Zrodzony z fantastyki

 
Awatar użytkownika
mOrF3u$
Zespolony z forum
Zespolony z forum
Posty: 730
Rejestracja: wt mar 29, 2005 1:27 am

pt sty 13, 2006 10:47 am

Dobre pytanie Royal. Dooku już wtedy napewno był uczniem Sidiousa, ale ukrywał się z tym. RG pamiętaj, że klony zostały zamówione przez Mistrza Jedi Cyphoncostam. A więc Jedi musiał zwerbować głownego dawce. Być może Rada przyznała ta misje Dooku, nie będąc świadomym tego, że jest on Sithem. Myślę, że w tej kwestii powinni się wypowiedzieć ci, którzy w EU siedzą po uszy :).
 
RG

pt sty 13, 2006 11:56 am

Skoro Rada Jedi przyznała te misje Dooku, to dlaczego Mistrz Windu mówi, że ktokolwiek to był, nie działał z upoważnienia Rady. Rada nie miała o niczym pojecia. Klonerzy z Kamino żyją poza republiką i nie koniecznie muszą znać Mistrzów Jedi. Możlewe, że to Sidious podszył się pod Mistrza Cyphoncostam. A Dooku znalazł tylko odpowiedniego protoplaste armi klonów.
 
Awatar użytkownika
KhameirSarin
Zespolony z forum
Zespolony z forum
Posty: 966
Rejestracja: czw lut 10, 2005 6:37 pm

pt sty 13, 2006 2:03 pm

Rada Jedi nie miała nic wspólnego z armią klonów do chwili lądowania Obiego na Kamino. Najprawdopodobniej Dooku, podszywając się pod Sifodyasa, którego wcześniej pewnie sam zabił (??) zamówił klony. Jango został zwerbowany również przez niego, aby zostać dawcą DNA.

Skąd takie wnioski? Powiem tak. Jedi prędzej, czy później dowiedzieli by się, że Dooku został Sithem i jest przywódcą Separatystów. Jak sądzicie, jaka była by pierwsza myśl Jedi, gdyby dowiedzieli się, że Jedi imieniem Dooku 10 lat wcześniej zamówił armię dla Republiki, a teraz walczy przeciwko niej?
Wniosek jest jeden, Dooku musiał użyć innego nazwiska, aby nie można było go powiązać z powstającą armią klonów.
Jeśli chodzi o przejście Dooku na CSM, to sądzę, że było to tuż po EI, gdy Sidious stracił Maula, poszukał kogoś lepszego na miejsce swego Ucznia i trafił na zdesperowanego i ambitnego Mistrza Jedi, który dostrzegał upadek Republiki. Wykorzystał go, a wiele lat później wydał wyrok.
Royal Guard pisze:
Skoro Rada Jedi przyznała te misje Dooku, to, dlaczego Mistrz Windu mówi, że ktokolwiek to był, nie działał z upoważnienia Rady. Rada nie miała o niczym pojęcia. Klonerzy z Kamino żyją poza republiką i nie koniecznie muszą znać Mistrzów Jedi. Możliwe, że to Sidious podszył się pod Mistrza Cyphoncostam. A Dooku znalazł tylko odpowiedniego ‘ojca’ armii klonów.

Jak wyżej. Dooku mógł podszyć się po Sifodyasa przed klonerami, a przed Jango podać się za Tyranusa, nie ma w tym sprzeczności. Wystarczyło, że powiedział klonerom, że przybędzie do niech istota, która ma być wzorem genetycznym całej armii, poda jakieś tam hasło i będziemy mieli klony...
Ostatnio zmieniony pt sty 13, 2006 5:58 pm przez KhameirSarin, łącznie zmieniany 1 raz.
 
Awatar użytkownika
SethBahl
Fantastyczny dyskutant
Fantastyczny dyskutant
Posty: 3331
Rejestracja: sob lip 09, 2005 12:17 am

pt sty 13, 2006 4:16 pm

Co do faktografi składania zamówienia na klony zgadzam się na całej linii z teorią Sarina.

Sifo Dias to był taki sobie Mistrz Jedi (ubity zapewne przez Dooku), którego ciała użyto do budowy Greviego...

Sarin, draniu! Powielasz się! :P Wiem, że temat o klonach, ale bez przesady... ;).
Sarin, schodzisz na psy :|. Kto ma pilnować ortografii jak ty wyjeżdżasz z czymś takim? :|
 
Awatar użytkownika
KhameirSarin
Zespolony z forum
Zespolony z forum
Posty: 966
Rejestracja: czw lut 10, 2005 6:37 pm

pt sty 13, 2006 6:01 pm

SethBahl pisze:
Sarin, schodzisz na psy . Kto ma pilnować ortografii jak ty wyjeżdżasz z czymś takim?

Więcej się to nie powtórzy... Przepraszam wszystkich, którzy musieli TO czytać :oops:
 
trampek
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 21
Rejestracja: sob lut 24, 2007 7:22 pm

wt cze 19, 2007 9:05 pm

odrodze ten temat (seth nie kasuj tego posta (prosze!!!)) co do przyjaźni to klony mogły sie przyjaźnić i te inne bo każdy miał inną osobowość. Po drugie w książce medstar 1 jeden z klonów zaciąga do szpitala swojego kumpla z oddziału czeka na jego wyleczenie i sie martwi gdy ten ma operacje. Po śmierci ich i całego oddziału klon z innego oddziału który ich lubił sie smuci. W medstar 2 grupa klonów na przedstawieniu rozmawia ze sobą i sie śmieją.
Ostatnio zmieniony śr cze 20, 2007 7:54 am przez trampek, łącznie zmieniany 1 raz.
 
RG

wt cze 19, 2007 9:14 pm

trampek - fajnie, że reaktywujesz topic, ale:
- Seth Cie pogoni za pisownie. Bo z lekka nie po "polskiemu" nasmarowałeś. ;)

A co do klonów. Mnie nadal nurtuje pytanko, czy to własnie z batalionu klonów byli werbowani Royal Guardzi czy też werbowano ich spośród Republikańskich Gwardzistów.
 
Awatar użytkownika
Jedi Nadiru Radena
Użytkownik zaawansowany
Użytkownik zaawansowany
Posty: 63
Rejestracja: czw sie 03, 2006 1:44 pm

wt cze 19, 2007 9:15 pm

Drogi pani trampek: prośby na nic się zdadzą, jeżeli nie zacznie pan pisać tak, by po pierwsze dało się przeczytać pańską wypowiedź, a po drugie ją zrozumieć.
 
Awatar użytkownika
Martinus
Użytkownik zaawansowany
Użytkownik zaawansowany
Posty: 52
Rejestracja: pt kwie 22, 2005 11:09 am

wt cze 19, 2007 9:27 pm

Co do teorii Sarina:
Dooku nigdy nie złożył zamówienia na Armię Klonów. Bo po co? Dooku był na tyle dumny, że wpadł na pomysł, że sam wytropi Sitha i go rozwali.
Sporo z Rycerzy Jedi się z tym nie zgadzało, w tym przyjaciel Hrabiego - mistrz Sifo-Dyas. Ten oczywiscie też uważał, że dzieje się coś niedobrego, że Republika się pogrąża, że działa jakiś niedobry Sith. Ale Dyas postanowił działać inaczej. Poleciał na Kamino i zamówił Armię Klonów. Mniej więcej w tym samym czasie Dooku spotkał Sidiego i się zakumplowali. Szkolenie na Lorda sith się rozpoczęło, oczywiście zanim jeszcze Dooku opuścił Zakon. Więc Sifo oczywiście powiedział przyjacielowi, Hrabiemu, co zrobił. Ten pobiegł z tym do Sidiego. Sidious stwierdził, że klony mogą się jeszcze kiedyś przydać, więc bez sensu jest anulowanie zamówienia, ale chciał, aby stały się jego asem w rękawie. Polecił Dooku wykasować każdą wzmiankę o Kamino z Biblioteki Jedi, a samego Sifo-dyasa zabić - oczywiście to zabójstwo było zadaniem, za które Sidi mianował Dooku Lordem Tyranusem.

A swoją drogą, jako ciekawostka, na podstawie komiksu SW Visionaries, a dokładnie ostatniej jego części - The Eyes of Revolution (nie jestem pewien, czy jest to wcielone do kanonu): W żyłach Griviousa płynie krew Sifo-Dyasa, a sam Sifo wygląda z profilu identycznie jak ja :D:D:D (kadr z komiksu do zobaczenia TUTAJ)

A Royal Guardzi, wydaje mi się, że Palpi klonów do nich nie mieszał. Założył sobie taką Akademię Royalową, nie pamietam gdzie, i pewnie sobie zaczął ich szkolić za czasów swojego kanclerzowania. Nazwy planety nie pamiętam, ale chodzi mi o to, co funkcjonowało już do końca imperium jako szkoła royalów...
 
trampek
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 21
Rejestracja: sob lut 24, 2007 7:22 pm

śr cze 20, 2007 3:52 pm

zapewne każdy zna scene z EI na końcu kiedy palpatine wraca na naboo jako kanclerz i za nim ze statku wyłażą gośćie w niebieskich ubraniach (czy to zbroje są?) z metrowymi blasterami to właśnie oni póżniej to guardzi w czerwonych zbrojach. Oczywiście nie ci sami ale po takim samym szkoleniu.
 
RG

śr cze 20, 2007 6:11 pm

trampek pisze:
Oczywiście nie ci sami ale po takim samym szkoleniu.

Nie rozbrajaj mnie. Republikański Gwardzista nie przechodził takiego samego szkolenia (morderczego) jak Royal Guard. To była elitarna jednostka, najlepsi z najlepszych. RG byli owiani legendą za życia, a ich oddanie Imperatorowi - fanatyczne. Jak Kir Kanos - najlepszy z najlepszych.

P.S. - trampek, czy wiesz czym są duże litery?
 
Awatar użytkownika
Martinus
Użytkownik zaawansowany
Użytkownik zaawansowany
Posty: 52
Rejestracja: pt kwie 22, 2005 11:09 am

czw cze 21, 2007 12:07 am

trampek pisze:
zapewne każdy zna scene z EI na końcu kiedy palpatine wraca na naboo jako kanclerz i za nim ze statku wyłażą gośćie w niebieskich ubraniach (czy to zbroje są?) z metrowymi blasterami to właśnie oni póżniej to guardzi w czerwonych zbrojach. Oczywiście nie ci sami ale po takim samym szkoleniu.

A skąd ta informacja, że po takim samym szkoleniu? Myślisz, że tylko im wdzianka pozmieniali? To by było dziwne... Ci niebiescy wydaje mi się, że są ogólnie strażą senatu, w tym oczywiście Kanclerza, za to Czerwoni Gwardziści to osobista straż tylko Palpatina...
 
Awatar użytkownika
SethBahl
Fantastyczny dyskutant
Fantastyczny dyskutant
Posty: 3331
Rejestracja: sob lip 09, 2005 12:17 am

czw cze 21, 2007 12:43 am

RG pisze:
[...] jak Royal Guard. To była elitarna jednostka

Senate Gurad to też była elitarna jednostka.

RG pisze:
P.S. - trampek, czy wiesz czym są duże litery?

Panie trampek, nie chce mi się pisać kolejnej PMki. Proszę się stosować do regulaminu i polskiej ortografii (co włącza również wielkie litery). Kolejne posty niespełniające wymogów regulaminu będą kasowane bez ostrzeżenia. Dziękuję.

Martinus pisze:
A skąd ta informacja, że po takim samym szkoleniu? Myślisz, że tylko im wdzianka pozmieniali? To by było dziwne...

Nie, rola straży senackiej została ograniczona do ochrony Senatu Imperialnego. Na ich miejsce przy boku głowy państwa Imperator powołał nową jednostkę - Royal Guard.
 
RG

czw cze 21, 2007 8:03 am

SethBahl pisze:
Senate Gurad to też była elitarna jednostka.

Seth - zapytam tylko o jedno. W czasach Republiki, ile było jednostek o charakterze militarnym? Bo z całą pewnością SG taki charakter miała. Republika dopiero w czasie wojen klonów dorobiła się prawdziwej armii. Jednak już wówczas Palpek stworzył swoich RG. I na tle pozostałych jednostek oni byli elitą. Pytanie - na tle jakich jednostek SG była tą elitą?
 
Awatar użytkownika
SethBahl
Fantastyczny dyskutant
Fantastyczny dyskutant
Posty: 3331
Rejestracja: sob lip 09, 2005 12:17 am

pn lip 30, 2007 2:14 pm

Ło, przeoczyłem ;].

No naturalnie na tle tego, co w ówczesnych czasach było dostępne. Przawdopodobnie na Coruscant. Oczywiście nie było żadnej regularnej armii Republiki w EI na tle której mogli by się wybić jak RG.

[WC-2.SB]
 
Awatar użytkownika
Soltys
Częsty bywalec
Częsty bywalec
Posty: 204
Rejestracja: wt wrz 14, 2004 8:56 am

pt sie 03, 2007 9:24 am

Jones pisze:
mam pytanie czy klony moga się rozmnażać a ściślej czy klon troopersi mogli??


Mogą.
"Komandosi republiki - Potrójne zero"

Żołnierz drużyny Omega RC-1136 Darman + Generał Etain Tur-mukan rycerz Jedi (kobieta) = najpierw przyjaźń, potem romansik => bejbi

Znajomość zaczęła się wcześniej w warunkach bojowych w "Komandosi republiki - Bezpośredni kontakt"
 
Dorton
Nowy użytkownik
Nowy użytkownik
Posty: 2
Rejestracja: czw paź 11, 2007 8:15 pm

pt paź 12, 2007 8:59 am

Jasne, że klony mieli uczucia, lecz też bardzo wielkie posłuszeństwo.
Przeczytajcie sobie Spisek na Cestusie - Jednej z klonów, dokładnie jeden nazywany Jangotat miał dziecko, dażył kobiete uczuciem - ale mimo tego coś go zawsze przerastało i wracał do swoich obowiązków
 
kirwan
Częsty bywalec
Częsty bywalec
Posty: 128
Rejestracja: śr maja 10, 2006 1:13 pm

pn maja 05, 2008 5:10 pm

No to po weekendzie majowym ;) ale bylo troszke czasu aby sie pozastanawiac nad SW ;)

Poszukalem informacji o Rewolcie na Kamino..malo tego. Moze ktos wie cos wiecej na ten temat?

(Jak narazie znalazlem, ze 7 lat po powstaniu Imperium doszlo do Powstania na Kamino - nie jest jasne kto zainicjowal. Grupa Klonow walczyla przeciwko Imperium ;) ale na szczescie ;) spacyfikowal ich "501" z Fetta.)

Wiadomo moze jak Imperium kontrolowalo Kamino?



BTW : Milo wpasc na forum ;) Widze troszke zmian ..hehe ;)
 
Awatar użytkownika
Jedi Nadiru Radena
Użytkownik zaawansowany
Użytkownik zaawansowany
Posty: 63
Rejestracja: czw sie 03, 2006 1:44 pm

śr maja 07, 2008 7:36 am

Poszukalem informacji o Rewolcie na Kamino..malo tego. Moze ktos wie cos wiecej na ten temat?


Tutaj znajdziesz wszystko na temat tego wydarzenia:

http://starwars.wikia.com/wiki/Battle_o ... perial_Era)

Samo wydarzenie można rozegrać w kampanii single player w Battlefroncie 2. I mimo że to tylko gra, wydarzenie to jest w pełni kanoniczne.
 
Awatar użytkownika
Darklighter
Wyróżniony
Wyróżniony
Posty: 1600
Rejestracja: wt lut 08, 2005 8:02 pm

śr maja 07, 2008 11:04 am

Jedi Nadiru Radena pisze:
I mimo że to tylko gra, wydarzenie to jest w pełni kanoniczne.


Oczywiście mamy na myśli C-kanon.
 
kirwan
Częsty bywalec
Częsty bywalec
Posty: 128
Rejestracja: śr maja 10, 2006 1:13 pm

śr maja 07, 2008 4:26 pm

Jedi Nadiru Radena pisze:

Tutaj znajdziesz wszystko na temat tego wydarzenia:

http://starwars.wikia.com/wiki/Battle_o ... perial_Era)



hehe ;)..do tego to juz dotarłem :) ale dziekuję.

Mialem nadzieję, na troszke dokładniejsze informacje. Te wydażenia sa omówione w jakiejś ksiązce? Jesli tak, to może ktos ją czytał?

Sprawa druga - jeśli juz dotykamy tematu wookipedii/wiki to jest tam informacja, że GAR liczyła 3 mln klonów. Nie wydaje sie to troche zanizona liczbą?

Jeśli załoga jednego okrętu przykładowo Rendili liczyła kilkanascie tysiecy zalogi to 3mln wystarcza do obsadzenia no moze 300 okrętów ale to by skonsumowało całą armię klonów... :? :?

Są jakieś inne wiarygodne dane dotyczące tej liczby?
 
Awatar użytkownika
SethBahl
Fantastyczny dyskutant
Fantastyczny dyskutant
Posty: 3331
Rejestracja: sob lip 09, 2005 12:17 am

śr maja 07, 2008 5:06 pm

kirwan pisze:
Sprawa druga - jeśli juz dotykamy tematu wookipedii/wiki to jest tam informacja, że GAR liczyła 3 mln klonów. Nie wydaje sie to troche zanizona liczbą?

Możliwe, że zależy to od momentu i stadium wojny. Ostatnio czytałem sobie The Defense of Kamino (Republic #50), w sumie początek wojny, i tam na K. przetrzymywano koło 1 mln-a sztuk. W większości "not battle-ready", ale jednak.
 
Awatar użytkownika
Jedi Nadiru Radena
Użytkownik zaawansowany
Użytkownik zaawansowany
Posty: 63
Rejestracja: czw sie 03, 2006 1:44 pm

czw maja 08, 2008 10:21 am

Te wydażenia sa omówione w jakiejś ksiązce? Jesli tak, to może ktos ją czytał?


Te wydarzenia pojawiły się wyłącznie w Battlefront II, potem tylko były gdzieś wspomniane.

Sprawa druga - jeśli juz dotykamy tematu wookipedii/wiki to jest tam informacja, że GAR liczyła 3 mln klonów. Nie wydaje sie to troche zanizona liczbą?


Wszyscy oficjalnie mówią o 3 mln, ale nie oszukujmy się: z taką liczbą żołnierzy Republika przegrałaby wojnę w tydzień. Jak słusznie wskazałeś, nie starczyłoby klonów by obsadzić okręty, co dopiero, by wysyłać je do bitew na planetach.

Na Wookieepedii jest artykuł o Wielkiej Armii Republiki, i tam w dywagacjach na temat liczby klonów padają takie słowa:

One last solution is to return to the vague term "unit" which Lama Su mentioned. If a "unit" were to be referring to one of the battalions of 576 troopers (seen on Coruscant), then 200,000 of these would render 115,200,000 clones and the 1,000,000 others spoken of as 576,000,000. This grand total of 691,200,000 would make be far more suitable for the core of a galactic army.

However, the actual number of clone soldiers which can be seen standing in each formation at the end of Attack of the Clones amounts to 624 (26 per column and 24 per row), showing a disparity with the numbers presented in the Guide to the Grand Army. If a unit indeed amounts to one battalion, this would mean that the grand total of clones was 748,800,000.

Furthermore, it it should be noted that all planetary and judicial forces loyal to the Republic were folded into the Grand Army, allowing the Republic, which enjoyed a large population advantage over the CIS to make up for the number of battle droids with possibly hundreds of trillions of organic, non-clone soldiers.


748,800,000 - to rozumiem! Nie jest to może liczba wystarczająca, by prowadzić wielką galaktyczną wojnę, ale bardzo sensowna pod względem możliwości prodykcyjnych, które mogło mieć Kamino.
 
Awatar użytkownika
Ramirez Kel Ruth
Zespolony z forum
Zespolony z forum
Posty: 526
Rejestracja: ndz sty 23, 2005 4:18 pm

ndz maja 25, 2008 11:49 am

Przepraszam, że zapytam. Zawsze zastanawiało mnie, co się stało z tymi wszystkimi identycznymi mężczyznami ( klonami ) po wojnach? Służyli do śmierci w armii, czy przeszli na emeryturę? Jeżeli tak, to w pewnym momencie, w Galaktyce pojawiły się miliony identycznie wyglądających starców... xD

Z książek SW czytałem parę, ale to tych najwcześniejscych, więc mało o klonach wiem ( poza filmem ).
 
Awatar użytkownika
Darklighter
Wyróżniony
Wyróżniony
Posty: 1600
Rejestracja: wt lut 08, 2005 8:02 pm

wt maja 27, 2008 2:08 pm

Na oficjalnej stronie napisali:

With their Jedi leaders taken out, the chain of command placed the clone troopers under the Chancellor, who would regroup and reform his galaxy-spanning armed forces into the stormtrooper ranks that came to symbolize the oppressive might of the Galactic Empire.


Czyli, że stali się późniejszymi szturmowcami.
 
Awatar użytkownika
p4v
Zespolony z forum
Zespolony z forum
Posty: 1052
Rejestracja: pn kwie 06, 2009 10:03 pm

Klony - rozmowy o nich

pn sie 03, 2009 10:52 pm

Nie wiem jak postrzegany jest serial SW The Clone Wars, ale w dwóch były interesujące przypadki zmiany osobowości klonów. W jednym klon chciał zdradzić swych braci, co brzmi wstrząsająco, zważywszy na fakt jak wiele dla siebie znaczyli, ponoć czynił to dla dobra wszystkich, chciał być wolny i niezależny. Natomiast drugi, mimo rozkazu natychmiastowego powrotu, postanowił zatroszczyć się o małą dziewczynkę pozostawioną samą sobie. Gdyby nie ta dwa przypadki, można byłoby powiedzieć, że klony to kukiełki bez własnej woli, ślepo oddane Republice.
 
Awatar użytkownika
Malaggar
Fantastyczny dyskutant
Fantastyczny dyskutant
Posty: 3222
Rejestracja: ndz cze 01, 2003 3:36 pm

Klony - rozmowy o nich

pn sie 03, 2009 11:00 pm

Gdyby nie ta dwa przypadki, można byłoby powiedzieć, że klony to kukiełki bez własnej woli, ślepo oddane Republice.
Błąd w klonowaniu, ew. w "robieniu z niego żołnierza". Tak bym na to patrzył, a motyw z dziewczynką jak dla mnie tak słodki, że aż niestrawny ;)
 
Awatar użytkownika
Ramirez Kel Ruth
Zespolony z forum
Zespolony z forum
Posty: 526
Rejestracja: ndz sty 23, 2005 4:18 pm

Klony - rozmowy o nich

ndz sie 23, 2009 8:04 pm

Darklighter pisze:
Na oficjalnej stronie napisali:

With their Jedi leaders taken out, the chain of command placed the clone troopers under the Chancellor, who would regroup and reform his galaxy-spanning armed forces into the stormtrooper ranks that came to symbolize the oppressive might of the Galactic Empire.

Czyli, że stali się późniejszymi szturmowcami.


To tylko częściowa odpowiedź na moje pytanie. Zastanawia mnie, co się dzieje ze szturmowcami, gdy tracą zdolności bojowe. Jest gdzieś wspomniane, czy odchodzą na emeryturę lub coś w ten deseń? Jeżeli tak, to w przypadku klonów, które zostały przemianowane na stormtrooperów, po zestarzeniu się powinni trafić do cywila?
 
Araks3
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 14
Rejestracja: sob wrz 20, 2008 7:01 pm

Re: Klony - rozmowy o nich

sob sie 29, 2009 12:12 am

Jakie tu dobre wytłumaczenie dać? Zwyczajne klony gdy nie nadawały się już do walki w czasach wojen klonów (np. brak obu rąk, nóg, poważne uszkodzenia narządów) dostawały zastrzyk z pavuloniku na tyłach punktu medycznego i nie było problemu. Nikt nie ratował klonów, których były miliony. Nie pamiętam źródła skąd to wziąłem, ale to jest chyba potwierdzone ;) Co do szturmowców... pewnie robiono z nimi to samo, a normalni ludzie, którzy byli "wcielani" na siłę do armii imperatora wraz z niezdolnością wiekową, zostawali chyba wysyłani na emeryturę tak na chłopski rozum.
 
Awatar użytkownika
cwany-lis
Użytkownik zaawansowany
Użytkownik zaawansowany
Posty: 60
Rejestracja: pn sie 10, 2009 3:16 pm

Klony - rozmowy o nich

czw wrz 03, 2009 11:58 am

Klony też mogły liczyć na emeruturę - na Coruscant był nawet ośrodek dla weteranów. Takie oto ciekawostki są m.in. opisane w serii Komandosi Republiki :spoko:

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość