31 am

czw lut 28, 2008 7:42 pm

Jeżeli system zmusza mnie do zaglądania do podręcznika żeby sprawdzić jakie mam modyfikatory do czegośtam oraz ma bezsensownie dużo liczenia [Sila*1/3+Zręcznośc*1/5+Cośtam*1/2 .... itp] to znaczy że prosty nie jest. Dodatkowo, jeżeli mam problem z tym jeszcze na 3ciej sesji, to znaczy że intuicyjność systemu zaginęła gdzieś w mrokach dziejów.
 
Fenrir
Użytkownik zaawansowany
Użytkownik zaawansowany
Posty: 94
Rejestracja: śr sie 24, 2005 2:00 pm

czw lut 28, 2008 8:35 pm

Ammanas pisze:
Jeżeli system zmusza mnie do zaglądania do podręcznika żeby sprawdzić jakie mam modyfikatory do czegośtam oraz ma bezsensownie dużo liczenia [Sila*1/3+Zręcznośc*1/5+Cośtam*1/2 .... itp] to znaczy że prosty nie jest. Dodatkowo, jeżeli mam problem z tym jeszcze na 3ciej sesji, to znaczy że intuicyjność systemu zaginęła gdzieś w mrokach dziejów.



Eee? Ty na pewno o Wiedźminie? Bo ja tam żadnych ułamków nie pamiętam. MG (pardon, Bajarz) ustalał stopień trudności testu od 1 do 7 (średnia 4), gracz odejmował od tego poziom umiejętności i dostawał ile ma wyrzucić sukcesów (wyniki 4-6). Potem turlał tyloma k6 ile miał cechy i zliczał czy wyturlał tyle sukcesów ile trzeba. W walce za stopień trudności robiła wartość umiejętności walki przeciwnika plus modyfikator ze Zwinności (no tu trzeba było zapamiętać: Zwinność 1-2 dawała +1, 3-4 +2, a maksymalna 5 +3). Do tego mieszały manewry i kość przeznaczenia. Ostatni raz prowadziłem ze 3 lata temu, a pamiętam :)

W Wiedźminie podobał mi się zawsze system tworzenia i rozwoju postaci (żadnych klas, poziomów itp), oraz nie podobał system magii (bo był niegrywalny, mag rzucał 1-2 zaklęcia i do końca walki "ładował się").
 
Awatar użytkownika
Ammanas
Zespolony z forum
Zespolony z forum
Posty: 934
Rejestracja: pn lis 24, 2003 11:31 am

czw lut 28, 2008 8:46 pm

Eee... Ty na pewno wiesz co to jest sarkazm, ironia, itp?

Z tego co pamiętam, próba użycia w walce jakiegokolwiek bardziej skomplikowanego manewru zatrzymywała grę, bo trzeba było sprawdzać co do czego dodać przeciwko czemu, itp. itd. Niezwykle dynamiczny system, nie ma co ;F

System bezklasowy jest też w o/nWoD, WH, itd. Każdy z nich był przyjemniejszy od Wiedźmina.

Nad magią w Wiedźminie spuśćmy zasłonę milczenia...

No więc jeżeli ten system jest prosty, intuicyjny, dynamiczny i bezproblemowy, to ja nie chcę oglądać tych "topornych" ;F
 
Fenrir
Użytkownik zaawansowany
Użytkownik zaawansowany
Posty: 94
Rejestracja: śr sie 24, 2005 2:00 pm

czw lut 28, 2008 9:14 pm

Wiedźmin jest prostszy od dedeków, zapewniam cię. Manewry zapisywało się na karcie postaci z tego co pamiętam, więc nie widzę potrzeby wertowania podręcznika. Zresztą zazwyczaj powodowały one straszne modyfikatory +1 do obrony przy jednoczesnym -2 do ataku. Albo coś w ten deseń. No koszmar.
Ludzie grają w dedeki i im tysiące tabelek i modyfikatorów nie przeszkadzają, więc sądzę, że zdrowo przesadzasz.

Acha i nigdzie nie pisałem, że była to mechanika szybka, intuicyjna czy dynamiczna. Nie była. Ale nie była też niegrywalna. Działała całkiem nieźle. Dawała bardzo dużo mozliwości zarówno w kwestii rozwoju postaci, jak i jej mozliwości podczas walki. I to opinia nie tylko moja, ale też ludzi którym Wiedźmina prowadziłem.

W wodzie masz jeśli dobrze kojarze takie cuda jak np. klany, które w pewien sposób ograniczają rozwój postaci. Jeśli WH to Warhammer, to tam masz klasy pełną gębą, pod postacią profesji. W Wiedźminie postać opisują cechy i umiejętności. I koniec. Mag perfekcyjnie walczący mieczem? Ależ proszę bardzo.

Acha i wiem co to jest ironia. Ale w twoim wykonaniu, nie domyśliłbym się, że piszesz o Wiedźminie, gdybyś nie podał tytułu. Ironii trzeba umieć używać ;P
 
Awatar użytkownika
Ammanas
Zespolony z forum
Zespolony z forum
Posty: 934
Rejestracja: pn lis 24, 2003 11:31 am

czw lut 28, 2008 10:32 pm

Ludzie grają w dedeki i im tysiące tabelek i modyfikatorów nie przeszkadzają, więc sądzę, że zdrowo przesadzasz.
Jestem jednym z tych ludziów którzy są uważani za znających się na DnD. Przypadkowo, zapamiętanie tabelek nie stanowi dla mnie żadnego problemu. Z zapamiętaniem 95% zasad z dodatków też nie miałem problemów. Tak przypadkiem. I przypadkiem też twierdzę, że Wiedźmin prostszy nie jest. Ale cóż ja się tam znam ;F
Fenrir pisze:
Warhammer, to tam masz klasy pełną gębą, pod postacią profesji.
Nazywanie tego "klasami pełną gębą" to conajmniej nadużycie. Nie tak działa system klas. System z klasami zakłada skokowy przyrost mocy. Warhammer, jak ostatnim razem na niego patrzyłem, miał system wykupywania cech, zdolności i takich tam. No chyba że od tego czasu coś zmienili ;F A nie sądzę, żeby zdążyli w 5min ;F
[oczywiście wykupywanie czegokolwiek za PD/XP zakłada pewną dyskretność "mocy" postaci, jednak założyć można że jest zaniedbywalna gdy klas sensu stricte nie ma]
Acha i wiem co to jest ironia. Ale w twoim wykonaniu, nie domyśliłbym się, że piszesz o Wiedźminie, gdybyś nie podał tytułu. Ironii trzeba umieć używać ;P
Żal ;F
 
Fenrir
Użytkownik zaawansowany
Użytkownik zaawansowany
Posty: 94
Rejestracja: śr sie 24, 2005 2:00 pm

pt lut 29, 2008 12:41 pm

Ammanas pisze:
Ludzie grają w dedeki i im tysiące tabelek i modyfikatorów nie przeszkadzają, więc sądzę, że zdrowo przesadzasz.
Jestem jednym z tych ludziów którzy są uważani za znających się na DnD. Przypadkowo, zapamiętanie tabelek nie stanowi dla mnie żadnego problemu. Z zapamiętaniem 95% zasad z dodatków też nie miałem problemów. Tak przypadkiem. I przypadkiem też twierdzę, że Wiedźmin prostszy nie jest. Ale cóż ja się tam znam ;F


Patrz, ja nie mam problemów z opanowaniem ani didów, ani Wiedźmina. Beneq też nie miał problemów z Wiedźminem. A ty tak. O kim to źle świadczy? BTW w Wiedźminie masz do opanowania w porywach 4 nie za długie tabelki. Ile ich jest w didach? Ile jest samych zaklęć w didach? Dostrzegasz różnicę w ilości tabelek didów i Wiedźmina? Widziałeś kiedyś w ogóle podręcznik do Wiedźmina? Bo zaczynam mieć wątpliwości. A spotkałem się już wielokrotnie, że Wiedźmin był zajadle krytykowany przez ludzi, którzy nigdy podręcznika do niego nie widzieli. Bo słyszeli od kolegi, który słyszał od kolegi, że Wiedźmin jest be.

Ammanas pisze:
Nazywanie tego "klasami pełną gębą" to conajmniej nadużycie. Nie tak działa system klas. System z klasami zakłada skokowy przyrost mocy. Warhammer, jak ostatnim razem na niego patrzyłem, miał system wykupywania cech, zdolności i takich tam. No chyba że od tego czasu coś zmienili ;F A nie sądzę, żeby zdążyli w 5min ;F


Chyba rozmijamy się w znaczeniu "klasy". Dla mnie klasa to pewien szablon narzucający określony kierunek rozwoju postaci, nieważne, czy przyrost mocy następuje w sposób ciągły, czy skokowy. WH takie szablony ma. Owszem, można łączyć profesje, nawet bardziej niż w didach, ale nadal weteran musi wykupić cały pakiecik, aby profesję ukończyć. W Wiedźminie nie ma takich szablonów (no są archetypy, jako wzorce dla często wykorzystywanych metod budowy postaci, ale mozna je dowolnie modyfikowac, oraz ignorować; anyway określają tylko początkowe wartości cech i umiejętności). Dlatego mozna zrobić potężnego maga-szermierza, który nie grzeszy jednak fizyczna krzepą. W WH trzeba rozwinąć i krzepę.

Ammanas pisze:
Żal ;F


Bez komentarza. Dodam tylko, że twój "ironiczny" opis Wiedźmina nasunął mi w pierwszej chwili na myśl Zły Cień.

Ta dyskusja nie ma zreszta większego sensu, bo widac, że nie miałeś dużej styczności z mechaniką Wiedźmina. Jeśli twierdzisz, że opanowanie w pełni gargantuicznej mechaniki didów zajmuje mniej czasu i jest łatwiejsze od opanowania mechaniki Wiedźmina, to pozostaje mi tylko zakończyć mój udział w tej słownej przepychance.
 
Awatar użytkownika
Ammanas
Zespolony z forum
Zespolony z forum
Posty: 934
Rejestracja: pn lis 24, 2003 11:31 am

pt lut 29, 2008 7:41 pm

Fenrir pisze:
widac, że nie miałeś dużej styczności z mechaniką Wiedźmina.
Oj niewątpliwie wiesz z czym miałem a z czym nie miałem styczność. ;F
Fenrir pisze:
Patrz, ja nie mam problemów z opanowaniem ani didów, ani Wiedźmina.
Ciekawe jak wygląda to twoje "opanowanie" mechaniki ;F Chcesz to sprawdzić na GCA? ;F
Fenrir pisze:
Ile ich jest w didach? Ile jest samych zaklęć w didach?
Nie zadałem sobie trudu aby liczyć, ale Ty znający DnD na wylot na pewno podasz mi dokładną odpowiedź, na którą z niecierpliwością czekam ;F
Fenrir pisze:
Widziałeś kiedyś w ogóle podręcznik do Wiedźmina?
Przypadkiem tak ;F
Fenrir pisze:
Chyba rozmijamy się w znaczeniu "klasy". Dla mnie klasa to pewien szablon narzucający określony kierunek rozwoju postaci, nieważne, czy przyrost mocy następuje w sposób ciągły, czy skokowy.
W myśl tej definicji klasy mamy także, żeby daleko nie szukać, w Cyberpunku i WoDach. Nie powiem, ciekawa definicja. ;F
Fenrir pisze:
Dlatego mozna zrobić potężnego maga-szermierza, który nie grzeszy jednak fizyczna krzepą. W WH trzeba rozwinąć i krzepę.
W DnD też można, a klasy są. I co? Surprise? ;F
Fenrir pisze:
Jeśli twierdzisz, że opanowanie w pełni gargantuicznej mechaniki didów zajmuje mniej czasu i jest łatwiejsze od opanowania mechaniki Wiedźmina, to pozostaje mi tylko zakończyć mój udział w tej słownej przepychance.
Niewątpliwie, pozostaje Ci zakończyć udział, choć z innego powodu. ;F
Powodem jest oczywiście niezrozumienie tego o czym piszę. Nie napisałem, że nauka jest prostrza, szybsza, czy cokolwiek innego, bo to nie jest obiektywny fakt.
Moja teza brzmiała: Wiedźmin nie ma prostej, intuicyjnej mechaniki. I tyle. Obiektywne stwierdzenie na podstawie porównania z innymi systemami.
 
Fenrir
Użytkownik zaawansowany
Użytkownik zaawansowany
Posty: 94
Rejestracja: śr sie 24, 2005 2:00 pm

sob mar 01, 2008 4:40 pm

Krótko, bo nie chcę tu robić Onetu, a ty już się do tego rozpędzasz.

DnD znam z SRD. Tak tylko. Nie mam żadnego podręcznika do DnD i w najbliższym czasie tego stanu raczej nie zmienie. Przyznam, że ubawiłem się czytając, że według ciebie DnD ma mechanikę intuicyjną, a Wiedźmin nie. Ubawiłem, bo ja dostrzegam sporo analogii pomiędzy obiema mechanikami. Twierdzenie, że mechanika Wiedźmina jest straszna i jednoczesne chwalenie się znajomością DnD mnie zdziwiło. Dla mnie (i podejrzewam, że nie tylko dla mnie) opanowanie mechy Wiedźmina było znacznie prostsze i szybsze niż d20 z samego tylko SRD. Ale oczywiście ponieważ Ammanas twierdzi, że mechanika Wiedźmina nie jest intuicyjna, a mechanika d20 jest, to tak ma być i koniec.

Nie będę dla ciebie liczył tabelek z SRD i porównywał ich z ilością tabelek w Wiedźminie. Mam ciekawsze rzeczy do roboty, zapewniam cię. Jesli tak cię to ciekawi to policz sobie sam. Dla mnie wystraczy pobieżne przekartkowanie i odpowiedź, która mechanika jest bardziej rozbudowana i złożona (a to z definicji wyklucza intuicyjność) jest oczywista. Dla ciebie nie? Przykro mi.

Co ci nie przeszkadza w definicji klasy, którą stosuje na mój wewnętrzny użytek? To, że jest odmienna od twojej? Ponownie mi przykro, ale nie mam zamiaru jej zmieniać dlatego, że ci się ona niepodoba. Ja przynajmniej zaprezentowałem w jaki sposób rozumiem klasę, licząc, że w ten sposób moje poprzednie wypowiedzi staną się bardziej zrozumiałe. No ale jak ktoś ma tyle złej woli...

Co można w DnD stworzyć? Maga posługującego się bronią tak sprawnie jak wojownik, bez innych dodatków klasy wojownika? Nie, nie da się. Bo trzeba wziąść kilka poziomów wojownika, bo i tak bazowa premia do ataku będzie niższa w takiej kombinacji od bazowej premii do ataku czystego wojownika. Zresztą, jak sam zauważyłeś, w DnD mamy rozwój skokowy, co też kłóci się z (moją) definicją "bezklasowości". Owszem kombinowanie klas daje w DnD duże możliwości i sprawia dużo zabawy, ale nadal przez istnienie klas i poziomów w pewien sposób ogranicza rozwój postaci.

Owszem zgadzam się z tym, że mechanika Wiedźmina nie jest prosta i intuicyjna. Nigdy nie broniłem takiej tezy. Tak samo jak nieprostą i nieintuicyjną mechaniką jest d20. Ale nazwanie mechaniki Wiedźmina "straszną" jest grubym nadużyciem i przede wszystkim to z nim się nie zgadzałem. A przy okazji poproszę o cytat z podstawki Wiedźmina, gdzie to występują ułamkowe modyfikatory ;) Skoro to one pozostały ci w pamięci z gry w Wiedźmina, to zapewne bez problemu mi je wskażesz.

Natomiast zupełnie nie rozumiem napaści na moją osobę, jakiej przykład dałeś w powyższym poście. Aż tak cię boli, że ktoś może mieć inne zdanie i preferować w mechanikach inne rozwiązania od tych które ci się podobają? No cóż, ale ponownie mi przykro. I przykro mi, że nie możesz prowadzić dyskusji bez mniejszych, czy większych złośliwości. Aż tak cię zdenerwował mój pierwszy post?
 
Awatar użytkownika
Suldarr'essalar
Arcypsion
Arcypsion
Posty: 13173
Rejestracja: sob maja 28, 2005 9:27 pm

pn mar 31, 2008 11:28 pm

Fenrir pisze:
DnD znam z SRD. Tak tylko. Nie mam żadnego podręcznika do DnD i w najbliższym czasie tego stanu raczej nie zmienie. Przyznam, że ubawiłem się czytając, że według ciebie DnD ma mechanikę intuicyjną, a Wiedźmin nie. Ubawiłem, bo ja dostrzegam sporo analogii pomiędzy obiema mechanikami. Twierdzenie, że mechanika Wiedźmina jest straszna i jednoczesne chwalenie się znajomością DnD mnie zdziwiło. Dla mnie (i podejrzewam, że nie tylko dla mnie) opanowanie mechy Wiedźmina było znacznie prostsze i szybsze niż d20 z samego tylko SRD. Ale oczywiście ponieważ Ammanas twierdzi, że mechanika Wiedźmina nie jest intuicyjna, a mechanika d20 jest, to tak ma być i koniec.

Mechanika W:GW ma chyba więcej wspólnego z mechaniką WODu, niż d20, jak choćby 5 punktowy system umiejętności i cech, oraz mechanika sukcesów. Nie wiem gdzie widzisz podobieństwa do dedeków.

Fenrir pisze:
Nie będę dla ciebie liczył tabelek z SRD i porównywał ich z ilością tabelek w Wiedźminie. Mam ciekawsze rzeczy do roboty, zapewniam cię. Jesli tak cię to ciekawi to policz sobie sam. Dla mnie wystraczy pobieżne przekartkowanie i odpowiedź, która mechanika jest bardziej rozbudowana i złożona (a to z definicji wyklucza intuicyjność) jest oczywista. Dla ciebie nie? Przykro mi.

Nie do końca. Rozbudowana mechanika oparta na tych samych zasadach jest prostsza niż mniej rozbudowana, za to zrobiona bez myśli przewodniej. Na przykład rozdzielenie obrony fizycznej na dystans, bronią i wręcz, oraz rozdzielenie obrony magicznej na czary, modlitwy i znaki jest nieprzemyślanym utrudnieniem.
W założeniu, do biegłego opanowania mechaniki d20 nie potrzebna jest znajomość tabelek, opisów itp. Co jest prostsze? To subiektywne zdanie, ale przychyliłbym się do zdania Wampirka. Koncepcja wokół której zbudowane jest d20 jest dla mnie bardziej intuicyjna, pomimo takich koszmarków jak np. zwarcie.
Fenrir pisze:
Co można w DnD stworzyć? Maga posługującego się bronią tak sprawnie jak wojownik, bez innych dodatków klasy wojownika? Nie, nie da się. Bo trzeba wziąść kilka poziomów wojownika, bo i tak bazowa premia do ataku będzie niższa w takiej kombinacji od bazowej premii do ataku czystego wojownika.

Nie masz racji. Oczywiście, obracając się tylko w obrębie SRD, będzie to trudne, ale można stworzyć postać czarującą i jednocześnie walczącą bronią lepiej niż wojownik.
Fenrir pisze:
Owszem kombinowanie klas daje w DnD duże możliwości i sprawia dużo zabawy, ale nadal przez istnienie klas i poziomów w pewien sposób ogranicza rozwój postaci.

Tylko pozornie. Chociaż osobiście nie przepadam za klasami, to jednak pogrupowanie zdolności w klasy daje bardzo duże możliwości, a przy ponad 100 klasach podstawowych, trudno znaleźć coś, co by nas nie satysfakcjonowało (nie wspominając o różnorodności klas prestiżowych).
 
Anonim_1

wt kwie 01, 2008 1:17 am

Fenrir pisze:
Owszem zgadzam się z tym, że mechanika Wiedźmina nie jest prosta i intuicyjna. Nigdy nie broniłem takiej tezy. Tak samo jak nieprostą i nieintuicyjną mechaniką jest d20. Ale nazwanie mechaniki Wiedźmina "straszną" jest grubym nadużyciem i przede wszystkim to z nim się nie zgadzałem.

Fenrirze - co prawda nie znam mechaniki W:GW z długoterminowej praktyki (prowadziłem go kilka razy i spędziłem dziesiątki godzin szykując się do konwersji na d20 w ramach drugiej edycji), ale szczerze powiem, że "straszny" to z moich skromnych doświadczeń przymiotnik idealnie pasujący do tej mechaniki. Nie jest problemem jej nieintuicyjność i trudność w opanowaniu przez początkujących, ani również sugestia, że opowieść stoi ponad zasadami. Złe jest to, że to mechanika nijaka, nie wspierająca konwencji, czy też stylu prowadzenia historii, do jakiej przyzwyczaja Sapkowski. W Sadze mamy profesjonalistów, którzy mają swoje sprawy, rozwiązują swoje problemy. W W:GW mamy postacie, które nie tylko nie mają szansy sprostać wyzwaniu na większą skalę, ale na dodatek opisane mechaniką bez cech szczególnych, bez wykopu, które posiadają nWoD, d20, Amber, BE, Star Wars, czy też Earthdawn (z którego W:GW czerpie pełnymi garściami - nic dziwnego zresztą, TK był fanem ED).
 
Awatar użytkownika
TomTheRevelator
Nowy użytkownik
Nowy użytkownik
Posty: 3
Rejestracja: wt paź 21, 2008 7:53 pm

śr paź 22, 2008 5:20 pm

Dobra to wy się tu sprzeczajcie a ja zadam pytanie .

Mam zamiar dopiero zacząć grać w tą grę , z tego co tu wyczytałem to mechanika jest dość prosta .

Podobno w drużynie może być tylko jeden wiedźmin , który jest "mega wypasiony" a reszta klas jest tylko na doczepkę ?

Jakie są inne klasy ?
 
Awatar użytkownika
Malaggar
Fantastyczny dyskutant
Fantastyczny dyskutant
Posty: 3222
Rejestracja: ndz cze 01, 2003 3:36 pm

śr paź 22, 2008 5:32 pm

Podobno w drużynie może być tylko jeden wiedźmin , który jest "mega wypasiony" a reszta klas jest tylko na doczepkę ?

Jakie są inne klasy ?
Nie ma czegoś takiego jak klasa. Dobierasz skille jak Ci się podoba.
Niekoniecznie jeden wiedźmin.

Bzdura, że jest mega wypasiony. Szczerze mówiąc, to niewiele się różni (z tego, co pamiętam) od innych postaci pod względem możliwości.
 
Awatar użytkownika
TomTheRevelator
Nowy użytkownik
Nowy użytkownik
Posty: 3
Rejestracja: wt paź 21, 2008 7:53 pm

śr paź 22, 2008 5:37 pm

Hmmmm a mógłbyś mi to bardziej przybliżyć , z tymi klasami jak to wygląda ?
 
Awatar użytkownika
Malaggar
Fantastyczny dyskutant
Fantastyczny dyskutant
Posty: 3222
Rejestracja: ndz cze 01, 2003 3:36 pm

śr paź 22, 2008 6:28 pm

TomTheRevelator pisze:
Hmmmm a mógłbyś mi to bardziej przybliżyć , z tymi klasami jak to wygląda ?


A mogłbyś czytać uważniej?
Nie ma czegoś takiego jak klasa


A teraz dodajac do mojej wypowiedzi o skillach:
Masz listę skilli wspólną dla każdej postaci w grze. Masz też pewną liczbę punktów umiejętności, które rozdajesz na umięjętności takie jak np. walka wręcz, magia, skradanie, etc.

I tyle.
 
Awatar użytkownika
TomTheRevelator
Nowy użytkownik
Nowy użytkownik
Posty: 3
Rejestracja: wt paź 21, 2008 7:53 pm

śr paź 22, 2008 6:37 pm

Acha , no i git . Tyle mi wystarczy :)

Dzięki , teraz tylko zebrać kasę z kumplami i zaczynamy grę xD
 
Awatar użytkownika
Gieferg
Zespolony z forum
Zespolony z forum
Posty: 524
Rejestracja: czw gru 02, 2004 1:43 am

pn gru 15, 2008 4:45 pm

Suldarr'essalar pisze:
Na przykład rozdzielenie obrony fizycznej na dystans, bronią i wręcz, oraz rozdzielenie obrony magicznej na czary, modlitwy i znaki jest nieprzemyślanym utrudnieniem.


Ciekawe. Dla mnie natomiast po dwóch latach prowadzenie stało sie konieczne podzielenie obrony na więcej kategorii (doszły oddzielne wartości dla tarczy i uników), po zmianach działało to jeszcze lepiej niż poprzednio :)

Po 5 latach prowadzenia Wiedźmina nadal nie rozumiem co jest dla niektrych takie "straszne" w tej mechanice :shock: Osobiscie kiedy wprowadziłem kilka drobnych poprawek juz nigdy więcej nie poczułem potrzeby żeby grać na jakiejś innej mechanice.

A spotkałem się już wielokrotnie, że Wiedźmin był zajadle krytykowany przez ludzi, którzy nigdy podręcznika do niego nie widzieli. Bo słyszeli od kolegi, który słyszał od kolegi, że Wiedźmin jest be.

Sad but true.

Ammanas pisze:
eżeli system zmusza mnie do zaglądania do podręcznika żeby sprawdzić jakie mam modyfikatory do czegośtam oraz ma bezsensownie dużo liczenia [Sila*1/3+Zręcznośc*1/5+Cośtam*1/2 .... itp]


Que?

A który system cos takiego ma jesli mozna zapytać?
 
Awatar użytkownika
Mroczny Pomiot
Częsty bywalec
Częsty bywalec
Posty: 235
Rejestracja: sob lis 25, 2006 5:27 pm

pn gru 15, 2008 5:31 pm

Też nie rozumiem takiego potępiania w czambuł Wiedźminka, mechanika nie jest taka zła w końcu owszem ma parę niedociągnięć, ale jak każda inna dsotępna na rynku. Jakby na to nie patrzeć pierwszy udany polski erpeg(no chyba, żę za udany weźmiemy Kacety)
 
Awatar użytkownika
Malaggar
Fantastyczny dyskutant
Fantastyczny dyskutant
Posty: 3222
Rejestracja: ndz cze 01, 2003 3:36 pm

pn gru 15, 2008 6:48 pm

A który system cos takiego ma jesli mozna zapytać?
Zły Cień: Kruku Urojenia.

Jakby na to nie patrzeć pierwszy udany polski erpeg
Dzikie Pola są pierwsze.
 
Matthew Octavian Raphael
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 10
Rejestracja: pt lip 14, 2006 3:14 pm

wt gru 23, 2008 2:18 am

Malaggar pisze:
Masz listę skilli wspólną dla każdej postaci w grze.

Nie do końca tak jest. To kwestia zależna od chęci gracza i dogadania się z MG. Klasy definiuje się nie jako zbiór reguł i ograniczeń, ale świadomy wybór gracza i deklarację określonej gry. Jasne, że postać chłopa nie dostanie nigdy umiejętności magia, bo żaden rozsądny gracz by tego nie chciał, a MG by się nie zgodził.

Dlatego nie można mówić tak jednoznacznie, że lista umiejeności ejst wspólna dla każdej postaci.

Zgadzam się za to co do mechaniki Wiedźmina - mnie ona bardzo odpowiada (choć modyfikuję ją od dawna z przyjemnością, ale jej szkielet jest bardzo funkcjonalny i jasny).
 
wiedzminberengar
Użytkownik zaawansowany
Użytkownik zaawansowany
Posty: 30
Rejestracja: ndz lip 27, 2008 8:41 pm

czw lut 26, 2009 9:34 am

Mam pytanie dla osób które poza grą wyobraźni łyknęli też komputerowego Wiedźmina.
Kojarzycie może wiedźmę Abigail z wioski pod Wyzimą? Ciekawi mnie jej postać i czy dałoby się ją stworzyć na mechanice papierowego RPG. Chodzi mi tu o to czy taka osoba może czarować? Zawsze miałem wyobrażenie że takie wiedźmy to kontakty z siłami nieczystymi, czarna magia itd(poza oczywiście znajomością zielarstwa i alchemii). Tak więc jaki jest wasz pogląd na tą postać? Umie czy nie czarować? A jeśli tak, to w jakim zakresie. Czy są to zwykłe czary, jak u czarodziei; czy też modlitwy kapłanów? A może coś pomiędzy?
 
Awatar użytkownika
Mgalangzingme
Użytkownik zaawansowany
Użytkownik zaawansowany
Posty: 33
Rejestracja: wt maja 26, 2009 12:43 am

Wiedźmin: Gra Wyobraźni

czw sie 20, 2009 8:41 pm

Ja mechanikę oparta na k6 lubię bardzo. Ale w Wiedźminie ją skopali. Nawymyślali mnóstwo rzeczy i skomplikowali tak, że bez ciągłego patrzenia w podręcznik ani rusz. A największa wada tego systemu to strona graficzna. Obrzydliwe rysunki i zdjęcia z marnego filmu tworzą aurę wieśniackiego fantasy. Gdyby ktos się za to pożądnie zabrał mielibyśmy bardzo ciekawy rpg na rynku. A tak to mamy trupa i to śmierdzącego. Masa przydatnych informacji o jest tam zawarta, owszem, ale to niestety nie wystarczy.
 
Awatar użytkownika
Gieferg
Zespolony z forum
Zespolony z forum
Posty: 524
Rejestracja: czw gru 02, 2004 1:43 am

Re: Wiedźmin: Gra Wyobraźni

ndz paź 25, 2009 11:17 am

Ale w Wiedźminie ją skopali. Nawymyślali mnóstwo rzeczy i skomplikowali tak, że bez ciągłego patrzenia w podręcznik ani rusz.


B-Z-D-U-R-A

Po dwóch sesjach nie miałem już najmniejszych problemów z prowadzeniem na tej mechanice. Problem może mieć chyba tylko ktoś początkujący albo mocno przywiązany do jakiejś innej mechaniki.

Obrzydliwe rysunki i zdjęcia z marnego filmu tworzą aurę wieśniackiego fantasy


I o to chodzi. Jak komuś niepasuje taki klimat to nie widzę sensu sięgać po wiedźmina.

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość