Zrodzony z fantastyki

 
Zielony Goblin

Błękitne Krasnoludy

ndz lis 25, 2007 4:21 pm

Błękitne krasnoludy

- Kto to jest dziadku? – zapytał się krasnoludki chłopiec wskazują zakapturzone postacie w bramie rozmawiające z strażnikami.
- Nie wiem, - powiedział tajemniczym głosem starzec – chodź lepiej stąd chodźmy.
W bramie rozmowa stawała się coraz bardziej napięta. Przybysze chcieli wejść do miasta, lecz obrońcy nie pozwalali im wejść bez pokazania twarzy. Nagle z tunelu wyszedł jeszcze jeden podróżnik. Tylko spojrzał na strażników, a oni ich wpuścili.
Po paru krokach zatrzymał ich dowódca straży miasta i poprosił o pokazanie twarzy. Ten, który zauroczył strażników skinął i wszyscy odkryli twarze. Byli to krasnoludowie! Choć trochę inni. Mieli błękitną skórę i białe włosy lub niebieską skórę i czarne włosy. Mieli długie, zadbane brody i nie mieli broni.
- Kim jesteście, czego chcecie, z jakiego klanu jesteście? –zapytał ich kapitan.
- Jesteśmy błękitnymi krasnoludami. Nie należymy do żadnego klanu. Chcemy się podziękować za wygnanie do Podmroku i zemścić się na tych, którzy wydali na nas wyrok pewnej śmierci. Naszą bronią są umysły, więc bój się młodzieńcze! Nie przeszliśmy przez cały Podmrok by wypić se herbatkę! Mów gdzie jest najwyższy kapłan Moradina albo pożałujesz, że żyjesz.
- Straż łapać tych morde… - coś odrzuciło go do tyłu. Więcej nie wstał.
- Leoni wyczuwasz kapłana?
- Klasztor, wschodnie skrzydło, pomieszczenie z zdobionymi drzwiami.
Grupa ruszyła. Każdego strażnika, który nabiegał jakaś siła odrzucała powodują u nich często złamanie kręgosłupa przez uderzenie o ściany domów. Gdy doszli do klasztoru wszyscy, a było ich 15, skoncentrowało się. Wszyscy mieszkańcy miasta zobaczyli wielki tuman kurzu i usłyszeli krzyk jakby kogoś z skóry obdzierali. Klasztor się zawalił a nad gruzami lewitował najwyższy kapłan.
- Pamiętasz, kim jesteśmy? – zapytał się dowódca błękitnych krasnoludów.
- Jak mógłbym zapomnieć. Zostało was tylko, 15 co? Wygrałem z wami, sprawiedliwości stało się zadość. – po tych słowach kapłan wybuchną demonicznym śmiechem.
- Niestety wszyscy przeżyli dzięki poznaniu nowej siły, potęgi umysłu. Jesteśmy tu tylko, dlatego że chcemy się zemścić za życie w Podmroku, za to, że nie możemy opowiadać spokojnie historii naszych przodków, za to, że musimy ciągle chronić się przed najstraszniejszymi stworzeniami w tym świecie. – mówiąc to wywołał wybuch w wnętrzu umysłu kapłana. Jego ciało spadło bezwładnie na ziemie.


Błękitne krasnoludy są wygnańcami. Krasnoludzie klany kazały wynosić się im do Pomroku. Po wielu latach poszukiwań znaleźli miejsce do osiedlenia. Było to pole kryształów, jak się później okazało napełnionych psioniczą energią. Krasnoludy chłonęły tą moc tracą niestety wiele z swoich starych przystosowań.
Osobowość:
Błękitni z natury są wybuchowe i impulsywne. Nawet najmniejsza obelga może wywołać u nich furie. Kochają kryształy, głównie za to, co im dały, i mocne, ciemne piwo. Starsi lubią palić fajkę i opowiadać różne baśnie o czasach przed wygnaniem. Niestety nie mają często na to czasu. W większości spotykane błękitne krasnoludy są milczące.
Opis fizyczny:
Błękitne krasnoludy mierzą około 120 cm i ważą troszkę mniej niż swoi kuzynowie. Mają błękitną skóre i białe włosy lub niebieską skóre i czarne włosy. Mężczyźni bardzo dbają o swoje brody, lecz nie otaczają je takim szacunkiem jak inne, podrasy krasnoludów. Kobiety układają włosy w piękne, długie warkocze. Wszyscy przedstawiciele tej rasy ubierają się w odcienie niebieskiego lub na czarno, z mało widoczną biżuterią (nie licząc psi-kryształów). Żyją ok. 600 lat.
Relacje:
Błękitni mają od dawna chowaną nienawiść do innych krasnoludów, które niewiedzą, dlaczego są pogardzane przez swych niebieskich kuzynów. Posiadają sojusz z podziemnymi gnomami i niziołkami. Nienawidzą łupieżców umysłów, dlatego że wielu z nich, kiedy ta rasa była młoda łapało jako niewolników albo zabijało bez przyczyny. Boją się drowów i kua-toa gdyż wielu z nich posiadło przedmioty i zdolność pozwalające negować psionicze zdolność błękitnych i bezkarnie ich zabijać.. Do ras powierzchni odnoszą się z dużo większym zaufaniem niż inni krasnoludowie. Jedynie do elfów podchodzą z dużym niesmakiem. Przecież to inne drowy (trochę bledsze, ale drowy)
Charakter:
Błękitni są najczęściej są neutralne.. Żadko występują pośród nich złe krasnoludy gdyż wiedzą, że nawet najmniejsza zdrada może doprowadzić do zniszczenia wszystko, co osiągnęli. Dobrzy przedstawiciele występują równie rzadko, co złe. „Dobroć”, jaką doświadczyli oni przed lat nie aplikuje im dużych pokładów dobra. Zmierzają bardziej do prawa gdyż żyją w społeczeństwie, które bardzo przestrzega dyscyplinę. Chaos implikuje anarchie i rozłamy, czego błękitni nie chcą.
Krainy Błękitnych krasnoludów:
Wszystkie błękitne krasnoludy żyją w miasta-twierdzach gdzie szkolą swoją wewnętrzną moc i chronią się przed innymi rasami. Większość znajduje się w Pomroku, lecz zawsze są w rejonie pełnym złóż kryształów. Największym miastem jest Kryształowy Młot. Mieszka w nim większość błękitnych. Zbudowane jest w większości z kryształu. W centrum miasta znajduje się kwatera główna Kryształowych obrońców, specyficznego zakonu psychowojowników.
Religia:
Błękitni nie wyznają żadnego bóstwa, lecz uznają, że istnieją. Nienawidzą Moradina przez to, że jego kapłani skazali ich na wygnanie.
Język:
Błękitne krasnoludy posługują się w dużym stopniu zmienionym krasnoludzkim. Pełen jest syczących głosek i zawiłości. Pismo bardzo przypomina pismo smoków. Inne krasnoludy zwą ten język wężowym.
Imiona:
Każdy krasnolud w wieku 100 lat porzuca, imie, którym nazywali go dotąd inni współplemieńcy i przyjmuje dojrzałe imie, którym odtąd się posługuje. Po ojcu otrzymuje nazwisko. Tak samo jak wśród innych krasnoludów osobnik przynoszący hańbę klanowi będzie odarty z imienia i nazwiska i wyrzucony z społeczności na czas pokuty (te krasnoludy dają szanse rekompensaty).
Imiona męskie: Assil, Grozzz, Henstazz, Kaelerianss, Posskiner, Ssktyher, Tssarel, Zzanitzar.
Imiona żeńskie: Cina, Disminia, Elvinssan, Hunssi, Isswis, Minozia, Tzerkina, Zazztani.
Nazwisko: Alikzz, Inssannez, Jozin, Killzani, Osslotin, Wasstin, Zakssmanzz.
Poszukiwacze przygód:
Błękitni poszukują przygód by osiągnąć granice swych mentalnych możliwości. Niekiedy też dla sławy, pieniędzy i chwały dla klanu.

Cechy rasowe Błękitnych krasnoludów:
- +2 Bd, -2 Rzt, -2 Cha. Błękitne krasnoludy są wytrzymałe, lecz nieprzewidywalne i opryskliwe.
- Średni rozmiar.
- Bazowa prędkość: 6 m
-Widzenie w ciemności (18m)
- Premia rasowa +2 do testów Alchemii. Błękitni są świetnymi alchemikami.
- Premia rasowa +2 do testów Psionizmu. Psionika przychodzi im naturalnie, więc od początku umieją się nią posługiwać.
- Psionika (zc): Na życzenie Ogłuszenie manifestowane jak przez 8 poziomowego psiona. Ulubiona moc błękitnych. Po wielu dekadach wszyscy przedstawiciele tej rasy wykształcili zdolność używania jej na życzenie.
-Style walki/obrony (zc): Zmiażdżenia psychiczne/Tarcza myśli.
- Premia rasowa +1 do testów ataku przeciw innym krasnoludom, elfom i łupieżcą umysłu. Błękitni wypracowali specjalne sposoby walki z tymi przeciwnikami, więc wiedzą jak uderzyć by ich zabolało.
-Języki: podwspólny, wspólny, wężowy. Dodatkowe: krasnoludki, elfi, gnomi, niziołczy i ziemny.
-Ulubiona klasa: Psion.
Ostatnio zmieniony pn lis 26, 2007 7:22 pm przez Zielony Goblin, łącznie zmieniany 2 razy.
 
Awatar użytkownika
Pavel
Stały bywalec
Stały bywalec
Posty: 276
Rejestracja: pn lip 09, 2007 4:44 pm

ndz lis 25, 2007 5:37 pm

Historia jest super naprawdę mi się podoba. Mechanicznie też są ciekawe. Ale osobiście nie lubię psioniki, więc raczej nie użyję tej rasy.
Pozdro :D :D
 
Alpha-Omega
Stały bywalec
Stały bywalec
Posty: 271
Rejestracja: śr kwie 25, 2007 8:11 am

pn lis 26, 2007 12:15 pm

Fabularnie bardzo biedne, poza tym bardzo podobne do duergarów. Technicznie to byś popracował nad ortografią.

2/10
 
Awatar użytkownika
Basior
Stały bywalec
Stały bywalec
Posty: 269
Rejestracja: ndz maja 06, 2007 6:38 pm

pn lis 26, 2007 1:22 pm

Jest też kilka niespójności. Np. Mają charakter dobry, a w opowiadaniu jest opisana rzeź na niczemu winnych krasnoludach.
 
Awatar użytkownika
Vitriol Plugawiciel
Zespolony z forum
Zespolony z forum
Posty: 866
Rejestracja: pn paź 24, 2005 5:17 pm

pn lis 26, 2007 4:01 pm

Zielony Goblin pisze:
Błękitni preferują dobro, lecz są obojętni na chaos i prawo. Żadko występują pośród nich złe krasnoludy gdyż wiedzą że nawet najmniejsza zdrada może doprowadzić do zniszczenia wszystko co osiągnęli.

Patrząc się na historyjkę, trudno powiedziec, że preferują dobro.

Zielony Goblin pisze:
Nienawidzą łupieżców umysłów, boją się drowów i kua-toa z niewiadomych przyczyn. Do ras powierzchni odnoszą się z dużo większym zaufaniem niż inni krasnoludowie. Jedynie do elfów podchodzą z dużym niesmakiem. Przecież to inne drowy (trochę bledsze, ale drowy)

Można wiedziec, czemu nienawidzą Illithidów ? Patrząc się na ich stosunki, są to ździebko łagodniejsze Duergary.

Niestety rasa jest wtórna. Nie dośc, że bardzo przypominają Duergary, to na dodatek dzielenie rasy na liczne podrasy jest bezsensowne. Ile można robic podras. Lodowe, dzikie, złote, szare itd. no ludzie !
 
Awatar użytkownika
Suldarr'essalar
Arcypsion
Arcypsion
Posty: 13173
Rejestracja: sob maja 28, 2005 9:27 pm

pn lis 26, 2007 4:44 pm

Vitriol Plugawiciel pisze:
Lodowe, dzikie, złote, szare itd. no ludzie !

Ludzkich krasnoludów jeszcze nikt nie rozpisał ;)
To może być ciekawe. Ba, na pewno nie będzie wtórne, a jakie pomysłowe zarazem... kto by pomyślał ;)
 
Zielony Goblin

pn lis 26, 2007 7:29 pm

Kilka rzeczy poprafiłem, coś dodałem i to chyba wszystkie modyfikacje.

Vitriol Plugawiciel: Podrasy odzwierciedlają róznice między przedstawicielami tej samej rasy, lecz żyjących gdzie indziej, patrzących inaczej na świat itp...

Przyznaje że to rasa wtórna. Znalazłem na tym forum psionicze krasnoludy, lecz ich rozpiska mi się nie podobała więc stworzyłem nowych troche innych krasnoludów.

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości