Zrodzony z fantastyki

Jaką ocenę w skali szkolnej dał(a)byś tej pracy?

1
Brak głosów
1+
Brak głosów
2
Brak głosów
2+
Brak głosów
3
Brak głosów
3+
Brak głosów
4
Brak głosów
4+
1 (25%)
5
2 (50%)
5+
1 (25%)
6
Brak głosów
 
Liczba głosów: 4
 
Awatar użytkownika
Planetourist
Fantastyczny dyskutant
Fantastyczny dyskutant
Posty: 2057
Rejestracja: wt paź 04, 2005 8:20 pm

Erivonnel d'Phiarlan [Eberron]

wt mar 23, 2010 10:13 pm

Oto i mój pierwszy eberroński BN. Inspiracji dostarczył powrót do jednej z ulubionych bajek - nieśmiertelnego Króla Lwa :)

Ankieta powyżej to eksperyment, który podsunął mi Jean de Lille. Narodził się on w tym temacie i, ogólnie rzecz biorąc, chodzi o to, by osoby niemające czasu czy pomysłu na komentarz mogły wypowiedzieć się o pracy, a w dalszej perspektywie - by najlepsze miały coś w rodzaju reklamy. Mam nadzieję, że nie uznacie tego za niedojrzałą żądzę sławy :wink:


Erivonnel d’Phiarlan

Nie ma niczego złego w szukaniu prostych prawd – ale trzeba podczas niego uważać, by nie pomylić prostoty z prawdą. Od takich właśnie poszukiwań zaczęła się historia Erivonnela z domu Phiarlan. Prostolinijny elf, zmęczony intrygami swojego rodu i przygotowującym go do roli szpicla wychowaniem, postanowił przystąpić do Kościoła Srebrnego Płomienia. Rodzina oczywiście znienawidziła go za to, lecz nie mogła zrobić nic więcej – rządząca Thrane religia była zbyt cennym klientem sieci szpiegowskiej Phiarlanów, by wszczynanie z nią awantury o pojedynczego elfa było opłacalne.

Szlachetne i surowe zasady, które dyktuje swym wyznawcom Srebrny Płomień, głęboko zapadały w serce młodego elfa. W połączeniu z łaską Płomienia, jaką zdawał się cieszyć, uczyniło to z niego idealnego paladyna.

Jego pierwsze walki pod sztandarem Płomienia przypadły na urządzoną przez Kościół czystkę likantropów. Jako chroniony łaską Płomienia przed zapadnięciem na zwierzołactwo, Erivonnel był jednym z wojowników Inkwizycji poszukującej naturalnych likantropów zdolnych zarażać swoim przekleństwem.

Z początku nie wątpił w słuszność swojej misji – zabijane likantropy były złem, ich sfory nękały bezbronną ludność i porywały dzieci, by wychować je na podobne sobie zwierzęta. Ale pewnego dnia Inkwizycja odkryła starego lwołaka, który za dnia był sprawiedliwym sędzią w swoim mieście, nocami zaś używał swego „daru”, by wymierzyć sprawiedliwość tym, którzy potrafili uniknąć jej przed obliczem sądu. Oczywiście, siepacze Płomienia nie dali się zwieść tej pozornej szlachetności – traktując to jako próbę wiary i dowód oddania, zdemaskowali likantropa w środku jednej z rozpraw i rozpoczęli walkę z wyklętym.

Starzec okazał się jednak dużo potężniejszym przeciwnikiem, niż się spodziewali. Już po paru chwilach każdy, kto nie zdążył uciec, był już martwy – poza Erivonnelem. W tym momencie lwołak zrobił coś, co wstrząsnęło elfem do głębi – powrócił do ludzkiej postaci i poprosił o wysłuchanie. Nieufny paladyn zgodził się, a starzec rozpoczął gorzką opowieść.

Jarel – bo tak nazywał się przeciwnik Erivonnela – przemawiał prostymi słowami, dotykającymi sumienia elfa jeszcze mocniej, niż prawdy Płomienia. Lwołak zdołał przekonać paladyna, że Czystka jest błędem, zaś Kościół – mimo wszystkich swych zasług – zbyt łatwo pozwala, by reguły zastępowały ludziom głos serca. Po kilku chwilach rozmowy Erivonnel był gotowy zrobić wszystko dla Jarela – lwołak wiedział jednak, że ocalając go przed Płomieniem, elf zgubił by ich obu. Jedynym, o co mógł prosić Erivonnela, było przyjęcie daru likantropii i wykorzystywanie go w równie godnie, jak Jarel przez całe życie.

Elf zgodził się. Starzec momentalnie ugryzł go, a potem nadział się na porzucony przez jednego z Inkwizytorów miecz – w ostatniej chwili, bowiem kompani Erivonnela już biegli przez korytarze rozległego budynku ku głównej sali. Zastali tam nieco pokaleczonego, lecz – zdawać by się mogło – całego i zdrowego Erivonnela nad truchłem ich zwierzyny.

Dzięki świadomemu przyjęciu klątwy, elf miał nad nią pewną kontrolę i szybko nauczył się na życzenie wywoływać lub powstrzymywać przemianę. Jak to zwykle bywa z likantropami, w jego duszy znalazło się też więcej miejsca na kojarzoną z lwami odwagę i szlachetność. Od czasu zarażenia łatwiej mu rozpoznawać i wierzyć w proste prawdy, których poszukiwanie przywiodło go do Kościoła Płomienia. Oczywiście, nie zawsze są one zgodne z wykładnią jego religii – ani z kodeksem paladyńskim. Choć więc formalnie pozostaje na usługach Kościoła, nierzadko przeinacza otrzymane od zwierzchników polecenia w zgodzie z własnym sumieniem. Na jego tarczy obok symbolu Płomienia widnieje konstelacja Bahamuta - smoczego boga ochrony i szlachetności, ale też dzikości, utożsamianej przez będący rzekomo tchnieniem bóstwa północny wiatr. Ponadto, Erivonnel nosi w sercu własną wersję paladyńskich reguł, kładącą większy nacisk na szacunek dla wolności, mniejszy zaś na poszanowanie reguł i przysiąg. O dziwo, ten „heretycki” pogląd wcale nie odciął go od boskiej łaski – elf wciąż cieszy się wszystkimi mistycznymi zdolnościami paladynów. Erivonnel nie dba o to, komu dokładnie służy ani skąd pochodzą jego moce – jedną z prostych prawd, w które ma teraz odwagę wierzyć jest to, że zbyt dużo tego typu pytań nie prowadzi do niczego dobrego.

Oczywiście, to wszystko zdarzyło się ponad sto lat temu, lecz nasz lew niewiele się od tego czasu zmienił – do dzisiaj podróżuje po całym Khorvaire, walcząc z niesprawiedliwością zgodnie z wolą Płomienia lub choćby wbrew niej. Mało kto wie o jego prawdziwej naturze, lecz niejeden nauczył się już, że ten elf to prawdziwy obrońca niewinnych i czempion dobra, gotowy odpowiedzieć na każdą prośbę o pomoc – a przy tym pozbawiony jest nadętej świętoszkowatości wielu innych sług Płomienia.


Wykorzystanie w przygodzie


Erivonnel może przez długi czas być najzwyczajniejszym w świecie sojusznikiem graczy (lub ich nemezis, jeżeli mamy do czynienia z drużyną złoczyńców). Szczególnie dobre drużyny powinny z początku widzieć w nim tylko dodatkowy miecz pojawiający się wtedy, gdy jest potrzebny – dzięki temu ujawnienie jego sekretu będzie jeszcze większą niespodzianką...

Może ono nastąpić na miriady sposobów – podczas walki z graczami, próby chronienia ich przed przytłaczającym wrogiem, jako dowód zaufania... tak czy siak, gracze wejdą w posiadanie cennego sekretu. To przecież Erivonnel d’Phiarlan, paladyn znany po równo ze swojej odwagi i wyrozumiałości – i on okazuje się być świętym wrogiem Kościoła? Co prawda Srebrny Płomień nie poluje już na likantropów, ale trudno liczyć, by kler Thrane zaakceptował lwołaka w swoich szeregach. Bohaterowie mogą donieść o swoim odkryciu członkom Kościoła lub pomagać Erivonnelowi w ukrywaniu swojego sekretu.

Może być i tak, że Erivonnel ujawni się publicznie, by ocalić postaci czy innych niewinnych przed śmiercią. W takiej sytuacji, BG być może podejmą się obrony go przed trybunałem Inkwizycji Srebrnego Płomienia.

A gdyby życie Erivonnela zawisło nagle na włosku? Wraz z nim zginęła by jedna z najszlachetniejszych i najpotężniejszych linii likantropów – jako zarażony lwołak, nie jest przecież w stanie przekazać swojej „klątwy” innym. Może jednak jakiś sposób istnieje, lecz wymaga odprawienia zapomnianego rytuały lub odnalezienia pradawnego artefaktu – o odszukanie których mógłby poprosić graczy. Być może nawet widziałby jednego z nich w roli swojego następcy?




Erivonnel d’Phiarlan SW 8
Mężczyzna elf zarażony lwołak paladyn wolności 5
CD Średni humanoid (elf, zmiennokształtny)
Init +2; Zmysły węch, widzenie w słabym świetle, Nasłuchiwanie +12, Spostrzegawczość +19
Aura aura wolności (sojusznicy w promieniu 3 m otrzymują premię +4 do rzutów przeciwko przymusom)
Języki elfi, wspólny

KP 22, dotykowy 12, nieprzygotowany 20
PW 70 (10 KW)
Niewrażliwości choroby, przymusy
Wytrw +13, Ref +11, Wola +11

Szybkość 9 m (6 pól), Bieg
Wręcz +10/+5 (1k8+2/19-20, długi miecz +1)
Bazowy atak +8, Zwarcie +9
Opcje ataku ugodzenie zła 2/dzień (+4 atak, +5 obrażenia)
Akcje specjalne nakładanie rąk (20 pw/dzień), odpędzanie nieumarłych (2. poziom, 1k20+4, 2k6+6), różne kształty
Przygotowane paladyna wolności (PC 2)
1. – pobłogosławienie broni
Zdolności czaropodobne (PC 5)
Na życzenie: wykrycie zła

Atrybuty S 12, Zr 14, Bd 12, Int 12, Rzt 16, Cha 18 (wiek średni)
SC boska łaska, lwia empatia, wierzchowiec (aktualnie brak), w zgodzie z sobą
Atuty Bieg, Czujność, Potężny atak*, Rozpłatanie*, Żelazna wola
Umiejętności Blefowanie +12, Dyplomacja +12, Nasłuchiwanie +12, Wyczucie pobudek +15, Spostrzegawczość +19
Posiadane przedmioty długi miecz +1, duża tarcza +1, mithrilowa kolczuga, symbol Srebrnego Płomienia
*Starzejąc się, Erivonnel osłabł i teraz potrafi on używać tych atutów tylko, gdy dzięki zmianie formy lub w inny sposób podniesie Siłę do przepisowych 13 punktów lub wyżej.

W zgodzie z sobą (zn): dobrowolne przyjęcie likantropii przez Erivonnela w połączeniu z jego boskim zdrowiem i aurą wolności pozwala mu kontrolować swoje zdolności tak, jakby był naturalnym likantropem. Wciąż jednak nie może zarażać innych, a jego redukcja obrażeń wynosi 5/srebro.

Zmiany w postaci hybrydy:

Duży humanoid (elf, zmiennokształtny)
Init +4

KP 24, dotykowy 13, nieprzygotowany 20
PW 70 (10 KW), RO 5/srebro
Wytrw +15, Ref +13

Szybkość 9 m (6 pól), Bieg
Wręcz +13/+8 wręcz (1k8+7/19-20, długi miecz +1) i +9 wręcz (1k8+3, ugryzienie)
Bazowy atak +8, Zwarcie +18
Opcje ataku potężny atak, rozszczepienie

Atrybuty S 23, Zr 20, Bd 16

Zmiany w postaci lwa:
Duży humanoid (elf, zmiennokształtny)
Init +4

KP 17, dotykowy 13, nieprzygotowany 14
PW 70 (10 KW), RO 5/srebro
Wytrw +15, Ref +13

Szybkość 12 m (8 pól), Bieg
Wręcz +14/+14 wręcz (1k4+6, pazury) i +9 wręcz (1k8+3, ugryzienie)
Bazowy atak +8, Zwarcie +18
Opcje ataku doskonalsze łapanie, potężny atak, rozszczepienie
Akcje specjalne skok do walki, rozszarpywanie (2x podczas skoku do walki, +14, 1k4+3)

Atrybuty
S 23, Zr 20, Bd 16



Wygląd:
Erivonnel jest wysoki, wąski w talii i dość dobrze zbudowany. Jego proste, złociste włosy opadają luźno na plecy i sięgają łopatek. Brwi i rzęsy elfa również przypominają złote nitki. W związku z jego lwią naturą, rośnie mu – niespotykana u elfów – broda, lecz zarost pojawia się bardzo wolno, a on sumiennie goli jego najdrobniejsze oznaki. Oczy paladyna są błękitne i zwykle patrzą gdzieś w dal, co ładnie komponuje się z łagodnym, marzycielskim uśmiechem.
I ten właśnie delikatny elf w postaci hybrydy staje się wcieleniem słusznej furii. Rośnie na osiem stóp, pokrywa się płowym futrem, a jego uśmiech zmienia się w wyszczerzoną paszczę.
Osobowość: prostolinijny, szlachetny, uduchowiony.
Motywacje i przekonania: chęć czynienia dobra, przywiązanie do wolności, wiara w przyjazną siłę wyższą.
Można spotkać: gdziekolwiek w Khorvaire – zwykle na dzikich, potrzebujących pomocy ziemiach.
Odgrywanie: Erivonnel to sympatyczny, otwarty kompan. Wiele w życiu przeżył i chętnie opowiada o świecie i swoim w nich przygodach. Samemu nie mając artystycznej smykałki, bardzo docenia ją u innych i kocha towarzystwo adeptów wszelakich sztuk pięknych. Ktoś kiedyś powiedział o nim, że woli lubić, niż się śmiać – i to dla wielu jedyna wada elfa. Otóż – nie przepada on za wieloma rzeczami, które innym wydają się śmieszne (na czele z wyśmiewaniem innych, nawet dobrotliwym).
Przyjacielem Erivonnel jest wspaniałym, ale wrogiem straszliwym. Wobec niesprawiedliwości nie potrafi zachować zimnej krwi czy choćby zdrowego rozsądku. Skonfrontowany z krzywdą będzie walczył z nią do upadłego, pamiętając tylko o tym, by nie ujawnić bez potrzeby swojej natury. Nie lada dowodu skruchy trzeba, by skłonić go do przebaczenia złoczyńcy.
Walka: Erivonnel stara się doprowadzić do walki bez świadków, by móc bez strachu przed zdemaskowaniem przybrać formę hybrydy lub lwa. Zwykle zaczyna starcie od – połączonego z Potężnym atakiem – skoku do walki w tej drugiej, a jeżeli przeciwnik przeżyje pierwsze uderzenie, staje się hybrydą i walczy mieczem i kłami, wciąż obficie wykorzystując Potężny atak.







PS. likantropy są fajne, ale rozpisywanie ich to mordęga. Jeżeli coś przeoczyłem bądź przekręciłem, piszcie :)
Ostatnio zmieniony ndz mar 28, 2010 4:24 pm przez Planetourist, łącznie zmieniany 6 razy.
Powód:
 
Awatar użytkownika
Planetourist
Fantastyczny dyskutant
Fantastyczny dyskutant
Posty: 2057
Rejestracja: wt paź 04, 2005 8:20 pm

Erivonnel d'Phiarlan [Eberron]

ndz mar 28, 2010 11:04 am

Co nieco poprawiłem w Erivonnelu - dodałem Szybką Śpiewkę i jedną zahaczkę. Może wreszcie ktoś go skomentuje :)
 
Awatar użytkownika
Jean de Lille
Zespolony z forum
Zespolony z forum
Posty: 1156
Rejestracja: śr paź 21, 2009 2:21 pm

Erivonnel d'Phiarlan [Eberron]

ndz mar 28, 2010 1:46 pm

Planetourist pisze:
Może wreszcie ktoś go skomentuje
Taa... łączę się w bólu :-/.

Planetourist pisze:
likantropy są fajne, ale rozpisywanie ich to mordęga
Dlatego ocenę mechaniki zostawiam kompetentnym jednostkom.

Ciekawe spojrzenie na paladyna, dobry przykład na to, że można nieco otworzyć tę konserwę na odrobinę rozwagi i niezależności - warto mieć tego BN w pamięci, tworząc własnych paladynów i rycerzy, nawet tych "klasycznych", niewykorzystujących wariantu "paladin of freedom". Bo powyższy projekt odwołuje się do często gubionej, powiedzmy: "ludzkiej" strony tych postaci. Ładnie też wykorzystany motyw wskazanej podklasy.

Całość napisana świetnym, lekkim stylem, ze dwóch sformułowań może dałoby się przyczepić (zawsze się da), ale po co? Jedyny zarzut jaki chwilowo przychodzi mi do głowy to paraboliczna gwałtowność przemiany bohatera z wzorowego rycerza wiary na szlachetnego, ale jednak odstępcę - ale w sumie motyw takiej iluminacji jest na tyle rozpowszechniony w kulturze, że nie stanowi to większego problemu w tekście fantasy.

Co do osadzenia w przygodzie - aż chciałoby się pomóc w zachowaniu tej najszlachetniejszej linii likantropów (z czystej złośliwości wobec inkwizycji). BN daje spore możliwości, jest to też ciekawy pomysł do adaptacji do innych realiów.

No, dosyć kadzenia :razz: .
 
Awatar użytkownika
Planetourist
Fantastyczny dyskutant
Fantastyczny dyskutant
Posty: 2057
Rejestracja: wt paź 04, 2005 8:20 pm

Erivonnel d'Phiarlan [Eberron]

ndz mar 28, 2010 4:07 pm

Dziękuję Ci bardzo za ciepłe słowa :) Odnośnie uwag, nie mam nic do dodania - motyw nagłego otworzenia oczu zaślepionemu czempionowi "sprawiedliwości" rzeczywiście broni się przed własną naiwnością dzięki swoistej poetyce.


Jean de Lille pisze:
Co do osadzenia w przygodzie - aż chciałoby się pomóc w zachowaniu tej najszlachetniejszej linii likantropów (z czystej złośliwości wobec inkwizycji).

Swoją drogą - niedawno doczytałem, że Czystka była konieczna, bo zarażone likantropy w tamtym okresie nagle zyskały zdolność roznoszenia swojej choroby. Nie jest do końca wyjaśnione, czy tak jest do dzisiaj - ale gdyby założyć, że nie i Erivonnel chciałby wiedzieć, dlaczego, otrzymalibyśmy fajniutką zahaczkę :)
 
Awatar użytkownika
Jean de Lille
Zespolony z forum
Zespolony z forum
Posty: 1156
Rejestracja: śr paź 21, 2009 2:21 pm

Erivonnel d'Phiarlan [Eberron]

ndz mar 28, 2010 4:39 pm

Na początek mocny piątak - żebyś miał do czego dążyć :) . Zobaczymy, czy pomysł chwyci.
 
Awatar użytkownika
Zireael
Fantastyczny dyskutant
Fantastyczny dyskutant
Posty: 3534
Rejestracja: wt maja 24, 2005 3:11 pm

Re: Erivonnel d'Phiarlan [Eberron]

pn mar 29, 2010 11:12 am

Przeczytałam, postawiłam piątkę. Kompletnie nie znam świata Eberron, więc się nie wypowiadam na temat odnoszących się doń smaczków. Postać bardzo zgrabnie napisana, interesująca zarówno mechanicznie jak i fabularnie.
P.S. Nareszcie paladin of freedom który nie śmierdzi idiotyzmem podobnym do Anomena z BG II :/

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości