Zrodzony z fantastyki

 
Awatar użytkownika
Zelgadis2
Użytkownik zaawansowany
Użytkownik zaawansowany
Posty: 41
Rejestracja: śr lip 08, 2009 5:50 pm

śr lip 15, 2009 3:04 am

Didek pisze:
Czemuż to wedle waszych wypowiedzi magiem jest ten, który potrafi rozpętać piekło na polu bitwy, a nie ten, który potrafi przemienić dowolny metal w złoto, czy przemówić do zwierząt?



Didek pisze:
Zelgadis2 napisał:
A gdzie niby napisałem, że tak uważam?


Nie zostało to zobrazowane bezpośrednio, wynikło jedynie z wypowiedzi:)


Według mnie pojedynkowanie się magów nie powinno mieć miejsca ponieważ spowodowało by to zbyt dużo zniszczeń otoczenia i nie tylko


Wytłumacz mi Didek jak to wynika z mojej wypowiedzi? :?
 
Valdee
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 21
Rejestracja: czw cze 18, 2009 10:44 am

śr lip 15, 2009 7:55 am

Valdee pisze:
więcej info podam jak wrócę do domu (aktualnie w pracy jestem ;P )

był tam (w całej kampanii) też jeszcze jeden czarodziej krasnolud - wychowany przez elfów ;p


Yodri to krasnoludzki męrzec
nie podano jego statystyki (w przeciwieństwie do Sheeragetru o którym też wspomniano w tym temacie)
pamięta czasy Sigmara, pustelnik, całkowicie odporny na magię z wyjątkiem używanej przez większe demony i bóstwa

w dodatku o Kislevie do 1ed pojawia się także Sulring Durgul, wysoki elf urodzony w 3425 roku o którym jest wzmianka iż "mało kto ze śmiertelnych, a nawet demonów, może porównać się z nim"

a ciekawostka dla wielbicieli krasnoludów:
Annandil - krasnolud wychowany przez elfy z Laurelorn :) też pojawia się w tym dodatku
 
Awatar użytkownika
Lothor Mordredsson
Zespolony z forum
Zespolony z forum
Posty: 503
Rejestracja: śr cze 10, 2009 12:54 pm

śr lip 15, 2009 11:55 am

To chyba jakieś herezje :razz: :razz: !!
 
Awatar użytkownika
Khemlish Val'Drach
Zespolony z forum
Zespolony z forum
Posty: 1055
Rejestracja: czw gru 01, 2005 6:00 pm

śr lip 15, 2009 12:08 pm

Czyli innymi słowy czary pasujące do metalu, kamienia, lawy i ognia - twórczość własna.


Otóż nie. Czego pewnie nie wiesz był podręcznik do kislewu i opisano tam magie Lodowych wiedźm a także zasady nie udanych zaklęć. W WHB łatwo poznać magie, która nie czerpie mocy z wichrów magii tak jak robią to magowie kolegiów. Ci czarodziej mają włsne tabele miskastów. Należą do nich Butcherzy ogrów, szamani orków i wiedźmy kislewickie. (pewnym sensie też kowale run którzy siedzą na kowadle).

Na pewno nie mają też własnej magii. A to dlatego że jako taki podręcznik do KC nie wyszedł w 6 ed. Byli tylko w RH a potem na tych zasadach dopuszczano ich do turniejów. I powtarzam. Na pewno wykorzystują moc Kolegium Ognia i Kolegium Metalu. Tylko, że ich kosztuje to powolną przemianę w kamień (jak nekromantów i demonologów ich deformacje i obłęd). Podlegają oprócz tego tym samym zasadą co inni magowie kolegiów.
 
bunio
Stały bywalec
Stały bywalec
Posty: 418
Rejestracja: ndz lut 24, 2008 5:16 pm

śr lip 15, 2009 12:46 pm

To ciekawe, w podręczniku "Księga Spaczenia" napisano:

"Zaklinacze czerpią moc z niszczycielskiej energii wulkanów. Do czasu ukazania się dokładnych informacji na temat magii krasnoludów Chaosu można uznać, że zaklinacze używają następujących zaklęć(...)"

Słowo "uznać" mówi, że z powodu braku opisanych zasad, autorzy proponują inne rozwiązanie zastąpienia ich magii czarami opisanymi ( co zresztą miało miejsce również u skavenów, nim zostali opisani)

A i w opisie profesji jest zdolność:
Magia Czarnoksięska (krasnoludów Chaosu), czarnoksięstwo, oraz język tajemny (demonologiczny).

Teraz możemy się posprzeczać jak to battlowiec z rpgowcem :razz:
Ostatnio zmieniony śr lip 15, 2009 12:47 pm przez bunio, łącznie zmieniany 1 raz.
 
Awatar użytkownika
Lothor Mordredsson
Zespolony z forum
Zespolony z forum
Posty: 503
Rejestracja: śr cze 10, 2009 12:54 pm

śr lip 15, 2009 12:47 pm

To samo napisane jest w zbrojowni i(chyba bo mam po ang.) księdze spaczenia że mają magie czarnoksięską z czarami ognia,chaosu i metalu. A ogólnie to związane z lawą ale jeszcze nie wymyślono im własnej tradycji(w WFRP).
 
bunio
Stały bywalec
Stały bywalec
Posty: 418
Rejestracja: ndz lut 24, 2008 5:16 pm

śr lip 15, 2009 12:51 pm

Zresztą na zdrowy rozum... Z jakiego powodu mieli, by korzystać z tych samych czarów?
Raczej się od Teclisa nie nauczyli. Księga spaczenia mówi, że korzystają z jakiejś formy dhar.
 
Awatar użytkownika
Lothor Mordredsson
Zespolony z forum
Zespolony z forum
Posty: 503
Rejestracja: śr cze 10, 2009 12:54 pm

śr lip 15, 2009 12:58 pm

Magie otrzymali od Hashuta, a sam fakt że istoty tak słabo wyczulone na wiatry magii... praktyczni "impotenci" magiczni, potrafią czarować to znaczy że ich bóg włada nie lada mocą.
 
bunio
Stały bywalec
Stały bywalec
Posty: 418
Rejestracja: ndz lut 24, 2008 5:16 pm

śr lip 15, 2009 1:16 pm

Ehh zwolennik bogów istot :wink:

Wiesz, czarować mogą, bo magia jest wszędzie i przechodzi przez wszystko.
Normalne krasnoludy również używają magii, tylko, że run. Ale nie zmienia to faktu, że jest to magia pochodząca z Eteru, tak jak każda magia i każda istota magiczna.

A krasie Chaosu o ile dobrze pamiętam wpadły w burzę eteru. Gdy tak wielka ilość wiatrów/spaczenia krążyła wokół nich to zaczęli dostrzegać magię.
I tak... na modły kapłanów zrodziły istotę zwaną Hashut, zrodzoną z cierpienia, smutku, żalu i gniewu.
 
Awatar użytkownika
Khemlish Val'Drach
Zespolony z forum
Zespolony z forum
Posty: 1055
Rejestracja: czw gru 01, 2005 6:00 pm

śr lip 15, 2009 2:01 pm

Mea culpa. Nie mam chwilowo KS gdyż po ostaniej sesji został u kumpla.
Ale w Battle'u używają ogień i metal więc chyba można uznać, że nie mogą korzystać z magii tylko gdy wpobliżu jest wulkan.
Może być jak z magią Athel. Puszczy ją używają ale poza nią nie ma filtra który uspokaja naprężenia wichrów magii więc korzystają z magii kolorów.
(swoją drogą BI znowu chyba zrobiło samowolkę)
 
Awatar użytkownika
Didek
Stały bywalec
Stały bywalec
Posty: 391
Rejestracja: pt sty 25, 2008 7:56 pm

śr lip 15, 2009 7:00 pm

Zelgadis2 Dlaczego odebrałeś moją wypowiedź tak osobiście? To było kierowane do ogółu ostatnich postów...
 
Awatar użytkownika
Zelgadis2
Użytkownik zaawansowany
Użytkownik zaawansowany
Posty: 41
Rejestracja: śr lip 08, 2009 5:50 pm

śr lip 15, 2009 7:26 pm

Didek pisze:
Zelgadis2 Dlaczego odebrałeś moją wypowiedź tak osobiście? To było kierowane do ogółu ostatnich postów...


Ja chciałem po prostu zaznaczyć by użytkownicy forum zaznaczali do jakiego posta/postów(Użytkownika) chcą się wypowiedzieć by nie było zamieszania i nie dopowiedzeń na forum. :D :) 8) :razz:
 
Awatar użytkownika
Lothor Mordredsson
Zespolony z forum
Zespolony z forum
Posty: 503
Rejestracja: śr cze 10, 2009 12:54 pm

śr lip 15, 2009 8:29 pm

Ja powiem też że odebrałem ten post Didka podobnie jak Zelgadis2 ale nie o tym temat.
 
Awatar użytkownika
Zelgadis2
Użytkownik zaawansowany
Użytkownik zaawansowany
Posty: 41
Rejestracja: śr lip 08, 2009 5:50 pm

czw lip 16, 2009 1:18 am

Lista na pierwszej stronie zaczyna się powiększać, proszę pisać o uwagach odnoszących się do niej. :D
 
Awatar użytkownika
Nihlathak
Częsty bywalec
Częsty bywalec
Posty: 122
Rejestracja: ndz lut 24, 2008 7:45 pm

czw lip 16, 2009 8:28 am

Poruszyliście ciekawy temat. Skoro magiczne pojedynki odpadają, bo jest dość oczywiste ryzyko wysokiej śmiertelności. Jak w takim razie rozegrać mechanicznie takie pojedynki ? Czy stworzyć coś na pobodę 1 edycji? Co wy o tym myślicie?
 
Awatar użytkownika
Didek
Stały bywalec
Stały bywalec
Posty: 391
Rejestracja: pt sty 25, 2008 7:56 pm

czw lip 16, 2009 11:03 am

Nihlathak Że mechanika to nie wszystko, oraz, że takie pojedynki raczej nie powinny mieć miejsca, ponieważ zdarzają się one tylko w wysokich sferach magicznych, o wyższe stanowiska itp., a to tak jakby gracze mieli zostać hrabią elektorem itp.
 
Awatar użytkownika
Zychu
Zespolony z forum
Zespolony z forum
Posty: 1235
Rejestracja: sob kwie 29, 2006 2:50 pm

czw lip 16, 2009 11:19 am

A pojedynek wędrownego czarodzieja z mistrzem magii podczas egzaminu magisterskiego? Jak on ma w takim razie wyglądać? :wink:
 
Awatar użytkownika
Lothor Mordredsson
Zespolony z forum
Zespolony z forum
Posty: 503
Rejestracja: śr cze 10, 2009 12:54 pm

czw lip 16, 2009 12:40 pm

W kolegium ognia to zwykła naparzanka. W reszcie kolegii pewnie to tylko sprawdzenie maga w boju bowiem nie każde kolegium ma multum czarów ofensywnych, poprostu taki magister musi umieć o siebie zadbać , poznać podstawy samoobrony.
 
Awatar użytkownika
quidamcorvus
Fantastyczny dyskutant
Fantastyczny dyskutant
Posty: 1654
Rejestracja: pn mar 27, 2006 12:52 am

czw lip 16, 2009 12:50 pm

Zychu pisze:
A pojedynek wędrownego czarodzieja z mistrzem magii podczas egzaminu magisterskiego? Jak on ma w takim razie wyglądać? :wink:

U mnie to różnego rodzaju próby, zarówno umiejętności jak i charakteru. W wybranym przez siebie (a raczej przez Mistrzów Magii) momencie stawiam postać Wędrownego Czarodzieja przed serią prób. Niektóre mają sprawdzić wiedzę bohatera, inne opanowanie i siłę woli ale zazwyczaj najważniejszą próbą jest próba lojalności. Mistrzowie Magii stawiają Wędrownego Czarodzieja w sytuacji kryzysowej, często zdawałoby się bez wyjścia... Ale to nie zawsze są zastępy demonów Chaosu czy inne 'chaotyczne' pokusy, czasem gracz musi wybrać, czy jego postać będzie lojalna względem rodziny, kochanej osoby, itp. czy Kolegium.
I właśnie mniej więcej takim próbom poddaje Wędrownych Czarodziejów, nim zostaną (albo nie) Magistrami Magii.
 
Awatar użytkownika
Nihlathak
Częsty bywalec
Częsty bywalec
Posty: 122
Rejestracja: ndz lut 24, 2008 7:45 pm

czw lip 16, 2009 2:04 pm

W zasadzie w moim pytaniu zmierzałem do tego co napisał Zychu nieco wyżej, o pojedynku przed przejściem na Mistrza Magii. Ale myślałem raczej o jakimś mentalnym pojedynku na moc, siłę woli czy sprawność w splątywaniu wiatrów. W 1 ed Czarodzieje mierzyli się ze sobą w dość ciekawy sposób może nie do końca dopracowany ale ciekawy, myślałem raczej o czymś takim. Jakieś pomysły?
 
Awatar użytkownika
Didek
Stały bywalec
Stały bywalec
Posty: 391
Rejestracja: pt sty 25, 2008 7:56 pm

czw lip 16, 2009 5:32 pm

Testy SW, ewentualnie można to jakoś skombinować z procesem sądowym, opisanym w Dziedzictwie Sigmara, niestety więcej na ten temat nie powiem, bo nie mam przy sobie tej książki.
 
Awatar użytkownika
Tullaris II
Zespolony z forum
Zespolony z forum
Posty: 580
Rejestracja: czw cze 26, 2008 10:11 am

Re: Najpotężniejsi Magowie w uniwersum Warhammera

śr lis 11, 2009 8:59 am

Tak sobie opisuje teraz przedmioty magiczne Mrocznych Elfów i zdałem sobie sprawę, że na tej liście nie ma jednego potężnego czarnoksiężnika Furiona z Clar Karond. Ten Mroczny elf jest starszy od samego Wiedźmiego Króla. Jak młody mag wziął udział w obronie Ulthuanu przed demonami za czasów Aenariona. Okazał się wyjątkowo potężnym czarodziejem i swą magią odesłał do odchłani wiele demonów. Po zakończeniu wojny oddał się wnikliwemu studiowaniu Wysokiej Magii i po kilku set lat badań stał się jednym z najpotężniejszych Wysokich Czarodziejów w Królestwie Saphery. Pomimo tego pożądał on jeszcze większej mocy. Uległ on podszeptom Morathii i zajął się studiowaniem Prawdziwej Dhar. Gdy na Ulthuanie wybuchła wojna domowa to wzniecił on bunt w Królestwie Saphery, niestety większość magów mu sie sprzeciwiła i musiał on uciekać wraz ze swymi stronnikami do Nagarythe. Zostaał on stronnikiem Malekitha i jego wiernym doradcom, poświecił się w całości Prawdziwej Dhar, za swoje zasługi otrzymał możliwość zjedzenia owocu z czarnego drzewa i uzyskania nieśmiertelności, oraz Czarną Arkę Pazur Dominium, na pokładze której okrążył cały świat w poszukiwaniu magicznych artefaktów. Dzięki swej mocy zwyciężył wielu magów którzy mu się przeciwstawili stworzył także kilka potężnych przedmiotów magicznych. Obecnie zamieszkuje miasto Clar Karond
 
Awatar użytkownika
Albreht Meyer
Częsty bywalec
Częsty bywalec
Posty: 183
Rejestracja: czw lut 18, 2010 11:02 am

Re: Najpotężniejsi Magowie w uniwersum Warhammera

sob lut 20, 2010 5:48 pm

Tak a propos pojedynków magów.. O ile się nie mylę był osobny temat...nie podam teraz linka bo nie chce mi się szukać ale był. Wypowiadało się wielu zacnych użyszkodników forum... Różne były pomysły żeby rozstrzygać magiczne pojedynki. Ktoś zaproponował rytuał tworzenia magicznej różdżki, ktoś inny właśnie próbował impletować pojedynek magów z 1ed... Wielkie zamieszanie było.

Wtedy właśnie przyszedł Siriel, wyrocznia i głos ostateczny wielu dyskusji... zacny ten osobnik napisał do BI z prośbą o sprecyzowanie i rozwianie wątpliwości.... Zaznaczając, że w Jego mniemaniu jest to bardziej "proteza" łatająca ten problem... Otóż szanowni panowie z BI wprowadzili coś w rodzaju parowania magii. Nie podam teraz oryginału ale oto moje skromne tłumaczenie:

Kontrczarowania(akcja) [akcja złożona]
Postać przygotowuje się do kontrczarowania wrogiego zaklęcia. Do początku swojej następnej tury, może kontrczarować jedno udanie splecione zaklęcie, wymierzone w siebie. Postać nie może próbować kontrczarować zaklęcia, którego się nie spodziewa(podczas zasadzki lub przy ataku z zaskoczenia). Kontrczarowanie jest rozstrzygane testem Poziomu Mocy. Jeśli osiągnięty Poziom Mocy jest większy bądź równy Poziomowi Mocy osiągniętemu przez przeciwnika, udało Ci się kontrczarować zaklęcie. Jak każde inne zaklęcie, kontrczarowanie wywołuje Przekleństwo Tzeentch’a.

Dociekliwi na pewno znajdą sobie odpowiedni post na forum.

Poniżej zamieszczam również ów wspomniany wcześniej rytuał tworzenia różdżki obrony przed zaklęciami... Zaznaczam, że nie jest to oryginalny tekst ale zredagowany i uściślony przeze mnie w celu rozwiania wszelkich wątpliwości.

Różdżka parowania magii
Typ: Magia tajemna
Język tajemny: Magiczny
Magia: 2
PD: 100
Składniki: Kij długości 0,5m do 2m wykonany z mocnego drewna lub metalu, opatrzony symbolem odpowiednim dla danego Kolegium. Cztery nieoszlifowane kryształy górskie(1zk każdy). Rytuał ten należy odprawić w miejscu odpowiednim dla danego koloru magii, np. dzikie ostępy lub leże dzikiego zwierzęcia(Ghur); otwarte źródło ognia, rozpalona kuźnia(Aqsha); jasno oświetlone miejsca, pokój pełen świec(Hysh); pole bitwy lub cmentarze(Shyish); wysoko położone miejsca, pod rozgwieżdżonym niebem(Azyr); zamglone, osnute oparami miejsca, silne burze lub sztormu(Ulgu); pole, las, w czasie deszczu w otoczeniu natury(Ghyran); pracownia alchemiczna, obecność metali ciężkich(Chamon). Aby wytyczyć odpowiedni krąg potrzebny będzie też piasek, pył, sól, atrament, tusz lub kreda
Warunki: Czarodziej musi znać zaklęcie magii powszechnej: Rozproszenia magii. Musi stać po środku kręgu wytyczonego na podłożu(przeciętny test Int), średnicy około metra i przyozdobionego symbolami magicznymi. Krąg ma być opisany w kwadracie, na rogach którego muszą znajdować się kryształy. Przez godzinę mag trzyma w rękach kij i recytując inkantację wplatając w jego strukturę zaklęcie Rozproszenia magii.
Konsekwencje: Nieudany rytuał oznacza, że różdżka pęka, a na czarodzieja spada losowa poważna manifestacja chaosu. Oprócz tego traci on 1k10 żywotności możliwych do wyleczenia tylko naturalną, niemagiczną metodą.. Wszelkie składniki rozsypują się w proch.
Wymagany poziom mocy: 13
Czas odprawiania: 1 godzina
Czas trwania: Liczba lat równa wartości magia czarodzieja, po tym czasie różdżka zaczyna pękać sama z siebie raz na tydzień.
Opis: Różdżka staje się magicznym przedmiotem, który potrafi zogniskować wolę czarodzieja i odbić wrogie zaklęcie typu pocisk, spojrzenie lub promień. Jeśli jedno zaklęcie składa się z kilku pocisków wystarczy odbić jeden by pozostałe chybiły. Każda próba parowania wrogiego czaru wymaga udanego testu splatania magii z modyfikatorem -10 za każdy punkt magii czarodzieja, który je rzucał. Nieudane zbicie czaru powoduje, że na lasce powstaje długie pęknięcie. Kiedy ilość pęknięć będzie równa Sw/10(zaokrąglając w dół) czarodzieja, różdżka pęka z hukiem na dwie części i bezpowrotnie traci swoje zdolności. Odbicie różdżką zaklęcia(trzeba ją ustawić tak by wrogie czary w nią uderzyły) wymaga poświęcenia akcji. Po odbiciu można jednak rzucić swoje zaklęcie lub zaatakować w walce wręcz. Każda różdżka jest przypisana do posiadacza, jeśli inna osoba spróbuje z niej skorzystać po prostu nie zadziała. Wyjątkiem jest sytuacja, w której jeden mag zaklina różdżkę dla innego czarodzieja. Wtedy to twórca nie może skorzystać z jej mocy. Zaklęcia, które się odbije lecą dalej po prostu wytrącone z trajektorii i trafiają w losowy punkt za magiem.





Co do potężnych magów... Było takich 2 chaośników opisanych przez Williama Kinga w serii o Gotreku i Feliksie.
Po raz pierwszy wspomniani w Zabójcy Bestii dokonali żywota w Zabójcy Gigantów. Byli bliźniakami, albinosami i półdemonami urodzonymi w Norsce(??). Dzierżyli potężne laski magiczne. A nazywali się oni Kelmain Czarnokij i Lhoigor Złotolaski.
Ostatnio zmieniony sob lut 20, 2010 5:58 pm przez Albreht Meyer, łącznie zmieniany 3 razy.
Powód:
 
Awatar użytkownika
Lothor Mordredsson
Zespolony z forum
Zespolony z forum
Posty: 503
Rejestracja: śr cze 10, 2009 12:54 pm

Re: Najpotężniejsi Magowie w uniwersum Warhammera

sob lut 20, 2010 6:16 pm

Skoro mamy kontratakowanie magii to na kij nam czar "rozproszenie magii"?? Wyjaśni mi ktoś subtelną różnicę??

up@
A ten rytuał wyżej to coś mało kosztuje jak na tworzenie tak potężnego przedmiotu.
Ostatnio zmieniony sob lut 20, 2010 6:18 pm przez Lothor Mordredsson, łącznie zmieniany 1 raz.
Powód:
 
Awatar użytkownika
quidamcorvus
Fantastyczny dyskutant
Fantastyczny dyskutant
Posty: 1654
Rejestracja: pn mar 27, 2006 12:52 am

Re: Najpotężniejsi Magowie w uniwersum Warhammera

sob lut 20, 2010 7:21 pm

Lothor Mordredsson pisze:
Skoro mamy kontratakowanie magii to na kij nam czar "rozproszenie magii"?? Wyjaśni mi ktoś subtelną różnicę??

Pewnie chodzi o to, że pierwszym rozprasza się rzucane zaklęcie, a drugim już rzucone.
 
Awatar użytkownika
Lothor Mordredsson
Zespolony z forum
Zespolony z forum
Posty: 503
Rejestracja: śr cze 10, 2009 12:54 pm

Re: Najpotężniejsi Magowie w uniwersum Warhammera

sob lut 20, 2010 9:34 pm

Musze cię przeprosić ale radzę wgłębić się w opis "rozproszenia magii". Można rozpraszać czar rzucany jak i już trwający.
 
Awatar użytkownika
quidamcorvus
Fantastyczny dyskutant
Fantastyczny dyskutant
Posty: 1654
Rejestracja: pn mar 27, 2006 12:52 am

Re: Najpotężniejsi Magowie w uniwersum Warhammera

sob lut 20, 2010 9:59 pm

Lothor Mordredsson pisze:
Musze cię przeprosić ale radzę wgłębić się w opis "rozproszenia magii". Można rozpraszać czar rzucany jak i już trwający.

Skoro tak, to tak. Nie mam podręcznika przy sobie.
 
Awatar użytkownika
Albreht Meyer
Częsty bywalec
Częsty bywalec
Posty: 183
Rejestracja: czw lut 18, 2010 11:02 am

Re: Najpotężniejsi Magowie w uniwersum Warhammera

ndz lut 21, 2010 12:43 am

Czas rzucania. Rozproszenie Magii rzuca się 2 akcje(full action). Ponadto rozprasza również działające już czary. Kontrczarowanie(half action) pozwala tylko i wyłącznie bronic się przed wroga magią... Jak zaznaczyłem, ja to tylko przetłumaczyłem. Jak odgrzebię gdzie to było to dodam linka...
 
Awatar użytkownika
>Theodorus<
Częsty bywalec
Częsty bywalec
Posty: 120
Rejestracja: pt sie 07, 2009 2:06 am

Najpotężniejsi Magowie w uniwersum Warhammera

ndz lut 21, 2010 4:26 am

Jeśli chodzi o pojedynki magów, to wpadłem kiedyś na pomysł takiego czaru:

Atak mentalny
Wymagany poziom mocy: 9
Czas rzucania: akcja natychmiastowa (patrz opis)
Zasięg: 12 metrów (/*taką odległość nawet postać z szybkością 2 może przebyć w czasie jednej rundy, dlatego też nie wydaje mi się dobre przeciwko postaciom walczącym bronią */)
Opis: Czarodziej atakuje mentalnie wybraną istotę. Aby atak powiódł się, atakujący musi wykonać 3 udane testy SW (jeden na rundę, zajmuje to jedną akcję zwykłą). Jeżeli ofiara posiada przynajmniej 1 punkt Magii może się bronić - wykonywany jest wtedy test przeciwstawny zamiast zwykłego testu SW.
Ponad to, zarówno atakowany jak i atakujący mogą próbować uszczelnić swój umysł (testem SW zajmującym jedną akcję, uzyskane punkty sukcesu przekładają się na modyfikator ujemny dla przeciwnika w następnym teście przeciwstawnym) i szukać słabego miejsca w barierze przeciwnika (test Int zajmujący jedną akcję, w wyniku którego w zależności od uzyskanych punktów sukcesu otrzymują modyfikator dodatni dla siebie w następnym teście przeciwstawnym).

Po uzyskaniu trzech udanych testów SW należy rzucić i wybrać konsekwencję:
1-2 - Ofiara otrzymuje automatycznie k10/2 Punktów Obłędu;
3-4 - Ofiara traci przytomność na 2k10 rund;
5-6 - Ofiara znajduje się pod wpływem czarodzieja, który może nią kierować (jedna akcja) przez k10 rund;
7-8 - Ofiara otrzymuje tyle trafień o Sile 1, ile wynosi wartość Magii czarodzieja, z pominięciem zbroi i Wytrzymałości;
9-10 - Ofiara traci k10 punktów Żywotności, oprócz tego czarodziej może nauczyć się dowolnej umiejętności lub zdolności ofiary wydając na to 100 PD.

Zaklęcie działa jedynie na istoty rozumne /* Zielonoskórzy się nie kwalifikują :P*/.

Jakoś nie było okazji żeby wykorzystać, więc nie wiem jak sprawdza się w praktyce. Ale jak tylko będę mógł - wypróbuję.
IMO okraszone dobrym opisem może wyjść nieźle :spoko:
Ostatnio zmieniony ndz lut 21, 2010 4:33 am przez >Theodorus<, łącznie zmieniany 1 raz.
Powód:
 
Awatar użytkownika
shaman_tm
Zespolony z forum
Zespolony z forum
Posty: 541
Rejestracja: śr lis 05, 2008 2:41 pm

Najpotężniejsi Magowie w uniwersum Warhammera

ndz lut 21, 2010 7:38 am

Albreht Meyer pisze:
[...]Wtedy właśnie przyszedł Siriel, wyrocznia i głos ostateczny wielu dyskusji... zacny ten osobnik [...]


Sirielu, o wyrocznio i głosie ostateczny (żeby nie powiedzieć mesjaszu) chyba dorobiłeś się fan klubu :D

Co do przytoczonego rytuału, to jak Albrehcie trafisz na linka, to go podaj, bo faktycznie rytuał wydaje się cokolwiek zbyt potężny jak na efekt końcowy. Nawet jeśli te testy SW wykonuje się z modyfikatorem.

Czar "Atak mentalny" jest z kolei dość niedopracowany. Przede wszystkim przez fatalnie mały zasięg staje się zupełnie bezużyteczny. Nie piszesz też, czy w trakcie trwania czaru rzucający go mag może podejmować inne akcje, a jeśli tak to jakie.

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości