Zrodzony z fantastyki

 
Awatar użytkownika
Linka
Zespolony z forum
Zespolony z forum
Posty: 581
Rejestracja: czw wrz 04, 2003 4:42 pm

pt cze 18, 2004 8:33 am

MacKotek pisze:
Szczerze? Mozecie mnie uznac za chorego psychicznie, ale czyms wiecej niz tylko Hobby...
Lubie grac i prowadzic, ale zaloze sie, ze niektorzy z was znaja to uczucie, kiedy siedzi sie nad notatkami do sesji i pisze, pisze, pisze, szkicuje i znowu pisze... Mimo, ze nie ma to wiekszego znaczenia i gracze nigdy tego nie zobacza, ani nawet nie musna zadnego z rozpisanych watkow, ani nie maja szans dowiedziec sie o opisanych wydarzeniach... Dla mnie to Ponowne Stworzenie Swiata. Tworze cos zupelnie nowego i jestem z tego dumny. I uwielbiam to robic... Moje szafy tona w luznych notatkach i zapisanych nimi zeszytach, chociaz tylko nieliczne z nich do czegos mi sie przydaly...
A niektore z nich maja dobrych osiem lat i jak na nie patrze to az mi glupio...

Jeśli Ty jesteś nienormalny to jest nas już dwoje. Każda postać ma poświęconych kilka kartek na rysunki - sama postać (profil, głowa, cała sylwetka, kilka fryzur), zbroja, postać w zbroi i ekwipunek. I to już obsesja. Kiedy nie mam, co robić zajmuję się własnie takimi rzeczami. RPG będąc hobby przenika do wszystkich innych aspektów życia. Słuchając nauczycielki historii zapamietuję różne smaczki mogące się przydać w jakimś systemie. I choć RPG nie uważam za moje życie to jednak opltoło je bardzo dokładnie. Uzaleznieniem nie jest, bo wiem, że potrafiłabym się od tego oderwać, nie raz musiałam rezygnować z tego na jakiś czas. I nie widzę w RPG żadnych głębszych treści. Hasło, że rozwija wyobraźnie to bzdura. Wyobraźnie ma każdy, jedni większą drudzy mniejszą i niewiele mogą z tym zrobić. Reasumując: hobby, które wywiera dosyć duży wpływ na życie.
 
Awatar użytkownika
Thoron
Wyróżniony
Wyróżniony
Posty: 1853
Rejestracja: sob maja 01, 2004 9:03 pm

pt cze 18, 2004 1:02 pm

O nie. Może nie całkiem wyobraźni, ale bardzo rozwija spryt i zdolności kombinowania. Czy też wyoraźnię, to zależy w dużym stopniu od MG, który jakoś wprowadza graczy w świat zdarzeń i jedni sobie go wyobrażają tak, inni inaczej, a jeszcze inni jeszcze inaczej. Od niego zależy też rozwijanie w/w zdolności. Taki H&S nie za bardzo potrafi nauczyć roztropności w działaniach. W jakimś stopniu rozwija też RPG zdolości... aktorskie. Tak, każdy kiedyś musiał coś zataic przed BN, czy jakoś zareagować niezgodnie z zamiarami, albo po prostu tylko odegranie postaci.
 
Awatar użytkownika
Olgierd
Częsty bywalec
Częsty bywalec
Posty: 169
Rejestracja: śr kwie 21, 2004 5:39 pm

pt cze 18, 2004 2:16 pm

O nie zgodze sie z tym, że nie rozwija się wyobraźni. Rpg bardzo rozwija wyobraznię. Nie jest prawdą, że nie da sie rozwijac wyobrazni, da sie i to na iwlele sposobów, oto jeden z nich:
najpierw tzreba usiaść wygodnie, odprężyc się i mieć pewność, że nikt nam nie będzie przeszkadzał. Potem zamykasz oczy i wyobrażasz sobie swój ulubiony kolor np. zielony. Starasz sie go cały czas utzrymać przed oczami. I tak codziennie po 15 minut. Potem zamiast koloru obierasz sobie jakis przedmiot, ktory masz w domu i starasz go sobie wyobrazić , ze wszystkimy szczególikami jakie posiada. I dalej coraz bardziej skomplikowane przedmioty itp.
Tak właśnie da się rozwijac wyobraznię.
RPG rozwija wyobraznie, bo musisz sobie wyobrażać miejsca , kolory przedmioty itp.


PS powiem wam jeszcze, że mozna nawet zwiekszyc swój iloraz inteligencji o coSokoło 20%, powtarzajac CODZIENNIE przez 10 minuta rano i wieczorem przed snem słowa takie jak : mu mu mu mu mu, czy be be be be be be be be be be. I tak dalej. ZOstało to dowiedzione naukowo przez jakichś tam amrykańskich naukowców.
 
Awatar użytkownika
Linka
Zespolony z forum
Zespolony z forum
Posty: 581
Rejestracja: czw wrz 04, 2003 4:42 pm

pt cze 18, 2004 3:27 pm

Bzdura. Wyobraźnie się ma. Ewentualnie możesz uczyć się z niej korzystać. Ale nie rozwiniesz. Naukowcy zajmują się teraz strasznymi rzeczami. A w iloraz inteligencji nie wierzę. Te testy wskazują na zdolność szybkiego liczenia i znajomość słownictwa. Ale inteligencji w żadnym wypadku.
 
Awatar użytkownika
M.K.
Stały bywalec
Stały bywalec
Posty: 316
Rejestracja: sob maja 01, 2004 10:16 pm

pt cze 18, 2004 4:00 pm

Jezeli chodzi o wyobraznie, to powiem ze jest ona jak miesien. Jak ktos jest opasly nigdy nie bedzie mial jednego super miesna, a reszta sflaczala. Tak samo tu nie mozna liczyc na wyobraznie jak nie wie sie jak wygladaja podstawowe rzeczy. Ale powiem wam ze wyobraznie kazdy ma! I mozna powiedziec ze co jakis czas przed nimi stoja ciezkie drzwi. Idziemy dalej i otwieramy je bez problemu, po pewnym czasie drugie drzwi, te juz ciezsze i tak ósme, trzydzieste, coraz ciezsze i grubsze. Sila w otwieraniu takich drzwi w umysle pochodzi z wyobrazni, ale z czasem trafimy na drzwi bardzo ciezkie, których nie otworzymy. Za kolejnymi drzwiami kryja sie coraz glebsze etapy wyobrazni. Jedni otwieraja tylko 10 takich drzwi, a inni az 100! Jednak by otworzyc naprawde ciezki drzwi trzeba miec duzo sily pochodzacej z naszej wyobrazni. Jak tego nie cwiczymy to tak jak niektórzy starzy juz ludzie nie moga udac sie w podróz do wyobrazni, bo nie moga otworzyc nawet jednej pary drzwi!

Kazdy dotaje taki miesien i trzeba go cwiczyc, bo organ nieuzywany zanika! I jeszcze jedno: Szkola zabija wyobraznie!!!!
 
Awatar użytkownika
Thoron
Wyróżniony
Wyróżniony
Posty: 1853
Rejestracja: sob maja 01, 2004 9:03 pm

pt cze 18, 2004 4:32 pm

Naprawdę jestem z tobą kolego ze stwierdzeniem, ze szkoła zabija wyobraźnię. Dzisiaj urządziłem sobie z polonistką rozmowę na temat debilności tematów pisemnych. Niech będzie taki temat "piszta co chceta", najlepiej opowieść.

Co do wyobraźni się zgodzę, nieużywana nie zanika, ale nie ogdrywa żadnej roli w naszym życiu i stajemy się takimi dziadami. Każdy ją ma i każdy może rozwinąć do każdego poziomu, jaki chce. A co do powtarzani tych słów rano i wieczoren, to ROTFL. Nie wiem, jak to może działać na inteligencję. A w iloraz inteligencji też nie wierzę, jak Linka. Gdybym kiedyś zobaczył, jak ktoś powtarza te slowa i ten ktoś by mi powiedział, że się uczy, to też bym ROTFL.
 
Awatar użytkownika
El Gosso
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 14
Rejestracja: pt maja 28, 2004 8:47 am

wt cze 22, 2004 9:36 am

Wiesz Thorondon, ci amerykańscy naukowcy wymyślili np. że gry kompterowe powodują, że ludzie są niewrażliwi na przemoc i takie tam bzdury. a te ich potwierdzenia naukowe są nic nie warte.

Wracając do tematu gry rpg są dla mnie sposobem na ciekawe wykorzystanie wolnego czasu oraz pretekstem żeby spotykać się z ludźmi.
 
Awatar użytkownika
zgreg
Zespolony z forum
Zespolony z forum
Posty: 869
Rejestracja: sob cze 07, 2003 12:53 pm

śr cze 23, 2004 10:03 am

Linka pisze:
Bzdura. Wyobraźnie się ma. Ewentualnie możesz uczyć się z niej korzystać. Ale nie rozwiniesz.

Nie bardzo rozumiem dlaczego? Masz jakies przeslanki czy to silne wewnetrzne przekonanie?

A w iloraz inteligencji nie wierzę.

Testy mierzace iloraz inteligencji to fakt, naprawde istnieja :))

Te testy wskazują na zdolność szybkiego liczenia i znajomość słownictwa. Ale inteligencji w żadnym wypadku.

Tu wchodzimy w trudny i grzaski temat definicji inteligencji. :)) Ogolnie jednak zgadzam sie z Toba, ze "testy na inteligencje" mierza zasob slow i zdolnosc logicznego myslenia (czyli tylko czesc inteligencji). Pokazano zreszta, ze "tradycyjne" testy lepiej wychodza bialym niz... ekhm, tego, afroamerykanom. I ze da sie skonstruowac testy dajace odwrotny wynik. :))

Wracajac do glownego tematu: dla mnie RPG to dobra zabawa. Hobby. "Wyroslem" juz z fazy "nalogowej" :))

Zreszta troszke przystopujcie, niedlugo wybory, zmieni nam sie wladza, ktos z Samoobrony czy LPRu zerknie na to forum i na widok tych wszystkicj postow deklarujacych nalogowosc wprowadzi ustawe zakazujaca grania w RPG. Lub, nie daj Boze, kazaca nas wszystkich przymusowo leczyc :))
 
Meanthord
Użytkownik zaawansowany
Użytkownik zaawansowany
Posty: 51
Rejestracja: ndz cze 20, 2004 6:44 pm

Czym w waszym życiu jest rpg?

śr cze 23, 2004 10:18 am

Linka pisze:
A w iloraz inteligencji nie wierzę. Te testy wskazują na zdolność szybkiego liczenia i znajomość słownictwa. Ale inteligencji w żadnym wypadku.


Dokladnie :). Testy na inteligencje pokazuja zdolnosc jednostki do... rozwiazywania testow na inteligencje - i tyle :).

A co do tematu... nie gram juz w RPG (wiem, herezja i te sprawy :P). Ale kiedys bylo to tylko hobby i nic wiecej - dosyc oryginalne zreszta, bo jak zaczynalem swoja przygode z grami fabularnymi, to malo kto w Polsce o nich slyszal :).
Ostatnio zmieniony śr cze 23, 2004 10:18 am przez Meanthord, łącznie zmieniany 1 raz.
 
Awatar użytkownika
zgreg
Zespolony z forum
Zespolony z forum
Posty: 869
Rejestracja: sob cze 07, 2003 12:53 pm

śr cze 23, 2004 10:19 am

El Gosso pisze:
Wiesz Thorondon, ci amerykańscy naukowcy wymyślili np. że gry kompterowe powodują, że ludzie są niewrażliwi na przemoc i takie tam bzdury. a te ich potwierdzenia naukowe są nic nie warte.

Po pierwsze chodzi o gry komputerowe zaawierajace przemoc. Po drugie potrafisz powiedziec dlaczego sa nic nie warte? Czy to po prostu wlasne wewnetrzne przekonanie? Zreszta nie _sa_ niewrazliwi na przemoc tylko _staja sie_ mniej wrazliwi. Jak dla mnie sprawa jest elementarnie prosta, jak sie z czyms czesto spotykam powszednieje mi to. Zreszta na podobny wniosek wpadli naukowcy sowieccy, poczytaj sobie rozne ksiazki np. o szkoleniach Specnazu. Kategorie wiekowe w kinie czy telewizji rowniez nie sa pozostaloscia po kodeksie Hayesa.

Moge Ci opowiedziec historyjke pokrewna, dotyczaca kreskowek. Mama mojego kolegi byla swiadkiem makabrycznego wypadku na budowie, na jednego z robotnikow spadla wielka plyta. Bardzo to ucieszylo grupke dzieci. Na pytanie dlaczego sie smieja, przeciez to tragedia, zaserwowaly tekst: "No bo on przeciez zaraz spod tego wyjdzie, jak na Kaczorze Donaldzie". Zgoda, dzieciaki dorosna i zmadrzeja (miec nadzieje). Ale cos tam zawsze pozostaje.

Wybaczcie OT, nie moglem sie powstrzymac.
 
Awatar użytkownika
Kot
Fantastyczny dyskutant
Fantastyczny dyskutant
Posty: 2551
Rejestracja: wt lut 03, 2004 11:20 am

śr cze 23, 2004 10:32 am

Linka pisze:
Bzdura. Wyobraźnie się ma. Ewentualnie możesz uczyć się z niej korzystać. Ale nie rozwiniesz. Naukowcy zajmują się teraz strasznymi rzeczami. A w iloraz inteligencji nie wierzę. Te testy wskazują na zdolność szybkiego liczenia i znajomość słownictwa. Ale inteligencji w żadnym wypadku.


Wyobraznia to cecha, ktora mozna tylko stracic. I prosze, nie mowcie o rozwijaniu wyobrazni. Wyobraznia jest jak ogien, musi miec paliwo. A tym paliwem jest informacja. Slyszysz o czyms i zaczynasz to roztrzasac i wyobrazac sobie, "co by bylo gdyby...". Ogladasz film i wpadasz na pomysl, zeby wykorzystac ten patent z filmu i dokladasz do niego tone wlasnych, zbierajac to w spojna calosc przygody...
 
Awatar użytkownika
Consiite
Użytkownik zaawansowany
Użytkownik zaawansowany
Posty: 67
Rejestracja: pn cze 21, 2004 5:03 pm

sob cze 26, 2004 2:25 pm

Jest oderwaniem od rzeczywistości, chwilowym zapomnieniem. Pozwala się wczuć i wyobrazić siebie jako kogoś zupełnie innego i to jest w tym piękne :razz:
 
Awatar użytkownika
Nanaki
Użytkownik zaawansowany
Użytkownik zaawansowany
Posty: 37
Rejestracja: sob cze 19, 2004 11:33 pm

ndz cze 27, 2004 12:02 am

"Płytka wyobraźnia to kalectwo" - no co taka reklama była :P

A tak wogle to RPG to (sam nie wiem co :P), zapewne moznaby wymieniac duuużo wad ale do zalet które "mogłyby zadowolić kogoś w stylu rodziców czy nauczycieli" to np: L5K - kultura i dużo innych rzeczy ze średniowiecznej japonii, taki WFRP - to samo tylko, że nie azja :P (no...taki Cyberpunk to moze tu nie wchodzi).
 
Awatar użytkownika
Elek
Stały bywalec
Stały bywalec
Posty: 344
Rejestracja: wt mar 02, 2004 9:43 pm

ndz cze 27, 2004 1:24 am

A w iloraz inteligencji nie wierzę. Te testy wskazują na zdolność szybkiego liczenia i znajomość słownictwa. Ale inteligencji w żadnym wypadku.

Ha!
Bardzo zabawne, bardzo... :hahaha: :spoko:
Naprawdę w to wierzysz???
Bo ja nie.
Oj, nie jak to by była prawda to zamiast świętować zakończenie gimnazjum to bym teraz przygotowywał się do 2 klasy gimnazjum. Jeśli chodzi o wiedzę czy umiejętności nabyte w szkole (czyli te bezużyteczne i te trochę użyteczne :wink: :razz: ), to jest to wielka pustka :mrgreen: . No może na tyle mała, żeby dostał się do nie najgorszej szkoły, ale za dobry to ja nie jestem. No więc w czym tkwi sekret?
A no w tym, że, no nie ukrywajmy jestem dosyć inteligentny (dosyć, ale bez przesady, chyba muszę sobie jakiś test zrobić). No i dzięki temu zdaje sobie z nie złą średnią i to prawie bez kucia w domu :D.
Poza tym intelekt to dosyć trudna do sprecyzowania cecha, ale według mnie to istnieje na pewno.
Sadze też, że wiem, dlaczego wydaje się ci (wam), że nie ma intelektu. Dlatego, że intelekt można z pozoru zastąpić:
A) charyzmą
B) wiedzą (mądrością)
osoba mało inteligentna, ale oczytana i charyzmatyczna może się wydawać o wiele bardziej inteligentna od geniusza, który nie jest charyzmatyczny i średnio mądry (przeciętnie powiedzmy, bo który geniusz nie będzie chciał, choć trochę zgłębiać swojej wiedzy).
Ot, co.
Zawsze będę śmiał się z prawie wszystkich do okoła (no może poza tymi oczytanymi :mrgreen: i mądrymi).
Szczególnie z karków i osób które udają bardzo inteligentnych poprzez nadmierne używanie skomplikowanego słownictwa ( :hahaha: to jest po prostu zabujcze) i wywyszanie się. :)
W końcu nasz świat może być śmieszny, albo straszny.
 
Awatar użytkownika
Rivalir
Częsty bywalec
Częsty bywalec
Posty: 141
Rejestracja: pt lut 13, 2004 10:32 pm

pn cze 28, 2004 2:58 am

Elek pisze:
A w iloraz inteligencji nie wierzę. Te testy wskazują na zdolność szybkiego liczenia i znajomość słownictwa. Ale inteligencji w żadnym wypadku.

Ha!
Bardzo zabawne, bardzo... :hahaha: :spoko:
Naprawdę w to wierzysz???
Bo ja nie.


Z podejściem pod tytułem wynik mojego testu świadczy o mnie i o mojej inteligencji należałoby uznać że jednego dnia (w razie zbyt niskiego ciśnienia, nie wyspania etc) gdy test pójdzie ci kiepsko- jesteś debilem, kolejnego (np. przy 10 podejściu, sprzyjających okolicznościach) okazać się możesz bdb zapowiadającym się młodym człowiekiem, o ponad przeciętnym IQ! Pogratulować takiego nastawienia!


Elek pisze:


Oj, nie jak to by była prawda to zamiast świętować zakończenie gimnazjum to bym teraz przygotowywał się do 2 klasy gimnazjum. Jeśli chodzi o wiedzę czy umiejętności nabyte w szkole (czyli te bezużyteczne i te trochę użyteczne :wink: :razz: ), to jest to wielka pustka :mrgreen: . No może na tyle mała, żeby dostał się do nie najgorszej szkoły, ale za dobry to ja nie jestem. No więc w czym tkwi sekret?
A no w tym, że, no nie ukrywajmy jestem dosyć inteligentny (dosyć, ale bez przesady, chyba muszę sobie jakiś test zrobić). No i dzięki temu zdaje sobie z nie złą średnią i to prawie bez kucia w domu :D.


Z tego co napisałeś w pierwszym zdaniu wynika że test na INT pomógł ci ukończyć szkołę, jako, że później zaznaczasz że powinienś sobie taki test zrobić, rozumiem, że w końcu jeszcze go nie robiłeś? UFF Narzekasz że ludzie używają skomplikowanego słownictwa, daj przykład i używaj mniej skomplikowanego "strumienia" :razz:

Wiązanie wyników w nauce z inteligencją (wrodzoną czy nabytą w to nie wnikam, działka jest to talaji :razz:) uważam za maksymalną głupotę. Nie wierzysz - zerknij sobie na wyniki w nauce z okresu gimnazjalnego takiego tam Einsteina, któremu nauczyciele nie wróżyli żadnej kariery OUPS! :papieros: To że jesteś "dobrym uczniem" ma się tyle do twej inteligencji, co gromadzenie przez wiewiórki orzechów na zimę, do faktu, że takowe orzechy rosną na drzewach (gdyby owa metafora nie była dość jasna zaznaczam że chodzi o orzechy laskowe)

Elek pisze:

Zawsze będę śmiał się z prawie wszystkich do okoła (no może poza tymi oczytanymi :mrgreen: i mądrymi).
Szczególnie z karków i osób które udają bardzo inteligentnych poprzez nadmierne używanie skomplikowanego słownictwa ( :hahaha: to jest po prostu zabujcze) i wywyszanie się. :)

W końcu nasz świat może być śmieszny, albo straszny.


Niestety nie wiem co to znaczy "śmiać się z karków" - podejrzenia pewne mam, ale mam też bujną wyobrażnię więc nie będę zgadywać. Niezmiernie jestem jednak ciekawa - któż według ciebie używa owego "wywyższającego" go stylu i skomplikowanych słów, hę?

No i proszę wyszła z krótkiego komentarza epopeja, wielkie sorki...może tak WRÓCIĆ DO TEMATU!!! - nim nas zawrócą :?
 
Awatar użytkownika
skiball
Nowy użytkownik
Nowy użytkownik
Posty: 8
Rejestracja: śr cze 23, 2004 1:07 am

pn cze 28, 2004 4:56 am

To ja też coś skrobnę, tak w ramach powrotu do tematu :wink:

Cóż, rpg nie jest dla mnie całym światem, nie przesiaduję wciąż nad podręcznikami, nie spędzam całego wolnego czasu obmyślając scenariusze (absolutnie nikogo nie krytykuję).Jedno jednak muszę przyznać, "rolpleje" są jak nałóg - co jakiś czas odzywa się głód i wtedy, na kilka dni, zmieniam się w maniaka o przekrwionych oczach tęsknie wyglądającego sesji.

Ojej, jakiś taki głodny się robię...
Porzucam sobie k20 to się trochę uspokoję :wink:
 
Awatar użytkownika
Thoron
Wyróżniony
Wyróżniony
Posty: 1853
Rejestracja: sob maja 01, 2004 9:03 pm

ndz lip 04, 2004 5:13 pm

Aaa. Ja się wczuwam strasznie. Chyba się inni o mnie boją. Wiecie dlaczego. Bo ja mam swój sposób na wybieranie muzyki na sesje i jest to w jakiś sposób z uzaleznieniem powiązanie. Mianowicie puszczam sobie przez słuchawki jakąś płytę o drugiej w nocy. Najpierw wybieram te kawałki do walk. Jak mnie któraś szczególnie rozbudziła, to znaczy, ze się nadaję. Do mrocznych spraw wybieram te, co mnie przestraszyły. Do wędrówek wybieram te, przy których... usnąłem. Naprawdę. Co byście zrobili, jakbyście mnie zauważyli w takiej sytuacji. Druga w nocy, Thorondon jest żywiutki, Druga trzydzieści Thorondon drży ze strachu. Trzecie - spi w najlepsze. Godzinę później to samo tylko że w innej kolejności.
Rano ktoś pyta, co Thorondon robił w nocy, a tu odpowiedź, że przygotowywał się do najbliższej sesji.
 
Awatar użytkownika
Iman
Zespolony z forum
Zespolony z forum
Posty: 739
Rejestracja: pn maja 03, 2004 10:46 pm

ndz lip 04, 2004 8:41 pm

Thorondon ja też jestem takim maniakiem. Chciałam mieć jedną płytę na sesję to przypominałam koledze 1000 razy dziennie aż w końcu mi pożyczył :razz: A kiedyś siedziałam do czwartej montując płytkę na sesję. Nie mówiąc już o tym, że zdarzalo mi się w szkole na lekcjach dopracowywac scenariusze przygody i w ogóle. A poza tym jak zaczynamy z koleżankami gadać na ten temat (wspominać różne sesje, dyskutować o szczegółach podręcznika itp.) to nim się obejrzymy już nam godzina minie :wink:
 
Awatar użytkownika
zetwues
Stały bywalec
Stały bywalec
Posty: 416
Rejestracja: sob kwie 10, 2004 10:32 am

ndz lip 04, 2004 9:03 pm

Czasami nie mogę zasnąc, pomysły na przygody i na nowe posunięcia pojawiaja się ciągle. Od kiedy dostrzegłem erpegi patrze na świat inaczej, a już troche na niego patrze z perspektywy erpegowca. Lekcje historii zawsze były ciekawe ale są dużo ciekawsze :D. Lekcje polskiego są nowym wyzwaniem. Noce nieprzespane na przygodach po krainach wyobraźni są niezapomniane. Zniecierpliwienie, które następuję po tym jak się dowiem kiedy gramy, jest ogomne. A co do płytek na sesje to kiedys spędziłem na tym tydzien. W sumie skleiłem 4 płytki do różnych konwencji światów i przygód. Dalej widze w tym cos nowego, dalej jestem tym podekscytowany, jest pełno możliwości. Kocham erpegi !!!!!!
 
Awatar użytkownika
Elek
Stały bywalec
Stały bywalec
Posty: 344
Rejestracja: wt mar 02, 2004 9:43 pm

ndz lip 04, 2004 10:03 pm

Czymś co lubię, a czego już nie mogę robić. :(
 
Awatar użytkownika
Mr.G
Użytkownik zaawansowany
Użytkownik zaawansowany
Posty: 32
Rejestracja: śr maja 12, 2004 8:23 pm

pn lip 05, 2004 12:45 am

RPG? Ludzie! Ja to po prostu KOCHAM ! :)

W pewnym sęsie jest to jakiś sposób na życie ale trzeba też pamiętać, że jest jeszcze świat realny, nieerpegowy...

Swoją drogą...rpg wchodzi tak mocno w krew, że ostatnio kumpel pytając się mnie w szkole gdzie jest jakaś nauczycielka powiedziałem mu:
" a rzuć se no na percepcje.." :)

Kumple co stali ze mną wyzwali mnie od maniaków.... :)
 
Awatar użytkownika
Thoron
Wyróżniony
Wyróżniony
Posty: 1853
Rejestracja: sob maja 01, 2004 9:03 pm

pn lip 05, 2004 9:25 am

Elek pisze:
Czymś co lubię, a czego już nie mogę robić. :(

Szczerze współczuję Elek. Też kiedyś nie mogłem grać przez ponad trzy miesiące. Ale jakoś wytrzymałem i udzielałem się na forum. No i oczyiście jako MG cały czas montowałem scenariusze.
 
Awatar użytkownika
oddtail
Zespolony z forum
Zespolony z forum
Posty: 824
Rejestracja: czw maja 20, 2004 5:38 pm

pn lip 05, 2004 12:12 pm

Thorondon pisze:
Elek pisze:
Czymś co lubię, a czego już nie mogę robić. :(

Szczerze współczuję Elek. Też kiedyś nie mogłem grać przez ponad trzy miesiące. Ale jakoś wytrzymałem i udzielałem się na forum. No i oczyiście jako MG cały czas montowałem scenariusze.


No i tak to wygląda. Różnie różni ludzie rozumieją podstawowe pojęcia, jak się okazuje. W czym rzecz? Ano w tym, że uważam się za miłośnika RPG i - choć zdecydowanie za rzadko - to jednak GRYWAM. A jaka jest przeciętna przerwa między sesjami? Popatrzmy... no właśnie. Gdzieś tak ze trzy miesiące mniej więcej (w gorszych okresach - w lepszych jest to gdzieś tak koło miesiąca od sesji do sesji).

Czym jest w moim życiu RPG? Zabawą - jedną z lepszych, ciekawszych, bardziej wciągających jakie znam. Hobby. Zainteresowaniem również czysto teoretycznym (kolekcjonuję mechaniki i systemy w mojej głowie tak jak ludzie kolekcjonują znaczki czy motylki :razz: i tworzę autorską). I chyba niczym specjalnym ponadto.
 
Awatar użytkownika
Thoron
Wyróżniony
Wyróżniony
Posty: 1853
Rejestracja: sob maja 01, 2004 9:03 pm

pn lip 05, 2004 1:39 pm

Pozostaje jeszcze aspekt. Kiedy jest się maniakiem. To zależy od częstotliwosci grania, od długości sesji i czasu, kiedy się gra. Uważam, że raz na tydzień, czy raz na dwa, to przeciętna liczba grania dla dorosłego, zapracowanego erpegowca. A jak wy uważacie?
 
Awatar użytkownika
Rivalir
Częsty bywalec
Częsty bywalec
Posty: 141
Rejestracja: pt lut 13, 2004 10:32 pm

pn lip 05, 2004 6:46 pm

N9ie da się ustalić tego obiektywnie, zależy od pory roku, miesiąca 150000 rzeczy życie się zmienia i czas na rpg się to kurczy to rozrasta,
można to tylko określić subiektywnie.

Dorosły rpgowiec? A co to takiego? :lol: :wink:
 
Awatar użytkownika
Thoron
Wyróżniony
Wyróżniony
Posty: 1853
Rejestracja: sob maja 01, 2004 9:03 pm

pn lip 05, 2004 7:25 pm

Taki, który ma ukończone 18 lat, pracę i (opcjonalnie) rodzinę.
Czyli ogólnie taki, który ma prawie ciągle zajęcie. :)
 
Awatar użytkownika
oddtail
Zespolony z forum
Zespolony z forum
Posty: 824
Rejestracja: czw maja 20, 2004 5:38 pm

pn lip 05, 2004 8:26 pm

1) Nie wszyscy RPGowcy muszą być dorośli;

2) Kiedy skończę 18 lat i zaliczę maturę, będę grał częściej, nie rzadziej. To nie ulega dla mnie wątpliwości.

3) Sądzę, że jeśli uwzględnić wszystkich RPGowców, a nie tylko maniaków udzielających się na forach (maniak to tutaj określenie prawie pieszczotliwe :wink: ), średnia to duuuuuużo mniej niż raz na tydzień.

4) Wszystko zależy jeszcze, jaka jest długość sesji. Przeciętna to podobno 5 godzin. Dowcip w tym, że moje, choć rzadkie, nie trwają właściwie nigdy poniżej dziesięciu.
 
Awatar użytkownika
garfields
Częsty bywalec
Częsty bywalec
Posty: 136
Rejestracja: ndz kwie 25, 2004 10:06 pm

Dorosły erpegowiec :D

czw lip 29, 2004 11:53 am

Powiem właśnie z punkut widzenie dorosłego erpegowca (rok po studiach i pracujacego 8h dziennie) po 10 latach zabawy w gry.
Ostatni raz grałem... chyba w zeszłym roku. Prowadziłem ostatnio przez przypadek jakieś 3-4 miesiące temu, poprzednio około sierpnia zeszłego roku.
Niestety brak czasu robi swoje. I brak ćwiczeń (oj cięzko prowadzi sie po rocznej przerwie :D)

A czym jest (w sumie było RPG) dla mnie?
Niemal zawsze dobrą zabawą i spotkaniem ze znajomymi. Wcześniej to nałóg :spoko: , później hobby :mrgreen: , teraz ... wspomnienie niemal
:(.
 
Awatar użytkownika
Shogun
Częsty bywalec
Częsty bywalec
Posty: 135
Rejestracja: pn maja 24, 2004 5:56 pm

czw lip 29, 2004 4:52 pm

Ja póki co jestem na etapie 'nałogu'. RPG to sposób na nudę, która często doskwiera w okresie, gdy się chodzi do gimnazjum/liceum (odszczekam te słowa za trzy lata, jak będę wkówał do matury :razz: ) Mieszkam poza miastem, w domku z ogródkiem. Latem jest najfajniej - cały dzień siedzimy w słoneczku na swieżym powietrzu. Znajomości się zacieśniają i rozwija się wyobraźnia :spoko:
 
Awatar użytkownika
Maivoineor
Użytkownik zaawansowany
Użytkownik zaawansowany
Posty: 26
Rejestracja: śr maja 12, 2004 11:55 pm

pt lip 30, 2004 3:05 pm

Dla mnie RPG to nieograniczone możliwości, plac zabaw dla bójnej wyobraźni i co najważniejsze, jest to nieskończone zainteresowanie, z którego można wiecznie czerpać korzyści... Fantasy to moje życie, zaś RPG, poprostu daje mi możliwość skosztowania tego w najsłodszej postaci...
... hmm... to w skrócie.

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości