Zrodzony z fantastyki

 
Awatar użytkownika
Pekoz
Nowy użytkownik
Nowy użytkownik
Posty: 8
Rejestracja: czw sie 28, 2008 9:19 am

czw sie 28, 2008 6:17 pm

Witam

Bułat to tylko rodzaj szabli (bardzo sprężysty).
 
Awatar użytkownika
Mitrydates
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 10
Rejestracja: czw sie 07, 2008 12:35 am

śr wrz 10, 2008 12:15 am

Hej! Wracam po dłuższej nieobecności i odwiedzinach w pięknej Pradze :)

A Wisdom - rozum nie może być?
 
Awatar użytkownika
Morog
Stały bywalec
Stały bywalec
Posty: 281
Rejestracja: śr maja 05, 2004 9:30 am

śr wrz 10, 2008 1:03 am

A może poprostu mądrość?
 
Awatar użytkownika
Sony
Fantastyczny dyskutant
Fantastyczny dyskutant
Posty: 2660
Rejestracja: śr cze 23, 2004 9:21 am

śr wrz 10, 2008 8:37 am

Mądrość to bardziej świadoma, wyuczona. Zaś Wisdom to bardziej instrynkt, podświadomość. Teminy są płynne. Paradokaslnie Roztropność tu bardzo pasuje - jesteśmy niewykształceni, żyjemy w dżungli - jesteśmy Roztropni - choć równań z fizyki kwantowj nie znamy :D

Niestety - Wisdom ciężko przetłumaczyć w prost - Roztropność zadomowiła się i choć nie jest idealna, pozostawił bym ją. Zwłaszcza, że nie jest taka zła i do niej się przyzwyczailiśmy.
 
Awatar użytkownika
Suldarr'essalar
Arcypsion
Arcypsion
Posty: 13173
Rejestracja: sob maja 28, 2005 9:27 pm

śr wrz 10, 2008 9:27 am

Sony pisze:
Mądrość to bardziej świadoma, wyuczona.

Jedna z definicji słownikowych słowa mądrość (bo jest to bardzo bogate znaczeniowo słowo) definiuje mądrość jako intuicyjne działanie przynoszące pozytywne rezultaty. Praktyczne wykorzystanie wiedzy i doświadczenia, zdrowy rozsądek i trafne postrzeganie świata nie oparte na wiedzy czy doświadczeniu.

Jeśli sięgniemy do języka polskiego mamy wiele idiomów bezpośrednio nawiązujących do właśnie takiego tłumaczenia słowa wisdom.
Mądrość życiowa, a nie roztropność życiowa (czy też rozum życiowy); sowy są mądre, a nie roztropne (a już tym bardziej nie są rozumne); i tak dalej. Przykłady można mnożyć.
Sony pisze:
Niestety - Wisdom ciężko przetłumaczyć w prost - Roztropność zadomowiła się i choć nie jest idealna, pozostawił bym ją. Zwłaszcza, że nie jest taka zła i do niej się przyzwyczailiśmy.

Coś Ci się wyraźnie pomieszało. To Mądrość się zadomowiła. Od wielu lat, takie tłumaczenie panowało w polskiej edycji dedeków. Zostało użyte w grach komputerowych i jest najbardziej intuicyjnym tłumaczeniem.

Oby tylko constitution nie zostało przetłumaczone jako konstytucja :/
 
Awatar użytkownika
Khemlish Val'Drach
Zespolony z forum
Zespolony z forum
Posty: 1053
Rejestracja: czw gru 01, 2005 6:00 pm

śr wrz 10, 2008 9:37 am

Mądrość to bardziej świadoma, wyuczona.


Na to sony za cytuje ci tekst z gwiezdnych wojen.
Jedi widzi różnice miedzy wiedzą a mądrością.
 
Awatar użytkownika
Nurgling
Częsty bywalec
Częsty bywalec
Posty: 163
Rejestracja: śr wrz 17, 2008 1:35 pm

pn wrz 22, 2008 10:07 am

Jest jakaś szansa że któryś z tłumaczy zajrzy na to forum? :P
 
Awatar użytkownika
Zsu-Et-Am
Fantastyczny dyskutant
Fantastyczny dyskutant
Posty: 9825
Rejestracja: sob cze 26, 2004 11:11 pm

pn wrz 22, 2008 11:07 am

Podejrzewam, że całkiem spora :).

Co do "konstytucji" - ależ Suldarr:
konstytucja
(...)
5. «zespół podstawowych cech budowy ciała, charakterystycznych dla danego osobnika»

Toć przecież pasuje :wink:.

Idiomy idiomami - słownikową definicję rozsądku można powiązać z opisem i podstawowymi zastosowaniami Wisdom (Perception, Insight, Will). Tego samego niestety nie można powiedzieć o mądrośći.
 
Awatar użytkownika
Andman
Częsty bywalec
Częsty bywalec
Posty: 149
Rejestracja: ndz paź 28, 2007 9:28 pm

pn paź 13, 2008 2:54 pm

Moje propozycje:
Feywild - Matecznik, Matecznik Wróżek, Matecznik Żywii / Żywi
Shadowfell - Zacienie, Śródcienie, (odmiana jak "marzenie"), Kurtyna Cienia
Dragonborn - smokorodny
Warforged - wojnąkuci, wojnokuci, wbitwiekuci, zwojnykuci
Genasi - genaz / genas (w celu łatwiejszej odmiany)
 
Awatar użytkownika
Nurgling
Częsty bywalec
Częsty bywalec
Posty: 163
Rejestracja: śr wrz 17, 2008 1:35 pm

pn paź 13, 2008 6:51 pm

Dragonborn - w mojej kampanii nazywam ich po porostu Zrodzonymi - proste łatwe miło brzmi bez wartościowania negatywnego :)
 
Awatar użytkownika
Morog
Stały bywalec
Stały bywalec
Posty: 281
Rejestracja: śr maja 05, 2004 9:30 am

pn paź 13, 2008 7:09 pm

Matecznik Żywi??!!
Do licha, to nie Arkona.
 
Awatar użytkownika
Andman
Częsty bywalec
Częsty bywalec
Posty: 149
Rejestracja: ndz paź 28, 2007 9:28 pm

pn paź 13, 2008 11:19 pm

Dragonborn - w mojej kampanii nazywam ich po porostu Zrodzonymi - proste łatwe miło brzmi bez wartościowania negatywnego

Nie widzę niczego negatywnego w słowie smokorodny. B. ładne słowo, podobne do żyworodnego czy jajorodnego.

Matecznik Żywi??!!
Do licha, to nie Arkona.


O Arkonie nie mam pojęcia. Chciałem przełożyc angielskie Feywild na coś naszego. Pojęcia: matecznik, dzicz czy Żywia są jak najbardziej polskie i znaczeniowo Feywildowi bliskie.
Generalnie jestem zwolennikiem tłumaczenia wszelkich znaczących nazw własnych, dlatego też rażą mnie takie nazwy miejsc w polskim tłumaczeniu jak:
- Waterdeep, wolałbym Głębiowody, Wodną Głębię czy Wódgłębię,
- Neverwinter - Nigdyzimie, Bezzimie,
- Evermeet - Wieczny Wiec.
 
Awatar użytkownika
Kymil Nimesin
Zespolony z forum
Zespolony z forum
Posty: 1267
Rejestracja: wt maja 02, 2006 10:20 am

pn paź 13, 2008 11:30 pm

andmnk pisze:
- Waterdeep, wolałbym Głębiowody, Wodną Głębię czy Wódgłębię,
- Neverwinter - Nigdyzimie, Bezzimie,
- Evermeet - Wieczny Wiec.

Mi się ogólnie ''łozizmy'' podobają, a co tam, ale to już przesada...
 
Awatar użytkownika
Andman
Częsty bywalec
Częsty bywalec
Posty: 149
Rejestracja: ndz paź 28, 2007 9:28 pm

pn paź 13, 2008 11:47 pm

Mi się ogólnie ''łozizmy'' podobają, a co tam, ale to już przesada...


Kymil, co jest takiego w moich propozycjach przesadnego?
 
Awatar użytkownika
Kymil Nimesin
Zespolony z forum
Zespolony z forum
Posty: 1267
Rejestracja: wt maja 02, 2006 10:20 am

pn paź 13, 2008 11:48 pm

andmnk pisze:
Kymil, co jest takiego w moich propozycjach przesadnego?

andmnk pisze:
- Waterdeep, wolałbym Głębiowody, Wodną Głębię czy Wódgłębię,
- Neverwinter - Nigdyzimie, Bezzimie,
- Evermeet - Wieczny Wiec.

0o
Ale to moje subiektywne zdanie ;p
 
Awatar użytkownika
Rojek
Częsty bywalec
Częsty bywalec
Posty: 165
Rejestracja: wt sty 30, 2007 4:23 pm

pn paź 13, 2008 11:59 pm

Ja (też swoim subiektywnym zdaniem) powiedziałbym że powszechne w angielskim compoundy (zbitki dwóch wyrazów w jeden, jak np. wspomniane już Waterdeep) przetłumaczone na polski brzmią co najmniej średnio. W angielskim jest tego multum, w nazwach miejsc i nazwiskach osób, po angielsku nazwisko Hornblower brzmi normalnie, po polsku np. Dmuchoróg brzmi... no cóż, według mnie śmiesznie. A Głębiwody brzmi jak nazwa wsi z dwiema setkami mieszkańców, a nie jednej z największych metropolii ZK.
 
Awatar użytkownika
Vindreal
Stały bywalec
Stały bywalec
Posty: 462
Rejestracja: pn mar 31, 2008 7:21 pm

wt paź 14, 2008 12:00 am

andmnk pisze:
- Neverwinter - Nigdyzimie, Bezzimie,


Nie zagaolpuj się, bo ci jeszcze Wyzima wyjdzie...
Nazwy miast, panie purysto językowy, najlepiej brzmią w angielskim oryginale. Zostaw je tak jak jest i chodź na szklaneczkę samogonu. :)
 
Awatar użytkownika
Kymil Nimesin
Zespolony z forum
Zespolony z forum
Posty: 1267
Rejestracja: wt maja 02, 2006 10:20 am

wt paź 14, 2008 12:07 am

Dmuchoróg jest akurat genialny :razz:
Ja bym nie stosował jakiegoś nadrzędnego kryterium, ale wybierał najlepsza możliwość. Czasem jest lepiej Neverwinter, a czasem Bagoszno (heretyk).
 
Awatar użytkownika
Sony
Fantastyczny dyskutant
Fantastyczny dyskutant
Posty: 2660
Rejestracja: śr cze 23, 2004 9:21 am

wt paź 14, 2008 7:13 am

Ja bym nie tłumaczył - o ile niektóre można by spolszczyć bezpiecznie to większość jednak nie. Skoro większość brzmi głupio - to lepiej nie spolszczać na siłę. Tolkien by Łoziński spowodował u mnie biegunkę i ból zębów - nie róbcie mi tego samego z D&D :D
 
Awatar użytkownika
Andman
Częsty bywalec
Częsty bywalec
Posty: 149
Rejestracja: ndz paź 28, 2007 9:28 pm

wt paź 14, 2008 8:23 am

Widzę, że przemawiają przez Was przyzwyczajenia. Osłuchały się wam juz Waterdeepy i ich tłumaczenia polskie już dię nie podobają. Idąc tym myśleniem mielibyśmy po polsku Stonelands, Gory Desertsmouth, Teardrops, Thunderstone i in.
Uważam, że w tłumaczeniu znaczących nazw własnych trzeba być konsekwentnym. Jestem purystą językowym i spolszczał bądź fonetyzowałbym (prawie) wszystko co się da, choć Cormyru na Kormyr bym nie zmienił.
W tłumaczeniach podręczników RPG drażni mnie drewnianość języka, ale takowy też bywa czasem w oryginałach. Tłumaczom często jednak brakuje polotu. I tak cieszy mnie postęp od czasów pierwszych gównianych translacji książek Isy, np.
- Harpersi w "Krainach chwały"
- faeriesy (bodajże), włosy truskawkowoblond, ta Danica - tej Danicy (tak, pojawił sie taki kwiatek konsekwentnie w jednym tomie) w Pięcioksiągu Cadderly'ego
- całkowita beznadziejność tłumaczenia "Stron bólu" - polski tekst wygląda niemal jak po tłumaczniu translatorem komputerowym.

A Głębiowody miały przypominać Łękołody (te od Grzegorza Brzęczyszczykiwicza, Szczebrzeszyn, powiat Łękołody), ale można "głębię" i "wodę" poskładać na różne sposoby.
 
Awatar użytkownika
Nurgling
Częsty bywalec
Częsty bywalec
Posty: 163
Rejestracja: śr wrz 17, 2008 1:35 pm

wt paź 14, 2008 9:15 am

Nie tłumaczcie wszystkiego na polski.... Kurde - wyjdzie znowu coś takiego jak Woleni zamiast Fremenów... Nazwy własne są sacrum, mają literkę r nad nazwą! Sugeruję zacząć tłumaczyć nazwy mocy - bo nad kilkoma są (mam) problemy :P
 
Awatar użytkownika
Bajer
Fantastyczny dyskutant
Fantastyczny dyskutant
Posty: 1680
Rejestracja: wt cze 01, 2004 11:40 am

wt paź 14, 2008 9:52 am

Nurgling
Podaj, z którymi masz problem. Zdecydowaną większość jakoś udało mi się okiełznać:p
 
Awatar użytkownika
Nurgling
Częsty bywalec
Częsty bywalec
Posty: 163
Rejestracja: śr wrz 17, 2008 1:35 pm

wt paź 14, 2008 11:29 pm

Na bank napiszę :) narzie kampania trochę ugrzęzła... kto to wymyślił że na 5tym roku trzeba iśc do roboty by mieć na chlebuś... Śmiejemy się z eqpą, że przy drugim dodatku autorom skończą się przymitniki do słowa strike :P
 
Awatar użytkownika
Andman
Częsty bywalec
Częsty bywalec
Posty: 149
Rejestracja: ndz paź 28, 2007 9:28 pm

wt paź 21, 2008 4:02 pm

Kolejna koncepcja:
Shadowfell - Cienioskłon
 
Awatar użytkownika
Varmus
Zespolony z forum
Zespolony z forum
Posty: 1443
Rejestracja: śr sty 18, 2006 5:52 pm

sob lis 22, 2008 12:43 pm

Krzemien - nie ma. Osobiście proponuję Magiplagę, choć szczerze mówiąc oryginał angielski brzmi dla mnie najlepiej, jak zresztą cała czwarta edycja.

PS: Zaopatrzył się już ktoś w Martial Power? Warto?
 
Awatar użytkownika
Froger
Zespolony z forum
Zespolony z forum
Posty: 560
Rejestracja: wt lut 05, 2008 4:52 pm

sob lis 22, 2008 9:50 pm

Hmm, ciekawe macie te pomysły :}
Proponowałbym raczej: Magiczną Plagę, Plagę Magii lub Plagę Czarów. Brzmi jakoś tak przyjaźniej.
 
Nukereal

sob lis 22, 2008 10:41 pm

Ja przy tłumaczeniu terminu bym nakierował się na Splot- który został zniszczony w tym czasie. Zerwanie Splotu dość ładnie brzmi jako wydarzenie (dla FR) historyczne i wpasowuje się w klimat. Spellscared nazywam jako Splotomiota- przydługie troszkę ale przypomina oryginał. Trudno mi wymyślić coś lepszego.

Varmus pisze:
Osobiście proponuję Magiplagę, choć szczerze mówiąc oryginał angielski brzmi dla mnie najlepiej, jak zresztą cała czwarta edycja.

Niestety, angielskie gry słowne obecne w tej edycji są bezlitosne dla poprawnej polszczyzny. :razz:
 
Awatar użytkownika
ADHadh
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 20
Rejestracja: pn lip 07, 2008 10:46 pm

sob lis 22, 2008 11:23 pm

Mogę dorzucić coś od siebie?

Dragonborn - Smokasyn lub Smokoludź
Tiefling - Rokita, Rogatka, Boruta (nie będzie Niemiec pluł nam w twarz ni diabłów nam tłumaczył)
Bugbear - Bobołak (tego to będę bronił rękami i nogami) ;)
Warlock - Czarnomistrz (a co!)

Poza tym ja bym scimitara przemianował na szablę (zwłaszcza, że jej odpowiednika jakby nie patrzeć w D&D nie ma), a co do Falchiona, to jakoś wszystkie poprzednie propozycje pasowały.

Popieram tłumaczenie "tier" na etap i "paragon" na mistrz.

Nie mam propozycji w związku z tym Feywildem nieszczęsnym.
 
Awatar użytkownika
ADHadh
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 20
Rejestracja: pn lip 07, 2008 10:46 pm

ndz lis 23, 2008 10:55 am

Krzemien pisze:
A bugbear to oczywiście "strachulec", bo angielskie słowo oznacza właśnie jakiegos stłaśnego stwoła :mrgreen:


A wiesz, że mniej więcej taka była nazwa Bugbeara w 2 edycji po hiszpańsku? "Espantajos", czyli "straszydła". Później zmienili na "Osgo" co jest zbitką słów "niedźwiedź" i "goblin".
 
Awatar użytkownika
Varmus
Zespolony z forum
Zespolony z forum
Posty: 1443
Rejestracja: śr sty 18, 2006 5:52 pm

ndz lis 23, 2008 11:23 am

Krzemien pisze:
falchion to jest i zawsze był tasak, naprawde była taka broń. To, że tworcy dnd sobie coś rysują tak a nie inaczej nie znaczy że musimy wymyślać jakies cudowne "magiczne" nazwy. Kolczuga i ogólnie pancerze na ilustracjach też wyglądają inaczej niż ich imienniki w realu ale tego jakoś nikt nie widzi.....

+1.
Krzemien pisze:
Scimitar to sejmitar, całe lata temu była o tym tyrada na łamach Magii i Miecza i wyszło, że tłumaczenie jest poprawne.

Ale szczerze mówiąc, mimo poprawności tłumaczenia scimitar zawsze był dla mnie szablą.
A bugbear to oczywiście "strachulec", bo angielskie słowo oznacza właśnie jakiegos stłaśnego stwoła Mr. Green

Bugbear to rzecz straszna do tłumaczenia :P Po wielu propozycjach ja jednak też skłaniam się w stronę Bobołaka. Najmniej dosłowne, ale oddaje charakter.

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości