Zrodzony z fantastyki

 
Awatar użytkownika
bjorn
Częsty bywalec
Częsty bywalec
Posty: 122
Rejestracja: wt mar 18, 2003 7:32 pm

kwestia krasnoludzka

pn kwie 07, 2003 7:58 pm

...jacy sa Khazadzi na waszych sesjach..? Bo ostatnio gdzie nie spojrze, to krasnoludy przedstawiane sa jako rubaszne, tlusciutkie kurduple, co to pierdna w stolek, ochleja sie i spadna z konia ku uciesze z gawiedzi.. Zeby nie szukac daleko- czyz nie tak wyglada to w druugiej czesci filmowego "waldcy.."? Czyz z Gimliego nie zrobiono brodatego klauna..?

Jak wyglada to na Waszych sesjach..? Czy krasnloudy sa powaznymi, honorowymi, szanujacymi tradycje wojownikami, czy tez nie robia nic poza spiewaniem nieprzyzwoitych piosenek...?
 
Awatar użytkownika
Faramir
Użytkownik zaawansowany
Użytkownik zaawansowany
Posty: 45
Rejestracja: sob mar 22, 2003 11:01 am

pn kwie 07, 2003 8:09 pm

Miałem tylko jednego gracza, który grał krasnoludem. Było to dosyć dawno. Jednak dobrze go zapamiętałem. Grał bardzo dobrze. Nie było sesji na której nie kłóciłby się z drużynowym elfem - łucznikiem, nie spierał się o to, kto jest lepszy. W walce zawsze honorowy, nigdy nie rzucał słów na wiatr,a co chyba najważniejsze chłeptał swój ulubiony trunek :P. Generalnie wspominam go bardzo dobrze. W mojej opbecnej drużynie niestety krasnoludem nikt nie potrafi dobrze grać i wychodzą takie Gimlie.
 
Awatar użytkownika
Furiath
Fantastyczny dyskutant
Fantastyczny dyskutant
Posty: 3802
Rejestracja: ndz mar 23, 2003 12:10 am

wt kwie 08, 2003 1:33 am

Warhammer (a może już nawet AD&D, ale chyba jeszcze nie) spaczył nieco krasnale. Krasnal Faramira, niespecjalnie odbiega od opisu Bjorna oraz od tego filmowego Gimlego.
Stereotyp krasnoluda jest prosty, jasny i czytelny, stał się rzec by można pwiedzieć kanonem dobrego krasnoluda. Kto odgrywa inaczej, odgrywa źle (i to jest spaczenie podziału na rasy). Stereotyp ten to, proszę bardzo:
- dumny, hardy wojownik, twardziel; (każdy facet takim chce być, nie?)
- moczymorda, znaczy się mający zamiłowanie do mocnych trunków; (taki swojak, sympatyczny)
- niesubtelne poczucie humoru;
- sprzeczający się z elfami; (bo krasnale czują niechęć do elfów - tako w podstawce stoi)
- preferujący surowe zycie, a nie jakies tam elfickie wygody, czy fircykowate stroje; (bo są twardzielami, więc samo sie rozumie)
- pałający nienawiścią do zielonych; (tak też w podstawce)
- nie znający strachu (twardziele takiego nie czują).
- mający słabość do swojej brody (czego specjalnie nie ma ani u Tolkiena, ani w AD&D - chociaz nie wiem jak w 3edycji, czesto tam krasnale nawet nie mają bród - przeanalizujcie ilustracje)

Inaczej biorąc - taka uproszczona do kilku schematów kultura militarno - sarmacka.

Prowadziłem wiele drużyn, dziesiątki graczy krasnoludzkich i wszystkie były takie same. Właśnie takie jak wyżej. Stereotypowe. Nie chodzi o to, że naciskam na graczy jak mają odgrywac poszczególne rasy. Oni po prostu uważali, że każdy krasnolud właśnie taki jest i że odgrywają świetnie. A odgrywali w większości tak jak setka innych graczy wczesniej.

Bo kto zagra krasnoluda - poetę, krasnoluda - piesniarza, krasnoluda - wieszcza? NIkt, bo narazi się na śmieszność bądź uwagę, że to niekrasnoludzkie.

Dlatego ogólnie rzecz biorąc jestemzaciekłym antyrasowcem. IMHO rasy psują klimat gry, a nade wszystko - odgrywanie. Ale jest to osobny temat, który przewijał się już setki razy np. w Monastyrze...
 
Awatar użytkownika
Szczur
Fantastyczny dyskutant
Fantastyczny dyskutant
Posty: 3991
Rejestracja: ndz mar 16, 2003 8:48 pm

Furiath

wt kwie 08, 2003 3:16 pm

Nie zgodziłbym się z Tobą w paru kwestiach.
Po pierwsze - Warhammer nie wprowadził stereotypu krasnoluda. Mógł co najwyżej zmienić istniejący (ddkowski czy tolkienowski). Jak każdy kolejny system zresztą który nie zżyna wszystkiego z poprzedników :wink:
Czy spaczył akurat to bym nie powiedział. Zależy jak pojmujesz to co napisano o krasnoludach. Jak będziesz chciał to ze wszystkiego sobie dobierzesz takie informacje żeby wyszło na twoje. Ale jak się zastanowisz czemu akurat tak wyglądają to może wyjdziesz poza stereotypy.

Stereotypy zawsze są proste jasne i czytelne - nie tylko krasnoluda. Tym się właśnie charakteryzują między innymi.
Co do cech stereootypu - aż dziwne że zapomniałeś o najważniejszej - motywującej wszystkie pozostałe - bardzo radykalnie pojmowanym poczuciu honoru.
Co do pozostałych cech:
- moczymorda. Skąd to Ci sie wzięło? W bardzo małej ilości źródeł jest promowany taki wizerunek. Chyba przekręciłeś odporność na trunki (oraz przez to możliwość wypicia ich dużej ilości) na zamiłowanie do pijaństwa.

- niesubtelne poczucie humoru. To możesz podpasować do wszystkich w fantasy poza elfami ;) - w szczególności się przyjęło że silne osoby są rubaszne. Ale żeby jakiś system to wypaczył to chyba przesada. Szybciej odbiorcy, którzy już wcześniej mają stereotypu twardzieli - m.in. z telewizji i podpinają krasnoluda pod te gotowe. Ot, taki Rambo w fantasy.

- sprzeczający się z elfami. Nie widziałem krasnoluda sprzeczajacego sie z elfami w życiu chyba na sesji. To nie za bardzo pasuje do niecheci. Bardziej ignorowanie, czy szydzenie ze słabości

- surowe życie. Może to po prostu logiczny pragmatyzm?
Po co mieć coś co jest nieprzydatne. I w tym miejscu wspomniałbym również o krasnoludzkiej sztuce, którą większość ignoruje - "sztukę to mają tylko elfy bo są subtelne" i podobne głupoty.

- nienawiść. To moim zdaniem bardzo słuszny punkt. I nie w stereotypie ale w psychice każdego krasnoluda. Jak można nie nienawidzić swoich wrogów od tysiącleci, którzy doprowadzili Twój lud do upadku?
A jak nie nienawidzisz to jesteś zdrajcą. I to również w swoim osobistym mniemaniu.

- Co do strachu. To samo co pisałem wyżej o podpinaniu do gotowych stereotypów. Źródła temu przeczą.


A krasnolud nie zawsze jest wojownikiem. Jeśli nie spotkałeś gracza który by zagrał jakąś inną 'rolą' z tej rasy - ba, nie potrafił zagrać - to szczerze współczuje.

A bycie 'antyrasista' to swoiste zagrzebywanie głowy w piasek.
Robimy krasnoluda Rambem. Nie podoba nam się?
To niech nie będzie krasnoludów.

Nie mówie że prosto jest grać krasnoludem ani że sam to robie dobrze (jakoś preferuje ludzi). Ale może zamiast je wywalać lepiej zmienić postrzeganie swoich graczy w stosunku do krasnoludów?
A jako MG ma się duże możliwości. :)
 
Awatar użytkownika
Furiath
Fantastyczny dyskutant
Fantastyczny dyskutant
Posty: 3802
Rejestracja: ndz mar 23, 2003 12:10 am

wt kwie 08, 2003 6:03 pm

Ok, jestem w polemicznym nastroju.

Primo - nie pisałem, że Warhammer wprowadził stereotyp krasnoluda, tylko że spaczył postarzeganie krasnali. W AD&D są one jeszcze dosyć tolkienowskie - w Warhammerze właśnie już niespecjalnie. Z natury tego, że temat ten ukazał się w szufladce Warhammera, analizuje go pod kątem Warha. Co rozumiem pod pojęciem spaczył? zmienił na (IMHO) gorsze postrzeganie krasnoludów niż to było u Tolkiena. Rezultatem tego mamy Gimlego - błazna w filmie.

Poczucie humoru krasnoludów - nie zauważyłem, by Gotrek tryskał poczuciem humoru. To samo ma się z Uelim (chyba tak on się zwał) z Drachenfelsa. Nie chodzi mi o to, że krasnoludy nie posiadają poczucia humoru - tylko o to, że gracze często robią z nich pajaców, takich "rubasznych" gości niczym faceci spod budki z piwem.

Aha! Krasnoludy a ich niesamowita wytrzymałość na picie. Przeciez to jest cholerny wymysł graczy - nie twórców! Krasnolud odporny na piwo w Warhu? Nie spostrzegłem, by miał umiejętnośc mocna głowa jako przynaleznej rasowo (wszak zasady powinny odzwierciedlić ich wytrzymałośc na trunki). Mozna jedynie przyjąc, że z racji większej Wt są bardziej wytrzymałe... ale ludzki pijak z mocna głową bez problemu przepije przeciętnego krasnala. Supermegakrasnoludzka odporność na alkohole to kolejny mit krasnoludzki, do którego strasznie przyczepili się gracze i trudno im wybić to z głowy... Nie twierdzę, że krasnoludy to pijacy - ale że gracze, którzy ich odgrywają uwielbiają podkreslać na sesji zamiłowanie do mocnych trunków.
Logiczny pragmatyzm (nawiasem mówiąc nie ma nielogicznego pragmatyzmu). Po co mieć coś co jest nieprzydatne? Zalezy co jest przydatne, co nie jest. O ile się niemylę, w Tolkienie krasnale były chciwe (między innymi, rzecz jasna), tak własnie CHCIWE - dobrze widac to na przykładzie silimarilionu i hobbita. Czy posiadanie pięknych przedmiotów jak klejnoty to logiczny pragmatyzm? A posiadanie grzebienia z szczeki skaveńskiej to tez zbędny pragmatyzm? Teoria logicznego pragmatyzmu jest dla mnie zupełnie niezrozumiała.

Sztuka krasnoludzka - to prawda, istnieje. Dlaczego duża cześc ją ignoruje - bo dla nich dwarf nie zajmuje się sztuką tylko napierdzielaniem. To jest właśnie spaczenie obrazu krasnoluda przez Warha.

Stereotypy sa potzrebne. Bez nich nie potrafimy zyć. Jednak istnieje coś takiego, jak klapki na oczy - to własnie myslenie i percepcja świata tylko przez stereotypy. Kto myśli inaczej, mysli źle. W WFRP dawno już padły klapki na oczy graczom krasnoludzkim - to chcę szczególnie podkreślić.

Nie mam wcale więcej przeciw krasnoludom niż przeciw mantikorom, czy innym bajkowym stworkom. Wiem, że wsród RPG-owców wielu jest zagorzałymi fanami rasowości - to ONI wypaczają obrazy ras. To tacy komandosi krasnoludzcy (stworzeni przez fana krasnoludów D. H., zaprezentowani w Portalu) sa własnie totalnie przegięci, a jednoczesnie uwielbiani przez fanklub krasnoludomaniaków. Wiele zamieszania w mentalności graczy WFRP narobił jego starszy kuzyn - Batlle - ale jest to osobny rozdział.

Bycie antyrasowcem (nie antyrasistą, bo to kojarzy się z czarnoskórymi i takie tam, nie na nasz temat) rolplejowym to bynajmniej chowanie głowy w piasek. To znacznie wieksze wyzwanie, niż odgrywanie rasowe.
Bo bierzesz krasnala i wskakujesz w połowie gotowy kostium roli - ale kiedy musisz wymyśleć charakterystycznego człowieka - masz o wiele więcej do roboty...
Albo - po kie licho te stworki. Chcesz grac gościem podobnym do krasnoluda - zagraj facetem podobnym do brodatego wikinga. Zubozysz grę wyrzucając baśniowe potworki? Sorry, ja kocham horror i dark fantasy - i cholernie męczy mnie tworzenie klimatu grozy z halflingami, snotlingami, krasnoludami, czy elfami. Kto uważa inaczej - dobrze mu poradzę - jaki znacie naprawdę przerażający horror z krasnoludami i elfami? Szukajcie, ale nie znajdziecie, wiem coś na ten temat.
 
Awatar użytkownika
Seji
Fantastyczny dyskutant
Fantastyczny dyskutant
Posty: 7523
Rejestracja: czw mar 20, 2003 1:43 am

wt kwie 08, 2003 6:23 pm

Zacytuj mi, prosze, albo podaj strony w podstawce/dodatkach WFRP, ktore to opisuja spaczenie krasnoludow i zorbienie z nich blaznow i kultury militarno-sarmackiej. Make my day :).
 
Awatar użytkownika
bjorn
Częsty bywalec
Częsty bywalec
Posty: 122
Rejestracja: wt mar 18, 2003 7:32 pm

wt kwie 08, 2003 7:24 pm

Absolutnie nie zgadzam sie z twierdzeniem, jakoby rasy ograniczaly graczy czy psuly klimat gry.. Owszem, funkcjonuja pewne stereotypy (a w jakiej dziedzinie zycia ich nie ma..?), ale poki co moza sie jeszcze w nich swobodnie poruszac, wystarczy tylko chciec.. Martwi mnie fakt, ze wiekszosc graczy idzie na latwizne i jedzie po najmniejszej linii oporu, ale nie obwinialbym za to ras... Oto przyklad, ze mozna inaczej..

Mamy dwoch krasnoludow, A i B.

A jest mlody, niedawno opuscil gory i odkrywa uroki ludzkich miast: brak sztywnych norm, zwyczajow, konwenansow; nocne zycie. Jest wesoly, rubaszny, lubi czasem przeklac, idac do boju ryczy i mach toporem na wszytskie mozliwe strony. Slabo zna historie, ale szanuje honor swoj i rasy. Uwielbia kobiety, jednak w ich towarzystwie nadal czuje sie niepewnie - przez wieksza czesc zycia nie mial z nimi do czynienia.. Lubi dobra, skoczna muzyke.

B jest dojrzalym krasnoludem, cichym i spokojnym. Rzecz jasna, uwielbia piwo, ale nigdy nie pija go w nadmiarze; jego wscieklosc mozna poznac tylko po oczach i sciagnietych brwiach- nigdy sie nie unosi, nigdy nie krzyczy. Jest wielkim znawca i milosnikiem rzezbiarstwa, architektury, kowalstwa; ceni pieknie zdobiona bron. Do walki idzie z zacisnietymi ustami, z chlodnym umyslem, obmyslajac dokladnie kazde posuniecie.. Elfy traktuje z rezerwa, ale nie z agresja: uwaza, ze liczba polglowkow jest podobna w przypadku kazdej rasy, dlatego po brodzie czy po uszach nikogo sie nie powinno oceniac.

I teraz- czy A lub B moglibysmy nazwac "niekrasnoludzkim"? Chyba nie.. A ja moglbym napisac jeszcze o C, D, E, F i kazdy z nich bylby jedyny w swoim rodzaju,.. Wystarczy tylko chciec...
 
Awatar użytkownika
Furiath
Fantastyczny dyskutant
Fantastyczny dyskutant
Posty: 3802
Rejestracja: ndz mar 23, 2003 12:10 am

wt kwie 08, 2003 7:51 pm

Tuś mnie złapał Seji!
Staram się zwalczać u siebie tendencję do pisania nadmiernej długości postów (bo jak się rozpędze to strasznie leję wodę).
W pierwszym poście napisałem, że Wrah spaczył krasnale. Prawdę powiedziawszy chodziło mi o graczy Warhowych, nie o system. Taki skrót myslowy używałem czesto później.
System WFRP uważam za dobry - nie idący na spłycone stereotypy. Ale mentalność graczy do szufladkowania jest tutaj okropna. Moje przykłady dotyczyły często tej rozbiezności - jak krasnoludy i alkohol (w systemie nie ma nic na ten temat - ba w MiMie wyszedł art z White Dwarfa Nie potrzeba nam psycholi, gdzie autor - chyba Devis, nie pomnę - odżegnywał od konotacji krasnoludów jako kochających alkohole). Cóż z tego, skoro pozostało to w stereotypie przeciętnego gracza WFRP. To samo z tym rubasznym poczuciem humoru - w dodatkach nic, w ksiązkach nic, w opowiadaniach nic - u graczy ta cecha to już pewnik charakteru krasnala. Skąd się wzięła?
Tak więc - co by nie przedłużać - WFRP jest spoko (inna beczka to pytanie, czy z podstawki WFRP można coś liznąć o świecie? Wydaje mi się, że opis świata i historii ras jest spartaczony. Kto nie gra w battla, ten naprawdę ma wielki niedobór informacji o świecie Warhammera). Gorzej, gdy stereotypy nim zawładną, zdominują wyobraźnię graczy. Wtedy gracz-indywidualista ma pecha. O ile we własnym (małym) gronie kumpli gra się ok. to przechodząc to innego teamu taki gracz odgrywający np. krasnoluda - wieszcza będzie uwazany za stukniętego :razz:
 
Awatar użytkownika
Seji
Fantastyczny dyskutant
Fantastyczny dyskutant
Posty: 7523
Rejestracja: czw mar 20, 2003 1:43 am

wt kwie 08, 2003 7:56 pm

Furiath - teraz lepiej :). Ze gracze uproszczaja wizerunek, fakt. A co do "materialow z WFB" to podchodzilbym do nich z WIELKA ostroznoscia. Starczy popatrzec na dodatek Dwarfs: Stone and Steel oparty na WFB, ktory jest najwieksza kupa g... jaka w zyciu widzialem. Zyrokoptery, technologia parowa i inne tego typu kwiatki (okrety podwodne i flota pancernikow parowych) - WFB z krasnoludow robi maszynke do wypuszczanmia nowych modeli figurek, a do WFRP pasaje te pomysly jak zupan do neandertalczyka.
 
Awatar użytkownika
bjorn
Częsty bywalec
Częsty bywalec
Posty: 122
Rejestracja: wt mar 18, 2003 7:32 pm

wt kwie 08, 2003 8:01 pm

dobrze powiedziane:) 90% tekstow opartych na WFB, ktore czytalem, to totalna pomylka..
 
Awatar użytkownika
Furiath
Fantastyczny dyskutant
Fantastyczny dyskutant
Posty: 3802
Rejestracja: ndz mar 23, 2003 12:10 am

wt kwie 08, 2003 8:25 pm

Bjorn - Twój przykład krasnoludów jest ok. Rzeczywiście, te postaci są zupełnie inne. Ja tez mógłbym stworzyć wiele CDEFG itd. Niemniej dotyczą one małej ilości graczy, tych, którzy potrafią dobrze odgrywać. Po drugie - co u licha przeszkadza, by byli to ludzie, właśnie tacy, jak opisałeś, a nie dwarfy...
Aha! napisaliście, że większość tego co wydano o battlu, to chłam. Sprecyzujcie - macie na myśli nowy kodeks krasnoludzki, czy coś jeszcze innego?
 
Awatar użytkownika
bjorn
Częsty bywalec
Częsty bywalec
Posty: 122
Rejestracja: wt mar 18, 2003 7:32 pm

wt kwie 08, 2003 9:00 pm

myslalem glownie o tekstach fanowskich opartych o WFB, pojawiajacych sie w internecie.. Oficjalnych dodatkow czytalem tylko kilka (w tym stary dwarfbook i ksiege dark elfow) i tez specjalnie mnie nie urzekly.. Mam wrazenie, ze nieco mlotka splycaja..
 
Awatar użytkownika
Ra-V
Zespolony z forum
Zespolony z forum
Posty: 1490
Rejestracja: ndz mar 16, 2003 8:08 pm

wt kwie 08, 2003 9:09 pm

Furiath pisze:
w AD&D - chociaz nie wiem jak w 3edycji, czesto tam krasnale nawet nie mają bród - przeanalizujcie ilustracje)


"Mężczyźni noszą długie zadbane brody oraz wąsy." za DnD 3e PL
 
Awatar użytkownika
Seji
Fantastyczny dyskutant
Fantastyczny dyskutant
Posty: 7523
Rejestracja: czw mar 20, 2003 1:43 am

wt kwie 08, 2003 11:04 pm

Coi do materialow, to wymieniony rpzez emnie dodatek do WFRp pisany stricte w oparciu o WFB. Groza.

A co do brod, to nie maja ich w ED.
 
Awatar użytkownika
Faramir
Użytkownik zaawansowany
Użytkownik zaawansowany
Posty: 45
Rejestracja: sob mar 22, 2003 11:01 am

pt kwie 18, 2003 8:07 pm

<i>bo dla nich dwarf nie zajmuje się sztuką tylko napierdzielaniem.</i>

Owszem z tym się zgodzę. Właśnie z tym, że gracze nie myślą o sztuce krasnoludzkiej, która chcąc nie chcąc według wszelkich podań jest sztuką wspaniałą.

Tymczasem powracając do głównego wątku. Uważam iż gracze zawsze będą obarczani winą za złe odgrywanie ról. Cóż jednak zrobić, gdy MG przedstawi ci dwarfa w zupełnie inny sposób niż powinien. Zwalanie wszystkiego na gracza jest błędem. W większości przypadków to MG ponosi winę za kiepskie odgrywanie ról. Albo źle tłumaczy, albo pozwala na takie a nie inne zagrania (sam się na tym przejechałem :P).
Generalnie zgadzam się z Furiathem. Nie lubię, gdy gracze na sesji grają wszystkimi możliwymi rasami. Trudno jest ich uszeregować, jeszcze żeby chociaż wiedzieli jak mają je odgrywać. Od momentu pomyłki mam zwyczaj dawania graczom różnych materiałów (znaczy się z różnych źródeł) dotyczących psychologii, specyficznych zachowań, historii ras. Nawet kiedyś dałem jakiemuś słownik khazado - polski (:P). I co ja mogę później zrobić, jak oni mają to przeczytać i grać dobrze, a mnie po prostu olewają i mają w dupie to co im mówię.
 
Awatar użytkownika
Furiath
Fantastyczny dyskutant
Fantastyczny dyskutant
Posty: 3802
Rejestracja: ndz mar 23, 2003 12:10 am

wt kwie 22, 2003 10:04 am

Ano tu problem... Że najczęściej wszelkie materiały pomocne do grania, czytają MG, a nie gracze, którzy z natury są nieco leniwi. Wszelkie teksty typu "nie potrzeba nam psycholi" , albo "jak stworzyć ciekawą postać" to również lektura MG. Gracze chcą sesji, a resztę zostawiają na głowie prowadzącego... Oczywiście, to nie jest super-reguła, Wielka Opowieść RPG; Zdarzają się gracze z zamiłowania. Jednak takich ze świecą szukać, tak samo jak dobrego MG.
 
Awatar użytkownika
slepy
Nowy użytkownik
Nowy użytkownik
Posty: 8
Rejestracja: czw kwie 24, 2003 8:16 pm

czw kwie 24, 2003 10:43 pm

Czy ja wiem , jeśli gracz nie chce czytać materiałów to może lepiej umówic się z delikwentem na browara i pogadać jak on widzi rasę krasnoludzką. Ja ze swoim MG pogadałem , naprostował mnie trochę , ja jego też i myślę że teraz bedzie się nam lepiej grało
 
Awatar użytkownika
Draker
Administrator
Administrator
Posty: 2295
Rejestracja: ndz mar 16, 2003 1:04 pm

pt kwie 25, 2003 12:39 pm

Nie rozumiem tylko dlaczego to MG mialby byc odpowiedzialny za edukacje graczy. Czy osoby grajace nie powinny byc zainteresowane lepszym odgrywaniem swoich postaci i korzystaniem z materialow do ktorych maja dostep? Dlaczego MG musi isc z graczem na piwko, zeby ten chcial posluchac jak ma grac ta swoja postaci?
 
Awatar użytkownika
Furiath
Fantastyczny dyskutant
Fantastyczny dyskutant
Posty: 3802
Rejestracja: ndz mar 23, 2003 12:10 am

pt kwie 25, 2003 1:03 pm

Właśnie.

W Altarze jest wywiad z M. Szaleńcem, który wspomina, jak redakcja MiMa przeszła na publikowanie przygód, bo z ich własnych badań (może ankiet?) wyszło, że kupują ich głównie MG.
Ciekaw jestem, czy podobnie jest z Portalem?
Pewnie tak.
 
Awatar użytkownika
Szczur
Fantastyczny dyskutant
Fantastyczny dyskutant
Posty: 3991
Rejestracja: ndz mar 16, 2003 8:48 pm

pt kwie 25, 2003 1:07 pm

Ale kryptoreklamę żeś nam zrobił :razz:
A z Portalem pewnie tak, sam wiem dobrze z doświadczenia że gracze niczego nie kupują :x a i pisemem czytać im się nie chce :?
 
Awatar użytkownika
Panthera
Częsty bywalec
Częsty bywalec
Posty: 236
Rejestracja: pt kwie 11, 2003 1:21 pm

pt kwie 25, 2003 1:22 pm

re Draker

Dlaczego MG mieliby edukowac swoich graczy. Ja w sumie widze jeden glowny powod. Jesli sobie dobrze "wyedukuja" tych graczy to zapewne o wiele lepiej bedzie im sie gralo. Poza tym jesli spotka sie mg z graczami kilka raz przd gra i obgadaja jak wedlug kazdego z nich wyglada swiat i jak maja wyglondac postacie graczy to wiele moze sie wyjasnic a i gracz wtedy moze poczuc chec do posuzkania samemu.

re Szczur

E ja tam nie wiem ale chyba tak zle nie ma. Kupuje rozne pisma od 6 lat a Mg w sumie bylam przez 1,5 roku. Na razie nie jestem a bez czegos branzowego conajmniej raz w miesiacu to ani rusz. Bo co ja mam innego czytac? Z drugiej strony zdarza sie tak ze MG kupuje jakies pismo i daje graczom wiec oni juz nie czuja potrzeby kupna. Bo to za drogie.
 
Awatar użytkownika
Furiath
Fantastyczny dyskutant
Fantastyczny dyskutant
Posty: 3802
Rejestracja: ndz mar 23, 2003 12:10 am

pt kwie 25, 2003 8:09 pm

Jeśli ktoś jest zapaleńcem, to cena gra dla niego chyba drugorzedną rolę. Jesli ktoś gra ot tak, to jasne, że woli przeczytać u MG. Ja również wolę czasopisma na temat muzykim metalowej czytać u kumpla, bo nie czuję się takim znowu gorącym fanem, bym musiał to kupować.

Jest jeszcze inny aspekt tej sprawy. Nie kupują także Ci, którzy uważają, że kupowac nie warto, bo bez tego i tak sobie doskonale poradzą. Jeśli banda graczy i ich MG uważa, że grają świetnie, a ich MG prowadzi super - to po co w takim razie mają kupować pisma RPGowe? Przecież rad o graniu nie warto czytać - bo gramy fajnie, przygody są dla MG, dwie trzecie artykułu traktuje o innych systemach niż oni grają, no i ta cena - to przecież już dwa piwa będą... To nie ironia, w tym coś jest.

Wydaje mnie się, że RPG nie jest intratnym biznesem. Przeciez tak naprawdę, to wystarczy kupić podręcznik i wszystko. Reezta się dzieje w wyobraźni. Nie potrzeba tysięcy gadżetów, zasłonek dla MG i takich tam... Wystarczy podręcznik i chęć grania.

Oczywiście, jedni chcą się doskonalić. Ja zawsze łykam wszelkie amanachy dla MG, nawet jesli to tysięczny raz "jak przestraszyć", bo a widelec coś nowego mnie natchnie i oświeci. Po drugie - w środowisku RPGowym słychac bardzo często opinie, że sesja to przede wszystkim MG i od jego umiejętności prawie wszystko jest zależne. Więc, po co gracze mają doskonalić swoje umiejętności - skoro tak naprawdę uważają, że tym lepiej będzie się grało, im lepszy będzie MG, a nie ich odgrywanie itd.
Nie chcę przez to powiedzieć, że dobra gra spoczywa tylko na graczach - wszyscy sa za to odpowiedzialni. Ale dlaczego ci MG są tak obarczani odpowiedzialnością za fajnośc sesji?

Powiem szeptem, bo może czyta: jeden MG, u którego nasza ekipa grała sobie od czasu do czasu, powadził strasznie rozwlekle, schematycznie (tj. zawsze te same motywy) i nudno... Jakoś nie mógł tej akcji zawiązać i udramatyzować. Baliśmy mu się o tym powiedzieć, ale wymysliliśmy radę. Naszym wybiegiem, by grało się fajniej - zaczęło być "nakręcanie sesji". To znaczy - odgrywanie życia codziennego i pobudzania akcji różnymi (nie głupimi) czynami, interesowaniem się wszelkimi zjawiskami opisywynami przez MG - od wieśniaka, który rąbie drzewo, do jego ładnej córki. Sami knuliśmy intrygi i zadawaliśmy questy róznym npc-om. Mieszaliśmy tak straszliwie, tylko po to, by coś się działo. Celów sesji zwykle nie realizowaliśmy, bo nasze były znacznie bardziej ciekawsze.
Granie takie to był czysty popis graczy, samonapędzająca się akcja, wspaniałe interakcje - tak z NPCami jak z graczami... Wówczas wszystkie rozszerzenia o świecie, dodatki jak lepiej odgrywać itd. znakomicie się przydawały. A MG się cieszył, jakie to fajne sesje ma.

Takie granie na dłuższą metę strasznie nas męczyło. To znów był przechył w druga stronę. Dobra gra spoczywała tylko w rękach graczy.

Podsumowując, chodziło mi o zaprezentowanie pewnego zjawiska, dlaczego materiały RPG-owe czytają głównie MG.
 
Awatar użytkownika
Seji
Fantastyczny dyskutant
Fantastyczny dyskutant
Posty: 7523
Rejestracja: czw mar 20, 2003 1:43 am

pt kwie 25, 2003 8:13 pm

NIeintratny biznes? To czemu Hasbro wykupilo WotC? :)
 
Awatar użytkownika
bjorn
Częsty bywalec
Częsty bywalec
Posty: 122
Rejestracja: wt mar 18, 2003 7:32 pm

ndz maja 04, 2003 12:28 am

..tak sie zastanawiam.. kurcze, jak wyglada dziecko - krasnolud? Nie jestem sobie tego w stanie wyobrazic:)
 
Awatar użytkownika
starlift
Fantastyczny dyskutant
Fantastyczny dyskutant
Posty: 3112
Rejestracja: wt mar 18, 2003 12:00 am

ndz maja 04, 2003 8:38 am

Bjorn, glupie pytanie, przeciez wszyscy wiedza ze krasnoludy sie przez paczkowanie mnoza. Nie maja dzieci. :razz:

A powaznie to raczej nie jak Pinokio, predzej jak mis Uszatek. :mrgreen:
 
Awatar użytkownika
Gerard Heime
Fantastyczny dyskutant
Fantastyczny dyskutant
Posty: 3299
Rejestracja: czw mar 20, 2003 9:02 am

ndz maja 04, 2003 8:38 pm

Ano właśnie. Zastanawiałem sie nad kwestią kobiet i dzieci krasnoludzich nie raz i doszedłem do prostego wniosku. Gdy zapytałem znajomych, jak wyglada krasnoludzka kobieta, ci przedstawili obraz bądź stuletniej, przygarbionej babulinki, choć mającej jeszcze krzepę, lub hm.... postawną, masywną wręcz :) matronę w fartuchu z wałkiem i przeklinającą przynajmniej nie gorzej od męża (dobrze, że o brodach nie wspomnieli!)
Natomiast mój wizerunek to coś jak Lwica z Cintry Sapkowskiego, kobieta zarządzająca domem pod nieobecność męża, z głową do interesów, nieco krągła, dobrze zbudowana (ale na pewno nie babsko z wałkiem!). Potrafiaca o siebie zadbać, prosto, choć bogato ubrana. Młodsze widzą mi się jako niskie, ludzkie dziewczyny, niczym hobbitki z filmu LotR. Czemu miały by wygladać jak maszkary, z których wszyscy sie wyśmiewają? Toż to nie greenskiny...

Tak samo dzieci. Niezbyt wysokie, krepe, lecz silne jak na swój wiek, często przodujace w dziecięcych zabawach, ze wzgledu na siłę i pomysłowość- no bo kto tak jak mały Miolnir potrafi szałas zbudować, miecz i tarczę z drewna zrobić... (mówię o środowisku mieszanym).

Tak apropos innych ras. Popieram też traktowanie orków, goblinów we wszystkich odmianach bardziej jak w Ostatnim Władcy Pierścieni, czy poniekąd jak w Warcrafcie, a nie w stylu Tolkienowskim. Nie jak dzicz, brudną, źle uzbrojoną, i przede wszystkim tępą masę, która ma za zadanie zginąć pod mieczem BG. Tylko całkiem inteligentne, ładne (lub przynajmniej znośne) istoty, tworzące kulturę o wiele inną od tej "naszej".
Nie mówię tu o robieniu z nich ludu honorowego, pokojowego, którego rację stoją na równi z ludzkimi. Mogą wyznawać bogów Chaosu, być rasą krwawą i bezwzględną, ale też cywilizowaną na swój sposób. Niech nie atakują masą, niczym Zwiazek Radziecki, tylko używają podstępów, wynalazków w postaci broni palnej (Chaos to też rewolucja przemysłowa) czy chociażby mydła :).
 
Awatar użytkownika
bjorn
Częsty bywalec
Częsty bywalec
Posty: 122
Rejestracja: wt mar 18, 2003 7:32 pm

ndz maja 04, 2003 9:12 pm

Niech nie atakują masą, niczym Zwiazek Radziecki


panie, co pan wygadujesz! Przeczytaj pan jakas ksiazke o wojskowosc radzieckiej a potem tak insynuuj! Bo jak nie, to Cie panami w niebieskich mundurkach poszczujem! :)
 
Awatar użytkownika
Gerard Heime
Fantastyczny dyskutant
Fantastyczny dyskutant
Posty: 3299
Rejestracja: czw mar 20, 2003 9:02 am

ndz maja 04, 2003 9:16 pm

Wiem, wiem, to czysto imperialistyczna prowokacja...
A tak na serio, to moze jakaś konstruktywna krytyka, towarzyszu? :-)
 
Awatar użytkownika
bjorn
Częsty bywalec
Częsty bywalec
Posty: 122
Rejestracja: wt mar 18, 2003 7:32 pm

ndz maja 04, 2003 9:34 pm

Gierardzie Heimonowiczu!

Prosze isc do biblioteki i poprosic ksiazke o froncie wschodnim II wojny swiatowej. Ew. prosze rzucic okiem do odpowiedniego podrecznika. Ja tu sie nie bede produkowal nie na temat, prosze towarzysza! To VII zjazd KC WFRP dotyczacy krasnoludoow, a nie jakies pogaduszki! Plan trzyletni musi byc wykonany!

Howgh!:)
 
Awatar użytkownika
Szczur
Fantastyczny dyskutant
Fantastyczny dyskutant
Posty: 3991
Rejestracja: ndz mar 16, 2003 8:48 pm

ndz maja 04, 2003 9:53 pm

Towarzysz Szczurov z Bez....eee....atache kulturalny :razz: na miejscu.
Nikt nie będzie bezkarnie obrażał taktyki wielkich wodzów rewolucji, geniuszy i wynalazców myśli strategicznej, zwycięzców drugiej wojny światowej. :x

A na serio - poczytaj też trochę o radzieckiej taktyce - to nie tylko 'Uraaaaa' z filmów :razz: choć często tak wyglądało :razz:
A świetne ujęcie zielonych jest w Kamieniach Zagłady :)

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość