Zrodzony z fantastyki

 
Awatar użytkownika
Ezechiel
Zespolony z forum
Zespolony z forum
Posty: 860
Rejestracja: czw mar 27, 2003 11:07 am

pn gru 24, 2007 12:45 am

Nowe profesje marynistyczne nie przypadły mi do gustu, za dużo w nich kina awanturniczego a za mało morza i realiów. Gdzie tu miejsce na Maturina, Aubreya czy Drake'a? Żadna z cech z pochodzenia nie przypadła mi do gustu, są zbyt słabe w stosunku do podręcznikowych.
 
diRavelin
Użytkownik zaawansowany
Użytkownik zaawansowany
Posty: 27
Rejestracja: pt lut 17, 2006 11:35 pm

pn gru 24, 2007 10:16 pm

-> Ezechiel - if you say so... Uprzedzałem, że inspirowane Piratami.

-> Mroczny Pomiot - dzięki za ciepłe słowa. Co do tego pirata, to naprawdę możnaby dyskutować :-) W końcu są piraci i Piraci.
 
Awatar użytkownika
[email protected]
Stały bywalec
Stały bywalec
Posty: 289
Rejestracja: czw cze 03, 2004 3:04 pm

śr mar 12, 2008 1:48 am

postaci graczy nie mają być rabusiami ani żadnymi innymi postaciami które działają niehonorowo.


A czy Bardańczycy działają honorowo w stosunku do napadanych Nordyjczyków? Zresztą vice versa.
W Ragadzie zresztą też różnie bywa.
Po za tym idealizowanie ze każdy szlachcic to człek honorowy i pełny cnót uważam za nierealne.

Pomysł z ludźmi morza jest ciekawy, a cechy w miarę stonowane, bez wypasu. Wątpliwy jest pirat, bo nawet jeśli wyjaśniony fabularnie to przy reszcie graczy wydaje się być osamotniony w swym postępowaniu.
Odkrywca trochę samobójca, bo odkrywanie ziem należących do sił mroku to jak całowanie w dupę lwa :).
Do oficera zastrzeżeń nie mam, obok rycerza postawiłbym go nawet jako bardzo trafną profesję.
 
Awatar użytkownika
Feniks
Fantastyczny dyskutant
Fantastyczny dyskutant
Posty: 5008
Rejestracja: ndz lis 07, 2004 10:34 am

śr mar 12, 2008 8:34 am

A czy Bardańczycy działają honorowo w stosunku do napadanych Nordyjczyków? Zresztą vice versa.
W Ragadzie zresztą też różnie bywa.
Po za tym idealizowanie ze każdy szlachcic to człek honorowy i pełny cnót uważam za nierealne.


Chyba właśnie o to chodzi, że gracze są tymi ostatnimi sprawiedliwymi na świecie i szanują honor i inne cnoty szlacheckie nie ważne skąd są.
 
Awatar użytkownika
[email protected]
Stały bywalec
Stały bywalec
Posty: 289
Rejestracja: czw cze 03, 2004 3:04 pm

śr mar 12, 2008 3:04 pm

A to już zależy od graczy, znam jednego który jak nie gra łotrem to sie w grę nie wczuje ;). Na niektórych dobrych uczynków czy ideałów sie nie wymusi.
Ja uwielbiam postacie wierzące w ideały, lecz z reguły czuję sie w tym osamotniony...
 
Awatar użytkownika
[email protected]
Stały bywalec
Stały bywalec
Posty: 289
Rejestracja: czw cze 03, 2004 3:04 pm

śr sie 27, 2008 11:26 pm

Archetyp

Pątnik karyjski


Widok wędrujących po karyjskich traktach pątników nie jest niczym niezwykłym, rzec można ze nawet codziennością. Ubrani w szare szaty pokutne, drewniany krzyż na piersi, na nogach proste sandały, choć zdarzają się tacy co i boso chodzą. Plecy nader często mają obnażone i pokryte licznymi bliznami od uderzeń pejcza. Biczowanie się to jeden z ważniejszych czynów pokutnych dających nadzieję na odpuszczenie naszych minionych grzechów. Pątnik odrzuca wszelkie dobra doczesne, stosuje się surowo do postu, nie tykając mięs czy napitków.
Ciągła wędrówka po świętych miejscach, od miasta do miasta. Modlitwa, post i ból, ciągłe życie w pokucie, tylko to może zapewnić miejsce u boku Jedynego.
Pątnikiem może być każdy, od chłopa po szlachcica, choć szlachcie trudniej
odrzucić doczesne dobra i przeważnie dokonują tego bojąc się inkwizycji, wszak w razie odkrycia naszego grzechu samowolne pątnicze życie to akt dobrej woli i zrozumienia że nasze życie było niewłaściwe. Niektórzy stają się pątnikami z przymusu, poprzez wyrok sądu inkwizycyjnego, ma to jednak miejsce tylko przy niewielkich grzechach, gdyż każde większe kończy się spaleniem na stosie.
Jak długo trwa pokuta? Jedni prowadzą takie życie aż dotrą do wyznaczonego celu wędrówki, inni określają czasowo, rok, dwa lub nawet dziesięć, a jeszcze inni dożywotnio.
W innych krajach Dominium wydaje się to niezrozumiałe, tracić całe swe doczesne życie w ten sposób, lecz przecież ludzki żywot to jedynie test wiary gdzie ci najbardziej pokorni trafiają do niebios.
Jedni poprzestają na pokucie inni uważają że należy się poświęcić całkowicie i oprócz modlitwy służyć także orężem w walce z ciemnością. Z drugiej strony jest w tym pewien sposób, gdyż liczą że w razie śmierci skróci im się droga do niebios.

Cecha pątnika karyjskiego:

Daj mi siłę o Panie


Walka trwała już sporo czasu, powoli chyląc się ku końcowi, krew niewiernych oraz pątników mieszała się na piaszczystym trakcie, na polu walki został już tylko Vladic oraz przywódca heretyków, krótkie kilka ciosów brutalnie pokazywało że niewierny zwycięży, pątnik już w myślami był przy swej ostatniej wędrówce w pozaziemską drogę.
Z jednej strony czuł ulgę że to już teraz, Jedyny wezwie go przed swe oblicze, z drugiej ten heretycki pomiot wciąż będzie stąpał po ziemi, wbrew woli Jedynego. Tak być nie może, pomimo ran po raz ostatni naprężył mięśnie i w nadludzkim wysiłku krzykiem prosząc Jedynego by dał mu siłę ruszył na wroga. Miecz ciął szybciej i sprawniej niż spodziewał się tego przeciwnik, cios dosięgał celu zadając głęboką ranę. Był to ostatni zryw Vladica nim ranny heretyk przejął inicjatywę tnąc ciało pątnika. Pokuta dobiegła końca…


Raz na sesję pątnik będąc na skraju śmierci (PT8+) może prosić o siłę Jedynego zmniejszając PT o połowę zaokrąglając w dół na czas jednego rzutu 3k20, czyli jednej tury walki lub testu standardowego.

Zasady specjalne:

Na czas służby pątniczej musi wyzbyć się wszelkich dóbr doczesnych i żyć jedynie z tego co otrzyma w darze.
Za to jest zawsze mile widziany w każdym domu pielgrzymim oraz łatwiej ma otrzymać nocleg u zwykłych mieszkańców.

Laur:

Plecy jak i często inne części ciała są pokryte licznymi bliznami od uderzeń pejcza.
Nawet po zakończeniu służby są powodem uznania w oczach Kościoła.


Trochę mi się nudziło to postanowiłem coś napisać, a nóż komuś się przyda choćby na BN'a :)
 
Awatar użytkownika
[email protected]
Stały bywalec
Stały bywalec
Posty: 289
Rejestracja: czw cze 03, 2004 3:04 pm

pn paź 13, 2008 8:17 pm

nie mniej jakoś do konwecji Monastyru nie pasuje mi pirat, postaci graczy nie mają być rabusiami ani żadnymi innymi postaciami które działają niehonorowo.


W tej chwili po wydaniu PG można powiedzieć ze profesja pasuje idealnie dla eskryjczyka.

Swoją drogą, a może by to tak wszystko pokładać do kupy, trochę dodać i zrobić fanowski dodatek gracza? PG wyszedł a i tak brakuje tam sporo rzeczy, jak choćby wspominany wiele razy rycerz.
 
Awatar użytkownika
[email protected]
Stały bywalec
Stały bywalec
Posty: 289
Rejestracja: czw cze 03, 2004 3:04 pm

wt paź 21, 2008 11:00 pm

Archetyp z działu magia naturalna

Agaryjski zwiadowca


Określa się ich w różny sposób, zwiadowcy, przewodnicy, łowcy, tropiciele, przepatrywacze, lecz mimo różnego nazewnictwa wszystkim przypisywana jedna łącząca ich zdolność, nazywana szóstym zmysłem. Nie ma się co dziwić że tak się to określa, skoro potrafią oni przeczuć niebezpieczeństwo zanim tak naprawdę się pojawi. Podczas jednego ze zwiadowczych misji, porucznik Svojko nie raz miał sposobność zdziwić się umiejętnościami swego zwiadowcy. Bezchmurne niebo środek dnia, w ten mówi że trzeba szukać schronienia o przed wieczorem bo będzie ulewny deszcz. Kiedy indziej znowu zmienił trasę na wschód by ominąć nadchodzącą burzę, a raz kazał się ukryć choć nie było śladu niebezpieczeństwa. A jednak wszystko okazało się uzasadnione, wpierw udało się na czas ukryć przed potężną burza, kiedy indziej ją ominąć bokiem by na końcu nie zostać zauważonym przez liczny oddział orków. W jaki sposób to czynią?
Tego nie wie nikt po za nimi samymi, niemniej jeśli o kimś mówi się że ma szósty zmysł to z pewnością mamy do czynienia z człowiekiem który przeprawi nas cało przez najgorszy teren.

Cecha magiczna ( oparta na Spostrzegawczości ):

Dawno temu, nim na te ziemie dotarł karianizm ludzie głównie wyznawali tutaj boga wiatru, wszędzie można było znaleźć liczne świątynie czy kapliczki oraz kapłanów posiadających zadziwiające moce. Dziś pomimo że kult już upadł to dar jaki posiadali owi kapłani w niewielkiej części przeszedł z na ich obecnych potomków. Na tych ziemiach co pewien czas rodzą się ludzie posiadający dar magii naturalnej zwanym przez ludność jako szósty zmysł. Dawna moc jaką otrzymali kapłani boga wiatru opierała się na jedności z otaczającą lud naturą, dlatego ci zwiadowcy w dziwny sposób potrafią dostrzec rzeczy niewidocznego zwykłemu człowiekowi, od nadchodzącej burzy po zagrażające człowiekowi niebezpieczeństwo. Nikt ich nie szkoli, jeśli swe życie poświęcają w działaniu na terenie położonych daleko od miast to ich talent powoli sam zaczyna dawać o sobie znać. Zaczynają dostrzegać zmiany w powietrzu gdy nadchodzi burza, poczuć dziwny smak gdy woda w sadzawce jest zatruta lub gdy są przez kogoś obserwowani. Nie ma też co się dziwić że ci ludzie nieraz są uważani za dziwaków, zresztą niejednokrotnie bardziej cenią sobie towarzystwo natury niż zgiełku miejskiego. Można przecież powiedzieć ze stanowią z nią jedność, rozumiejąc ją lepiej niż ludzi. Nieraz w mieście zdarza się komuś nazwać ich dziwakami czy wyzwać od czarowników, lecz gdy wędrują z nimi przez valdorski las wszelkie niechęci nikną i zostają zastąpione bezgranicznym zaufaniem.

Dodatkowe kości do testu czaru:

Jeśli w promieniu kilkuset metrów znajduje się jakieś dawne miejsce kultu boga wiatru to zwiadowca otrzymuje dodatkową kość do udanego skorzystania z daru.
Jeśli to świątynia to dodajemy K10, jeśli tylko kapliczka to K4.

Uwagi:

Moc nie działa w na terenie lub w pobliżu stałych skupisk ludzkich. Im większe skupisko tym bardziej trzeba się oddalić. W przypadku wioski lub obozu wojskowego wystarczy 100 metrów, a przy dużych miastach nawet kilka kilometrów.


Moce zwiadowcy:

Żeby wykryć nadchodzącą burzę trzeba zdać test T +1, a każdy PS oznacza czas liczony w godzinach jak wcześnie ją dostrzeże.
By zorientować się w jakim kierunku podąży burza, oraz da się ją wyminąć trzeba zdać test T +3
By sprawdzić czy woda w źródle lub sadzawce jest zdatna do picia T +2
Czy w ciągu najbliższej minuty wiatr się zmieni T +2
Że zbliża się jakieś niebezpieczeństwo T +2 do +5 zależne od stopnia niebezpieczeństwa, im większe tym łatwiejsze do wykrycia.
By ocenić rodzaj zagrożenia T +5 ( humanoidy, deviria, kataklizm , magia )
By poczuć że ktoś nas obserwuje T +5
By ocenić czy ziemia jest żyzna i jakie plony mogła by wydać T +1
Żeby przeczuć zbliżającą wichurę T +1, gdzie każdy PS oznacza jak wcześnie zdołał to spostrzec, liczone w godzinach ( maksymalnie do 3 godzin )
Orientacja kierunków północ – południe T 0
Przewidywanie np. agresji zwierząt i bestii zanim zdecydują się wykonać pierwszy ruch T +1
Ostatnio zmieniony śr paź 22, 2008 12:03 am przez [email protected], łącznie zmieniany 1 raz.
 
Awatar użytkownika
Feniks
Fantastyczny dyskutant
Fantastyczny dyskutant
Posty: 5008
Rejestracja: ndz lis 07, 2004 10:34 am

wt paź 21, 2008 11:16 pm

Strasznie bezużyteczny moim zdaniem ten mag. Ileż razy można ten wiatr wykrywać i po co mu to. Jakby zwiadowca mógł bardziej być zwiadowcą,
czary typu z obserwacji śladów móc zobaczyć zdarzającą się sytuację czy też móc odkryć ślady z przed tygodni lub miesięcy byłyby fajniejsze niż wykrycie burzy, no bo co to daje, że deszcz pada albo to że wiatr się zmieni?
 
Awatar użytkownika
[email protected]
Stały bywalec
Stały bywalec
Posty: 289
Rejestracja: czw cze 03, 2004 3:04 pm

wt paź 21, 2008 11:58 pm

Bo to nie miał być mag, tylko ranger z pewnymi wrodzonymi zdolnościami.

wykrycie burzy


Przyjmijmy ze grupa wędruje otwartym stepem i chce sobie spokojnie rozłożyć obóz, a za parę godzin ma być potężna burza choć nic tego nie zapowiada.

że wiatr się zmieni


Może być istotne podczas podchodzenia zwierzyny bądź sytuacji wprost odwrotnej.

Zawsze lubiłem grać tropicielami czy też rangerami, ale nigdy nie lubiłem podejścia z np. D&D gdzie tropiciel zmienia się w maga.
Zresztą można sobie stworzyć dodatkowe moce, albo stworzyć postać która odziedziczyła więcej niż tylko cząstkę mocy dawnych kapłanów. A może wciąż gdzieś są jacyś kapłani np. po stronie valdoru?
Technicznie rzecz biorąc stworzyłem coś czym sam bym chętnie zagrał ;)
 
Awatar użytkownika
Ysabell
Zespolony z forum
Zespolony z forum
Posty: 1410
Rejestracja: wt maja 04, 2004 12:48 am

śr paź 22, 2008 12:11 am

Szczerze mówiąc na wszystkie (no, może większość) tych testów, które ta postać ma jako czary, pozwoliłabym każdemu zwiadowcy. Wyznaczanie kierunków, przewidywanie kierunku wiatru czy burzy albo sprawdzanie wody, to u mnie rzeczy, które robi zwiadowca bez magicznych umiejętności. Dobry zwiadowca będzie też mógł "wyczuć" czy jest obserwowany czy "rozumieć" zwierzęta.

Biedni muszą być zwiadowcy na Twoich sesjach, jeśli takie rzeczy może dopiero mag... Ale pewnie niektórym klasa może się przydać. Opisana jest fajni, więc miło, że ją tu wrzuciłeś... :)
 
Awatar użytkownika
[email protected]
Stały bywalec
Stały bywalec
Posty: 289
Rejestracja: czw cze 03, 2004 3:04 pm

śr paź 22, 2008 12:51 am

Chodziło o zwiadowcę który potrafi te rzeczy wcześniej wykryć niż zwykły człowiek w dodatku uznaje je jako pewnik a nie prawdopodobieństwo. Ewentualnie można wydłużyć czasy w których następuje spostrzeżenie nadchodzących zmian pogodowych.

Wyznaczanie kierunków


To i ja potrafię na przeciętnym terenie leśnym. Tutaj idzie o zdolność gdzie np. jest noc ciemna niczym smoła albo na graczy działa jakąś magia iluzyjna robiąc zamęt z ich naturalnych zmysłów, on to potrafi obejść bo korzysta z czegoś więcej niż wzroku ;).
I ostatnia sprawa test przewidzenia pogody w naturalny sposób może się nie powieść i zwykły ranger uzna że będzie git pogoda, ranger z darem ma prawo do użycia magicznego zmysłu niwelując pomyłkę prawie do zera.

"wyczuć" czy jest obserwowany


Tutaj chciałbym zaznaczyć że osobiście nie wierzę gdy ktoś mówi że czuł na sobie czyiś wzrok, dla mnie to zwykłe tworzenie pewnej mistyczności ze zwykłego dzieła przypadku. Nie mówię tutaj o przypadkach gdy ktoś nas obserwuje lunetą, a światło bezczelnie odbija się od szkła :P


Ewentualnie zrobię parę korekt w tekście, ale to jutro spadam spać.
Dzięki za komentarze, przynajmniej wiem ze nie piszę sam do siebie jak było z pątnikiem :razz:[/quote]
 
Awatar użytkownika
Feniks
Fantastyczny dyskutant
Fantastyczny dyskutant
Posty: 5008
Rejestracja: ndz lis 07, 2004 10:34 am

śr paź 22, 2008 7:21 am

Porównaj go tylko z cynazyjskim badaczem czy jak mu tam było i dostrój siłę mocy do niego.
 
Awatar użytkownika
Moraine
Stały bywalec
Stały bywalec
Posty: 273
Rejestracja: sob paź 04, 2008 10:15 pm

śr paź 22, 2008 9:09 am

Można wyczuć obserwatora bez magicznych mocy. Zapytaj chłoapków bawiących się w podchody :) Bardzo często kierując sie intuicja są w stanie nawet przewidzieć następny krok przeciwnika. Fakt, do tego trzeba wprawy, ale właśnie zwiadowca, a nie kto inny ćwiczy sie w tym porzez całe życia.
 
Awatar użytkownika
Feniks
Fantastyczny dyskutant
Fantastyczny dyskutant
Posty: 5008
Rejestracja: ndz lis 07, 2004 10:34 am

śr paź 22, 2008 12:27 pm

Z T+2 cynazyjski badacz może poznać czy autorem tekstu jest kobieta czy mężczyzna
Z T+2 zwiadowca może powiedzieć " Hej chłopaki za chwile wiatr zmieni się na zachodni"
Pierwsze może pomóc rozwiązać ważną intrygę drugie podejść jelenia.
Widzisz chyba różnicę.
Pomysł jest fajny ale wzmocnij te jego moce.
 
Awatar użytkownika
Ysabell
Zespolony z forum
Zespolony z forum
Posty: 1410
Rejestracja: wt maja 04, 2004 12:48 am

śr paź 22, 2008 1:09 pm

[email protected] pisze:
Chodziło o zwiadowcę który potrafi te rzeczy wcześniej wykryć niż zwykły człowiek w dodatku uznaje je jako pewnik a nie prawdopodobieństwo.

U mnie zwiadowca ze spostrzegawczością koło 17 i do tego odpowiednią umiejętnością powyżej 2, ma prawie stuprocentową pewność, że test (o PT 0) się powiedzie (umiejętności odejmuję od obu kości). Czyli, że możliwość pomyłki jest niwelowana prawie do zera.

Biorąc pod uwagę ze miewam graczy, którzy windują umiejętności do 6-9, to jak widać wyższe PT też im niewiele przeszkadza. Taki tropiciel, ponieważ rzeczywiście jest bardzo dobry w tym co robi, umie rzeczy, o których innym się nawet nie śniło.

A ponieważ znam ludzi, którzy doskonale wiedzą w jakim kierunku idą praktycznie zawsze (noc czy dzień, czy właśnie się budzą - pierwsze co mają rozpracowane to kierunki świata i ich pozycja na mapie), to jednak, mimo wszystko tego typu umiejętność mnie u maga nie przekonuje. Magiczne przeszkody - owszem, ale ile tego można w jednej kampanii zaserwować?

Taka umiejętność byłaby (wg mnie, oczywiście) przydatna, gdyby mag umiał wyczuć gdzie jest, o ile zna te tereny przynajmniej z mapy. A i to, byłaby to umiejętność mocno okrojona, jeśli nie działa w miastach...

Jeśli chodzi o obserwowanie - chłopcy, którzy skradają si w lesie wyrabiają sobie bardzo specyficzne zmysły - choćby to, o czym pisała Moraine. Znam takich, którzy twierdzili, że to, że w okolicy ktoś jest da się usłyszeć, bo (cytuję) "las się inaczej zachowuje i inaczej brzmi". Ja tam jestem daleka od mistyki, ale ponieważ to rzeczywiście działało, to nie ma powodu im nie wierzyć.

Może ta umiejętność jest przydatna do wykrycia obserwacji magicznej - wiecie przez szklaną kulę itd... Ale znowu, ile tej magii można tutaj napakować?

Rzeczywiście - przydałoby się jakoś wzmocnić te jego czary... :)
 
Awatar użytkownika
[email protected]
Stały bywalec
Stały bywalec
Posty: 289
Rejestracja: czw cze 03, 2004 3:04 pm

śr paź 22, 2008 2:42 pm

Można wyczuć obserwatora bez magicznych mocy. Zapytaj chłoapków bawiących się w podchody Smile


A ja już trzy lata biegam po lasach z karabinem ASG i żadnego zmysłu sie nie dorobiłem, owszem zdarzy się ze w ostatnim momencie obrócę się do tyłu gdy ktoś już ma mnie ściągnąć, ale nakłada się to wiele innych sytuacji gdzie dostaje znikąd i schodzę. Mało tego z naszej ekipy nikt nigdy takim czymś się nie chwalił. Ot przypadki. To już bardziej uwierzę w duchy :). Swoją drogą człowiek intuicyjnie podczas wędrówki zaczyna się baczniej rozglądać gdy wchodzi na jakiś otwarty teren lub przechodzi obok idealnego miejsca obserwacyjnego. Zwłaszcza podczas gier terenowych.

Ogólnie powiem tak, ja sobie zachowam moce które stworzyłem dla siebie, jako że sam nienawidzę zbyt dużej ilości magii. A wy jeśli macie inną wizję to jak najbardziej zezwalam na dokonanie zmian w mocach. Bo widzę że moja wizja jest trochę osamotniona zatem lepiej jak na forum będzie archetyp pasujący większości niż jednostce ( mnie ) ;)
 
Awatar użytkownika
[email protected]
Stały bywalec
Stały bywalec
Posty: 289
Rejestracja: czw cze 03, 2004 3:04 pm

śr paź 22, 2008 5:32 pm

Z T+2 cynazyjski badacz może poznać czy autorem tekstu jest kobieta czy mężczyzna
Z T+2 zwiadowca może powiedzieć " Hej chłopaki za chwile wiatr zmieni się na zachodni"
Pierwsze może pomóc rozwiązać ważną intrygę drugie podejść jelenia.
Widzisz chyba różnicę.


Po pierwsze, odróżnienie pisma kobiecego od męskiego jest proste, większość ludzi jest w stanie je odróżnić a grafolog bez cienia wątpliwości.

Drugie- podejść Jelenia bądź w odwrotnej sytuacji ocalić życie umykając jakiejś bestii ;)

W ogóle zapoznałem się z mocami cynazyjczyka i większość z nich nie jest niczym niezwykłym dla obeznanych z zagadnieniem ludzi np. grafologa.
 
Awatar użytkownika
Feniks
Fantastyczny dyskutant
Fantastyczny dyskutant
Posty: 5008
Rejestracja: ndz lis 07, 2004 10:34 am

czw paź 23, 2008 12:32 am

Jest czymś osiągalnym przez grafologów obecnie kiedy to mają sprzęt komputerowy milion odczytników chemicznych i około 100 lat doświadczeń a nie dla realiów monastyru gdzie grafologia nie istnieje, komputerów nie ma a chemia to zagadka.

Dlatego wciąż uważam, że np ustalenie nastroju piszącego czy też umiejetność datowania pisma daje więcej niż nie zmokniecie w burzy czy też upolowanie jelenia bo bądźmy szczerzy ile razy to polowanie na jelenia rozgrywasz na sesji z regóły wygląda sto tak
G: "Ide szukac czegoś do żarcia"
MG <rzuca kośćmi> spoko wracasz po 3 godzinach niosąc dwa zające.
 
Awatar użytkownika
[email protected]
Stały bywalec
Stały bywalec
Posty: 289
Rejestracja: czw cze 03, 2004 3:04 pm

czw paź 23, 2008 1:10 am

Początki grafologii sięgają prawdopodobnie ok. 2 000 lat przed naszą erą. Pierwsze wzmianki na temat badania pisma pochodzą z Chin i południowych Indii. Z czasów nieco nam bliższych pismem zajmował się Arystoteles i Konfucjusz. Ale dopiero w 1622 r. ukazała się pierwsza pozycja dotycząca badania pisma. Jej autorem był, Włoch Camillo Baldi.


Nie widzę problemu by w monastyrze nie mogli np. mnisi zajmować się badaniem pisma bez użycia magii.

Po za tym wyżej napisałem, zezwalam na zmiany w mocach wedle uznania większości.
 
Awatar użytkownika
[email protected]
Stały bywalec
Stały bywalec
Posty: 289
Rejestracja: czw cze 03, 2004 3:04 pm

Re: Nowe profesje?

ndz mar 20, 2016 1:55 am

Siedem lat nie grałem w Monastyr, teraz tworzę nową kampanie która powinna ruszyć w kwietniu, na jej potrzeby opisałem nową dworską profesję.
Jako że tutaj taka pustka że aż psy tylną częścią ciała szczekają to sobie to tutaj zarzucę, może komuś się przyda, a kto wie może nawet spodoba ;)

Guwernantka

Wymagania: Spryt 12

Posiadasz szlachecką krew, lecz gdzież twój szlachecki majątek? Może został stracony przez twą rodzinę, a może sama zawiniłaś? Nie trać jednak wiary w lepszy los, przecież posiadasz ogromną wiedzę. Etykieta, historia, teologia, taniec czy gra na instrumencie, jakże wiele tutaj jest możliwości. Tego przecież nikt ci nie odbierze, człowiek pozostaje bogatym mimo iż stał się bankrutem, co więcej może się owym bogactwem podzielić samemu go nie tracąc, a zyskując dach nad głową oraz tak potrzebne w tej chwili kordiny. Dzieci wpływowych i bogatych ludzi potrzebują cię oraz twej mądrości. Jakże wiele jest możliwości, choćby taka Liga, gdzie tylu jest nowobogackich, brak im manier czy klasycznej wiedzy lecz mimo ich braku pragną by ich dzieci nadrobiły tą zaległość. Pałacyk barona daleko od cywilizacji, to doskonałe dla ciebie miejsce, kto w tak odległym miejscu zapewni wykształcenie jego pociechom? Zresztą nawet w Kindle czy Dominante jest wielce modne by dzieci od małego uczyła osoba o szlacheckim pochodzeniu, niech od początku swych dni otoczone są ludźmi godnymi ich statusu. W większości miejsc w dominium jest zapotrzebowanie na guwernantki, szkoda tylko że nie wszystkich stać by należycie nagrodzić twą pracę, wszak wielce cenisz swój umysł w rozliczeniu na kordiny. Mało że wcale nie musisz być biedna, możesz posiadać spore włości, lecz czy jest możliwym odmówić jednej z najbardziej wpływowych osób w stolicy, może to nawet ktoś z rodziny królewskiej?
Będąc tak blisko bardzo wpływowych i znamienitych osób można samemu awansować społecznie, zawrzeć nowe znajomości czy usłyszeć ciekawe plotki, a te też mają swą wartość.
Guwernanci? A tak słyszałaś o takowych, owszem nie jest to domena tylko kobiet, choć tych zdecydowanie więcej niźli mężczyzn. Niektórzy ojcowie wolą by ich synów uczył mężczyzna, szanowane są tutaj nauki strategii oraz taktyki wojskowej, niewiele mniej logistyka czy inżynieria.
Długo by tutaj wymieniać jak wiele możliwości niesie za sobą twa profesja, a wszystko dzięki długim i żmudnym naukom którym musiałaś się oddawać za młodu, może tobie też tę wiedzę przekazała guwernantka, los lubi zataczać takie kręgi.


Cechy guwernantki (wybierz jedną z nich):

Wszechstronny nauczyciel

Baron Dietmar de Quaterre był pod wielkim wrażeniem nowo zatrudnionej guwernantki. Kiedy hrabina proponowała swą daleką siostrzenicę jako guwernantkę dla jego dwójki dzieci nie sposób było odmówić, mimo że odnosił wrażenie iż jest to niewłaściwa osoba na to stanowisko. Teraz jego zdanie uległo zdecydowanemu odwróceniu, Lady Margaret choć młoda to imponuje doskonałą znajomością nauczanych przedmiotów. Zna historię, teologię, geografię czy rachunkowość. Nienaganny tryb nauczania etykiety przynosi efekty już po pierwszym tygodniu nauki, do tego taniec czy gra na klawesynie, lirze oraz skrzypcach. Ideał w pełnym słowa znaczeniu, tym bardziej że jej młodość ma w sobie wiele wdzięku, a baronowa młoda już nie jest…

Postać od razu posiada wolny zawód nauczyciel (Podręcznik gracza). Dodatkowo może swą majętność liczoną w wsiach w kroku IX tworzenia postaci zamienić na punkty umiejętności z dziedziny wiedzy. Cena jednego punktu to 200 kordinów, czyli za jedną wieś można otrzymać 5 pkt umiejętności rozkładanych na tych samych zasadach co standardowe umiejętności podczas kroku VI.

Zasłyszane…

- Nie uwierzy pani kogo wczoraj przedstawił mi mój mąż – zaczęła temat baronowa von Kreiss – Na wczorajszej kolacji miałam sposobność poznać dwóch agaryjskich oficerów, którzy ledwie dwa dni temu dotarli do naszego miasta.
- Co pani nie powie – zagadnęła lady Bertilda – cóż oni tu robią tak daleko od swych rodzinnych stron, przecież to chyba na drugim krańcu dominium.
- Zgadza się, tam ponoć wysyłane były te krucjaty do których nawoływał papież, lecz nie o krucjatach tutaj chciałam. Ci dwaj to bracia, niejacy Dragonović, starszy Tihomir silnie zbudowany i wielce postawny choć brak mu trochę manier.
- A drugi? – zaciekawiła się gospodyni domu.
- Drugi trochę chuderlawy, bo to ponoć kwatermistrz, ale z ogładą u niego wiele lepiej niźli u starszego brata, ponadto bardzo urodziwy.
- Niesamowite droga baronowa, ale co oni tutaj robią, przecież nie przybyli tutaj tyle drogi z powodu jednej kolacji?
- Mają moja droga kierować stanicą wojskową gdzieś przy północnej granicy cesarstwa. Zresztą mało ważna stanica, obydwoje są zaproszeni na niedzielny bal u barona de Manucio, więc będziesz miała okazję osobiście ich poznać.

Niedaleko dwóch rozmawiających szlachcianek guwernantka lady Bertildy uczyła jej córki rachunkowości, a rozmowa dwóch podekscytowanych pań niosła się na tyle daleko że wyraźnie można było podsłuchać całą rozmowę…

Jako guwernantka przebywająca na posiadłości wpływowych osób można zasłyszeć wiele ciekawych informacji. Podczas testu umiejętności „Plotki” postać może przerzucić jedną z kości, raz podczas jednego testu.
Ostatnio zmieniony ndz mar 20, 2016 1:55 pm przez [email protected], łącznie zmieniany 5 razy.
Powód:
 
Choorus
Użytkownik zaawansowany
Użytkownik zaawansowany
Posty: 98
Rejestracja: pt paź 17, 2003 4:03 pm

Nowe profesje?

pn kwie 04, 2016 8:26 pm

No zaraz, to bardański partyzant może być, a np. Ligijski korsarz już nie?
 
Awatar użytkownika
[email protected]
Stały bywalec
Stały bywalec
Posty: 289
Rejestracja: czw cze 03, 2004 3:04 pm

Nowe profesje?

wt kwie 05, 2016 1:04 pm

Praktycznie każdy bardańczyk wojskowy to partyzant, co do Ligi to raczej słynie z kupców i ochrony statków czy karawan. Nie znaczy to że korsarz nie może być, raczej że to rzadszy przypadek.
Ostatnio zmieniony wt kwie 05, 2016 2:08 pm przez [email protected], łącznie zmieniany 1 raz.
Powód:

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości