Zrodzony z fantastyki

 
RG

śr sty 25, 2006 8:09 pm

Ta scenka w RotS z Yoda i Royalami mnie smieszy. Spodziewałem się czegos lepszego - jak zwykle Lucas ośmiesza wojsko Imperium. Co do Vader vs Royal - nie byłby taki pewny. Wiem, że w czasie szkolenia, morderczego szkolenia Vader bawił się z adeptami, ale nie przesadzaj Xeloss, że cały legion Royal Guardów nie dałby rady - oni w pojedynke byli śmiertelnie niebezpieczni a wieksza ich grupa siała prawdziwe spustoszenie.

Swoja droga to mam pytanie - kto był pierwszy: Royal Guardzi Palpatine czy ochroniarze GG którzy tez pikami się posługiwali.
 
Awatar użytkownika
SethBahl
Fantastyczny dyskutant
Fantastyczny dyskutant
Posty: 3331
Rejestracja: sob lip 09, 2005 12:17 am

śr sty 25, 2006 8:15 pm

Royal Guard pisze:
Ta scenka w RotS z Yoda i Royalami mnie smieszy. Spodziewałem się czegos lepszego - jak zwykle Lucas ośmiesza wojsko Imperium. Co do Vader vs Royal - nie byłby taki pewny. Wiem, że w czasie szkolenia, morderczego szkolenia Vader bawił się z adeptami, ale nie przesadzaj Xeloss, że cały legion Royal Guardów nie dałby rady - oni w pojedynke byli śmiertelnie niebezpieczni a wieksza ich grupa siała prawdziwe spustoszenie.

Wśród kogo siali spustoszenie? Wśród przemytników? Mniejszych i większych złodziejaszków? Bo na pewno nie wśród Vaderów...

Royal Guard pisze:
czy ochroniarze GG którzy tez pikami się posługiwali.

A posługiwali sie?
 
Awatar użytkownika
mOrF3u$
Zespolony z forum
Zespolony z forum
Posty: 730
Rejestracja: wt mar 29, 2005 1:27 am

śr sty 25, 2006 8:22 pm

SethBah pisze:
A posługiwali sie?


Może Royal'owi chodzi o pałki magnetyczne?? To jest coś w rodzaju piki, ale jest o wiele grubsza i zakończenia jej posiadaja coś w rodzaju energi magnetycznej.
Ostatnio zmieniony śr sty 25, 2006 9:40 pm przez mOrF3u$, łącznie zmieniany 1 raz.
 
RG

śr sty 25, 2006 8:45 pm

Dokładnie morf. O to mi chodziło. Styl walki był podobny do walki RG. A ćwiczenia ze szturmowcami? Mordercze ćwiczenia?
 
Awatar użytkownika
SethBahl
Fantastyczny dyskutant
Fantastyczny dyskutant
Posty: 3331
Rejestracja: sob lip 09, 2005 12:17 am

śr sty 25, 2006 8:54 pm

Morfeus: albo poprawisz orty albo cie ugryzę :?...

Royal Guard pisze:
Dokładnie morf. O to mi chodziło. Styl walki był podobny do walki RG. A ćwiczenia ze szturmowcami? Mordercze ćwiczenia?

No to pragniemy cię poinformować że nie jest to pika Mocy...
 
Awatar użytkownika
Xeloss
Stały bywalec
Stały bywalec
Posty: 279
Rejestracja: czw kwie 29, 2004 3:34 pm

śr sty 25, 2006 9:44 pm

Royal Guard pisze:
Ta scenka w RotS z Yoda i Royalami mnie smieszy. Spodziewałem się czegos lepszego - jak zwykle Lucas ośmiesza wojsko Imperium.

No faktycznie, Guardsi powinni byli wyskoczyć 2 metry w górę i w bok, zrobić "huiiaaa" i stoczyć z Yodą długą walkę w stylu chińskich filmów walki. Nie popadajmy w skrajności, to było tylko dwóch gwardzistów kontra najpotężniejszy mistrz Jedi. Ta scena ładnie obrazuje, czemu Jedi byli tak potężni w walce na małe odległości...

Royal Guard pisze:
Co do Vader vs Royal - nie byłby taki pewny. Wiem, że w czasie szkolenia, morderczego szkolenia Vader bawił się z adeptami, ale nie przesadzaj Xeloss, że cały legion Royal Guardów nie dałby rady - oni w pojedynke byli śmiertelnie niebezpieczni a wieksza ich grupa siała prawdziwe spustoszenie.


W otwartym starciu? Rozbijałby ich force push'em i wycinał mniejsze grupy. A w jakichś kanionach, korytarzach, czy jakimkolwiek innym terenie dającym osłonę, zniszczyłby ich jeszcze łatwiej za pomocą mocy i miecza świetlnego.
 
Awatar użytkownika
Deckard
Fantastyczny dyskutant
Fantastyczny dyskutant
Posty: 2097
Rejestracja: wt wrz 20, 2005 9:50 pm

czw sty 26, 2006 3:38 pm

Venomus pisze:
Uważam iż Vader zasługuję raczej na miano Ciemnego lub Upadłego Jedi a nie Mrocznego Lorda Sith. Nowa Trylogia pokazuje jak naprawdę tragiczna postacią jest Skywalker/Vader i jak został pokrzywdziny przez Sidiousa i los. przynajmniej JA tak to widzę, co WY o tym myślicie?

Przykro mi, 23 lata mordów, siania strachu, egzekucji i realizowania nie tylko Palpatine`owskich założeń + wybryki ukazane w E II i E III nie odwrócą biegu historii. Natomiast już po śmierci w E VI rzeczywiscie następuje swoiste oczyszczenie, czego dowodem jest świetlista sylwetka ukazująca się Luke`owi podczas zabawy na księżycu Endor.

Xeloss pisze:
Czy nikt tu nie czytał "Karmazynowego Imperium"?

Propagandy imperialnej nie czytuję, zwłaszcza ostatnimi kilkoma laty. :wink:

Royal Guard pisze:
Ta scenka w RotS z Yoda i Royalami mnie smieszy. Spodziewałem się czegos lepszego - jak zwykle Lucas ośmiesza wojsko Imperium. Co do Vader vs Royal - nie byłby taki pewny. Wiem, że w czasie szkolenia, morderczego szkolenia Vader bawił się z adeptami, ale nie przesadzaj Xeloss, że cały legion Royal Guardów nie dałby rady - oni w pojedynke byli śmiertelnie niebezpieczni a wieksza ich grupa siała prawdziwe spustoszenie.
Swoja droga to mam pytanie - kto był pierwszy: Royal Guardzi Palpatine czy ochroniarze GG którzy tez pikami się posługiwali

Xeloss pisze:
W otwartym starciu? Rozbijałby ich force push'em i wycinał mniejsze grupy. A w jakichś kanionach, korytarzach, czy jakimkolwiek innym terenie dającym osłonę, zniszczyłby ich jeszcze łatwiej za pomocą mocy i miecza świetlnego.

Wojsko Imperium - tia, rzeczywiście. Po pierwsze tacy z nich wyszkoleni RG, że aż szkoda gadać. Palpatine wówczas nie szkolił jeszcze swoich przyszłych przybocznych, lecz zgarnął "z ulicy" (najpewniej z regimentu klonów) kilku najlepszych i wcielił ich w nowoutworzoną formację. A jak nam to objawia E III, klony wobec Jedi są naprawdę niewielkim utrudnieniem (bez sprzętu i nieliczni). Aha - już na pewno nie możemy pisać o pełnoprawnych gwardzistach posługujących się CSM - klony wariowały w kontakcie z Mocą, a Palpatine przez tych parę dni/godzin z pewnością nie wyszkolił ich odpowiednio dobrze. Tylko proszę nie tworzyć teorii, iż w Bardzo Tajnym Centrum Gdzieś Tam Palpatine szkolił od paru lat w CSM członków przyszłej Gwardii - to poziom zasypanych w kopalnii... :wink:
Co do ew. starcia - zapraszam do lektury komiksu "Darth Vader - Ressurection" - doborowa jednostka szturmowców towarzysząca Vaderowi zostaje w bardzo ciekawy sposób wyeliminowana z gry przez użytkownika Mocy. Zresztą Vader ma do dyspozycji sztuczkę z Bespin oraz Grip.
I wybacz Royal, ale legiony atakujące Vadera to już taka sztampa, że szkoda słów. Star Wars Reloaded ... a lot of more...
Z chęcią rozegram takie spotkanie w SW d20 na makiecie.
 
Awatar użytkownika
Venomus
Szef działu
Szef działu
Posty: 357
Rejestracja: czw sie 11, 2005 10:29 pm

czw sty 26, 2006 6:28 pm

Natomiast już po śmierci w E VI rzeczywiscie następuje swoiste oczyszczenie, czego dowodem jest świetlista sylwetka ukazująca się Luke`owi podczas zabawy na księżycu Endor.


Ano właśnie. Czy uważacie, że po tych wszystkich latach "szalenia" po galaktyce i robienia tych wszystkich okropieństw można ot tak powiedzieć : "Wyrzekam sie ciemnej strony" i już być rozgrzeszonym? Ja wiem, że Vader/Anakin naprawdę wyzbył się CSM i bardzo żałował ale jakie jest wasze zdanie?
 
Awatar użytkownika
SethBahl
Fantastyczny dyskutant
Fantastyczny dyskutant
Posty: 3331
Rejestracja: sob lip 09, 2005 12:17 am

czw sty 26, 2006 6:40 pm

Pamietaj że on nie tylko powiedział. Wypełnił przepowiednię. Zniszczył ostatniego z Sithów. Przywrócił "równowagę Mocy"....
 
Awatar użytkownika
Xeloss
Stały bywalec
Stały bywalec
Posty: 279
Rejestracja: czw kwie 29, 2004 3:34 pm

czw sty 26, 2006 6:44 pm

Z perspektywy Luke'a(I może Leii) owszem. Z perspektywy przeciętnego supportera Rebelii, nigdy w życiu. Zresztą w którejś z książek nawet Wedge Antilles ma duze wątpliwości...

Edit: Równowagę mocy, to on przywrócił dwa razy: Najpierw pomagając wybić Jedi, a potem kiedy Imperator za bardzo zaczął hasać ze swoją potęgą(szkolenie swoich mrocznych jedi, Inkwizycja), ubił także jego.
 
Awatar użytkownika
Venomus
Szef działu
Szef działu
Posty: 357
Rejestracja: czw sie 11, 2005 10:29 pm

czw sty 26, 2006 7:07 pm

Pamiętam, pamietam...ale chodziło mi o ludzi poza jego rodzina. Czy oni w ogóle wiedzieli, że Vader sie nawrócił w chwili śmierci?
 
Awatar użytkownika
Xeloss
Stały bywalec
Stały bywalec
Posty: 279
Rejestracja: czw kwie 29, 2004 3:34 pm

czw sty 26, 2006 10:32 pm

W oficjalnej propagandzie Nowej Republiki mówiono, że Luke zdołał nawrócić Vadera i z jego pomocą pokonać Imperatora. I o ile w zdradę imperatora przez Vadera wierzyli, ale w to, że "było w nim dobro", to już raczej chyba nie... Wątpię, czy gdyby przeżył, Rebelianci byliby skłonni przyjąć go w swoje szeregi. Prawdopodobnie czekałby go los Ulica Quel'Dromy...
 
RG

czw sty 26, 2006 10:41 pm

Nie tylko w oficjalnej propagandzie jest mowa o nawróceniu Vadera przez Syna. W Trylogii o Thrawnie, Mara Jade wielokrotnie wspomina swoje cierpienia i meki psychiczne, gdy ukazywał jej się obraz Imperatora walczącego z Vaderem i Lukiem. Jest tam opis, jak obaj sa rażeni błyskawicami, jak obaj atakuja go mieczami świetlnymi. Troche to niezgodne z filmem, bo każdy wie, jak było naprawdę. Cierpienia syna obudziły w Vaderze resztke czlowieczeństwa. Co do jego ewentualnego przyjęcia w szeregi Rebelii - Vader był symbolem Imperium, jego czarny pancerz, charakterstyczne oddychanie i reputacja kata galaktyki oraz pogromcy Jedi nie przekonałyby rebeliantów do zaproszenia go do siebie.

A gdyby nawet, to pewnie przemalowaliby mu pancerz na biały. :razz:
 
Awatar użytkownika
Xeloss
Stały bywalec
Stały bywalec
Posty: 279
Rejestracja: czw kwie 29, 2004 3:34 pm

czw sty 26, 2006 10:59 pm

Royal, tyle że przecież to były obrazy narzucone Marze przez Imperatora, całkowicie fałszywe.(poza samym faktem swojej śmierci)

A oficjalna propaganda Imperium aż do powrotu sklonowanego Imperatora twierdziła, że Vader zginął razem z Imperatorem, wiernie stojąc przy jego boku...

[WC-2.SB]
 
Awatar użytkownika
M.Koncman
Stały bywalec
Stały bywalec
Posty: 316
Rejestracja: sob maja 01, 2004 10:16 pm

wt wrz 30, 2008 11:05 pm

Witam! Przepraszam za zabawę w archeologa, jednak nie ma sensu zakłądac nowych tematów dot. Anakina. Chciałbym tutaj wyrazić swoje zdanie o tej postaci z perspektywy osoby, która przez nauke w Liceum nabyła zboczenie analizowania postaci w kontekstach i motywach, a także osoby, która zawsze wiedziała, że Gwiezdne Wojny i Lord Vader gdzieś są, ale nigdy wcześniej ich nie oglądała... Wraz z możliwością, którą dał nam jeden z kanałów telewizji publicznej korzystam z okazji by obejrzeć to "dzieło" (aktualnie po IV epizodzie w kolejności numerologicznej). W zwiazku z moją nikłą znajomością tematu, część/większość argumentów może zostac obalona.

Anakin Skywalker to postać niezwykle barwna i tragiczna i aż dziw bierze, że mogła się tak zmienić w tak prostej historii jaką był odwieczny konflikt dobra i zła. Na jego tragizm wpływa kilka różnych nakładających się czynników. Głównym z nich był problem przeznaczenia, oraz brzemienia przepowiedni - fakt stwierdzacie, że nie ma o niej zbyt wiele, jednak to właśnie te dwa elementy wrzucają Anakina w wir wydarzeń. To dzięki temu że Qin widział w nim "wybrańca" jako chłopiec niewolnik opuścił Tatatooin (tak to sie pisze? - nieważne znawcy wiedzą o co chodzi) i mimo sprzeciwów rady podjął szkolenie. Jego dalsze losy mobilizuje między innymi chęć pokonania przeznaczenia - czyli "proroczych snów", które miały tendencje do sprawdzania się. Jak widzieliśmy tu przeznaczenie wypełnia sie w pełni, chociaż Yoda mówi, że przyszłość nie jest spisana. Mimo to Anakin ulega przeznaczeniu tak samo jak Edyp - taka jest kara za próbe wpływania na coś co jest teoretycznie nieuniknione.

Mniej istotnym elementem jest pochodzenie Anakina - przywiązanie do matki, duży potencjał mocy, zdolność szybkiej nauki, czy nawet przepowiednia. Anakin zdawał sobie sprawę z tego, że jest wyjątkowy, a co więcej przytakiwano mu na każdym kroku zezwalając na szkolenie, czy poprzez samą znajomość z Palpim. Ta świadomość wyolbrzymiła jego ego i ambicje w taki sposób, że ramy Zakonu i JSM go ograniczały. Warto tutaj spojrzeć na jego nazwisko "Skywalker" - może miało to tylko "kozacko" brzmieć, ale jednak nazwisko mówi o czymś wielkim/wspaniałym Wędrowiec przestworzy - czy coś w tym stylu. Podobny zabieg nazwiska był wykorzystywany w różnych dziełach np. "Pocesie" Kafki.

Kolejnym czynnikiem wpływającym na przemianę naszego bohatera jest jego młody wiek. Zaiste brak doświadczenia przy czynach jakie mu przypisywano, oraz możliościach jakie miał sprawiał, że Anakin był niebezpieczny dla otoczenia. Jak wielu młodzianów był porywczy, czesto agresywny i przeżywał okres młodzieńczego buntu. Wątpił w demokracje i popierał egoistyczne rzady jednej osoby w imie "wyższego dobra". Jak każdy młodzian chciał dokonywac cudów (jak chociażby jego żal nad tym, że może naprawić maszyny, a nie moze naprawić tego co wydarzyło sie z jego matką), oraz pragnął iść na skróty - władze i pozycje szybciej zdobyłby jako poplecznik Imperatora w imperium, niż jako pokorny uczen w radzie Jedi. Ponadto nie oszukujmy sie jak każdy młdoy chłopak miał mętlik w głowie, a mimo to obejmował ważna funkcje - był rycerzem jedi. Wiedział, że Palpi jest Lordem Sithów, jednak ostatecznie nie miał pewności kto przeprowadza zamach stanu (tu duży plus dla Palpiego i jego zręcznej manipulacji).

Mówiąc o przemianie Aniego nie można wspomnieć o miłości. Miłość do matki, czy miłość do Padme także motywowała jego działania i także popychała go ku ciemnej stronie. Nie można jednak potepiać naszego bohatera za złamanie reguły dot. zakazu trzymania więzi duchowych z innymi osobami - tu Anakin staje przed dylematem podobnym do tego przed jakim stanąć musieli Tristan i Izolda. Anakin jako rycerz Jedi dużo stracił, jednak poświecił wiele dla swojej miłości.

Zwieńczeniem tych wszystkich problemów jest zręczna manipulacja Lorda Sithów - fakt faktem tak skołowanego rycerza Jedi, łatwo podejść, mimo wszystko Palpi sam przyznał sie do korzystania z CSM, a to było dosyć ryzykowne. Sam moment przemiany Aniego też stopniowy jest punktem zwrotnym w jego życiu. Żył w otoczeniu, gdzie wyznawano zasadę "czarne lub białe i nic pomiędzy" zemsta za matkę była pierwszym etapem przemiany - tu jednak nalezy zauważyć iż Ani przyznaje sie to tego co zrobił Padme, widać też (po grze akrotskiej w filmie) iż Ani żałuje/wstydzi sie swojego czynu. Chwile przed nadaniem imienia po nieudanej próbie aresztowania Palpiego, Anakin Skywalker jest załamany i ulega ciemnej stronie mocy, gdyż wśród Jedi nie miał czego szukać...
[tu osobiście dziwie się, że zdajac sobie sprawę z tego co zrobił nie skończył z osłabionym poprzednią walką i niespodziewającym sie niczego Palpim - mógłby sam przejąć władze/ stac sie mistrzem w radzie - w końcu nikt nie musiał wiedzieć co sie wydarzyło naprawde. Anakin mógł także zapić Palpiego i popełnić samobójstwo/pójść na wygnanie i poniekąt przepowiednia także zostałaby spełniona).

Jako młody Darth Vader wykonuje posłusznie rozkazy Imperatora, z każdym kolejnym czynem oddając sie w jego ręce - mamy tu przykład ślepego zapatrzenia się ideologii, której apogeum mozemy dostrzec już w części IV, która przypomina nam nasze rodzime ideologie totalitarne. Podczas spoktania z Obim młody Skywalker/Vader ostatecznie pyta sie czy jest z nim czy przeciw niemu - jak sie skonczyło wiemy.
Ostatni element przemiany nastepuje tuż po przebudzeniu, kiedy już Vader (a nie jak wczesniej pisałem Anakin, Skywalker/Vader), traci ostatnie konczyny, ulega poparzeniu - innymi słowy przegrywa pod każdym wzgledem - nie pokonał Obiego, nie wykonał rozkazu imperatora i co najgorsze nie uniknął przeznaczenia przez co Padme zmarła i to jak na ironnię z jego winy. Znów nawiązując do Edypa jest to jakby moment samooślepienia przez Edypa. Kiedy Skywalker ma założoną maskę zostaje na stałe Vaderem - uosobieniem strachu i narzedziem Imperium.
[tu znowu dziwi mnie fakt, że Vader nie zaatakował Palpiego w tym momencie - tak silnej dawki złej mocy wynikajacej z gniewu i cierpienia nigdy zapewne już nie doświadczył (chociaż emonowała w nim od tej chwili cały czas - gdyż czerń jest nie tylko symbolem mroku, ale jakby żałoby i pokuty za to co sie stało). Na filmie Imperator podchodzi do Vadera ostrożnie, bojąc sie jego gniewu, który emanując niszczył labolatorium, a wystarczyło skupić to wszystko na imperatorze zapewne w tym momencie mogło mu sie udać i już wówczas mógł moim zdaniem przywócic pokój].

Nie wspomniałem tu o dążeniach to obalenia imperatora bo to w sumie mniej ważna kwestia. Podsumowując moją wypowiedź Ani był ofiarą wielkiej roli jaką mu przypisywano, oraz co najważniejsze braku alternatywy pomiędzy dobrem, a złem. Moim skromnym zdaniem zabrakło kogoś, kto patrzył by na całą sprawę neutralnie - chociażby taki Jar Jar, który nie nakłaniał go do praworządności jak Obi, do złego jak Palpi, czy ogłupiał swoimi wdziękami jak Padme. Może wówczas - mając kogoś takiego u boku zrezygnowałby z zakonu i samodzielnie wychowując swoje dzieci kształcił sie w najdawniejszej teorii Sith, która zakładała wykorzystanie ogólnie emocji to wzmagania mocy, przy jednoczesnym oporze jej pochłonięcia. Wszak to był nasz Skywalker i to jemu mogło się udać! Tu teoretyzując, możnaby założyc że to mogło być jedną z form wykonania przepowiedni - czyli nauczenie sie sztuki panowania nad moca i emocjami w taki sposób by się nawzajem uzupełniały i współpracowały.
Ostatecznie wiemy że Ani nawrócił sie, czego symbolem jest zdjęcie maski Vadera przed śmiercią - symbolu ciemnej mocy i więzienia, które sam sobie zgotował, równowaga została przywrócona, ale tylko z perspektywy jedi, którzy znów byli górą.
Może jak skończe oglądac całą OT, coś doskrobie, tymczasem pozdrawiam i zapraszam do ponownej dyskusji.
[Swoja drogą ciekawi mnie - bo z filmu wynika iż rozciete ciało mieczem świetlnym od razu wypalało sie zasklepując ranę - innego wyjaśnienia nie widze, dlaczego nasi bohaterowie traca konczyny jak leci i mimo to nie wykrwawiają sie na śmierć. W takim układzie Jedi faktycznie byli bezsilni, gdyż utracone konczyny skutecznie zastępowano implantami, a samo pozostawienie młodego Vadera na pastwe rozpalonej lawy było z jednej strony aktem sadyzmu, a z drugiej głupoty - gdyż ten powrócił. Rozumiem, że nie wolno zabijac bezbronnych, ale honorowe powinno byc także dobicie konajacego a takim na pewno był młody Vader, który w tym momencie nie miał żadnych szans na przeżycie]. Dziekuje za uwagę i przepraszam za ewentualne błędy, literówki i czasami brak ogonków, ale miałem dużo do przekazania, a czasu jak zwykle za mało. Pozdrawiam!
 
Awatar użytkownika
Krzyszman
Użytkownik zaawansowany
Użytkownik zaawansowany
Posty: 84
Rejestracja: wt wrz 16, 2008 8:00 pm

śr paź 01, 2008 7:21 am

Moim zdaniem to Niedowartościowanie,Palpatine(jak byłem mały to sobie go wyobrażałem właśnie jako lorda sithów ale wtedy to byli "śitowie"),I strach o Padme.
Ale wypełnił zadanie wybrańca. Nie miał on dać zwycięstwo Jedi on miał przywrócić RÓWNOWAGĘ mocy. I to się przekłada na nasz świat(3 filmy był dobry[choć na końcu był zły],3 filmy zły[choć na końcu był dobry]),I na icz bo tyle samo był dobry tyle samo zły.
 
Awatar użytkownika
Malaggar
Fantastyczny dyskutant
Fantastyczny dyskutant
Posty: 3222
Rejestracja: ndz cze 01, 2003 3:36 pm

śr paź 01, 2008 2:11 pm

Do Krzyszmana
Po pierwsze, Twój post znowu nie trzyma się kupy (albo inaczej, nie tej, o którą chodzi większości) zarówno pod względem jakości, jak i przejrzystości.
A fakt, że niby przywrócenie równowagi mocy przekłada się na to, że 3 filmy był zły, a trzy dobry, po prostu mnie powalił. Pominę, że stwierdzenie, że przywrócenie równowagi mocy przekłada się na nasz świat jest bardzo brawurowe. Ja nie odczułem przywrócenia balansu mocy w naszym świecie, a Wy koledzy fani?
Moim zdaniem Palpatine nie był przyczyną. On jedynie był osobą, która pograła na próżności, lękach i lekkomyślności Anakina.
 
Obiwan
Nowy użytkownik
Nowy użytkownik
Posty: 5
Rejestracja: pn kwie 04, 2016 12:17 pm

Re: Anakinie, czemuś to zrobił?

pn kwie 04, 2016 12:19 pm

Przede wszystkim pycha Anakina, który myślał, że jest Wybrańcem. Nie docenił takich wartości jak miłość i przyjaźń.
 
pilla44
Nowy użytkownik
Nowy użytkownik
Posty: 3
Rejestracja: wt lip 05, 2016 8:30 pm

Re: Anakinie, czemuś to zrobił?

wt lip 05, 2016 9:29 pm

Ja nie potrafię ocenić która rzecz sprawiła.. moim zdaniem wszystko po trochu, aż przeszedł:>

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości