Zrodzony z fantastyki

 
Awatar użytkownika
Khemlish Val'Drach
Zespolony z forum
Zespolony z forum
Posty: 1055
Rejestracja: czw gru 01, 2005 6:00 pm

śr kwie 15, 2009 8:41 pm

Kontynuuje
Choć zwykle unikam forów na których sie pojawiasz Pantokrator nawet jeśli byłem tam pierwszy to tym razem zmieniłem zdanie.
Z całym szacunkiem, ale walka halabardą, która została stworzona, by zbyt wielkie umiejętności nie były potrzebne, a walka mieczem to dwie różne rzeczy.

Ale w dużym stopniu podobna jest do walki toporem lub młotem dwuręcznym.
Można walczyć w cieżkim obciążeniu. To kwestia udźwigu i równowagi. Jak zasuwanie z ekwipunkiem wymienionym w poprzednim poście tylko po śliskim śniegu i lodzie. Wszystko rozchodzi się o utrzymywanie równowagi. A to jest do wyuczewnia. Oczywiście jeśli sprawę obciążenia, przechyłów i przeciążeń.

A teraz sarkazm za durny i do tego hybiony sarkazm.
Ciekawe, ilu pod Grunwaldem było krasnoludów, zacieżnych piechurów lub włoskich najemników? Ile godzin wcześniej wojownicy z pod Gruwnwaldu wędrowali? Oczywiście mądry i oczytany Pantokrator wie, że wspólna odpowiedź dla tych wszystkich pytań brzmi "zero". Że Grunwald był najwięszą bitwą konnicy a krzyżowcy to nie do końca to samo co krzyżacy (są jednym z zakonów krzyżowców) itd.

To samo tyczyło się pielgrzymów i krzyżowców

Miałem na myśli pierwszą wyprawę krzyżową podczas której wyzwolono porty w ziemi świetej. Kiedy pierwsi krzyżowcy wybijali sobie drogę do celu mieczami i często walczyli nie zdejmują zbroi nawet na czas snu. Miałem na myśli setki pielgrzymów, szlachciców, którzy nie mając co z sobą zrobić w europie, nieśli cały swój dobytek na grzbiecie zaś gdy arabowie ich atakowali walczyli z nim na grzbiecie.
Ale dość lekcji historii.
Jak ktoś uważa, że równie dobrze walczy się z plecakiem i bez, to proponuję pobawić się choćby w zapasy. Albo przebiec 100 metrów jak najszybciej.

Powiedz to HS z oddziałów Specnazu, GIGN, SAS, Seals albo Delta Force.

Można sobie pomontować noże, łomy, siekiery i 2 topory dwuręczne, ale będzie to wymagało kilku skórzanych pasów na różnej wysokości i specjalnie szytej odzieży. A zwykle sensu nie ma to żadnego, bo tylko się obciążamy.

O właśnie takie pasy i mocowanie mi chodzi. I o fakt, że ktoś potrafi tyle unieść. Specjalne dwa pasy, skórzana kieszeń na kołki do mocowania na nodze itd.
Ale przyznasz mi racje jeśli powiem, że kary za przeciążenie są za małe.
Uważam że powinna być też kara do Zr, WW i US.

Kasjan jak myślisz ze to były docinki to twój problem.
Pierwsi najemnicy wyglądali ciut inaczej niż to opisujesz, ale dowód na to podam jak znajdę właściwą książkę.
 
Awatar użytkownika
kasjan86
Częsty bywalec
Częsty bywalec
Posty: 175
Rejestracja: ndz maja 06, 2007 8:26 pm

śr kwie 15, 2009 8:56 pm

Uważam że powinna być też kara do Zr, WW i US.


Właśnie o to mi chodzi - co innego bycie tragarze, a co innego wojownikiem. :( Tłumaczenie tego zaczyna być męczące. Każda znana mi armia zostawiała ciężkie pakunki w taborach/obozie.

Tak samo z przywołanym przez ciebie złodziejem - nie ukradnie on szafy, mimo że mieści mu się w zakresie obciążenia, a mimo to ukradnie coś lekkiego, by być w pełni mobilnym. Nie wykorzysta całego obciążenia.

Nie da się walczyć z takim obciążeniem jakie dozwala system. Aby przeżyć można mieć tylko kilka podręcznych drobiazgów.

Po co pisanie o krasnoludach skoro rozmawiamy o prawie przyrodniczym zaczerpniętym z naszego świata?

Dzisiaj próbuje się walki w sporym obciążeniu, ale to inna metoda walki - zaskoczenie + broń dystansowa [palna], jakby przyszło do walki wręcz to plecak pierwszy poleciał by na ziemię albo zgon. Koleś z Sealsów bez problemy położy kolegę z plecakiem 20 kg, mimo że językiem młotka - 20 kg to nie przeciążenie i można to tragać. Wiem że mówię o kg a nie o jednostce obciążenia z młota ale to teraz bez różnicy.

Podaj źródło o spaniu w zbroi, bo nie znam takiego desperata, chyba że liczysz niedoświadczonych. W płycie czy kolczudze - niepojęte!
Ostatnio zmieniony śr kwie 15, 2009 9:02 pm przez kasjan86, łącznie zmieniany 1 raz.
 
Awatar użytkownika
Chaos_Warrior
Użytkownik zaawansowany
Użytkownik zaawansowany
Posty: 56
Rejestracja: ndz mar 15, 2009 7:27 pm

śr kwie 15, 2009 9:01 pm

kasjan86 pisze:
Podaj źródło o spaniu w zbroi, bo nie znam takiego desperata, chyba że liczysz niedoświadczonych. W płycie czy kolczudze - niepojęte!

Tak to co najwyżej chaos warriorzy 8)
Generalnie zbroje zakładało się przez walką, nie idzie wytrzymać w niej długo, a co dopiero chodzić w niej na codzień i od święta, bez wyraźnego powodu :)
 
Awatar użytkownika
Malaggar
Fantastyczny dyskutant
Fantastyczny dyskutant
Posty: 3222
Rejestracja: ndz cze 01, 2003 3:36 pm

śr kwie 15, 2009 9:03 pm

Ale w dużym stopniu podobna jest do walki toporem lub młotem dwuręcznym
Tylko przy wymachach. Szkoda tylko, że halabardą da się walczyć jak włócznią.

Oczywiście mądry i oczytany Pantokrator wie, że wspólna odpowiedź dla tych wszystkich pytań brzmi "zero".
Odpuść sobie.

Powiedz to HS z oddziałów Specnazu, GIGN, SAS, Seals albo Delta Force.
Prowadzenie ognia mimo wszystko się trochę różni. Ponadto takich zawodowców w WH raczej nie ma ;)

EDIT do postu poniżej: Nim zdążyłem naskrobać to pojawił się Twój. Ale niech zostanie. Niech wie, że nie jesteś sam;)
Ostatnio zmieniony śr kwie 15, 2009 9:09 pm przez Malaggar, łącznie zmieniany 1 raz.
 
Awatar użytkownika
kasjan86
Częsty bywalec
Częsty bywalec
Posty: 175
Rejestracja: ndz maja 06, 2007 8:26 pm

śr kwie 15, 2009 9:06 pm

Dzięki Malaggarze i Chaos Warriorze - już to Khemlishowi zarzuciłem.
 
Aron
Użytkownik zaawansowany
Użytkownik zaawansowany
Posty: 45
Rejestracja: czw maja 04, 2006 12:48 pm

śr kwie 15, 2009 9:15 pm

Khemlish Val'Drach, najpierw twierdzenie o domniemaniu winy w procesie inkwizycyjnym, a teraz spanie w zbroi. To już drugie absurdalne twierdzenie w krótkim relatywnie czasie, na które lepiej byłoby spuścić zasłonę milczenia. Jeśli masz jeszcze jakieś groteskowe twierdzenia to wyrzuć je z siebie teraz, obiecuję wytrzymać, chociaż może być śmiesznie.

PS. Co do plecaka to przeszkadza on w walce nieskończenie bardziej niż zbroja, bo przesuwa środek ciężkości, co potwierdza znajomy z grupy rekonstrukcyjnej XV-XVIw.
 
kotomaniak
Użytkownik zaawansowany
Użytkownik zaawansowany
Posty: 95
Rejestracja: sob maja 06, 2006 2:13 pm

śr kwie 15, 2009 10:06 pm

Spokojnie, to tylko dyskusja, proszę "atakować" ;) argumentami, a nie docinkami.
 
Awatar użytkownika
Eliash
Stały bywalec
Stały bywalec
Posty: 474
Rejestracja: wt lut 26, 2008 4:34 pm

śr kwie 15, 2009 10:07 pm

A jak respektujecie noszenie wielkiej broni w mieście? U mnie na sesjach postać spacerująca z mieczem po ulicy może być zatrzymana na przesłuchanie i to w najmniej przyjemnym momencie (np. kiedy ucieka przed łowcami nagród lub kiedy sama stara się kogoś śledzić). Osoba z bronią dwuręczną ma zapewnione, że zostanie bardzo szczegółowo wypytana o cel przybycia i najbliższe plany na przyszłość. Dlatego w miastach postać powinna nosić sztylet lub pałkę i niewiele ponad to (np. pistolet za pasem). Może, że właśnie bg wybierają się na konkretną "akcje" typu przeszukanie domniemanej kryjówki skavenów. Wtedy przemyka się ulicami miasta z kawałem żelastwa na plecach i koszulką kolczą na ramionach. Piszę o tym bo znaczna część przygód dzieje się w miastach i miasteczkach Starego Świata.

Jak BG mają wykonywać poufne zlecenia, kiedy wyglądają na samobieżną armię i straż miejska ciągle ich obserwuje?
 
kotomaniak
Użytkownik zaawansowany
Użytkownik zaawansowany
Posty: 95
Rejestracja: sob maja 06, 2006 2:13 pm

czw kwie 16, 2009 7:41 pm

Offtop o procesach inkwizycyjnych wydzielony: http://forum.polter.pl/tutaj-vp950573.html.
Proszę o dyskusję na temat.
 
Awatar użytkownika
truppp
Użytkownik zaawansowany
Użytkownik zaawansowany
Posty: 64
Rejestracja: pn lip 06, 2009 10:25 am

Re: Zbroimy się ... aż nadto?

pt sie 07, 2009 4:23 pm

@Khemlish: Mylisz problemy. Chodzi nie o to czy da sie w ogole walczyc np. halabarda, majac na sobie plecak i jakies inne przymocowane czesci ekwipunku, a o to, czy da sie walczyc ROWNIE DOBRZE co bez tego. Dla kazdego, kto kiedykolwiek probowal swych sil w walce wrecz odpowiedz jest oczywista: nie.

@Kasjan: Co do stwierdzenia, ze 20 kg to zaden udzwig wg zasad Warhammera, to wyliczylem ze srednio 40 pkt obciazenia odpowiada 1 kg. A to oznacza, ze aby bez problemu niesc 20 kg trzeba by miec 80 Krzepy.
 
Awatar użytkownika
Malaggar
Fantastyczny dyskutant
Fantastyczny dyskutant
Posty: 3222
Rejestracja: ndz cze 01, 2003 3:36 pm

Re: Zbroimy się ... aż nadto?

sob sie 08, 2009 2:09 am

truppp pisze:
@Khemlish: Mylisz problemy. Chodzi nie o to czy da sie w ogole walczyc np. halabarda, majac na sobie plecak i jakies inne przymocowane czesci ekwipunku, a o to, czy da sie walczyc ROWNIE DOBRZE co bez tego. Dla kazdego, kto kiedykolwiek probowal swych sil w walce wrecz odpowiedz jest oczywista: nie.

@Kasjan: Co do stwierdzenia, ze 20 kg to zaden udzwig wg zasad Warhammera, to wyliczylem ze srednio 40 pkt obciazenia odpowiada 1 kg. A to oznacza, ze aby bez problemu niesc 20 kg trzeba by miec 80 Krzepy.

A ja po przypominam, że obciążenie to też, a może i głównie, nieporęczność. Nie waga przedmiotu.
 
Awatar użytkownika
truppp
Użytkownik zaawansowany
Użytkownik zaawansowany
Posty: 64
Rejestracja: pn lip 06, 2009 10:25 am

Zbroimy się ... aż nadto?

sob sie 08, 2009 10:29 am

Zdaję sobie z tego sprawę, dlatego napisałem "średnio". Ale fakt, to baaardzo przybliżony rachunek. Jako podstawę wziąłem obciążenie miecza.

Niemniej, jak się zdaje, przedmioty ważące "w realu" 20 kg, w Młotku nie byłyby aż tak łatwe do udźwignięcia bez negatywnych modyfikatorów. No, chyba że dla krasnoluda.
 
Awatar użytkownika
Pantokrator
Częsty bywalec
Częsty bywalec
Posty: 239
Rejestracja: ndz mar 04, 2007 11:54 pm

Re: Zbroimy się ... aż nadto?

sob sie 08, 2009 2:22 pm

Po pierwsze, to nie masz pojęcia, ile wg. autorów naprawdę ważył miecz. A mity typu "15 funtów jak w mordę strzelił!" są na zachodzie całkiem popularne. Z moich wyliczeń wynika, że 20 obciążenia to 1kg (a nawet i 15) w przypadku choćby zbroi płytowej, która w rzeczywistości waży 23-28 kilo (sama płyta, bez tego, co pod spodem), a obciążenia ma (z kolczugą i skórznią włącznie) ledwie 395.
 
Awatar użytkownika
truppp
Użytkownik zaawansowany
Użytkownik zaawansowany
Posty: 64
Rejestracja: pn lip 06, 2009 10:25 am

Zbroimy się ... aż nadto?

sob sie 08, 2009 2:47 pm

Hm. W przypadku zbroi sprawa obciążenia dodatkowo się komplikuje - Warhammerowe "obciążenie" właściwie dla zbroi noszonej przez postać powinno być gdzieś tak o połowę mniejsze niż zbroi niesionej np. w plecaku na plecach (czy nie było czasem takiej zasady w 1ed?) - bo noszenie zbroi na sobie jest o wiele wygodniejsze.

Gdyby założyć, że podane w podręczniku obciążenie zbroi tyczy się właśnie takiego przypadku (zbroi w którą postać jest ubrana), nasze obliczenia o dziwo by się gdzieś tam spotykały - 1 kg zbroi noszonej na sobie to 20 pkt obciążenia, podczas gdy w przypadku tejże zbroi noszonej w worku na plecach, a także innych przedmiotów - 40 pkt.

Tak czy inaczej, takie obliczenia są mocno naciągane, szczególnie że podane wartości obciążenia są czasem sprzeczne z logiką nawet bez przeliczania ich na kilogramy.

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość