Zrodzony z fantastyki

 
Awatar użytkownika
NoOne3
Fantastyczny dyskutant
Fantastyczny dyskutant
Posty: 1910
Rejestracja: ndz wrz 18, 2005 4:42 pm

czw sty 22, 2009 2:08 pm

Zgodnie z prawem Godwina dyskusja została już zakończona :P
 
Awatar użytkownika
yabu
Fantastyczny dyskutant
Fantastyczny dyskutant
Posty: 2491
Rejestracja: pt sty 18, 2008 5:34 pm

czw sty 22, 2009 2:21 pm

Niestety nie słyszałem o prawie Godwina, może ktoś zacytuje?
 
Awatar użytkownika
Siriel
Fantastyczny dyskutant
Fantastyczny dyskutant
Posty: 2022
Rejestracja: śr cze 22, 2005 10:42 am

czw sty 22, 2009 2:23 pm

http://pl.wikipedia.org/wiki/Prawo_Godwina

"Podczas przeciągającej się dyskusji w Internecie prawdopodobieństwo przyrównania czegoś lub kogoś do nazizmu bądź Hitlera dąży do 1 (ang. As an online discussion grows longer, the probability of a comparison involving Nazis or Hitler approaches 1.)"
 
Awatar użytkownika
Floater
Wyróżniony
Wyróżniony
Posty: 406
Rejestracja: czw kwie 20, 2006 7:27 am

czw sty 22, 2009 2:56 pm

Dexter bohaterem moim zdaniem nie jest, ponieważ bohater, to ktoś, kto nad sobą pracuje, doskonali się, pokonuje własne słabości.

Dexter własne słabości kultywuje - to akurat każdy cieć potrafi. Za bohatera można by - od biedy - uznać ojca Dextera.

Nie ma żadnej sprzeczności w tym, że jeden potwór zabija inne potwory, więc Dexter za potwora może spokojnie być uważany.

Jeśli chodzi o porównanie do Hitlera i Stalina, to ten pierwszy akurat zabijał przede wszystkim Żydów, ponieważ to ich właśnie - według swojego systemu oceny - uważał za chwasty tego świata. I tu widać podobieństwo Dextera do Hitlera.

Co się natomiast tyczy samej koncepcji filmu, to gloryfikowanie kogoś takiego jak Dexter jest społecznie niezwykle szkodliwe i - co więcej - niebezpieczne.

Tfurcy jak widać posunęli się o kolejny krok w kierunku demoralizacji widza.
 
Awatar użytkownika
yabu
Fantastyczny dyskutant
Fantastyczny dyskutant
Posty: 2491
Rejestracja: pt sty 18, 2008 5:34 pm

czw sty 22, 2009 3:25 pm

Floater pisze:
Dexter bohaterem moim zdaniem nie jest, ponieważ bohater, to ktoś, kto nad sobą pracuje, doskonali się, pokonuje własne słabości.

Jeśli chodzi o doskonalenie, to Dexter się doskonali; stara się wyszukiwać lepsze sposoby ukrycia zwłok. :razz:
Floater pisze:
Jeśli chodzi o porównanie do Hitlera i Stalina, to ten pierwszy akurat zabijał przede wszystkim Żydów, ponieważ to ich właśnie - według swojego systemu oceny - uważał za chwasty tego świata.

No nie powiedziałbym. Hitler tępił Żydów, Polaków, Rosjan, Cyganów, komunistów, anarchistów, socjalistów, homoseksualistów, murzynów, niemieckich arystokratów, przeciwników swoich tez... itd... itp...
Stalin tępił wszystkich uznanych za zagrożenie dla siebie i swoich teorii, lub po prostu tych którzy mu się nie spodobali.
Dexter tępi potwory. Owszem, to nie powoduje że sam nim nie jest, ale to oswojony potwór. Na zasadzie; wróg mojego wroga jest moim przyjacielem. :mrgreen:
Floater pisze:
Tfurcy jak widać posunęli się o kolejny krok w kierunku demoralizacji widza.

Tam zaraz demoralizacja. Te wszystkie masakry piłą w Teksasie, czy inne krzyki to nie jest demoralizacja? :shock:
PS Co to jest hasbryzm?
 
Awatar użytkownika
beneq
Zespolony z forum
Zespolony z forum
Posty: 796
Rejestracja: pn paź 10, 2005 4:39 pm

czw sty 22, 2009 4:12 pm

AN4RCH pisze:
Cytat:
Nawet uroku Lectera nie ma.

A i owszem, bo to po prostu nie Lecter, a Dexter.


Problem w tym, że w Dexterze nie ma nic co można byłoby podpiąć pod słowo "urok". Jest bezpłciowy. Jamochłon ma bardziej barwną osobowość aniżeli Dexta ;).

yabu pisze:
Na pewno jest bezpieczniejszy dla otoczenia niż wielu, wielu kierowców pod wpływem. Wielu. Nie zabija przypadkowych ludzi, nie awanturuje się, nie śmieci... Ideał.


Dokładnie- bez komentarza.

yabu pisze:
Nawet się nie upija! A każdy ma jakieś drobne przyjemnostki. Razz Dla mnie to czytanie, dla niego twórcze zabijanie.


Twórcze? Jak dla mnie to on się nie umywa do wcześniej wspomnianego Lectera. Środek uspokajający w karczek, unieruchomienie, poćwiartowanie, do wora i za burtę. Stały scenariusz. A Lecter? Wycinał sobie to na co miał ochotę i konsumował, a co lepsze podawał to swoim gościom na wieczorkach z kulturą. To jest finezja! "Jeślibym Ci powiedział, nawet byś nie spróbowała..." :P

yabu pisze:
Zaraz zaraz, wdzięk u Lektera? Czy przypadkiem w jego obecności ktoś był bezpieczny?


Oczywiście! Agentka Starling oraz ludzi kulturalni, odnoszący się z szacunkiem do doktora Lectera, gdyż jak to sam zainteresowany raczył stwierdzić "woli mięso chamów" ;D. "Hannibala" nie widziałeś?

AN4RCH pisze:
Dex natomiast jest systematyczny, wybiorczy, dziala wedlug kodeksu wpojonego mu przez ojca. nota bene policjanta.


To ma być wytłumaczenie dla mordowania ludzi? Gdyby żył, byłby takim samym seryjnym mordercą co Ted Bundy czy Gacy. Jak dla nie ma żadnej róznicy pomiędzy nimi.

pozdr
 
Awatar użytkownika
Malaggar
Fantastyczny dyskutant
Fantastyczny dyskutant
Posty: 3222
Rejestracja: ndz cze 01, 2003 3:36 pm

czw sty 22, 2009 7:33 pm

Zdaje się, że wtedy nie strzelał, żeby zabić, tylko żeby obezwładnić.
Owszem. Jednak chodziło o fakt strzału tutaj mi.

A nie do jeziora, nad którym zastrzelił Scorpio?
A możliwe. Nie potrafię dokładnie odtworzyć tej sceny w pamięci.

Z kolei twórcy Dextera starają się kreować go na bohatera (co rodzi takie dyskusje) - i to jest chore.
+ 1

Jeśli chodzi o porównanie do Hitlera i Stalina, to ten pierwszy akurat zabijał przede wszystkim Żydów, ponieważ to ich właśnie - według swojego systemu oceny - uważał za chwasty tego świata. I tu widać podobieństwo Dextera do Hitlera.
Ale by to załapać potrzeba mieć Forbidden Lore (moderator) ;)

Co się natomiast tyczy samej koncepcji filmu, to gloryfikowanie kogoś takiego jak Dexter jest społecznie niezwykle szkodliwe i - co więcej - niebezpieczne.
+ 1

Problem w tym, że w Dexterze nie ma nic co można byłoby podpiąć pod słowo "urok". Jest bezpłciowy. Jamochłon ma bardziej barwną osobowość aniżeli Dexta
I mniej plastikową facjatę ;)

Gdyby żył, byłby takim samym seryjnym mordercą co Ted Bundy czy Gacy.
Nie. Oni byli mniej tekturowi ;)
 
Awatar użytkownika
yabu
Fantastyczny dyskutant
Fantastyczny dyskutant
Posty: 2491
Rejestracja: pt sty 18, 2008 5:34 pm

pt sty 23, 2009 3:59 pm

I mniej plastikową facjatę.
Nie. Oni byli mniej tekturowi

Dobre! :mrgreen:
 
Awatar użytkownika
teaver
Fantastyczny dyskutant
Fantastyczny dyskutant
Posty: 1909
Rejestracja: czw mar 17, 2005 1:07 pm

pt sty 23, 2009 9:54 pm

Podobno założeniem książek, a następnie serialu miało być stworzenie postaci seryjnego mordercy i psychopaty, który da się lubić. I myślę, że to się twórcom udało. Z jednej strony wiele osób go lubi, bo w tak pustej postaci każdy znajdzie coś "swojego" (na zasadzie podświadomego utożsamiania się z bohaterem), z drugiej jego trauma z dzieciństwa, dzięki której jest kim jest, poza tym - profesjonlany sposób wybierania ofiar i zabiajnia ich. A do tego wszystkiego silny instynkt samozachowawczy, każący mu udawać zdrowego człowieka. Jak dla mnie - neizła mieszanka.

Uważam też, że serial jest lepszy niż książka, choćby dlatego, że Dexter jest bardziej aspołeczny, a jego tresura wciąż trwa. Taka postać, zachowująca się w wielu przypadkach jak ktoś z innej planety, potrafi zmusić do przemyśleń na temat własnego człowieczeństwa. Moim zdaniem 3 sezon jest najlepszy właśnie ze względu na cięższą tematykę. Można się tylko domyślać, co będzie w kolejnych dwóch... :D
 
Awatar użytkownika
Malaggar
Fantastyczny dyskutant
Fantastyczny dyskutant
Posty: 3222
Rejestracja: ndz cze 01, 2003 3:36 pm

sob sty 24, 2009 11:17 am

Moim zdaniem 3 sezon jest najlepszy właśnie ze względu na cięższą tematykę. Można się tylko domyślać, co będzie w kolejnych dwóch...
Kosmiczny poziom niedorzeczności i nudy.

z drugiej jego trauma z dzieciństwa, dzięki której jest kim jest
Jeden z bardziej wyświechtanych motywów kina amerykańskiego. Nawet w Team America był z tego, co pamiętam ;)

Podobno założeniem książek, a następnie serialu miało być stworzenie postaci seryjnego mordercy i psychopaty, który da się lubić.
Tacy już byli wcześniej. Więc to wyważanie otwartych drzwi.

Z jednej strony wiele osób go lubi, bo w tak pustej postaci każdy znajdzie coś "swojego"
A z drugiej jest tak pusty i plastikowy, że innych aż skręca.
 
Awatar użytkownika
AN4RCH
Stały bywalec
Stały bywalec
Posty: 301
Rejestracja: sob lip 30, 2005 6:42 pm

sob sty 24, 2009 12:37 pm

Kosmiczny poziom niedorzeczności i nudy.

Z trego co pamietam to stwierdziles ze szkoda ci bylo czasu na ogladanie wiec nie komentuj bo wylazi z ciebie ignorant i dyletant.
Tacy już byli wcześniej. Więc to wyważanie otwartych drzwi.

Czyli?
A z drugiej jest tak pusty i plastikowy, że innych aż skręca.

I ci inni nie sa zmuszani tak do ogladania serialu jak i jego komentowania.
 
Awatar użytkownika
Malaggar
Fantastyczny dyskutant
Fantastyczny dyskutant
Posty: 3222
Rejestracja: ndz cze 01, 2003 3:36 pm

sob sty 24, 2009 1:40 pm

Z trego co pamietam to stwierdziles ze szkoda ci bylo czasu na ogladanie wiec nie komentuj bo wylazi z ciebie ignorant i dyletant.
Będę. A swoją opinię możesz zachować dla siebie.


I ci inni nie sa zmuszani tak do ogladania serialu jak i jego komentowania.
Ale mają prawo.

Czyli?
Lecter oraz bohater książkowego "Jestem legendą", który też ostatecznie jest w końcu mordercą i potworem. A to tylko pierwsze z brzegu przykłady.
 
Awatar użytkownika
AN4RCH
Stały bywalec
Stały bywalec
Posty: 301
Rejestracja: sob lip 30, 2005 6:42 pm

sob sty 24, 2009 2:40 pm

Ale mają prawo.

Owszem. Tyle tylko ze jak chcesz dyskutowac i wypowiadac sie na temat o ktorym nie wiesz nic lub bardzo malo.
A do tego wszystkiego silny instynkt samozachowawczy, każący mu udawać zdrowego człowieka.

Tak to widac od pierwszych odcinkow. Dex bije sie ciagle z myslami jak postepowac. I trzeba mu przyznac ze popelnia bledy, ale na szczescie ogolnie daje rade doskonale sie maskowac.
jego tresura wciąż trwa

Moze nie uzylbym tu slowa tresura a raczej samodoskonalenie.
Co się natomiast tyczy samej koncepcji filmu, to gloryfikowanie kogoś takiego jak Dexter jest społecznie niezwykle szkodliwe i - co więcej - niebezpieczne.

No nie wiem czy do konca to stwierdzenie jest prawdziwe. Nalezy caly czas brac pod uwage ze jest to film i bohater jako taki nie ksztaltuje wzorca zachowan. Takim samym stwierdzeniem jest: jesli ktos gra w FPS'y to na pewno kogos zabije. Dex jest bohaterem (Ilub anty-bohaterem) naszych czasow. Usuwa smieci, sam dzialajac poza i tak szwankujacym prawem. Wydaje mi sie ze poniekad dziala wg prawa: oko za oko, zab za zab. Wybiera jednak te najciezsze z przewinien - zabojstwa. Przyznac mu trzeba ze jest "zabojczo" efektywny.
 
Awatar użytkownika
shaman_tm
Zespolony z forum
Zespolony z forum
Posty: 541
Rejestracja: śr lis 05, 2008 2:41 pm

sob sty 24, 2009 3:38 pm

AN4RCH pisze:
Nalezy caly czas brac pod uwage ze jest to film i bohater jako taki nie ksztaltuje wzorca zachowan.


Zgadza się, wzorca zachowań nie, przynajmniej w odniesieniu do ogółu. Ale nie o to chodzi. Nikt zdrowy na umyśle nie twierdzi, że grając w FPSy masowo i w tej chwili produkujemy zabójców, czy oglądając Dextera wychowujemy maniakalnych morderców, którzy tylko patrzą, by wyjść na ulicę i zabijać.

Ale następuje inny proces, groźniejszy, bo mniej zauważalny, bardziej rozciągnięty w czasie, a mianowicie następuje kształtowanie przyzwyczajeń widza (jego poczucia moralności i wrażliwości) i stopniowe przesuwanie bariery tego, co jest społecznie akceptowalne w imię rozrywki. W tej chwili serial z Dexterem, serial z mordercą w roli głównej jest OK. Co będzie za lat 5, 10...? Jak daleko jest się w stanie posunąć przemysł rozrywkowy?
Coś co dla starszego pokolenia byłoby nie do pomyślenia (np. zdjęcia zamordowanych w Iraku dziennikarzy, krew i wszystko na wierzchu), dla nowego jest po prostu "no fajnie".
W Dexterze z zabijania zrobiono rozrywkę, bo nie oszukujmy się, główną rolą serialu jest sprzedać się - mieć oglądalność, czyli zapewnić rozrywkę masom (bo przecież nie przemyślenia i prawdziwe dywagacje moralne). I to właśnie jest społecznie szkodliwe... i trochę przerażające.
 
Awatar użytkownika
AN4RCH
Stały bywalec
Stały bywalec
Posty: 301
Rejestracja: sob lip 30, 2005 6:42 pm

sob sty 24, 2009 3:44 pm

Jak daleko jest się w stanie posunąć przemysł rozrywkowy?

Przykladem jest Truman show. A tak na powaznie to przeciez niedawno byla transmisja z przeprowadzenia zabiegu eutanazji. W necie mozna bylo obejrzec egzekucje Saddama. Zreszta po co sie posuwac tak daleko. Obejrzyj wiadomosci: co sie najlepiej sprzedaje? Krew i cierpienie. Nic innego nie przykuwa tak do telewizora. Dlatego tez twierdze ze Dex jest bohaterem naszych czasow. A prog moralnosci u wielu w dzisiejszych czasach jest tak niski ze szkoda gadac.
 
Awatar użytkownika
Floater
Wyróżniony
Wyróżniony
Posty: 406
Rejestracja: czw kwie 20, 2006 7:27 am

sob sty 24, 2009 5:40 pm

No nie powiedziałbym. Hitler tępił Żydów, Polaków, Rosjan, Cyganów, komunistów, anarchistów, socjalistów, homoseksualistów, murzynów, niemieckich arystokratów, przeciwników swoich tez... itd... itp...


Ja wiem, ale jednak przede wszystkim Żydów - dlatego pozwoliłem sobie uprościć.

Jakby to rozpisać dokładniej, to on tępił Żydów w tym sensie, że chciał ich fizycznie usunąć ze świata. Co do Cyganów i murzynów to nie wiem. Polaków i Rosjan chciał zamienić w niewolników, więc może nie tyle tępił, co prześladował.

Tak czy siak chodzi o to, że Hitler nie zabijał kogo popadnie, ale kierował się pewnym kodeksem postępowania => jakby go rozpisać na D&D 3.5, to miałby charakter Praworządny Zły. Tak samo jest z Dexterem.

A prog moralnosci u wielu w dzisiejszych czasach jest tak niski ze szkoda gadac.


Moim zdaniem czasy nie dzielą się na dawne dobre i ach te dzisiejsze. Świat jest taki, jakim go wokół siebie tworzymy. Nie mogę więc - i uważam, że nikt nie powinien - pochwalić działalności tfurców tego serialu.

Jeśli komuś postać Dextera wydaje się pociągająca, może warto by zadał sobie pytanie "dlaczego?".


shaman_tm
+1
 
Awatar użytkownika
yabu
Fantastyczny dyskutant
Fantastyczny dyskutant
Posty: 2491
Rejestracja: pt sty 18, 2008 5:34 pm

ndz sty 25, 2009 1:21 pm

Różnych mścicieli było jak mrówków od początków kina. Dobrych, złych, postępujących wbrew prawu i nie łamiących prawa. Mścili też wszystko co tylko się dało i jak się dało. Z biegiem czasu ci dobrzy mściciele stawali się coraz mniej sympatyczni, choćby Mel Gibson chyba w 'Zemście'. Czarne charaktery też ewoluowały od czerni do szarości. Wszystko jest względne. Widać to po choćby nie całkiem potępiających opiniach o Hannibalu Lecterze.
To dlaczego czepiacie się miłego (w miarę) i niegrożnego dla niemorderców Dextera? To że nie mści własnych krzywd i sprawia mu to dziką przyjemność to szczegół. W czym był lepszy taki choćby Punisher?
Do czego posunie się film czy reportarz to całkiem inna sprawa, kto przeżyje ten zobaczy. 8)
 
Awatar użytkownika
Malaggar
Fantastyczny dyskutant
Fantastyczny dyskutant
Posty: 3222
Rejestracja: ndz cze 01, 2003 3:36 pm

ndz sty 25, 2009 5:20 pm

To dlaczego czepiacie się miłego (w miarę) i niegrożnego dla niemorderców Dextera?
Bo jest mordercą.

To że nie mści własnych krzywd i sprawia mu to dziką przyjemność to szczegół.
Nie. To nie szczegół. To argument za tym, że jest świrem.

W czym był lepszy taki choćby Punisher?
W niczym. A nie. Był bardziej stylowy i mniej plastikowy.
 
Awatar użytkownika
Noth
Częsty bywalec
Częsty bywalec
Posty: 241
Rejestracja: wt gru 21, 2004 10:22 am

ndz sty 25, 2009 6:07 pm

Moim zdaniem Dexter, jest podany na tacy w całkiem zjadliwym sosie, co świadczy nieźle o twórcach (lub źle o odbiorcach, ale ludzie od dawna lubują się w uczłowieczaniu morderców vide leon zawodowiec). Dexter jest o tyle ciekawy, że naprawdę jest pozbawionym emocji psychopatą, taki lecter kochał sztukę itp. Moim zdaniem ciekawa pozycja.

A czy jest potworem czy ofiarą? Wzbudza moją sympatię, nie jest odrażającym monstrum, to nie jest przerażająca i mroczna postać. Dexter pomimo swojej emocjonalnej pustki, wzbudza pozytywne emocje. Zupełnie inaczej niż taki Hannibal, który jest pociągający gdyż odwołuję się do ciemnej strony osobowości człowieka. Dex jest dla mnie obcy, więc przez to mniej przerażający. Może jest ofiarą incydentu z przeszłości. Ale litości, postać krwiologa, też wielkej we mnie nie wzbudza.

Dla mnie odpowiedź jest prosta: Dexter jest ciekawą postacią FIKCYJNĄ i ja oceniam go właśnie jako taką postać. Jako bohater serialu sprawdza się wyśmienicie.
 
Awatar użytkownika
shaman_tm
Zespolony z forum
Zespolony z forum
Posty: 541
Rejestracja: śr lis 05, 2008 2:41 pm

ndz sty 25, 2009 9:06 pm

Nie, no, nie zrównuj Leona do Dextera.... Dexter jest zimnym, aspołecznym socjopatą, a Leon to morderca zupełnie innej klasy. Jemu na czymś zależy, jest zdolny do największego poświęcenia w imię miłości.

Pisząc, że Dexter wzbudza sympatię niestety potwierdzasz moją teorię o tym, że taki serial jest czymś potencjalnie szkodliwym i chorym. Ten serial nie uczłowiecza psychopaty, jak piszesz. Takie zadanie (i o niebo lepiej artystycznie) wykonał np. film "Mr. Brooks".

Ten serial z psychopaty robi bohatera - i to jest chore.
 
Awatar użytkownika
Noth
Częsty bywalec
Częsty bywalec
Posty: 241
Rejestracja: wt gru 21, 2004 10:22 am

ndz sty 25, 2009 9:18 pm

Leon zabija ludzi z zimną krwią. Pod koniec filmu mnie było go żal. Zwykłego bandziora. Fajnie że umie kochać. Umie też zabijać. Dexter to tylko krok do przodu, bo on nie kocha dziewczynki, on kocha zabijać. Kino lubi uromantyczniać bandziorów, i robi to wyśmienicie. To nie jest chore. To sztuka.

Ojciec chrzestny to nie jest chory film. Podobnie jak Dexter. I nie mówie tutaj że Dex jest obrazem równie dobrym jak Ojciec, ale ma coś wspólnego z nim. Można zrobić bohatera z mafii, można zrobić bohatera z psychopaty. I to takiego którego się lubi.

Chore filmy to August Mordum, albo Guinea Pig.
 
Awatar użytkownika
shaman_tm
Zespolony z forum
Zespolony z forum
Posty: 541
Rejestracja: śr lis 05, 2008 2:41 pm

ndz sty 25, 2009 9:55 pm

Ja akurat nie znajduję w Dexterze niczego romantycznego... Myślę, że twórcy serialu po prostu grają na elementarnym poczuciu tzw. pierwotnej sprawiedliwości - jak Kuba Bogu, tak bóg Kubie...
To jest chwytliwe, przyznaję, z łatwością z szubrawca można wykreować bohatera. Nie doceniamy zła Dextera, bo to przecież, jak powiedział jeden z przedmówców, "oswojony potwór".
 
Awatar użytkownika
Malaggar
Fantastyczny dyskutant
Fantastyczny dyskutant
Posty: 3222
Rejestracja: ndz cze 01, 2003 3:36 pm

ndz sty 25, 2009 10:13 pm

Dexter to tylko krok do przodu, bo on nie kocha dziewczynki, on kocha zabijać.
Nie. To cofnięcie w rozwoju. Do roli psychola który zadowala się parodią prawdziwych uczuć.

Kino lubi uromantyczniać bandziorów, i robi to wyśmienicie.
Tylko romantyczny przestępca ma to "coś". Styl, klasę, czy też wyższy cel. A nie hobby w postaci zabijania śmieci.
 
Awatar użytkownika
Noth
Częsty bywalec
Częsty bywalec
Posty: 241
Rejestracja: wt gru 21, 2004 10:22 am

ndz sty 25, 2009 10:32 pm

Nie miałem na myśli że Dexter jest romantyczny. Moim zdaniem coś więcej, niż pierwotną sprawiedliwość jest w tym serialu.

Choćby czarne poczucie humoru, dosyć subtelnie wplecione w dialogi i nawiązującego do hobby Dextera. Również lekka zgrywa z bohaterów innych powiedzmy "kryminalnych" seriali, Dexter to typowy antagonista "normalnego" bohatera, moim zdaniem nie jest prymitywna. To jego powinno się ścigać. W końcu to morderca, a mimo to widz inaczej patrzy na jego brata, i nie "kibicuje" mu, przeciwnie trzyma stronę innego psychola - Dextera. I chyba nie chodzi tutaj o kodeks (przynajmniej mnie), bo to jest banalna sprawa.

Moim zdaniem ta postać mimo tego że jest wyprana z emocji i dosyć aspołeczna to jest ciekawa, budzi moje zainteresowanie, bawi mnie. I to wcale nie jest łatwe do zrobienia. Pokazać odrażające monstrum jest trudno, ale pokazać mordercę, bez bicia w sentymenty (vide Leon - ja lubie ten film, ale sorry śmierć i miłość to sentymentalny chwyt i tani choć mistrzowsko zrealizowany w tym wypadku) ukazując wprost jego inność (monologi dextera) to sprawa trudna również.

Nie wiem co jest chorego w robieniu z psychopaty bohatera. Oglądałem w kinie już sporą ilość bohaterów, z którymi na co dzień nie chciałbym mieć do czynienia, a mimo to trzymałem ich stronę. Choćby w takich filmach jak: Bonnie i Clyde, Thelma i Louise, Ojciec Chrzestny, Życie Carlita, Leon zawodowiec itd.

Ale to już chyba kwestia gustu, lub kryterium "bycia chorym filmem". O gustach się nie dyskutuje, o kryteriach można. Kończąc mój wywód, film chory kojarzy mi się z czymś patologicznym, z produktem który może mieć szkodliwy wpływ na widza. Dexter moim zdaniem taki nie jest, ma sporą publikę, na razie nie spowodował masowych mordów wśród swoich fanów więc nie jest chyba źle. Mówię masowych bo jak ktoś jest wykolejony to do zbrodni popchną go muminki, albo zakup biletu autobusowego.
Ostatnio zmieniony ndz sty 25, 2009 10:43 pm przez Noth, łącznie zmieniany 1 raz.
 
Awatar użytkownika
shaman_tm
Zespolony z forum
Zespolony z forum
Posty: 541
Rejestracja: śr lis 05, 2008 2:41 pm

ndz sty 25, 2009 10:39 pm

Noth pisze:
Dexter moim zdaniem taki nie jest, ma sporą publikę, na razie nie spowodował masowych mordów wśród swoich fanów więc nie jest chyba źle


I tym optymistycznym akcentem można by skończyć dyskusję na ten wieczór :-)
Bo faktycznie wkraczamy na strefę gustu, czyli z założenia bezdyskusyjną.

Pozdrawiam.
 
Awatar użytkownika
Noth
Częsty bywalec
Częsty bywalec
Posty: 241
Rejestracja: wt gru 21, 2004 10:22 am

ndz sty 25, 2009 10:47 pm

Malaggar pisze:
Tylko romantyczny przestępca ma to "coś". Styl, klasę, czy też wyższy cel. A nie hobby w postaci zabijania śmieci.


Piszesz, że romantyczny bohater ma to coś, zgadzam się w 100%. Tylko że Dexter ma inne coś według mnie. Jego wątpliwości odnośnie "moralności" (bo czymże jest kodeks ojca jak nie wyuoczoną od autorytetu moralnością) przemyślenia na jej temat, i pewien dosyć ciekawy rozwój postaci. Moim zdaniem to krok do przodu w eksploatacji tematu różnych patologii, skoro ludzie pokochali mafie, pokochali seryjnego morderce i innych skur.... to dlaczego im nie sprzedac socjopaty. Byleby sprzedać to na wysokim poziomie. A Dexter moim zdaniem jest serialem z wyższej półki.

Shaman - dziękuję za dyskusję :)
 
Awatar użytkownika
Malaggar
Fantastyczny dyskutant
Fantastyczny dyskutant
Posty: 3222
Rejestracja: ndz cze 01, 2003 3:36 pm

pn sty 26, 2009 2:28 pm

Pozwalam sobie odgrzebać trupa.

A tak nawiasem mowiac to Harry dzialal poza prawem a nie w jego swietle.

I dlatego (info za IMBD)
A police department in the Philippines ordered a print of the movie for use as a training film.
;)
 
Awatar użytkownika
yabu
Fantastyczny dyskutant
Fantastyczny dyskutant
Posty: 2491
Rejestracja: pt sty 18, 2008 5:34 pm

wt sty 27, 2009 5:03 pm

Malaggar pisze:
Cytat:
To dlaczego czepiacie się miłego (w miarę) i niegrożnego dla niemorderców Dextera?
Bo jest mordercą.

I co z tego? :razz:

Malaggar pisze:
Cytat:
To że nie mści własnych krzywd i sprawia mu to dziką przyjemność to szczegół.
Nie. To nie szczegół. To argument za tym, że jest świrem.

Nieprawda, nie jest świrem, jest psychopatą. Świr to ktoś kto się ślini i bełkocze.

shaman_tm pisze:
Myślę, że twórcy serialu po prostu grają na elementarnym poczuciu tzw. pierwotnej sprawiedliwości - jak Kuba Bogu, tak bóg Kubie...

No i racja, to chyba najstarsze i najsłuszniejsze prawo wymyślone przez ludzi. Za oko - oko + głowa. Czyż nie?

@ Malaggar co ty chcesz od biednego Dextera, nie biega po żłobkach z nożem, tylko eliminuje tych co biegają. Chyba Stanisław Jerzy Lec powiedział; za każdym razem sądzi się ludobójców humanitarniej. Dexter, można powiedzieć, wstrzelił się w oczekiwania publiczności. Ciekawe jak popularny byłby podobny serial, tylko z jedną z 'ofiar' Dextera w roli głównej? :mrgreen:
 
Awatar użytkownika
Malaggar
Fantastyczny dyskutant
Fantastyczny dyskutant
Posty: 3222
Rejestracja: ndz cze 01, 2003 3:36 pm

wt sty 27, 2009 5:16 pm

I co z tego?
Relatywizm moralny może być szkodliwy.

Nieprawda, nie jest świrem, jest psychopatą. Świr to ktoś kto się ślini i bełkocze.
Nie. Bełkocze to debil. Świr to ktoś, kto nie jest normalny. Schizefrenik jest świrem.

@ Malaggar co ty chcesz od biednego Dextera, nie biega po żłobkach z nożem, tylko eliminuje tych co biegają.
Przy tym jest nudny, plastikowy i bez stylu. I jest mordercą.
 
Awatar użytkownika
Noth
Częsty bywalec
Częsty bywalec
Posty: 241
Rejestracja: wt gru 21, 2004 10:22 am

śr sty 28, 2009 9:35 am

Malaggar pisze:
Relatywizm moralny może być szkodliwy. (...)

Przy tym jest nudny, plastikowy i bez stylu. I jest mordercą.


Co do relatywizmu - absolutyzm moralny może być szkodliwy również. A my mówimy o serialu nie o moralności, jeśli serial jest dla ciebie niemoralny to go nie oglądaj, wydaje mi się to jako jedyne sensowne rozwiązanie problemu, jeśli czujesz że Dexter jest zagrożeniem dla twojej moralności to naprawdę sobie daruj ten serial. Problem z moralnością (sposob postępowania jednostki ludzkiej przyjęty pośród większości za normę)polega na tym żę jest ona dosyć niejednoznaczna w swych zasadach odnośnie seriali :D. Choćby sam fakt że wielu ludzi nie unika oglądania serialu, tak jak unika kradzieży itp. Ciężko ocenić czy oglądanie fikcyjnych postaci które dopuszczają się występku jest niemoralne. Jasne z punktu widzenia etyki chrześcijańskiej jest. Tylko, że to nie jest jedyne źródło moralności.


Co do plastikowości to już kwestia gustu :). Co do bycia mordercą, sam lubisz romantycznych morderców. To albo pozwalamy na lubienie morderców innym skoro sami lubimy pewien ich typ, lub nie lubimy morderców w ogóle, bo mordowanie jest niemoralne. Czy według ciebie morderstwo dokonane przez Leona a morderstwo dokonane przez Dextera różni się wartością moralną? Bo zgodzę się Dexter może być bardziej okrutny, ale morderstwo jednego i drugiego pod względem moralnym według mnie niczym się nie różni.

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości