Zrodzony z fantastyki

 
irae
Nowy użytkownik
Nowy użytkownik
Posty: 8
Rejestracja: pt lip 10, 2009 12:23 pm

Czy da się grać w 2 osoby?

pt lip 10, 2009 12:27 pm

Na początek chciałbym się przywitać z użytkownikami forum :)

Moje pytanie jest następujące. Czy da się grać w świecie FR w 2 osoby? Tzn. ja jako opowiadający i żona jako gracz? Ciężko będzie przeżyć w świecie jednej osobie, ale zawsze można opowieść dostosować, coby się biedaczka za bardzo nie namęczyła :)

Dzięki za odp
 
Awatar użytkownika
AGrzes
Wyróżniony
Wyróżniony
Posty: 1140
Rejestracja: pn gru 30, 2002 5:42 pm

pt lip 10, 2009 12:45 pm

Moim zdaniem da się. Być może będzie trzeba trochę inaczej skonstruować kampanię ale taka gra daje też dodatkowe możliwości.
Wszelkiego rodzaju działania solowe, jakieś skradania, czy nawet gadanie z NPC-ami mogą być rozgrywane swobodnie, bez ryzyka że reszta drużyny zanudzi się na śmierć.
Postać będzie mogła skupić się na realizacji swoich celów bez oglądania się czy to przypadkiem nie zmusi jej do odłączenia się od drużyny, czy nie wyeliminuje na jakiś czas z poszukiwania przygód.
Dodatkowo gracz(ka) ma 100% czasu MG dla siebie co też jest dość komfortową sytuacją.
We dwójkę możecie dużo bardziej rozwinąć wątki uczuciowe które głupio by wychodziły przy większej widowni.

Jeśli zaś chodzi o przeżycie to po prostu sugerował bym aby postać nie chodziła sama kilować potworki w lochach ale umieścić kampanie w miejscach bardziej cywilizowanych i skupić się bardziej na interakcjach i intrygach.
 
irae
Nowy użytkownik
Nowy użytkownik
Posty: 8
Rejestracja: pt lip 10, 2009 12:23 pm

pt lip 10, 2009 1:17 pm

AGrzes z takiego samego założenia wyszedłem :D

Teraz tylko sprawa jest takiego rodzaju, w którą edycję mam się zaopatrzyć 3.5 czy 4.0, a może poczekać na PL wydanie 4.0 (ktoś może zna jakieś terminy wydań? ISA się tym zajmuje?)

Grałbym w FR, bo znam ten świat i uwielbiam go :)
 
Awatar użytkownika
AGrzes
Wyróżniony
Wyróżniony
Posty: 1140
Rejestracja: pn gru 30, 2002 5:42 pm

pt lip 10, 2009 1:33 pm

Ja bym polecał edycję 3.5, w twoim przypadku przewagi 4 w rodzaju lepszego zrównoważenia czy fajnej walki na drużyny wydają się mieć małe znaczenie.
Natomiast większa szczegółowość i możliwość personalizacji postaci możne być tu istotna.
Poza tym podstawowe zasady 3-3.5 masz za darmo w internecie [srd].
Czwórka wprowadziła też z tego co słyszałem spore zmiany w warstwie fabularnej FR więc jeśli je znasz z dawniejszych wersji to trójka może być pod tym względem łatwiejsza do opanowania.
 
Ooral92
Stały bywalec
Stały bywalec
Posty: 340
Rejestracja: wt kwie 21, 2009 2:58 pm

pt lip 10, 2009 1:37 pm

W tym wypadku raczej usilnie wskazywał bym na 3.5.
4.0 zrobione jest z naciskiem na walkę i akcję.

Poza tym nie liczył bym na polską wersje 4.0 nawet w tym roku ;S

FR się jak najbardziej nada. Będziesz mógł dawać swojemu graczowi wypaśnych BNów, bez jakiegokolwiek uzasadnienia dlaczego są tacy silni ;F
Taki klimat świata...
 
Awatar użytkownika
Breeg
Stały bywalec
Stały bywalec
Posty: 338
Rejestracja: sob lis 18, 2006 6:39 pm

pt lip 10, 2009 2:50 pm

Witam.
irae pisze:
Czy da się grać w świecie FR w 2 osoby?

Da się. Wszystko się da, jak się chce.
irae pisze:
Tzn. ja jako opowiadający i żona jako gracz?

: ]
irae pisze:
Ciężko będzie przeżyć w świecie jednej osobie, ale zawsze można opowieść dostosować, coby się biedaczka za bardzo nie namęczyła Smile

Sam sobie odpowiedziałeś na pytanie. Dostosowujesz poziom trudności dając słabszych przeciwników (podziel Poziom Spotkania na cztery).
Chodzi o to, żeby się namęczyła, ale nie zmarła nam, bo przestanie nam dom do porządku doprowadzać...
AGrzes pisze:
Wszelkiego rodzaju działania solowe, jakieś skradania, czy nawet gadanie z NPC-ami mogą być rozgrywane swobodnie, bez ryzyka że reszta drużyny zanudzi się na śmierć.

Moga być swobodnie rozgrywane również przy większych grupach. Bez przesady.
AGrzes pisze:
Postać będzie mogła skupić się na realizacji swoich celów bez oglądania się czy to przypadkiem nie zmusi jej do odłączenia się od drużyny, czy nie wyeliminuje na jakiś czas z poszukiwania przygód.

Czy jest jakiś inny sposób gry, taki, który skupia się na braku asertywności postaci wobec reszty drużyny? W takim razie po co poszukiwać przygód i narażać tyłek? Drużyna jest po to, by sobie pomagać, a nie wadzić.
AGrzes pisze:
Dodatkowo gracz(ka) ma 100% czasu MG dla siebie co też jest dość komfortową sytuacją.

Narracja, good sir, po to gram w RPG. Słusznie.
AGrzes pisze:
We dwójkę możecie dużo bardziej rozwinąć wątki uczuciowe które głupio by wychodziły przy większej widowni.

Niestety, racja. A szkoda, a szkoda...
AGrzes pisze:
Jeśli zaś chodzi o przeżycie to po prostu sugerował bym aby postać nie chodziła sama kilować potworki w lochach ale umieścić kampanie w miejscach bardziej cywilizowanych i skupić się bardziej na interakcjach i intrygach.

Ograniczenie możliwości. Niefajne, może znudzić się. Przeplatanka fabuła/walka to wspaniała rzecz. A, że samice grające z reguły wolą intrygi można zamienić to na fabuła/fabuła/walka. Walka, żeby i Prowadzący się nie nudził tymi wszystkimi romansami...
mindark pisze:
W miarę dobrym rozwiązaniem jest podesłanie BNa, który będzie jej towarzyszył w podróży, pomagał w walce, itp.

Akceptowalne rozwiązanie z tym BN-em. Tylko trzeba stworzyć logicznego towarzysza, a nie kupkę statystyk. Najlepiej stworzyć mu własną historię, opis zachowań, nawyki... Po prostu diablo szczegółowego BG, który jest BN-em.
irae pisze:
Teraz tylko sprawa jest takiego rodzaju, w którą edycję mam się zaopatrzyć 3.5 czy 4.0, a może poczekać na PL wydanie 4.0 (ktoś może zna jakieś terminy wydań? ISA się tym zajmuje?)

Grałbym w FR, bo znam ten świat i uwielbiam go Smile

Niestety - ISA. Zaopatrz się w 3,5 ed. Będzie lepiej pasować do profilu rozgrywki, zaufaj mi.
AGrzes pisze:
zwórka wprowadziła też z tego co słyszałem spore zmiany w warstwie fabularnej FR

Skoro dla irae Forgotten Realms jest znane to nie widzę przeszkód w konwersji... Chociaż w 4,0 ed. nie grałem, przyznaję bez bicia.
Ooral92 pisze:
FR się jak najbardziej nada. Będziesz mógł dawać swojemu graczowi wypaśnych BNów, bez jakiegokolwiek uzasadnienia dlaczego są tacy silni ;F
Taki klimat świata...

Ano. Chociaż, przy drobnych modyfikacjach można...
Miłego dnia życzę ja,
Breeg.
 
Awatar użytkownika
AGrzes
Wyróżniony
Wyróżniony
Posty: 1140
Rejestracja: pn gru 30, 2002 5:42 pm

pt lip 10, 2009 4:03 pm

Breeg pisze:
Moga być swobodnie rozgrywane również przy większych grupach. Bez przesady.
Mogą, ale jeśli cała grupa nie jest pod nie profilowana, a myślę że najczęściej nie jest to część graczy z konieczności będzie stać z boku i się nudzić, a jak gracz stoi z boku i się nudzi to wypada jak najszybciej skończyć scenę i nim się zająć.

Breeg pisze:
Czy jest jakiś inny sposób gry, taki, który skupia się na braku asertywności postaci wobec reszty drużyny? W takim razie po co poszukiwać przygód i narażać tyłek? Drużyna jest po to, by sobie pomagać, a nie wadzić.
Chodziło mi tylko o to że grając w grupie możemy nierzadko mieć dylemat, czy zrobić coś co postać powinna zrobić, jeśli może to spowodować wypadniecie z kadru. A grając 1 na 1 kamera zawsze będzie scentrowana na postaci.
Breeg pisze:
Skoro dla irae Forgotten Realms jest znane to nie widzę przeszkód w konwersji... Chociaż w 4,0 ed. nie grałem, przyznaję bez bicia.
Ja równiez nie znam dokładnie FR 4 ale z tego co wyczytałem tu na forum to zmiany są dość mocne, skoro irae pyta się która edycję wybrać to wnioskuje że żadnej z nich jeszcze nie zna, tak więc przejście na wcześniejszą może być łagodniejsze.
 
Awatar użytkownika
Zelgadis2
Użytkownik zaawansowany
Użytkownik zaawansowany
Posty: 41
Rejestracja: śr lip 08, 2009 5:50 pm

pt lip 10, 2009 6:21 pm

Jak najbardziej polecam ed 3.5. 8)
 
Awatar użytkownika
Dagome
Stały bywalec
Stały bywalec
Posty: 417
Rejestracja: sob kwie 04, 2009 9:31 pm

pt lip 10, 2009 6:41 pm

Przy takim stylu rozgrywki powinno się pomyśleć o mocnej rasie np. Subkub :razz: czy szablon wampira :wink: i olać wszelkie dostosowania do poziomu.
W celu wzmocnieniu drużyny można dać graczowi dwóch BG lecz to dla nowicjuszy w grze może być nie wykonalne.
 
Awatar użytkownika
AGrzes
Wyróżniony
Wyróżniony
Posty: 1140
Rejestracja: pn gru 30, 2002 5:42 pm

pt lip 10, 2009 7:21 pm

Nie stawiał bym na jakąś nietypową rasę tylko po to by wzmocnić postać, w końcu jak jest ona jedna to bez problemu można dostosować świat tak by był właściwym wyzwaniem.

Natomiast taka kampania 1 na 1 może być dobrą okazja do wcielenia się w nietypową postać bez redukowania nietypowości do bonusów mechanicznych.
 
Awatar użytkownika
Sony
Fantastyczny dyskutant
Fantastyczny dyskutant
Posty: 2660
Rejestracja: śr cze 23, 2004 9:21 am

pn lip 13, 2009 11:06 am

Ja prowadziłem wiele razy tzw. "Solówki" :

Do wad należy dostosowanie poziomu, większośc przygód i systemów jest budowana pod druzynę uzupełniających się umiejetnościami postaci.

Do zalet należy większa swoboda, brak "wykłuczenia" gracza - mamy przygodę na dworze, typowe knucie i polityka a barbarzyńca się nudzi :D

Jak jak rozwiązywałem problem z dostosowaniem poziomu - na pisze na przykładzie D&D :

Wyższy poziom, wyższe cechy, lepszy ekwipunek. Do tego często pozwalałem grać postaciami o wyższym ECL - nawet do +8. Dawalem też więcej EXP'a pozwalając szybciej awansować, tak by postać szybko osiągnęła poziomy 10-15 - który w moim i nie tylko mniemaniu daje największą frajdę z gry.
 
KłaQ
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 13
Rejestracja: śr maja 13, 2009 11:35 pm

Re: Czy da się grać w 2 osoby?

pt lip 31, 2009 4:43 pm

Pewnie.
Z tym że gracz musi wykazać dużo inwencji twórczej. Trudno by było i ciężko gmowi prowadzić gracza od punktu do punktu. Wydaje mi się, że istotne by było przez gracza opisywanie dokładnych odczuć w związku z sytuacjami.
Według mnie da radę grać w 2 ale trzeba si e nastarać a co prote w singlu RPGowym nie jest i nie będzie.
 
Gantolandon
Częsty bywalec
Częsty bywalec
Posty: 169
Rejestracja: czw paź 20, 2005 5:00 pm

Re: Czy da się grać w 2 osoby?

czw sie 13, 2009 2:26 pm

Przygotuj się na to, że większość porad związanych z balansowaniem rozgrywki możesz wrzucić do kosza i samemu sobie ustalać wszystko od zera. Niejeden potwór z CR n, który jest wyzwaniem dla przeciętnej n-poziomowej drużyny (mag, kapłan, wojownik, łotrzyk), po prostu zmasakruje nie tylko n-poziomową, ale nawet o kilka poziomów wyższą postać. Na przykład beholder wystawiony przeciwko wojownikowi, lub kamienny golem przeciw magowi. Oczywiście, są na to lekarstwa (pół tony mikstur w pierwszym przypadku i Transformacja Tensera w drugim) - problem polega jednak na tym, że gracz musi być nieco obeznany i wiedzieć zawczasu, z czym walczy.

Tak więc owszem, możesz prowadzić D&D jednemu graczowi, w pewnych specyficznych okolicznościach. Na przykład oboje z żoną zgrzeszyliście strasznie i musicie się umartwiać. W przeciwnym wypadku polecałbym dobrać jednak jakiś inny system, nie tak dostosowany do rozgrywki "drużyna vs potwory".
 
Awatar użytkownika
Blanche
Stały bywalec
Stały bywalec
Posty: 343
Rejestracja: pn sie 11, 2008 1:42 pm

Czy da się grać w 2 osoby?

czw sie 13, 2009 3:04 pm

Prowadziłam w D&D kilka solówek i wszystkie wypadły bardzo dobrze. Szczęśliwie, gracz preferował raczej intrygi, niż walkę, więc nie miałam zbyt wielu problemów z dostosowywaniem poziomu przeciwników.
Fajne w takich sesjach jest to, że MG może się bardzo mocno skoncentrować na postaci gracza - na przykład co chwila wplatać w fabułę wątki nawiązujące do jej historii. Poza tym, samotnie mierzący się z całym wielkim światem gracz bardziej docenia NPCów, a co za tym idzie, jego postać nie traktuje ich po macoszemu, jak to czasami robią drużyny. Jest więc szansa, jak już zostało to powiedziane, na rozwijanie różnych wątków uczuciowych.
Samotnika można też uczynić członkiem jakiejś organizacji - Zapomniane Krainy mają w tej kwestii naprawdę sporo do zaoferowania. W przypadku gry drużynowej, przyznależność jednej postaci do jakiegoś stworzyszenia może przeszkadzać, ale w solówce nie ma tego problemu. Jednocześnie w jakiś sposób pomaga to postaci radzić sobie z wyzwaniami - w razie wielkiego niebezpieczeństwa ma gdzie zwrócić się po pomoc. O tym, że przynależność gdziekolwiek tworzy mnóstwo zahaczek dla MG chyba nie muszę wspominać. ;)
 
Awatar użytkownika
goracepapu
Zespolony z forum
Zespolony z forum
Posty: 801
Rejestracja: czw lip 30, 2009 9:44 pm

Re: Czy da się grać w 2 osoby?

ndz sie 30, 2009 2:02 am

Nie czarujmy się, dnd to gra drużynowa w której bicie potworków to główny aspekt gry, a jak wiadomo bicie w 1 osobę jest raczej trudne a do tego monotonne. Sam byłem w twojej sytuacji: prowadziłem sesję mojej dziewczynie(która niezbyt znała zasady) i wychodziło to raczej kiepsko gdyż walka nie była pasjonująca(szczególnie ,że lubię budować dopieszczone postacie , a walkę w dnd traktuje jako grę strategiczną bez żadnych ograniczeń), a aspekty fabularne dużo lepiej opisane są w innych systemach.

Osobiście uważam, że takie granie mija się z celem bo jest to albo wyścig zbrojeń na osi gracz-mistrz lub bajko-pisanie samego mistrza gry, aczkolwiek takie prowadzenie sprawdza się bardzo dobrze jeżeli chodzi o romanse :D
Ostatnio zmieniony ndz sie 30, 2009 1:08 pm przez goracepapu, łącznie zmieniany 2 razy.
Powód:
 
Awatar użytkownika
thannis
Fantastyczny dyskutant
Fantastyczny dyskutant
Posty: 1599
Rejestracja: wt maja 01, 2007 7:17 pm

Czy da się grać w 2 osoby?

ndz sie 30, 2009 9:40 am

Och, zagrałabym solówkę... :)

Myślę, że jak najbardziej się da, zwłaszcza jeśli chęć jest zarówno u gracza, jak i Mistrza Gry. Oczywiście, gra taka będzie na pewno bardziej zasadzona na intrydze i eksploracji postaci i świata, ale jeśli Wam to sprawia radochę... :)
 
Awatar użytkownika
Blanche
Stały bywalec
Stały bywalec
Posty: 343
Rejestracja: pn sie 11, 2008 1:42 pm

Re: Czy da się grać w 2 osoby?

ndz sie 30, 2009 11:00 am

goracepapu pisze:
Nie czarujmy się, dnd to gra drużynowa w której bicie potworków to główny aspekt gry...

Wszystko zależy od scenariusza; kiedy prowadziłam solówki w D&D, starałam się, aby zawsze można było jakoś wybrnąć z sytuacji bez walki. Gracz grał łotrzykiem, więc sesje były raczej nieustannym kombinowaniem, a nie wyścigiem zbrojeń. Mój gracz był zadowolony, więc wierzę, że solówki w D&D mogą być fajne.
Ostatnio zmieniony ndz sie 30, 2009 11:06 am przez Blanche, łącznie zmieniany 1 raz.
Powód:
 
Awatar użytkownika
Zsu-Et-Am
Fantastyczny dyskutant
Fantastyczny dyskutant
Posty: 9825
Rejestracja: sob cze 26, 2004 11:11 pm

Czy da się grać w 2 osoby?

ndz sie 30, 2009 11:34 am

Sam prowadziłem ostatnio takie eksperymenty z użyciem zasad 4. edycji; prowadziłem, graczka kontrolowała całą drużynę (skupiając się na odgrywaniu dwóch postaci). Zasady nowej wersji D&D świetnie się do tego nadają. Wykorzystywaliśmy pierwszopoziomowe postaci i nie było zbyt dużo do ogarniania (nie więcej niż w przypadku MP kontrolującego stadko potworów z 3-4 typów stworzeń), choć na wyższych poziomach mogłyby pewnie wyniknąć komplikacje związane z większą ilością mocy na postać. Zaradzić temu mogłoby rozpisanie "dodatkowych" (wszystkich poza jedną czy dwoma) bohaterów jako postaci niezależnych.

Plusy:
+ cały czas antenowy dla jednej osoby; grający nie musi czekać, aż dwie, trzy, cztery inne osoby namyślą się i podadzą swoje deklaracje; przydaje się to podczas walki, spokojnie też można rozbijać drużynę np. podczas zwiadu czy pobytu w mieście; pozwala to również do woli rozwijać narrację i wszelkie wątki osobiste (jak zauważył AGrześ)
+ większa skuteczność - cała drużyna bohaterów reaguje zgodnie (choć założenie, że ktoś czegoś nie wie nie powinno być problemem) i działa sprawniej w walce
Minusy:
- zredukowane interakcje drużynowe (to jednak nie reguła; zależy od podejścia gracza)
- siłą rzeczy: brak szans na drużynowe nieporozumienia, rozmowy światopoglądowe itp. interakcje nie tylko między postaciami, co graczami

Odnośnie nastawienia na fabułę... 4. ed. jest wyraźnie sprofilowana pod prowadzenie starć, najlepiej w zamkniętej przestrzeni i z uwzględnieniem urozmaiconego terenu, bardziej jeszcze niż poprzednia edycja. Nie widzę jednak powodu, by była mniej "fabularna". Co miałoby o tym decydować? Brak umiejętności typu Rzemiosło (które teraz stanowią po prostu element historii postaci, tła fabularnego; są "beztestowe" lub w razie konieczności - zastępowane testem atrybutu)? Umiejętności społeczne, które występowały też w 3. ed. i czasem są wygodniejsze niż odgrywanie pełnej rozmowy? Uporządkowane, z góry określone w mechanice należne nagrody np. za wykonanie zadania na danym poziomie (albo rozbrojenie pułapki, zakończone powodzeniem śledztwo itp.), na skutek czego możliwe jest skonstruowanie scenariusza, po odegraniu którego bohaterowie awansują - bez choćby jednej walki, w pełni zgodnie z zasadami? Usunięte efekty typu "wykrycie charakteru" i zmniejszona rola samych charakterów? Ograniczona funkcjonalność zdolności niebojowych, które w większości stały się (kosztownymi) rytuałami, przez co dowolna zaraza nie może po prostu zostać zakończona przez grupę paladynów i kapłanów, a śledztwo - rozwiązane z użyciem kilku zaklęć wieszczących? Inna rzecz, że porównując 4. ed. z dowolną inną wersją D&D nieuchronnie dojdziemy do wniosku, że to niekoniecznie "nowa edycja", co raczej "nowa gra".
Ostatnio zmieniony ndz sie 30, 2009 11:41 am przez Zsu-Et-Am, łącznie zmieniany 1 raz.
Powód:

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości