Zrodzony z fantastyki

 
Wstawiony Niziołek
Nowy użytkownik
Nowy użytkownik
Posty: 7
Rejestracja: czw cze 18, 2026 12:26 pm

Gollum przypadkowy bohater

czw lip 02, 2026 10:47 am

Gollum, przypadkowy bohater.
Kto z nas nie marzył o tym, by zostać bohaterem? Nie był to jednak Gollum, on marzył tylko o swoim skarbie. Jak dla mnie stał się on bohaterem, co prawda przypadkowym ale jednak. Zniewolony przez potężny artefakt, który podsiadał tylko jednego pana, wyniszczony przez bardzo długie przebywanie pod ziemią, cień hobbita, którym kiedyś był. Zdawało by się, że to postać drugoplanowa, ale to właśnie on odgryzł palca Frodowi, który nosił pierścień i spadł z nim do wnętrza góry Przeznaczenia.
Frodo w decydującym momencie postąpił by tak samo jak przodek Aragorna. Uciekł by z pierścieniem i zostawił przyjaciół na łasce Saurona. To nie jest tak, że nie doceniam odwagi hobbistów mieszkającej w ich małych sercach, bo mają jej oni pod dostatkiem. Wiemy jednak jak potężny był pierścień i możemy sobie tylko wyobrażać, jak trudno jest wyrwać się spod jego mocy. Niemniej według mnie lepiej poradził sobie z pierścieniem Bilbo, chociaż i on miał swoja chwilę słabości. Biorąc pod uwagę, że Bilbo był pod wpływem pierścienia o wiele dłużej niż Frodo, a pożegnał się ze swoim skarbem z musicie przyznać większą klasą. Według mnie to co się stało na górze Przeznaczenia świadczy o tym, że niestety nawet tak niezłomny do tej pory Frodo w finale swojej misji uległ by mocy pierścienia.
W tym momencie los po raz kolejny podsyła Frodowi Golluma, a ten staje się przypadkowym bohaterem. Każdy wie co się dzieje dalej. Gollum pragnący pierścienia najbardziej na świecie, staje do potyczki z Frodem, w wyniku której pozbywa Froda palca i razem z pierścieniem ginie w odmętach góry Przeznaczenia. Ten czyn zmienia los całego Śródziemia, wszystkich wolnych ludzi elfów , krasnoludów, hobbistów i innych istot. I to wspominane w książce zrządzenie losu sprawiło, że Sauron poniósł całkowita klęskę. Oczywiście wiele innych bohaterskich czynów się również do tego przyczyniło ,ale gdyby nie Gollum, który podobnie Ellen Ripley, która w trzeciej części „Obcego” skacze do pieca hutniczego i ginie razem z wydostającym się z niej obcym. Różnica jest taka, że Ellen to robi świadomie, a Gollumowi no cóż tak wyszło. W rezultacie tego Aragon zostaje królem, Frodo bohaterem, w glorii udaje się do krainy elfów, a o Smeagolu nikt nie pamięta. O biednej ofierze pierścienia do końca wiernym swojemu sskarbowi nie powstają żadne pieśni. O jego niezaprzeczalnym wkładzie w ostatecznym zwycięstwie nad Sauronem, nikt się nawet nie zająknie. Żaden bard nie pochyli się nad tą pokraczną istotą pierwszą prawdziwą ofiarą pierścienia. Jeśli chodzi o Isildura, to jego historia z pierścieniem trwała krótko, ale skończyła się tragicznie. Golum był pod wpływem pierścienia bardzo długo i jego uzal4eżnienie od tego artefaktu było o wiele głębsze niż w każdym innym przypadku.
Reasumując, do krainy elfów nie masz wstępu, na pieśni też nie licz, nawet na odszkodowanie w trudnych warunkach pracy nie masz co liczyć.
 
Awatar użytkownika
Exar
Zespolony z forum
Zespolony z forum
Posty: 623
Rejestracja: czw wrz 15, 2005 9:01 am

Re: Gollum przypadkowy bohater

sob lip 04, 2026 8:22 am

Fajne przemyślenie, takie niezerojedynkowe elementy fabuł, czynią z nich (fabuł, nie elementów) czasami dzieła epokowe, o których można długo myśleć i długo dyskutować.

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości