Zrodzony z fantastyki

 
Steenan
Wyróżniony
Wyróżniony
Posty: 1299
Rejestracja: czw mar 04, 2004 8:58 pm

wt sie 05, 2008 12:54 pm

Anioł pojawiający się, tak po prostu, albo na niemagiczne wezwanie, by wspomagać bohatera, wydaje mi się kiepskim pomysłem. Skłania do tego, żeby zamiast samemu się starać, dążyć do wyznaczonych celów i dbac o własną skórę, pozwalać zajmowac się tym komuś innemu. Kiedy tej pomocy zabraknie, z takich czy innych powodów, gracz będzie czuł się oszukany i okradziony (niezależnie od tego, jak bardzo takie poczucie jest bezsensowne).

Możesz po prostu więcej tego anioła do gry nie wprowadzać. Tylko że wtedy sprawi to wrażenie, że poprzednio wystąpił jako "deus ex machina", by ratować nie radzącą sobie drużynę.

Możesz pojawiac się nim cześciej, ale tylko w niewielkim procencie przypadków w celu wspomagania postaci w starciach. Niech napomina bohatera, jeśli ten okaże słabość. Niech poddaje go próbom, niech uzupełnia jego wiedzę religijną, niech zadaje mu pytania zmuszające do myślenia. Niech czasem, w różnych sytuacjach, po prostu obserwuje go wzrokiem mówiącym "i co zamierzasz z tym zrobić?". Ten wariant podkreśla fabularną istotność tej postaci (w końcu zajmuje się nią niebiańska istota), jednocześnie nie czyniąc gry zbyt łatwą.

Możesz rozwinąć wątek uczucia, którym anioł darzy postać gracza. Odpowiednio rozegrany, może wywrzeć ciekawy wpływ na dalszy przebieg kampanii: skłaniając bohatera do wyboru ścieżki (klasy prestiżowej) pozwalającej stać się przybyszem, by móc naprawdę być partnerem dla anioła; prowokując jedno z nich do heroicznej ofiary i poświęcenia życia, by ratowac to drugie; albo do wspólnego upadku, gdy wzajemne przywiązanie przeważy nad sumieniem i poczuciem obowiązku.
 
Awatar użytkownika
PoPoT
Stały bywalec
Stały bywalec
Posty: 262
Rejestracja: śr sty 26, 2005 2:14 pm

wt sie 05, 2008 1:16 pm

Wątpię by gracz był zadowolony z homo-związku z aniołem ;)

Bóg to Correlon Larethian.
A temat założyłem po to by dowiedzieć jak zrobić by gracz bał się wezwać nieco kapryśnego anioła. Jeżeli udałoby mi się osiągnąć taki efekt odpada problem ze zbyt częstym wzywaniem i graniem na zasadzie "i tak mi sie nic nie stanie - mam anioła". Tylko pytanie ciągle zasadniczo nie zostało rozwiązane - jak anioł może ukarać gracza (nie mieszając przy tym bóstwa i nie obniżając atrybutów, ani poziomu) tak by ten bał się go wzywać?
 
Awatar użytkownika
Salantor
Stały bywalec
Stały bywalec
Posty: 386
Rejestracja: sob sie 02, 2008 11:18 pm

wt sie 05, 2008 2:10 pm

Nie obniżając artybutów ani poziomu... Hm... To może być już trudniejsze. Masz anioła elfiego bóstwa i szefa panteonu długouchych, to już daje boskiemu słudze odpowiedni status.
Dalej - zamiast takich działań zawsze może zesłać na kapłana jakieś choróbsko ( na zasadzie "Idź poleżeć i odpocząć przez tydzień, ja mam swoje sprawy" ), może go porazić silnym bólem ( jakieś minusy albo kary do testów, może paraliż? ), może również w trakcie walki "niechcący" poharatać kogoż z grupy ( Spell obszarowy, za szerokie machnięcie mieczem ognistym i takie tam ). Generalnie niech pomaga ale przy okazji robi też burdel, to będzie dostatecznie mocna kara. Gracz policzy wtedy wyraźnie ile zyska a ile może stracić.
W ostateczności tnij po XP.
 
Awatar użytkownika
Ardavel
Stały bywalec
Stały bywalec
Posty: 341
Rejestracja: czw kwie 03, 2008 3:26 pm

wt sie 05, 2008 2:14 pm

A może niech anioł "ratuje" kapłana tak, by nie doszło do rozlewu krwi. Niech ta postać trafi choć raz w niewolę przez dobre chęci opiekuna, to się jej odechce go wzywać. ;)
 
Awatar użytkownika
PoPoT
Stały bywalec
Stały bywalec
Posty: 262
Rejestracja: śr sty 26, 2005 2:14 pm

wt sie 05, 2008 2:47 pm

Bardzo podoba mi sie pomysł z bólem i związanym z tym utrudnieniem do testów, a nawet paraliżem.
Choroba też fajny pomysł, ale nie na zasadzie "poleż sobie" tylko raczej "jeśli dasz rade to idż odpocznij do najbliższej wioski, jak nie to gnij na trakcie".

Pomysł z ranieniem niewinnych towarzyszy jest raczej zły (bóstwo jest dobre).

Kary do doświadczenia kategorycznie odpadają! ;)
 
Awatar użytkownika
Salantor
Stały bywalec
Stały bywalec
Posty: 386
Rejestracja: sob sie 02, 2008 11:18 pm

wt sie 05, 2008 2:52 pm

Hm... bóstwo jest dobre, ale jego anioł też może mieć za złe postaci za częste wzywanie. Poza tym strącił dwunastu przeciwników - kulą ognia o zwiększonym obszarze działania. Że poraniło jeszcze krasnoluda, co stał za blisko? Jego pech.
I nie kary do XP. Magowie mają tak, o ile pamięć mnie nie myli, przy opracowywaniu czarów epickich, więc skoro kapłan ma tak mocną pomoc, to niech płaci za nią.
Albo za każdorazowe wezwanie niech idzie na dywanik i się spowiada przed szefem.
 
Awatar użytkownika
PoPoT
Stały bywalec
Stały bywalec
Posty: 262
Rejestracja: śr sty 26, 2005 2:14 pm

wt sie 05, 2008 3:01 pm

Hm... Gdyby udało mi się uświadomić graczy o tym ze PD się traci nie tylko za robienie sobie jaj na sesji... To w ten sposób by to mogło działać:

"Gdy anioł odszedł czujesz się zmęczony, jakby odeszły od ciebie siły życiowe - odpisz sobie z łaski swojej 1000 PD"

Do tego w razie "fałszywego alarmu" (dla anioła otoczenie przez 30 orków to przecież pryszcz, wiec po co oni go znowu wzywają?) ładny opis bólu i do tego jakieś minusy do wszystkich testów i w przypadku wyjątkowo bezpodstawnego wezwania jakiś mały paraliż na tydzień wywołany niesamowitym bólem i porażeniem komórek nerwowych.
Dla mnie bomba :)

Oczywiście za każdy inny pomysł będę bardzo wdzięczny :)
 
Awatar użytkownika
Azgoth
Zespolony z forum
Zespolony z forum
Posty: 646
Rejestracja: sob sie 02, 2008 5:47 pm

wt sie 05, 2008 3:10 pm

VoBono pisze:
Nic nie napisałem o śmierci kapłana, chyba się nie zrozumieliśmy. A kolegami jesteśmy wszyscy, w końcu z jednego forum, nic złego nie miałem przecież na myśli :wink:.


Ok, nie zrozumieliśmy się. :wink:

Co do tematu to myślę, że z odpisywaniem PD to niezły pomysł (w końcu to potężna moc) i nie ma co specjalnie graczy przekonywać, PD to standardowy koszt potężnych czarów czy mocy. Niech sobie zobaczą ile taki Zaklinacz traci PD na robienie mikstur, przedmiotów magicznych, w Podręczniku Przygód Epickich jest nawet opisany czar (jako przykład tworzenia), który oprócz obrażeń dla celu zabiera też chyba 10k6 PW czarującemu i ileś tam expa (mogę się mylić bo nie mam go przy sobie ale to przykład). Więc jakiś 1000-2000 PD to byłby koszt wezwania anioła ( i sobie gracz obliczy czy mu się opłaca).
 
Awatar użytkownika
Ardavel
Stały bywalec
Stały bywalec
Posty: 341
Rejestracja: czw kwie 03, 2008 3:26 pm

wt sie 05, 2008 3:56 pm

Azgoth, to, o czym mówiłeś, to reperkusja i wypalenie - czynniki łagodzące czarów epickich. ;)
 
Awatar użytkownika
PoPoT
Stały bywalec
Stały bywalec
Posty: 262
Rejestracja: śr sty 26, 2005 2:14 pm

wt sie 05, 2008 5:37 pm

Graczą musze wytłumaczyć, bo oni nie są zbyt bardzo wtajemniczeni w arkana systemu ;)
 
Awatar użytkownika
wsiour
Częsty bywalec
Częsty bywalec
Posty: 152
Rejestracja: sob lip 19, 2008 12:48 pm

wt sie 05, 2008 5:41 pm

Może im po prostu powiedz :"Słuchajcie, możecie wzywać tego anioła za odrobinę swojej energii - za każdym razem jak go wezwiecie stracicie 1000 xp". I tyle. Mogę się założyć że po takiej mowie nie wezwą go bez naprawdę poważnych kłopotów.
 
Awatar użytkownika
Gwjazdor
Zespolony z forum
Zespolony z forum
Posty: 1287
Rejestracja: czw sty 25, 2007 10:53 pm

śr sie 06, 2008 10:48 am

Aj tam po co zabierać PD itd. Niech gracz sie nie przyzwyczaja, że stuknie, gwizdnie i przyleci anioł (jeszcze brakuje tego żeby 3 życzenia spełniał pfff). To TY powinieneś decydować o tym kiedy przybędzie anioł. I nie powinno to być częste zdarzenie, a zresztą nie musi to być wcale przybycie potężnego anioła z ognistym mieczem który rozwlali przeciwników, pomoc może być innego rodzaju. Może np wspomóc go lekko czarami, uleczyć itd, zabrać niewinnych z miejsca walki. Także nie wtedy gry gracz nabroił i ma kłopoty z tego powodu, ani nie wtedy kiedy może sam to rozwiązać. Ciekawym pomysłem byłoby powiedzenie graczowi który walczy z jakimś potężnym przeciwnikiem najlepiej jednym z groźniejszych demonów czegoś takiego, aby już wiedział że jest martwy i nawet już prawie umarł, ciemno przed oczami i nagle rozbłysk światła ryki trzaski, budzi się w kaplicy swego boga poraniony i poturbowany.

Jeżeli nie, to może odegraj scenkę gniewu anioła. Coś w stylu Anioła Śmierci który stoi nieruchomo z płonącym mieczem w dłoni i potężnym rezonującym głosem go "opieprzy" za wezwanie bez znaczącego powodu lub nawet sam da lekką nauczkę... tzn na tyle lekką aby gracz jeszcze żył :lol:
 
Steenan
Wyróżniony
Wyróżniony
Posty: 1299
Rejestracja: czw mar 04, 2004 8:58 pm

śr sie 06, 2008 12:25 pm

PoPoT pisze:
Wątpię by gracz był zadowolony z homo-związku z aniołem ;)
Bóg to Correlon Larethian.

Te dwie linijki stały się dla mnie natchnieniem. :D

Po pierwsze, Correlon jest bóstwem androgynicznym, przejawiającym cechy obu płci, występującym czasem w rolach męskich, czasem kobiecych. I chętnie romansujący. Niebianie, w zdecydowanej większości, także nie mają określonej płci w ludzkim rozumieniu. Innymi słowy, nie bedzie absolutnie niczego niezwykłego w tym, że anioł poczuje coś do postaci gracza i bedzie dążył do zbliżenia znajomości.

Po drugie, gracz - sądząc z twojej wypowiedzi - nie będzie chętny takiemu związkowi.

Czy to nie wyglada na dobre rozwiązanie problemu? Zamiast karać bohatera anioł bedzie odbierał każde wezwanie jako przejaw atencji, pragnienia bliskości. W krótkim czasie jego relacja do postaci gracza nie powinna pozostawiać wątpliwości, a zaloty być dość bezpośrednie.

"Nie ma mowy, żadnych wezwań! Już wolę zostać zmasakrowany przez te trolle, niż żeby mnie znowu skrzydlaty pedzio obmacywał." :wink:
 
Awatar użytkownika
Gwjazdor
Zespolony z forum
Zespolony z forum
Posty: 1287
Rejestracja: czw sty 25, 2007 10:53 pm

śr sie 06, 2008 4:48 pm

Ale czy to nie zepsuje klimatu? Jak to mówią - "grosz do grosza a będzie kokosza" - żeby po pewnym czasie nie było akcji w stylu "chodź pokażę ci jaki mam duży miecz" :lol:

A potem horda małych półniebian :hahaha:
 
Nicker
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 20
Rejestracja: wt paź 16, 2007 7:55 pm

śr sie 06, 2008 7:28 pm

PoPoT jeśli sugerowałeś się "Sługą Bożym " to poprostu kiedy gracz wezwie anioła bez potrzeby to niech anioł go po torturuje, potem uleczy rany, da pouczenie i odejdzie. :)
 
Awatar użytkownika
Gwjazdor
Zespolony z forum
Zespolony z forum
Posty: 1287
Rejestracja: czw sty 25, 2007 10:53 pm

czw sie 07, 2008 12:19 am

Nie no akurat tortury nie za bardzo pasują do wysłannika tego boga :razz:

Po prostu niech nie przybywa - tyle. To nie jest jakiś czar (chyba, że za pomocą czaru właśnie go wzyw) tylko po prostu dobrowolna boga swemu oddanemu słudze. A na jakim poziomie ten kapłan jest? No i raczej anioły nie powinny przylatywać kiedy jakiś byle kapłanik sobie powie "raz dwa trzy anioł" %-)

Albo przy najbliższej okazji lub gdy np gracz zapyta czemu nie przybył gdy wcześniej go wzywał to mu powie coś w stylu "Nie przybywam po to aby cię wyręczać ale po to by wspomagać." W ogóle wg mnie takie myki jak pojawienie się bożego sługi powinny być rzadkie i do tego jedynie w jakichś niecodziennych, wręcz epickich okolicznościach.
 
Awatar użytkownika
Salantor
Stały bywalec
Stały bywalec
Posty: 386
Rejestracja: sob sie 02, 2008 11:18 pm

czw sie 07, 2008 1:29 pm

Coś na zasadzie -> Kapłan pada na kolana i prosi swego boga o przysłanie swego sługi, by ten wspomógł wiernych w boju. I co słyszy?
"Wszystkie linie są zajęte, spróbuj później."
Mina gracza byłaby bezcenna...
A tak poza tym fakt, mógłbyś powiedzieć coś więcej o tym kapłanie. Mocny jest? Ma wysoki poziom? Wsławił się w czymś u swego boga? Może olewa zasady wiary albo wypełnia je zbyt gorliwie? To też ma znaczenie.
 
Awatar użytkownika
Gwjazdor
Zespolony z forum
Zespolony z forum
Posty: 1287
Rejestracja: czw sty 25, 2007 10:53 pm

czw sie 07, 2008 3:58 pm

I co słyszy?

Nic nie słyszy. Zero efektu.

Widząc, że już nic nie da się zrobić kapłan klęka, zamyka oczy i czekając na śmierć szepcze "O Corellonie Larethian, Pierwszy z Seldarine, wpomóż swego uniżonego sługę lub przyjmij go do swego królestwa bowiem bez twej pomocy zostanę zgładzony szybciej niż sam rozprawiałem się z nieumarłym pomiotem"

a nie "Ups, demon... Hokus pokus anioł!"
 
Awatar użytkownika
Salantor
Stały bywalec
Stały bywalec
Posty: 386
Rejestracja: sob sie 02, 2008 11:18 pm

czw sie 07, 2008 4:16 pm

Też. Generalnie chodzi o to, by efekt nie zawsze odpowiadał zamierzonemu a boska pomoc nie była za często wykorzystana.
A idealnie byłoby po prostu jej nie wprowadzać, póki postać nie zgarnie naprawdę wysokiego poziomu i nie wkupi się w boskie łaski. Wsio.
 
Awatar użytkownika
Gwjazdor
Zespolony z forum
Zespolony z forum
Posty: 1287
Rejestracja: czw sty 25, 2007 10:53 pm

czw sie 07, 2008 5:46 pm

W sumie racja. Ale przecież bóg może zesłać jakiegoś pomniejszego sługę aby ocalił jakiegoś mniej znaczącego kapłana (3-4 lvl a może nawet 1 ale wtedy nie oczekujmy cudów) od niechybnej śmierci. No i można my założyć, że to jest zupełnie niezależne od woli kapłana. Wsparcie moze przybyć niespodziewanie w chwilach kryzysu a wcale nie musi przybywać na wezwanie. Rodzaj wsparcia też powinien być zależny od poziomu kapłana, na pewno musi to być coś silniejszego niż sam może sobie przyzwać ale żeby nie było akcji, że 1 poziomowy kapłan wezwie do walki zastęp najwyższych archaniołów. Proponuję przeszukać Book of Exalted Deeds - tam może będą jakieś ciekawe informacje/wskazówki/zasady odnośnie tego.

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości