Zrodzony z fantastyki

  • 1
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7

Którą z mechanik Star Wars preferujesz?

 
Liczba głosów: 0
 
Nomann
Nowy użytkownik
Nowy użytkownik
Posty: 4
Rejestracja: pn cze 28, 2004 2:52 pm

Moje zdanie

śr cze 30, 2004 2:44 am

Jeśli chodzi o mnie to jestem niepoprawnym zwolennikiem D6
a d20 dla mnie smierdzi i tego kto niepotrzbenie pozbawile WEG'u licencji i tego, ktory sprzedal ja WOTC'owi i nie chce teraz odsprzedac WEG'owi to bym najchetniej udusil!!!!!!!!!! <grip>
Takie jest moje zdanie i go nie zmienie
 
Awatar użytkownika
Calix
Częsty bywalec
Częsty bywalec
Posty: 228
Rejestracja: pn paź 27, 2003 11:54 pm

śr cze 30, 2004 3:07 pm

Czemu zginal Thrawn?
Zabil go Noghri. Jego ochroniarz. Sila Rukha opisana w "Thrawn Trilogy Sourcebook" to 5d + 1d+1 za noz. Sila Thrawna 3d. Roznica 3 kostek. By by mister Blue Guy. Zadnych krytykow nie trzeba. Proste? Co wiecej gdyby ten noz trzymal np szturmowiec to Thrawn takze by zgnial.
A propo niespotkalem sie jeszcze z tym zeby Wooki przyjal na klate 12 pociskow skoro wystarczylyby 2 lub jeden z light repetinga. Maxymalna sila wookiego to 6d. Owszem jest to duzo zwazywszy ze Heavy Blaster zadaje takie same obrazenia. Na moje oko autor tego textu ladnie wszystko podkoloryzowal zeby podniesc wage swego argumentu. Mechanicznie jest to jednak nie do zrobienia. Chyba ze na jedna ture z force pointem. Ale to inna bajka.

C.
 
Awatar użytkownika
J
Użytkownik zaawansowany
Użytkownik zaawansowany
Posty: 27
Rejestracja: pn maja 17, 2004 5:59 pm

śr cze 30, 2004 3:18 pm

Calix

Wookie ma 6d siły, szturmowcy, dla przykładu, dysponują blasterami o sile strzału 5d. Żeby kogokolwiek zabić musisz mu zadać 16 obrażeń. Średni rzut Wookiego na sile to 21, na obrażenia blastera to 18. Jak widać przy średnich rzutach szturmowiec nie jest w stanie Wooka nawet zranić!!!

Gdyby nóż trzymał szturmowiec, musiałby się mocno starać, żeby zabić Thrawna. Innymi słowy rzuty powyżej przeciętnej.
 
Nomann
Nowy użytkownik
Nowy użytkownik
Posty: 4
Rejestracja: pn cze 28, 2004 2:52 pm

śr cze 30, 2004 8:35 pm

Calix pisze:
MidMad, Jaxa...
Piekniej bym tego nie ujal... (naprawde jestem wzruszony ze ktos jeszcze gra w ten wspanialy system)

Calix


Czyli tak: Nomann, NLoriel, Kreedo , Mellon, Bladedancer, nicoavenger. Gros, Rhotax, Cieply, Dark Lord of The Sith Darth Freejack, Assarin - Lord Lorekeeper, Frost, MidMad, Veers, Hihnt, Sheinen

a to sa w wiekszosci MG, wiec system istnieje w naszym kraju i mas ie dobrze
 
Nomann
Nowy użytkownik
Nowy użytkownik
Posty: 4
Rejestracja: pn cze 28, 2004 2:52 pm

śr cze 30, 2004 9:34 pm

Calix pisze:
Czemu zginal Thrawn?
Zabil go Noghri. Jego ochroniarz. Sila Rukha opisana w "Thrawn Trilogy Sourcebook" to 5d + 1d+1 za noz. Sila Thrawna 3d. Roznica 3 kostek.


W The Last Command Sourcebook jest napisane, ze sila Grand Admiral Thrwana wynosi 2K+1 (tak samo jak Pellaeon'a)
 
Awatar użytkownika
fairhaven
Zespolony z forum
Zespolony z forum
Posty: 1486
Rejestracja: śr cze 02, 2004 8:14 am

śr cze 30, 2004 10:16 pm

D20 też ma wielu MG i ciągle przychodza nowi. Czego raczej nie da się powiedzieć o d6, prawda, stara gwardio? :razz:

Normann, a jakieś argumenty merytoryczne? Wiem, wiele przemawia za d6, ale d20 naprawdę nie jest tak straszne, by kompletnie odsądzać je od czci i wiary. :D

Szczerze mówiąc, ogromne obrażenia zadawane nożem w d6 (Noghri potrafi zadać więcej niż blaster rzucanym nożem) są ciutek mało logiczne, tutaj raczej bardziej do mnie przemawia trafienie w czuły punkt, czyli krytyk. Swoją drogą, to szansa na krytyk powinna być zależna od umiejętności, nie tylko od broni, ale to już inna sprawa...

Lubię d20, lubię d6. I będę się sprzeciwiać mieszaniu z błotem którejkolwiek. Żadna znich nie jest doskonała, każda ma swoje wady.
Howgh :razz:
 
Awatar użytkownika
Calix
Częsty bywalec
Częsty bywalec
Posty: 228
Rejestracja: pn paź 27, 2003 11:54 pm

czw lip 01, 2004 4:41 pm

Dlaczego malologiczne?
Dziwi mnie ze wysuwasz ten zarzut zwazywszy ze d20 z zalozenia z logika jest na bakier. 8) Wbrew pozorom noz jest bardzo zabojcza bronia. A poparty nadludzka sila... . Zeby niebylo 6d + 1 jest zdaje sie maximum jakie moze zadawac noz. Czyli pakuje sie noz az po rekojesc w zawodnika. A tak a propo Chewbacca ma 5d sily.
I chyba na tym mozemy zakonczyc temat tego ze d6 jest systemem gdzie trudno zginac. 6D to max Wookich. Faktycznie wooki jest twardszy ale jest to uzasadnione w ksiazkach i komiksach. Dosc dodac ze Chewie przezyl 2 trafienia Boba Fetta. I niewyszedl z tego calkowicie calo. Ale to inna historia.
Co zas sie tyczy tego ze przychodza nowi to ciezko mowic o nowych graczach zwazywszy na trudnosci z dopadnieciem SWd6. Ale jesli to jest dla Ciebie powazny argument to prosze bardzo. :spoko:
Odsadzam d20 od wiary i czci. I uwazam system za skrajnie slaby plusem sa jedynie pieniadze pakowane w promocje. Przypomina to syndrom "zatraconej prawdy" jesli dostatecznie dlugo bedzie sie poslugiwalo klamstwem to klamstwo stanie sie obowiazujaca prawda. To samo jest w marketingu jesli dostatecznie dlugo bedzie sie powtarzac tekscik jaka to wspaniala piosenkarka jest Britney to ludzie zaczna tak uwazac mimo tego ze panienka nie potrafi spiewac ani tanczyc. Podobnie wyglada d20. Oczywiscie jest to moje zdanie.
Nomman:Masz swieta racje faktycznie ma 2d+1.

C.
 
Awatar użytkownika
JaXa
Częsty bywalec
Częsty bywalec
Posty: 188
Rejestracja: czw lut 19, 2004 8:39 am

pt lip 02, 2004 10:56 am

Nomann pisze:
Czyli tak: Nomann, NLoriel, Kreedo , Mellon, Bladedancer, nicoavenger. Gros, Rhotax, Cieply, Dark Lord of The Sith Darth Freejack, Assarin - Lord Lorekeeper, Frost, MidMad, Veers, Hihnt, Sheinen

a to sa w wiekszosci MG, wiec system istnieje w naszym kraju i mas ie dobrze


A ja to gdzie ?? na tej liscie.... Moja prowadzi k6.... i to czesciej niz moja siostra MidMad
 
Awatar użytkownika
fairhaven
Zespolony z forum
Zespolony z forum
Posty: 1486
Rejestracja: śr cze 02, 2004 8:14 am

pt lip 02, 2004 10:57 am

Nóż zadający większe obrażenia niż blaster? Hmm, rzeczywiście, powala logiką! :D

Prosiłam o argumenty merytoryczne, nie -
zwazywszy ze d20 z zalozenia z logika jest na bakier.


Zauważyłam, że większość osób krytykujących d20 nie poświęciło czasu na zaznajomienie się z systemem i zagranie 2-3 sesji, co jest niezbędne, by oceniać dany produkt. Mam nadzieję, że chociaż ty, Calix, masz większe doświadczenie.

Argument o żywotności systemu nie jest taki błachy - wiele ludzi kupiło d20, wiele w niego gra. Nie oznacza to, że system jest super. Nie.
Ale oznacza, że nie powinno się wysyłać postów pt"d20 to g***", nie powinno się ferować wyroków nie zaznajomiwszy się uprzednio z systemem. Bo to jest lekceważenie ludzi, ich zainetersowań, pasji. Nie sądzisz, że skoro tyle osób uznało, że SW d20 są czegoś warte, że skoro dzięki nowej edycji ten system nadal zyje - to nie zasługuje on na chamskie mieszanie z błotem, na pochopne oceny i jeszcze szybsze wyroki.

Znam d20, znam d6. Lubię oba. Ale nawet gdybym nie cierpiała d6 (uwierz mi, można), nie pisałabym nic w stylu paru postów, jakie znalazły się na tym forum.

Proszę bardzo, podyskutujmy merytorycznie.
Będę bronić d20, bo na tym forum d6 ma aż nadmiar obrońców, nie jestem mu już potrzebna. :)
 
Awatar użytkownika
zgreg
Zespolony z forum
Zespolony z forum
Posty: 869
Rejestracja: sob cze 07, 2003 12:53 pm

pt lip 02, 2004 11:34 am

fairhaven pisze:
Nóż zadający większe obrażenia niż blaster? Hmm, rzeczywiście, powala logiką! :D

Bron biala w SWRPG to, lagodnie mowiac, chala :))

Argument o żywotności systemu nie jest taki błachy

Nie zgadzam sie. Ilosc osob grajacych w system ma znaczenie tylko podczas rozstrzygania jego popularnosci.

- wiele ludzi kupiło d20, wiele w niego gra. Nie oznacza to, że system jest super. Nie.

Otoz to. Ciesze sie, ze sie z tym punkcie zgadzamy.

Ale oznacza, że nie powinno się wysyłać postów pt"d20 to g***", nie powinno się ferować wyroków nie zaznajomiwszy się uprzednio z systemem.

Nie. Popularnosc systemu nie ma nic do rzeczy. Z pierwszym (o nie wysylaniu postow typu "g***") sie zgadzam ze wzgledu na dobre obyczaje, z drugim (o gadaniu o tym, o czy sie nie ma pojecia) bo jest obiektywnie sluszny. Ale nie ma tu nicdo rzeczy ilosc osob grajacych w dany system...

Bo to jest lekceważenie ludzi, ich zainetersowań, pasji. Nie sądzisz, że skoro tyle osób uznało, że SW d20 są czegoś warte, że skoro dzięki nowej edycji ten system nadal zyje - to nie zasługuje on na chamskie mieszanie z błotem, na pochopne oceny i jeszcze szybsze wyroki.

Nie, nie sadze. Zaden system nie zasluguje na pochopne wyroki. Zaden na chamskie mieszanie z blotem. Na mieszanie z blotem (ale nie chamskie) zasluguja systemy kiepskie. Jak, by odejsc od d20, np. Krysztaly Czasu. Ilosc osob grajacych w dany system nie ma znaczenia.

Zreszta trzeba miec do wszystkiego zdrowy dystans. Sami wiecie ile osob mowi o grajacych w RPG czy bitewniaki "stare byki bawiace sie figurkami/kostkami jak dzieci". I sie pewnie przejmujecie jak diabli? :))

Nie robmy z siebie kibicow pilkarskich, ktorzy na haslo "twoj klub to k***" biora sie za lby, albo dla zasady krzycza "wrogi klub jest do d***". A przynajmniej nie robcie takowego ze mnie :))

Znam d20, znam d6. Lubię oba. Ale nawet gdybym nie cierpiała d6 (uwierz mi, można), nie pisałabym nic w stylu paru postów, jakie znalazły się na tym forum.

Mam nadzieje, ze moje posty nie sa na czarnej liscie? :))
 
Awatar użytkownika
J
Użytkownik zaawansowany
Użytkownik zaawansowany
Posty: 27
Rejestracja: pn maja 17, 2004 5:59 pm

pt lip 02, 2004 1:09 pm

zgreg pisze:
fairhaven pisze:
Nóż zadający większe obrażenia niż blaster? Hmm, rzeczywiście, powala logiką! :D

Bron biala w SWRPG to, lagodnie mowiac, chala :))


Jakieś argumenty może...?
 
Awatar użytkownika
zgreg
Zespolony z forum
Zespolony z forum
Posty: 869
Rejestracja: sob cze 07, 2003 12:53 pm

pt lip 02, 2004 1:39 pm

J pisze:
Jakieś argumenty może...?

Prosze bardzo:

1. Bronie sluzace do walki wrecz maja praktycznie stala trudnosc. Czyli mistrzowi wibromiecza tak samo trudno trafic przeciwnika, ktory tez jest mistrzem wibromiecza jak i nowicusza, ktory ma taka bron po raz pierwszy w rekach i jest kompletnym beztalenciem. Moim zdaniem jest to zle rozwiazanie.

2. To, co bylo wspominane, czyli obrazenia. Dlaczego w rekach wookiego noz jest grozniejszy niz wibromiecz (noz ma trudnosc very easy, a wibromiecz moderate, wookie o sile 5D zada nozem 5D+1D = 6D obrazen, wibromieczem zadalby 5D+3D = 8D, ale max. to 6D+2 wiec wychodzi na tym gorzej)? Nie jestem do konca przekonany czy to, ze typowy zolnierz z sila 3D zadajacy nozem takie obrazenia jak blaster pistol (czy wieksze niz karabin - rifle, taki na kule :)) ) jest sensowne.

3. Dlaczego w rekach typowego zolnierza noz jest na bliskim dystansie groznieszy niz blaster (latwiej nim trafic bo ma stala trudnosc very easy, a przy blasterze ofiara moze zastosowac dodge)?.

4. Miecz swietlny jest nieciekawy - nie dosc, ze zadaje stale obrazenia to jeszcze jest trudny (difficult) w uzyciu. Tak na moj gust Jedi uzywaja go jedynie dla zachowania tradycji albo podrywania panienek przez odbijanie strzalow z blastera :))

Generalnie zasady predzej by sie sprawdzily gdyby wziasc _typowych_ ludzi (o wspolczynnikach 2D), ale przy postaciach graczy zaczynaja zgrzytac.
 
Awatar użytkownika
JaXa
Częsty bywalec
Częsty bywalec
Posty: 188
Rejestracja: czw lut 19, 2004 8:39 am

pt lip 02, 2004 4:38 pm

zgreg pisze:
1. Bronie sluzace do walki wrecz maja praktycznie stala trudnosc. Czyli mistrzowi wibromiecza tak samo trudno trafic przeciwnika, ktory tez jest mistrzem wibromiecza jak i nowicusza, ktory ma taka bron po raz pierwszy w rekach i jest kompletnym beztalenciem. Moim zdaniem jest to zle rozwiazanie.


Mylisz sie... Te poziomy trudnosci to poziom trafienia nieruchomej nie wykonujacej unikow postaci... W momencie gdy przeciwnik wykonuje unik/parowanie to poziom trudnosci trafienia jest rowny wynikowi testu unikow/parowania :)

2. To, co bylo wspominane, czyli obrazenia.

Kwestia podejscia... Wookie ma lape jak bochen i gola reka wyrwal by ci glowe bez namachania sie... JEzeli wsadzisz mu w reke noz to bedzie on nim w stanie zabic prawie wszystko...
W wibromiecz mozna wloazyc tylko odpowiednia doze siely a nie nawalac nim na chama z calej sily... stad ograniczenia silowe...
Sprawa broni bialej zadajcej wieksze obrazenia od blasterow. Popatrz w jakis sposob wyparowuja pancerze (3d na kinetyczne 1d na energetyczne na przyklad) Wyparowania pancerzy niweluja roznice....

3. Dlaczego w rekach typowego zolnierza noz jest na bliskim dystansie groznieszy niz blaster (latwiej nim trafic bo ma stala trudnosc very easy, a przy blasterze ofiara moze zastosowac dodge)?.


Przy nozu tez mozna unikac i dodatkowo jest jeszcze parowanie :)

4. Miecz swietlny jest nieciekawy - nie dosc, ze zadaje stale obrazenia to jeszcze jest trudny (difficult) w uzyciu. Tak na moj gust Jedi uzywaja go jedynie dla zachowania tradycji albo podrywania panienek przez odbijanie strzalow z blastera :))


Mylisz sie... Miecz swietlny ma zmienne obrazenia. Z jednej strony sa to rzne krysztaly uzyte do jwgo konstrukcji a z drugiej Force Skill o nazwie Lightsabre Combat.... Tu sila miecza modyfikowana jest Controlem bodajze :)
A Jedi bez LC to dupa nie Jedi.... Pozatym tego skila trzeba miec do odbijania blyskawic blasterowych
 
Awatar użytkownika
Calix
Częsty bywalec
Częsty bywalec
Posty: 228
Rejestracja: pn paź 27, 2003 11:54 pm

sob lip 03, 2004 11:04 am

Fairhaven:
Zadaje sobie minimum trudu zeby wiedziec o czym mowie. Mam pozyczony od kumpla SWRPG d20 i jestem posiadaczem starego Star Wars 2-nd Edition Revised. A i mialem (nie)szczescie grac zarowno w DnD jak i SWd20 wiec o mechanice w grze takze mam pojecie. Co zas sie tyczy broni bialej:
Duzo latwiej jest przezyc postrzal z broni palnej niz pchniecie nozem. Rozmiar uszkodzen organow wewnetrznych jest duzo wiekszy gdy ktos pakuje Ci w brzuch 15cm ostrza niz kule kaliber 9mm. W wypadku Blasterow sprawa jest jeszcze prostsza poniewaz niewystepuje krwawienie. Jesli to nietrafia do Ciebie to moge przedstawic Ci wyliczenia nacisku jakie wywiera ostrze noze poparte sila a jakie kula poparta swoja predkoscia. Ewentualnie odsylam na zajecia z kryminalistyki gdzie dowiesz sie ze najbardziej zabojcza bronia jaka kiedykolwiek wymyslil czlowiek jest siekiera. Reszte za mnie odpowiedzial Jaxa.

C.
Ostatnio zmieniony sob lip 03, 2004 11:04 am przez Calix, łącznie zmieniany 1 raz.
 
Awatar użytkownika
zgreg
Zespolony z forum
Zespolony z forum
Posty: 869
Rejestracja: sob cze 07, 2003 12:53 pm

D6 vs D20

sob lip 03, 2004 11:06 am

JaXa pisze:
zgreg pisze:
1. Bronie sluzace do walki wrecz maja praktycznie stala trudnosc. Czyli mistrzowi wibromiecza tak samo trudno trafic przeciwnika, ktory tez jest mistrzem wibromiecza jak i nowicusza, ktory ma taka bron po raz pierwszy w rekach i jest kompletnym beztalenciem. Moim zdaniem jest to zle rozwiazanie.

Mylisz sie... Te poziomy trudnosci to poziom trafienia nieruchomej nie wykonujacej unikow postaci... W momencie gdy przeciwnik wykonuje unik/parowanie to poziom trudnosci trafienia jest rowny wynikowi testu unikow/parowania :)

Zgoda, ale nie do konca. Zapomnialem o umiejetnosci melee parry. Bo o ile nie zawodzi mnie znajomosc angielskiego dodge stosuje sie tylko do broni dalekiego zasiegu. A i przy melee parry chyba trzeba miec choc cos zaimprowizowanego w lapach (ciekawe jak to sie ma do parowania miecza swietlnego :)) ).

No dobra, co jest do kitu? :))

1. Nie widze sensu w podziale na dwie umiejetnosci: walke (atakowanie?) bronia biala i parowanie - nie jestem ekspertem, ale jak sie ucze walczyc dana bronia ucze sie sie technik ataku i obrony rownolegle?

2. Dlaczego "nieruchoma postac, nie wykonujaca unikow" latwo trafic nozem, trudniej wibrobroniami i tak cholernie trudno mieczem swietlnym? Jak dla mnie sprawa jest jasna, gdy mam nieruchomego klienta tuz przed soba trudnosc trafienia go to very easy. Wszelkie wyjasnienia wyzszych stopni trudnosci, ktore mi przychodza do glowy sa naciagane, moze Tobie pojdzie lepiej :))

3. Przy nie wyszkolonych w melee parry postaciach (czyli chyba wiekszosci?) moze sie okazac, ze proba obrony (parowania zwyklego, nie full) przeciwko trudniejszym w uzyciu broniom nie ma sensu - tylko utrudnia inne akcje. Przeciwko mieczowi swietlnemu (trudnosc trafienia nieruchomego celu difficult) na pewno bym nie parowal. :)) Co jest sensowne jak diabli: lepiej stac w miejscu niz unikac... Zreszta to samo tyczy sie broni dalekiego zasiegu i dodge (zwyklego, nie full) - jesli ktos strzela z bardzo daleka generalnie bardziej oplaci mi sie (bo trudniej mnie trafic) stac w miejscu niz wykonywac uniki. :))

2. To, co bylo wspominane, czyli obrazenia.

Kwestia podejscia... Wookie ma lape jak bochen i gola reka wyrwal by ci glowe bez namachania sie... JEzeli wsadzisz mu w reke noz to bedzie on nim w stanie zabic prawie wszystko...
W wibromiecz mozna wloazyc tylko odpowiednia doze siely a nie nawalac nim na chama z calej sily... stad ograniczenia silowe...

Nie wiem jak dokladnie ma dzialac wibrobron. Wiec wez sobie na ten przyklad topor - zapewne tez w tej mechanice mialby jakies ograniczenie na sile i zapewne oscylowalby ze skutecznoscia okolo noza. A tu juz mnie nie przekonasz, ze sila, z jaka uderzasz nie ma znaczenia :))

Sprawa broni bialej zadajcej wieksze obrazenia od blasterow. Popatrz w jakis sposob wyparowuja pancerze (3d na kinetyczne 1d na energetyczne na przyklad) Wyparowania pancerzy niweluja roznice....

No fajnie, ale moja druzyna rebeliantow pochodzi z biednej jednostki i nie ma pancerzy? To, o czym piszesz swiadczy o tym, ze zasady dotyczace pancerzy sa pod tym wzgledem fajnie pomyslane, nie ma nic do rzeczy jesli chodzi o ogolne zasady dotyczace zadawanych przez bronie obrazen (dla ktorych punktem odniesienia jest "goly" przeciwnik).

3. Dlaczego w rekach typowego zolnierza noz jest na bliskim dystansie groznieszy niz blaster (latwiej nim trafic bo ma stala trudnosc very easy, a przy blasterze ofiara moze zastosowac dodge)?.

Przy nozu tez mozna unikac i dodatkowo jest jeszcze parowanie :)

No dobrze, jest tak samo skuteczny. Trudnosc bez unikow jest taka sama, z unikami/parowaniem tak samo zalezy od umiejetnosci, obrazenia porownywalne (zostawmy pancerze na boku, bo zasady powinny dzialac sensownie i bez nich).

Mylisz sie... Miecz swietlny ma zmienne obrazenia. Z jednej strony sa to rzne krysztaly uzyte do jwgo konstrukcji

Moja podstawka (2 ed.) nic o tym nie wspomina. Mam pozycje Lightsaber, damage 5D, difficulty difficult. I krotki opis, nic wiecej.

a z drugiej Force Skill o nazwie Lightsabre Combat.... Tu sila miecza modyfikowana jest Controlem bodajze :) (...) A Jedi bez LC to dupa nie Jedi...

No i wlasnie to jest wedlug mnie moral zasad dotyczacych miecza swietlnego. Sprawa jest jasna, by marzyc o koszeniu wrogow mieczem swietlnym _musisz_ miec wysoka umiejetnosc walki mieczem swietlnym, inaczej predzej obetniesz sobie uszy niz zrobisz krzywde przeciwnikowi (jest przepis, ze jak Ci nie wyjdzie atak mieczem swietlnym o 10 lub wiecej zadajesz obrazenia sobie), chyba, ze kretyn zacznie unikac :)). Ale tak naprawde _musisz_ byc Jedi - bo jak trafisz na takiego to Cie zalatwi korzystajac z przewagi dawanej przez moc lightsaber combat. Zasady sa tak skonstruowane by postaciom, ktore nie sa Jedi miecz swietlny obrzydzic. Podejscie sztuczne, "socjalistyczne", plastikowe, bez latwego uzasadnienia, ktorego w systemach RPG bardzo nie lubie :))
Ostatnio zmieniony sob lip 03, 2004 11:04 am przez zgreg, łącznie zmieniany 1 raz.
 
Awatar użytkownika
Calix
Częsty bywalec
Częsty bywalec
Posty: 228
Rejestracja: pn paź 27, 2003 11:54 pm

Re: D6 vs D20

sob lip 03, 2004 11:53 am

zgreg pisze:

No dobra, co jest do kitu? :))

1. Nie widze sensu w podziale na dwie umiejetnosci: walke (atakowanie?) bronia biala i parowanie - nie jestem ekspertem, ale jak sie ucze walczyc dana bronia ucze sie sie technik ataku i obrony rownolegle?


Cytat z podrecznika: "you may use Meele Parry to get out of the way, or block the attack". Kwestia podejscia i systemowa. Mozna znalesc tyle samo plusow co minusow obu podejsc. Jest to jednak standard dla wspolczesnych systemow (vide L5k i 7th Sea)

zgreg pisze:

2. Dlaczego "nieruchoma postac, nie wykonujaca unikow" latwo trafic nozem, trudniej wibrobroniami i tak cholernie trudno mieczem swietlnym? Jak dla mnie sprawa jest jasna, gdy mam nieruchomego klienta tuz przed soba trudnosc trafienia go to very easy. Wszelkie wyjasnienia wyzszych stopni trudnosci, ktore mi przychodza do glowy sa naciagane, moze Tobie pojdzie lepiej :))


Do ataku nozem podchodzisz na mniej niz 50cm. Masz mozliwosc go schwycenia i przytrzymania. Zas miecz swietlny... Coz dostajesz do reki zabawke ktora cala swoja mase na na rekojesci i kazdy kazdy ruch musi byc idealnie przemyslany bo inaczej sie potniesz. Mozesz mi wierzyc lub nie jest to wyzwanie. (pomysl takze o rownowadze systemowej gdyby miecze swietlne byly proste w uzyciu ganialyby z nimi wszystkie mozliwe szumowiny).

zgreg pisze:

3. Przy nie wyszkolonych w melee parry postaciach (czyli chyba wiekszosci?) moze sie okazac, ze proba obrony (parowania zwyklego, nie full) przeciwko trudniejszym w uzyciu broniom nie ma sensu - tylko utrudnia inne akcje. Przeciwko mieczowi swietlnemu (trudnosc trafienia nieruchomego celu difficult) na pewno bym nie parowal. :)) Co jest sensowne jak diabli: lepiej stac w miejscu niz unikac... Zreszta to samo tyczy sie broni dalekiego zasiegu i dodge (zwyklego, nie full) - jesli ktos strzela z bardzo daleka generalnie bardziej oplaci mi sie (bo trudniej mnie trafic) stac w miejscu niz wykonywac uniki. :))


Jak niemasz Melee Parry to rzucach na Zrecznosc. Jak nigdy niewalczyles mieczem gwarantuje Ci ze jedyne co bedziesz potrafil robic by unikac miecza to cofal sie. A jesli przeciwnik umie walczyc to zalatwi Cie z doskoku. A pozatym zdrowy rozsadek mowi ze w tym wypadku rzucasz na wyzszy poziom wiec ewentualne uniki moga wyjsc Ci tylko na dobre. Miecza swietlnego nieparuje sie niczym innym niz innym mieczem swietlnym lub ostrzem powlekanym Kortosium (wiec jesli Jedi niejest ostatnia fajtlapa to potnie Cie jak miesko na obiad). Bron dalekiego zasiegu to inna bajka. Wystarczy przykleknac zeby zwiekszyc poziom trudnosci znacznie -2d do trafienia jak polozy sie -5d do trafienia. Dodaj do tego modyfikatory za odleglosc ruch strzelajacego i celu a dostaniesz zajebiscie realistyczny poziom trudnosci na trafienie.

zgreg pisze:

Nie wiem jak dokladnie ma dzialac wibrobron. Wiec wez sobie na ten przyklad topor - zapewne tez w tej mechanice mialby jakies ograniczenie na sile i zapewne oscylowalby ze skutecznoscia okolo noza. A tu juz mnie nie przekonasz, ze sila, z jaka uderzasz nie ma znaczenia :))


Ma znaczenie. Topor zadaje str + 3d czyli potrzebujesz mniejszej sily zeby osiagnac to samo co noz. Max dla topora to 8d.

zgreg pisze:

No fajnie, ale moja druzyna rebeliantow pochodzi z biednej jednostki i nie ma pancerzy? To, o czym piszesz swiadczy o tym, ze zasady dotyczace pancerzy sa pod tym wzgledem fajnie pomyslane, nie ma nic do rzeczy jesli chodzi o ogolne zasady dotyczace zadawanych przez bronie obrazen (dla ktorych punktem odniesienia jest "goly" przeciwnik).


Sorry Winetou. Minimum realizmu sie klania. Jak koles niema pancerze i dostanie porzadnie nozem idzie do piachu. Ma pancerz to ma szanse na przezycie. Zwykly koles z nozem sila 2d moze sie zmeczyc probujac zakluc nozem StormTroopera, ktorego sam pancerz daje 2d na wyparowania.

[ciach]

zgreg pisze:

Moja podstawka (2 ed.) nic o tym nie wspomina. Mam pozycje Lightsaber, damage 5D, difficulty difficult. I krotki opis, nic wiecej.


Zajrzyj sobie na strone 151 Light Saber Combat.

zgreg pisze:

Zasady sa tak skonstruowane by postaciom, ktore nie sa Jedi miecz swietlny obrzydzic. Podejscie sztuczne, "socjalistyczne", plastikowe, bez latwego uzasadnienia, ktorego w systemach RPG bardzo nie lubie :))


Hehehe to musisz potwornie cierpiec bo Kazdy system ma cos czego nieda sie latwo uzasadnic.

C.

PS:Przeczytaj sobie system i pomysl zanim napiszesz.
 
Awatar użytkownika
zgreg
Zespolony z forum
Zespolony z forum
Posty: 869
Rejestracja: sob cze 07, 2003 12:53 pm

Re: D6 vs D20

sob lip 03, 2004 3:08 pm

Calix pisze:
zgreg pisze:
1. Nie widze sensu w podziale na dwie umiejetnosci: walke (atakowanie?) bronia biala i parowanie - nie jestem ekspertem, ale jak sie ucze walczyc dana bronia ucze sie sie technik ataku i obrony rownolegle?

Cytat z podrecznika: "you may use Meele Parry to get out of the way, or block the attack".

W opisie umiejetnosci i w rozdziale o walce znalazlem tylko o parowaniu, ale to nieistotne, glupota byloby sadzic, ze autorzy nie mysleli tez o unikach.

Kwestia podejscia i systemowa. Mozna znalesc tyle samo plusow co minusow obu podejsc. Jest to jednak standard dla wspolczesnych systemow (vide L5k i 7th Sea)

Co kto lubi. Ja uwazam to za glupie. Inaczej sie bronisz gdy walczysz dwurecznym mieczem, inaczej gdy walczysz nozem, jesli defensywa jest zawarta w umiejetnosci poslugiwania sie konkretna bronia jest to IMHO zaznaczone. Jedna umiejetnosc obronna to IMHO nieporozumienie.

Ale nie bede sie upieral aby to goraco przedystkutowywac. Szczegolnie, ze intuicja mi podpowiada, ze w 7th Sea i L5K moze to miec sens gdyz dominuje jedna bron (typ broni).

zgreg pisze:
2. Dlaczego "nieruchoma postac, nie wykonujaca unikow" latwo trafic nozem, trudniej wibrobroniami i tak cholernie trudno mieczem swietlnym? Jak dla mnie sprawa jest jasna, gdy mam nieruchomego klienta tuz przed soba trudnosc trafienia go to very easy. Wszelkie wyjasnienia wyzszych stopni trudnosci, ktore mi przychodza do glowy sa naciagane, moze Tobie pojdzie lepiej :))

Do ataku nozem podchodzisz na mniej niz 50cm. Masz mozliwosc go schwycenia i przytrzymania. Zas miecz swietlny... Coz dostajesz do reki zabawke ktora cala swoja mase na na rekojesci i kazdy kazdy ruch musi byc idealnie przemyslany bo inaczej sie potniesz. Mozesz mi wierzyc lub nie jest to wyzwanie.

Nie wiem, nigdy sie nie bawilem mieczem swietlnym :)) Nie wiem czy da sie go do czegos porownac. Ale przymknijmy na niego oko, zalozmy, ze to faktycznie przypadek specjalny (ale do konca przekonany nie jestem - gleboko wierze w to, ze niezgrabnie to niezgrabnie, ale trafilbym w _nieruchomy_ na litosc boska cel...). Dlaczego tak trudno trafic nieruchomy cel wibrobronia?

(pomysl takze o rownowadze systemowej gdyby miecze swietlne byly proste w uzyciu ganialyby z nimi wszystkie mozliwe szumowiny).

To sie zalatwia inaczej, na poziomie swiata. Mecze swietlne sa cholernie rzadkie bo wiekszosc zginela razem z Jedi czy cholernie trudno je wytwarzac i malo kto to potrafi, a zabranie miecza Jedi to nie lada sztuka :)) Regulowanie tego typu rzeczy na poziomie zasad jest dretwe.

Jak niemasz Melee Parry to rzucach na Zrecznosc.

To naturalne, wynika z mechaniki.

Jak nigdy niewalczyles mieczem gwarantuje Ci ze jedyne co bedziesz potrafil robic by unikac miecza to cofal sie. A jesli przeciwnik umie walczyc to zalatwi Cie z doskoku.

Ale na litosc boska zmusze go do chociaz _odrobine_ wiekszego wysilku niz gdybym stal w miejscu! Natomiast gdy mam melee parry na, dajmy na to, 3D i chce mnie ciachnac Jedi mieczem swietlnym to bez dorzutow na wild die nie jestem w stanie mu trafienia utrudnic :))

Zreszta pewnie nawet nie probowalbym unikac tylko poszukal najblizszego drzewa :))

A pozatym zdrowy rozsadek mowi ze w tym wypadku rzucasz na wyzszy poziom

Zgoda, jak wykonujesz niepelna akcje obronna wybierasz czy przeciwnik ma za trudnosc wziasc jej wynik czy trudnosc oryginalna. Mnie sie jeno nie podoba, ze w przypadku miecza swietlego (i wibrobroni pewnie tez) dla wiekszosci postaci proba unikania (niepelna) ciosu to tylko strata akcji (-1d do innych czynnosci).

Wystarczy przykleknac zeby zwiekszyc poziom trudnosci znacznie -2d do trafienia jak polozy sie -5d do trafienia. Dodaj do tego modyfikatory za odleglosc ruch strzelajacego i celu a dostaniesz zajebiscie realistyczny poziom trudnosci na trafienie.

Zgoda, ale, to znowu fajnie swiadczy o zasadach dotyczacych klekania, kladzenia sie etc (czyli do meritum niewiele wnosi). Nielogicznosc, wynikajaca z tego, ze w wiekszosci przypadkow nic Ci nie daje (poza strata jednej kosci) wykonywanie (niepelnych) unikow gdy strzelaja do Ciebie z daleka pozostaje.

Zreszta nie znalazlem modyfikatora za ruch...

Ma znaczenie. Topor zadaje str + 3d czyli potrzebujesz mniejszej sily zeby osiagnac to samo co noz. Max dla topora to 8d.

Nie wiem skad dane dla topora, ale wygladaja ladnie w porownaniu do wibrobroni. Chociaz tez sie mozna zastanowic czy cios wibrotoporem nie powinien zadawac wiecej obrazen. Ale nie wiadomo tak do konca jak by takie ustrojstwo dzialalo w rzeczywistosci...

Wciaz system obrazen broni fizycznej mi sie nie podoba. Skoro to fajnie, ze wookie tak dziabie, bo jest silny to skad sie biora ograniczenia na maksymalna ilosc obrazen zadawane przez bron?

Sorry Winetou. Minimum realizmu sie klania. Jak koles niema pancerze i dostanie porzadnie nozem idzie do piachu.

Howgh. Kto to jest ten koles? Co to znaczy porzadnie? Jesli sie tlucze dwoch przecietnych ludzi wszystko wyglada OK - maja po 2D sily i jak jeden trafi drugiego to statystycznie zadaje mu cos okolo lekkiej rany (2D + 1D damage). Jak walczy bohater z bohaterem (lub lepszym zloczynca) ich sily pewnie oscyluja juz kolo 3D. Czyli wala sie z sila przecietnego blastera (4D) i uderzenia znow statystycznie wychodza kolo lekkiej rany. W czym klopot? Wciaz mam slepa wiare w to, ze blaster powinien byc skuteczniejszy od noza. Ba, blaster. Nie zapominajmy o firearms (3D damage), ktore przy przecietnym bohaterze-nozowniku wymiekaja, czemu zdaje sie przeczyc ich obserwowana skutecznosc.

Reasumujac: wszystko slicznie wyglada na poziomie przecietnych ludzi i nie podoba mi sie u bohaterow. WIem, mialo byc filmowo, ale jakos nieco to wyszlo topornie...

Tutaj wychodzi zreszta inna rzecz, ktora mi sie w systemie nie podoba - w mechanice moich marzen trafienie to trafienie - koles dostal i juz. Jesli nie ma pancerza powinno mu sie cos stac, jesli ma szczescie to nie stanie mu sie nic powaznego, np. drasniecie, zadrapanie. Tutaj nie jest trudno wywindowac sobie przy tworzeniu postaci sile na 3-4D i postacie nagle zaczynaja byc bardzo odporne na strzaly - czyli, jak rozumiem, maja kupe szczescia i wszystko ich ledwo muska. Mozna by nawet mowic o syndromie nagiego wookiego :))

zgreg pisze:
Moja podstawka (2 ed.) nic o tym nie wspomina. Mam pozycje Lightsaber, damage 5D, difficulty difficult. I krotki opis, nic wiecej.

Zajrzyj sobie na strone 151 Light Saber Combat.

To jest opis mocy, nie ma nic o roznych rodzajach krzysztalow/mieczy.

zgreg pisze:
Zasady sa tak skonstruowane by postaciom, ktore nie sa Jedi miecz swietlny obrzydzic. Podejscie sztuczne, "socjalistyczne", plastikowe, bez latwego uzasadnienia, ktorego w systemach RPG bardzo nie lubie :))

Hehehe to musisz potwornie cierpiec bo Kazdy system ma cos czego nieda sie latwo uzasadnic.


Wrecz przeciwnie. Bardzo lubie sie w takie "analizy" bawic. Takie male zboczenie. Zreszta rzecza oczywista jest, ze nie ma systemu bez wad, pytanie tylko co dla kogo jest wada lub ewentualnie jakie wady jestesmy w stanie zaakceptowac.

PS:Przeczytaj sobie system i pomysl zanim napiszesz.

Stary, czy ten komentarz tak bardzo Cie uszczesliwil? Czy na pewno byl potrzebny?
 
Awatar użytkownika
JaXa
Częsty bywalec
Częsty bywalec
Posty: 188
Rejestracja: czw lut 19, 2004 8:39 am

Re: D6 vs D20

sob lip 03, 2004 4:22 pm

zgreg pisze:
ciekawe jak to sie ma do parowania miecza swietlnego :)) ).

Miecz swietlny mozna parowac tylko mieczem swietlnym, jest do tego specjalna umiejetnosc...

1. Nie widze sensu w podziale na dwie umiejetnosci: walke (atakowanie?) bronia biala i parowanie - nie jestem ekspertem, ale jak sie ucze walczyc dana bronia ucze sie sie technik ataku i obrony rownolegle?


Realistyczne rozegranie walki i tak jest fizycznie niemozliwe... Dwie umiejetnosci to niewiele.. W koncu niektorzy sa lepsi w obronie niz w ataku... Logiczne chyba

2. Dlaczego "nieruchoma postac, nie wykonujaca unikow" latwo trafic nozem, trudniej wibrobroniami i tak cholernie trudno mieczem swietlnym?

Walke nozem mozna opanowac najlatwiej... W przciweinstwie do radosnie wibrujacych vibrotoporow i vibro mieczy ktorymi osoba niewyszkolona nie jest sie w stanie poslugiwa ze wzgledu na nienaturalnosc takich broni (nie bardzo wyglusza sie wibrowanie rekojesci :> )
Miecz swietlny to jednak inna bajka... Miecz swietlny jest cholernie lekki (w koncu wazy tylko rekojesc) wiec ludziom przyzwyczajonym do zwyklej broni jest sie truno na cos takiego przestawic... Pozatym ejst niezwykle niebezpieczy w uzyciu,... Wystarczy sie machnac (a przy tym ciezaze to nietrudne) zeby obciac sobie noga albo inna przydatna czesc ciala... Stad ta trudnosc :)

Nie wiem jak dokladnie ma dzialac wibrobron. Wiec wez sobie na ten przyklad topor - zapewne tez w tej mechanice mialby jakies ograniczenie na sile i zapewne oscylowalby ze skutecznoscia okolo noza. A tu juz mnie nie przekonasz, ze sila, z jaka uderzasz nie ma znaczenia :))


Przy vibrobroni sila ma zdecydowanie mniejsze znaczenie niz przy kalsycznej broni. Autorzy systemu wprowadzil IMHO ogranczenie zeby nie dalo sie robic bronia biala zbytnich "kosmosow"czyli akcji nielogicznych i przepakerzonych :)

No fajnie, ale moja druzyna rebeliantow pochodzi z biednej jednostki i nie ma pancerzy? To, o czym piszesz swiadczy o tym, ze zasady dotyczace pancerzy sa pod tym wzgledem fajnie pomyslane, nie ma nic do rzeczy jesli chodzi o ogolne zasady dotyczace zadawanych przez bronie obrazen (dla ktorych punktem odniesienia jest "goly" przeciwnik).


Golego przecienika IMHO nie obchodzi czy dostanie 5k czy 6k i tak zwykle to wystarcza zeby go zabic albo poslac do szpitala na dluugie tygodnie....

Moja podstawka (2 ed.) nic o tym nie wspomina. Mam pozycje Lightsaber, damage 5D, difficulty difficult. I krotki opis, nic wiecej.


Opisane bodajze w TotJ Sourcebook...

Ale tak naprawde _musisz_ byc Jedi - bo jak trafisz na takiego to Cie zalatwi korzystajac z przewagi dawanej przez moc lightsaber combat. Zasady sa tak skonstruowane by postaciom, ktore nie sa Jedi miecz swietlny obrzydzic. Podejscie sztuczne, "socjalistyczne", plastikowe, bez latwego uzasadnienia,


Bo miecz swietlny to bron Jedi... Sa oni z nia polaczeni na poziomie mistycznym tworzac podczas szkoelnia z nia jednosc... Zaden smiertelnik nigdy nie zrozumie broni w ten sposob co Jedi i nie polaczy sie z nia... Jedi maja swoje techniki nauczania i zawsze beda lepeij walczyc od ludzi dla ktorych ta bron nie zostala przeznaczona...
Czlowiek pozbawiony mocy i etosu rycerskiego nigdy nie zrozumie tej roni i nigdy sie jej nie nauczy w stopniu padawanskim nawet :)
Pozatym LSC daje moim zdaniem lekkie przewidywanie przyszlosci (miedzy innymi nastpnej akcji przciwnika... Stad dodatkowe kostki na parowanie i trafienie LS
 
Awatar użytkownika
J
Użytkownik zaawansowany
Użytkownik zaawansowany
Posty: 27
Rejestracja: pn maja 17, 2004 5:59 pm

sob lip 03, 2004 6:49 pm

W kwestii mieczy świetlnych:

Zwykły człowiek jest w stanie rozwijać tylko umiejętność, przy czym i tak IMO potrzebuje nauczyciela. Ze względu na wyważenie miecze świetlne nie przypominają żadnej innej broni ze świata Star Wars. Dlatego też szermierka niewiele daje.
W przypadku Jedi jest trochę inaczej, o czym pisał JaXa. Załóżmy, że mamy przeciętnego Jedi z umiejętnością lightsaber na poziomie 5D. Jedi dodaje 2D za zespolenie z mieczem, jeśli go sam wytworzył oraz skilla Mocy lightsaber combat. Nie dziw się więc, że przeciętny Jedi rzuca 10D na walkę mieczem.
Jeśli chodzi o obrażenia miecza:
Jedi dodaje Control-1D (uważane za drugą akcję w rundzie, może tego nie używać zadając podstawowe obrażenia).

Pozdrawiam
J
 
Awatar użytkownika
zgreg
Zespolony z forum
Zespolony z forum
Posty: 869
Rejestracja: sob cze 07, 2003 12:53 pm

Re: D6 vs D20

ndz lip 04, 2004 10:18 am

JaXa pisze:
Miecz swietlny mozna parowac tylko mieczem swietlnym, jest do tego specjalna umiejetnosc...

To znaczy oddzielna umiejetnosc "lightsaber parry"? U mnie w podstawce jej chyba braklo :))

Realistyczne rozegranie walki i tak jest fizycznie niemozliwe...

Wiesz, tu wchodzimy w kwestie tego co to znaczy "realistycznie". Ja jestem optymista i wierze, ze mozna osiagnac wysoki stopien realizmu, ale kosztem skomplikowania, wiec jest to najzwyczajniej niepraktyczne. :))

W przypadku swiata GW w ogole jest klopot, bo mamy sporo nierealistycznych (jak na razie albo absolutnie) rzeczy jak blastery, moc czy dzwiek w prozni :))

Mnie zadowala "wzgledna realistycznosc". Ciezko ja zdefiniowac, to takie uczucie, ze wszystko jest logicznie i przebieg walki osiagniety za pomoca mechaniki odpowiada temu jak z grubsza faktycznie powinno byc.

Dwie umiejetnosci to niewiele.. W koncu niektorzy sa lepsi w obronie niz w ataku... Logiczne chyba

No tak, ale w GW jestes mistrzem w ataku _poszczegolnymi_ typami bron i mistrzem w obronie _kazda_ z nich. Jaki jest tego sens? Uczysz sie atakowania dana bronia i obrony wszystkimi?

Jak dla mnie jest to nielogiczne, albo masz jedna umiejetnosc uzywana do ataku i obrony (uwazam to za najlepszy kompromis miedzy realizmem i grywalnoscia) albo masz do _kazdej grupy broni_ dwie umiejetnosci: ataku i defensywy (jak dla mnie jest tego wtedy za duzo). Wiele umiejetnosci do ataku i jedna do obrony to dziwne rozwiazanie, ktore do mnie nie przemawia.

2. Dlaczego "nieruchoma postac, nie wykonujaca unikow" latwo trafic nozem, trudniej wibrobroniami i tak cholernie trudno mieczem swietlnym?

Walke nozem mozna opanowac najlatwiej... W przciweinstwie do radosnie wibrujacych vibrotoporow i vibro mieczy ktorymi osoba niewyszkolona nie jest sie w stanie poslugiwa ze wzgledu na nienaturalnosc takich broni (nie bardzo wyglusza sie wibrowanie rekojesci :> )

Swietnie. Ja na przyklad w zyciu nie mialem w rekach dzialajacej pily mechanicznej. Ale zaloze sie z Toba, ze w dziesieciu przypadkach na dziesiec trafie takim ustrojstwem _nieruchomy_ cel, ktory bede mial przed soba. Niech sobie beda te bronie trudniejsze w uzyciu, ale bez przesady...

Miecz swietlny to jednak inna bajka... Miecz swietlny jest cholernie lekki (w koncu wazy tylko rekojesc) wiec ludziom przyzwyczajonym do zwyklej broni jest sie truno na cos takiego przestawic... Pozatym ejst niezwykle niebezpieczy w uzyciu,... Wystarczy sie machnac (a przy tym ciezaze to nietrudne) zeby obciac sobie noga albo inna przydatna czesc ciala... Stad ta trudnosc :)

Nie przekonujesz mnie, wciaz jest to wedlug mnie zbyt trudne. Difficult to zakres 16-20. Mamy cel nieruchomy, wiec wezmy 16. Jesli miecz swietlny bierze w lape koles o skillu 2D i probuje sciac stojace przed nim drzewko:

1) jesli sie do tego nie przygotuje ma wciaz 2D i w okolo 40% zamachow cos sobie obcina. Oczywiscie ani razu drzewka nie trafia, bo jak... Chyba, ze z pomoca wild die. Ale gdy na wild die jest wynik 1 koles zawsze cos sobie robi :))

2) jesli poswieci przed zamachem runde na przygotowanie ma 3D skilla. Wowczas _zaczyna_ naturalnie w drzewko trafiac, ale ma na to (o ile sa poprawne moje szybkie rachunki) 4,63% szans. To rzadziej niz raz na 20 prob :)) W 10% prob robi sobie krzywde (nie chce mi sie uwzgledniac wild die).

Jestem gotow sprobowac - do dwukilowego hantla przyczepic jakis cienki precik i zmierzyc sie z drzewkiem. Zaloze sie, ze bede skuteczniejszy niz moj odpowiednik w mechanice SWRPG.

Cale to dumanie ma jeszcze inna, ciemniejsza strone - jesli macie racje i lightsaber jest tak trudny i zabojczy dla niewytrenowanych to jak wysoka smiertelnosc musi byc u trenujacych jedi adeptow? Czy dostaja miecz swietlny dopiero jak mistrz jest pewien, ze sobie nic nie zrobia? W takim razie Obi-Wan dajac go tak wczesnie Luke'owi byl niezlym kozakiem :))

Przy vibrobroni sila ma zdecydowanie mniejsze znaczenie niz przy kalsycznej broni. Autorzy systemu wprowadzil IMHO ogranczenie zeby nie dalo sie robic bronia biala zbytnich "kosmosow"czyli akcji nielogicznych i przepakerzonych :)

Zapewne. Ale ja takich rzeczy nie lubie i uwazam za chale :))

Golego przecienika IMHO nie obchodzi czy dostanie 5k czy 6k i tak zwykle to wystarcza zeby go zabic albo poslac do szpitala na dluugie tygodnie....

Zgoda, ale nie chodzi o obrazenia bezwzgledne, ale wzgledne.

Bo miecz swietlny to bron Jedi... (...)

Wszystko co napisales to prawda. Ale moim zdaniem jest zle podejscie: zamiast _ulatwic_ walke mieczem Jedi w nielogiczny sposob _utrudniono_ pozostalym. Nie podoba mi sie.

Pozatym LSC daje moim zdaniem lekkie przewidywanie przyszlosci (miedzy innymi nastpnej akcji przciwnika... Stad dodatkowe kostki na parowanie i trafienie LS

Zgoda, ta moc jest akurat fajna i klimatyczna.
 
Awatar użytkownika
JaXa
Częsty bywalec
Częsty bywalec
Posty: 188
Rejestracja: czw lut 19, 2004 8:39 am

Re: D6 vs D20

ndz lip 04, 2004 2:40 pm

Na poczatek chcialem powiedzec ze SWd6 byly pierwszysm systemem w jaki zaczlaem grac (gdzie z 8 lat temu) w kotrym byla zasada o olewaniu zasad ktor uwazasz za glupie i bezsesnowne :>

zgreg pisze:
To znaczy oddzielna umiejetnosc "lightsaber parry"? U mnie w podstawce jej chyba braklo :))


A u mnie na karcie jest :>

dzwiek w prozni :))


Mnie sie podoba wyjasnienie ze piloci maja glosniki wbudowane w mysliwcache zeby sie lepiej w przestrzeni orientowac :> W koncu maja do dyspozycji dodadkowy zmysl 8)

Swietnie. Ja na przyklad w zyciu nie mialem w rekach dzialajacej pily mechanicznej. Ale zaloze sie z Toba, ze w dziesieciu przypadkach na dziesiec trafie takim ustrojstwem _nieruchomy_ cel,

Masz PT 10 :) To nie ejst takir trudne... Masz 2k Dexa i 1k broni bialej i trafiasz bez pudla 8)

bierze w lape koles o skillu 2D


Jelen z 2k Dexa i bez przeszkolenia w walce meiczem swietlnym napewno sobie cos utnie to raz... a dwa... Ten poziom nie byl przygotowany dla scianani drewa... tylko czlowieka ktory sie porusza ale nie wykonuje unikow.... O ile pamietam w SW trafienie w cel nieruchomy jest automatyczne :>

Cale to dumanie ma jeszcze inna, ciemniejsza strone - jesli macie racje i lightsaber jest tak trudny i zabojczy dla niewytrenowanych to jak wysoka smiertelnosc musi byc u trenujacych jedi adeptow? Czy dostaja miecz swietlny dopiero jak mistrz jest pewien, ze sobie nic nie zrobia?


W czasch Republiki i swietnosci zakonu urzywalo sie do treningow mieczy treningowych (ktore dzialay ogluszajaco) lub mieczy o zmniejszonej mocy...
Jedi budowal swoj meicz niedlugo przed zostaniem rycerzem (byla to jedna z finalowych prob)

Zapewne. Ale ja takich rzeczy nie lubie i uwazam za chale :))

Pokaz mi system a ja znajde buraka :>

Zgoda, ale nie chodzi o obrazenia bezwzgledne, ale wzgledne.

Jezli mowimyu o obrazeniach zglednych to musimy sie poawic z pancerzami :>
Nie podoba mi sie

To juz jest kwestia gustu... Bo mnie akutrat takie rozwiaznie sie podoba...

Pozatym LSC daje moim zdaniem lekkie przewidywanie przyszlosci (miedzy innymi nastpnej akcji przciwnika... Stad dodatkowe kostki na parowanie i trafienie LS

Zgoda, ta moc jest akurat fajna i klimatyczna.


No to sie w koncu w czyms zgadzamy...
 
Awatar użytkownika
zgreg
Zespolony z forum
Zespolony z forum
Posty: 869
Rejestracja: sob cze 07, 2003 12:53 pm

Re: D6 vs D20

ndz lip 04, 2004 3:26 pm

JaXa pisze:
Na poczatek chcialem powiedzec ze SWd6 byly pierwszysm systemem w jaki zaczlaem grac (gdzie z 8 lat temu) w kotrym byla zasada o olewaniu zasad ktor uwazasz za glupie i bezsesnowne :>

I tak powinno byc. Ale o ile pamietam dyskusja nie jest o tym czy olewac glupie zasady, ale czy one w SWRPG wystepuja :))

dzwiek w prozni :))

Mnie sie podoba wyjasnienie ze piloci maja glosniki wbudowane w mysliwcache zeby sie lepiej w przestrzeni orientowac :> W koncu maja do dyspozycji dodadkowy zmysl 8)

To znaczy maja jakis trojwymiarowy sensor odleglosci ktory podaje im wynik na sluchawki (taki a'la sonar)? Ciekawe, ale dlaczego kazdy statek brzmi inaczej? Jak sa rozpoznawane? :))

Swietnie. Ja na przyklad w zyciu nie mialem w rekach dzialajacej pily mechanicznej. Ale zaloze sie z Toba, ze w dziesieciu przypadkach na dziesiec trafie takim ustrojstwem _nieruchomy_ cel,

Masz PT 10 :) To nie ejst takir trudne... Masz 2k Dexa i 1k broni bialej i trafiasz bez pudla 8)

A skad niby mam to 1D broni bialej?

bierze w lape koles o skillu 2D

Jelen z 2k Dexa i bez przeszkolenia w walce meiczem swietlnym napewno sobie cos utnie

A ja za cholere nie wiem dlaczego - jesli bedzie ostrozny? Nie mowie tu o walce, ale probie trafienia nieruchomego celu...

Ten poziom nie byl przygotowany dla scianani drewa... tylko czlowieka ktory sie porusza ale nie wykonuje unikow.... O ile pamietam w SW trafienie w cel nieruchomy jest automatyczne :>

Poprzednio pisales, ze koles ma byc nieruchomy. Teraz, ze sie porusza - zdecyduj sie jaka jest interpretacja bazowego poziomu trudnosci.

Zreszta nawet jesli sie porusza i nie broni (zakladam, ze poruszanie sie to nie jest bieg etc.) to nie powinno byz az tak trudno go trafic.

Pokaz mi system a ja znajde buraka :>

Stary, komu Ty to mowisz? Od trzech lat tworze autorski system oparty o FUDGE'a i co sesje wychodza mi hordy burakow :)) Mam, niestety, ulomnosc, ktora zmusza mnie do zastanawiania sie nad mechanikami systemow, przez co w wiele nie jestem w stanie grac :))

Jezli mowimyu o obrazeniach zglednych to musimy sie poawic z pancerzami :>

Po co? Zacznijmy bez pancerzy.

To juz jest kwestia gustu... Bo mnie akutrat takie rozwiaznie sie podoba...

Moze i gustu. Jest to dla mnie rozwiazanie nieelegenckie, pojscie na latwizne.

No to sie w koncu w czyms zgadzamy...

W koncu? Zgadzamy sie pewnie w wiekszej ilosci rzeczy, system ogolnie jest fajny, grywalny, na pewno lepszy od SW d20 (ale nie przywolujmy znow demonow :)) ). Jak to sam powiedziales: po prostu nie ma systemu bez burakow :))
 
Awatar użytkownika
JaXa
Częsty bywalec
Częsty bywalec
Posty: 188
Rejestracja: czw lut 19, 2004 8:39 am

Re: D6 vs D20

pn lip 05, 2004 12:41 am

zgreg pisze:
I tak powinno byc. Ale o ile pamietam dyskusja nie jest o tym czy olewac glupie zasady, ale czy one w SWRPG wystepuja :))


W kazdym systemie tak jest... Nie mam systemu bez wad :)

To znaczy maja jakis trojwymiarowy sensor odleglosci ktory podaje im wynik na sluchawki (taki a'la sonar)? Ciekawe, ale dlaczego kazdy statek brzmi inaczej? Jak sa rozpoznawane? :))


Mysle ze dziala to jak sonar... Komputer przetwaza dane z sensorow i wysyla na sluchawki... Dzwiek to niezly zmysl przestrzenny :)
Technika niestety sprawdza sie tylko mysliwcach :)

A skad niby mam to 1D broni bialej?


Nie masz ?? To ja sie nie dziwie ze sie zacinasz vibroostrzem :mrgreen:

A ja za cholere nie wiem dlaczego - jesli bedzie ostrozny? Nie mowie tu o walce, ale probie trafienia nieruchomego celu...

Jak bedziesz uwarzal to sie nie rzuca.... Co ty kostkowiec jestes ze rzucalbys na wszytko ??


Poprzednio pisales, ze koles ma byc nieruchomy. Teraz, ze sie porusza - zdecyduj sie jaka jest interpretacja bazowego poziomu trudnosci.

Pokrecilo mi sie... Chodizlo mi o istote zywa... ruszajaca sie ale niewykonujaca specjalnych unikow :>

Po co? Zacznijmy bez pancerzy.

To jak juz pisalem nie ma roznicy miedzy 5k a 6k i tak cie zabije 8)

na pewno lepszy od SW d20 (ale nie przywolujmy znow demonow :)) ).

na pochybel levelom (prowadze didy... ale tylko w konwencji fantasy :)[/quote]
 
Awatar użytkownika
zgreg
Zespolony z forum
Zespolony z forum
Posty: 869
Rejestracja: sob cze 07, 2003 12:53 pm

Re: D6 vs D20

pn lip 05, 2004 11:30 am

JaXa pisze:
W kazdym systemie tak jest... Nie mam systemu bez wad :)

No i fajnie, bo jest sie do czego czepiac :))

Mysle ze dziala to jak sonar... Komputer przetwaza dane z sensorow i wysyla na sluchawki... Dzwiek to niezly zmysl przestrzenny :)
Technika niestety sprawdza sie tylko mysliwcach :)

Fajny pomysl, ale IMHO naciagany.

A skad niby mam to 1D broni bialej?

Nie masz ?? To ja sie nie dziwie ze sie zacinasz vibroostrzem

Tak to sie mozemy przegadywac w nieskonczonosc :))

Wiesz co, mozemy sie umowic, dasz mi pile mechaniczna i bedziesz sie zachowywal jak "niebroniacy sie" czlowiek - przeprowadzimy odpowiednio duzo testow i sprawdzimy jak czesto sie statystycznie zatne i jak czesto Cie trafie. Daje slowo, ze nigdy nie mialem plly w rekach (wiec nie mam nawet 1D). :))

A ja za cholere nie wiem dlaczego - jesli bedzie ostrozny? Nie mowie tu o walce, ale probie trafienia nieruchomego celu...

Jak bedziesz uwarzal to sie nie rzuca.... Co ty kostkowiec jestes ze rzucalbys na wszytko ??

Nie rzucam gdy postacie wiaza sznurowadla jesl Ci o to chodzi. Lubie kostki, ale bez przesady.

Zreszta to nie ma znaczenia, rozwazamy zasady (a nie zdrowy rozsadek czy house rules), a tam nie jest napisane, za trafienie w nieruchomy/nie broniacy sie cel czy jak postac uwaza jest automatyczne (jak postac uwaza mozna podciagnac pod runde przygotowania, wiec daje 1D). Nie przeceniaj zdrowego rozsadku u ludzi, slyszalem o MG, ktory wylosowawszy z tabelki krytyk bez wahania orzekl, ze postac stracila oko dostawszy z kuszy w tyl glowy...

Zreszta jak dla mnie trafienie goscia, ktory stoi albo sobie idzie na zdrowy rozsadek jest bardzo latwe, a tu masz trudnosci rzedu moderate czy difficult :))

na pochybel levelom (prowadze didy... ale tylko w konwencji fantasy :)

Ostatnio probowalem grac. Ale to nie dla mnie...
 
Awatar użytkownika
Calix
Częsty bywalec
Częsty bywalec
Posty: 228
Rejestracja: pn paź 27, 2003 11:54 pm

pn lip 05, 2004 6:32 pm

A propo dzwieku w przestrzeni.
1)Na pewno slychac dzwieki z wlasnego statku poniewaz dzwiek wedrowac bedzie po kadlubie.
2)Przelatujace w poblizu jednostki wroga takze bedzie slychac ze wzgledu na fakt ze ich silniki wyrzucaja jakies tam czastki.
3)"Proznia" kosmiczna nie jest proznia fizyczna i niejest idealnie pusta.
Faktem jest ze w filmach strasznie glosny jest ten dzwiek ale coz...

C.
 
Awatar użytkownika
fairhaven
Zespolony z forum
Zespolony z forum
Posty: 1486
Rejestracja: śr cze 02, 2004 8:14 am

pn lip 05, 2004 9:30 pm

Nie wchodząc w dyskusję pozwolę sobie tylko na jedno małe sprostwowanie:

Calix, na wszystkie Siedem Fortun - w Legendzie nie ma parowania! Jest obrona i działa zupełnie inaczej - użycie jej to Pełna obrona, kiedy koncentrujesz się tylko na atakach przeciwnika, schodząc im z drogi. Spróbuj sparować coś czymś tak kruchym jak katana! (złamie się po 2-3 próbach).
Parowanie mają Jednorożce jako pół-gaijini, i to też nie wiem czemu. Taki systemowy bug.
No ale w 7th sea rzeczywiście jest podział. Moim skromnym zdaniem bez sensu - jak można walczyć nie umiejąc parować? Albo być mistrzem ataku (attack 5) i zerem w obronie (parry 1)?

No, ale cieszę się, że poznałeś głębiej SW d20. Kiedy ta rozmowa o mechanice d6 się skończy, z przyjemnością z tobą podyskutuję.
 
Awatar użytkownika
Calix
Częsty bywalec
Częsty bywalec
Posty: 228
Rejestracja: pn paź 27, 2003 11:54 pm

pn lip 05, 2004 9:54 pm

fairhaven napisala:

Calix, na wszystkie Siedem Fortun - w Legendzie nie ma parowania! Jest obrona i działa zupełnie inaczej - użycie jej to Pełna obrona, kiedy koncentrujesz się tylko na atakach przeciwnika, schodząc im z drogi.

Fairhaven:
Jakbys dokladnie przeczytala poprzednie posty to trafilabys na cytat z podrecznika do SW gdzie jest napisane ze Melee Parry przewiduje takze schodzenie z lini ciosu. Co zas sie tyczy parowania katanami to temat jest na l5k. Ale powiedziec Ci moge ze katanami sie parowalo i zbijalo ciosy przeciwnika. A czy ma sens rozbijanie umiejetnosci walki mieczem i obrony czy nie to juz kwestia gustu. Jak dla mnie ma to jakis sens. Chociaz moge przytoczyc cala mase argumentow przeciw.

C.
 
Awatar użytkownika
Kozmoor
Stały bywalec
Stały bywalec
Posty: 346
Rejestracja: wt mar 09, 2004 1:33 am

wt lip 06, 2004 12:57 am

Calix pisze:
2)Przelatujace w poblizu jednostki wroga takze bedzie slychac ze wzgledu na fakt ze ich silniki wyrzucaja jakies tam czastki.

Calix...przestań.
Nie bedzie słychac żadnych statków.Cóz z tego że wyrzucaja "jakieś tam cząstki".Czastki te musiałby trafic w kadłub naszego statku, aby coś możnabyło usłyszeć.Musiałoby ich być od groma.Poza tym i tak słyszasłbyś dźwięk cząsteczek uderzających o kadłub a nie dźwiek pracujących silników statku lecacego obok.Do przenoszenia fal dźwiękowych musisz mieć materię pomiędzy punktem A i punktem B o
wystarczającej gęstości.
3)"Proznia" kosmiczna nie jest proznia fizyczna i niejest idealnie pusta.
Faktem jest ze w filmach strasznie glosny jest ten dzwiek ale coz...

Może i nie jest, ale niewiele jej do ideału brakuje.A na pewno gęstośc materii w próżni nie jest wystarczająca do przenoszenia dźwięków.
 
t_pot
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 14
Rejestracja: sob sie 07, 2004 11:02 pm

D6 vs D20

wt sie 24, 2004 1:36 am

Wtrącę swoje 5 groszy:
1.po pierwsze primo teraz kupę systemów przerabiają na d20 gdyż jego zaletą jest wielka prostota i wcale nie jest to system tylko do turlania(turlanie nastepuje u mnie tylko w czasie walk),
2.Ktos (chyba Nico) narzekał że nie lubi klas i poziomów u postaci, ale najstarszy system RPG (czyli D&D 1 ed. ma juz 30 lat), już wprowadził to pojęcie (co prawda były tam ze 2-3 klasy - nie pamietam dokladnie bo widzialem ten system raz 10 lat temu w niemczech).
3. Też do Nico "better lucky..." jestem GM'em SW d20 od jakiegoś czasu (wczesniej gralem też w d6), tej zdolności pozwalam używac tylko w specjalnych wypadkach(i bardzo rzadko w walce, głównie w pokojowych rozwiązaniach dyplomacji etc.)
3. Moim skromnym zdaniem system d20 nad d6 ma pewną istotną przewagę, jest dużo prostszy, i łatwiej jest go nauczyć nowego gracza(robi się to podczas gry), a w d6 nigdy nie udało mi się tak szybko nikomu zaszczepic zasad(podstaw).
4. A tak przy okazji WEG sam odsprzedał prawa do SWRPG z powodów finansowych to nie Lucas mu je odebrał, i tak się złożyło że najlepszą ofertę dali Wizardsi.
5. Faktem jest że część zasad można zmienić (walka w kosmosie), a dla chętnych nie widzę przeszkód w pozgyciu się klas. jak popracujesz trochę to poziomów też można siępozbyc(ale nie widzę celu, coś musi rozróżniac postacie prócz rasy, takiego Imperialnego gwardzistę od przemytnika), a jakoś przydaje się żeby postacie coś zyskiwały po swoich przygodach (oprócz kasy )
6. A ja jako GM w SW (d20) nie daję XP'ow za zabicia wrogów, raczej za mądre uniknięcie walki. Chyba że postacie są zabójcami a wtedy to dostają PD'ki tylko za wykonanie roboty, a jak uda im sie nie zabic nikogo prócz celu to więcej,
7. A teraz najważniejsza rzecz MEChANIKA NIE JEST WAŻNA czy to będzie d6 czy d20 wszystko zalezy od GM'a i graczy, mam znajomego, wyprowadził siędo Anglii, swoją karierę RPG'owca zaczynał w latach 80 (a wtedy naprawde bylo ciężko o to), wiele lat grał w D6, a jakieś 3 lata temu przeszedłna d20, i nie narzeka, natomiast faktem jest że dla niego d20 to tylko podwalina, ma on tak rozbudowane zasady domowe(house rules), że można spokojnie zadowolic najwybredniejszych,.
8. ciekawe ile z osób tutaj widziało system "Rzeź" (czy jakoś tak), walka wynik rzuru monetą przeżyłes/zginałeś, zawsze można tak zrobic i gracze będą jak ognia unikać walk (nawet jeżeli mają przewagę liczebna)
9. Jedyna rzecz jaka mi się nie podoba w SWd20 to to że jest nastawione na to że gracze będą po jasnej stronie (nawet jak nie są jedi), a w d6 grałem wiele lat temu i nie pamiętam aż takiej stronniczości.
10. VP - vitale odzwierciedlająto jak długo jesteś w stanie unikac ciosów,
a Vader nie był nieśmiertelny, jeżeli chcesz wiedziec to można np. wciągnać go na pole minowe i obrzucić granatami (rozegrałem raz takąbitewkę aby sprawdzić siłę Vadera i kilku innych postaci, fakt Vader przetrwał najdłużej).
11. Kule można odbić mieczem świetlnym(ciężej ale jednak), jedynym dobrym rozwiązaniem są kule Cotorsisowe (jedna w cenie pistoletu),
walki filmowe są rozpisane w którymś polyhedronie(E1,E2), na necie widziałem walki ze starej trylogii,
12. ale najlepszą mechaniką jaką wykożystywałem była D100
13. Tego punktu nie będzie - jestem przesądny.
14. BTW w Revised edition zbroja nie chroni przed krytykami, one ją omijają , co do szturmowców gdzieś mam statsy gwardzistów (co prawda Kanosa i Jaxa tylko - komiks Crimson Empire), albo statsy szturmowców Jaxa(tych w czerni), i gwardzista nawet potrafi zabic przegodnego Jedi, a to jest nielada wyczyn (w d20),
15. u mnie 5 poziom soldiera/3 Jedi Guardian/ 2 Elite trooper (w sumie 10), jak raz został zaatakowany przez 8 szturmowców(nie mówimy tu o tych niskopoziomowych tylko ja sam takich robię) to przerobili go na kiełbaski, zabił co prawda 6 ale ostatni trafił go krytykiem za 23 dmg(z E-11 prawie max dmg) a potam dobił go vibronożem i kolega zjednoczył sięz mocą. a pozatym na 10 szturmowców powinien być jakis oficer (podoficer), a oni powinni pokierować oddziałem aby miećjak namniejsze straty (rozproszyć się, a nużtrafi się gwardzista na misji- ma nie zapomnieć jak sięwalczy),
16.z działka (E-web) można zrobić deflecta, ale już strzału z AT-AT'a nie
17. Ja gram w okresie Impeium więc nie ma zakonu Jedi, więc postacie muszą sami znależć kogoś kto ich nauczy(ewentualnie Force adept i wychowanie się na Dathomirze- planeta zamknięta), a po znalezieniu nauczyciela trzeba takiego przekonac do nauki (w 95% nieprzekupny),
18. wejście na pałę u mnie nawet zabiło 4 (z 5) bohaterów którzy mieli poziomy powyżej 13, a szturmowców było 25, w tym pułkownik(taktyk),
garnizon co prawda został zdobyty (stracono 2 osoby), trzecia osoba spotkała się z zabespieczeniem rdzenia danych(bomba w terminalu) rzadnego unikania czegos takiego, jezeli sięnie spodziewasz wybuchu - siedziałtwarzą do monitora i nie podał hasła wiec było buuuum efekt jakby komuś włożyc termala do kieszeni zeskrobywanie ze scian, 4 osoba wpadła do szybu windy przy wybuchu innego zabezpieczenia(windy zostały odcięte a postacie poruszały się kanałami).
19.
Jedi Guardian 11 levelu
Melee attack bonus 17/12/7, lightsaber damage 4d8
Defense 30 (knight defense)
VP 125 WP 20
Z force skilli
Battlemind 16 Enchance Ability 16 Heal self 16, oprócz tego Force Defense, Force Strike i Move Object

hmmm pewnie kilka razy toughness brał, ma z 20 siły, i kupę dexa, oprócz tego zwiększa se dexa na poczatku każdej walki (enchancem, odpala battleminda, i tnie. a ja mam pytanko kto był jego mistrzem??
skąd on to umie jakie ramy czasowe(trylogia klasyczna czy nowe), jeżeli za Vadera i Imperatora to imperialni inkwizytorzy powinni sie nim zainteresować. Nawet sam Vader może zacząc polowanie a jest się czego bać. Nawet w niektórych miejscach cywile nie lubia jedi (patrz bpfassh czy jakos tak) i do tego jak rasa?? może hutt :D (był jeden hutt jedi wg EU Beldorion czuy jakoś tak)
i nie jest prawdą że jedi sie może niczego nie bać - zwykły piechur może załątwić takiego jednym krytykiem
20. System d20 jest jednym z najbardziej elastycznych systemów jakie znam, on sam się prosi o "house rules", szczególnie w kwestii walk kosmicznych
21 co do tego artykułu gram w wersje revised lepsza duzo lepsza,
tam zajwiększy bonus do obrony ma żołnierz, DR (redukcja obrażen) odnosi siętylko do WP a nie vitalów, jest inny system walki statków(też nie najlepszy ale w porównaniu z tym z poprzedniej edycji perełka)


Podsumowywując lepiej znam d20 (oprócz SW gram też w D&D'ki i Moderna i cenie go sobie za elastyczność), ale nie zmieni to faktu ze znam kilka osób z którymi w żaden system nie da się grać nazywam ich mistrzowie zasad a nie gry(rzuc czy udało ci śię zapalić papierosa)generalnie mechanika jest po to aby móc nauczyć grac takiego Jasia, czy Monikę, a w trakcie grania ma byc jej jak najmniej, a w SW trzeba się starać (moim zdaniem) na tworzenie "pokojowych" misji (zero zabijania, obchodzenie alarmów, szukanie sprawcy morderstwa, i przedewszystkim GM musi byćgotowy na to że bohaterowie nie zrobią tego co on chciał ja mam zawsze tyklko zarys, plus 30 BN'ów - z imionami, nazwiskami wyglądem itd. np wasz zleceniodawca właśnie został zamordowany, i przemyślałem wszystkie opcje co mogą zrobic, a tu oni zawsze wymyślą ze 4 rozwiązania na które nie wpadłeś -G1"hmmm chciałbym pogadać ze świadkami może opiszą mordercę", G2"poczekaj zapytam się czy nie mają tu kamer ochrony" +100 PD'ków bo ja otym nie pomyślałem i zmucza mnie to na bierząco do dodania czegoś)
No Kończę bo rozpisałem się a oczka już słabe :)
próbowaliście kiedyś zrobicautorski system, praca taka trwa z 6 lat(pisanie i testowanie w grze), ale potem ma się system bez wad.
 
Awatar użytkownika
zgreg
Zespolony z forum
Zespolony z forum
Posty: 869
Rejestracja: sob cze 07, 2003 12:53 pm

Re: D6 vs D20

wt sie 24, 2004 11:08 am

t_pot pisze:
Wtrącę swoje 5 groszy:

Chyba wyszlo Ci nieco wiecej :))

1.po pierwsze primo teraz kupę systemów przerabiają na d20 gdyż jego zaletą jest wielka prostota

A ja mysle, ze to przez Open Gaming License. Ale nie bede sie klocil.

i wcale nie jest to system tylko do turlania(turlanie nastepuje u mnie tylko w czasie walk),

To, ze konkretnie _u Ciebie_ nastepuje tylko podczas walki swiadczy tylko o tym, ze _u Ciebie_ nie jest to system do turlania. Dosc dawno nie mialem podstawki dedekow w rekach, ale odnosze wrazenie, ze mechanika jest tam istotna (chocby ze wzgledu na wszechobecny game balance, swiadczyc tez moze istnienie dwoch podrecznikow w zasadzie glownie zasadom poswieconych).

2.Ktos (chyba Nico) narzekał że nie lubi klas i poziomów u postaci, ale najstarszy system RPG (czyli D&D 1 ed. ma juz 30 lat), już wprowadził to pojęcie

No to co? Ja tez nie przepadam za klasami i poziomami. D&D 1 ed. olewalo kwestie odgrywania postaci, czy mamy je nasladowac bo bylo pierwsze? Czy z faktu iz pierwszy samochod mial drewniane kola wynika, ze musze takowe lubic?

3. Moim skromnym zdaniem system d20 nad d6 ma pewną istotną przewagę, jest dużo prostszy, i łatwiej jest go nauczyć nowego gracza(robi się to podczas gry)

Tu bym sie ostroznie sprzeciwil (potrafisz podac obiektywna miare prostoty systemu RPG?). I nie rozumiem dlaczego d6 nie da sie nauczyc w trakcie gry.

6. A ja jako GM w SW (d20) nie daję XP'ow za zabicia wrogów,
[...]
7. A teraz najważniejsza rzecz MEChANIKA NIE JEST WAŻNA czy to będzie d6 czy d20 wszystko zalezy od GM'a i graczy, mam znajomego,[...] dla niego d20 to tylko podwalina, ma on tak rozbudowane zasady domowe(house rules), że można spokojnie zadowolic najwybredniejszych,.

Jesli chcesz porownywac czy oceniac systemy RPG musisz to robic opierajac sie na "golych" zasadach z podrecznika. Ciezko dyskutowac z argumentem "ten system jest fajny bo mozna go tak i tak przerobic" czy oceniac erpega na podstawie wprowadzanych do niego zmian. Liczba mozliwych house rules jest praktycznie nieograniczona, wiekszosc systemow mozesz zmodyfikowac tak, by odpowiadaly Twojemu gustowi. Podobnie w kazdym systemie mozesz zrezygnowac z mechaniki, ale wtedy z systemu robi sie sam setting.

I, wyimaginuj sobie, sa tacy osobnicy, dla ktorych mechanika jest wazna. Ja na ten przyklad. :))

8. ciekawe ile z osób tutaj widziało system "Rzeź" (czy jakoś tak), walka wynik rzuru monetą przeżyłes/zginałeś, zawsze można tak zrobic i gracze będą jak ognia unikać walk (nawet jeżeli mają przewagę liczebna)

Zawsze moze byc gorzej. To o niczym nie swiadczy.

9. Jedyna rzecz jaka mi się nie podoba w SWd20 to to że jest nastawione na to że gracze będą po jasnej stronie (nawet jak nie są jedi), a w d6 grałem wiele lat temu i nie pamiętam aż takiej stronniczości.

Tez bylo takie zalozenie. O ile pamietam byl jakis dodatek, ktory to zmienial.

11. Kule można odbić mieczem świetlnym

Beznadzieja. Na to bym nie wpadl. To z jakiegos dodatku/ksiazki? :))

20. System d20 jest jednym z najbardziej elastycznych systemów jakie znam, on sam się prosi o "house rules", szczególnie w kwestii walk kosmicznych

Coz, ja system, ktory "az sie prosi o house rules" nazywam kiepskim, nie elastycznym. System dobry to dla mnie taki, w ktorym po przeczytaniu podstawki wszystko mi sie podoba, nie trzeba nic zmieniac, mozna siadac i grac :))

generalnie mechanika jest po to aby móc nauczyć grac takiego Jasia, czy Monikę, a w trakcie grania ma byc jej jak najmniej,

Czegos tu nie rozumiem - skoro podczas gry ma byc jej jak najmniej tio po co jej kogokolwiek uczyc?

Ja lubie dobre, przemyslane, pasujace do swiata zasady. Mechanika jest narzedziem pomagajacym MG w prowadzeniu. Jedni potrafia z niej korzystac, drudzy nie, trzecim z kolei jest ono niepotrzebne. Nie powinno jej byc na sesji ani za malo, ani za duzo, dokladnie tyle ile dana grupa grajacych lubi i potrzebuje. Podsumowujac: ilosc testow podczas sesji jest sprawa subiektywna i co najmniej nietaktem jest sugerowanie optymalnej ich liczby :))

a w SW trzeba się starać (moim zdaniem) na tworzenie "pokojowych" misji (zero zabijania, obchodzenie alarmów, szukanie sprawcy morderstwa,

W kazdym systemie trzeba sie starac o tworzenie przygod jakie lubia gracze. Jedni lubia intrygi i zagadki, drudzy strzelaninki i akcje, a inni troche tego i tego. De gustibus non disputandum est.

Zreszta SWRPG czy SWd20 inspirowane byly filmami, w ktorych czesto i gesto bohaterowie wymachuja lightsaberami i wala z blasterow. Nie znaczy to oczywiscie, ze _trzeba_ zaraz tworzyc takie przygdy, jeno, ze system pod takie scenariusze powinien byc "wyregulowany".

i przedewszystkim GM musi byćgotowy na to że bohaterowie nie zrobią tego co on chciał

Wiesz, to nic nowego :))

próbowaliście kiedyś zrobicautorski system, praca taka trwa z 6 lat(pisanie i testowanie w grze), ale potem ma się system bez wad.

Tak, probowalem. Wlasnie od okolo szesciu lat. Taki system ma dwie, podstawowe, potezne wady: 1) jest bezustannie w trakcie tworzenia (zawsze mozna cos poprawic :)) ), 2) jak cos chcesz to sam sobie wymysl - z definicji nie masz zadnych dodatkow. Ostatnio goraczkowo rozgladam sie za dobrym systemem komercyjnym :))

Zresza niektorzy chcieli by sobie pograc teraz, a nie za kilka lat :))
  • 1
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość