Zrodzony z fantastyki

 
Awatar użytkownika
Aravial Nalambar
Częsty bywalec
Częsty bywalec
Posty: 105
Rejestracja: czw maja 01, 2008 9:21 pm

Kilka pytań wkwestii mojej najbliższej sesji...

sob paź 04, 2008 1:45 pm

Warto chyba zacząć od tego, że nie jestem zbyt doświadczonym mistrzem podziemi w D&D. Watro też chyba dodać, że mam dość użerania się z google i wyszukiwarkami serwisu.

Ostatni miałem sesję, która wypadła naprawdę świetnie i chciałbym żeby tak zostało w jej kontynuacji. Gracze przyłożyli się do tworzenia postaci, odgrywania itp, itd... Przyjąłem dość swobodny styl prowadzenia: nie tworzyłem od razy drużyny, jedynie spowodowałem że spotkali się w podróży i splątałem nieco ich losy dając przy tym sporo swobody w decyzjach. Sesja toczy się w realiach FR w Mglistej Dolinie. Edycja 3.5. Jeśli chodzi o podręczniki do tego settingu dysponuje tylko Magią Faerunu i opisem świata. Czas akcji określam po prostu na początek Tarsakh 1372 RD.

Drużyna jest teraz drugopoziomowa (Tropicielka ND, Zaklinacz czczący zawzięcie Jergala PN, Łotr NZ, Bard CN) i ma za sobą potyczkę i jednego sporego questa (przyznam że poszedłem na łatwiznę - polegał na odzyskaniu zhenckich raportów szpiegowskich dla Arvien w Mglistej dolinie). Ponadto bard, mający wyjątkowe szczęście w rzutach, załapał się na występ podczas ważnego bankietu i zajmuje się właściwie jedynie występami i typowo "bardzimi" zajęciami w Brodzie na Ashebie. Cóż po gwałtownych perypetiach, tropicielka, zaklinacz i łotr zawarli niepewną umowę o współpracę. Teraz czeka ich spotkanie z pracodawczynią, której tożsamości oczywiście nie znają (ukrywa twarz pod kapturem).

No ale przejdźmy do rzeczy. Po co to wszystko w ogóle pisze? Otóż chciałbym mimo wszystko połączyć cała ekipę. Możliwie nieinwazyjnie i w pełni fabularnie. Możliwe za sam bym sobie poradził ale wszystkie rady są mile widziane.

Drugą kwestią jest brak pewnych danych na temat doliny. Chodzi o szczegóły organizacji drowów w okolicy, siatki wywiadowczej zhentów oraz jakieś ładne mapy samej doliny. Oczywiście mile widziane byłyby też wszelkie dodatkowe informacje, choćby ciekawi BN-i i opisy lokacji.
 
Awatar użytkownika
Kamulec
Administrator, Koordynator społeczności
Administrator, Koordynator społeczności
Posty: 2237
Rejestracja: sob lip 09, 2005 12:32 pm

sob paź 04, 2008 2:28 pm

Połączenie ekipy? To nei takie trudne. Są dwie opcje: Drużyna się zna lub drużynę spajają wspólne zadania. Zwykle należy tak ustalać grupę, aby wspólne zadania tą drużynę mogły zbliżyć, a zadania powinny być wyzwaniami (wspólne ekstremalne przeżycia zbliżają do siebie członków drużyny). W zaistniałej sytuacji najrozsądniejszym rozwiązaniem wydaje się być stworzenie przygody, która wymusi na nich wspólne działanie, podczas której będą musieli się zaprzyjaźnić. Oczywiście, alternatywą jest zrobienie nowej postaci dla tego gracza. Wtedy to, jak logicznie uzasadnić połączenie, jest rolą graczy, a nie MP.

Drugą kwestią jest brak pewnych danych na temat doliny. Chodzi o szczegóły organizacji drowów w okolicy, siatki wywiadowczej zhentów oraz jakieś ładne mapy samej doliny.

Radzę wymyślić samodzielnie. Materaiły podręcznikowe w podbnych kwestiach zwykle nie są pisane zbyt dobrze, mają liczne niedociągnięcia i są częstokroć infantylne.
____________________________________
Ad. poniższego: Że też zapomnaiłem o Volo's Guide to :wink:
Ostatnio zmieniony sob paź 04, 2008 8:16 pm przez Kamulec, łącznie zmieniany 1 raz.
 
Awatar użytkownika
Radnon
Szef działu
Szef działu
Posty: 4281
Rejestracja: czw maja 06, 2004 3:35 pm

sob paź 04, 2008 2:46 pm

Z tego co napisałeś wynika, że część drużyny zawarła już jakiś układ o współpracy. To daje całkiem niezłą podstawę i można ostrożnie założyć, że dopóki grupa będzie miała co robić to nie powinna się rozpaść. Nieco trudniej będzie z postacią Twojego barda. Najprostrzym rozwiązaniem wydaje się dokoptowanie go do drużyny jako jakiegoś eksperta od spraw lokalnych czy po prostu gościa, który wie co w okolicy się dzieje (może to zaproponować nawet pracodawczyni). Przy odrobinie szczęścia w czasie wykonywania samego zadania drużyna powinna naturalnie zacząć się scalać. Ewentualnie można spróbować wrzucić wszystkich w jakieś wspólne kłopoty, sam tego nigdy nie stosowałem, ale podobno jest to metoda dość skuteczna. Odrodzałbym natomiast pomysł zaproponowany przez mojego przedmówcę polegający na tworzeniu nowej postaci dla tego gracza dlatego, że nie pasuje do drużyny. To jednak dość spore pójście na łatwiznę i zrzucanie z siebie konieczności myślenia.

Co do drugiej kwestii to poleciłbym Ci stary podręcznik Volo`s Guide to the Dalelands (można go za darmo pobrać z tej strony), który dość dokładnie opisuje wszystkie doliny, daje też wiele pomysłów na przygody, wydarzenia, bohaterów niezależnych i podobne rzeczy. Przy okazji jest to całkiem przyjemna lektura.
Ostatnio zmieniony sob paź 04, 2008 6:46 pm przez Radnon, łącznie zmieniany 3 razy.
 
Awatar użytkownika
Aravial Nalambar
Częsty bywalec
Częsty bywalec
Posty: 105
Rejestracja: czw maja 01, 2008 9:21 pm

sob paź 04, 2008 5:33 pm

Dziękuje bardzo za pomoc. Pomysł z zaleceniem pracodawczyni może się okazać najlepszy, tym bardziej że ów bard już teraz uzyskał dostęp do pewnych kręgów, które mogą interesować tą kobietę. Podręcznik pobrałem i może się wyjątkowo przydać.
 
Awatar użytkownika
dreamwalker
Fantastyczny dyskutant
Fantastyczny dyskutant
Posty: 2250
Rejestracja: pn gru 19, 2005 9:39 pm

pt lis 07, 2008 11:10 am

Z łączeniem drużyny zawsze jest problem.
Pamiętam kiedyś jedną sesję, którą gracze zagrali zupełnie sami mimo, że rozpaczliwie dążyłem do stworzenia jakiejś drużyny. To była porażka i od tamtego czasu podchodzę do tego nadzwyczaj ostrożnie.

Najlepsze co można zaproponować powiedzieli już chyba rozmówcy, ja tylko dodam jedno ostrzeżenie:
Przemyśl wszystko co robisz i postaraj się aby nie wyglądało to sztucznie. Jeśli gracze zorientują się, że wrabiasz ich we współpracę, zaczną podświadomie dążyć do pokrzyżowania Twoich planów ze sprowokowaniem walki wewnątrz drużyny włącznie.

Może jak już ta zleceniodawczyni ma im polecić barda, to niech to zrobi w sposób bardzo subtelny?
Np powie, że w tej chwili nie mogą ruszyć z zadaniem dalej, bo muszą poznać pewne informacje. Bard niech je zdobędzie, ale nie za darmo, zaciekaw go jakąś intrygą.
W końcu graczy połączy w sposób naturalny wspólny interes - a może nawet gracze wyratują barda, gdy ten będzie chciał coś robić na własną rękę?
Do tego jednak najlepiej poprowadzić dwie sesje - osobno dla barda i reszty drużyny (najlepiej tez w innych terminach, żeby gracze nie czekali) i w końcu zrobić sesję dla wszystkich, gdy drużyna się połączy.

Pamiętaj - połączenie drużyny wystarczająco mocno to już cel sam w sobie i nie należy go lekceważyć!
Jeśli już dałeś graczom wolną rękę, teraz musisz za to odpokutować, bo nic tak nie wkurza jak odebrana swoboda :)
 
Awatar użytkownika
nerv0
Zespolony z forum
Zespolony z forum
Posty: 869
Rejestracja: pt cze 06, 2008 2:13 pm

pt lis 07, 2008 11:36 am

Mnie najbardziej się podobają się sytuację, w których gracze owszem są w dróżynie, ale nie dla tego, że chcą, ale sytuacja tego od nich wymaga.

Zrób bardowi osobnego questa, w którym ma zdobyć jakieś informacje, plany, lu przedmiot (niech to będzie coś materialnego). Natomiast pozostałe dwie persony niech prowadzą pozornie oddzielnego questa, który w najmniej oczekiwanym momencie połączy się z tym drugim.

Na przykład bard wykrada jakieś plany odnośnie ataku na takie, to a takie miejsce, co bardzo koliduje pozostałym dwóm członkom drużyny, którym ten atak był by bardzo na rękę, a możliwie, że do niego nie dojdzie w wyniku kradzieży. Oferują, że zajmą się tą sprawą, ruszają na poszukiwanie barda. Niestety ten został napadnięty przez pewnych tajemniczych jegomości, którzy postanowili przywłaszczyć sobie te plany. Gracze napotykają się na nich gdy już zamierzają wykończyć barda. Ratują go w ostatniej chwili, ale zbójcy umykają przez portal. Gracze nie wiedzą, że to bard jest odpowiedzialny za kradzież, wypytują go czego od niego chcieli. Bard upatruje w tym okazję do odzyskania planów i kłamie, że to oni mieli jakiś związek z ich kradzieżą, a on został tu wysłany w celu ich odzyskania. Postanawia przyłączyć się do drużyny, to mu ułatwi zadanie, ale w pewnym momencie ich zdradzi wykradając im plany i odnosząc je do swego zleceniodawcy. Rozgrywka sama zacznie się nakręcać.

Mam nadzieję, że ten przydługi przykład jest zrozumiały :) .
 
Awatar użytkownika
RPG_Master
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 11
Rejestracja: wt lis 11, 2008 9:55 am

wt lis 11, 2008 8:38 pm

Nie jestem co prawda MP, ale wiem że połączyć drużyne nie jest łatwo. MP w naszym teamie miał ten sam problem, ale kiedy już mu się to udało, to rozgrywka nie chciała się rozkręcać więc wkrótce zaczęliśmy przygodę od początku :( acha jakaś rada: postaraj się to zrobić płynnie, a nie sztucznie i wymyślaj przygodę w taki sposób abyś mógł wszysko porządnie skleić i żeby zdarzenia nie były dość naciągane (tylko po to by połączyć drużynę) bo wtedy psujesz całą radość gry.
 
Awatar użytkownika
Breeg
Stały bywalec
Stały bywalec
Posty: 338
Rejestracja: sob lis 18, 2006 6:39 pm

wt lis 11, 2008 9:49 pm

Witam.
RPG_Master pisze:
MP w naszym teamie miał ten sam problem, ale kiedy już mu się to udało, to rozgrywka nie chciała się rozkręcać więc wkrótce zaczęliśmy przygodę od początku

Tak NIE rozwiązuje się postaci. Takie rady można o kant dupy potłuc i przy tym nieźle skaleczyć osoby pragnące POMOCY.
RPG_Master pisze:
acha jakaś rada: postaraj się to zrobić płynnie, a nie sztucznie i wymyślaj przygodę w taki sposób abyś mógł wszysko porządnie skleić i żeby zdarzenia nie były dość naciągane (tylko po to by połączyć drużynę) bo wtedy psujesz całą radość gry.

Przeczysz sam sobie, kotku.
Pozdrawiam,
Breeg.

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości