Zrodzony z fantastyki

 
Awatar użytkownika
Elmenaizer
Użytkownik zaawansowany
Użytkownik zaawansowany
Posty: 89
Rejestracja: czw mar 22, 2007 3:48 pm

Broń palna w Fearunie

pn cze 04, 2007 8:39 pm

Mam mały problemik . Ja chciał bym wprowadzić do moich sesji bron palna która występuje w torilu . Ale wsród moich graczy opinnie sa podzielone . Chociaż ja też nie do końca widze broń palną . Co wy byście zrobili na moim miejscu . Za wszelką pomoc z goy dziąekuje .
 
Awatar użytkownika
iron_master
Wyróżniony
Wyróżniony
Posty: 2815
Rejestracja: czw paź 20, 2005 7:56 pm

pn cze 04, 2007 9:08 pm

Nroń palna w Faerunie występuje, prym w jej produkcji wiodą gnomy. Poczytaj w FR:CS dział ekwipunek, powinien znajdować się tam proch dymny i adnotacja o broni palnej.

Pytanie podstawowe, jaką postać miałaby mieć ta broń palna? Czy planujesz wprowadzić pseudopistolety jakie wytwarzają gnomy, czy coś na szerszą skalę, bliższą współczesności?
 
Awatar użytkownika
Anwair DolGuldur
Stały bywalec
Stały bywalec
Posty: 328
Rejestracja: czw gru 02, 2004 3:31 pm

pn cze 04, 2007 10:04 pm

Według oficjalnych źródeł broń palna istnieje w Faerunie jak już powiedział iron_master. Jednak co do jej zastosowania na sesji to kwestia gustu. Niektórym nie przeszkadza, że obok łuczników, rycerzy i magów są strzelcy, pistolety i proch. Dla innych znowu takie połączenie jest nie do pomyślenia. Ja osobiście uznaję istnienie broni palnej opisanej w FR:CS, ale uważam, że jest ona bardzo trudno dostępna i niepopularna więc moi gracze nie mieli z nią jak na razie styczności (choć gdyby któryś z nich zapragnął nagle zamienić łuk na pistolet to nie sprawiałby mu z tego powodu jakichś trudności). Ważne jest aby klimat rozgrywki pasował wszystkim graczom, tak więc jeśli wprowadzenie broni palnej stanie się kością niezgody między członkami drużyny to lepiej jej nie wprowadzać. Po co psuć sobie zabawę i innym.
 
Awatar użytkownika
Dengi
Użytkownik zaawansowany
Użytkownik zaawansowany
Posty: 26
Rejestracja: czw lut 08, 2007 8:17 am

wt cze 05, 2007 11:27 am

Z tego co mi wiadomo broń palna i proszek dymny pojawiły się po czasie niepokoju. Jednakże nie jest łatwo dostępna.
 
Awatar użytkownika
Kymil Nimesin
Zespolony z forum
Zespolony z forum
Posty: 1267
Rejestracja: wt maja 02, 2006 10:20 am

wt cze 05, 2007 2:06 pm

Właściwie sami Wizardzi zarzucili eksploatowanie broni palnej w FR. Ed Greenwood, twórca FR, chciał iść w tym kierunku, jednakże wraz z coraz mniejszą aktywnością Eda w pisanie podręczników pomysł jakby ''upadł''. Co nie znaczy, że broni palnej w FR nie ma. Całkowicie osobiście twierdzę, iż broń palna zabija ideę Fogotten Realms.
 
Awatar użytkownika
Dark Sage
Stały bywalec
Stały bywalec
Posty: 370
Rejestracja: pn sty 30, 2006 7:25 pm

wt cze 05, 2007 2:34 pm

Ja osobiście uważam, że istnienie broni palnej w FR jest jak najbardziej dopuszczalne, ale nie jako "pistolaki", ale w postaci dział na statkach gnomów z Lathanu, albo dział krasnoludów z południa. Taka broń nie miałaby żadnego wpływu na świat, ale byłaby ciekawym dodatkiem.
 
Awatar użytkownika
N_e_c_r_o
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 17
Rejestracja: ndz cze 03, 2007 10:27 pm

Re: Broń Palna w Fearunie

wt cze 05, 2007 2:34 pm

Elmenaizer pisze:
Ja chciał bym wprowadzić do moich sesji bron palna która występuje w torilu . Ale wsród moich graczy opinnie sa podzielone .

Skoro Ty jesteś MP to Ty decydujesz co pojawi sie w twoich przygodach . To jest twoja decyzja . Gracze sie dostosują , przecież nie muszą z niej korzystać.


Elmenaizer pisze:
Chociaż ja też nie do końca widze broń palną . Co wy byście zrobili na moim miejscu . Za wszelką pomoc z goy dziąekuje .


Tego nie rozumiem . Chcesz wprowadzić broń palną chociaż Ci sie ona nie widzi ?

P.S Proszę adminów o usunięcie tego posta bo 2 razy mi sie wcisneło to samo :razz:
Ostatnio zmieniony wt cze 05, 2007 2:57 pm przez N_e_c_r_o, łącznie zmieniany 1 raz.
 
Awatar użytkownika
N_e_c_r_o
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 17
Rejestracja: ndz cze 03, 2007 10:27 pm

Re: Broń Palna w Fearunie

wt cze 05, 2007 2:35 pm

Elmenaizer pisze:
Ja chciał bym wprowadzić do moich sesji bron palna która występuje w torilu . Ale wsród moich graczy opinnie sa podzielone .

Skoro Ty jesteś MP to Ty decydujesz co pojawi sie w twoich przygodach . To jest twoja decyzja . Gracze sie dostosują , przecież nie muszą z niej korzystać.


Elmenaizer pisze:
Chociaż ja też nie do końca widze broń palną .


Tego nie rozumiem . Chcesz wprowadzić broń palną chociaż Ci sie ona nie widzi ?
 
Awatar użytkownika
Merlin wszech
Częsty bywalec
Częsty bywalec
Posty: 193
Rejestracja: czw maja 04, 2006 1:07 pm

wt cze 05, 2007 2:49 pm

Kymil Nimesin pisze:
Całkowicie osobiście twierdzę, iż broń palna zabija ideę Fogotten Realms.

Niby dlaczego? W Faerunie jedyna technologia większa od tej zawartej w "zwykłych" światach to proch dymny i zegary. Otrzymać je powinni standardowo jedynie gnomy z Lantanu, kapłani Gonda oraz osoby zainteresowane alchemią i magią. Oprócz pistoletów klasa prestiżowa "techmistrz" pozwalała dodatkowo a budowę ręcznych bomb, lecz to również nie zakłuca mechaniki. Przypominam że "proch dymny" jest magiczny, a nie zwykły albo alchemiczny- to istotna zmiana ponieważ raczej trudno dzięki temu byłoby stworzyć znaczące ilości w celu np. uzbrojenia armii orków. Proch dymny był wprowadzony raczej w celu urazmaicenia bitew morskich, zwykłych przygód oraz niektórych bitew...
 
Awatar użytkownika
iron_master
Wyróżniony
Wyróżniony
Posty: 2815
Rejestracja: czw paź 20, 2005 7:56 pm

wt cze 05, 2007 3:55 pm

Merlin wszech pisze:
Niby dlaczego?

Bo niektórzy (np. ja i możliwe, że Kymil) uważają FR za klasyczny do bólu świat fantasy, taki, w którym magia nie jest wielką tajemnicą, gdzie żyją stwory pokroju smoków, gdzie... No po prostu jest to klasyczny przykład z gatunku fantasy, w pewnych rzeczach podobny do prekusrora tego rodzaju jakim jest Śródziemie Tolkiena. Nie wiem jak dla Ciebie, ale dla mnie okropnie by wyglądało gdyby Frodo nagle wyskoczył z kałasznikowem na nazgule uzbrojone w ręczne wyrzutnie rakiet...
Ostatnio zmieniony wt cze 05, 2007 9:51 pm przez iron_master, łącznie zmieniany 1 raz.
 
Awatar użytkownika
Kymil Nimesin
Zespolony z forum
Zespolony z forum
Posty: 1267
Rejestracja: wt maja 02, 2006 10:20 am

wt cze 05, 2007 5:13 pm

iron_master pisze:
Bo niektórzy (np. ja i możliwe, że Kymil) uważają FR za klasyczny do bólu świat fantasy, taki, w którym magia nie jest wielką tajemnicą, gdzie żyją stwory pokroju smoków, gdzie... No po prostu jest to klasyczny przykład z gatunku fantasy, w pewnych rzeczach podobny do prekusrora tego rodzaju jakim jest Śródziemie Tolkiena. Nie wiem jak dla Ciebie, ale dla mnie okropnie by wyglądało gdyby frodo nagle wyskoczył z kałasznikowem na nazgule uzbrojone w ręczne wyrzutnie rakiet...

+1. Żadnego renesansu, broni palnej, granatów itp. Magia i miecz, nie magia, miecz i proch.
 
Awatar użytkownika
Sony
Fantastyczny dyskutant
Fantastyczny dyskutant
Posty: 2660
Rejestracja: śr cze 23, 2004 9:21 am

wt cze 05, 2007 6:20 pm

W naszym świecie bez magii, dopiero końcem XIX wieku opracowano skuteczną broń. W 1866 Boxer a w 1868 Berdan opracowali pierwszy, naprawdę skuteczny nabój zespolony. W 1845 Christian Schonbein wynajduje Bawełnę Strzelniczą (Nitroceluluzę). A więc ładnych parę wieków minęło. A pamiętajmy, że w naszym świecie pogoń za doskonalszą bronią palną napędzała wojna i brak środków masowego rażenia. Łucznicy długo się szkolili, kusznicy mieli za małą szybkostrzelność. Zaś 5 poziomowy Mag jest w stanie dostarczyć takiej siły ognia jak współczesny moździeż czy Karabin Maszynowy. Oddział 20 strzelców nie będzie tak skuteczny i uniwersalny jak Mag.

W broń w postaci odprzodkowych, skałkowych muszkietów jest nie wiele lepsza od kuszy. Przykład : norma celności z czasów wojen napoleońskich mówiła, że karabin jest celny jeśli z 200 kroków, 3 strzały z 5 trafią w dom. Kusznik osiąga lepszą celnośc kosztem mniejszej szybkostrzelności. Pamiętajcie, że 3 strzały na minutę to osiągali dobrze wyszkoleni, weterani. Wiekszość strzelała 2 na minutę. Czemu za tem broń się rozpowszechniła u nas? Cóż, nie wymagała długiego szkolenia - wystarczyło "wytresować" byle chłopa, kusza wymagała dłuższego szkolenia mimo wszystko - podstawowe szkolenie strzelca trwało miesiąc. Po za tym strzelano salwami nie specjalnie celując.

W Forgotenach zaś mamy magię - która zastępuje nam broń palną i siły wsparcia. Broń palna w Spelljammerze podobnie jak w Forgotenach jest to broń skałkowa lub lontowa, delikatna, skomplikowana i zawodna. Dlatego nie występuje powszechnie. Zepsutą kuszę naprawi kowal czy cieśla a muszkiet? W polu zawsze mogę kuszę połatać - nawet magią :D bo jej budowa jest prosta. A muszkiet? Precyzyjne sprężyny, dźwignie, dokładnie wykonane kształty z metalu, precyzyjna lufa. A deszcz ? Proch zawilgnie, kusza jest odporna na wilgoć - w deszczu strzela. A jak myślicie magiczny deszcz nie jest tak trudno wykonać. No i logistyka, bełty, cięciwy, nawet łoze kuszy od biedy zrobisz w warunkach polowych. A spróbuj zrobić proch czy odlać kule.

Jak widzę broń palną w Forgotenach - jako OZDOBNIK - u mnie gracze mieli okazję widzieć broń palną w akcji gdy Gnom - Wynalazca bronił się przed bandytami. Miła mega wypaśny Garłacz :D Broń palna u mnie jest jak wisienka na torcie, dodaje smaku i stanowi "bajer". I tak mozna go potraktować, w innym przypadku zgdzam się z wiekszością, że powszechność jej "zabiła" by Forgoteny. :D :D Jako super rzadki bajer "robiący" klimat TAK - powszechny i dostępny gadżet NIE.
 
Awatar użytkownika
Raven (TS)
Zespolony z forum
Zespolony z forum
Posty: 614
Rejestracja: śr mar 15, 2006 12:15 pm

wt cze 05, 2007 10:25 pm

Nie dorzucę wiele do tematu, ale mimo wszystko się wypowiem (po raz pierwszy od dawna mam i czas, i okazję, a do tego wreszcie udało mi się zalogować :P). Do rzeczy:

W Zapomnianych Krainach istnieje broń palna. O tym już pisali moi poprzednicy. Nie napisali jednak o drobnym szczególe. Otóż, bohater posługujący się tego typu "orężem" mógłby się spotkać z nieprzyjemnymi konsekwencjami. W Faerunie wielu magom nie podoba się fakt tworzenia broni palnej, gdyż czują z jej strony pewne zagrożenie. W bodajże "Krainach Chwały" było nawet opowiadanie o tym jak Khelben niszczy dostawy prochu do Waterdeep. Także wyznawcom Oghmy, który jest raczej przeciwny rozwojowi techniki, nie będzie się podobać bohater ze strzelbą. Osobiście jestem przeciwny wszelkiej broni palnej w Krainach, ale muszę przyznać, że daje ona spore pole do popisu dla MG.
 
Yarpen
Użytkownik zaawansowany
Użytkownik zaawansowany
Posty: 64
Rejestracja: wt sie 09, 2005 6:11 pm

śr cze 06, 2007 3:48 pm

Ech... chyba należę do niewielkiego grona ludzi, którym proch w grze się podoba. Tak, nawet w FR.

Otóż... pomyślcie sobie. Mija wiele lat na Torilu. Przez tak długi czas to MAGOWIE byli najpotężniejszymi istotami tego świata. Znaczy się, magowie wraz z magami. Ludzie, którzy naginają rzeczywistość dla celów własnych (czasem dla Bóstw). W przypadku krytycznego nasilenia któregoś z żywiołów, musi w końcu wyjść inicjatywa kontrofensywy.

Mój krzywy paluch wskazałby tutaj krainę Amn, a w szczególności znane z cRPG miasto Athkatla. Jest to chyba doskonałe miejsce na rozwój technologi. Zresztą, widziałem gdzieś na forum dobrą pracę (w BN'ach) na temat amnijskiego konkwistadora, który posługiwał się bronią palną właśnie.

Tak więc, jestem za istnieniem broni palnej. Jednak jestem przeciwko jej ogólnodostępności. To zepsułoby magiczny świat Faerunu. A więc jakie może być rozwiązanie?

Jako MG możesz przyjąć, że wszyscy magowie oraz prawie każdy kościół (poza techno-kościołem Gonda chyba) jest stanowczo wrogi dla użytkowników tego typu broni. Jedni tłumaczą, że burzy równowagę wszechświata (Magowie bojący się o swoją pozycję), inni mówią o amoralności i bezcielesności zabijania w ten sposób (Kapłani). Zresztą, zwykli ludzie też będą się ich bali.

Moim zdaniem, byłaby to rzecz doskonała dla... WOJOWNIKA. Postaci, która w Dungeons and Dragons na wyższych poziomach kończy jako popychadło, które nie może zrobić nic magowi z poziomem o połowę niższym. Wyobraźcie sobie - potyczka wojownika i czarodzieja. Odległość kilku metrów. Czarodziej doskonale zdaje sobie sprawę, że wojownik nie zdąży przebyć tej odległości zanim on wystrzeli Błyskawicę. Na jego twarzy pojawia się złośliwy uśmieszek... który zostaje nawet po tym, kiedy jego ciało przeszyte zostało niewielkim, ołowianym nabojem. Wojownik zdmuchuje tylko resztkę dymu z lufy i idzie dalej, by ratować księżniczkę... albo ogra ;P Nevermind.
 
Awatar użytkownika
Radnon
Szef działu
Szef działu
Posty: 4282
Rejestracja: czw maja 06, 2004 3:35 pm

czw cze 07, 2007 9:35 am

Osobiście nie przeceniałbym skuteczności broni palnej. Mimo wszystko jej prymitywność w FR sprawia, że raczej nie stanowi ona jakiegoś niesamowitego nemezis magów czy innych klas czarujących. Pomijając nawet fakt, że spora część zaklęć ochronnych jest w stanie ochronić czarodzieja przed amunicją pistoletów czy "karabinów", to i tak w przedstawionej przez Ciebie scence bardzo prawdopodobne jest, że wojownikowi broń wybuchnie w ręce co wzbudzi najwyżej salwy śmiechu ze strony jego przeciwnika.

Nie znaczy to rzecz jasna, że broń paln jest w ogóle nieprzydatna. Używa jej się całkiem sporo w czasie podboju Maztiki. Jest to miejsce specyficzne o tyle, że brakuje tutaj czarodziejów (stosunkowo niewielu chce wyjeżdzać a miejscowi są średnio przyjaźnie nastawieni do przybyszy) więc trzeba wspomagać siłę ognia oddziałami wyposażonymi w arkebuzy, prymitywne muszkiety czy jakieś odmiany pistoletów (zresztą wystarczy spojrzeć na okładkę Golds & Glory gdzie mamy przedstawionego człowieka wyglądającego jak hiszpański żołnierz z epoki konkwisty). Pochodną takiego stanu rzeczy jest to, że najwięcej broni palnej i prochu produkuje się w miastach Wybrzeża Mieczy takich jak, wspomniana przez Ciebie, Athkatla czy Wrota Baldura.
Co ciekawe o ile tego typu uzbrojenie także mi nie leży w FR to w przypadku podboju tutejszego nowego świata te wszystkie muszkiety i inne wynalazki przywodzące na myśl XVI/XVII wiek zdają się całkiem dobrze pasować do tutejszego klimatu.

W innych rejonach natomiast jest tak jak powiedzieli moi przedmówcy. Opór pewnych środowisk (magowie) oraz brak zapotrzebowania na tego typu uzbrojenie sprawiają, że nie jest ono jakoś wybitnie popularne czy pożądane i jak dla mnie to bardzo dobrze.
 
Awatar użytkownika
Lendir
Stały bywalec
Stały bywalec
Posty: 379
Rejestracja: pt maja 05, 2006 3:18 pm

czw cze 07, 2007 9:59 am

Merlin wszech pisze:
Przypominam że "proch dymny" jest magiczny


Ano własnie. Z tego powodu rzadko występująca broń palna w FR mi zupełnie nie przeszkadza. Bo pistolety, muszkiety itp. to po prostu kolejne magiczne przedmioty nie mające nic wspólnego z techniką.
 
Awatar użytkownika
rincewind bpm
Fantastyczny dyskutant
Fantastyczny dyskutant
Posty: 1931
Rejestracja: pn wrz 27, 2004 5:24 pm

czw cze 07, 2007 10:53 am

Bo pistolety, muszkiety itp. to po prostu kolejne magiczne przedmioty nie mające nic wspólnego z techniką.

Bez przesady, trochę mają. Stworzenie odpowiedniego mechanizmu spustowego czy lufy wymaga pewnej techniki. Jest to technika wsparta na magii i Gondzie, ale wciąż technika :P

Ja widziałbym broń palną jako niezbyt częstą ciekawostkę, np. w rękach gnomiego technika. Ogólnodostępna? Chyba jednak zły adres :)
 
Awatar użytkownika
Lendir
Stały bywalec
Stały bywalec
Posty: 379
Rejestracja: pt maja 05, 2006 3:18 pm

czw cze 07, 2007 11:36 am

rincewind bpm pisze:
Bez przesady, trochę mają. Stworzenie odpowiedniego mechanizmu spustowego czy lufy wymaga pewnej techniki.


Nieprecyzyjnie się wyraziłem :) Stworzenie pistoletu oczywiście wymaga techniki. Podobnie jak kuszy, miecza i jakiegokolwiek innego przedmiotu :) Charakter broni jest jednak wybitnie magiczny. Gond mógł stworzyć taką broń, ale to, że działa zawdzięcza wyłącznie Mystrze. Więcej techniki ma magiczny topór :) Bo w polu antymagii będzie dalej spełniał swoją funkcję (tylko bez magii) a pistolet będzie całkowicie bezużyteczny (poza zdzieleniem kogoś po głowie :wink: )
 
Awatar użytkownika
Anwair DolGuldur
Stały bywalec
Stały bywalec
Posty: 328
Rejestracja: czw gru 02, 2004 3:31 pm

pt cze 08, 2007 7:50 pm

Broń palna w Faerunie ma zdecydowanie wiele wspólnego z techniką. Budowa samej broni oparta jest na rozwoju technologicznym jednak proch używany w niej jest już substancją magiczną. Dlatego z tego co pamiętam na działanie broni palnej wpływają np. pola antymagii.
Osobiście choć nie neguję istnienia tego typu broni jak już wcześniej napisałem jestem jednak przeciwko jej nadmiernemu rozpowszechnianiu. Jak dla mnie powinna ona być ciekawostką, czymś niecodziennym i wzbudzającym podziw i strach tych, którzy nie wiedzą jak naprawdę działa. Zdecydowanie nie podoba mi się wizja byle orka czy goblina z pistoletem. Ciekawostka: tak, szeroko rozpowszechniona: nie.
 
Awatar użytkownika
Rayen
Stały bywalec
Stały bywalec
Posty: 262
Rejestracja: sob mar 18, 2006 1:18 pm

pt cze 08, 2007 9:20 pm

Tak, powszechność pistoletów w FR zastrzeliłaby świat. Pomijajac już całą jej niepraktyczność, prymitywność i zbędność, Krainy z karabinami jakoś mi się nie widzą. Ktoś, kto chce pograć w taki system, wybierze Moderna, czy Spellslingera. A w FR taki zabieg zabiłby cały klimat i urok świata. moim zdaniem broń palna w ogóle jest w Karinach niepotrzebna, na miejscu autorów nigdy bym jej nie wprowadził. Sprawia, że jest coś w Krainach, co jednak psuje całość - jako baśniowego, heroicznego świata spod znaku miecza i magii.
 
Awatar użytkownika
Elmenaizer
Użytkownik zaawansowany
Użytkownik zaawansowany
Posty: 89
Rejestracja: czw mar 22, 2007 3:48 pm

pn cze 11, 2007 6:11 pm

Dobra mam pomysł . W mojej najbliższej kampanii gracze będą mogli dołączyć do jednej ze stron konfliku , magów lub techników i tylko od nich zależy czy broń palna będzie stosowana . Gdy wygra magia nie , gdy technika tak tylko z tą różnicą że magia bęzie ciągle dozwolona . Oceńcie mój pomysł .
 
Awatar użytkownika
amnezjusz
Wyróżniony
Wyróżniony
Posty: 1634
Rejestracja: pn sie 15, 2005 9:33 pm

pn cze 11, 2007 6:43 pm

@Elmo
Jeśli chcesz to możesz wprowadzić swój pomysł w życie. Pamiętaj jednak, że - obecnie magia zdecydowanie góruje nad techniką, tak więc będziesz musiał nieco zmodyfikować świat, aby wojna techniczno-magiczna miała sens.

Odnośnie samego tematu to uważam, że broń palna powinna występować (przecież występuje ;)) jednak jej rola nie powinna wykraczać ponad to z czym do czynienia mamy obecnie. Niech się gnomiaki na Lantanie, techmistrzowie Gonda czy wynalazcy Tota bawią w opracowywanie takich ciekawostek. Dla mnie jednak broń palna zawsze pozostanie dodatkiem, który może stać się urozmaiceniem dla sesyjki czy kampanii na Lantanie, niczym innym.
 
Awatar użytkownika
Elmenaizer
Użytkownik zaawansowany
Użytkownik zaawansowany
Posty: 89
Rejestracja: czw mar 22, 2007 3:48 pm

pn cze 11, 2007 6:59 pm

amnezjusz pisze:
@Elmo
Jeśli chcesz to możesz wprowadzić swój pomysł w życie. Pamiętaj jednak, że - obecnie magia zdecydowanie góruje nad techniką, tak więc będziesz musiał nieco zmodyfikować świat, aby wojna techniczno-magiczna miała sens.

Odnośnie samego tematu to uważam, że broń palna powinna występować (przecież występuje ;)) jednak jej rola nie powinna wykraczać ponad to z czym do czynienia mamy obecnie. Niech się gnomiaki na Lantanie, techmistrzowie Gonda czy wynalazcy Tota bawią w opracowywanie takich ciekawostek. Dla mnie jednak broń palna zawsze pozostanie dodatkiem, który może stać się urozmaiceniem dla sesyjki czy kampanii na Lantanie, niczym innym.


Ale ja zrobię coś takiego że technika już bedze średnio zaawansowana . A magom się to nie podoba, przyjdą do jednej fabryki powiedza stop dalej tak nie będzie i się zacznie konflikt . Wogule po stronie techniki będą takie cyborgi , jest też taka rasa w czarcim foliale fajna która nie lubi magów pozatym jeszcze liczebność większa .
 
Awatar użytkownika
Lauchyn
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 19
Rejestracja: sob mar 04, 2006 5:06 pm

pn cze 11, 2007 10:19 pm

czarodziej doskonale zdaje sobie sprawę, że wojownik nie zdąży przebyć tej odległości zanim on wystrzeli Błyskawicę.
przykro mi bardzo. To niestety dedeki. skoro woj ma poziom 2 razy wyzszy, a ten mag ma juz ten 10 poziom, to zadając te 10k6 obrażeń, ledwie osmali naszego dzielnego woja... A przez ten czas woj dojdzie i 4 razy przetnie maga na pół, co też mag przezyje zapewne, niemartw się. Ale nic tam, nie czas na moje narzekanie.

Jak już mówiłem (?) broń palna to świetny pomysł! Zwłaszcza, jeśli ktoś za duzo się nagrał w arcanum i dzikie pola...achh... Zresztą armaty na statkach muszą być. Nigdzie nie jest napisane, że ich niema. A jak mają wyglądac bitwy morskie bez armat? Wtedy dopiero niema klimatu. Nie da się uczciwie popiracić. Aczkolwiek ideę plutonu muszkieterów uważam za głupią, niedorzeczną i niespotykną w dedekach. Jednakże, jak juz mowilo wiele osób przedemną, czemu miałoby nie być raz na rok sesji jakichś szalonych gnomów - rozbójników, pragnących zdominować świat, a przynajmniej tereny do których nikt nie zgłasza pretensji, swoimi nowo wynalezionymi muszkietami?

Broni palnej w FR mówię 3 razy Tak (tak, tak)

No nieważne, rób jak uważasz zresztą, ale najlepiej to zagrajcie w Warhammera.

I przy okazji odpowiadam na niezadane pytania. Tak, lubię chaos. (kto ma wiedziec, wie o co chodzi)

@Dark Sage:
Tak, może i są balisty, harpuny i katapulty, ale to jest zupełnie nie praktyczne i nieefektowne. Już lepiej odrazu przejść do abordażu, a jak się chce zatopić wrogi okręt, to kula ognia. przy balistach nic prawie nie słychać, jak strzelają, a i dziury małe robią. Pociski do katapult ważą i zajmują tyle miejsca, że zbyt wielu nie zabierzesz, a wracać po każdym statku do portu i sprowadzac pociski do katapult skądśtam, jednak trochę czasu zajmuje. Dlatego uwierz mi, że dla świętego spokoju, lepiej trzymać graczy z dala od mórz i oceanów, albo dać tam armaty na stałe.
Ostatnio zmieniony wt cze 12, 2007 8:06 pm przez Lauchyn, łącznie zmieniany 1 raz.
 
Awatar użytkownika
Dark Sage
Stały bywalec
Stały bywalec
Posty: 370
Rejestracja: pn sty 30, 2006 7:25 pm

wt cze 12, 2007 12:15 pm

Chcesz wiedzieć jak wyglądają bitwy morskie? Wyrzutnie harpunów i balisty, czasem odpowiednia katapulta.

Broń palna na Faerunie w aktualnym przedziale klasowym nie zbyt wielkiej racji bytu, bo jest znacznie trudniej dostępna, co nie znaczy, że niedostępna. Istnieje jak najbardziej, ale jest jedynie dodatkiem tła, bo niewiele osób zdaje sobie naprawdę z jej istnienia. Wiedzą o niej magowie, technicy i kapłani Gonda. Jak człowiek zobaczy strzelający muszkiet, to pomyśli "Znowu jakaś magia".
 
Awatar użytkownika
Elmenaizer
Użytkownik zaawansowany
Użytkownik zaawansowany
Posty: 89
Rejestracja: czw mar 22, 2007 3:48 pm

wt cze 12, 2007 1:04 pm

Wie ktoś gdzie mogę znaleść więcej opisów broni palnej do D&D bo te w podręczm=niku mistrza podziemi to takie mizerne .
 
Awatar użytkownika
Kelly
Użytkownik zaawansowany
Użytkownik zaawansowany
Posty: 46
Rejestracja: pt lip 13, 2007 12:54 pm

śr sie 29, 2007 2:49 pm

Ja tam nigdy sobie nie potrafiłem wyobrazić krasnoludzkich górników bez dynamitu do wysadzania skał.

Osobiście uważam,że broń palna nie pasuje do typowej rozgrywki w FR bo przybliża jakby okres nowoczesności (moje odczucie), co nieznaczy ,że w danych sytuacjach bym jej nie wprowadził. każda przygoda na morzu musi zawierać statki, piratów i armaty :D ,a i pistolety skałkowe wydają mi się "na miejscu". Podczas jednej Sesji wprowadziłem nawet krasnoludzki oddział "granardierów" uzbrojony w muszkiety i prymitywne granaty.

Broń palna to wariant który MP powinien wprowadzać z rozwagą, aby nie zabrać graczom przyjemności jaką czerpią z rozgrywki.
 
Expaladyn
Użytkownik zaawansowany
Użytkownik zaawansowany
Posty: 42
Rejestracja: sob lip 14, 2007 2:16 pm

śr sie 29, 2007 4:54 pm

Co do konfliktu magii z techniką. Popatrzcie na to:
http://www.toddlockwood.com/galleries/magazines/01/mech_hunter.shtml
 
Awatar użytkownika
Shanhaevel
Użytkownik zaawansowany
Użytkownik zaawansowany
Posty: 79
Rejestracja: ndz gru 31, 2006 9:57 pm

wt wrz 25, 2007 7:01 pm

Bump.

Osobiście jestem za bronią palną, ale tylko wtedy, kiedy to buduje klimat, daje BG szansę do zaszalenia (ha, oni nawet nie muszą jej używać, wystarczy, że patrzą), ale nie jako stała część gry...

Teraz na mojej sesji (gramy w FR) chcę wprowadzić dwóch krasnoludzkich bliźniaków nieco niezdarnie (m. in. dzięki tej niezdarności pewnie uratują tyłki BG) posługujących się prymitywnym muszkietem i kilkoma bombami. Oczywiście, używają magicznego prochu dymnego. To będzie taki jednorazowy wyskok, wątpię, by w najbliższym czasie takie coś powtórzyć.
 
Awatar użytkownika
DAS
Użytkownik zaawansowany
Użytkownik zaawansowany
Posty: 51
Rejestracja: ndz kwie 22, 2007 2:11 pm

wt wrz 25, 2007 9:09 pm

Zaskocze was poniaeważ gram czarodziejem 8lvl i miałem dwa pistolety skałkowe. Fakt że mieliśmy wpakować się na okręt. Uważam, że jeśli nikomu nie psuje to klimatu można spokonie wprowadzić taką broń. Chciałem zauważyć że takiej broni jest niewiele i jest strasznie droga bo 500sz dla przeciętnego faeruńczyka to stanowczo za dużo gdy łuk kosztuje parę sz.Też praktycznie każdy potrafi posługiwać się łukiem. U mnie występuje broń palna to broń dla szlachty i bogatych kupców. Po za tym bitwa morska bez huku dział to nie to samo. Tym bardziej że takie działo 18 funtów miało zasięg skutecznego strzału wynosi jakieś 600m to dystans nieosiągalny dla większości czarów. ALE żeby ktoś nie myślał, że jest tak różowo. Statek kołyszę sie na falach a na takich odległościach to drobny błąd to dosyć sporo. Ponieważ gram na możu to daje st na skuteczne odpalenie salwy jakieś 25. Poza tym gdy statki są bliżej siebie to mag ma od pięciu (przy doskonałej załodze przeciwnika) do dziesięciu (przy załodze zwykłej załodze wroga) czarów na jedną salwę z dział.

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości