Zrodzony z fantastyki

 
Hajdamaka

Skinchangers vs Changing Breed?

sob paź 25, 2008 12:18 am

Obejrzalem sobie Kobiete Kot i pomyslalem o nWoDzie. Stad moje pytanie - czym tak naprawde rozni sie podrecznik Skinchangers od podrecznika Changing Breed? Ktory co opisuje, ktory bylby lepszy do wykreowania Kotolaka?
 
Awatar użytkownika
Szczur
Fantastyczny dyskutant
Fantastyczny dyskutant
Posty: 3991
Rejestracja: ndz mar 16, 2003 8:48 pm

sob paź 25, 2008 12:54 pm

Skinchangers - lekko niezwykli ludzie, którzy zdobyli nienaturalne moce pozwalające na zmianę kształtu i ostro za to płacą (moralność, uzależnienie i takie tam). Mniejszy szablon, nisko-średni power (zbliżony może do słabszych mocy z SeSi), jednak sensownie napisana mechanika.


Changing Breeds - homikołaki, modliszkołaki czy ośmiornicołaki które istnieją tylko po to, żeby skopać ludzkości dupę ;) Dostali od cholery bonusów, ale żeby to wyrównać mają jeszcze więcej bonusów. Generalnie przekalkowane zasady wilkołaka, z tym że wykręcone w kosmos i strasznie podatne na munch. Power-level bliższy gdzieś magowego (zwłaszcza że mogą używać magowych mocy) niż dowolnej innej linii.


Poleciłbym raczej Skinchangers, chyba że koniecznie potrzebujesz czegoś co jest w stanie zabić drużynę graczy ;)
 
Awatar użytkownika
Kot
Fantastyczny dyskutant
Fantastyczny dyskutant
Posty: 2551
Rejestracja: wt lut 03, 2004 11:20 am

sob paź 25, 2008 1:08 pm

Hajdamaka pisze:
Obejrzalem sobie Kobiete Kot

Obejrzałem zajawkę i stwierdziłem, że to klasyczny geek-fetish-movie. Jak tomb raider. W filmie ma być coś więcej, niż wdzięki pani x w ciasnym i skąpym opakowaniu, maskowane nawiązaniem do komiksowej popkultury.
Raczej kobieta-fetysz.

Ja również odradzam Changing Breeds, bo są koszmarnym i przegiętym na modłę starego WoDu ukłonem w stronę 'furries'. Nieliczne ciekawe elementy zostały zagrzebane w masie ekoterrorystycznego, pseudomistycznego apokalipsopodobnego bełkotu.

Jak chcesz zmiennokształtnego nie odwołującego się do żadnej z tych pozycji, po prostu go stwórz. Nie musisz się odwoływać do podręczników, skoro jest to unikatowy enpec. Jeśli zaś chcesz stworzyć cały klan/plemię/grupkę takich, to są ku temu mechanizmy w wilkołaku chociażby. Stadko hybryd (spirit-claimed) powstałych przez pochłonięcie przez ducha kota ludzkiego ciała chociażby.
 
Hajdamaka

sob paź 25, 2008 1:12 pm

Dzieki, z tego co opisujesz to Skinchangers to doslownie taka Kobieta Kot (moralnosc, uzaleznienie ;)).

Rozumiem, ze Changing Breed pozwala wykreowac cos a la Bastety ze starego Wilkolaka?
 
Awatar użytkownika
Kot
Fantastyczny dyskutant
Fantastyczny dyskutant
Posty: 2551
Rejestracja: wt lut 03, 2004 11:20 am

sob paź 25, 2008 1:36 pm

Hajdamaka pisze:
Rozumiem, ze Changing Breed pozwala wykreowac cos a la Bastety ze starego Wilkolaka?

Bastety z mocami potężniejszymi niż Gurahle. Niestety.
 
Hajdamaka

sob paź 25, 2008 1:47 pm

Jasne :) Czyli Skinchangers.

Acha - moglibyscie jeszcze opisac mi geneze obu typow zmiennoksztaltnych? Skinchangers to ludzie, ktorzy maja pakt z duchem jakiegos zwierzecia? Changing Breed to nie ludzie, tylko jakas osobna rasa? Dobrze zrozumialem roznice?
 
Awatar użytkownika
Kot
Fantastyczny dyskutant
Fantastyczny dyskutant
Posty: 2551
Rejestracja: wt lut 03, 2004 11:20 am

sob paź 25, 2008 1:58 pm

Hajdamaka pisze:
Acha - moglibyscie jeszcze opisac mi geneze obu typow zmiennoksztaltnych? Skinchangers to ludzie, ktorzy maja pakt z duchem jakiegos zwierzecia?

Skinchangers to Łowcy Skór. Jak słynny przepak z Czynnika Chaosu, tylko nie przegięci.
Changing Breeds to od-czapo-łaki, nie mające właściwie głębszej kultury i genezy. Jest tylko trochę gadki o tym jak to niektórzy ludzie mają w sobie zwierzę-totem, a inni je odnajdują i stają się łakami, na dzień dobry dostając jako chorobę zawodową uczulenie na cywilizację.
 
Hajdamaka

sob paź 25, 2008 2:06 pm

MacKotek pisze:
[
Skinchangers to Łowcy Skór. Jak słynny przepak z Czynnika Chaosu, tylko nie przegięci..


Masz na mysli Samuela Haighta, Krewniaka Dzieci Gai? Czyli co, Skinchangersi maja moce dzieki zabijaniu zwierzat/wilkolakow/ludzi?
 
Awatar użytkownika
Kot
Fantastyczny dyskutant
Fantastyczny dyskutant
Posty: 2551
Rejestracja: wt lut 03, 2004 11:20 am

sob paź 25, 2008 3:03 pm

Hajdamaka pisze:
Masz na mysli Samuela Haighta, Krewniaka Dzieci Gai? Czyli co, Skinchangersi maja moce dzieki zabijaniu zwierzat/wilkolakow/ludzi?

O ile dobrze pamiętam, owszem. Stąd spadek moralności, problemy psychiczne i uzależnienie od mocy. O szczegóły pytaj Szczura, ja miałem okazję jedynie przejrzeć podręcznik w Rebelu.
 
Awatar użytkownika
Szczur
Fantastyczny dyskutant
Fantastyczny dyskutant
Posty: 3991
Rejestracja: ndz mar 16, 2003 8:48 pm

sob paź 25, 2008 3:32 pm

Skinchangers to generalnie ludzie, którzy dzięki zakazanym rytuałom (stąd odbicie na moralności) kradną cudze moce. Większość zabija zwierzęta i nosi z nich talizmany (płaszcz ze skóry, kły, etc.) żeby się przemienić, niektórzy np. trzymają zwierzaka gdzieś ukrytego i wysysają z każdą przemianą jego siły życiowe.
Jest też fajny przykład zmiennokształtnego który kradnie moce duchom z Cienia ;)
 
Hajdamaka

sob paź 25, 2008 3:40 pm

Acha, czyli to raczej wymuszony kontakt niz dobrowolna transakcja - dar... szkoda, myslalem wlasnie o kims niezbyt przepakowanym, ale bardziej zestrojonym z duchem zwierzecia. Cos a la Pieriemienienie w 7th Sea.
W takim razie odpuszcze sobie oba dodatki i za rada McKotka postaram sie samemu cos wymodzic.

Dzieki.
 
Awatar użytkownika
Szczur
Fantastyczny dyskutant
Fantastyczny dyskutant
Posty: 3991
Rejestracja: ndz mar 16, 2003 8:48 pm

sob paź 25, 2008 3:47 pm

No świat mroku w końcu zobowiązuje ;)

Niemniej spokojnie można wziąć mechanizmy ze Skinchangers - są tam możliwości zrobienia dość 'humanitarnego' złodzieja skór.
 
Hajdamaka

sob paź 25, 2008 3:55 pm

Szczur pisze:
No świat mroku w końcu zobowiązuje ;)
.


:D Fakt, o tym nie pomyslalem. Ale to powinni torturami wymuszac ze zwierzat oddanie im mocy - np. nadmuchujac zabe mogliby uzyskac lepki jezyk :wink:
 
Awatar użytkownika
Behir
Stały bywalec
Stały bywalec
Posty: 446
Rejestracja: czw kwie 27, 2006 4:51 pm

ndz lis 02, 2008 5:20 pm

Do niedawna miałem tylko podręcznik "Changing Breeds"(oprócz podstawki), więc nie za bardzo mogłem się odnieść do zarzutów o przepakowanie i power level bliższy magowi. Teraz mam też wilkołaka, więc po przestudiowaniu zawartości pod kątem porównania z Feralami, mam kilka wniosków.

Nie zgodzę się z tym, że Ferale są blisko magowego power levela. To znaczy, nie wiem jaką mocą dysponują magowie z dostępem do czarów trzeciej kropy (bo taki poziom maksymalnie może osiągnąć beast-blood... i to wykupując pojedyncze czary, a nie na przykład Death na trzeciej kropce), ale wydaje mi się, że nie większą niż wilkołaki z piątokropkowymi darami.

A, żeby dogonić wilkołaki pod względem zdolności, też trzeba się postarać (nie mówię o atrybutach, bo z tym akurat jest różnie, bo breedy są albo gorsze albo lepsze pod tym względem). Wiem, że mamy do rozdania 7 (lub 9 w odpowiednim breedzie) punktów na Aspekty. Ale, żeby mieć pięć form, trzeba wydać punkty. Żeby móc przechodzić do Cienia, trzeba wydać punkty. Żeby móc nauczyć się Darów, trzeba wydać punkty. Żeby leczyć się w takim tempie jak wilkołaki, trzeba wydać punkty. Na totem trzeba wydać punktów dwa razy tyle co wilkołaki, żeby uzyskać prawie identyczny efekt (totem Ferali nie ma żadnego wpływu na świat materialny). I tak dalej. Jeśli nie kupimy odpowiednich Aspektów, Feral jest gorszy od Uratha. No i Esencja przyda mu się wyłącznie do akceleracji zmiany kształtu.

A z tym wstrętem do ludzi też jest IMHO różnie. Niby tacy wielcy niszczyciele ludzkości, a korzystają na ratowaniu ludzi od zgubnego wpływu natury ;).

Chociaż z pewnością są silniejsi od Skinchangerów (z drugiej strony głupio tak twierdzić, jeśli tylko przeglądałem podręcznik do tych najsłabszych zmiennokształtnych).
 
Awatar użytkownika
Szczur
Fantastyczny dyskutant
Fantastyczny dyskutant
Posty: 3991
Rejestracja: ndz mar 16, 2003 8:48 pm

ndz lis 02, 2008 6:58 pm

@Behir - no to sobie powymieniajmy.
Po pierwsze, Magowe moce z trzeciej kropki pozwalają na uzyskanie znacznie mocniejszych efektów niż większość Darów z wilkołaka. Wystarczy sobie przejrzeć jakie efekty można uzyskać przy pomocy Arkanów.


Po drugie - owszem, domyślnie changing breeds leczą się wolniej, niemniej spokojnie (Warrior's Restoration - Aspekt za 2) można dorównać do tego poziomu, zaś leczenie za Esencje następuje na identycznych zasadach. Dodatkowo changing breeds mają możliwość regeneracji ran krytycznych (czego klasyczne futrzaki nie potrafią) również dość tanim kosztem (Durga's Blessing - 2 lub 4 punkty Aspektu).


Po trzecie - Feral Heart w porównaniu z Primal Urge to niebo a ziemia. Wilkołaki mają znaczące minusy socjalne plus niewielkie zyski. Changing Breeds mają oficjalnie minusy socjalne, ale mogą w każdej chwili zamienić je na _plusy_, dodatkowo mają premie do spostrzegawczości. Nie wspominając o tym, że u wszystkich nadnaturali 6 w statsach i skillach można mieć od power stata na poziomie 6, zaś u changing breeds może to mieć startowa postać (bo feral heart 3 pozwala na statystyki i umiejętności na poziomie 6).


Po czwarte - Dary wilkołaków w większości przypadkówsą zdecydowanie słabsze od Aspektów. Wilkołaki nie mogą znać Prawdziwej Magii. Wilkołaki nie mogą znać Numin. Wilkołaki nie mogą wykonywać wielu ataków w rundzie. Wilkołaki mają zasadniczo problemy z interakcją z ludźmi - Changing Breeds mają Aww!!! które daje +1/+5, dające +4 Magnificence czy +2 Sexual Dimorphism. Moce wilkołaków rzadko podnoszą pule o wysokie wartości (jak to czynią Clever Monkey, Catwalk, Aww!!!, Clamber, Hound's Honor, Stash, Truth Sense...) i są dostępne od ręki i bez kosztu. Wilkołaki mogą co najwyżej drogo sprzedać swoją skórę (5 kropowe rytuały), Changing Breeds potrafią się wskrzesić. Oba typy nadnaturali mają Harmonię - z tym że tabelka futrzaków jest zdecydowanie ostrzejsza i nie dostają one premii do niskich pul na degenerację. No i wilkołaki dostają premię za patronat. Tak jak changing breeds, które jeszcze czasem mają breed bonus (do ekwiwalentu 12 PD włącznie w np. specjalizacjach).
Obie 'rasy' mają też Renown - z tym że ten wilkołaczy działa bardzo wybiórczo, zaś ten Changing Breeds działa zdecydowanie lepiej. Nie wspominając o tym, że Changing Breeds mogą się nauczyć płynniej posługiwać Pierwszym Językiem i mają z tego większe bonusy.


Po piąte - owszem, wilkołaki mają przewagi. Jasne, domyślnie mogą wejść do Cienia, domyślnie mogą mieć pięć form, mają tańszy totem i Dary. Jasne.
Z tym, że changing breeds niekoniecznie potrzebują dodatkowych dwóch form, bo ich podstawowe często są zdecydowanie mocniejsze od wilczych. Changing Breeds nie potrzebują wchodzić do Cienia (a wilkołaki muszą), ale mogą jeśli chcą. Changing Breeds nie potrzebują totemu, ale też mogą go mieć jeśli się uprą. Mogą też mieć Dary, jeśli ich własne przepakowane Aspekty im nie wystarczają i potrzebują je skombować z czymś jeszcze.
Mają olbrzymią różnorodność dostępu do rzeczy, o których wilkołaki mogą sobie tylko pomarzyć. I dostęp do praktycznie wszystkiego co do tej pory było wyłącznością wilkołaków.
I oprócz tego praktycznie żadnych wad - ani problemów z adaptacją wśród ludzi, ani śmiertelnych wrogów z założenia (duchy plus Czyści u wilkołaków) ani żadnej samobójczej misji do wypełnienia.
Oprócz oczywiście ambitnie założonego w podręczniku - pozabijaj trochę ludzi ;)


Więc raczej bym stanowczo stwierdził, że możliwości Changing breeds są zdecydowanie powyżej tych dostępnych wilkołakom. Znacząco powyżej, zwłaszcza jeśli chodzi o wypakowanie postaci.
 
Awatar użytkownika
Behir
Stały bywalec
Stały bywalec
Posty: 446
Rejestracja: czw kwie 27, 2006 4:51 pm

ndz lis 02, 2008 8:19 pm

Szczur pisze:
Po pierwsze, Magowe moce z trzeciej kropki pozwalają na uzyskanie znacznie mocniejszych efektów niż większość Darów z wilkołaka. Wystarczy sobie przejrzeć jakie efekty można uzyskać przy pomocy Arkanów.


Nie mam podręcznika do Maga, więc mogę odnieść się do tego, co napisano w Changing Breeds: można brać tylko czary, a nie Arkana. Jeżeli same już stworzone czary są takie potężne, nie mam uwag. Ale nie mam też podręcznika do maga, więc u mnie ten problem przynajmniej przez jakiś czas nie wystąpi ;).

Szczur pisze:
Po drugie - owszem, domyślnie changing breeds leczą się wolniej, niemniej spokojnie (Warrior's Restoration - Aspekt za 2) można dorównać do tego poziomu, zaś leczenie za Esencje następuje na identycznych zasadach. Dodatkowo changing breeds mają możliwość regeneracji ran krytycznych (czego klasyczne futrzaki nie potrafią) również dość tanim kosztem (Durga's Blessing - 2 lub 4 punkty Aspektu).


Tutaj się zgodzę. Niemniej to zżera 4-6 z 7 punktów na Aspekty. A jeśli postacie dziczeją już w trakcie gry, i tak przez przynajmniej dwie sesje będą leczyć jedną aggravkę na walkę. Wiem, w porównaniu z wilkami to i tak dużo.

Po czwarte - Dary wilkołaków w większości przypadkówsą zdecydowanie słabsze od Aspektów. Wilkołaki nie mogą znać Prawdziwej Magii. Wilkołaki nie mogą znać Numin. Wilkołaki nie mogą wykonywać wielu ataków w rundzie. Wilkołaki mają zasadniczo problemy z interakcją z ludźmi - Changing Breeds mają Aww!!! które daje +1/+5, dające +4 Magnificence czy +2 Sexual Dimorphism. Moce wilkołaków rzadko podnoszą pule o wysokie wartości (jak to czynią Clever Monkey, Catwalk, Aww!!!, Clamber, Hound's Honor, Stash, Truth Sense...) i są dostępne od ręki i bez kosztu. Wilkołaki mogą co najwyżej drogo sprzedać swoją skórę (5 kropowe rytuały), Changing Breeds potrafią się wskrzesić. Oba typy nadnaturali mają Harmonię - z tym że tabelka futrzaków jest zdecydowanie ostrzejsza i nie dostają one premii do niskich pul na degenerację. No i wilkołaki dostają premię za patronat. Tak jak changing breeds, które jeszcze czasem mają breed bonus (do ekwiwalentu 12 PD włącznie w np. specjalizacjach).
Obie 'rasy' mają też Renown - z tym że ten wilkołaczy działa bardzo wybiórczo, zaś ten Changing Breeds działa zdecydowanie lepiej. Nie wspominając o tym, że Changing Breeds mogą się nauczyć płynniej posługiwać Pierwszym Językiem i mają z tego większe bonusy.


1. Nie widzę powodów, żeby akapitu o Pierwszym Języku nie zastosować również do Uratha. To po prostu rozwija dalej atut związany z tym językiem.
2. Powiedziane jest wprost, że narrator mówi, które Numiny są dostępne do nauki. Feral musi też znaleźć chętnego do nauczenia go tego ducha. Żeby to zrobić, musi mieć sposób, żeby danego ducha wykryć.
3. Ferale mają albo magię albo dary. Nie mogą łączyć jednego z drugim.

Z resztą się zgodzę. Respect jest dużo lepszy od Renown, a Aspekty często są lepsze niż dary. Prawdopodobnie próbą balansu było sprawienie, że duża część Aspektów działa tylko po wykupieniu wszystkich kropek, a Dary dają coś na każdej.

Po piąte - owszem, wilkołaki mają przewagi. Jasne, domyślnie mogą wejść do Cienia, domyślnie mogą mieć pięć form, mają tańszy totem i Dary. Jasne.
Z tym, że changing breeds niekoniecznie potrzebują dodatkowych dwóch form, bo ich podstawowe często są zdecydowanie mocniejsze od wilczych. Changing Breeds nie potrzebują wchodzić do Cienia (a wilkołaki muszą), ale mogą jeśli chcą. Changing Breeds nie potrzebują totemu, ale też mogą go mieć jeśli się uprą. Mogą też mieć Dary, jeśli ich własne przepakowane Aspekty im nie wystarczają i potrzebują je skombować z czymś jeszcze.
Mają olbrzymią różnorodność dostępu do rzeczy, o których wilkołaki mogą sobie tylko pomarzyć. I dostęp do praktycznie wszystkiego co do tej pory było wyłącznością wilkołaków.
I oprócz tego praktycznie żadnych wad - ani problemów z adaptacją wśród ludzi, ani śmiertelnych wrogów z założenia (duchy plus Czyści u wilkołaków) ani żadnej samobójczej misji do wypełnienia.


No dobra. Niemalże mnie przekonałeś ;). Owszem, tam gdzie Uratha mają obowiązki, tam dla Ferali są to przyjemności. Nie są ograniczeni przez Przysięgi, nie muszą sprzątać cienia, tłuc się z Wykąpanymi. Problemy socjalne mogą zmienić na jakiś czas w bonusy. I premise gry powinno być rozrywanie ludzi. Ale nie zmienia to faktu, że bliżej Changing Breeds do Uratha niż do Magów. Dlatego trzeba ich stosować racjonalnie ;).
 
Awatar użytkownika
Kot
Fantastyczny dyskutant
Fantastyczny dyskutant
Posty: 2551
Rejestracja: wt lut 03, 2004 11:20 am

ndz lis 02, 2008 11:26 pm

Behir pisze:
tłuc się z Wykąpanymi.

Futrzasty koci ROTFL offtopicowy.
 
Hajdamaka

pn lis 03, 2008 1:21 am

Hmmm.... a nie jest po prpstu tak, ze Changing Breed daje mase mechanicznych pomyslow z ktorych mozna, ale nie trzeba (nWoDowa modulowosc) skorzystac? Lepiej, aby tworzac wlasna wizje zmiennoksztaltnego miec opisana mozliwosc wejscia w cien, leczenia sie, totemu itd itp. gdyz daje to wieksza roznorodnosc. Chce stworzyc Kobiete Kot jak z filmu - odpuszczam sobie totem i wejscie w cien, laduje w co innego. Chce stworzyc Kota Mistycznego Lowce daje mu wejscie w Cien itd itp. :) ?
 
Awatar użytkownika
wild beast
Zespolony z forum
Zespolony z forum
Posty: 785
Rejestracja: czw wrz 25, 2003 3:58 pm

pn lis 03, 2008 9:41 am

Uno, z mojego odczytania podręcznika, wynika, ze jest tak jak Hajdamaka napisał - Ferals są zrobieni by w czasie jednej gry nie wystąpiło coś takiego, że mamy dwóch TAKICH samych Vargarsów, np.

Poza tym, Szczurze, prawda, możesz zrobić ultrawypaśną ppostać z CB, ale jest jeden problem - niestarczy ci kropek na Aspektach. :) By zrobić drugiego Uratha, potrzebujesz coś koło, bo ja wiem, z 15 Aspektów? To jak one mogą być mocniejsze, skoro, żeby naprawdę ich porównywać, trzeba dać mu WSZYSTKIE możlwiości Uratha, co jest niewykonywalne ( z początkowymi postaciami ).

Secundo, "pozabijać ludzi" nie jest tak naprawdę o czym są Ferals - oni są o zrównoważeniu Men-Beast-Nature. To nie jest jak w starej Apokalipsie: ' No to zarzynam ludzi bo nie chcę miec świadków tego, że Żmij tu się panoszy" albo "Ludzie nic nie wiedzą o Gai...<wzdech>". Tak, DA się zrobić taką postać, ale to samo da się zrobic ( czyli "retor postać z oWoDA" w każdej lini ). Feralsy mają Harmonię rozpisana tak jak Magowie - mają grzechy "ludzkie" plus ich specjalne - w tym wypadku, wszelkie zabijanie i znęcanie się nad innym zwierzętami ( zwłaszcza twojego Feral Hart ).

Tercio, prawda, samo Feral Hart jest za mocne – dlatego ja korzystałbym z Primal Urge Wilkołaków, po prostu. :) Tu ( oraz przy statystykach niektórych Ferali ) jest największy bug dodatku.

Quatro, w CB jest powiedziane, by korzystać z nich jako „ostatni ze swej rasy” - sądzę, że spotykalnośc innych CB z twojej Rasy jest taka jak Prometejczyków w ogóle, a ogólnie innych Ferals jak, bo ja wiem, Odmieńców chyba – niby są gęsto, ale jednak ciągle ich nie widać.

Cinque , tak, Ferals nie mają DOMYŚLNYCH wrogów – no chyba, że ludzie, którzy przeczuwają ze jesteś drapieżnikiem wśród nich. Albo innych Ferals. Albo ludzi naruszających twój teren. Albo innych nadnaturali, którzy zawsze pchają się w twoje sprawy. Czy wspominałem o ludziach? :)

( Dla mnie to OGROMNY plus – w końcu mamy „potwory”, które jako DOMYŚLNYCH antagonistów mają ludzi, a nie kolejne „walczymy sami ze sobą”. W sam raz na wypuszczanie na grających w Śmiertelnika lub Łowce. :) )

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość