Zrodzony z fantastyki

 
Awatar użytkownika
Namrasit
Fantastyczny dyskutant
Fantastyczny dyskutant
Posty: 2089
Rejestracja: ndz maja 21, 2006 11:12 pm

Transformers 2

pt cze 26, 2009 10:22 pm

No właśnie jestem świeżo po filmie i powiem wam tak, jak sobie obejrzycie trailera to wam wystarczy :).
Ogólnie film słaby. Jedynie efekty i muzyka trzymaja poziom, choć i tak nie ratują koncówki, która jest tak biednie nuda ze ło.
Fabuła to jakas czysta porażka, a niedorzeczne sytuacje gonią jedna drugą (np, na świecie jest tylko armia USA, a do supermega strzeżonego sejfu można dojść przez szyb wentylacyjny).
Sceny walki, choć fajne, są tak dynamiczne i przesycone szczegółami, że bardzo szybko można się w nich pogubić, a wtedy czeka się już tylko na rozstrzygnięcie.

Moja ocena 3+.
 
ja-jaszczur
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 21
Rejestracja: ndz gru 02, 2007 2:41 pm

pt cze 26, 2009 11:09 pm

Ja z kolei mam mieszane uczucia. Raczej na plus, choć... 15 minut krótszy, mniej transformerów - jakoś za duzo ich było. Zawieść się nie zawiodłem, choć oczekiwałem czegoś bardziej wyważonego.

co do niedorzecznych sytuacji - kurczę, Stary, to film w którym wielkie roboty zmieniają się w samochody. Logiki od niego akurat nie wymagam.

Dałbym 4/6
 
Awatar użytkownika
Namrasit
Fantastyczny dyskutant
Fantastyczny dyskutant
Posty: 2089
Rejestracja: ndz maja 21, 2006 11:12 pm

pt cze 26, 2009 11:49 pm

Nie wymagam logiki w dziedzinie transformersów, akurat u nich jest ok. Gorzej jest ze światem realnym, w nim brak logiki trochę razi. Gość włażący na niszconą piramidę wprost pod lawonę kamieni? Miał przeciez jeszcze trzy, o wiele bezpieczniejsze sciany. To że bohaterowie na luzie biegna 5km przez pustynię (to ze w ogóle biegna, maja pod ręką transformery to juz jest bezsens) i nawet się nie spocą, nie mówiąc o zmęczeniu. I wiele, wiele innych.

O ile sama strona s-f jest okej, to niby "realistyczne" tło już ssie. A to nie wpływa zbyt dobrze na oglądanie.
 
Awatar użytkownika
Dr_Greenthumb
Częsty bywalec
Częsty bywalec
Posty: 231
Rejestracja: śr mar 21, 2007 4:26 pm

sob cze 27, 2009 10:57 pm

Oglądałem w czwartek i mi się podobało. Efekty audio-wizualne (podobnie jak w pierwszej części) będą dla mnie nowym punktem odniesienia przy ocenie innych filmów tego typu. Aktorstwo, fabuła, dialogi i inne takie duperele - bądźmy szczerzy, kto oczekuje wysokiego poziomu tych elementów w Transformersach? ;p Choć mimo wszystko imho było zabawnie i (poza kilkoma typowo lipnie-holywoodzkimi scenami) względnie całkiem nieźle. Choć kilka ujęć faktycznie było zbyt chaotycznych, żeby móc zakumać o co cho i kto komu klepie maskę.

I odstawcie na bok logikę, bo ta w ogóle nie ima się tematyki tego filmu. Równie dobrze można zarzucić Terminatorowi całą ideę Skynetu, bo wszyscy wiedzą że polscy hakerzy sprowadziliby go do roli pogodynki i wrzucili na torrenta zanim zostałby w ogóle podłączony do sieci ;p
 
Awatar użytkownika
Deckard
Fantastyczny dyskutant
Fantastyczny dyskutant
Posty: 2097
Rejestracja: wt wrz 20, 2005 9:50 pm

ndz cze 28, 2009 12:51 am

Namrasit, jak chcesz wchodzić we flejm z każdym, kto dobrze bawił się w kinie to wybacz, ale we mnie rozmówcy nie znajdziesz.

Zanim rozpoczął się seans, puszczono zwiastun 2012 - nie sądziłem, że jakiś film może być bardziej widowiskowy, niż produkcja Emmericha. My fault ;)
 
Awatar użytkownika
Gieferg
Zespolony z forum
Zespolony z forum
Posty: 524
Rejestracja: czw gru 02, 2004 1:43 am

ndz cze 28, 2009 12:41 pm

Po pierwszej połowie filmu miałem wrażenie że zje on jedynkę na śniadanie, po drugiej połowie stwierdziłem że jednak nie. Końcowa bitwa mnie rozczarowała, pokazywano w niej zdecydowanie za dużo strzelających żołnierzy a TFy gdzies tam w tle się pojawiały. [spoiler]Starcie Optimusa z Fallenem w porównaniu z Forest Battle wypadło bidnie, a odstrzelenie Devastatora z jakiegoś z kapelusza wyjętego działka też za fajne nie było.[/spoiler] To sprawiło, że zalet, którymi film jedynke przewyższał zostały zniwelowane i ocena obniżona do tego samego poziomu - czyli 8/10 - bo mimo wszystko film mi się bardzo podobał i DVD kupię jak tylko się pojawi.

Krótkie zestawienie plusów i minusów:

+ akcja w Szanghaju
+ Forest Battle (najlepsza scena w całym filmie)
+ starcia słowne Megsa i Starscreama
+ humor, nie ma co, film jest niezłą komedią
+ Soundwave mimo że bez robot-mode był taki jaki być powinien

- [spoiler]zalatujący na kilometr Star Warsami stosunek Fallena do Megsa (my apprentice itp) i[/spoiler] Fallen ogólnie który jest cieniarskim villainem
- [spoiler]o że mudflap nie zdechł w paszczy Devastatora - byłby przynajmniej jeden konkretny zgon i jedna postać do opłakiwania[/spoiler]
- zmarnowanie Devastatora i jego[spoiler] stalowe jaja[/spoiler]
- wspomniane problemy z finałową bitwa, która wypadła gorzej niż final battle w jedynce.
- chwilami humor, którego jednak mogło być trochę mniej :P
- bliźniaki
- Leo, którego było zdecydowanie za dużo
 
Awatar użytkownika
Malkav
Zespolony z forum
Zespolony z forum
Posty: 539
Rejestracja: wt lis 04, 2003 9:30 pm

ndz cze 28, 2009 1:34 pm

Fil niezły. Dobra rozrywka. Można wyłączyć mózg i posikać się ze szczęścia, zwłaszcza, jak się kiedyś bawiło oryginalnym Optimusem w dzieciństwie.
Mnie bardzo wkurzyła początkowa narracja. Nie wiem do czego była potrzebna. Wystarczyło zrobić odpowiedni montaż i parę komentarzy w dialogach.
Pomysł z NEST był całkiem niezły. Logiczny, prosty i pozwalający w sensowny sposób zostawić transformery na Ziemi. Szkoda, że żołnierzy było mało i jakoś tak byli bardziej narzędziem, niż bohaterami.
Za mało było też Ironhide i Ratcheta. Zupełnie zmarnowane postaci. No i jeszcze Sideways i Jolt, którzy byli, bo byli. Dobrze, że chociaż Arcee miałq jakąś rolę, szkoda, że zginęła i to w tak mało epicki sposób.
Wkurzający był ogólny tłok na ekranie. Skąd się wziął Grindor, wyglądający jak klon Blackouta? Dlaczego było trzech Mixmasterów, dwóch Longhaulów i jeszcze kilku Rampage'ów. BEZ SENSU. Nie lepiej było zrobić klony Starscreama i zrobić grupę Seekerów? Podobne koszty, a byłoby więcej frajdy.
Bez sensu był też Bonecrusher. Czy on przypadkiem nie zginął?

Wszelkie motywy seksualne były zbędne. Bez nich też było śmiesznie. Denerwująca była też praca kamery. Jak się Optimus transformował, myślałem, że pawia puszczę od tych obrotów kamerą. Aviomarin obowiązkowy!
Na plus natomiast należy zaliczyć Ravage'a. Był taki jak trza i wszystkich kosił. No i soundwave był i miał robot mode przecież, przez chwile, ale miał :)

Ogólnie film niezły. Dobra zabawa i w ogóle. Szkoda, że będzie trzecia część, bo co się da w niej pokazać? Unicrona?
 
Awatar użytkownika
Gieferg
Zespolony z forum
Zespolony z forum
Posty: 524
Rejestracja: czw gru 02, 2004 1:43 am

ndz cze 28, 2009 1:46 pm

No i jeszcze Sideways i Jolt, którzy byli, bo byli.


Sideways [spoiler]to za długo nie był, w formie robota może 2 sekundy zanim go Sideswipe załatwił[/spoiler], Jolt z kolei nawet czytałem że był dodatkiem "last minute", a w sumie szkoda, bo chętnie bym widział Jolta i Sideswipe w większej roli zamiast kretyńskich bliźniaków.

Dobrze, że chociaż Arcee miałq jakąś rolę

Tak? Jaką?

szkoda, że zginęła i to w tak mało epicki sposób

Nawet nie zauwazyłem kiedy. Może na DVD uda mi się to wyłapać oglądając klatka po klatce :)

Bez sensu był też Bonecrusher. Czy on przypadkiem nie zginął?
Było tylko widac jego alt mode - co za problem żeby inny con wziął taki sam alt mode?

Skąd się wziął Grindor, wyglądający jak klon Blackouta?

Minimalnie się róznił, a takie zabiegi w TF były od zawsze (patrz seekerzy których sam wspomniałeś). Co prawda wolałbym tam zamiast Grindora zobaczyć Barricade'a, ale lepszy Grindor niż miałby się pojawić klon Starscreama, który jako postać mimo wszystko ważniejsza powinien pozostać unikatowy.

Dlaczego było trzech Mixmasterów, dwóch Longhaulów i jeszcze kilku Rampage'ów


a) constructicony nie były jedynymi w swoim rodzaju conami, było po kilka z takimi samymi alt mode - możliwe, choć mi się nie podoba
b) częsci składowe devastatora mogły wcale nie yć odrębymi robotami - w sumie nie widac żeby się transformowały w coś innego niż w Devastatora właśnie - może to był po prostu jeden wielki robot zmieniający się w 6 pojadów? - to mi się również nie podoba, ale cóż zrobić...

No i soundwave był i miał robot mode przecież, przez chwile, ale miał


A kiedy niby?
 
Awatar użytkownika
Deckard
Fantastyczny dyskutant
Fantastyczny dyskutant
Posty: 2097
Rejestracja: wt wrz 20, 2005 9:50 pm

ndz cze 28, 2009 3:07 pm

Nożyczki reżyserskie to zabieg specjalny - zapewne do wersji rozszerzonej dvd oraz fundamenty do gry.

Zabawnie obserwować, jak wraz z wiekiem rośnie u mnie tolerancja na humor Baya - z jednej strony łykam Sama strofującego rodziców, z drugiej psy i Wheelie to piękna kpina z pajaców ze stu różnych agencji nadzoru nad treścią przekazu (i to łykam również).

Bliźniaki są lepsze, niż ten grubasek z jedynki - a że w filmie jedziemy po stereotypach to typowe dla Baya - zobaczcie na Bad Boys.

Na trójkę czekam równie niecierpliwie, co na dwójkę - zamiast klonów Starscreama mogliby wrzucić Frenzy`ego, Thunderbolta i Shockwave'a - choć w tym tempie przed seansem będę musial łykać środki uspokajające ;)

Reckę wrzuciłem gdzie indziej, ale na Bagnie jest linka.
 
Awatar użytkownika
Malkav
Zespolony z forum
Zespolony z forum
Posty: 539
Rejestracja: wt lis 04, 2003 9:30 pm

ndz cze 28, 2009 4:18 pm

Gieferg pisze:
Sideswipe

Ble! O Sidespwipe myślałem! Ale też się "nienagrał" chłopak, bo jak tu jeździć Corvettą po pustyni? :P
Tak? Jaką?

Jak na postać trzecioplanową to całkiem sporą. Dwa razy się odezwała i nie była dopchana na siłe.
Gieferg pisze:
Nawet nie zauwazyłem kiedy

Jakiś cieć ją załawił, jak podjeżdzała do Sama na pustyni.
Gieferg pisze:
A kiedy niby?

Zanim się podłączył do satelity. Latał w kosmosie, zamienił się w satelitę i podłączył się do innego satelity.
Gieferg pisze:
Było tylko widac jego alt mode - co za problem żeby inny con wziął taki sam alt mode?

Wprowadza to lekkie zamieszanie. Nic więcej.

Deckard pisze:
zamiast klonów Starscreama

Kurde, mi na przykład strasznie brakuje Seekerów.
Deckard pisze:
Shockwave

Oj tak. Zdecydowanie. To chyba najbardziej poroniona postać z uniwersum. Jak byłem mały, to się bałem tego jego oka :P
 
Awatar użytkownika
Gieferg
Zespolony z forum
Zespolony z forum
Posty: 524
Rejestracja: czw gru 02, 2004 1:43 am

ndz cze 28, 2009 4:37 pm

Deckard pisze:
co na dwójkę - zamiast klonów Starscreama mogliby wrzucić Frenzy`ego, Thunderbolta i Shockwave'a


Frenzy byłw jedynce, Shockwave jak najbardziej, a Thunderbolt...Kto to taki?
 
Awatar użytkownika
Deckard
Fantastyczny dyskutant
Fantastyczny dyskutant
Posty: 2097
Rejestracja: wt wrz 20, 2005 9:50 pm

ndz cze 28, 2009 5:30 pm

Tfu, nie Thunderbolt tylko Thundercracker i Skywarp - to właśnie Ci seekerzy o ktorych wspomina malk. A ku pamięci starych komiksów brak mi Rumble'a i tandemu Laserbeak/Buzzsaw (choć Reedman wkradający się do bunkra jest świetny).
 
Awatar użytkownika
Gieferg
Zespolony z forum
Zespolony z forum
Posty: 524
Rejestracja: czw gru 02, 2004 1:43 am

ndz cze 28, 2009 5:48 pm

Deckard pisze:
to właśnie Ci seekerzy o ktorych wspomina malk

o rly? ;)

malkav pisze:
Jak na postać trzecioplanową to całkiem sporą. Dwa razy się odezwała i nie była dopchana na siłe.

Jak dla mnie właśnie była. Zwłaszcza besensem było to że było jej...trzy.

Zanim się podłączył do satelity. Latał w kosmosie, zamienił się w satelitę i podłączył się do innego satelity.

Nie przypominam sobie żebym widział tam coś wyglądającego jak robot mode, ale zobaczymy na DVD.

To chyba najbardziej poroniona postać z uniwersum

Poroniona? Dla mnie ten zwrot znaczy tyle co "Daremna", "beznadziejna", "chybiona", "nieudana" Zreszą to samo mówi SŁOWNIK - to miałeś na myśli? :?
 
Awatar użytkownika
Malkav
Zespolony z forum
Zespolony z forum
Posty: 539
Rejestracja: wt lis 04, 2003 9:30 pm

ndz cze 28, 2009 6:17 pm

Gieferg pisze:
Poroniona? Dla mnie ten zwrot znaczy tyle co "Daremna", "beznadziejna", "chybiona", "nieudana" Zreszą to samo mówi SŁOWNIK - to miałeś na myśli?

Megasłownik? Gratuluję. Nie, nie to miałem na myśli. Nagięte znaczenie słowa "poroniony" zwal na Licentia poetica.
Gieferg pisze:
Jak dla mnie właśnie była. Zwłaszcza besensem było to że było jej...trzy.

No i co z tego, że były trzy, jak Różowa tylko się odzywała? W zestawieniu z Sideways, Sideswipem, Joltem i paroma innymi postaciami, nie była wymuszona. Oczywiście to moje zdanie, nie musisz się z nim zgadzać.
 
Awatar użytkownika
Gieferg
Zespolony z forum
Zespolony z forum
Posty: 524
Rejestracja: czw gru 02, 2004 1:43 am

ndz cze 28, 2009 6:22 pm

Megasłownik? Gratuluję.


Megasłownik i każdy inny jaki sprawdzałem (np TEN. Dalej nie wiem co wg ciebie oznacza poroniony w odniesieniu do Shockwave.
 
Awatar użytkownika
Deckard
Fantastyczny dyskutant
Fantastyczny dyskutant
Posty: 2097
Rejestracja: wt wrz 20, 2005 9:50 pm

ndz cze 28, 2009 6:28 pm

Gieferg, bezsensem ponieważ? Przecież to film czysto rozrywkowy oparty na komiksie w którym pojawił się Devastator i dinoboty, w filmie animowanym Autoboty i Decepticony zawarły sojusz aby wydostać się z Unicrona, itp itd...
 
Awatar użytkownika
Namrasit
Fantastyczny dyskutant
Fantastyczny dyskutant
Posty: 2089
Rejestracja: ndz maja 21, 2006 11:12 pm

ndz cze 28, 2009 6:36 pm

No widze że wy to jednak fani gatunku, nic więc dziwnego że wam się podobało bardziej niż mi. Ja tam za transformersami nie przepadam za bardzo, bo nie oglądałem animowanek. Dla mnie więc film poza rozwywką w postaci efektów specjalnych nie był zbyt ciekawy.

Skoro jednego robota wystrzelali z działaka, dziwne, że z resztą tego nie zrobili.

A co do cześci trzeciej, to będzie napewno, jak to ze wszystkim, co ma wiernych fanów. A co tam wsadzą, to juz pewnie nie będzie miało znaczenia :).
 
Awatar użytkownika
Deckard
Fantastyczny dyskutant
Fantastyczny dyskutant
Posty: 2097
Rejestracja: wt wrz 20, 2005 9:50 pm

ndz cze 28, 2009 6:38 pm

Btw, polecam obadanie tej strony - na dole jest fota robota dosyć podobnego do Shockwave'a. Dosyć... - a film niczego sobie, dobra B-klasa.
 
Awatar użytkownika
Deckard
Fantastyczny dyskutant
Fantastyczny dyskutant
Posty: 2097
Rejestracja: wt wrz 20, 2005 9:50 pm

ndz cze 28, 2009 6:41 pm

Namrasit, chyba właśnie o takich osobach jak Ty napisałem moją recenzję. Przecież to film MIchaela Baya, od kiedy on robi ambitne kino? ;) I btw, w swojej klasie ROTF spisuje się celująco - bije Star Trek, Cloverfielda i Terminatora: Salvation bez mrugnięcia okiem.
 
Awatar użytkownika
Malkav
Zespolony z forum
Zespolony z forum
Posty: 539
Rejestracja: wt lis 04, 2003 9:30 pm

ndz cze 28, 2009 6:42 pm

Gieferg pisze:
Megasłownik i każdy inny jaki sprawdzałem (np TEN. Dalej nie wiem co wg ciebie oznacza poroniony w odniesieniu do Shockwave.

I się nie dowiesz.
Deckard pisze:
w filmie animowanym Autoboty i Decepticony zawarły sojusz aby wydostać się z Unicrona

Żeby tylko! W ostatnim odcinku (Headmasters nie licze) po "opróżnieniu" Matrix Galvatron i Optimus "przypieczętowali" pokój. To jest dopiero bezsens!
 
Awatar użytkownika
Gieferg
Zespolony z forum
Zespolony z forum
Posty: 524
Rejestracja: czw gru 02, 2004 1:43 am

ndz cze 28, 2009 7:48 pm

Deckard pisze:
w filmie animowanym Autoboty i Decepticony zawarły sojusz aby wydostać się z Unicrona, itp itd...


sojusz żeby co zrobić? Oj, chyba czas najwyższy żebyś sobie ten film jeszcze raz obejrzał.

Gieferg, bezsensem ponieważ?


Bezsensem ponieważ czasu ekranowego nie starczyło nawet dla jednej żeby można było chocby zapamiętać jak wygląda a co dopiero dla trzech. Przy okazji - odtrzucony ostatecznie design Arcee do pierwszego filmu ( KLIK był o niebo lepszy niż ten "połamaniec", który pojawił się w drugim ( KLIK )

Namrasit pisze:
Skoro jednego robota wystrzelali z działaka, dziwne, że z resztą tego nie zrobili.


Pewnie było jednorazowego użytku :P
I przy okazji - tak, jestem fanem Transformers od 1991 roku i już tylko z tego powodu każdy film z tej serii ma u mnie +2 punkty na starcie :P

Malkav pisze:
Żeby tylko! W ostatnim odcinku (Headmasters nie licze)
A "rebirth" liczysz? Jak się tam okazało pokój był bardzo krótkotrwały. Zresztą nie widzę nic złego czy bezsensownego w zawieraniu pokoju - w komiksach Marvela dowodzący conami Scorponok (nawiasem mówiąc jedna z najlepszych postaci w serii nie mając absolutnie nic wspólnego z filmowym Scorpinokiem) dążył do zawarcia pokoju i było to jak najbardziej sensowne.
 
Awatar użytkownika
Malkav
Zespolony z forum
Zespolony z forum
Posty: 539
Rejestracja: wt lis 04, 2003 9:30 pm

pn cze 29, 2009 10:38 am

Gieferg pisze:
Przy okazji - odtrzucony ostatecznie design Arcee do pierwszego filmu

Fakt. Pierwsza Arcee był "sensowniejsza". Ale w drugiej części było parę takich dziwadeł kółkowych (Sideswipe, Wheele, Demolishor ), więc Arcee była "w konwencji".
Gieferg pisze:
A "rebirth" liczysz?

No o to właśnie mi chodziło. Headmasters, przynajmniej tak to się zwało na niemieckim RTL, nie uważam w ogóle za nic. Obejrzałem to po 15 latach i się przeraziłem głupota twórców.

BTW właśnie przeczytałem, że obejrzałem na RTL jedną z dwóch emisji The Movie! Boże, jak ja się spłakałem podczas śmierci Optimusa!
 
Awatar użytkownika
Gieferg
Zespolony z forum
Zespolony z forum
Posty: 524
Rejestracja: czw gru 02, 2004 1:43 am

pn cze 29, 2009 1:30 pm

No o to właśnie mi chodziło. Headmasters, przynajmniej tak to się zwało na niemieckim RTL, nie uważam w ogóle za nic. Obejrzałem to po 15 latach i się przeraziłem głupota twórców.


Jeśli idzie o głupotę twórców to pod tym względem króluje sezon 2 G1 i mniej więcej połowa sezonu 3. W zestawieniu z tym filmy Baya są niemal mądre :P

"Rebirth" to złożony z zaledwie trzech odcinków oficjalny 4 sezon G1 (w którym pojawiają się Headmasterzy polegający na tym że roboty łączą się z zielonymi ludkami z planety Nebulos).

"Headmasters" to złożona z ok 35 odcinków japońska, alternatywna kontynuacja G1 ignorująca "Rebirth", ale rysowana w taki sposób że przypomina oryginalne G1 (w niej headmasterzy to małe roboty zmieniające się w głowy większych robotów).

O którym mówisz?
 
Awatar użytkownika
Malkav
Zespolony z forum
Zespolony z forum
Posty: 539
Rejestracja: wt lis 04, 2003 9:30 pm

wt cze 30, 2009 2:27 pm

Gieferg pisze:
O którym mówisz?

Zdecydowanie Rebirth.
Gieferg pisze:
Jeśli idzie o głupotę twórców to pod tym względem króluje sezon 2 G1 i mniej więcej połowa sezonu 3. W zestawieniu z tym filmy Baya są niemal mądre Razz

Pozwole sobie tego nie pamiętać, gdyż było to lat temu 19.
 
Awatar użytkownika
Gieferg
Zespolony z forum
Zespolony z forum
Posty: 524
Rejestracja: czw gru 02, 2004 1:43 am

czw lip 02, 2009 1:12 am

Ja obejrzałem całość G1 jakieś 3 lata temu, więc co nieco pamiętam i bawi mnie jak niektórzy fani najeżdżają na bzdury w filmach Baya podczas gdy G1 jest dla nich święte mimo że jest o niebo głupsze.

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość