Zrodzony z fantastyki

 
świerzbik
Użytkownik zaawansowany
Użytkownik zaawansowany
Posty: 66
Rejestracja: pt cze 27, 2003 11:40 am

ndz paź 12, 2003 10:03 pm

No a ja powiem co¶ sprzecznego z ogóln± opini± o wzajemnych stosunkach pomiêdzy elfami a krasnoludami. Mianowicie uwa¿am, ¿e mimo ogromnych ró¿nic, s± to rasy które dpskonale siê uzupe³niaj±. Czy¿ nie ma bardziej krwio¿erczego duetu ni¿ szar¿uj±cy krasnolud wspomagany przez strzelaj±cego z ogromn± precyzj± elfa. A tak w ogóle to elfy chyba lubi± mimo wszystko krasnoludy i moga oni zostaæ przyjació³mi na ca³e ¿ycie np. Drizzt i Bruenor czy choæby najs³ynniejszy przyk³ad Gimli i Legolas
 
Martio
Stały bywalec
Stały bywalec
Posty: 366
Rejestracja: śr paź 17, 2007 8:07 am

ndz paź 12, 2003 10:06 pm

<!--QuoteBegin-Samael+-->
Samael pisze:
<!--QuoteEBegin-->A czemu nie? Wszystko zależy od charakteru postaci. Jeśli ktoś jest tolerancyjny, zaakceptuje przeciwnika rasowego w drużynie. Jednakże takie rasowe sprzeczki czasem dodają uroku i realizmu dla sesji.
Niby masz rację, że wszystko zależy od charakteru, ale elfy i krasnoludy mają niechęć do siebie we krwi... Jedynie jakas nadzwyczajna rzecz bylaby w stanie ich polaczyc, albo przynajmniej zmusic do dogryzan sobie nawzajem...
 
Steelheart
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 23
Rejestracja: czw paź 02, 2003 7:49 pm

ndz paź 12, 2003 10:16 pm

Oczywiscie ze moga zyc obok siebie. Nie beda jednak mieli wiele wspolnego. inne swiatopoglady, upodobania. Czasem moze to przybrac niewygodnego sasiedztwa. Tak jak ma sie w bloku sasiada, ktorego hobby to majsterkowanie o 6 nad ranem. Jemu sie to podoba tobie nie. Ale nie idziesz od razu go bic.
 
Kiaryn'Veil Duskryn
Fantastyczny dyskutant
Fantastyczny dyskutant
Posty: 2940
Rejestracja: wt lip 01, 2003 11:17 am

ndz paź 12, 2003 10:25 pm

Hm... mo¿e i elfy i krasnoludy siê zbyt ró¿ni± (tak fizycznie, jak i psychicznie), by ka¿dy elf przyja¼ni³ siê z kazdym krasnoludem. W wielu dodatkach AD&D podkre¶lany jest jedanak fakt, i¿ obie rasy darz± siê niezwyk³ym szacunkiem i gdy pojmuj± wagê wisz±cego nad nimi niebezpieczeñstwa, jednocz± siê natychmiast przeciwko wspólnemu przeciwnikowi. S± jednak pewne jednostki, u których szacunek zmienia siê w podziw, a pó¼niej w g³êbok± przyja¼ñ... Jak to powiedzia³ kto¶ m±dry: "Przyja¼ñ zawi±zana na wojnie jest przyja¼ni± na ca³e ¿ycie". Prawdziwe braterstwo towarzyszy broni... Obie rasy maja swoje wojenne tradycje i rozumiej± sie nawzajem doskonale, gdy dochodzi do chwili, gdy trzeba wspólnie z³apaæ za orê¿.
 
Shirak
Zespolony z forum
Zespolony z forum
Posty: 800
Rejestracja: pt kwie 18, 2003 1:35 pm

pn paź 13, 2003 12:13 am

Uwarzam, ¿e jak najbardziej mog± sie polubiæ. Wszystko zale¿y tylko od jednostki a nie ogó³u. Jesli krasnolud czy elf zosta³ wychowany w przeswiadczeniu i¿ druga rasa jest kim¶ z³ym i nieprzystêpnym to oczywi¶cie bêdzie to du¿y problem, ale je¿eli nauki i wychowanie bêdzie ¿e siê tak wyra¿e unormowane i wszystko bêdzie brane na zdrowy rozs±dek to nie widze problemu, aby takie ³adne cichutkie elfi±tko nie mog³o wspólgraæ z zapijaczonym, obskurnym krasnoludem. ?ycie pokaza³o ¿e ?yd mo¿e ¿yæ z Murzynem, Indianka z Amerykaninem, i jestem przekonany, ¿e ju¿ niebawem zwi±zki muzu³mañsko katolickie równie¿ siê rozpowszechni±. <br />Takie pytania s± troszku dziwne, bo jakby siê nie staraæ to nie mo¿na zaprzeczyæ temu, ¿e taka przyja¼ñ mo¿e mieæ miejsce. Tak poprostu by³o i bêdzie. Je¶li rasa (w pojêciu jednostka)nie chce siê polubiæ to znaczy, ¿e siê nie polubi. Sympatia jednak miêdzy nimi jest jak najbardziej na miejsu. Nie jest to ptak i ryba. Oboje maj± podobne cele w ¿yciu i oboje maj± uczucia, które jakby nie by³y skrywane przez jedn± ze stron to i tak mog± byc w ka¿dej chwili uwydatnione dla drugiej osoby.
 
Martio
Stały bywalec
Stały bywalec
Posty: 366
Rejestracja: śr paź 17, 2007 8:07 am

pn paź 13, 2003 11:52 am

<!--QuoteBegin-Shirak+-->
Shirak pisze:
<!--QuoteEBegin-->Uwarzam, że jak najbardziej mogą sie polubić. Wszystko zależy tylko od jednostki a nie ogółu. Jesli krasnolud czy elf został wychowany w przeswiadczeniu iż druga rasa jest kimś złym i nieprzystępnym to oczywiście będzie to duży problem, ale jeżeli nauki i wychowanie będzie że się tak wyraże unormowane i wszystko będzie brane na zdrowy rozsądek to nie widze problemu, aby takie ładne cichutkie elfiątko nie mogło wspólgrać z zapijaczonym, obskurnym krasnoludem. ?ycie pokazało że ?yd może żyć z Murzynem, Indianka z Amerykaninem, i jestem przekonany, że już niebawem związki muzułmańsko katolickie również się rozpowszechnią.  <br />Takie pytania są troszku dziwne, bo jakby się nie starać to nie można zaprzeczyć temu, że taka przyjaźń może mieć miejsce. Tak poprostu było i będzie. Jeśli rasa (w pojęciu jednostka)nie chce się polubić to znaczy, że się nie polubi. Sympatia jednak między nimi jest jak najbardziej na miejsu. Nie jest to ptak i ryba. Oboje mają podobne cele w życiu i oboje mają uczucia, które jakby nie były skrywane przez jedną ze stron to i tak mogą byc w każdej chwili uwydatnione dla drugiej osoby.
<br />Napisałeś, że jeśli ktoś został wychowany w przeświadczeniu, że druga rasa jest zła i w ogóle. Potem napisałeś, że jeśli jest odwrotnie to mogą żyć razem. Powiedz mi jak jakiś elf może tłumaczyć swojemu dziecku ( na przykład ), że krasnoludy są dobre, miłe i fajne ( albo choćby nie wyrażać się o nich krytycznie ). Pierwszy przypadek ( mówienie, że krasnoludy są dobre, miłe i fajne ) jest niemożliwy. Drugi ( mówienie o drugiej rasie zwyczajnie bez rewelacji ) powodowałby, że ta osoba byłaby obojętna ( albo niechętna ). Ale i tak nie chce mi się wierzyć, że elfia mama będzie opowiadać elfiemu synkowi, że krasnolud to dobra osoba. Nie będzie brała tego na zdrowy rozsądek, tylko na własne doswiadczenia, albo rasowe uprzedzenie do tej rasy. Elfy i krasnoludy mogą żyć razem tylko wtedy jesli: <br />a) będzie się mógł wzbogacić <br />B) możliwe jest współżycie jednostek, a nie całej rasy <br /> <br />Jesli powiedziałem cos źle to przepraszam, poprawie wypowiedź, jednak takie są moje spostrzeżenia.
 
Shirak
Zespolony z forum
Zespolony z forum
Posty: 800
Rejestracja: pt kwie 18, 2003 1:35 pm

pn paź 13, 2003 2:14 pm

Nie wiem martio co moge jeszcze dodaæ do swojego poprzedniego postu, aby dok³adniej wyt³umaczyæ mój pogl±d na t± problematykê, ale tak w³a¶nie uwarzam. Nie mo¿na tak powarznej sprawy rozstrzygn±æ dwoma podpunktami. ?ycie jest nieprzewidywalne i postawienie dwojakiego rozwi±zania na warunki przyjacielskiej relacji miêdzy tymi dwoma rasami jest moim zdaniem bardzo nie wporz±dku. Przyk³adowo mo¿na przecie¿ stwierdziæ, ¿e sa ró¿ne klany elfów, ¿yj±cych gdzie¶ w odstêpach le¶nych i mo¿e byæ prawdopodobne, ¿e jeden z nich kiedy¶ walczy³ przy boku dzielnych krasnoludów. Dziêki takim sytuacjom mêdrcy mog± mówiæ kolejnym pokoleniom, ¿e ta rasa jest g³upia, wstrêtna itd, ale szacunek musi byæ bowiem co¶ takiego mia³o kiedy¶ miejsce. <br />A tak poza tym twój podpunkt B) stwierdza chyba to co napisa³em w poprzednim po¶cie. Wspó³¿ycie (jesli tak to dlaczego nie sympatia) jednostek jest mo¿liwe. <br />Pozdrawiam.
 
Tanthalas__
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 10
Rejestracja: wt lip 22, 2003 6:42 pm

pn paź 13, 2003 7:01 pm

ale to zalezy rowniez od wzajemnych relacji poszczegolnych jednostek i wlasnych, niekoniecznie nakierowanych pogladow. to co sie wpaja mlodym od pokolen nie zawsze musi sie przeciez przekladac na sposob myslenia kazdej osoby (elfa czy krasnoluda w tym wypadku). sa przeciez przerozne osobiste doswiadczenia, na ktore wplywac moga tylko i wylacznie strony zainteresowane. wystarczy tylko przelamac przyslowiowe pierwsze lody.
 
Martio
Stały bywalec
Stały bywalec
Posty: 366
Rejestracja: śr paź 17, 2007 8:07 am

pn paź 13, 2003 7:16 pm

<!--QuoteBegin-Tanthalas+-->
Tanthalas pisze:
<!--QuoteEBegin-->ale to zalezy rowniez od wzajemnych relacji poszczegolnych jednostek i wlasnych, niekoniecznie nakierowanych pogladow. to co sie wpaja mlodym od pokolen nie zawsze musi sie przeciez przekladac na sposob myslenia kazdej osoby (elfa czy krasnoluda w tym wypadku). sa przeciez przerozne osobiste doswiadczenia, na ktore wplywac moga tylko i wylacznie strony zainteresowane. wystarczy tylko przelamac przyslowiowe pierwsze lody.
<br />No i własnie do tego doszlismy. Mozliwe jest wspolzycie jednostek. Oczywiscie kazdy ma swoje poglady na rozne tematy, jednak zarowno elfy jak i krasnoludy maja wrodzona niechec ( a wrecz czasem wrogosc ) do tejze rasy. Kiedy na przyklad jeden elf ratuje zycie krasnoludowi ( to tylko zalozenie ) ten drugi przekonuje sie do tego elfa, potem ( byc moze ) zakoleguja sie ( watpie zeby miedzy elfem a krasnoludem zaistniala przyjazn ). Ale taki przypadek ( albo podobny ) moze miec miejsce raz na tysiac, albo wiecej. <br /><!--QuoteBegin-Shirak+-->
Shirak pisze:
<!--QuoteEBegin-->Nie wiem martio co moge jeszcze dodać do swojego poprzedniego postu, aby dokładniej wytłumaczyć mój pogląd na tą problematykę, ale tak właśnie uwarzam. Nie można tak powarznej sprawy rozstrzygnąć dwoma podpunktami. ?ycie jest nieprzewidywalne i postawienie dwojakiego rozwiązania na warunki przyjacielskiej relacji między tymi dwoma rasami jest moim zdaniem bardzo nie wporządku. Przykładowo można przecież stwierdzić, że sa różne klany elfów, żyjących gdzieś w odstępach leśnych i może być prawdopodobne, że jeden z nich kiedyś walczył przy boku dzielnych krasnoludów. Dzięki takim sytuacjom mędrcy mogą mówić kolejnym pokoleniom, że ta rasa jest głupia, wstrętna itd, ale szacunek musi być bowiem coś takiego miało kiedyś miejsce. <br />A tak poza tym twój podpunkt B) stwierdza chyba to co napisałem w poprzednim poście. Współżycie (jesli tak to dlaczego nie sympatia) jednostek jest możliwe.  <br />Pozdrawiam.
<br />Jak dla mnie walka elfa i krasnoluda razem moze zaistniec w grupie graczy malo doswiadczonych, ktorzy nie wiedza co to odgrywanie postaci. Szacunek. NIGDY, ale to NIGDY zaden elf nie bedzie szanowal krasnoluda ( jedynie jakies ekstremalne warunki, albo przypadki moga go do tego sklonic ). Elfy i krasnoludy maja zakomunikowane w rozumie uprzedzenie do siebie nawzajem. <br /> <br />A teraz cos na podsumowanie. Juz od jakiegos czasu biore udzial bardzo aktywnie w tej debacie na temat elfow i krasnoludow. Caly czas ( od samego poczatku ), z kim bym nie rozmawial dochodzimy do wniosku, ze tylko pojedyncze jednostki moga ze soba wspolzyc, albo sie lubic. Wspolzycie calej rasy jest niemal niemozliwe. Jednak szanuje kazda, nawet najbardziej kontrowersyjna opinie. Zapraszam do dalszej debaty na ten temat. :) <br /> <br />Pozdrawiam <br />Martio
 
Tanthalas__
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 10
Rejestracja: wt lip 22, 2003 6:42 pm

pn paź 13, 2003 7:49 pm

moze to i glupie, ale chce o tym napisac: <br />akcja wiekszosci rpg dzieje sie w sredniowieczu, gdzie o losach narodu decydowala jedna osoba (dla dociekliwych: monarchia patrymonialna). chrzest rownierz przyjmowany byl odgornie, niezaleznie czy ktos tego chcial czy nie. dlaczego wiec i tym razem wladcy krasnoludzki i elficki nie mieliby "przymusic" swe plemiona nawet do wspolzycia?? z biegiem czasu zatarlyby sie granice pomiedzyniechecia a tolerancja- jedni zaczeliby traktowac drugich jako swoich. europie zajelo to pare wiekowm,zanim reformacja doprowadzila do tolerancji, ale mowimy przeciez o dlugowiecznych a zarazem madrych rasach- maja duuuuuuuuuuuuuzo czasu na przemyslenia
 
Martio
Stały bywalec
Stały bywalec
Posty: 366
Rejestracja: śr paź 17, 2007 8:07 am

pn paź 13, 2003 7:55 pm

<!--QuoteBegin-Tanthalas+-->
Tanthalas pisze:
<!--QuoteEBegin-->moze to i glupie, ale chce o tym napisac: <br />akcja wiekszosci rpg dzieje sie w sredniowieczu, gdzie o losach narodu decydowala jedna osoba (dla dociekliwych: monarchia patrymonialna). chrzest rownierz przyjmowany byl odgornie, niezaleznie czy ktos tego chcial czy nie. dlaczego wiec i tym razem wladcy krasnoludzki i elficki nie mieliby "przymusic" swe plemiona nawet do wspolzycia?? z biegiem czasu zatarlyby sie granice pomiedzyniechecia a tolerancja- jedni zaczeliby traktowac drugich jako swoich. europie zajelo to pare wiekowm,zanim reformacja doprowadzila do tolerancji, ale mowimy przeciez o dlugowiecznych a zarazem madrych rasach- maja duuuuuuuuuuuuuzo czasu na przemyslenia
Chlopie! Nikt, nawet krol nie moze zmuszac swoich jak to nazwales "plemion" do wspolzycia! Elf i krasnolud to dwie odmienne postaci i juz. Zadne z nich nie schanbi sie do wspolzycia, albo mowienia o drugiej rasie jako o "bracie", albo cos podobnego. Nie beda ze soba wspolzyc. Po prostu. Chyba ze pojedyncze jednostki. Tak jak napisalem wczesniej.
 
Shirak
Zespolony z forum
Zespolony z forum
Posty: 800
Rejestracja: pt kwie 18, 2003 1:35 pm

pn paź 13, 2003 11:23 pm

No có¿, nie wiem drogi Martio jak ma wygl±daæ dalsza wymiana zdañ bowiem to co napisa³e¶ zgadza siê równie¿ z moimi postami (za wyj±tkiem mo¿e szacunku miêdzy tymi rasami). Nigdzie nie napisa³em, ¿e jakis klan czy ogó³ ras mo¿e siê polubiæ, ale ca³± uwage skupi³em tylko na jednostce. My¶lê, ¿e nie ma sensu dalej okr±¿aæ tematu dooko³a, skoro obopulnie dosz³o siê do wniosku ¿e elf z krasnoludem mo¿e siê polubiæ. Nie musi, ale mo¿e.
 
Martio
Stały bywalec
Stały bywalec
Posty: 366
Rejestracja: śr paź 17, 2007 8:07 am

wt paź 14, 2003 8:03 am

Coz drogi Shiraku. Popatrz kilka postow wyzej. Napisalem to co ty teraz. Napisalem tam, ze z kim bym nie rozmawial ( w tym temacie ) z tym dochodze do wniosku, ze elfy i krasnoludy nie moga zyc razem jako cale rasy, ale jako pojedyncze jednostki. Nie wiem, czy ten temat bedzie mial jeszcze takie "wziecie", poniewaz wszystko zostalo w nim juz napisane. Kazdy nastepny post to po prostu rozgrzebanie starych postow z poczatku tematu. Przykladem przyjazni elfa i krasnoluda jest Gimli i Legolas z "Wladcy Pierscieni".
 
skie_archer
Nowy użytkownik
Nowy użytkownik
Posty: 3
Rejestracja: pt paź 24, 2003 6:53 pm

pt paź 24, 2003 7:53 pm

My¶lê, ¿e jak najbardziej mogliby siê zaprzyja¼niæ. Krasnoludy bardzo ró¿ni± siê od elfów, choæ mo¿e to sprawiæ, ¿e wymieni± siê swoimi do¶wiadczeniami. Ka¿da rasa powinna byæ tolerancyjna...
 
świerzbik
Użytkownik zaawansowany
Użytkownik zaawansowany
Posty: 66
Rejestracja: pt cze 27, 2003 11:40 am

śr paź 29, 2003 11:00 am

<!--QuoteBegin-skie_archer+-->
skie_archer pisze:
<!--QuoteEBegin-->Ka¿da rasa powinna byæ tolerancyjna...
<br />aha w twoim mniemaniu drowy pewnie te¿ :wink:
 
Aleithain
Nowy użytkownik
Nowy użytkownik
Posty: 1
Rejestracja: sob paź 18, 2003 1:36 pm

śr paź 29, 2003 5:32 pm

jako krasnolud wojownik 4 levelu, (wiem ze cienko, ale to nowa postac) z niska charyzma moge tylko pomarzyc o przyjazni z innymi elfami, niz z mojej druzyny
 
świerzbik
Użytkownik zaawansowany
Użytkownik zaawansowany
Posty: 66
Rejestracja: pt cze 27, 2003 11:40 am

śr lis 05, 2003 10:30 am

<!--QuoteBegin-Aleithain+-->
Aleithain pisze:
<!--QuoteEBegin-->jako krasnolud wojownik 4 levelu, (wiem ze cienko, ale to nowa postac) z niska charyzma moge tylko pomarzyc o przyjazni z innymi elfami, niz z mojej druzyny
<br />Przyja¼n zdobywa siê poprzez czyny, a nie "charyzmatyczne" gadanie.

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości