Zrodzony z fantastyki

  • 1
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
 
Awatar użytkownika
Kastor Krieg
Zespolony z forum
Zespolony z forum
Posty: 1310
Rejestracja: śr lut 18, 2009 1:59 am

śr kwie 08, 2009 11:27 am

wwwlovesyou masz w linku, zwróciłem uwagę, że może się "zużyć" (nie wiem jak działają dokładnie takie "hasła" na RPGNow i DtRPG) na coś, do czego nie potrzebujesz -10% (darmowy download). Byłoby szkoda, a tak możesz kupić sobie dodatki do Exalted albo nWoDu o 10% taniej :)

Widzę jednak, że ktoś pomyślał i chyba się nie zużywa, jeśli nie kupisz niczego per se (nie płacisz). Fajnie :)
 
Ramel

śr kwie 08, 2009 11:47 am

Ano!
 
Hajdamaka

śr kwie 08, 2009 6:33 pm

Dzieki Ramel!
Swoja droga - w tym momencie brak preimiery Exalted PL na Pyrkonie byl IMO fatalnym bledem Imaginatora. Czesc osob sciagnie sobie pdf i nie zakupi podrecznika. Oczywiscie nie wszyscy, ale ilosc potencjalnych nabywocw jeszcze sie zmniejszy. Szkoda, ale niestety tak to widze.
 
Awatar użytkownika
szelest
Fantastyczny dyskutant
Fantastyczny dyskutant
Posty: 1680
Rejestracja: sob lis 15, 2003 7:29 pm

śr kwie 08, 2009 6:38 pm

Moim zdaniem nie wpłynie to na sprzedaż. Exalted jest dość mocno skomplikowany mechanicznie, więc czytać i grać w polskiej wersji językowej będzie wiele prościej, łatwiej i przyjemniej.
 
Awatar użytkownika
Beamhit
Fantastyczny dyskutant
Fantastyczny dyskutant
Posty: 2359
Rejestracja: czw paź 09, 2003 8:22 pm

śr kwie 08, 2009 8:11 pm

Miło, że White-Wolf'a stać od czasu do czasu na taki gest. Pamiętam, że na któreś Halloween rozdawali na drivethrurpg podstawkę do NWOD'a.

Z mojej strony - zachęcam do ściągania.
 
Hajdamaka

śr kwie 15, 2009 9:36 pm

Mija wlasnie pierwsza polowa kwietnia - czy cos wiadomo o Exalted? Zalezy mi bardzo na jasnej odpowiedzi, gdyz mam na oku promocje w Rebelu i nie wiem czy dalej trzymac kase przeznaczona na Exalted.
 
Awatar użytkownika
Krakonman
Zespolony z forum
Zespolony z forum
Posty: 653
Rejestracja: pt gru 12, 2003 9:14 am

sob kwie 25, 2009 9:54 am

Widział już ktoś w Empiku? Miesiąc się kończy.
 
Awatar użytkownika
sheol
Użytkownik zaawansowany
Użytkownik zaawansowany
Posty: 58
Rejestracja: czw paź 05, 2006 2:01 pm

pn kwie 27, 2009 8:00 am

Nie widziałem - byłem w nim wczoraj :).
 
Awatar użytkownika
Kastor Krieg
Zespolony z forum
Zespolony z forum
Posty: 1310
Rejestracja: śr lut 18, 2009 1:59 am

pn kwie 27, 2009 8:31 am

@Krakonman
Ponieważ to podobno Empik robi opóźnienia, to nie masz co na razie szukać. Pamiętam jak Empik dzielnie wprowadzał Świat Mroku na półki. Od przekazania podręczników przez ISA zabrało mu to jakieś trzy miesiące i podobno, jak na nich, to i tak niezły wynik był :razz:
 
Awatar użytkownika
sheol
Użytkownik zaawansowany
Użytkownik zaawansowany
Posty: 58
Rejestracja: czw paź 05, 2006 2:01 pm

pn kwie 27, 2009 12:58 pm

A insze źródła dystrybucji np: Rebel czy inne sklep[y internetowe. Orientujesz sie może Kastorze czemu w tych miejscach nie ma podręczników. Dlaczego np. nie było przedsprzedaży, sklep internetowy na stronie wydawnictwa nie działa ?
 
Awatar użytkownika
Kastor Krieg
Zespolony z forum
Zespolony z forum
Posty: 1310
Rejestracja: śr lut 18, 2009 1:59 am

pn kwie 27, 2009 1:26 pm

Sklep wydawnictwa to z tego co wiem kwestia techniczna i wdrożenia go przez admina (Q coś takiego na forum mówił). Sprzedaż w Rebelu, u Imaginatora, oraz wszędzie indziej, ma się zacząć jednak dopiero po tym, jak Empik zacznie sprzedawać u siebie. Ma tak być, w/g wypowiedzi Q na forum, dlatego, że to Empik jest najpoważniejszym (chyba tylko w znaczeniu "największym i biorącym największą partię" :roll:) partnerem Imaginatora i tak mają skonstruowaną chyba umowę.

Krótko mówiąc "blame Cana...", znaczy się "blame Empik" ;)
 
Awatar użytkownika
sheol
Użytkownik zaawansowany
Użytkownik zaawansowany
Posty: 58
Rejestracja: czw paź 05, 2006 2:01 pm

wt maja 12, 2009 9:25 am

Dzięki Kastor za odpowiedź.

Zastanawiam się dlaczego tylko Ty to robisz nie szef Imaginatora.
Ba szef z rzadka odpowiada na forum ogólnym wydawnictwa.

Więc chyba wszystko było by ok gdyby sam Q wyjasnił skąd obsuwy. A tak wygląda jakby Imaginator miał wydawana przez siebie grę w d....e.
 
Awatar użytkownika
Kastor Krieg
Zespolony z forum
Zespolony z forum
Posty: 1310
Rejestracja: śr lut 18, 2009 1:59 am

wt maja 12, 2009 10:09 am

Wiesz, nie ma dobrego wyjścia w takiej sytuacji. Jeśli wszystko będzie jak na talerzu wiadome, to będzie że jest wina Imaginatora, cokolwiek by się nie stało będzie lincz. Jak się nic nie dowiadujemy, to jest, że Imaginator ma nas w rewersie. Normalną polityką firm jest nie mówienie ani słowa o tym, co się dzieje za ich bramą. To nie jest oznaka "mania w de". Nie ma się co wystawiać na nerdrage, wiem z doświadczenia :razz:

Parę dni temu usłyszałem od Q, że możliwe, że Exalted będzie wprowadzany do pozostałych sieci dystrybucji jeszcze zanim Empik się upora, że Imaginator nie będzie na nich dłużej już czekał. Być może, z zaskoczenia, całą Polska nam zaraz zakwitnie Exaltem :)
 
Hajdamaka

wt maja 12, 2009 10:50 am

Genialna taktyka nie ma co... bez zadnej reklamy, bez informacji, nagle Polska zostanie zalana Exaltem... suuuuuper, tylko wtedy to moga mnie cmoknac, bo akurat kase przeznaczylem juz na co innego.

Gdyby Q powiedzial co i jak to mysle, ze 3/4 ludzi by zrozumialo, a tylko pieniacze urzadziliby symboliczny lincz. A tak 4/4 ludzi uwaza, ze Imaginator ma oczekujacych w d....

I od kiedy Kastor wydawnictwa nie mowia nic o tym co za brama? Wiekszosc ksiazek zapowiadanych na Polterze wychodzi dokladnie w dniu zapowiedzianej premiery. Chyba, ze wg Ciebie wydawnictwa RPG sa ponad innymi.

I wybacz Kastor, ale co znasz z doswiadczenia? Bo nie powiesz mi, ze uwazasz, ze ISA nie miala i nie ma oczekujacych na polskiego WoDa w powazaniu... hej, powiesz? :shock:
 
Awatar użytkownika
Kastor Krieg
Zespolony z forum
Zespolony z forum
Posty: 1310
Rejestracja: śr lut 18, 2009 1:59 am

wt maja 12, 2009 11:35 am

Gdyby Q powiedzial co i jak to mysle, ze 3/4 ludzi by zrozumialo, a tylko pieniacze urzadziliby symboliczny lincz. A tak 4/4 ludzi uwaza, ze Imaginator ma oczekujacych w d...


Hajdamako, gdybyś mógł przestać się wypowiadać w imieniu innych, byłbym wdzięczny. Ja nie uważam, wielu moich znajomych nie uważa. I jakoś nie wierzę, żebyśmy byli jedyni na świecie. To trochę jednak psuje rachunki, nieprawdaż?

Różnica pomiędzy mną, a zwykłym userem od żachnięć na forum, polega na tym, że ja znam realia procesu wydawniczego, a on nie. Ja wiem i rozumiem, że jest sporo rzeczy niezależnych od wydawcy i czasem lepiej faktycznie milczeć, a user uważa, że wydawca ma go w de.

I od kiedy Kastor wydawnictwa nie mowia nic o tym co za brama?


Wymień proszę polskie wydawnictwa erpegowe, które mówią głosem własnych pracowników etatowych o tym, co się w firmie dzieje. Bo jakbym z ISA nie "wynosił" informacji, czyli po prostu nie miał przyzwolenia, by mówić otwarcie, to nikt tam się by nie pofatygował do tego, żeby fanom piknąć coś słowem. A teraz outsourcerów obłożyli NDA i nikt już nic nie wie np. o takim Wampirze, np. jaki słowniczek do niego poszedł.

Robi to Portal i ślizga się na tym jak Zabłocki na mydle. Wygadania się z RPO pewnie jeszcze nie mogą sobie wybaczyć, choć już pewnie dawno wiadomo, że systemu nie będzie. Obsuwy są, flejmy są sławetne i Trzewika czasem też szlag trafia. Jakby milczeli całkiem, też byłoby, że mają w de. Zresztą, i tak jest. Więc co za różnica?

Wiekszosc ksiazek zapowiadanych na Polterze wychodzi dokladnie w dniu zapowiedzianej premiery. Chyba, ze wg Ciebie wydawnictwa RPG sa ponad innymi.


Ale co to znaczy "ponad innymi"? Pod względem trudności przygotowania tekstu do postaci finalnej? Na pewno.

Uważasz, że jak się odbywa wydawanie beletrystyki? Dają sobie termin z zapasem kilku miesięcy i milczą o procesie wydawniczym oraz wewnętrznych opóźnieniach. W Polsce przy erpegach praktycznie nikt tego nie robi (Copernicus chyba ma politykę milczenia i wydawania z zapasem czasu), albo nic nie wiadomo, albo wiadomo o wszystkich problemach, a premiery deklaruje się bez większego zapasu, nader optymistycznie. Tudzież, nie deklaruje się w ogóle, tylko ktoś sobie spekuluje, uczestnicy projektu, pracownicy wydawnictwa.

Widziałeś oficjalne zapowiedzi podręczników do nWoDu od ISA wcześniej niż dwa tygodnie przed przedsprzedażą? Ale i tak wszyscy od zawsze piszczeli o "strasznych obsuwach". Ludzie strasznie łatwo przechodzą z rozumienia "jak się nic nie zwali, to będzie w stadium składu za dwa miechy, a druk potrwa miesiąc" do "będzie za trzy miesiące, na pewno".

Rozumiem siłę myślenia życzeniowomagicznego, ale ponownie - jeśli ktoś nie zna realiów i naiwnie zakłada, że zwalenie się miliona rzeczy po drodze to NA PEWNO zła wola / brak profesjonalizmu wydawcy albo członków projektu, to... cóż.

I wybacz Kastor, ale co znasz z doswiadczenia? Bo nie powiesz mi, ze uwazasz, ze ISA nie miala i nie ma oczekujacych na polskiego WoDa w powazaniu... hej, powiesz? :shock:


Co znam z doświadczenia? Przejdź się po starym forum przekładu i zbierz geekrage na szufelkę. Uzbierasz całą wywrotkę moim zdaniem, to znam z doświadczenia. Ludziom nie dogodzisz, wyjdziesz do nich to cię zjedzą, będziesz siedział za bramą to staną z widłami i pochodniami i będą cię wywoływać.

Myślisz, że gdyby któryś z naszych WoDowych następców nieopatrznie pojawił się na Polterze, to nie zostałby zlinczowany za to, że dostali projekt w październiku, mamy połowę maja i jeszcze nie ma Wampira, choć miało to zająć trzy miesiące od zera do druku?
 
Awatar użytkownika
ajfel
Stały bywalec
Stały bywalec
Posty: 333
Rejestracja: czw kwie 01, 2004 9:26 am

wt maja 12, 2009 12:03 pm

W jednym Kastorze masz rację: jak ktoś ma karmić ludzi wyimaginowanymi terminami i nie dotrzymywać obietnic - to lepiej niech nie wypowiada się wcale.

Z Imaginatorem problem polega na tym, że naobiecywano już nam bardzo wiele.

Ludziom nie dogodzisz, wyjdziesz do nich to cię zjedzą, będziesz siedział za bramą to staną z widłami i pochodniami i będą cię wywoływać.

Pitu pitu. Jak masz obiecywać ludziom gruszki na wierzbie, to faktycznie siedź cicho za bramą - i nikt się tobą interesował nie będzie. Jeśli jednak fefnaście razy naobiecywałeś cudów na kiju i zamilkłeś dopiero wtedy, gdy nikt już w twoje słowa już nie wierzy, to nie dziw się że ludzie są rozczarowani i rozgoryczeni.
 
Awatar użytkownika
Kot
Fantastyczny dyskutant
Fantastyczny dyskutant
Posty: 2551
Rejestracja: wt lut 03, 2004 11:20 am

wt maja 12, 2009 1:13 pm

ajfel pisze:
Pitu pitu. Jak masz obiecywać ludziom gruszki na wierzbie, to faktycznie siedź cicho za bramą - i nikt się tobą interesował nie będzie. Jeśli jednak fefnaście razy naobiecywałeś cudów na kiju i zamilkłeś dopiero wtedy, gdy nikt już w twoje słowa już nie wierzy, to nie dziw się że ludzie są rozczarowani i rozgoryczeni.

Miauk, Ajfel. +Dużo.
 
Awatar użytkownika
Zel
Użytkownik zaawansowany
Użytkownik zaawansowany
Posty: 73
Rejestracja: sob maja 26, 2007 5:29 pm

wt maja 12, 2009 2:58 pm

Ja osobiście wolałbym sytuację, w którym wydawnictwa podają termin z jakimśtam rozsądnym zapasem, ale potem się z tych terminów wywiązują.
Podejrzewam, że sporo ludzi od tego, kiedy ma wyjść wersja polska uzależnia to, czy czekać na nią czy nabyć oryginał. Jeśli się słyszy, że za 2 miesiące będzie już po polsku, to można sobie powiedzieć 'warto poczekać'. Jak po pół roku wciąż nie ma, człowieka trafia szlag.

A jak się coś obsuwa - oficjalnie o tym napisać i przeprosić. Tym bardziej, że w kwestii Exalted nie mamy do czynienia z sytuacją, że ktoś sobie pokątnie powiedział 'no, może na za dwa miesiące zdążymy' tylko o oficjalnych informacjach na stronie wydawnictwa, które informują chociażby o premierze na Pyrkonie.

Ogólnie ja rozumiem, że coś się w procesie wydawniczym może spieprzyć. Ale w związku z tym raz, że warto wziąć na to poprawkę, a dwa - być fair wobec klienta i wyjaśnić sprawę.
Troszkę profesjonalizmu w tym wszystkim...
 
Awatar użytkownika
Siman
Stały bywalec
Stały bywalec
Posty: 400
Rejestracja: wt lis 16, 2004 3:34 pm

wt maja 12, 2009 8:24 pm

Ja osobiście wolałbym sytuację, w którym wydawnictwa podają termin z jakimśtam rozsądnym zapasem, ale potem się z tych terminów wywiązują.


No to co powiesz na to: Furiath w połowie roku 2006 zapowiedział, że wyda Klanarchię w 2008 roku. Miał wtedy zrobioną mechanikę (bez betatestów) i napisany prawie cały podręcznik. I mimo to dał sobie 2 i pół roku. To było, przyznasz, z wielkim zapasem.

A tymczasem mamy połowę roku 2009, a Klanarchia jeszcze nie trafiła do drukarni (choć jest o krok od tego, daj Boże). I to wcale nie dlatego, że ktoś sobie w połowie drogi sprawę olał - prace trwają od tamtej pory nieprzerwanie.

To chyba dosadnie tłumaczy realia pracy twórcy RPG w polskiej rzeczywistości.
 
Hajdamaka

wt maja 12, 2009 8:29 pm

Tylko Furiath wlazl na forum i wyjasnil :)
 
Awatar użytkownika
Zel
Użytkownik zaawansowany
Użytkownik zaawansowany
Posty: 73
Rejestracja: sob maja 26, 2007 5:29 pm

wt maja 12, 2009 11:56 pm

Siman pisze:
(...)
To chyba dosadnie tłumaczy realia pracy twórcy RPG w polskiej rzeczywistości.

Jak dla mnie, nie tłumaczy to szczególnie wiele, jeśli mam być szczery.
Po pierwsze dlatego, że proces pisania rpg'a to coś troszkę innego niż tłumaczenie wydanego już i dostępnego od jakiegoś czasu na rynku produktu. Po drugie dlatego, że do tej konkretnej sytuacji trudno mi się jakoś szerzej ustosunkować - nigdy nie byłem zbytnio zainteresowany Klanarchią, toteż nie mam pojęcia, skąd u nich się wzięły te terminy. Fajnie natomiast - jak pisze Hajdamaka - że niezależnie od tego, co się stało, potraktowali swoich potencjalnych klientów poważnie i wyjaśnili kwestię.
Po trzecie zaś i chyba najważniejsze - pojedynczy przykład nie jest dowodem, że się nie da.

Tak w zasadzie nawet stwierdzenie, że wszystkie polskie wydawnictwa tak działają nie jest. Przykre to trochę, ale moim zdaniem brakuje na naszym rynku profesjonalnego wydawnictwa rpg'owego. Po części to pewnie wina tego, że jednak nasz rynek gier fabularnych jest znacznie mniejszy niż choćby w stanach; ale odnoszę wrażenie, że polskie wydawnictwa znacznie bardziej lecą sobie w kulki z klientem niż choćby WW.

Swego czasu Rebel poszedł krok na przód z profesjonalizmem w kwestii sprzedaży rpg'ów; miło by było, jakby jakieś wydawnictwo wreszcie też podniosło poprzeczkę i zaczęło wyznaczać takie standardy dla innych.
 
Awatar użytkownika
Siman
Stały bywalec
Stały bywalec
Posty: 400
Rejestracja: wt lis 16, 2004 3:34 pm

śr maja 13, 2009 12:09 am

Hajdamaka pisze:
Tylko Furiath wlazl na forum i wyjasnil :)


I to mu się chwali. Nie mówię, że tłumaczenie sytuacji jest złe, bo jak najbardziej je popieram i podejście Furiatha uważam za najrozsądniejsze na erpegowym ryneczku spośród wszystkich, z jakimi się spotkałem. Pytanie do Kastora tu paść powinno - a co z przypadkiem Klanarchii? Czy gdziekolwiek pluł ktoś jadem za te obsuwy? Nie mam na myśli standardowych (i nie podszytych złością) marudzeń w stylu "a ja bym już zagrał, wydajcie to wreszcie", tylko konkretnego krzykactwa w stronę Furiatha lub CopCorp, po tym jak ten pierwszy przyszedł i wyjaśnił?

Po pierwsze dlatego, że proces pisania rpg'a to coś troszkę innego niż tłumaczenie wydanego już i dostępnego od jakiegoś czasu na rynku produktu.

Ale system przetestowany, napisany i gotowy był na początku zeszłego roku! W styczniu pisałem podsumowanie betatestów, potem w podręczniku zmieniły się już tylko detale, nie mające raczej wpływu na proces wydawniczy. A ten proces trwa już prawie półtora roku! I zawiera dokładnie te same elementy, co przy tłumaczeniu: skład, DTP, redakcję, korektę, druk i dystrybucję (i pewnie kilkadziesiąt innych, mniejszych rzeczy, o których nawet się nie mówi, a są na głowie wydawcy).
 
Awatar użytkownika
Zel
Użytkownik zaawansowany
Użytkownik zaawansowany
Posty: 73
Rejestracja: sob maja 26, 2007 5:29 pm

śr maja 13, 2009 12:12 am

Siman pisze:
Ale system przetestowany, napisany i gotowy był na początku zeszłego roku! W styczniu pisałem podsumowanie betatestów, potem w podręczniku zmieniły się już tylko detale, nie mające raczej wpływu na proces wydawniczy. A ten proces trwa już prawie półtora roku! I zawiera dokładnie te same elementy, co przy tłumaczeniu: skład, DTP, redakcję, korektę, druk i dystrybucję (i pewnie kilkadziesiąt innych, mniejszych rzeczy, o których nawet się nie mówi, a są na głowie wydawcy).

To tak całkiem poważnie spytam - skąd to się bierze? W sensie, czemu np. książkę idzie wydać szybko a rpg'a nie? (nie mówię tu o procesie tłumaczenia i tego wszystkiego, tylko właśnie już od momentu, kiedy wszystko jest niby gotowe).
Opcjonalnie, skąd to się bierze, że w USA potrafią? :P

Od razu wyjaśniam, że nie pytam złośliwie, tylko serio mnie ciekawi, co sprawia, że u nas tak się dzieje.
 
Hajdamaka

śr maja 13, 2009 12:21 am

O, dokladnie. Czym proces "juz-wlasnie-wydawniczy" rozni sie pomiedzy ksiazkami a RPGami.

To chyba pytanie do Kastora glownie :)
 
Awatar użytkownika
Kastor Krieg
Zespolony z forum
Zespolony z forum
Posty: 1310
Rejestracja: śr lut 18, 2009 1:59 am

śr maja 13, 2009 2:03 am

Czym proces "juz-wlasnie-wydawniczy" rozni sie pomiedzy ksiazkami a RPGami.


Po powyższych postach nie do końca kumam o który zakres procesu niby już tylko wydawniczego wam chodzi. To wszystko, co Siman wymienił, jest częścią procesu wydawniczego.

Potencjalne dodatkowe opóźnienia w przypadku erpega to:

* Negocjowanie licencji od wydawcy orgyinalnego (ISA w przypadku nWoDu zabrało to dwa lata)

* Rekrutacja z nieistniejącego formalnie bardzo wąskiego grona specjalistów - zbiór osób zdolnych przekładać i redagować RPG zawiera się w zbiorze osób mogących robić to z beletrystyką, jest jednak jego bardzo niewielką częścią; chodzi o tych spośród dobrych tłumaczy i redaktorów, którzy nie tylko są erpegowcami, ale również znają od podszewki system, który ma być przełożony i jego specyfikę;

* Drastycznie większe pole do znaczących i utrudniających odbiór (obniżających jakość produktu) omyłek w tekście, co wymusza więcej faz korekty; jedną korektę poprawnościową wykonuje się po redakcji językowej, lub wraz z nią, a jeszcze przed składem, potem robi się korektę merytoryczną. Tekst idzie do składu, po nim dokonuje się korekty technicznej, sprawdzającej jakość składu i rozbieżności pomiędzy tekstem przekładu oraz formą oryginału, a produktem składu. Na koniec zaś wykonuje się jedno- lub dwukrotny niezależny od tłumacza proofreading, weryfikujący jakość pracy we wszystkich poprzednich fazach obróbki tekstu; podczas proofreadingu dokonuje się też ostatecznych konsultacji merytorycznych.

* Specyfika druku; podręczniki do RPG bardzo często nie trzymają europejskich standardów papieru i formatowania. Wydawcy mają swoje konkretne wymagania, np. White Wolf żąda wykorzystania w druku "trademarkowych" farb zakupionych u wydawnictwa (burgundu w Requiem, sepii w Forsaken, złotego w Awakening, etc.); druk w nietypowym formacie (częstokroć amerykańskim B4/B4+) oraz na nietypowym dla książek papierze, charakterystycznym raczej dla albumów (kredowanym), w twardej, szytej i klejonej jednocześnie oprawie, z wykorzystaniem niestandardowych technik druku (popularne ostatnio wypukłości, podwójne foliowania, etc.) i inne tego rodzaju zabiegi wydłużają znacznie czas produkcji podręcznika, zwiększają koszt tejże, a także dają drukarni szerokie pole do popełnienia błędów i konieczności ponawiania całego procesu.

Wydrukować erpega to nie to samo, co wydrukować standardowego paperbacka, zapewniam.

* Dystrybucja wreszcie, to kolejny cyrk - promocja, przedsprzedaż, wąskie kanały dystrybucji (to przecież nie trafi do każdej księgarni, tylko zapewne do Empików i sklepów internetowych typu Rebela), a mikroskopijne w porównaniu z beletrystyką nakłady również nie ułatwiają sprawy. Do tego dochodzi tu kolejna, po drukarni, szansa na to, że firmy z zewnątrz wydawnictwa czegoś nie dotrzymają, albo nie dopilnują i wcina się fafnaste miesięczne opóźnienie.


To tylko niektóre z czynników, te które jestem w stanie wymienić ad hoc, nie będąc de facto wydawcą niczego, a jedynie wydawców obserwując. Jestem przekonany, że wydawcy mogą przytaczać jeszcze hordy innych okazji do opóźnień (np. to, że wydawca oryginału raczy nie dostarczyć czcionek CE, więc polska firma musi czekać aż dział DTP zrobi swoje, co było udziałem obu polskich firm współpracujących z White Wolfem).
 
Awatar użytkownika
Zel
Użytkownik zaawansowany
Użytkownik zaawansowany
Posty: 73
Rejestracja: sob maja 26, 2007 5:29 pm

śr maja 13, 2009 2:37 am

Kastor Krieg pisze:
Po powyższych postach nie do końca kumam o który zakres procesu niby już tylko wydawniczego wam chodzi. To wszystko, co Siman wymienił, jest częścią procesu wydawniczego.


Mnie osobiście temat zaciekawił odnośnie tej sytuacji:
Siman pisze:
Ale system przetestowany, napisany i gotowy był na początku zeszłego roku! W styczniu pisałem podsumowanie betatestów, potem w podręczniku zmieniły się już tylko detale, nie mające raczej wpływu na proces wydawniczy.


Bo przyznam szczerze, że totalnie nie wiem, skąd mogła się wziąć taka obsuwa.
Odpadają raczej kwestie wszelkiego negocjowania licencji, tłumaczeń, konieczności zachowania formatu czy specjalnego koloru... no ogólnie odpada co najmniej ze 2/3 wymienionych przez Kastora czynników. A i tak półtora roku...


A odnośnie jeszcze samego Exalted, to wydaje mi się, że jednak część obsuw nawet związanych właśnie z dogadywaniem się z WW powinno się dać przewidzieć i uniknąć. Zakładam, że w wydawnictwach pracują ludzie się na tym znając - a co za tym idzie, praktycznie na pewno da się odpowiednie rzeczy zawrzeć w umowach ("do dnia xxx wydawnictwo WW jest zobowiązane dostarczyć czcionki/farby/materiały dodatkowe dla tłumaczy/whatever; w przeciwnym wypadku będzie to skutkowało karą umowną (...)").
Jasne, w tak długim i skomplikowanym procesie zawsze coś się po drodze spieprzy. Sęk w tym, żeby z jednej strony - zabezpieczyć się zawczasu przed większością przewidywalnych obsuw (bo życie i tak zaskoczy jakimiś nieprzewidzianymi), a na te, na które się nie wpadło zostawić sobie ze 2-3 miesiące (czy ile tam miesięcy w tego typu procesie jest optymalne -> nie mam danych, żeby to oceniać), co by nie czarować klienta bardzo hurraoptymistycznymi terminami podawanymi jako pewnik.
A jak coś nie wyjdzie, to powstałe zamieszanie i obsuwy wyjaśnić.
 
Awatar użytkownika
Chavez
Dreamer
Dreamer
Posty: 3529
Rejestracja: ndz lis 13, 2005 3:42 pm

śr maja 13, 2009 7:43 am

Zel pisze:
Bo przyznam szczerze, że totalnie nie wiem, skąd mogła się wziąć taka obsuwa.

Strzelam:
- sklad zajal wiecej niz przewidywano. Jest duzo grafik, duzo pierdolek, ktore zjadly mase czasu.
- copcorp - nie wydaje wfrp (wiadomo, problemy z ffg), wiec srednio mu sie pali zeby 'wtopic' kase w podrecznk, ktory ma ponad 400 stron i nie wiadomo jak sie sprzeda.
- korekty. Podejrzewam, ze wyszlo wiecej stron niz Furiath zakladal ;)

Co do Exalted - jak zapwiedzieli, bylem srednio zainteresowany. Jednak mowie - kupie, a co, moze bedzie fajne. Ale to bylo szmat czasu temu. Teraz juz mi nie zalezy ;)
 
Awatar użytkownika
Beamhit
Fantastyczny dyskutant
Fantastyczny dyskutant
Posty: 2359
Rejestracja: czw paź 09, 2003 8:22 pm

śr maja 13, 2009 8:53 am

Zel pisze:
Opcjonalnie, skąd to się bierze, że w USA potrafią?


Ale o to chodzi, że też nie potrafią. By nie szukać daleko - FFG i Anima. Ile im zeszło? 5 lat? A na Tenra Bansho Zero czekam może już z 4 lata :P
 
Hajdamaka

śr maja 13, 2009 11:06 am

* Negocjowanie licencji od wydawcy orgyinalnego (ISA w przypadku nWoDu zabrało to dwa lata)


Nooo.... ale to chyba sie robi zanim poda sie jakakolwiek date czy chocby info o planach wydania?
Pomijam problemy CopCorpu z FFG bo to wyjatkowa sytuacja.

* Rekrutacja z nieistniejącego formalnie bardzo wąskiego grona specjalistów - zbiór osób zdolnych przekładać i redagować RPG zawiera się w zbiorze osób mogących robić to z beletrystyką, jest jednak jego bardzo niewielką częścią; chodzi o tych spośród dobrych tłumaczy i redaktorów, którzy nie tylko są erpegowcami, ale również znają od podszewki system, który ma być przełożony i jego specyfikę;


Jak wyzej

* Drastycznie większe pole do znaczących i utrudniających odbiór (obniżających jakość produktu) omyłek w tekście, co wymusza więcej faz korekty; jedną korektę poprawnościową wykonuje się po redakcji językowej, lub wraz z nią, a jeszcze przed składem, potem robi się korektę merytoryczną. Tekst idzie do składu, po nim dokonuje się korekty technicznej, sprawdzającej jakość składu i rozbieżności pomiędzy tekstem przekładu oraz formą oryginału, a produktem składu. Na koniec zaś wykonuje się jedno- lub dwukrotny niezależny od tłumacza proofreading, weryfikujący jakość pracy we wszystkich poprzednich fazach obróbki tekstu; podczas proofreadingu dokonuje się też ostatecznych konsultacji merytorycznych.


Moze, ale z drugiej strony wiekszosc RPGow ma duzo mniej tekstu niz przecietna ksiazka. W RPG przewaznie jest duzo wieksza czcionka oraz masa ilustracji - format i ilosc stron nie zmieniaja sprawy. Chyba. Popraw mnie jezeli sie grubo myle.


* Specyfika druku; podręczniki do RPG bardzo często nie trzymają europejskich standardów papieru i formatowania. Wydawcy mają swoje konkretne wymagania, np. White Wolf żąda wykorzystania w druku "trademarkowych" farb zakupionych u wydawnictwa (burgundu w Requiem, sepii w Forsaken, złotego w Awakening, etc.); druk w nietypowym formacie (częstokroć amerykańskim B4/B4+) oraz na nietypowym dla książek papierze, charakterystycznym raczej dla albumów (kredowanym), w twardej, szytej i klejonej jednocześnie oprawie, z wykorzystaniem niestandardowych technik druku (popularne ostatnio wypukłości, podwójne foliowania, etc.) i inne tego rodzaju zabiegi wydłużają znacznie czas produkcji podręcznika, zwiększają koszt tejże, a także dają drukarni szerokie pole do popełnienia błędów i konieczności ponawiania całego procesu.


Czyli mowiac krotko - RPG sa na tyle wyjatkowe, ze zaskoczyly drukarnie w Polsce?

* Dystrybucja wreszcie, to kolejny cyrk - promocja, przedsprzedaż, wąskie kanały dystrybucji (to przecież nie trafi do każdej księgarni, tylko zapewne do Empików i sklepów internetowych typu Rebela), a mikroskopijne w porównaniu z beletrystyką nakłady również nie ułatwiają sprawy. Do tego dochodzi tu kolejna, po drukarni, szansa na to, że firmy z zewnątrz wydawnictwa czegoś nie dotrzymają, albo nie dopilnują i wcina się fafnaste miesięczne opóźnienie.


No tak, to jes rzeczywiscie problemem. Co prawda nie bardzo rozumiem dlaczego nie mozna wtedy produktu puscic w zawezonej dystrybucji (jak dystrybutor sie wyrabia to plus dla niego i niech ma chwilowa wylacznosc).
 
Awatar użytkownika
Rag
Częsty bywalec
Częsty bywalec
Posty: 242
Rejestracja: wt mar 06, 2007 10:23 am

czw maja 14, 2009 9:00 pm

Odbiegając od tematu wydawania, opóźnień i całego tego boring stuff widzieliście może koreańską manhwę ID? ;)
Główny bohater jest świetnym przykładem pakernego exalta.

Pozdrawiam
Rag
Ostatnio zmieniony czw maja 14, 2009 10:21 pm przez Rag, łącznie zmieniany 1 raz.
  • 1
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości