Zrodzony z fantastyki

 
Awatar użytkownika
Chavez
Dreamer
Dreamer
Posty: 3529
Rejestracja: ndz lis 13, 2005 3:42 pm

pn maja 26, 2008 10:56 pm

Jasne, film jest nielogiczny. Wiele watkow jest zaczetych i albo urwanych, albo wyjasnionych po lebkach. Co wiecej, jest tez duzo bardziej nierealistyczny niz poprzednie czesci. Swietnie sie bawilem w kinie. Jesli beda robili 5 na takim samym poziomie, rowniez ide do kina. 5/6
 
Awatar użytkownika
Furiath
Fantastyczny dyskutant
Fantastyczny dyskutant
Posty: 3802
Rejestracja: ndz mar 23, 2003 12:10 am

wt maja 27, 2008 9:48 am

Taka luźna myśl: gdyby dać skalę oceniania od jednego do tysiąca i tak znalazłoby się wielu (jeżeli nie większość), oceniających mnóstwo filmów na 999,5 ;) Używanie skali nie jest trudne.
 
Awatar użytkownika
Chavez
Dreamer
Dreamer
Posty: 3529
Rejestracja: ndz lis 13, 2005 3:42 pm

wt maja 27, 2008 4:23 pm

Furiath - skala ma to do siebie, ze sie dezaktualizuje wraz z poznawaniem nowych dziel i dorastaniem. Dajemy czemus 6, a potem wychodzi cos, bijace tamto na glowe. I co dac - 7/6? :P Skala punktowa ma raczej pozwolic na szybki rzut oka ocenic jak cos jest fajne dla danej osoby.
 
Awatar użytkownika
azef
Częsty bywalec
Częsty bywalec
Posty: 200
Rejestracja: pt kwie 04, 2008 5:17 pm

czw maja 29, 2008 9:54 am

Nowy Indiana mimo, że nie powala jak Ostatnia Krucjata, daje jednak solidnego kopa. I o to chodzi, w nawale kolejnych podróbek, przynajmniej można wrócić do znajomych klimatów.
BTW scena z lodówka, cudownie przegięta i (powiedzmy ) pełna humoru. Kosmici w filmie ok, nawet pasują do konwencji- nikt mi nie wytłumaczy, że poprzednie części były bardziej realistyczne (vide Arka Przymierza czy Święty Grall). W mojej ocenie 5 na 6.
 
Awatar użytkownika
Furiath
Fantastyczny dyskutant
Fantastyczny dyskutant
Posty: 3802
Rejestracja: ndz mar 23, 2003 12:10 am

czw maja 29, 2008 11:37 am

Chavez pisze:
Skala punktowa ma raczej pozwolic na szybki rzut oka ocenic jak cos jest fajne dla danej osoby.

Zatem 3 stopniowa wtedy jest najlepsza :) Dno - średnie - super.
 
Awatar użytkownika
Chavez
Dreamer
Dreamer
Posty: 3529
Rejestracja: ndz lis 13, 2005 3:42 pm

wt cze 03, 2008 9:03 pm

Furiath pisze:
Zatem 3 stopniowa wtedy jest najlepsza Smile Dno - średnie - super.

Mozna tez uzywac 2 stopniowej - warto - nie warto ;) W takei jskali - IJ4 - warto ;) Chyba ze ktos oczekuje, ze znowu bedzie mial 10-15-20 lat i mamy rok 84 :P
 
Awatar użytkownika
Szept
Stały bywalec
Stały bywalec
Posty: 355
Rejestracja: czw kwie 01, 2004 11:35 pm

śr cze 18, 2008 10:31 pm

Film nierówny jak ulica w San Francisco po trzęsieniu ziemi.
Odstaje dość mocno od poprzednich części. Wiele niepotrzebnych scen.
Tu nie wystarczy wyłączyć myślenie żeby dobrze się bawić, tu potrzebny jest wcześniejszy regres intelektualny i dopiero wtedy wyłączenie myślenia.
Bohaterowie za bardzo gumowi (ciosochłonni), Lucas wyciągną z kazamatów swoich troopersów i przebrał za Rosjan - tak samo niecelnie strzelają jak w SW.
Przerośnięta kosiarka toruje drogę przez dżunglę, tylko pytanie po co skoro potem bez niej amfibie znakomicie dają sobie radę z rajdem.
A w roli głównej czaszka - i tu się miło wysilili - nie ufoka ale czegoś z prawie lovcrafrowskich zaświatów.
Tyle że żadni z nich archeologowie, a co najwyżej kolekcjonerzy sztuki współczesnej.
Sama fizyka czaszki wzięta z filmów rysunkowych. W myśl zasady jak ktoś patrzy to prawa fizyki działają. Tutaj przyciąganie działa wybiórczo.

Skarb narodów czy Mumia zajmują u mnie znacznie wyższe miejsca na półce filmów przygodowych niż 4 Indiana, a szkoda.

Z plusów wymienić można kilka zabawnych scen i nawiązań do poprzednich części.
 
Awatar użytkownika
Siriel
Fantastyczny dyskutant
Fantastyczny dyskutant
Posty: 2022
Rejestracja: śr cze 22, 2005 10:42 am

czw cze 19, 2008 1:43 am

W dużej mierze się zgadzam.

Byłem, widziałem, film nierówny. Są perełki (nawiązania), są też niestety sceny gorsze. Choćby końcówka sekwencji w pustym miasteczku na pustyni. Ale z kolei początek owej sceny i desperacja Indy'ego - pierwsza klasa. :) Dość nużąca scena w Peru.

Harrison starzeje się statecznie. Całe szczęście już za bardzo nie szaleje - ma od tego młodszego chłoptasia. Dobrze, że to zostało podkreślone, podobnie jak tradycyjny już dystans Indy'ego do siebie.

Drugoplanowi bohaterowie są właśnie tacy - drugoplanowi. Cate Blanchett podobała mi się bardziej niż przeciwnicy z poprzednich części, bo jest od nich ładniejsza. ;) Choć Bellock też miał klasę. Mimo zauważalnych różnic, trochę go przypomina charakterem. Nie jest z gruntu zła - ot, po prostu żądna wiedzy.

Młody LaBeouf znośny. Reszta aktorów marginalna.

Podsumowując, film w zasadzie dla fanów, ale jako rozrywkowy spełnia swoją rolę. Można na pewien czas się wyłączyć.

Szept pisze:
Sama fizyka czaszki wzięta z filmów rysunkowych. W myśl zasady jak ktoś patrzy to prawa fizyki działają. Tutaj przyciąganie działa wybiórczo.
Ależ przecież to samo mieliśmy w Temple of Doom, gdy trzy kamienie obijające się przez godzinę w chlebaczku Indy'ego nagle rozpalają się właśnie wtedy, gdy trzeba zrzucić wielkiego Kali'ma do krokodyli. ;)

Może chodziło o to, że czaszka działała tylko odsłonięta? ;)
 
Awatar użytkownika
Gerard Heime
Fantastyczny dyskutant
Fantastyczny dyskutant
Posty: 3299
Rejestracja: czw mar 20, 2003 9:02 am

czw cze 19, 2008 2:38 pm

Swoją drogą, czy Indy po wypiciu z Graala w Ostatniej Krucjacie (a wypił przecież, by sprawdzić czy wybrał właściwie) nie powinien się nie zestarzeć?
Tak samo jak Henry Jones senior (który jak się okazuje jednak zmarł był).
 
Awatar użytkownika
Siriel
Fantastyczny dyskutant
Fantastyczny dyskutant
Posty: 2022
Rejestracja: śr cze 22, 2005 10:42 am

czw cze 19, 2008 5:40 pm

Może trzeba regularnie stosować, żeby efekt nie minął?
Dwaj braciszkowie-rycerze też się napili, a jednak umarli.

To by ładnie uzupełniało klątwę pozostawionego jako strażnika trzeciego brata. Nie starzał się, póki Graal przebywał w obrębie pieczęci.

Poza tym oba filmy dzieli 20 lat w fabule.
 
Awatar użytkownika
Gerard Heime
Fantastyczny dyskutant
Fantastyczny dyskutant
Posty: 3299
Rejestracja: czw mar 20, 2003 9:02 am

czw cze 19, 2008 7:01 pm

Poza tym oba filmy dzieli 20 lat w fabule.


Więc Indiana zestarzał się *tylko* 19 lat zamiast 20? :D (Last Crusade wyszło w 1989r)

Być może jest tak, jak mówisz. Niemniej jednak brakuje mi jakiegoś oficjalnego wyjaśnienia. Skoro nawiązanie do pierwszej części było, to czemu nie do 3?
 
Awatar użytkownika
szelest
Fantastyczny dyskutant
Fantastyczny dyskutant
Posty: 1680
Rejestracja: sob lis 15, 2003 7:29 pm

czw cze 26, 2008 5:51 pm

Byłem i widziałem nowego ETane Jonesa:)

Jak wcześniej film strasznie nie równy - momentami się zachwycałem:

+ sceny pościgów,
+ niektóre dialogi,
+ szalony Ox,
+ Komunistka:P,
+ młody Indy)

a czasem załamywałem:
- scena z lodówką,
- końcówka,
- zarys fabuły.

Ostatnio grałem na PS3 w Uncharted (gdzie między innymi pościgi w dżungli były identyczne) i tam była świetna fabuła - też chodziło o El Dorado. Ale nie mieszali obcych ani nic takiego. Szkoda, że nowy Indy nie miał takiej fabuły - wyszło by mu to na lepsze. A tak film co najwyżej dobry. Jednak poprzednie części wiele wiele lepsze.
 
Awatar użytkownika
Telchar
Nowy użytkownik
Nowy użytkownik
Posty: 2
Rejestracja: śr kwie 27, 2005 10:44 pm

pt cze 27, 2008 11:59 am

Gerard Heime pisze:
Swoją drogą, czy Indy po wypiciu z Graala w Ostatniej Krucjacie (a wypił przecież, by sprawdzić czy wybrał właściwie) nie powinien się nie zestarzeć?
Tak samo jak Henry Jones senior (który jak się okazuje jednak zmarł był).


Ehhh, przeca jest to wyjaśnione. Pod koniec Grala, rycerz w który siedzi w jaskini z kielichami tłumaczy, że ceną za nieśmiertelność jest pozostanie w niej.
 
Awatar użytkownika
beneq
Zespolony z forum
Zespolony z forum
Posty: 796
Rejestracja: pn paź 10, 2005 4:39 pm

pn cze 30, 2008 1:09 pm

Stary Ford chciał zarobić, idąc za Sylwkiem Stallone'm, odgrzewając stary kotlet. Musze powiedzieć, że nieźle mu to wyszło. Mimo wieku wydawał się dość żwawki na ekranie kina. Oczywiście KKC nie powalał na kolana tak jak poprzednie części, ale jakby nie patrzeć to kawał dobrej roboty.

Podzielam zdanie szelesta co do plusów i minusów tej części. Uważam, że w pewnych momentach twórcy zatracili się w efekciarstwie gubiąc gdzieś tą klasyke Indiany. Cóż, takie to dzisiejsze kino....
 
Awatar użytkownika
azef
Częsty bywalec
Częsty bywalec
Posty: 200
Rejestracja: pt kwie 04, 2008 5:17 pm

śr lip 23, 2008 9:43 pm

Jak prawie każdy ostatni film Luca$a, ciekawe co byłoby gdyby przy projekcie pracowałby tylko Spielberg?
 
Awatar użytkownika
Caitleen
Częsty bywalec
Częsty bywalec
Posty: 193
Rejestracja: pn lut 28, 2005 8:16 pm

czw lip 24, 2008 1:11 am

Urlop, czas nadrobić kinowe zaległości ;>

Początek wymęczony a potem już coraz lepiej, pościgi, dialogi, efekciarstwo, zauważam z przyjemnością, że Indiana zestarzał się ciałem ale nie duchem, przeciwnicy tacy nijacy ale za to tak zwani sidekicks udani a i nieprawdopodony xfilowo-danikenowy wątek wciąga. Świetne kryształowe szkielety i sceny 'archeologiczne' ;> Tylko mrówy mogli sobie darować, brrrr...

Ogólnie warto obejrzeć.
 
Awatar użytkownika
Krzyszman
Użytkownik zaawansowany
Użytkownik zaawansowany
Posty: 84
Rejestracja: wt wrz 16, 2008 8:00 pm

wt paź 07, 2008 7:13 pm

Posłuchajta mnie:
Mam 2 książki o Indym po Polsku,wszystkie e-booki,5 po angliku,1 dziennik, i czałą kolekcję DvD o Indym więc:
Film bardzo mi się podobał. Ale:

W lodówce uchronić się przed wybuchem jądrowym!?!?!

Ufo do Indyego nie pasuje :/ Chociaż to pewnie aluzja do obsesji na ich temat w tych czasach.

I Mutt do "Mumy" by pasował ale do Indyego! Masakra
 
MaWro
Stały bywalec
Stały bywalec
Posty: 326
Rejestracja: pt kwie 04, 2008 9:41 pm

czw paź 16, 2008 9:38 pm

Krzyszman pisze:
wszystkie e-booki

A to to nie jest przypadkiem nielegalne?

Patrząc na poziom angielskiego w twoich podpisach, ciekaw jestem ile zrozumiałeś w tych e-booków po angielsku.
 
Awatar użytkownika
Vindreal
Stały bywalec
Stały bywalec
Posty: 462
Rejestracja: pn mar 31, 2008 7:21 pm

sob paź 18, 2008 10:44 pm

Szczerze mówiąc, film był do obejrzenie, bez bólu zębów, choć nie powalał. "Komunistyczna Galadriela" (:wink: ) jako główny przeciwnik sprawdziła się, Indy obdarzał widownię ironicznym półuśmieszkiem, niestety Marion tym razem nie skorzystała z mocnej głowy(może dlatego, że była w łapach rosjan?). Ogólnie rzecz biorąc- 5=/6
 
Awatar użytkownika
kiriki-kun
Nowy użytkownik
Nowy użytkownik
Posty: 7
Rejestracja: wt wrz 23, 2008 8:37 pm

ndz lis 02, 2008 9:44 am

Jak dla mnie kosmici, to było lekkie przegięcie. Poza tym, czy to miasto złota nie było pod ziemią? W każdym razie powinno, bo wątpię, żeby nikt go wcześniej z samolotu, czy helikoptera nie zauważył. A najciekawsze jest to, że tam było światło. Po za tym, mrówki wciągające całego człowieka do mrowiska? I w końcu lodówka :) Ja nie wiem z czego ona była, ale to musiała być lodówka przechowywania. Była magiczna i dzięki temu miała parometrowe ołowiane ściany, a była rozmiarów zwykłej lodówki.Bo nie wiem jak inaczej wytłumaczyć, że go nie napromieniowało i nie zabiło. Ale ogólnie film był dobry. Jak dla mnie 4++/6.
 
Awatar użytkownika
LiAiL
Stały bywalec
Stały bywalec
Posty: 291
Rejestracja: czw lip 27, 2006 8:31 pm

wt lis 04, 2008 3:00 am

Tak jest, kosmici to przegięcie w IJ. Może Indy w następnej części zacznie współpracę z X-Files? Może to właśnie on pierwszy założył akta? No żartuję.

Film wizualnie był interesujący. Już pal sześć fabułę. Żeby mieć frajdę z Indiego trzeba naprawdę mocno spojrzeć z przymrużeniem oka w tym wypadku.

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości