Zrodzony z fantastyki

 
Awatar użytkownika
Zuhar
Zespolony z forum
Zespolony z forum
Posty: 668
Rejestracja: pn paź 20, 2003 2:11 pm

ndz mar 19, 2006 12:10 pm

Normalnie kampania wyborcza. Szumne hasła, brak konkretów. Czekam na oczernianie konkurencji.

Na dodatek podejrzewam, że Hermita czyta bez zrozumienia lub o teoriach dotyczących RPG ma wyjątkowo blade pojęcie. Takie wrażenie zrodziło mi się po odpowiedzi na pytanie: "Kim są bohaterowie i czym się zajmują?" Równie dobrze można napisać: wcielają się w ludzi i mają wolną wolę (99% systemów RPG na to pozwala).

Na ten moment Awatar to dla mnie kolejny system, którego największym atutem jest to, że podoba się twórcom. Chwalebne (w to wąskie grono system trafia pewnie bez pudła), tylko do przekonania innych to stanowczo za mało.

Poczekam na zakończenie prac i prezentację całości. O ile do tego dojdzie...
 
Awatar użytkownika
zegarmistrz
Zespolony z forum
Zespolony z forum
Posty: 1002
Rejestracja: śr paź 20, 2004 4:05 pm

ndz mar 19, 2006 12:50 pm

Zaofftopie...

Coś czuje, że reklamójąc swój system powinienem był naobiecywać bzdur (innowacyjny, deklasujący wszystko, łączący ze sobą hiper mrok, hiperrealizm i hiperheroizm, z rewolucyjną mechaniką, systemy Portalu, Maga, Wolf Fang, ISY, Copernicusa to przy nim dno), wymyślić jakiś chwytliwy, bezsensowny element mechaniki (suwak, kostki dramy albo coś w tym stylu), który reklamować jako wszechświatowy postęp i nowość...

Jako, że naturalnie byłaby to bzdura, to ludzie przyszli by się kłócić... Jako, że w każdy tekście dłuższym niż 50 stron można znaleźć coś, co się komuś spodoba to inni ludzie zaczęliby się z tamtymi kłócić... Miałbym "dyskusje" na 100 stron i arcyskuteczną reklamę.

Wnioski - następnym razem zacząć od dawania obietnic bez pokrycia.

Na ten moment Awatar to dla mnie kolejny system, którego największym atutem jest to, że podoba się twórcom. Chwalebne (w to wąskie grono system trafia pewnie bez pudła), tylko do przekonania innych to stanowczo za mało.


Chwilowo nie mamy w ogóle systemu, tylko pustą stronę. To raz.

Dwa: przynajmniej jest od czego zacząć. GHorszy byłby system, który nie podoba się nawet twórcą! Jeśli nie jest to tylko i wyłącznie miłość rodzicielska, a a duma z osiągnięcia to to - w połączeniu z głośną reklamą - w zupełności wystarczy. W Polsce jest na tyle dużo miłośników fantasy by łyknąć dowolną ilość dobrych, darmowych settingów.

Zresztą jeśli system okaże się dobry (w co wrodzony cynizm każe mi jednak wątpić) to założe się, że wkrótce będziemy mieli kilka spektakularnych nawróceń i świętą wojenkę.
 
Awatar użytkownika
zegarmistrz
Zespolony z forum
Zespolony z forum
Posty: 1002
Rejestracja: śr paź 20, 2004 4:05 pm

ndz mar 19, 2006 4:02 pm

Szczerze? Mam taką teorię, że najłatwiejszym sposobem na promocję systemu, settingu, czy czegokolwiek, jest doklejenie mu ceny


Prawdopodobnie, choć są przypadki przeczące tej regule (np. Dzikie Pola II ed). Zasada jest prosta - wysyłasz do sklepu, ludzie - nawet szukając innych produktów widzą twój system i dowiadują się, że coś takiego istnieje. Niektórzy kartkują, inni pytają sprzedawcy co to takiego, inni kupują, bo przyszli kupić ksiązkę fantasy, a ta miała taką ładną kolorową okładkę (sam widziałem takiego, co narzekał na Podręcznik Gracza w jakimś sklepie netowym słowami "Książka taka jak Harry Potter ale zupełnie bez akcji"), zakładają tematy na forach.

W wypadku promocji obecnej sytuacja jest odwrotna: jacyś ludkowie zakładają tematy, w których - jeśli nie wyrośnie flame - błagają innych o to, by zechcieli spojrzeć na ich system. Lepszy efekt by osiągnęli, gdyby masowo wymieniali się linkami albo coś w tym rodzaju...

Inna kwestia, że za bardzo nie ma jak inaczej u nas promować autorek. Jest niby Gobas, jest Plaut, ale one generalnie polegają na zebraniu w jednym miejscu masy linków. Jest to dobre, ale pod warunkiem, że wie się, czego się szuka...

Jeśli się nie wie, to niestety trzeba zdać się na ślepy los. Moim zdaniem bardzo przydałaby się jakaś inicjatywa, która zajęłaby się zwyczajnie ocenianiem wyprodukowanych już systemów i pisaniem recenzji (choć znając polskich RPGowców, to zaraz wymyśliliby sobie jakąś bzdurną ideologię, pozwalającą zjechać wszystkie możliwe systemy prócz tych używających znaczków pocztowych zamiast kostek i cały pomysł nadałby się tylko na śmietnik).
 
Awatar użytkownika
Nimsarn
Użytkownik zaawansowany
Użytkownik zaawansowany
Posty: 72
Rejestracja: pn sie 09, 2004 9:55 pm

ndz mar 19, 2006 9:14 pm

Heremita napisał:
1. O czym jest wasza gra? (Drozdal)

Świat Fantasy osadzony w realiach postapokalipsy.

Brawo za odwagę.
Z chęcią zassam systemik aby zobaczyć jak wam wyszło.
Z własnych przemyśleń wnioskuję że postapokaliptyczność w fantasy bardzo trudno osiągnąć. Głównie z powodu relatywnie niskiego rozwoju cywilizacyjnego typowych światów fantasy :razz:

Sam kiedyś miałem pomysł na coś takiego.
Bohaterowie graczy mieli grać ludźmi szlachetnie urodzonymi (albo i nie) w krainach podbitych przez hordy demonicznych Orków :wink:
Ale na pomyśle się skończyło :?

Tak czy siak życzę powodzenia :wink:

Do INNYCH użytkowników tego forum :evil:
- Wiecie co czasami zapominam czemu tego forum nie lubię :?
I zawsze wtedy trafię na posta w stylu :x :
... dość ze iluzjonistycznymi dysfunkcjami mnie tutaj karmisz to jeszcze z ortografia jesteś na bakier. ....

Trochę kultury :(

Tego typu posty to jak mówienie człowiekowi bez nogi, aby nie brał się za bieganie bo kuleje :x

Jak ktoś robi błędy to niech osoba powołana do zwracania uwagi (moderator) zrobi to na priwa, albo zwróci ją, ale gdzieś na marginesie wypowiedzi.

Podnoszenie tej przypadłości do rangi argumentu w dyskusji uważam za niesmaczne 8)

Pozdrawiam
Nimsarn
 
Awatar użytkownika
Chavez
Dreamer
Dreamer
Posty: 3529
Rejestracja: ndz lis 13, 2005 3:42 pm

ndz mar 19, 2006 9:43 pm

Heremita pisze:
Świat Fantasy osadzony w realiach postapokalipsy.

Czyli taka wariacja Earthdawna? ;)
 
Awatar użytkownika
zegarmistrz
Zespolony z forum
Zespolony z forum
Posty: 1002
Rejestracja: śr paź 20, 2004 4:05 pm

pn mar 20, 2006 6:31 pm

Jak znam życie, to nie będzie to żaden Darksun, Midnight, Earthdawn ani nawet Greyhawk. To będzie 80 stronowy system, z którego 70 stron zajmie mechanika, z czego 60 to będzie tabelka z opisami broni.

Ot, typowy produkt autorkowy.
 
bragni
Częsty bywalec
Częsty bywalec
Posty: 228
Rejestracja: śr lut 22, 2006 8:19 am

pn mar 20, 2006 6:35 pm

zegarmistrzu, skąd taki brak wiary w ludzi ? :wink:
 
Awatar użytkownika
Mandos
Zespolony z forum
Zespolony z forum
Posty: 862
Rejestracja: sob sty 28, 2006 2:23 am

pn mar 20, 2006 9:03 pm

Arioch pisze:
Ja myślę, że jednak będzie mniej mechaniki. Przecież stawiają na konwencję opowieści, i bardzo dużo zależy od tego co gracze i na co MG pozwoli.

60 stron ? :-)
Skoro jest to podforum o systemach autorskich to pewnie ten link pojawił się kilka razy, no cóż nigdy za mało http://aleja-fantasy.9g.pl , nie tylko projekt Plaut ale również kilka ciekawych artów o mechanice i tworzeniu systemów autorskich.

Doszedłem do
Heremita pisze:
Mógłbym napisać, iż jest to przede wszystkim przyjemność gry z mechaniką pozbawioną dziur czy błędów, optymalnie dososowaną do potrzeb systemu jak i graczy, ale tego nie zrobie.
i sorki ale dalej nie mogłem...

Na razie system jest (chociaż trudno to tak nazwać) w fazie pomysłu, to co zobaczyłem na stronie zniechęca (język i informacje). Myślałem że chociaż coś na forum zobaczę ciekawszego ale jakoś nie mogłem się tam dostać bez zalogowania się (buuu).

Po tylu latach obcowania z fantastyką wiem jedno: trudno wymyśleć coś oryginalnego i jednoczesnie "zjadliwego", tyczy się to zarówno świata jak i mechaniki. Proponuję autorom tego systemu przeanalizować tą "myśl" :-).

zegarmistrz pisze:
Innym problemem jest to, że owszem ilość pomysłów jest może nieograniczona, ale sensowne rozwiązania kończą się nadwyraz szybko... Owszem można robić systemy o mucholudziach z krainy Wielkiej Kupy skaczących po wielkich muchomorach i przeżywających horror wewnętrzny... Nie wątpie, że ktoś spróbuje, choć mam nadzieje, że nigdy nie zobacze tego dzieła.

Dzięki zegarmistrz. Rozbawiłeś mnie.
Jakoś do tej pory nie "łapałem" się za autorskie. Wolałem modyfikować mechanikę lub dodawać swoje elementy w systemach komercyjnych, ale mając taki pomysł ... więcej, to "Pomysł" przez duże P, już siadam do "Writera" aby zacząć "budowę" świata. :-)
 
Awatar użytkownika
zegarmistrz
Zespolony z forum
Zespolony z forum
Posty: 1002
Rejestracja: śr paź 20, 2004 4:05 pm

wt mar 21, 2006 1:41 pm

Dzięki zegarmistrz. Rozbawiłeś mnie.
Jakoś do tej pory nie "łapałem" się za autorskie. Wolałem modyfikować mechanikę lub dodawać swoje elementy w systemach komercyjnych, ale mając taki pomysł ... więcej, to "Pomysł" przez duże P, już siadam do "Writera" aby zacząć "budowę" świata. Smile


Oraz:

zegarmistrzu, skąd taki brak wiary w ludzi ? Wink


Z tego samego źródła: www.gobas.prv.pl . O ile załoga Gobasa nic złego puki co mi nie zrobiła, to linki do systemów autorskich już tak. Dobre 3/4 tego, co u nas wyszło to:
- 80 stronowe systemy w 3/4 złożone z tabeli broni, profesje jak w Diablo, rasy jak u Tolkiena, 4 krainy, każda po 6 zdań opisu.
- Mucholudzie z krainy Wielkiej Kupy albo inne oryginalne pomysły. Literalnie mucholudzi nie było, ale widziałem kiedyś, w jakimś koszmarze inteligentne, trójpłciowe, telepatyczne psy.

Co gorsza zdarzają się też crosowery obydwu styli.
 
bragni
Częsty bywalec
Częsty bywalec
Posty: 228
Rejestracja: śr lut 22, 2006 8:19 am

wt mar 21, 2006 2:40 pm

zegarmistrz pisze:
to linki do systemów autorskich już tak

to znaczy co ci te podstepne linki zrobiły, poza tym, że straciłeś trochę czasu i być może miałeś kilka odruchów wymiotnych ? Inspirację do czegoś ciekawego można znaleźć czasem w najgorszej kaszanie. Poza tym wśród tych linków jest kilka ciekawych pozycji. Niech przynajmniej 10% systemów autorskich będzie znośna, a już będzie dobrze (trudno wymagać od amatorów robiących coś dla przyjemności - zwykle dla siebie i kumpli - w wolnych chwilach profesjonalizmu jak w przypadku profesjonalistów, tym bardziej, że babole jakie trafiają się tymże są czasem żenujące).
Ja nie gram w "obce" autorki, wolę już w swoje (samoróbki robię dla siebie, a jestem za leniwy żeby wszystko to co trzeba przelać na tzw. papier, więc nawet nie mam żadnych szans żeby cokolwiek opublikować). Ale czytam je, bo nawet jeśli system jako całość jest do dupi, to autorzy - czasem - mają kilka ciekawych pomysłów.
 
Awatar użytkownika
Heremita
Użytkownik zaawansowany
Użytkownik zaawansowany
Posty: 30
Rejestracja: ndz mar 05, 2006 11:58 pm

sob mar 25, 2006 2:56 pm

Po krótkim okresie nieobecności powracam. Nie chcę was męczyc kolejnym wodolejstwem, dlatego zamieszczam kolejny opis.


"Chcielibyście dowiedzieć się czegoś o Domach w naszym świecie, nieprawdaż? W końcu nie każdy z was zna wszystkie. Wasza wiedza najpewniej opiera się w głównej mierze na znajomości własnego kraju, jeżeli nie tylko miasta, w którym żyjecie. Nawet jeśli wiecie coś o innych państwach są to jedynie plotki czy bardzo silne stereotypy. Nie każdy z was miał taką możliwość jaka była mi dana. Niewielu z was mogło poświęcić się podróżom, a nawet jeśli, to na pewno nie w celach poznawczych jakie mi przyświecały. Rzadko kto miał także wstęp do każdego Domu. Możliwość taką dało mi historyczne zawieszenie broni pomiędzy nimi wszystkimi. Oczywiście, należy też pamiętać, że na wędrowców czyha wiele niebezpieczeństw. Na luksus takiej podróży może pozwolić sobie jedynie ktoś kto jest silny, albo okrutnie bogaty.

Pozwólcie, iż najpierw opiszę swoje rodzinnie strony. Bowiem to właśnie od dokładnego poznania mego własnego Domu rozpocząłem długą podróż po całym kontynencie. Jak możesz się domyślać pochodzę z Maccalayt, gdyż tylko tu człowiek stosunkowo młody może wzbogacić się tak szybko, by poświęcić wiele lat swego życia na to, czego zawsze pragnął. Oczywiście, nie przeczę, że część funduszy na ten mój kaprys pochodziło ze skarbców zarówno Maccalayt jak i Vallaynar, oni zawsze wcisną się tam, gdzie można uzyskać trochę więcej wiedzy, ale to już całkiem inna historia. Następujące charakterystyki są tylko krótkim opisem mojej podróży. Jeśli któryś z Domów zaciekawi Cię bardziej to zapraszam do kolejnych stronic tej księgi, gdzie , na podstawie moich, jakże ważnych notatek nie ujętych tutaj, kronikarze sporządzili bardziej szczegółowe charakterystyki każdego z nich.

Moje rodzinne strony słyną z niezmierzonego bogactwa. Pieniądz ma największe znaczenie i to on toruje drogę na szczyty, zarówno władzy jak i szacunku. Tylko osoba, która potrafiła zgromadzić majątek może być na tyle odpowiedzialna, by kierować krajem i tylko taka osoba zasługuje na poważanie. W Maccalayt za walutę można zdobyć niemal wszystko. W żadnym innym Domu nie przywiązuje się do niej tak dużej wagi, tutaj ma ona największą wartość. Umiejętność handlu staje się niemal wyznacznikiem hierarchii i przybiera prawie formę sztuki. W związku z tym, że Maccalayt nastawione jest na zysk poprzez handel, staramy się ze wszystkimi Domami utrzymywać neutralne i jak najbardziej intensywne stosunki. Tereny będące w posiadaniu Maccalayt są głównie terenami bagiennymi. Mamy bardzo dobrze rozwiniętą komunikację wodną, w związku z tym łatwością było stworzenie sprawnie działającego systemu handlowego, od którego zaczęliśmy ekspansję na cały kontynent.

Vallaynar jest fascynującą krainą pełną tajemnic i zarówno niebywałym źródłem wiedzy i poznania. Tak jak w Maccalayt powodem do szacunku jest posiadanie wielkich zasobów pieniędzy, tak tutaj rzeczą tą jest wiedza i mądrość. Strumienie wiedzy przepływają tu z wielką, prawie nieograniczoną swobodą, co jednak może przyczynić się do jakichś zatargów czy buntów. Nie każda wiedza jest przeznaczona dla umysłów zwykłych ludzi. Nie mniej ważna od informacji jest sama magia, niektórzy myślą, że to magia właśnie jest tym, co daje Vallaynar możliwość bytowania wśród niedostępnych, lodowych gór. Należy pamiętać, iż ten Dom położony jest wśród najwyższych, znanych nam, gór kontynentu, przez co jest wyjątkowo trudno dotrzeć do jakiegokolwiek większego miasta znajdującego się w jego obrębie.

Następnym Domem, w którym gościłem była Saratania, znana jako państwo wojowników. Pierwsze moje spotkanie z mieszkańcami wywołało u mnie zdziwienie. Jakże to egzotycznym i przedziwnym zdawali mi się ludem. Ich domy, otoczenie wydawały mi się bardzo surowe i całkiem inne niż w Maccalayt czy Vallaynar. Podobnie ich zachowanie. Być może powodem tych różnic jest to, że Saratania położona jest wśród czerwonych piasków pustyni. Przyczynę można upatrywać także w tym, że potomkowie założycielki od najmłodszych lat szkoleni są do walki. Wpaja się im dwie sprzeczne cechy: dzikość ataku wraz z dyscypliną i posłuchem dla dowódców. Ich hierarchia opiera się na sile czy umiejętnego wykorzystywania umiejętności taktycznych i merytorycznych. Dlatego władzę tę posiadają tylko uzdolnieni dowódcy i najsilniejsi wojownicy.

Po zwiedzeniu Saratanii byłem pewien, że już nic więcej mnie nie zdziwi. Myliłem się bardzo. W innych krajach można znaleźć oparcie we wiedzy, magii, pieniądzach czy sile, tak w Dra’anthyrr wszystko opiera się na ciągłych intrygach. Władza ulega ciągłym przetasowaniom. Jedynie osoby posiadające silne poparcie, a do tego mające skłonności tyrańskie, są w stanie dzierżyć władzę przez dłuższy czas. Oczywiście do momentu, gdy znajdzie się osobą jeszcze sprytniejsza. Pomimo pozornego chaosu w sferze władzy Dra’anthyrrczykom wiedzie się całkiem dobrze. W niektórych miastach są nadal do nas podobni. Jednak duża część państwa, która leży na obrzeżach kontynentu jest silnie zdegradowana, gdyż właśnie tam można spotkać najbardziej przerażające bestie. Poza tym Dom położony jest na wyjałowionych, podobno przez magię, terenach czarnej ziemi dawnego poligonu bogów.

Granice ur Al-Blathene powitałem z radością. Jakże kraj ten różni się nastrojem od swojego ponurego sąsiada. Oczywiście, tak jak wszędzie czyhają na nas liczne niebezpieczeństwa. Niektórzy mylnie sądzą, iż kraj ten jest jedynie Domem wiecznych zabawa i wszelkich uciech. Bowiem schronienie znajdują tu uciekinierzy ze wszystkich Domów niezależnie od wiary, pochodzenia czy przekonań. ur Al-Blathene słynie z gościnności i tolerancji. Jedną z głównych cech mieszkańców złotej pustyni jest uwielbienie dla pokoju i wszelkich przejawów sztuki. Myśl tę zapoczątkowaną przez założyciela nadal podtrzymuje „Lud Wygnańców”, który pragnie i poszukuje tutaj spokoju oraz poczucia bezpieczeństwa. Jest to właściwie jedyny kraj na kontynencie, gdzie władzę sprawuje osobą, której wybór pochwalany jest przez większą część społeczeństwa.

Podróż przez treny Eunffera była dla mnie wyjątkowo uciążliwa i trudna, choć nie mogę zaprzeczyć, że bardzo interesująca. Brak tu jakichkolwiek dróg, a za jedyny stały trakt mogą służyć jedynie szlaki wodne. Dzieje się tak dlatego, iż Eunfferanie są silnie związani z całą przyrodą. Słyną ze swojej miłości i oddania jej. Całe ich życie podporządkowane jest jej ochronie. Ich prawa opierają się głównie na prawach natury dlatego też, w tym Domu brak jest jakiegokolwiek tabu dotyczącego nagości, panuje pełna swoboda seksualna. Puszcza Eunfferańska bogata jest w niezliczona ilość fascynujących form życia. Było to dla mnie niezwykłe przeżycie, gdyż Eunffera jest jednym z najzagorzalszych wrogów Maccalayt, z którego pochodzę.

Finałem mojej podróży była wizyta w Lerel. Główną ideą przewodnią tego Domu jest wiara. Najwyższe stanowiska dzierżą tu ci, którzy intensywnie uczestniczą w życiu religijnym czyli kapłani. Najważniejszym celem tego kraju jest szerzenie wiary wśród innych ludów. Sam byłem obiektem prób nawracania. Życie mieszkańców tej krainy skupione jest wokół setek świątyń, a każdy jego aspekt związany jest z religią. Niemalże wszystkie sukcesy uważane są za boskie błogosławieństwo, a porażki – karę za grzechy. Większą część Lerel stanowią pola uprawne lub pastwiska, Dom ten jest głównym dostarczycielem jedzenia na kontynencie. Ich fanatyczne podejście do spraw związanych z wiarą i religią jest często źródłem dużego ograniczenia lecz też i siły tkwiącej w nich. "
 
Awatar użytkownika
strateks
Częsty bywalec
Częsty bywalec
Posty: 112
Rejestracja: pt cze 16, 2006 3:44 pm

sob cze 17, 2006 1:25 pm

Koniec dyskusji... a może się przeniosła... albo cokolwiek innego. Widzę też, że nie ma sensu się wypowiadać
 
Awatar użytkownika
Kamulec
Administrator, Koordynator społeczności
Administrator, Koordynator społeczności
Posty: 2240
Rejestracja: sob lip 09, 2005 12:32 pm

czw sie 07, 2008 1:43 pm

Co prawda nie angażowąłem się w sam projekt, lecz współpracowałem (Abasz'Har) przez chwilę z Awatarem.

Informuję, że projekt został zamknięty i sugeruję, że temat też powinien :(

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości