Zrodzony z fantastyki

 
Awatar użytkownika
Kajet
Nowy użytkownik
Nowy użytkownik
Posty: 6
Rejestracja: ndz maja 31, 2009 1:29 pm

Stary świat a młodzi gracze

śr wrz 09, 2009 10:32 pm

Zacznę od tego, że mam problem.
Niedawno na moją sesje uzbierała się cała ekipa graczy (5 osób), chciałbym aby podczas moich sesji wczuli się w klimaty ponurego świata niebezpiecznych przygód, ale trzeba ich nestety oduczyć pewnych nawyków. A właśnie, bo gracze na mych sesjach zwykli grać niczym w cRPGach - mam ty na myśli, że zbierają wszystkie napotkane po drodze przedmioty, przeszukują każde (dosłownie) ciało i nie interesuje ich czy to zmarły baron, dla nich liczą się tylko itemki. Kolejna sprawa to to, że moja drużyna zawsze jest jednomyślna. Nikt nawet nie stara się pomyśleć, że (przykładowo) zabójca trolli nie będzie bronił gaju elfów podczas gdy nie ma w tym żadnego interesu. I wg. mnie najgorsze - "plastkowość" prowadzonych przez nich postaci, nie zatrzymają sie w karczmie podczas 7 dniowej podróży do Middenheim bo taki sam efekt będzie jak się prześpią, nigdy ich postacie nie odpoczną gawędząc o pierdołach przy kufelku piwa. Żaden BG nie interesuje się przeszłością innego. Jak to naprawić? Jak wyzbyć ich takich zachowań niczym z komputerowych gier RPG?
 
Aureus

Stary świat a młodzi gracze

śr wrz 09, 2009 10:54 pm

zabójca trolli nie będzie bronił gaju elfów podczas gdy nie ma w tym żadnego interesu


A to niby dlaczego? Jeżeli jest, mówiąc językiem WFRP1, dobry, to powinien pragnąć ochronić kobiety i dzieci niezależnie od przynależności rasowej.
Ostatnio zmieniony śr wrz 09, 2009 10:54 pm przez Aureus, łącznie zmieniany 1 raz.
Powód:
 
Awatar użytkownika
Azimuth
Nowy użytkownik
Nowy użytkownik
Posty: 1
Rejestracja: ndz sie 30, 2009 1:08 am

Stary świat a młodzi gracze

czw wrz 10, 2009 12:26 am

W mojej skromnej opinii , dobrze przekonuje graczy do zainteresowania się głębiej swoja postacią i cudzymi poprowadzenie sesji w mniejszym składzie i dać każdemu graczowi watek ze sobą związany który go zaciekawi , coś na czym się skupi na przykład kobieta z przeszłości bohatera ( wiem strasznie wyświechtane ) ale , dobrze jest dać takie haczyki żeby inni się zapytali "Kto to był ?? Skąd ty masz takie kontakty ?? Dlaczego chcieli cie zabić " da to okazje postaciom rozmowy i wymiany światopoglądu . Ważne żeby nie przegiąć i żebyś nie otrzymał drużyny indywiduów tak skupionych na sobie ze w drużynie nie potrafią grać .

To chyba na tyle na te chwile bo o tej porze to nie mam za wiele do powiedzenia .
 
Aureus

Stary świat a młodzi gracze

czw wrz 10, 2009 7:48 am

Azimuth prawi rzeczy mądre, aczkolwiek istnieje ale.

Kajet, podałeś takie cechy:
- zbieranie itemów niezależnie od tego, czy jest to honorowe bądź sensowne (przykład: w Legendzie Pięciu Kręgów przeszukiwanie zwłok jest po prostu niehonorowe)
- drużyna jest jednomyślna
- drużyna nie zastanawia się nad charakterystycznymi cechami świata gry
- odgrywają postacie w sposób oderwany od schematów zachowań, jakich należałoby się spodziewać w rzeczywistości.

Istnieją de facto trzy drogi, nad jakimi możesz się zastanowić.

1. Kompromisy i oczekiwanie na rozwój. - najtrudniejsze.

Prowadź dalej Warhammera, lecz dostosuj swój tryb do wymagań graczy. Obawiam się, że skoro wynieśli różne klisze ze stereotypowych cRPGów i - co ważniejsze! - oczekują od Ciebie, że ofiarujesz im rozrywkę na tym samym poziomie, z demokratycznego punktu widzenia jest 5:1. Pięc osób chce zabawnej sieczki z fajnymi itemami i taktycznym myśleniem. 1 osoba chce za to grać w ponurym świecie niebezpiecznych przygód. IMO to z tą Jedną osobą jest coś nie tak.

Pójdź na kompromisy - ale staraj się powoli wnosić do gry własne preferencje. Jak? Jeżeli nie jesteś doświadczonym MG, mogą Ci w tym pomóc książki wydane przez Portal: Graj Głową i Graj Fabułą (ale nie Graj Twardo!). Staraj się przejąć z cRPGów przejąć inne, ciekawe elementy. Quest polega na zwykłej siećcze? W dobrych cRPGach jest to zasłonięte intrygującą fabułą. Jak już z graczami znajdziecie wspólny język, możesz wprowadzać motywy rozdzierające jedność w teamie - i to mądrzejsze, niż "jesteś krasnalem nie lubisz elfów". Raczej "on podrywa twoją siostrę".

Co ważne - jeżeli kiedyś zaczniesz przeszukiwać Internet, zauważysz, że istnieje cała masa artykułów, które dochodzą do bardzo prostych wniosków: "gracze lubią walczyć". Bo lubią. Też lubię. W RPG nie należy doszukiwać się katharsis czy innych głupot - ostatecznie jest to trudna i wymagająca gra przeznaczona nie dla wszystkich, ale banalna w efektach. Gra, w której chodzisz i dążysz do tego, by dobrze zabijać potworki.

2. Zmiana teamu - może się udać.

Jesteś z Łodzi. Powinno być dosyć łatwo - chociażby przez to forum - znaleźć nowych graczy. Team Ci nie odpowiada? Znajdź inny. Jeżeli chcesz grać tak, jak lubisz, a nie po prostu spotykać się ze znajomymi, być może to oszczędzi Ci sporo nerwów. Oczywiście nowi gracze to nowe konieczności docierania wspólnych preferencji - i być może powinieneś od początku być trochę mniej krytyczny, bo widząc po Twoim poście: z Twojej perspektywy to cały zespół nawala, a nie Ty. ; )

3. Zmiana systemu - może się udać.

Te myślniki, które wypisałem, wskazują na coś bardzo prostego.

Twoi gracze lubią grać tak, jak znają to z cRPG.

Ty lubisz głęboką immersję w systemie.

Świat i mechanika, którą się posługujecie, znacznie bardziej wspierają to drugie, niż to pierwsze. Niemniej Twoi gracze i tak potrafią, jak chcą, przenieść różne zachowania i dostosować świat do swoich gustów.

Osobiście polecam Ci poczytać artykuły z tej stronki: teoria gier wg. twórców Q10. Są w praktyce bardzo zgodne z zastaną rzeczywistością i pomogą Ci uzmysłowić sobie, że Ty i drużyna po prostu nadajecie na innych falach.

Osobiście polecałbym Wam zamiast zmuszać się do RPG i wielkich fabuł, to potrzaskać trochę potworków w DnD, a skoro tak dobrze znają cRPGi: najlepiej w popularnym świecie Forgotten Realms (Zapomniane Krainy). Być może po dwóch, trzech miesiącach gry gracze sami stwierdzą, że woleliby spróbować gry nastawionej na fabułę?
 
Awatar użytkownika
truppp
Użytkownik zaawansowany
Użytkownik zaawansowany
Posty: 64
Rejestracja: pn lip 06, 2009 10:25 am

Re: Stary świat a młodzi gracze

czw wrz 10, 2009 11:05 am

No cóż, ja zaprezentuję trochę inne podejście.

Jeśli moi MG za początków mojej przygody z RPG stosowaliby podejście, które przedstawiłeś, Aureusie, to zapewne nadal bym był na etapie graczy Kajeta. Zwykle gracze grają w sposób przedstawiony przez Kajeta nie dlatego, że chcą, tylko dlatego, że inaczej nie umieją. Dowód? Gdy tacy są świadkami gry bardziej doświadczonego gracza, zwykle są pod wrażeniem i starają się mu dorównać. Uczą się od niego.

Nie zgadzam się z założeniem, że skoro MG jest w mniejszości to musi się dostosować do oczekiwań reszty drużyny. RPG to nie demokracja, inaczej efekty działań graczy też moglibyśmy ustalać przez głosowanie. Może to nienowoczesny pogląd, ale uważam, że MG powinien prowadzić tak, jak JEMU pasuje. Bo jemu to prowadzenie ma sprawiać frajdę.

Gdyby ktoś mi powiedział, że mam prowadzić radosną sieczkę z potworami, bo drużyna tego oczekuje, odmówiłbym, bo w żaden sposób bym się przy tym dobrze nie bawił.

Inaczej - jeśli drużynie nie pasuje, może zmienić MG. Droga wolna.

Dla ciebie, Kajecie, poza tym co powiedzieli poprzednicy tylko jedna rada:

Kajet pisze:
nie zatrzymają sie w karczmie podczas 7 dniowej podróży do Middenheim bo taki sam efekt będzie jak się prześpią, nigdy ich postacie nie odpoczną gawędząc o pierdołach przy kufelku piwa.

Niech więc efekt taki sam nie będzie. Niech któryś z nich, śpiąc pod gołym niebem, złapie przeziębienie. Takie z gorączką. Obniż mu przez to parę cech, dajmy na to, o 5. Jeśli nadal będzie spał na dworze, może mu się pogorszyć...

Albo niech jakiś zwierz nocą rozwłóczy ich dobytek po polanie i zeżre wszystkie sapasy. Wartownik mógł przecież zasnąć na warcie...

Nie mówiąc o tym, że w Starym Świecie lasy zbyt bezpieczne nie są, zawsze może się zdarzyć nocny atak np. Zwierzoludzi, a wyrwani ze snu BG będą zaskoczeni i staną do walki bez zbroi...
 
Awatar użytkownika
Blanche
Stały bywalec
Stały bywalec
Posty: 343
Rejestracja: pn sie 11, 2008 1:42 pm

Stary świat a młodzi gracze

czw wrz 10, 2009 11:46 am

Dokładnie, truppp dobrze prawi - niech sposób odgrywania odbije się na ich postaciach. Ktoś może dostrzec u graczy cenny przedmiot, który zyskali, ograbiając leżące przy drodze zwłoki i oskarżyć ich o morderstwo. Myślę, że po jakimś czasie Twoi gracze nauczą się grać bardziej rozsądnie.
Poza tym, jeśli tylko znajdziesz taką możliwość, mógłbyś zaprosić na sesję jakiegoś bardziej doświadczonego gracza, aby Twoja drużyna zobaczyła, jak można odgrywać postaci w inny sposób. Poproś goszczącego na sesji gracza, żeby przygotował postać o ciekawej osobowości, interesujących nawykach, etc.; taką, której cechy charakterystyczne natychmiast rzucą się podczas sesji w oczy pozostałym graczom. Możesz zaaranżować sytuację, w której niecodzienne zachowanie postaci w jakiś sposób się jej przysłuży, czy też przyniesie zysk. Krótko mówiąc, sądzę, że łatwiej będzie Ci pokazać Twojej drużynie, że inny sposób gry może być fajniejszy, jeśli będziesz przy tym z kimś współpracował.
 
Awatar użytkownika
Pantokrator
Częsty bywalec
Częsty bywalec
Posty: 239
Rejestracja: ndz mar 04, 2007 11:54 pm

Re: Stary świat a młodzi gracze

czw wrz 10, 2009 11:56 am

EDIT: blanche: gdy pisałem mojego posta (a dużo czasu mi to zajęło), twojego jeszcze nie było, więc nic dziwnego, że pomysły nam się powtarzają :wink:

Tak jak trupp powiedział - spanie w lesie czy przy drodze w Starym Świecie to zły pomysł. Jak nie wybierają miejsca postoju jakoś specjalnie rygorystycznie, to zawsze może im spaść ulewa na łeb i nawet jeśli rozłożyli namiot, to nikt nie powiedział, że nie na dnie małej niecki, w której zbiera się woda. Wiosną wylewająca rzeka może im sprawić niespodziankę. O atakach orków, zbójców, zwierzoludzi i niewygodach czy zimnie, odmrożeniach itp. niespodziankach nie wspominając (bo to powinno być oczywiste!).
Jak ktoś mądrze stwierdził - obecność klimaciarza w drużynie bardzo pomaga. Co prawda znam drużyny (w tym te, z którymi przyszło mi grać), które takiej stymulacji nie potrzebowały - po prostu każdy łapał, że chodzi o to, by jak najlepiej odgrywać postać i czerpać przyjemność z rozgrywania kolejnych przygód. Na początku mieliśmy tylko parę wzorców, postaci z książek/filmów fantasy. I gracze w ten sposób stworzyli z czasem postacie i "własne" i odpowiadające specyfice warhammerowych ras. Ale tutaj widać wyraźnie, że ci gracze po prostu nie widzą celu, nie wiedzą, do czego dążyć. Zapoznaj ich z fantastyką i to taką wyższych lotów. Niech przebiją się przez opowiadania i chociaż część sagi o Wiedźminie, niech przestudiują "Władcę pierścieni" - wiadomo o co chodzi. I posadź między nimi jakiego klimaciarza, najlepiej grającego niezbyt cRPG-ową postacią, jak herszt banitów, oprawca, paser, a jak drużyna tkwi na 1. profce, to choćby szczurołap. Może to być równie dobrze człowiek, ale z tego co mi wiadomo, zwykle to z krasnoludami bywają problemy. Np. krasnal który w Wiedźminie: GW uważał, że krasnoludy mają bardzo słabe poczucie humoru, bo mu się z warhammerem pomyliło i w efekcie padał ciągłą ofiarą drwin drużynowego krasnoluda weterana który grał praktycznie od zawsze. W końcu się nauczył :razz:
Ostatnio zmieniony czw wrz 10, 2009 11:59 am przez Pantokrator, łącznie zmieniany 2 razy.
Powód:
 
Awatar użytkownika
szelest
Fantastyczny dyskutant
Fantastyczny dyskutant
Posty: 1680
Rejestracja: sob lis 15, 2003 7:29 pm

Stary świat a młodzi gracze

czw wrz 10, 2009 12:04 pm

Po pierwsze, co szkodzi przewinąć moment podróży i powiedzieć "ok, po X dniach podróży dotarliście do Y, noce spędzaliście w gospodach a czasem i pod gołym niebem...." itp?

Jeśli nie chcą rozmawiać, nie będą rozmawiać sami z siebie. Ale jeśli podczas któregosś tam noclegu w karczmie coś się ma wydarzyć to wprowadzaj cutscenki jak w grach komputerowych. Np.
"X dnia podrózy, podczas gdy siedzieliście w karczmie (opis karczmy itp) i rozmawialiście o (spytaj graczy o czym rozmawiali, jeśli nie powiedzą to sam zaprponuj im temat rozmowy, ale nie przejmuj się jeśli to oleją - wzbudzisz choć trochę ich aktywności:)) dzieje się Y".
Ostatnio zmieniony czw wrz 10, 2009 12:04 pm przez szelest, łącznie zmieniany 1 raz.
Powód:
 
Awatar użytkownika
Blanche
Stały bywalec
Stały bywalec
Posty: 343
Rejestracja: pn sie 11, 2008 1:42 pm

Stary świat a młodzi gracze

czw wrz 10, 2009 3:40 pm

Oczywiście, nie zapomnij, że możesz również - tak, tak, ktoś w końcu musi podać w tym temacie tę rewolucyjną myśl - porozmawiać z graczami i poprosić ich, aby na kolejnej sesji spróbowali innego sposobu gry. To może być najprostsze rozwiązanie - być może po prostu taki nowy styl gry się im spodoba. ;)
 
Awatar użytkownika
Khemlish Val'Drach
Zespolony z forum
Zespolony z forum
Posty: 1055
Rejestracja: czw gru 01, 2005 6:00 pm

Re: Stary świat a młodzi gracze

czw wrz 10, 2009 8:06 pm

Po pierwsze zgadzam się z Szelestem co do podróży. Pomijaj te aspekt o ile nie dzieje się nic ważnego lub nie ma to jakiegoś związku z scenariuszem.

Jeśli chcesz ich jednak zmitygować by zaczeli odgrywać postaci możesz zastosować dwie techniki jakie ja stosowałem z niezłym skutkiem.
1. Powtarzaj aż ich zirytujesz: "oddegrajto", "mów".
Troche to potrwa, ale w końcu żebyś im nie więcej nie truł zaczną wyrabiać sobie nawyki.
2. Druga opcja (bardziej efektywna i bardziej wnerwiająca graczy) to podkładanie świń.
"Jeden ze strażników chyba opacznie zrozumiał waszą rozmowę, kiedy mijaliście jego rogatke. Jak to nic takiego nie zrobiliście? Przemilczeliście podróż. Nie jestem takim ignorantem by uznać, że wasze postacie to kukły czy maszyny."

Nigdy nie używaj obu metod naraz.
Objeżdzanie PD za nieodgrywanie postaci też pomaga.

Co do jednomyślności. Niech ich ta jednomyślność doprowadzi do naprawde poważnych kłopotów to zacznął się wyłamywać poszczególne jednostki.
Twój przykład można zakończyć tak. Zabójca troli z ekipą pomógł elfiemu gajowi. Po wszystkim. MG"A teraz odejdzie."
G:"Ale czemu?" MG:"Jesteśmy wam wdzięczni, ale nadal pamiętamy rozpętaną przez rase waszego towarzysza Wojne o Brodę. Odejdzcie lub usuniemy was siłą."
Powtórz to kilka razy wobec różnych członków ekipy a się nauczą.

Co do przeszukiwania ciał i polowania na itemki. Mnie oduczono tego śmiertelnymi chorobami, mutacjami i klątwami. Polecam jeszcze technikę, którą ja nazywam Wszędobylski Konsekwencjami Długoterminowymi.
Niedawno kolega zerwał płaszcz z martwego zabójcy skavenów. Potem dziwił się dlaczego co jakiś czas klan eshin polował na niego utrudniając mu diabelnie życie. Dopiero kiedy poszedł do uczonych magów powiedzieli mu że płaszcz, który nosi to relikwia skavenów.
Inny przykład.
Kolega zabił czarodzieja. Nawet sie nie zastanowił skąd mag umie posługiwać się bronia parującą. A łowcy nagród, którzy poźniej na niego polowali byli bardzo upierdliwi. Nie mówiąc już o kolejnych listach gończych, które wystawiły władze gdy ekipa zaczeła zabijać kolejnych łowców nagród.

Problem, który nie wymieniłeś a który cRPG-owcy popełniają (lub będą popełniać) jest też taki, że czekają aż MG sam wciągnie ich w przygode. Zrób kilka sesji podczas których nie zyskają nic poza góra 20 PD a za to stracą troche kasy i wynudzą się jak mopsy. Na koniec powiedzą: "Nie dałeś nam znać czego ma dotyczyć sesja." albo "Miałeś jakis pomysł na sesje?"
Odpowiedź jest prosta. "Jesteście poszukiwaczami przygód. Ja miałem dla was całą mase przygotowanych zadań. To nie moja wina, że nie chciało ich poszukać."
O jaki układ mi chodzi? Masz uczonego (ucznia cz., czarodzieja, żaka neverm.). Pytasz, "Dlaczego nie poszedł do biblioteki?
Czekał tam na niego list."
Wojownik? W koszarach/miejscowej gildii najemników/filii przewoźniczej/na rogatce u starszego oficera/urzędnika czekało zlecenie.
Łotr? Nie próbowałeś się rozeznać w terenie, a jeden z miejscowych kupców/uczonych szukał niezwiązanego/związanego z miejscową gildią złodzijeską specjaliste, który wraz kilkoma przyjaciółmi mógłby zdobyć dla niego to co potrzebuje.
Itd.
Mam nadzieje że to ci pomoże.
 
Awatar użytkownika
Karczmarz
Zespolony z forum
Zespolony z forum
Posty: 1000
Rejestracja: pn sie 08, 2005 11:27 am

Stary świat a młodzi gracze

czw wrz 10, 2009 8:07 pm

Hmmm

- zbieranie itemów niezależnie od tego, czy jest to honorowe bądź sensowne (przykład: w Legendzie Pięciu Kręgów przeszukiwanie zwłok jest po prostu niehonorowe)
- drużyna jest jednomyślna
- drużyna nie zastanawia się nad charakterystycznymi cechami świata gry
- odgrywają postacie w sposób oderwany od schematów zachowań, jakich należałoby się spodziewać w rzeczywistości.


Szczerze? Moi gracze ze stałej ekipy też bardzo często charakteryzują się powyższymi cechami :P Swoją droga to zastanawiające... Co prawda te cechy włączają im się gdy sesja się nie układa, gdy nie ma pomysłu co robić, gdy postacie są nieprzygotowane i gdy gracze za bardzo nie widzą celu dla siebie.

Tak więc, jeśli cię to pocieszy takie rzeczy zdarzają się nawet w bardzo doświadczonych ekipach grających ze sobą wiele lat i uważających się za całkiem przyzwoitych graczy :P
 
Awatar użytkownika
Blanche
Stały bywalec
Stały bywalec
Posty: 343
Rejestracja: pn sie 11, 2008 1:42 pm

Re: Stary świat a młodzi gracze

czw wrz 10, 2009 8:21 pm

Karczmarz pisze:
Szczerze? Moi gracze ze stałej ekipy też bardzo często charakteryzują się powyższymi cechami :P

"Często" pewnie jednak jest MG łatwiej znieść, niż "zawsze". ;)
 
Awatar użytkownika
truppp
Użytkownik zaawansowany
Użytkownik zaawansowany
Posty: 64
Rejestracja: pn lip 06, 2009 10:25 am

Stary świat a młodzi gracze

czw wrz 10, 2009 9:09 pm

Akurat jeśli chodzi o przeszukiwanie zwłok to u mnie też bywa podobnie. Niby dlaczego przeciętny mieszkaniec Starego Świata miałby tego nie robić? Na zbytek dóbr raczej nie cierpi, a honor? Honoru do garnka nie włożysz i się nim nie najesz :p
 
Awatar użytkownika
szelest
Fantastyczny dyskutant
Fantastyczny dyskutant
Posty: 1680
Rejestracja: sob lis 15, 2003 7:29 pm

Re: Stary świat a młodzi gracze

czw wrz 10, 2009 9:52 pm

truppp pisze:
Akurat jeśli chodzi o przeszukiwanie zwłok to u mnie też bywa podobnie. Niby dlaczego przeciętny mieszkaniec Starego Świata miałby tego nie robić? Na zbytek dóbr raczej nie cierpi, a honor? Honoru do garnka nie włożysz i się nim nie najesz :p

Jeszcze są zabobony.....
 
Awatar użytkownika
Khil
Częsty bywalec
Częsty bywalec
Posty: 154
Rejestracja: sob gru 06, 2008 3:04 pm

Stary świat a młodzi gracze

czw wrz 10, 2009 9:56 pm

Niby tak, ale czasem dochodzi do sytuacji kuriozalnych. Moi gracze swoim czasem ładowali wszystko, co znaleźli na plecy. Bywało i tak, że byli obwieszeni mieczami, sztyletami i łukami jak cyganie bransoletkami. Tragedia. Oduczyli się przesadzać, gdy zacząłem się poważnie wkurzać takimi akcjami. Jednak nigdy nie doszli do tego, co bardzo cenię u graczy - przewagi satysfakcji z odgrywania nad zyskiem ze sprzedaży broni. Brr...

Niemiłosiernie denerwowało mnie też to, że ubogie biedaki, które ledwo wyszły ze starej wioski i za miskę kaszy by robiły, mając po sto koron na karku nie zużywały ich na żadne przyjemności, lepsze standardy podróży, jedzenia czy wygody, a zbierały na supermiecz. Paranoja. Ludzie, trochę grzechów głównych!

Honor nie honor, jeśli człek nie głupi, nie zerwie sakwy od pasa zamordowanego szlachciury. Potem może liczyc się z pościgiem.

Zastanawiając się nad tym dłużej, teraz rozegrałbym sprawę prościej - brudasy, które przyszłyby sprzedać całe to świństwo do sklepu, wpadliby do lochów tej samej nocy. Żebrak z pękatą sakwą również poszedłby w dyby. No, chyba, że gracze wyglądają na bogatych po trudach podróży.
Ostatnio zmieniony czw wrz 10, 2009 10:15 pm przez Khil, łącznie zmieniany 1 raz.
Powód:
 
Awatar użytkownika
truppp
Użytkownik zaawansowany
Użytkownik zaawansowany
Posty: 64
Rejestracja: pn lip 06, 2009 10:25 am

Stary świat a młodzi gracze

czw wrz 10, 2009 10:09 pm

Bo pieniądze były podpisane? Zależy od okoliczności... Myślę, że większość, mając szansę na zgarnięcie kasy, której pewnie w życiu nie widziała, nie zastanawiałaby się i dziękowała Ranaldowi, że znalazła go pierwsza...
 
Awatar użytkownika
Khil
Częsty bywalec
Częsty bywalec
Posty: 154
Rejestracja: sob gru 06, 2008 3:04 pm

Stary świat a młodzi gracze

czw wrz 10, 2009 10:14 pm

Bynajmniej. Dlatego, że to, do diabła, ktoś wielki!

Czy widząc polityka, który ma kontakty w mafii, leżącego w krwawej kałuży w jakiejś uliczce podbiegłbyś do niego i gwizdnął mu portfel? Ja nie. Nie dotknąłbym kogoś takiego. Kto wie, kto może mnie zobaczyć, nawet, jeśli ulica jest pusta.

Bez przekleństw proszę - Kar
Ostatnio zmieniony pt wrz 11, 2009 7:39 pm przez Karczmarz, łącznie zmieniany 2 razy.
Powód:
 
Awatar użytkownika
Karczmarz
Zespolony z forum
Zespolony z forum
Posty: 1000
Rejestracja: pn sie 08, 2005 11:27 am

Stary świat a młodzi gracze

czw wrz 10, 2009 10:16 pm

Hmmm

Niby tak, ale czasem dochodzi do sytuacji kuriozalnych. Moi gracze swoim czasem ładowali wszystko, co znaleźli na plecy. Bywało i tak, że byli obwieszeni mieczami, sztyletami i łukami jak cyganie bransoletkami.


Miałem o tym pisać notkę na blogu, potem miał z tego powstać artykuł, ostatecznie nie poszło ani tu ani tu :P ale jako, że tekst powstał to może kiedyś pojawi się na blogu jednak... no ale do rzeczy...

Moim zdaniem fakt przerośniętego zbieractwa wynika z niezaspokojenia podstawowych potrzeb postaci. Standardowa piramida potrzeb Maslowa - np. jeśli nie zaspokoisz potrzeby bezpieczeństwa nie masz nawet co marzyć o potrzebach samorealizacji.

Gracze zbierają wszystko ponieważ czują się w pewien sposób "zagrożeni" brakiem środków "do życia". Nie stać ich na to co chcą (super miecze, ekstra zbroje, najlepsze karczmy itp.) więc zanim zaczną myśleć o czymś ważnym (jak np. honor, ojczyzna, miłość, przyjaźń itp.) najpierw będą chcieli zaspokoić swoją potrzebę posiadania rzeczy, dzięki którym czują się bezpiecznie.

Innymi słowy - chcesz pozbyć się zbieractwa na sesji? Daj graczom po 2 000 zk, miecz jaki chcą, i pełny pancerz - gwarantuje ci, że zdecydowana większość przestanie grabić trupy, bo po co? I zaczną skupiać się na potrzebach "wyższego rzędu".

Nie ma nawet co marzyć o honorowym paladynie gdy kolesia nie stać na porządne buty. Daj jednak mu pełną płytówkę, wsparcie zakony rycerskiego, błogosławieństwo kapłanów i od razu pobiegnie ratować księżniczki w imię miłości i oddania dla księcia :)
Ostatnio zmieniony czw wrz 10, 2009 10:17 pm przez Karczmarz, łącznie zmieniany 1 raz.
Powód:
 
Awatar użytkownika
Amdir
Zespolony z forum
Zespolony z forum
Posty: 567
Rejestracja: ndz gru 25, 2005 11:51 am

Re: Stary świat a młodzi gracze

czw wrz 10, 2009 10:23 pm

Karczmarz pisze:
Szczerze? Moi gracze ze stałej ekipy też bardzo często charakteryzują się powyższymi cechami :P


+1
A co do problemu Kajet.
Ja myślę że nie ma co robić od razu burzy w szklance wody i na siłem zmienić zapatrywań graczy. Jeśli takie granie odpowiada wszystkim oprócz MG to czas zmienić MG'ta :razz:
A tak na serio to nie IMHO trzeba być ostrożnym we wprowadzaniu jakiś restrykcji. Kajet czy twoi gracze w ogóle maja jakieś pojecie o świecie warhammera? Czy to jest wasz/ich pierwszy RPG? Z tego co napisałeś to rozumiem ze gracze nie maja o Starym Świecie zielonego pojęcia. Jeśli w takim przypadku wprowadziłbyś restrykcje które m.in. zaproponował Khemlish to ja na miejscu twoich graczy powiedziałbym żebyś "spadał na bambus" (myślę ze jakbym takie "restrykcji" wprowadził w mojej drużynie to tez by mi podziękowała za współprace). Jeśli chcesz zmienić nastawienie graczy to działaj powoli. IMHO najlepiej jakbyś zaprosił na sesje jakiegoś doświadczonego gracza i dał mu do odegrania jakiegoś znaczącego NPC'ta (najlepiej jednocześnie zleceniodawce i towarzysza drożyny - kapłana bitewnego/magistra/łowce czarownic/arystokratę itp itd) i niech on prostuje/wyśmiewa zachowanie BG. Jeśli nie masz możliwości zaproszenia kogoś takiego to pokaż jakieś scenek z udziałem osób trzecich, pokazujące jakie mogą być konsekwencje zachowań jakie prezentują. Niech zobacz egzekucje jakieś hieny cmentarnej "za zbieranie itemków" z ciał poległych na polu bitwy. Niech spotkaj wędrowca umierającego na zapełnię płuc bo się przespał pod gołym niebem itd. itp. Po prostu powoli pokaż, że p&p RPG to nie cRPG i tutaj jest trudniej ale jednocześnie ciekawiej.

Pozdro
Ostatnio zmieniony czw wrz 10, 2009 10:24 pm przez Amdir, łącznie zmieniany 1 raz.
Powód:
 
Awatar użytkownika
Siriel
Fantastyczny dyskutant
Fantastyczny dyskutant
Posty: 2022
Rejestracja: śr cze 22, 2005 10:42 am

Re: Stary świat a młodzi gracze

czw wrz 10, 2009 11:06 pm

@ Khil

Może byś przestał kląć? Regulamin zna?
 
Awatar użytkownika
Malaggar
Fantastyczny dyskutant
Fantastyczny dyskutant
Posty: 3222
Rejestracja: ndz cze 01, 2003 3:36 pm

Stary świat a młodzi gracze

czw wrz 10, 2009 11:47 pm

Czy widząc polityka, który ma kontakty w mafii, leżącego w krwawej kałuży w jakiejś uliczce podbiegłbyś do niego i gwizdnął mu portfel? Ja nie. Nie dotknąłbym kogoś takiego.
Czy widząc orka szarżowałbyś na niego z mieczem w łapie? Ja nie.
Czy zatem mam argument przeciwko graczom, którzy używają szarży?
 
Awatar użytkownika
Khemlish Val'Drach
Zespolony z forum
Zespolony z forum
Posty: 1055
Rejestracja: czw gru 01, 2005 6:00 pm

Re: Stary świat a młodzi gracze

pt wrz 11, 2009 12:29 am

Niby tak, ale czasem dochodzi do sytuacji kuriozalnych. Moi gracze swoim czasem ładowali wszystko, co znaleźli na plecy. Bywało i tak, że byli obwieszeni mieczami, sztyletami i łukami jak cyganie bransoletkami.


Ja takie choinki załatwilem prościej. Większość broni, którą u mnie znajdują jest dostosowana do tego kto ją miał. W większości sytuacji beznajdziejnej jakości, pancerz nie wiele lepszy a do tego poobijany. Oczywiście szlachta będzie mieć lepszy ekwipounek, ale też często takie rzeczy ozdabiane są zdobieniami i herbami. Dla nie obeznanych to będzie fajny wzorek.

Khil. Ogranicz troche wulgaryzmy bo to czytają też dzieci.
Amdir. To metoda wstrząsowa. Ale zwróć uwagę że nie każdy zna zaawansowanych graczy. :wink:
Obie te metody stosuje się powoli i działają.
Brak znajomości samego świata to też ważny problem. Osobiście polecam takie książki jak Wino Snów, Zimne Ostrze Zdrady, Czerwone Pragnienia czy Krew Gilleda (z wyjątkiem tego fragmentu o kilkudniowym zaroście u elfa :hahaha: ).
Ostatnio zmieniony pt wrz 11, 2009 12:35 am przez Khemlish Val'Drach, łącznie zmieniany 2 razy.
Powód:
 
Azgard
Częsty bywalec
Częsty bywalec
Posty: 102
Rejestracja: pn lip 30, 2007 11:27 am

Re: Stary świat a młodzi gracze

pt wrz 11, 2009 12:43 am

Ale się temat uzbierał :) Ja oczywiście mam trochę inne zdanie.

Po pierwsze, zbieractwo dobra rzecz, sam uskuteczniam, nie do przesady oczywiście, ale kilka złotych koron, jakiś pierścionek, i botki dobrej jakości sprzedane na targu zapewniają mi dopływ nowych tarcz, i piwa do gardła, co w życiu krasnoluda jest bardzo istotne.

Ale jak chcesz to bardzo ograniczyć, to wprowadź w miastach zakaz sprzedaży broni, bo to przecież niebezpieczne narzędzia, i nie każdy może to mieć, i tym handlować, pod karą... grzywny, wysokiej, a recydywa = śmierć. U mnie działa. Jak wyeliminujesz sprzedaż głównego "lootu" czyli broni, postaraj się o to żeby przeciwnicy nie nosili przy sobie za dużo kasy, za wiele pancerza, a jak już jest to niech nosi jakieś szczególne oznaki, np herby pana, albo wzory gangów, taki sprzęt się nie sprzeda. I ostatnia sprawa, sprzedane zawsze maksimum 1/2 ceny z podręcznika, a jak gracz ma mało ogłady, i braki w targowaniu to jeszcze mniej. Szybko zrezygnują z metody zbieractwa, zaczną rozglądać się za gotówką.

Druga sprawa, jeżeli irytuje cię brak odgrywania postaci, to wprowadź do drużyny BNa, i sam go odgrywaj, zawsze działa, staraj się poznać graczy, a oni niech zechcą poznać jego. Ostatnio zrobiłem to w mojej drużynie, bo jakiś regres w odgrywaniu nastąpił. Sprawdza się też jeszcze jedna rzecz, nie wiem jak dobrze znasz swoich graczy, ale fajnie jest umieścić podczas sesji, coś co oni lubią, np: impreza, mecz, albo zadyma z menelami. Trywialne, ale zazwyczaj działa, jak masz w drużynie fana piłki... koszykówki ;) to niech odbywa się mecz jego ulubionej drużyny w Warhammerowym sporcie, może akurat znalazł bilety, niech tam idzie, niech się zrelaksuje, niech pozna innych kibiców, i idzie z nimi na piwo, jak wczuje się w klimat, w to że jest w domu, to przyjdzie i czas na fantazje, a od tego to już tylko krok do świetnych pomysłów na własną postać.

A co do jednomyślności, to ja akurat nie widzę jakichś szczególnych problemów, czy drużyna zawsze musi być skonfliktowana, i naburmuszona na siebie, to chyba fajnie że działają razem, a nie rozłażą ci się po świecie, szukając sposobu na zabicie byłego kompana. Istnieje też możliwość że po prostu nie postawiłeś przed nimi zdania które może ich podzielić, ale nie rób tego na siłę, u mnie stanowisko drużyny zawsze powstaje na drodze kompromisu, jak komuś jest bardzo nie po drodze to sobie darujemy, w imię wspólnie przelanej krwi, nic nie jest cenniejsze od tego :)
 
Awatar użytkownika
truppp
Użytkownik zaawansowany
Użytkownik zaawansowany
Posty: 64
Rejestracja: pn lip 06, 2009 10:25 am

Re: Stary świat a młodzi gracze

pt wrz 11, 2009 12:59 am

Khil pisze:
Bynajmniej. Dlatego, że to, do diabła, ktoś wielki!

Czy widząc polityka, który ma kontakty w mafii, leżącego w krwawej kałuży w jakiejś uliczce podbiegłbyś do niego i gwizdnął mu portfel? Ja nie. Nie dotknąłbym kogoś takiego. Gówno wie, kto może mnie zobaczyć, nawet, jeśli ulica jest pusta.

Bez przekleństw proszę - Kar

Po pierwsze: my to nie mieszkańcy Starego Świata. Mamy co jeść, w co się ubrać, naszym głównym zmartwieniem nie jest np. przetrwanie najbliższej zimy. Możemy sobie pozwolić na ostrożność.

Po drugie: jak pisałem, zależy od okoliczności. Jeśli mowa o mieście, dzielnicy gdzie ktoś może cię widzieć np. przez okno wtedy zgoda, można mieć obawy. Ale nie doprecyzowałeś na tyle poprzedniej wypowiedzi i mi np. rzucił się od razu na myśl martwy szlachcic przy trakcie w lesie.

[edit:]
Khemlish Val'Drach pisze:
Brak znajomości samego świata to też ważny problem. Osobiście polecam takie książki jak Wino Snów, Zimne Ostrze Zdrady, Czerwone Pragnienia czy Krew Gilleda (z wyjątkiem tego fragmentu o kilkudniowym zaroście u elfa

Wieczna Genevieve do tego. A co do zarostu u elfa, to w 1 ed. był obrazek bodajże morskiego elfa w bestiariuszu z wąsami i kozią bródką :)
Ostatnio zmieniony pt wrz 11, 2009 1:03 am przez truppp, łącznie zmieniany 1 raz.
Powód:
 
Awatar użytkownika
szelest
Fantastyczny dyskutant
Fantastyczny dyskutant
Posty: 1680
Rejestracja: sob lis 15, 2003 7:29 pm

Re: Stary świat a młodzi gracze

pt wrz 11, 2009 7:19 am

Albo każ im liczyć obciążenie... co do punktu;)
 
Awatar użytkownika
Khil
Częsty bywalec
Częsty bywalec
Posty: 154
Rejestracja: sob gru 06, 2008 3:04 pm

Stary świat a młodzi gracze

pt wrz 11, 2009 8:54 am

Ależ klnę jak szewc :P Niech Sigmar wybaczy.

Azgard, w sumie przedstawiłeś najlepszy sposób. Znaki gangów czy rodów szlacheckich na ciuchach to świetne wyjście.

W sumie, z próby sprzedaży nielegalnie zdobytej broni, to jest, poszukiwaniu pasera, też można ułożyć niezłą przygodę, a przynajmniej parę sytuacji. Jednak w większości - przynajmniej tak było u mnie - MG po odbytym starciu nie ma już checi męczyć drużyny podczas sprzedaży broni. Stąd takie kuriozalne sytuacje, jak np. wleczenie za sobą wozu i koni, obwieszonych mieczami i kuszami, miast reakcją ludności, kończyło się rzutem kostką.
 
Awatar użytkownika
Malaggar
Fantastyczny dyskutant
Fantastyczny dyskutant
Posty: 3222
Rejestracja: ndz cze 01, 2003 3:36 pm

Stary świat a młodzi gracze

pt wrz 11, 2009 9:02 am

W sumie, z próby sprzedaży nielegalnie zdobytej broni, to jest, poszukiwaniu pasera, też można ułożyć niezłą przygodę, a przynajmniej parę sytuacji.a
Serio myślisz, że wiele osób w SS myśli kategoriami "nielegalny/legalny miecz"? Żelazo to żelazo i dopóki nie ma na nim znaku właściciela jest ok. A coś nie widzi mi się, by byle ciur swój miecz znakował.
 
Awatar użytkownika
Khil
Częsty bywalec
Częsty bywalec
Posty: 154
Rejestracja: sob gru 06, 2008 3:04 pm

Stary świat a młodzi gracze

pt wrz 11, 2009 9:13 am

Miecz mieczem. Jak do sklepiku rzemieślnika/zbrojmistrza wpadnie brudas w bojowym rynsztunku, pytając z miejsca "Może trochę broni", handlarz może się zastanowić. Jednak kiedy spytawszy "Pewnie. Pokaż ją." dostanie w odpowiedzi "Obejrzyj wóz i to, co wisi na dwu koniach na zewnątrz i wybierz sobie!", to dam sobie gardło podciąć, że nie będzie tak, iż nie zastanawiając się, zgarnie od nich ekwipunek, brudny od krwi i błota. Wizyta u straży z zapytaniem, czy aby ktoś ostatnio nie zrobił sieczki w mieście czy okolicach to podstawa. Jeśli nie szaleńczy krzyk i zamknięcie drzwi.

Sorki, Malaggar, jeśli Ty widzisz to inaczej, może mam zbyt mało wyobraźni ^^
Ostatnio zmieniony pt wrz 11, 2009 9:15 am przez Khil, łącznie zmieniany 2 razy.
Powód:
 
Azgard
Częsty bywalec
Częsty bywalec
Posty: 102
Rejestracja: pn lip 30, 2007 11:27 am

Re: Stary świat a młodzi gracze

pt wrz 11, 2009 11:38 am

Ja w ogóle jeżeli chodzi o broń w Warhammerze jestem restrykcyjny. Gdy Gracze wjeżdżają do miasta prawie zawsze są skrupulatnie rewidowani, bo odznaczają się w tłumie, szczególnie jak są obwieszeni bronią. Broń jest im oczywiście rekwirowana przy bramach miasta, w niektórych tylko miastach pozwalam na noszenie przy sobie nie więcej niż jednej broni do samoobrony, i zazwyczaj ta jedna broń obwarowana jest stertą idiotycznych przepisów, tak dla klimatu, co w sumie sprowadza się do tego że może to być broń krótka, skutecznością niewiele przewyższającą karczemny stołek. Każdy kto z bronią zostanie zauważony na ulicy, również podlega rewizji, i jak w danym mieście nie można w ogóle takiej nosić jest ona rekwirowana, a delikwent wędruje na kilka dni do karceru, albo dostaje parę batów.

Jeżeli chodzi o handel bronią to trzeba mieć pozwolenie danego miasta, pisemne oczywiście, nie zapominajmy że w Warhammerze istnieje system cechów, i gildii, i te bardzo pilnują swoich praw. Tak więc jeżeli ktoś próbuje sprzedać broń bez pozwolenia, to równie dobrze sam może rzucić się ze skały. Gildie które zazwyczaj rządzą w miastach wymuszają skuteczność w zwalczaniu takich przypadków.

Kolejna sprawa to popyt, tak na prawdę niewielu jest ludzi w Imperium którym ta broń jest cholernie niezbędna do egzystencji, przecież to nie Afganistan, że każdy pasztun w wiosce ma kałasza ;) W miastach raczej niewielki odsetek ludności, poza zbrojnymi, będzie posiadał broń, i zazwyczaj będzie to jakaś podręczna broń którą łatwo ukryć, bądź wprost przeciwnie, ogromny dwuręczny młot, który odstrasza się złodziei. Na wsi oczywiście więcej mieszkańców posiada broń, ale zazwyczaj nie będzie to miecz, który kosztuje przecież krocie, ale siekiera do rąbania drewna, własnoręcznie wykonany łuk, albo drewniany młot.

Jeżeli chodzi o pancerz, hmm no cóż, ale jak się kogoś zabiło, to raczej pancerz się nie sprawdził, czytaj jest znacznie uszkodzony, np rozpłatana na klacie koszulka kolcza, zawsze zostaje reszta pancerza, ale już mamy coś wyeliminowane. Poza tym z pancerzem pozostaje taka sama kwestia jak z bronią jeżeli chodzi o sprzedaż w mieście, gildie raczej nie będą zadowolone.

Tak więc jedyny sposób na sprzedaż dużej ilości broni, to nie wjeżdżać z nią do miasta, mieć tam znajomych którzy są w stanie odebrać takie ilości, i dokonać tego poza murami, i oczywiście nie dać się przy tym wykiwać albo zabić, w końcu życie handlarza bronią nie jest łatwe.

A jeżeli chodzi o wożenie kilku wozów z bronią za sobą, to jak to się dzieje że żaden strażnik dróg się do nich nie przyczepi, przecież to jest broń, ona służy do zabijania, ja wiem że orków, zwierzoludzi, i innych niemilców, ale czasami również do zabijania niewinnych podróżnych, albo mieszkańców miast, ktoś się powinien zainteresować kto to wiezie, gdzie, i po co, a jak to transport dla lokalnej grupy banitów, albo gildii złodziei?
 
Awatar użytkownika
Pantokrator
Częsty bywalec
Częsty bywalec
Posty: 239
Rejestracja: ndz mar 04, 2007 11:54 pm

Re: Stary świat a młodzi gracze

pt wrz 11, 2009 11:40 am

Dyskusja się toczy w najlepsze, a autor temat sobie najwyraźniej odpuścił. Debatujecie, a tu zero nowych informacji. Nie wiadomo, czy może zaprosić bardziej doświadczonego gracza etc.
A zbieractwo leczy się poprzez stosowne opisy w czasie walki. Wyszczerbione miecze, poobijane, rdzewiejące zbroje, zbryzgane błotem i flakami skórznie. Nie nasyłać na graczy setek wrogów, informować ich o problemach z noszeniem sprzętu, a jak kupią sobie wóz - utrudniać im życie. I zbieractwo się kończy, bo jaki to ma sens?

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości