Zrodzony z fantastyki

 
Shadowwolf
Nowy użytkownik
Nowy użytkownik
Posty: 5
Rejestracja: sob lis 26, 2005 10:29 am

Krzyżacki Poker

sob lis 26, 2005 10:46 am

Witam wszystkich. Chciałbym wam zarekomendować świetną książkę jaką ostatnio czytałem. A mianowicie ”Krzyżacki Poker” Dariusza Spychalskiego. Nie jest to typowe Fantazy nie ma elfów gnomów magii. Akcja ksiązki dzieje się w alternatywnej rzeczywistość w której to istnieje Rzeczpospolita nie dwojga a trojga narodów. W tym oto świecie nie ma Francji czy USA nawet nie istnieje wielka potęga Rosyjska to my dyktujemy warunki gry jako mocarstwo w świecie jednobiegunowym(trzeba przyznać że książkę czyta się wspaniale szczególnie fragmenty gdzie główni bohaterowie idą kupić napój do największej sieci hipermarketów Piotr i Paweł). Fabuła wygląda następująco o to Zakon Krzyżacki ma dość składania co roku hołdu lennego Rzeczpospolitej postanawia wypowiedzieć posłuszeństwo dysponując nowo zdobytą bronią oraz prowokując rozruchy na naszej granicy z Kalifatem ma na to realne szanse. Na drodze stoją jedynie polscy przemytnicy bronią wraz z pruską partyzantką. Znowu będzie można poczytać o Polskich wielkich rodach Chmielnickich czy Wiśniowieckich. Tak w wielkim skrócie wygląda streszczenie tej dwu tomowej powieść która naprawdę czyta się z wielką przyjemnością polecam każdemu, szczególnie wielbicielom witryny wielkarzeczpospolita.
 
Awatar użytkownika
Gerard Heime
Fantastyczny dyskutant
Fantastyczny dyskutant
Posty: 3299
Rejestracja: czw mar 20, 2003 9:02 am

sob lis 26, 2005 11:11 am

Szczerze mówiąc nie potrafię określić Krzyżackiego Pokera (a przynajmniej pierwszego tomu, bo ten czytałem) inaczej jak "śmieszna, mała książeczka". Prościutka w swojej treści, nierealistyczna fantazja autora, napisana w sposób leciutki i nieskomplikowany, nadająca się dla 12 letniego czytelnika. Z tym, że Harry Potter jest zdecydowanie bardziej ambitny. Chyba najbardziej niepoważne alternative history jakie czytałem (choć słyszałem chyba o gorszych) a jednocześnie całkiem sztampowe. Przynajmniej perwszy tom na to wskazuje. Postacie skonstruowane w sposób banalny, nie posiadające większej głebi. Od razu widać, w jakie archetypy się wpasowują. Słowem, takie lekkie czytadło, na jeden wieczór (czyta się ja naprawdę szybko - momentami ma się wrażenie, że autor oszczędzał na narracji). Nie jakaś grafomania, ale nic, co można by brać za poważną kiążkę. Szczególnie, że czytając ją cały czas starałem się powstrzymać myśli, że autor cierpi na syndrom utraconej przed wiekami mocarstwowości.
 
Shadowwolf
Nowy użytkownik
Nowy użytkownik
Posty: 5
Rejestracja: sob lis 26, 2005 10:29 am

sob lis 26, 2005 12:04 pm

No nie mogę powstrzymać się od odpowiedzi. Chyba jednak Gerard Heime zbyt ostro potraktowałeś tą pozycje. Zgodzę się z tobą jest to prosta książka rozrywkowa nie zawiera kompletnie żadnej wartości edukacyjnej moralizatorskich czy nadających się do jakichś głębszych rozważań. Piszesz, że autor cierpi na syndrom „utraconej przed wiekami mocarstwowości.”. Można na to patrzeć i w ten sposób ja widzę to inaczej, autor po prostu bawi się w co by było gdyby. Podejrzewam, że tak samo jak ja interesujesz się historią i nieraz czytałeś jak małe wydarzenie zmieniały kompletnie bieg historii, o przebiegu bitwy decydowała pogoda, przypadek, czy nawet głupia ambicja dowódcy(np. Napoleon i jego lekceważenie admirała Nelsona ). Dla mnie osobiście miło było poczytać o wielkiej Rzeczpospolitej i wyobrażać sobie co by było gdyby…… Jeśli czytałeś pierwszy tom i Ci się nie podobał, broń Boże nie kupuj drugiego . Jest w niej więcej akcji aczkolwiek odniosłem wrażenie, że autor nie miał pomysłu na zakończenie. Próbował wszystko rozwiązać na ostatnich 70 kartkach jak by miał ograniczoną ilość stron do wykorzystania. Mimo to książka jest dobra lekka i przyjemna. I faktycznie czyta się ją w jeden wieczór.

A jeśli chodzi o alternatywna rzeczywistość są bardziej nierealne pozycje. O ile dobrze pamiętam „człowiek z wysokiej wieży” (choć mogę się mylić co do tytułu). Książka opowiadała o tym jak to Japonia wygrała wojnę z USA i zajęła jej terytorium. Biorąc pod uwagę potencjał gospodarczy, terytorialny bo to też miało wielkie znaczenie oraz ilość ludności. Japonia nie miała szans wygrać tej wojny no chyba że mieli by bombę atomową.
 
Awatar użytkownika
TST
Zespolony z forum
Zespolony z forum
Posty: 877
Rejestracja: wt gru 07, 2004 4:06 pm

sob lis 26, 2005 12:21 pm

Shadowwolf pisze:
„człowiek z wysokiej wieży”


"Człowiek z wysokiego zamku" Philipa K. Dicka. Czytałem całkiem niedawno a swoją opinię wyraziłem w topiku poswięconemu Dickowi. "Krzyżackiego pokera" nie czytałem więc nie mogę ich porównać.
 
Awatar użytkownika
yabu
Fantastyczny dyskutant
Fantastyczny dyskutant
Posty: 2461
Rejestracja: pt sty 18, 2008 5:34 pm

Re: Krzyżacki Poker

ndz lis 05, 2017 7:24 pm

Miło sobie przypomnieć książeczkę. :D
Owszem, lekka, łatwa, przyjemna. Autor mógłby strzelić obszerniejszy rys historyczny, lubię zabawy w stylu co by było gdyby...'.
Nierealne jest oczekiwanie, by w dwóch światach równoległych technika rozwijała się w tym samym tempie. Śmieszna jest też fascynacja bohaterów piłką nożną, skoro Anglia została Kalifatem Zachodnim przed wynalezieniem tejże.
Za to podoba mi się pomysł Nowej Polski w Afryce Zachodniej, oraz stosunków społecznych tam panujących. Pasuje to do Polaków bardziej, niż klasyczny kolonializm. 

Ale przegranie kilku wygranych bitew, rzeczywiście mogło zmienić koleje historii. Szczególnie gdyby siekło po samozadowoleniu ówczesnej szlachty.

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości