Zrodzony z fantastyki

 
kkdm
Nowy użytkownik
Nowy użytkownik
Posty: 3
Rejestracja: śr lut 14, 2007 3:12 am

Czy games workshop grozi bankructwo...?

wt sty 06, 2009 2:53 pm

http://warseer.com/forums/showthread.php?t=176067

Bracia i siostry, powyzej macie link do pewnego tematu na warseer'ze, w ktorym to mozemy przeczytac, ze czarne chmury zbieraja się nad games workshop i, ze firma w niedalekiej przyszlosci moze splajtowac...

Moj angielski nie jest za dobry, wiec dokladnie nie strescilem wam w czym rzecz, stad tez powstal ten temat...

Po prostu, czy jest ktos, kto się orientuje, czy rzeczywiscie GW grozi plajta...?
 
Awatar użytkownika
Gebels
Użytkownik zaawansowany
Użytkownik zaawansowany
Posty: 35
Rejestracja: sob gru 06, 2008 11:02 pm

wt sty 06, 2009 4:11 pm

IMO to raczej primaaprilis jest, albo wstęp do ogromnej wyprzedaży. Tak samo potraktowałbym plajtę Microsoftu, bo GW ciągnie zbyt duże zyski ze swoich bitewniaków, żeby splajtować. Pewnie pokolenie moich wnuków (młody jeszcze jestem ^^) będzie cięło w Warmłotka 40k i inne cuda na kiju.
 
Awatar użytkownika
WilliamWolfes
Zespolony z forum
Zespolony z forum
Posty: 1308
Rejestracja: sob lis 13, 2004 1:29 pm

wt sty 06, 2009 6:57 pm

GW nie grozi żadne bankrudztwo. To, co tam pisze tyczy się pośredników. Mowa o sklepach, które kupują od GW. To właśnie one mogą mieć problemy ze sprzedażą i wiele z nich może zostać zamkniętych, co do końca nie jest pewne, to tylko przypuszczenia z powodu kryzysu finansowego na rynku światowym. Co do GW leniwi ani głupi nie są, bo dobrze się w ten sposób zabezpieczyli. Otwierają własne sklepy z dobrze wykwalifikowanymi pracownikami i menedżerami. Nabór trwa już od zeszłego roku. Sprzedaż w salonach GW utrzymuje się na tym samym poziomie, więc powodów do narzekań też nie ma.

Podsumowując GW ma się dobrze, modele nie znikną, wręcz przeciwnie. Jak będzie źle obniżą ceny :razz: Więc jak molochom będzie działo się źle to będzie dobrze dla klientów detalicznych.

Pozdrówka
 
SvD
Użytkownik zaawansowany
Użytkownik zaawansowany
Posty: 45
Rejestracja: pn gru 01, 2008 8:48 pm

śr sty 07, 2009 10:55 am

@up

Z tego co pamietam to na ostatniej konferencji w Polsce z GW paru wlascicieli wypowiedzialo sie w temacie tj. ze zamkneli juz pare sklepow ktore handlowaly "tylko" GW. Szkoda.

Z tego co tez przedstawiciel GW powiedzial to, ze nie zmienia swojej polityki dot. sklepów w Polsce. Kolejny raz, szkoda.

Za to z tego co mi wiadomo "ponoć" maja otworzyć oficjalny sklep GW w Polsce.

Zobaczymy.
 
Awatar użytkownika
Lord_Bartek
Użytkownik zaawansowany
Użytkownik zaawansowany
Posty: 48
Rejestracja: sob lut 10, 2007 10:21 pm

śr sty 07, 2009 12:34 pm

William Wolfes pisze:
GW nie grozi żadne bankructwo. To, co tam pisze tyczy się pośredników. Mowa o sklepach, które kupują od GW. To właśnie one mogą mieć problemy ze sprzedażą.....


Zgadzam sie z powyższym. Przeczytałem wszystkie komentarze do tego tematu na Warseer i nasuwa mi się parę wniosków:

Duże firmy z problemami finansowymi tną koszty w radykalny sposób by uchronić się od bankructwa, np: bardzo obniżają ceny do granic opłacalności; masowo zwalniają pracowników; zamykają swoje sklepy; zmniejszają ilość dostaw do sklepów; zmniejszają liczbę nowości wprowadzanych na rynek; przestają organizować imprezy; przestawiają się na mniej ekskluzywne produkty; itd itp.

A Games Workshop nie robi żadnej z tych rzeczy, a wręcz przeciwnie: regularnie i masowo wypuszcza nowe gry (także komputerowe), figurki, książki i inne; organizuje regularnie wielkie imprezy (na kilkadziesiąt tysięcy osób) typu Games Day; regularnie otwiera nowe sklepy zarówno w UK jak i za granicą; ostatnimi czasy mocno zmodernizowało linię produkcyjną tak, że ma praktycznie najlepsze i najtańsze figurki plastikowe na świecie, a i jakość metali z każdą kolejna partią zauważalnie się polepsza; wprowadza bardzo ekskluzywne produkty jak np stół bitewny, zestaw całego miasta do Cities of Death, zamek, różnego typu plecaki, wersje kolekcjonerskie (wszystko za setki funtów), których nakłady (często limitowane) szybko się wyczerpują.

Owszem, GW swego czasu pozwalniało niektórych pracowników, ale nie masowo jak leci, a tylko tych z "nad zatrudnienia" czyli takich którzy de facto nie przynosili zysku; również pozamykało (lub raczej przeniosło) kilka sklepów, gdy okazało się że w tym miejscu jest ich jednak za dużo; ostatnio obniżyło ceny. Ale te 3 posunięcia nie były podyktowane desperacją tonącego, a jedynie czysto ekonomicznymi pobudkami bo jak każda prawidłowo zarządzana firma GW tnie zbędne koszty. Obniżenie cen związane było z 2,5% obniżeniem VATu w UK; a ja osobiście podejrzewam, że dodatkowo był to swego rodzaju eksperyment sprawdzający czy nie zwiększy to jeszcze sprzedaży i być może w przyszłości nastąpi kolejna obniżka; bo nie okłamujmy się, Games Workshop jak wszystkie przedsiębiorstwa, czy to we własności akcjonariuszy czy też nie, MUSI przynosić zyski i przyciągać nowych klientów - to są brutalne prawa rynku.

A co do cen GW to wcale nie są takie kosmiczne, szczególnie po ostatniej obniżce i przy unowocześnieniu produkcji plastików. Ja kupiłem 40 Nocnych Goblinów za ok 40zł, a w sklepach np Rycerze Chaosu czy Rycerze Mrocznych Elfów na Cold One stoją po ok 50zł za 5; plastikowy gigant, Stegadon, smoki, średnie czołgi i inne wielkie plastikowe figurki są po ok 120-140zł, wielgachny Baneblade jest droższy ale tam i rozmiar i ilość części jest dużo większa; kto ma tańsze i przy tym przynajmniej tak ładne figurki? I zwróćcie uwagę, że jakość plastików (przynajmniej tych wieloczęściowych nie ze starterów) obecnie nie stoi niżej jak metali.

A co do pośredników stacjonarnych, tj sklepów, prowadzących sprzedaż produktów GW jako niezależny detalista (independent retailer/stockist) to faktycznie będą mieli problemy, ale raczej z winy sprzedaży po niższych cenach drogą elektroniczną czy to w sklepach internetowych czy na aukcjach.

WAAAGH!!!
Ostatnio zmieniony śr sty 07, 2009 12:48 pm przez Lord_Bartek, łącznie zmieniany 1 raz.
 
Awatar użytkownika
Drachu
Fantastyczny dyskutant
Fantastyczny dyskutant
Posty: 1617
Rejestracja: sob cze 26, 2004 1:50 pm

śr sty 07, 2009 12:41 pm

Lord_Bartek pisze:
A Games Workshop nie robi żadnej z tych rzeczy, a wręcz przeciwnie: regularnie i masowo wypuszcza nowe gry (także komputerowe), figurki, książki i inne; organizuje regularnie wielkie imprezy (na kilkadziesiąt tysięcy osób) typu Games Day; regularnie otwiera nowe sklepy zarówno w UK jak i za granicą; ostatnimi czasy mocno zmodernizowało linię produkcyjną tak, że ma praktycznie najlepsze i najtańsze figurki plastikowe na świecie, a i jakość metali z każdą kolejna partią się polepsza; wprowadza bardzo ekskluzywne produkty jak np stół bitewny, zestaw całego miasta do Cities of Death, zamek, różnego typu plecaki, wersje kolekcjonerskie (wszystko za setki funtów), których nakłady (często limitowane) szybko się wyczerpują.


Czy ja wiem?
Pchnęli do FFG licencję na WFRP.
Zamknęli kilka pobocznych linii produktów m.in:
Mordheim
Necromunda
Blood Bowl
Warmaster
BF: Gothic

Widać,że pozbywają się mniej dochodowych gałęzi skupiając się tylko na wielkiej trójce (WFB, 40K, LOTR). To jest właśnie cięcie kosztów.
 
Awatar użytkownika
Lord_Bartek
Użytkownik zaawansowany
Użytkownik zaawansowany
Posty: 48
Rejestracja: sob lut 10, 2007 10:21 pm

śr sty 07, 2009 1:21 pm

Owszem pchnęli licencję WFRP do FFG, a Warhammer: On-line do Mythic Ent. ale raczej było to podyktowane chęcią ożywienia czegoś za co samo GW nie za bardzo miało ochotę się zabrać lub co było ponad jego możliwości finansowe (WAR:online). WFRP był martwy od dłuższego czasu i GW raczej nie przejawiało chęci by go wznawiać gdyż obecnie uznaje sie za firmę wydająca przede wszystkim albo raczej wyłącznie bitewniaki. Za to jak widać nie widziało przeciwwskazań żeby nie upiec trzech pieczeni na jednym ogniu sprawiając że starsi fani są zadowoleni z nowej edycji i wracają do hobby, nowsi są wprowadzani do świata Młotka (a być może i do WFB), oraz mają z tytułu sprzedaży licencji zysk w postaci kasy i reklamy świata.

Co do gier z linii specjalistycznej to z tego co zauważyłem GW od początku traktowało je raczej jako dodatek do 3 głównych gier niż jako osobne linie. Np Mordheim raczej miał za zadanie umożliwić bardziej klimatyczne gry na kilkanaście figurek na stronę w klimacie WFB, tak jak Necromunda w WH40K, szczególnie dla graczy mających mało figurek do tych głównych gier. Jak sam to ująłeś, są to linie poboczne nie główne. Choć mimo to figurki do nich są wciąż wydawane, rzadziej i w mniejszej ilości ale są, również przez Forge World (np do BF: Gothic). GW na pewno wie co schodzi szybko i łatwo, a co prawie w ogóle, na co jest duży popyt, a na co jest znikomy lub żaden i jeśli ma wybrać by jakaś linia poboczna została wydawana tylko dla garstki graczy z pełnymi funduszami linii głównej lub w drugiej opcji gdyby te fundusze przeszły na odnowienie jakiejś armii używanej przez kilkanaście tysięcy graczy to choćby ze względów czysto logicznych i ekonomicznych wybierze drugą opcję. W biznesie nie ma miejsca na sentymenty, niestety. Cięcie kosztów? Może, ale to było z osiem lat temu albo i więcej, w danej chwili sprawa gier specjalistycznych już nic nie zmienia w strukturze finansowej GW, chyba żeby zostały wznowione w pełnym wymiarze co raczej nie nastąpi zbyt szybko.
 
Awatar użytkownika
Drachu
Fantastyczny dyskutant
Fantastyczny dyskutant
Posty: 1617
Rejestracja: sob cze 26, 2004 1:50 pm

śr sty 07, 2009 3:06 pm

Ale własnie na tym polega dowcip - to przecież względy finansowe zadecydowały o zdjęciu Specialist Games. Tak, figurki do nich wciąż sa dostępne, ale to raczej zapasy magazynowe. Nie mówię, że Specialist Games poleciało ze względu na problemy GW, ale raczej przez ich nierentowność. Inna sprawa, że w bieżące nakłady na SG ze strony GW były znikome - zerowy ruch w biznesie, smętne fora.

Zaś co do linii RPG można się spierać. Wyszło WFRP 2, które martwe na bank nie było. Ale to tylko połowa dowcipu. Przecież jakiś tydzień przed pchnięciem licencji wyszło Dark Heresy, którego cały nakład rozszedł się w trzy - cztery dni. Samo GW nie robiło przecież RPGów, oni tylko dawali licencję. Oczywiście, spekulacją byłoby twierdzenie, że GW przyciśnięte musiało skądś na szybko wziąć kasę. Tzn. słyszałem takie rzeczy, ale własnie do spekulacji bym je zaliczył :)
Tym niemniej RPG na licencji GW były dość dochodowym przedsięwzięciem.

Tylko to co jest niezłym dochodem w branży RPG na gruncie producenta figurek to nędzne grosze.

Pytanie tylko, czy GW poobcinało "boczne gałęzie" bo zaczęły im zyski spadać (np. w dziedzinie farb pojawili się jej mocni konkurenci) i szukają oszczędności i zwiększenia mocy przerobowej poprzez skupienie się na głównych produktach. Czy może była to normalna restrukturyzacja. Tego nie wiem.
 
Awatar użytkownika
Lord_Bartek
Użytkownik zaawansowany
Użytkownik zaawansowany
Posty: 48
Rejestracja: sob lut 10, 2007 10:21 pm

śr sty 07, 2009 3:22 pm

Z tego co gdzieś wyczytałem to GW postanowiło przestać zajmować się różnymi rzeczami po trochu i skupić całą swą uwagę na bitewniakach, coś wedle zasady żeby być mistrzem w jednym, a nie dobrym w kilku rzeczach. Fakt, że Dark Heresy zszedł od razu, ale GW na wstępnie zaznaczyło, że bedzie to limitowana edycja (przynajmniej w ich wydaniu bo teraz to brocha FFG).

Co do SG to w sumie po co robić oddzielne figurki do takiego Mordheima skoro pasują figurki z WFB, szczególnie nowe plastiki?

Co do farb to nowe farby GW, nie tylko Foundationy ale zwykłe też, nie są ani gorsze ani droższe od obecnej konkurencji więc tu raczej nie ma mowy o problemach.

Raczej restrukturyzacja. Nie wiem czy ktoś się orientował ile przeciętna firma zajmująca się bitewniakami wydaje figurek na miesiąc. Ale z tego co ja się orientuję to np taki Rackham do AT-43 i Confrontation: Age of the Ragnarok wydaje po kilka pudełek w bardzo nieregularnych odstępach czasu, bywa, że co 2 miesiące, a GW w każdym miesiącu wydaje ich po kilkanaście jak nie więcej.

Być może dzięki odesłaniu w kąt SG i tym podobnych, GW mogło sobie pozwolić na wprowadzenie nowych edycji i nowych/odnowienie starych armii.
 
Awatar użytkownika
Dark_Raziel
Stały bywalec
Stały bywalec
Posty: 326
Rejestracja: pt mar 10, 2006 1:48 pm

śr sty 07, 2009 3:29 pm

Dark Heresy, jaka limitowana edycja? Było oczywiście, bodajże 200 egzemplarzy edycji kolekcjonerskiej ale DH miało być normalnym, wspieranym RPGiem i podstawka już normalnej, nie kolekcjonerskiej edycji rozeszła się cała jeszcze w przedsprzedaży.
 
Awatar użytkownika
Ammanas
Zespolony z forum
Zespolony z forum
Posty: 934
Rejestracja: pn lis 24, 2003 11:31 am

śr sty 07, 2009 3:46 pm

Ja tam się może na tym nie znam... ale czym jest "normalna restrukturyzacja" jeśli nie ograniczaniem kosztów i pozbywaniem się nierentownych oddziałów (w celu podniesienia dochodowości naturalnie)? ;F
 
Awatar użytkownika
Drachu
Fantastyczny dyskutant
Fantastyczny dyskutant
Posty: 1617
Rejestracja: sob cze 26, 2004 1:50 pm

śr sty 07, 2009 4:10 pm

Ammanas pisze:
Ja tam się może na tym nie znam... ale czym jest "normalna restrukturyzacja" jeśli nie ograniczaniem kosztów i pozbywaniem się nierentownych oddziałów (w celu podniesienia dochodowości naturalnie)? ;F


Czynności te same. Ale inna motywacja.
Co innego "Musimy zrobić to i to, by zmaksymalizować zysk", a co innego "Obożeoboże zaczynamy być na minusie, łojezu".
Czynności te same, motywacja inna.


Firma, która ma duże zyski może przez kilka lat utrzymywać SG, bo wie że chociaż linia SG nie przynosi wielkich dochodów, to i tak ich gracze kupują figurki do gier głównych za sprawą Specjalistycznych. Np. gracze Mordheim i tak kupowali figsy WFB i z nich lepili swoje bandy. Więc to jakiś zysk był, chociaż rozmyty (nie wiesz na dobra sprawę ilu graczy tak robi, wszystkie dane będą najwyzej szaunkowe).

Co do farb - sam nie wiem. To kwestia gustu. Zawsze lubiłem metaliki Cytadelek. Ale reaperowskie, czy P3 ponoć wypadają lepiej niż stare niemetaliczne Cytadelki.
Moja paleta to i tak wielki misz masz :)
 
Awatar użytkownika
Ammanas
Zespolony z forum
Zespolony z forum
Posty: 934
Rejestracja: pn lis 24, 2003 11:31 am

śr sty 07, 2009 5:10 pm

Heh... jedyną istotną motywacją GW jest utrzymanie wartości dla właścicieli.
Nie trzeba być wybitnym geniuszem żeby zajrzeć do sprawozdań finansowych GW i zobaczyć jak im się w ciągu ostatnich 4 lat kształtował zysk operacyjny.

Jako że nie dysponuję czasem zbytnio to pozwolę sobie zauważyć tylko parę szczegółów:
* W 2006 zysk operacyjny spadł z ok 14mln do 4mln.
* W 2007 podjęto "cost reduction programme" którego koszty wyniosły 4mln. Wykazano stratę operacyjną w wysokości ok 2mln. Gdyby nie koszty programu naprawczego zysk wyniósłby ok 2mln.
* W 2008 (lipiec) dzięki ograniczeniu kosztów operacyjnych o ok 5mln udało się zanotować zysk operacyjny w wys 2.5mln. Dalsze koszty "cost reduction programme" to ~2.3mln. Gdyby nie efekty programu naprawczego zanotowano by najprawdopodobniej stratę.

To tak pobieżnie patrząc.
Ciekawe czym się kierowało GW przy restrukturyzacji...
 
kkdm
Nowy użytkownik
Nowy użytkownik
Posty: 3
Rejestracja: śr lut 14, 2007 3:12 am

śr sty 07, 2009 5:25 pm

Dobrze, ze poruszyliscie temat Specialist Games, bo on mnie tez bardzo interesuje... Dla mnie osobiscie taka Necromunda, byla lepsza (przynajmniej pod wzgledem klimatu) od calego Warhammera 40,000 razem wzietego, stad tez tym wieksze moje zdumienie dla faktu, ze GW zamknelo Specialist Games... nie potrafię zrozumiec ich polityki, czym się kierowali, przeciez powinni byc dumni ze swych gier, a nie się od nich odcinac, prawda?
 
Awatar użytkownika
Drachu
Fantastyczny dyskutant
Fantastyczny dyskutant
Posty: 1617
Rejestracja: sob cze 26, 2004 1:50 pm

śr sty 07, 2009 5:55 pm

Czyli jednak nie chęć uzyskania jeszcze większego zysku, tylko odsunięcie widma strat.

Ale to mniej-więcej to o czym pisałem. Kiedy GW miała spore zyski nie myślała o zażynaniu Specialist Games. Czyli restrukturyzacja wynikała z pogorszenia wyników finansowych.

kkdm:
Ammanas dobrze to ukazał - GW nawet nie chodziło o maksymalizację zysków (bo dopóki byli ponad kreską nie dobijali SG, chociaż już wtedy nie było dochodowe), a o minimalizację strat.
 
Awatar użytkownika
Lord_Bartek
Użytkownik zaawansowany
Użytkownik zaawansowany
Posty: 48
Rejestracja: sob lut 10, 2007 10:21 pm

śr sty 07, 2009 6:06 pm

kkdm pisze:
nie potrafię zrozumiec ich polityki, czym się kierowali, przeciez powinni byc dumni ze swych gier, a nie się od nich odcinac, prawda?


Są dumni i to bardzo, tyle, że do Necromundy i Mordheima wystarczy po kilkanaście figurek gdy do WH40K trzeba już kilkadziesiąt (w tym po parę pojazdów), nie wspominając o Apokalipsie :razz: Nie okłamujmy się, firma żeby żyć musi zarabiać, takze na akcjonariuszy bo to oni w nią inwestowali i inwestuja, a przez to oczekują zwrotu z nadwyżką zainwestowanych środków, co jest chyba normalne i logiczne.

Oczywiście sam grywałem w Mordheim i gra jest świetna, tyle ze to inny typ gry od WFB czy WH40K. Nie można tych gier porównywać odnośnie klimatu bo ja więcej gram w WFB i uważam, że ma co najmniej tyle samo klimatu, a różni się głównie skalą. Klimat w WFB czy WH40K traci się w stosunku do Mordheim czy Necromunda gdy grasz z, nazwijmy to delikatnie, nieodpowiednimi graczami, nieprzystosowanymi do grania w miłej atmosferze :wink: . Jak grywam z naszym Szefem Działu Bitewniaków to mamy klimat, że hej mimo gier na ponad 2000 punktów 8)

A odnośnie tych restrukturyzacji to rzadko się zdarza żeby efekty nawet najlepiej przeprowadzonej restrukturyzacji czy planu naprawczego były widoczne od razu po miesiącu czy nawet po roku. Zazwyczaj trzeba kilku lat żeby odnotowano bardzo widoczną poprawę. Nie mam specjalnie czasu żeby sprawdzać czy podane powyżej dane ze sprawozdania finansowego są prawdziwe, ale jeśli tak to widać ze mimo początkowych gwałtownych spadków sytuacja GW zaczyna się jako tako stabilizować.


Poza tym skoro są w stanie regularnie wypuszczać nowe coraz lepsze modele, itd to znaczy, że ich na to stać. Racham jak miał problemy i prawie zbankrutował (uratowało go przejęcie przez inną firmę) to przez chyba rok prawie nic nie wypuszczał nowego (jakiś jeden albo 2 modele), a i o to co już jest od dawna na rynku było cięzko. W sklepach GW półki zawsze uginają się od towaru, stary schodzi w równym tempie i jeszcze szybciej pojawia się nowy, w czym problem?
 
Awatar użytkownika
WilliamWolfes
Zespolony z forum
Zespolony z forum
Posty: 1308
Rejestracja: sob lis 13, 2004 1:29 pm

śr sty 07, 2009 7:07 pm

Ja wnioskując po waszych wszystkich wypowiedziach (poza Bartkiem chyba) to większość was widzi klątwę brutalnej zagłady wiszącą nad GW. Sądzicie, że największy moloch figurkowo... blablabla... padnie i nagle wszystkie ich modele wyparują z półek :hahaha:

To, co jest opisane, jako zysk operacyjny to IMO jest zysk, który właścicielowi dostają na własne konta w Szwajcarii 8)
To jest już po opłaceniu pracowników, pokryciu kosztów zarządzania i rozwijania firmy, opłaceniu akcjonariuszy.

Tak wielka szkoda, że gry specjalistyczne nie doczekały się nowych edycji czy masy nowych modeli, ale jak by nie było wszystkie modele (jak już mowa była wyżej) z WFB pasują do Mordheima, czy W40K do Necromundy. Więc o napływ modeli nie możemy narzekać. Co do samych systemów to nie wiem czy nowe edycje w ogóle są potrzebne, ponieważ zasady są naprawdę dobre. Jedyne, co można by poprawić to balansacja band.
Podsumowując systemy specjalistyczne tak naprawdę nie umarły ani nie umrą póki będzie choćby dwóch, którzy w to grają.

Sugerowałbym, żeby być bardziej optymistycznie nastawionym do wszelkich ultra skrajnych i mrocznych informacji nastawionych na zagładę jakiejkolwiek firmy (btw GW to nie amerykański bank :razz: ).
 
Awatar użytkownika
Ammanas
Zespolony z forum
Zespolony z forum
Posty: 934
Rejestracja: pn lis 24, 2003 11:31 am

śr sty 07, 2009 9:08 pm

WilliamWolfes pisze:
To, co jest opisane, jako zysk operacyjny to IMO jest zysk, który właścicielowi dostają na własne konta w Szwajcarii
To jest już po opłaceniu pracowników, pokryciu kosztów zarządzania i rozwijania firmy, opłaceniu akcjonariuszy.
Eee.... tak. Jasne. Nawet było to śmieszne. Ale naprawdę, odrobina dobrej woli i wpisanie hasła do głupiej Wiki likwiduje problem ze zrozumieniem pojęcia ;p
Dla leniwych.
Oczywiście można wierzyć w jakąś misje GW i inne pierdoły, ale fakty mówią same za siebie. Jak coś nie jest opłacalne to się tego pozbywa. Proste. Tak to działa.

WilliamWolfes pisze:
większość was widzi klątwę brutalnej zagłady wiszącą nad GW
Ja tylko sprawdziłem jakie były przyczyny restrukturyzacji...

Przy okazji ktoś miał wątpliwości skąd te dane. Ano ze strony GW oczywiście, dział dla inwestorów. Skrót.

WilliamWolfes pisze:
Sądzicie, że największy moloch figurkowo... blablabla... padnie i nagle wszystkie ich modele wyparują z półek

Sądzisz, że największe instytucje finansowe mające aktywa kilkakrotnie większe od niejednego państwa nagle wszystkie zaczną mieć kłopoty i zaczną bankrutować?
No popatrz... to jednak możliwe ;F
 
Awatar użytkownika
WilliamWolfes
Zespolony z forum
Zespolony z forum
Posty: 1308
Rejestracja: sob lis 13, 2004 1:29 pm

śr sty 07, 2009 11:24 pm

Tak na początek to moja wypowiedź nie była skierowana wyłącznie do Ciebie Ammanas.

Eee.... tak. Jasne. Nawet było to śmieszne. Ale naprawdę, odrobina dobrej woli i wpisanie hasła do głupiej Wiki likwiduje problem ze zrozumieniem pojęcia ;p


Skoro podajesz jakieś tam wyszukane informacje bez objaśnienia to nie miej mi tego za złe. Nie będę przeszukiwał internetu w temacie, który mnie interesuje tak z grubsza. Poza tym nie odpowiedziałeś tak naprawdę na moje stwierdzenie, że jest to zysk właścicieli.

Jak coś nie jest opłacalne to się tego pozbywa. Proste. Tak to działa.


Powtarzasz 8) kilku przedmówców o tym chyba już mówiło :razz:

Sądzisz, że największe instytucje finansowe mające aktywa kilkakrotnie większe od niejednego państwa nagle wszystkie zaczną mieć kłopoty i zaczną bankrutować?
No popatrz... to jednak możliwe


Podaj mi przykłady. Z tego, co ja wiem to jeden z największych i najstarszych amerykańskich banków upadł, odbiło się to oczywiście na wszystkich firmach, które tam lokowały pieniądze, itd. itp. Odnotowano oczywiście spadek sprzedaży dóbr o wysokich cenach (auta), ale poza tym to ja o niczym więcej nie słyszałem :neutral:

Mnie to osobiście zwisa czy jakaś firma upadnie czy nie póki ja mam pracę. Jak upadają to znaczy, że nie robią zysku a ich zarządzanie finansami i kadrą jest na niskim poziomie.
 
Awatar użytkownika
Ammanas
Zespolony z forum
Zespolony z forum
Posty: 934
Rejestracja: pn lis 24, 2003 11:31 am

śr sty 07, 2009 11:57 pm

Tak na początek to moja wypowiedź nie była skierowana wyłącznie do Ciebie Ammanas.
Czyli że co? Nie mogę na nią odpowiedzieć czy jak? ;p Poza tym akurat cos o czarnych wizjach zagłady i klątwach akurat wyraźnie zaznaczyłeś do kogo się odnosi ;)
WilliamWolfes pisze:
Skoro podajesz jakieś tam wyszukane informacje bez objaśnienia to nie miej mi tego za złe. Nie będę przeszukiwał internetu w temacie, który mnie interesuje tak z grubsza. Poza tym nie odpowiedziałeś tak naprawdę na moje stwierdzenie, że jest to zysk właścicieli.
Drachu zrozumiał bez objaśnień. Albo przynajmniej nie starał się w dziwny sposób być zabawny jednocześnie wykazując się brakiem wiedzy ;)
A czasem przeszukanie internetu naprawdę pomaga, bo warto mieć pojęcie z róźnych dziedzin wiedzy.
Co zaś do "nieodpowiedzenia" to jesteś w błędzie. Odpowiedziałem podając link do definicji. Zakładam, że nie pofatygowałeś się z zajrzeniem tam.
W takim razie inaczej - to nie jest zysk właścicieli. Właściciele zyski czerpią z akcji. I wzrostu wartości przedsiębiorstwa. Nie wiem kogo miałeś na myśli pisząc właściciele. Nie mam czasu na sprawdzanie kto jest w posiadaniu udziału większościowego, bo zapewne to byliby ludzie najbliżej Twojemu stwierdzeniu, niemniej jednak jeżeli znajdują się w zarządzie to pobierają za to wynagrodzenie nie mające z tym nic wspolnego (no może poza premiami za wyniki, ale to i tak nie ma bezpośredniego odbicia w rachunku zysków).

WilliamWolfes pisze:
Podaj mi przykłady. Z tego, co ja wiem to jeden z największych i najstarszych amerykańskich banków upadł, odbiło się to oczywiście na wszystkich firmach, które tam lokowały pieniądze, itd. itp. Odnotowano oczywiście spadek sprzedaży dóbr o wysokich cenach (auta), ale poza tym to ja o niczym więcej nie słyszałem
Temat o kryzysie gdzieś na forum był. W internecie też można sobie znaleźć dobre informacje. Na wiki angielskiej jest bardzo dobrze opracowany artykuł na ten temat. Wystarczy chcieć przeczytać ;p
 
Awatar użytkownika
WilliamWolfes
Zespolony z forum
Zespolony z forum
Posty: 1308
Rejestracja: sob lis 13, 2004 1:29 pm

czw sty 08, 2009 1:45 am

Skończ mi wyjeżdżać z tekstami, że jestem leniwy, bo nie jestem. Czytam to, co lubię i co mnie interesuje.

Ciągniesz temat na chama wytykając bez sensu jakieś wyssane z palca błędy. Podajesz mi linki do angielskiej wersji Wiki gdzie pisze specjalistycznym językiem, co to jest ten zysk operacyjny, z czego i tak mało, co rozumiem.

Reasumując odsyłam do mojego pierwszego posta w tym temacie, a temat ogólnie uważam za zamknięty.

BTW tak mnie zirytowałeś tymi tekstami o leniwych i tępych, że znalazłem już, co to ten zysk operacyjny jest - bo jestem pewien, że sam na początku nie wiedziałeś 8)

zysk operacyjny, czyli zysk przed odliczeniem podatków i odsetek. Jego zastosowanie w analizie finansowej ułatwia porównywanie wyników działalności różnych przedsiębiorstw bez względu na stopień i koszt wykorzystania przez nie dźwigni finansowej, obciążenia podatkowe, czy wielkość zysków i strat nadzwyczajnych.

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość