Zrodzony z fantastyki

 
Awatar użytkownika
Zsu-Et-Am
Fantastyczny dyskutant
Fantastyczny dyskutant
Posty: 9825
Rejestracja: sob cze 26, 2004 11:11 pm

czw sie 23, 2007 9:39 pm

Thobold1, Kymil Nimesin - upraszam Was o spuszczenie z tonu.

Wszystkich proszę o zaprzestanie kłótni i powrót do tematu wątku.
 
Awatar użytkownika
yanush
Częsty bywalec
Częsty bywalec
Posty: 145
Rejestracja: wt lut 22, 2005 4:53 pm

czw sie 23, 2007 10:28 pm

Thobold1 pisze:
Dlaczego jakoś nikt nie chce (poza paroma idiotami monarchistami) przywrócenia monarchii?


Sorka, że przeszkadzam w dyskusji, ale ... no właśnie małe ale

http://pl.wikipedia.org/wiki/Liechtenstein

polecam kawałek który idzie mnie więcej tak


Księstwo zostało pierwszym państwem europejskim, które przywróciło klasyczną monarchię, radykalnie ograniczając demokrację parlamentarną
 
slann
Fantastyczny dyskutant
Fantastyczny dyskutant
Posty: 4982
Rejestracja: pt paź 14, 2005 10:35 am

pt sie 24, 2007 11:50 am

Proszę o wydzielenie tej kłótni do osobnego wątku.


Thobold1. Lewica i prawica to jednakowa banda oszustów, bandytów i zbrodniarzy. Historyk o poglądach prawicowych, bądź lewicowych, na 90% procent będzie przeinaczał prawdę w sposób właściwy dla jego frakcji. To tak na początek. Chłopi w średniowieczu buntowali się raczej z powodu klęsk głodu, wywołanych przez nie dość skuteczne formy uprawy roli. Inną przyczyną były zmiany religijne(reakcja pogańska w Polsce na przykład), choć trzeba przyznać, że niektóre ówczesne ruchy religijne, przypominały odrobinkę poglądami organizacje socjalistyczne. Ogólnie rzecz biorąc, większym problemem średniowiecznej europy były bunty możnych, które na dobre udało się w większości krajów ukróci w 18 wieku. Nie jest zresztą tak, że rządy monarchy automatycznie oznaczają cierpienie ludności. Porównywanie średniowiecznej monarsi z nazizmem(swoją drogą, czemu lewica zawsze nazywa ich faszystami, a prawica narodowymi socjalistami?). Tak w ogóle to fr jest chyba amerykańskie, a amerykanie do monarchii mają stosunek raczej niechętny
 
Awatar użytkownika
Kymil Nimesin
Zespolony z forum
Zespolony z forum
Posty: 1267
Rejestracja: wt maja 02, 2006 10:20 am

pt sie 24, 2007 1:17 pm

slann pisze:
Proszę o wydzielenie tej kłótni do osobnego wątku.

Ale po co wydzielać kłótnię? Żeby ją kontynuować? It's bad idea.
 
Allin Saiferdel
Użytkownik zaawansowany
Użytkownik zaawansowany
Posty: 36
Rejestracja: wt lut 07, 2006 7:38 am

pt sie 24, 2007 7:24 pm

Jak ktoś nie czai:

-Thobold nie atakuje monarchii;

-Bzdury, że chłopi nie byli uciskani pozostawiam bez komentarza;

-Zbuntowani chłopi to integralna część średniowiecza- zazwyczaj po prostu nie zwracano na niech uwagi, bo zostawali rozbójnikami lub ginęli pod kopytami konnicy (a połowa zwiewała) - chłopi w średniowieczu nie przejawiali wartości bojowej;

-Wyczuwam ciężki off-top - jak dotąd zeszło na monarchię i chłopów, miast do Faerunu;

-Walenie TRZECH POSTÓW JEDEN POD DRUGIM nie świadczy o kulturze i poszanowaniu dyskutanta;

-Kłótnia została wszczęta przez Kymila- kto tu wpuścił tego trolla?! Za przeproszeniem, 2 nieprzemyślane posty bez argumentów i prośba o zamknięcie wątku- mi to wygląda na działania destrukcyjne...

...No bo GDZIE SĄ ARGUMENTY w 2 ostatnich postach Kymila?

-A cenzurowanie słowa "idiota" uznaję za objaw ciężkiej paranoi na punkcie języka.

-Władzę ma ten, kto ma siłę. Demokracja to próba zmiany tego. Rycerze nie budzili miłości chłopów, tylko bojaźń, lub regularny strach. Przykro mi, ale pręgierze, publiczne egzekucje- fajne przykłady "miłości do poddanych" (których jedyną winą było to, że uciekli od rycerza, by żyć na bagnach).

-Polecam poczytać "Narrenturm", "Bożych bojowników" i "Lux Perpetua"- to niestety dość dobrze oddaje prawdziwe średniowiecze (choć może i A.S. trochę przesadził- ale tylko trochę.)
 
Verdes
Stały bywalec
Stały bywalec
Posty: 302
Rejestracja: pt kwie 27, 2007 6:33 pm

pt sie 24, 2007 8:14 pm

Allin Saiferdel pisze:
Thobold nie atakuje monarchii;


Thobold1 pisze:
faszyzm to było takie średniowiecze


Thobold1 pisze:
wszyscy śreniowieczni władcy byli tyranami!!!


I moje ulubione

Thobold1 pisze:
Nie ma czegoś takiego, jak "dobry król"!


Taaak, jak widac Thobold nie krytykuje monarchii :)

Allin Saiferdel pisze:
Bzdury, że chłopi nie byli uciskani pozostawiam bez komentarza;


Zostawiasz bez komentarza, bo nikt nie napisał, że byli uciskani. Wiesz nie jesteś politykiem żeby wymyślac rzeczy z kosmosu i mówic że to prawda.

Allin Saiferdel pisze:
Zbuntowani chłopi to integralna część średniowiecza


A kto to neguje. Oczywiście, że zdarzały się w średniowieczu sporadyczne bunty chłopskie, ale były bardzo żadkie, aż do epoki nowożytnej.

Allin Saiferdel pisze:
Kłótnia została wszczęta przez Kymila- kto tu wpuścił tego trolla?!


Chłopcze, posłuchaj, obrazażanie innych użytkowników forum nie świadczy dobrze o tobie, a w dodatku (o ile mnie pamięc nie myli ) jest sprzeczne z regulaminem forum, jeśli nie odpowiada ci przestrzeganie regulaminu to wynieś się z tego forum i już po problemie.

Polecam poczytać "Narrenturm", "Bożych bojowników" i "Lux Perpetua"- to niestety dość dobrze oddaje prawdziwe średniowiecze (choć może i A.S. trochę przesadził- ale tylko trochę.)


[ciężki sarkazm]Które są oczywiście źródłami z epoki i jako takie należy je interpretowac. [/ciężki sarkazm]
 
Awatar użytkownika
Radnon
Szef działu
Szef działu
Posty: 4282
Rejestracja: czw maja 06, 2004 3:35 pm

pt sie 24, 2007 8:24 pm

Allin Saiferdel pisze:
Thobold nie atakuje monarchii

Polemizowałbym, bo z boku to wygląda nieco inaczej. Zresztą porównywanie monarchii do XX-wiecznych totalitaryzmów to chyba jest przejaw ataku.

Allin Saiferdel pisze:
Bzdury, że chłopi nie byli uciskani pozostawiam bez komentarza

Allin Saiferdel pisze:
Zbuntowani chłopi to integralna część średniowiecza- zazwyczaj po prostu nie zwracano na niech uwagi, bo zostawali rozbójnikami lub ginęli pod kopytami konnicy (a połowa zwiewała) - chłopi w średniowieczu nie przejawiali wartości bojowej

Nie wiem czy wiesz, ale w średniowieczu chłopom żyło się znacznie lepiej niż w czasach starożytnych (np. nowe, znacznie wydajniejsze metody uprawy). Bunty natomiast i owszem były, ale na większą skalę dopiero od XVI wieku kiedy feudalizm przeżywał już kryzys. Oczywiście zdarzały się także wcześniej np. z powodu nieurodzaju albo dodatkowych podatków na czas wojny, ale to nieco inna bajka.

Allin Saiferdel pisze:
Walenie TRZECH POSTÓW JEDEN POD DRUGIM nie świadczy o kulturze i poszanowaniu dyskutanta

Krzyczenie też nie. Zresztą trzy posty slanna to najpewniej efekt błędu w silniku forum (czasem wysyła kilka wiadomości zamiast jednej) i zapewne niedługo jakiś moderator to wykasuje.

Allin Saiferdel pisze:
Kłótnia została wszczęta przez Kymila- kto tu wpuścił tego trolla?! Za przeproszeniem, 2 nieprzemyślane posty bez argumentów i prośba o zamknięcie wątku- mi to wygląda na działania destrukcyjne...

Wycieczki osobiste są sprzeczne z regulaminem, a ten post pod nie podpada.

Allin Saiferdel pisze:
A cenzurowanie słowa "idiota" uznaję za objaw ciężkiej paranoi na punkcie języka.

A nie pomyślałeś o tym, że nazwanie kogoś idiotą jest obrazą? Osobiście gdybym był monarchistą to poczułbym się wysoce urażony taką wypowiedzią. To nie jest objaw paranoi, a zwykłej kultury, którą bardzo sobie tutaj cenimy.

Allin Saiferdel pisze:
Władzę ma ten, kto ma siłę. Demokracja to próba zmiany tego. Rycerze nie budzili miłości chłopów, tylko bojaźń, lub regularny strach. Przykro mi, ale pręgierze, publiczne egzekucje- fajne przykłady "miłości do poddanych" (których jedyną winą było to, że uciekli od rycerza, by żyć na bagnach).

Demokracja powszechna to wynalazek drugiej połowy XX-wieku. Wcześniej nawet w uznawanych za liberalne republikach chłopi nie mieli często praw politycznych (censusy majątkowe lub stanowe). Do połowy XIX wieku jedynym państwem gdzie chłop miał realny wpływ na władzę był Paragwaj. Natomiast przytaczane przez Ciebie przykłady "miłości do ludu" można spokojnie spotkać nawet dzisiaj i to w krajach demokratycznych (przynajmniej na papierze).

Allin Saiferdel pisze:
Polecam poczytać "Narrenturm", "Bożych bojowników" i "Lux Perpetua"- to niestety dość dobrze oddaje prawdziwe średniowiecze (choć może i A.S. trochę przesadził- ale tylko trochę.)

To nie jest żadne źródło. Czerpanie wiedzy historycznej ze współczesnych powieści wydaje się średnio trafionym pomysłem. Zamiast tego naprawdę lepiej zajrzeć do jakiegoś profesjonalnego opracowania na temat omawianego okresu niż snuć tezy na podstawie beletrystyki.

Notka mi się wydłużyła a miałem pisać o czymś zupełnie innym. Ktoś przytoczył tutaj, że obraz faeruńskich królestw jest tworzony na bazie anglosaskich mitów. Po części jest to prawdą bo taki Cormyr to jakby nie patrzeć nieco zmodyfikowana Anglia z czasów III Krucjaty. Nie jest to jednak prawda do końca. Wykorzystywany w FR średniowieczny model dobrego króla i dzielnego rycerza nie jest wynazkiem brytyjskim a frankońskim bo to właśnie z czasów Karola Wielkiego i jego następców wywodzi się większość średniowiecznych eposów i symboli. Coś takiego wykorzystano też w Zapomnianych Krainach (jak i w większości settingów fantasy) więc i siłą rzeczy jest to obraz wyidealizowany. Trudno to jednak uznać za zarzut czy nielogiczność, bo w końcu to element całkowicie jawnej konwencji.

EDIT: Verdes mnie wyprzedził, ale duże +1 do jego wypowiedzi.
 
Awatar użytkownika
Zsu-Et-Am
Fantastyczny dyskutant
Fantastyczny dyskutant
Posty: 9825
Rejestracja: sob cze 26, 2004 11:11 pm

sob sie 25, 2007 12:37 am

Koniec. Każda następna notka niezwiązana z tematem zostanie usunięta. Wszyscy którzy będą kontynuowali kłótnię otrzymają ostrzeżenia.

Wróćcie do tematu.
 
slann
Fantastyczny dyskutant
Fantastyczny dyskutant
Posty: 4982
Rejestracja: pt paź 14, 2005 10:35 am

sob sie 25, 2007 1:39 pm

A może by przenieść część dyskusji do podforum o historii? Proszę!

Sorry za trzy posty, ale komputer mi nieco siada.

Cormyr to ciekawe państwo. Widać tu połączenie mitologii arturiańskiej, z postulowanym wzorcem absolutyzmu oświeconego. Oczywiście, państwa z oświeconym absolutyzmem nigdy nie było. Najbardziej zbliżyła się IMHO Austria za rządów syna Marii Teresy. Jednak i Cormyr nie jest przesadnie wyidealizowany. Wielu władców to byli nieźli dranie. Nawet Azuan, nie był święty. W sumie państwo trwa dzięki królewskim magom, i dobremu położeniu. Swoją drogą, Cormyr posiada najlepszy system władzy w tym rejonie
 
JedwabnyBoB
Nowy użytkownik
Nowy użytkownik
Posty: 1
Rejestracja: sob sie 25, 2007 5:12 pm

sob sie 25, 2007 6:10 pm

A tak wracajac do pierwszego posta to...

mysle ze niepotrzebnie tak bardzo zjezdzacie tworce tematu bo jego post (nie dosc ze calkiem zabawny) to ma tyle samo logiki i racji co wasze uzasadnienia bo przeciez bardzo logiczne jest to ze swiat fantasy jest nielogiczny prawda? inaczej nie bylby swiatem fantasy :>

Ja osobiscie na te sprawe zapatruje sie tak, ze tworcy Faerunu to byli zwykli zajawkowicze i nikomu z nich sie nie snilo ze Faerun stanie sie tak popularny, wiec po cholere ktos mialby sie zastanawiac nad logika? Dawali ludziom smoki, magie i EXPA a reszta nie byla potrzebna. Tak samo dla mnie George Lucas i jego StarWarsy to jeden wielki nielogiczny szit z mieczem swietlnym ma czele :D - czyli poprostu płód zajaranych studentow... ale mimo to mam wszystkie czesci, gram w RPG i pije to niedowarzone piwo z ktorym sie juz nic nie zrobi :P

W sumie chodzi mi o to ze zarowno ci ktorzy doszukuja sie w abstrakcyjnym z zalozenia fantasy niedorzecznosci i braku logiki sa w bledzie tak samo jak ci ktorzy jej zaciekle bronia jeszcze mniej logiczną i nierealną magią leczniczą. Tak juz jest "bo tak" i nie ma najmniejszego sensu tego roztrzasac. w ogole.


(mam nadzieje ze nikogo nie powtarzam ale po przeczytaniu 1 strony nie moglem sie oprzec pokusie dodania odpowiedzi :)
 
Awatar użytkownika
Kymil Nimesin
Zespolony z forum
Zespolony z forum
Posty: 1267
Rejestracja: wt maja 02, 2006 10:20 am

sob sie 25, 2007 7:15 pm

JedwabnyBoB pisze:
Ja osobiscie na te sprawe zapatruje sie tak, ze tworcy Faerunu to byli zwykli zajawkowicze i nikomu z nich sie nie snilo ze Faerun stanie sie tak popularny, wiec po cholere ktos mialby sie zastanawiac nad logika? Dawali ludziom smoki, magie i EXPA a reszta nie byla potrzebna.

Nie, tak nie było. Wierz mi - Ed Greenwood obmyślił już dawno temu wiele szczegółów swojego świata, w tym przykłady kolokwializmów, których używają mieszkańcy krain. Żeby zorientować się o skali dopracowania wystarczy zajrzeć na So saith Ed. Jednakże aby setting był grywalny zrezygnowano z wielu rzeczy. Choć i to całkiem się nie udało.
JedwabnyBoB pisze:
Tak samo dla mnie George Lucas i jego StarWarsy to jeden wielki nielogiczny szit z mieczem swietlnym ma czele Very Happy

Właściwie tak, chociaż zanim powstała ostateczna wersja fabuły przewineło się wiele scenariuszy. Ale Star Wars to inna skala wyzwania.
 
Awatar użytkownika
Radnon
Szef działu
Szef działu
Posty: 4282
Rejestracja: czw maja 06, 2004 3:35 pm

ndz sie 26, 2007 12:57 pm

Kymil Nimesin pisze:
Nie, tak nie było. Wierz mi - Ed Greenwood obmyślił już dawno temu wiele szczegółów swojego świata, w tym przykłady kolokwializmów, których używają mieszkańcy krain. Żeby zorientować się o skali dopracowania wystarczy zajrzeć na So saith Ed. Jednakże aby setting był grywalny zrezygnowano z wielu rzeczy. Choć i to całkiem się nie udało.

Dokładnie tak. Od siebie dodam tylko, że Ed tworzył początkowo Krainy jako scenerię do swoich opowiadań, które Greenwood publikował w jakimś kanadyjskim magazynie fantasy. Początkowo był on zresztą bardzo skromny i ograniczal się tylko do kawałka obecnego Wybrzeża Mieczy/ Dopiero później zainteresowało się tym TSR i pojawił się setting RPG rozbudowany przez wielu ludzi. Bardzo dobrze opisał to kilka lat temu Jeff Grubb w zakończeniu "Krain Chwały". Zatem argument o tworzeniu czegoś dla expa jest nieco chybiony, bo o spójność świata starano się jednak dbać.
 
Awatar użytkownika
Thobold1
Częsty bywalec
Częsty bywalec
Posty: 137
Rejestracja: czw cze 14, 2007 5:35 pm

wt wrz 11, 2007 1:53 pm

Nie, tak nie było. Wierz mi - Ed Greenwood obmyślił już dawno temu wiele szczegółów swojego świata, w tym przykłady kolokwializmów, których używają mieszkańcy krain. Żeby zorientować się o skali dopracowania wystarczy zajrzeć na So saith Ed. Jednakże aby setting był grywalny zrezygnowano z wielu rzeczy. Choć i to całkiem się nie udało.


To nie o to chodzi, żeby świat był szczegółowy, tylko LOGICZNY. Wysiłek włożony w powstanie dzieła nie jest miarą jego wartosci. I proszę, wytłumaczcie mi, Pradawni Mędrcy, oswiećcie swą wiedzą- co niby może tak przeszkadzać w grze, co wymyslił Big Ed?

Może gracze nie mogliby zdobywać poziomów, gdyby magowie byli szlachta, a nie piastowali "funkcji doradczych, mentorskich i pomocniczych"?!

A może umiesczenie bogatych miast handlowych w Zachodnich Ziemiach Centralnych uniemożliwiłoby otrzymywanie questów?!

A może nie mozna by zarzynac orków, gdyby zagrażały króletwu, w którym nie rządzi dobry i szlachetny król, tylko sk*****yn?!

Rozumiem, że kampanie bez niezależnych państw-miast na Wybrzeżu Mieczy byłyby niemożliwe?!

Że Calimshan rządzony przez jednego władcę lub podzielony na kilka panstw, jak nakazywałaby logika, niszczyłby klimat?!

Że jakby criplandy były troche dalej od cywilizacji, a nie tuż pod miastami i dookoła wsi, to BG by tam nie poszli?!

Że jakby mag musiał by być synem maga, bo inaczej nikt by go nie nauczył magii, to uniemożliwiłoby to dodawanie takich postaci do drużyny?!

Sorry, jeśli to ma być odpowiedź na moje zarzuty, to chybiona. JedwabnyBoB ma tu chyba rację. Poza jednym- fantasy, które nie jest logiczne, nazywa się snem.

Cormyr to ciekawe państwo. Widać tu połączenie mitologii arturiańskiej, z postulowanym wzorcem absolutyzmu oświeconego. Oczywiście, państwa z oświeconym absolutyzmem nigdy nie było. Najbardziej zbliżyła się IMHO Austria za rządów syna Marii Teresy. Jednak i Cormyr nie jest przesadnie wyidealizowany. Wielu władców to byli nieźli dranie. Nawet Azuan, nie był święty. W sumie państwo trwa dzięki królewskim magom, i dobremu położeniu.


Czemu królewscy magowie nie przejęli tronu? Bo byli 'dobrzy'?! Jak państwo stoi na nich, to kto im przeszkodzi?

A tworzenie działąjącego państwa na mitologii to absurd. I gdzie było to Oświecenie w Zapomnianych Krainach, że ma tam być absolutyzm oświecony? :papieros:

Coś takiego wykorzystano też w Zapomnianych Krainach (jak i w większości settingów fantasy) więc i siłą rzeczy jest to obraz wyidealizowany. Trudno to jednak uznać za zarzut czy nielogiczność, bo w końcu to element całkowicie jawnej konwencji.


Jeżeli coś jest nielogiczne, to jest. Jezeli konwencja jawnie dopuszcza istnienie nielogiczności, to coś jest nie tak z konwencja, nie z logiką.

Ja tylko powtórzę to, co napisałem na początku. Jeżeli świat pozbawiony jest logiki, to gdy tylko gracze zechcą zrobić coś więcej niż łażenie po lochach i kananłach (sama nazwa systemu wskazuje, że na nic innego nie mozna w nim liczyć), np. zająć się choc trochę handlem, wynalazczością czy lokalną polityką, to wszystko zacznie sie sypać. To smutne, ale taki jest Faerun.


Bądź co bądź, udało wam się- zniecheciliście mnie do Faerunu. Myśłałem, że może da sie ten świat naprawić, coś zmienić- żeby działał, a nie był tylko zbiorem lokacji do nabijania expa. Ale, jak widac, sie nie da. :neutral:
 
Awatar użytkownika
Radnon
Szef działu
Szef działu
Posty: 4282
Rejestracja: czw maja 06, 2004 3:35 pm

wt wrz 11, 2007 2:52 pm

Thobold1 pisze:
Wysiłek włożony w powstanie dzieła nie jest miarą jego wartosci. I proszę, wytłumaczcie mi, Pradawni Mędrcy, oswiećcie swą wiedzą- co niby może tak przeszkadzać w grze, co wymyslił Big Ed?

Kiepskim sarkazmem raczej sobie sympatii innych nie zdobędziesz. Pomijam fakt, że takie zdania nie służą raczej poziomowi dyskusji. Natomiast pytanie wygląda na zadane samemu sobie. Niestety nie wiem, a zgadywać nie mam zamiaru, co Tobie tak bardzo przeszkadza.

Thobold1 pisze:
Może gracze nie mogliby zdobywać poziomów, gdyby magowie byli szlachta, a nie piastowali "funkcji doradczych, mentorskich i pomocniczych"?!

A może umiesczenie bogatych miast handlowych w Zachodnich Ziemiach Centralnych uniemożliwiłoby otrzymywanie questów?!

A może nie mozna by zarzynac orków, gdyby zagrażały króletwu, w którym nie rządzi dobry i szlachetny król, tylko sk*****yn?!

Rozumiem, że kampanie bez niezależnych państw-miast na Wybrzeżu Mieczy byłyby niemożliwe?!

Że Calimshan rządzony przez jednego władcę lub podzielony na kilka panstw, jak nakazywałaby logika, niszczyłby klimat?!

Że jakby criplandy były troche dalej od cywilizacji, a nie tuż pod miastami i dookoła wsi, to BG by tam nie poszli?!

Że jakby mag musiał by być synem maga, bo inaczej nikt by go nie nauczył magii, to uniemożliwiłoby to dodawanie takich postaci do drużyny?!


Jako, że wygląda to na jakąś odmianę pytań retorycznych to pozwolę sobie na jedną zbiorczą uwagę. To co piszesz to nie jest wytykanie błędów logicznych a jedynie czepianie się konwencji settingu (bo co wspólnego z logiką ma sposób występowania magicznego talentu?). W związku z tym polemika nie ma sensu, bo jedyne co można Ci polecić to jakiś inny świat.
Poza tym w kilku miejscach wykazujesz się nie wiedzą, np. Calimshan nie jest jednolitym państwem a dość różnorodną mozaiką kalifatów, księstw i różnych mniejszych państewek uznających nominalne przewodnictwo władcy z Calimportu. To tak tylko a propo.

Thobold1 pisze:
Czemu królewscy magowie nie przejęli tronu? Bo byli 'dobrzy'?! Jak państwo stoi na nich, to kto im przeszkodzi?

To było już wałkowane wiele razy. Po prostu są lojalni wobec króla i nie mają ochoty na przejmowanie władzy. Nie każdy przecież musi być oportunistą i egoistą.

Thobold1 pisze:
Jeżeli coś jest nielogiczne, to jest. Jezeli konwencja jawnie dopuszcza istnienie nielogiczności, to coś jest nie tak z konwencja, nie z logiką.

Jeżeli konwencja zakłada istnienie jednostek czy nawet państw idealnych, a potem konsekwentnie się tego trzyma to pozostaje wewnętrznie spójna. Nie można przykładać logiki do wszystkiego bez brania pod uwagę założeń danego świata.

Thobold1 pisze:
Ja tylko powtórzę to, co napisałem na początku. Jeżeli świat pozbawiony jest logiki, to gdy tylko gracze zechcą zrobić coś więcej niż łażenie po lochach i kananłach (sama nazwa systemu wskazuje, że na nic innego nie mozna w nim liczyć), np. zająć się choc trochę handlem, wynalazczością czy lokalną polityką, to wszystko zacznie sie sypać. To smutne, ale taki jest Faerun.

Skoro tak uważasz to proszę bardzo. Byłoby jednak dobrze gdybyś przynajmniej zaznaczył, że jest to Twoja opinia a nie wygłaszał autorytarnych sądów. Jak zapewne zauważyłeś w tym temacie jest wiele osób, które się z taką tezą nie zgadzają. Sam też nie przedstawiłeś żadnych argumentów na tyle silnych aby wszystkich przekonać.

Thobold1 pisze:
Bądź co bądź, udało wam się- zniecheciliście mnie do Faerunu. Myśłałem, że może da sie ten świat naprawić, coś zmienić- żeby działał, a nie był tylko zbiorem lokacji do nabijania expa. Ale, jak widac, sie nie da. :neutral:

To zdanie mnie natomiast rozbawiło :). Tak jak napisałem wyżej wstrzymaj się od autorytarnych osądów, bo naprawdę nie masz monopolu na rację.
 
Awatar użytkownika
pasztet
Stały bywalec
Stały bywalec
Posty: 330
Rejestracja: pn sty 16, 2006 9:24 am

wt wrz 11, 2007 3:13 pm

Thobold1 pisze:
Czemu królewscy magowie nie przejęli tronu? Bo byli 'dobrzy'?! Jak państwo stoi na nich, to kto im przeszkodzi?


Polecam lekturę "Cormyru" Edzia. Jest tam dokładnie opisana taka próba.
Czynnikiem który to utrzymuje w ryzach to wybór kompetentnej osoby na stanowisko królewskiego maga.

Thobold1 pisze:
tworzenie działąjącego państwa na mitologii to absurd.


Dlaczego? Może podasz jakiś konstruktywny argument? Zastanowimy się nad nim, omówimy i wtedy mogę się zgodzić.
 
slann
Fantastyczny dyskutant
Fantastyczny dyskutant
Posty: 4982
Rejestracja: pt paź 14, 2005 10:35 am

śr wrz 12, 2007 3:11 pm

Thobold1, przeanalizujmy twoje zarzuty.

(Czemu królewscy magowie nie przejęli tronu? Bo byli 'dobrzy'?! Jak państwo stoi na nich, to kto im przeszkodzi?)

Czemu armia nie przejmie władzy w Polsce? Ko by jej przeszkodził?

a po co nam do istnienia oświeconej monarchii absolutnej oświecenie?

(A może umiesczenie bogatych miast handlowych w Zachodnich Ziemiach Centralnych uniemożliwiłoby otrzymywanie questów?!)

Są trzy ponad 20k miasta. Dwa są handlowe.

(A może nie mozna by zarzynac orków, gdyby zagrażały króletwu, w którym nie rządzi dobry i szlachetny król, tylko sk*****yn?!)


(Hmm. Jeśli dobrze zrozumiałem, co bardziej bezwzględni(a czasem nie tylko) władcy wykorzystują orków jako wojsko. Lub ich zarzynają jeśli tamci nie chcą współpracować.)

(Że Calimshan rządzony przez jednego władcę lub podzielony na kilka panstw, jak nakazywałaby logika, niszczyłby klimat?!)


Tam działają zbyt duże tendencje odśrodkowe, typowe dla regionów handlowych, które to uniemożliwiają? Sytuacja analogiczna do tej w Arabii późnego średniowiecza.


(Rozumiem, że kampanie bez niezależnych państw-miast na Wybrzeżu Mieczy byłyby niemożliwe?!)


Nad Bałtykiem istniały miasta państwa do końca 18 wieku. Mimo sąsiedztwa silnych organizmów państwowych.


(Że jakby mag musiał by być synem maga, bo inaczej nikt by go nie nauczył magii, to uniemożliwiłoby to dodawanie takich postaci do drużyny?!)


Częściowo tak jest. Magowie jednak dosyć rzadko miewają dzieci(mistrzowie wolą by nic nie zakłócało ich lojalności). Na dodatek do tworzenia magicznych przedmiotów potrzebna jest siła robocza, poza tym lojalni uczniowie zwiększają pozycję maga. Magów należy porównać do cechów średniowiecznych, które choć starały się ograniczać konkurencję w postaci nie zrzeszonych, nigdy jej nie zwalczyły.


(Może gracze nie mogliby zdobywać poziomów, gdyby magowie byli szlachta, a nie piastowali "funkcji doradczych, mentorskich i pomocniczych.)


Tu masz rację. Po prostu fabularnie magia jest miej potężna niż mechanicznie. Choć magowie do 6 poziomu, nie są zbyt groźni mechanicznie dla grupy żołnierzy, a takich jest większość

Fr to naprawdę logiczny świat. Moje ulubione gsy opierają się na założeniach nie logicznych od samego początku
 
Awatar użytkownika
Ramirez Kel Ruth
Zespolony z forum
Zespolony z forum
Posty: 526
Rejestracja: ndz sty 23, 2005 4:18 pm

sob wrz 15, 2007 11:18 pm

Wróciłem by zobaczyć czy na Polterze dzieje się coś ciekawego i proszę.

Fajny temat:
Thobold1 vs LOF ( Liga Obrońców Faerunu :) )

Z racji, że mam niemiły nawyk do dzielenia się z ludźmi swoimi myślami postanowiłem was trochę pokatować.

Jako istota wielokrotnie odradzająca się w Faerunie, mająca nad sobą wielu GMów zauważyłem pewne niedociągnięcia, rzeczy, które kłują w oczy, czasem przeszkadzają w grze.

Zgadzam się Faerun nie jest logiczny! Tak! I nie rozumiem ludzi, którzy z oburzeniem reagowali na niektóre z argumentów Thobolda, ogólnie nazywając ten temat słowami: Oh My God kolejny idiotyczny topic!
Thobold jest takim samym testerem tej gry jak każdy z nas i ma prawo do wyrażenia swoich opinii. Zapewne brakuje mu wielu informacji na teat FR, stąd część z jego argumentów jest łatwa do odparcia. Nie wszedł zapewne do Empiku i nie kupił całej półki opowieści w realiach FR i ich wszystkich nie przeczytał uzupełniając w ten sposób swoich wiadomości.
1. Uważam, że właśnie na tym polega bolączka FR. Jest to świat ZA duży, przez co trudno go dokładnie opisać w jednym przewodniku ( notabene za ok. 100zł ). Jego wielkość jak się okazuje jest bardziej przydatna dla tych co czytają oprócz książek do rozgrywki w DnD, opowiadania. Na pewno jest to część polityki Wizardów z Wybrzeża. Masz tu graczu podręczniki jak ci nie wystarcza dokup proszę o to kilka dodatków. I nie mam do nich o to pretensji, w końcu każdy chce zarobić ( i niech mi nikt nie wciska, że obecnie twórcy FR i innych światów tworzą je z myślą o samych graczach, a nie ich pieniądzach :) ). Tych którzy spodziewają się, że kupią obszerny przewodnik, w ładnej twardej okładce za stówę i dostaną wszelkie informacje do poprowadzenia może czekać nie miła niespodzianka. Przeczytałem przewodnik od deski do deski parę razy i wiem, że w tworzeniu kampanii potrzebne jest dużo wyobraźni, która załata jakoś dziury w wiadomościach na temat wielu państw. Nie ma się co oszukiwać, to w końcu Gra Wyobraźni, mimo to sądzę, że autorzy mogliby się nieco bardziej wysilić i wejść nieco szczegóły. Tu zmierzam do punktu drugiego mojej jeszcze-nie-przydługiej wypowiedzi.
2. Uważam, że Wizardzi powinni właśnie wejść w szczegóły. Według tego co zaobserwowałem po prostu koncentrują się na dodawaniu rzeczy, a to już różnica. Dodawanie kolejnych monstrów, bóstw, pomaga o tyle, że nasi gracze nie nudzą się widząc po raz kolejny tego samego przeciwnika, lub borykają się podczas walk tych samych frakcji, wyznawców tych samych bóstw. To jednak tak naprawdę iluzja wypełnienia świata. I tak jak zauważył Thobold, przeciętny gracz może mieć wrażenie, że FR przestaje być logiczny! Przeczytanie zwykłej księgi potworów + dodatku do FR napawa zgrozą. Okazuje się, że to co cię może zjeść na szlaku ma tyle postaci, że nie zdążysz nawet tego rozpoznać, a już odeżre ci głowę… tak w pewnym sensie ożywia to świat ( właściwie go uśmierca skoro to gracz staje się jego częścią :D ) ale nie o taki sposób ożywienia mi chodzi. Tu zmierzam do punktu trzeciego mojej już-nieco-przydługiej wypowiedzi.
3. Proste słowa wytłumaczą mój sposób rozumowania – Lepiej iść na JAKOŚĆ nie na ILOŚĆ. Grając w FR odczuwam przesyt ilością złych bóstw. Kto by ich zliczył ( no kto? Dawać wiem, że tutaj się tacy znajdą :) ) Ich opisy mnie po prostu śmieszą. Każdy z nich przedstawia sobą najczystszą postać zła, wypaczeni do szpiku kości itp. Ostatnio rozmawiałem z kumplem, który opowiadał mi o tym jak to podczas kampanii w FR porzucił kościół Bane’a na rzecz kościoła Baala. Zapytałem czy odczuł jakąś różnicę. Odpowiedź brzmiała : NIE. Zapewne ktoś powie, że nie odczuł bo był tępy i nie wczytał się w opis bóstw, którym jego bohater służył, a tam różnice były ogromne bo Bane przecież walczy z tym i jego domenami jest Tyrania a Baal to...
Zamiast płodzić kolejne panteony bóstw, odpowiadające każdemu stworzeniu inteligentnemu żyjącemu w Faerunie, autorzy mogliby pójść w mitologię, która moim zdaniem lekko kuleje. I nie mówię tutaj o potężnych artefaktach i historii ich stworzenia! Mówię tu o mitach związanych z samymi bóstwami ich wybrańcami itp. Nie mówię, że takich rzeczy nie ma, ale tych akurat można by dodać więcej. Ożywiłoby to rozgrywkę pomiędzy bóstwami, która obecnie ogranicza się do walk z powodu:
Hej Bane/Baal/Mystra/Heniek podoba mi się twoja domena, chcę ją przejąć więc cię zabiję. Jak nie zdołam to wezmę sobie sojusz z innym „złym do szpiku kości/esencją zła” bóstwem i razem ci dokopiemy. Tu zmierzam do punktu czwartego mojej już bardzo-przydługiej wypowiedzi.
4. Magia – tak jak zauważył Thobold, da się nią wytłumaczyć dosłownie wszystko czego nie da się wytłumaczyć w sposób logiczny. Dobra to rzecz bo jak zagniesz GMa nagłym spostrzeżeniem typu: ej ale to nie powinno tak działać?! On zawsze może odpowiedzieć: It’s Magic My Friend – po orkowemu. Nie to mnie najbardziej denerwuje. Uważam że poziom magii w Faerunie jest za wysoki i można mieć wrażenie, że jest ona ZBYT dostępna. Oczywiście wyskoczą zaraz ludzie, mówiąc: To nie prawda, szkolenie czarodzieja jest żmłudne i nie każdy ma talent itp. itd.! Mowa trawa, ile razy dowalił wam w pysk magią gobliński szaman? Ile razy to zaklinacz z „wrodzonymi talentami” raził was magicznymi pociskami lub ognistą kulą. Większość GMów wykorzystuje bezwzględnie magię w FR oraz furtki jakie im pozostawili twórcy. I tak powstają dylematy w stylu – a czemu magowie, skoro potrafią dezintegrować, poruszać ziemię, niszczyć na wielką skalę, nie rządzą światem FR w każdej jego dziedzinie? Zgadzam się Thoboldem – człowiek przy takiej władzy, czy zły, czy dobry by ją wykorzystał.
<Uwaga sytuacja ekstremalna>
Mag na 20+ poziomie, zły postanawia zniszczyc dowolne miasta. Używa teleportacji, paru czarów z serii Trzęśienie Ziemi, Rój Meteorytów itp. i niszczy po kolei wiochy sioła i średnie metropolie. I nikt mi nie powie, że powstrzyma go oddział strażników miejskich skoro w swym arsenale będzie miał masę czarów obronnych. Zanim jakiś inny mag na jego poziomie zareaguje ten zdoła spali wymordowac sporą liczbę swoich wrogów i zniknąc tak szybko jak się zjawił. I mógłby tak kąsac do usranej śmierci - zapewne w końcu swojej :) Trzech magów na tym poziomie mogłoby teoretycznie podbic w jeden dzien pół prymitywnego panstwa :)
<Uwaga sytuacja ekstremalna>
Jestem gorącym zwolennikiem, ażeby magia była czymś prestiżowym, czymś dla wybrańców ( zwolennik światów Low Magic cóż poradzić ) Tu zmierzam do ostatniego punktu mojej już za długiej wypowiedzi.
5. Faerun jest według mnie zbyt czarno biały ( i nie używam tu widzenia w ciemnościach :) ) Są źli i są dobrzy, a mało tu takich, którzy by byli szarzy ( nie mówię, że nie ma lecz jest ich mało ) Faerunowi brakuje trochę brudu, trochę syfu ( mówię serio! ) trochę... średniowiecznej ludzkiej natury :) Oczywiście wszystko da się uzupełnić własną wyobraźnią, lecz chodzi mi o zadziałanie na fundamenty FR, a nie jego obróbkę poza kręgiem twórców. No i jeszcze nie mogłem się powstrzymać – śmieszą mnie również wszędobylskie złe organizacje, które działając w pełnym słońcu, myślą, że są w cieniu, tajne i nikt ich nie zna. Powiem tak, strażnik znajduje ciało, a obok zerwany naszyjnik ze smoczymi symbolami – myśli, że ofiarę zabił jakiś rzezimieszek czy Kult Smoka? Hę?
 
slann
Fantastyczny dyskutant
Fantastyczny dyskutant
Posty: 4982
Rejestracja: pt paź 14, 2005 10:35 am

ndz wrz 16, 2007 12:48 pm

Hmmm. Ja tam nie posiadam tysiąca powieści i setek dodatków, więc motyw biedny plebejusz, kontra zła burżuazja tu nie trafia(żart).
Podręcznik do fr nie jest zły. Połataj opis gsów, gdzie 40 planet jest opisanych na 10 stronach. Swoją drogą, wiesz że zk,oś zarzuca się zbytnią szczegółowość?
Co do natłoku monstrów, rzeczywiście, brakuje rozłożenia geograficznego monstrów. Żeby walcząc w jednym kraju, spotykało się inne onstra. Rozumiem jednak że ten tłok denerwuje.(tak na marginesie, thobold1, zaczął od nieco zbyt napastliwego tonu, co doprowadziło do eskalacji agresji, inna sprawa, że inni mogli by częściej udzielać bardziej konkretnych odpowiedzi).
Mi tam tylko opis Ban’a troszkę logicznie nie pasuje do bóstwa tyrani. Lepiej tą dziedzinę oddaje Hektor z gh. Bane jest w pewnej mierze reliktem z 2ed, kiedy zło było bardziej złe. Inna sprawa, że mg który nie pozwolił odczuć różnicy między tymi bóstwami popełnił po prostu błąd. I nie powiem że natłok bóstw jest zbyt duży. W starożytnym Egipcie było zarejestrowanych ok. 2k bóstw.
Potęga magów jest problemem z powodu złego dostosowania mechaniki względem świata. Fabularnie rzecz biorąc maga bez problemu zabije kilku kuszników. Z chęcią bym przerobił fr na mechanikę gsów.
Co do czarno białości, i wysoko magiczności. Nie każdy świat musi być wypadkową Kresa i Sapkowskiego. Fr jest światem high magik, i trudno wymagać by magia była trudno dostępna.
Poza tym dziwi mnie Polski strach przed infatylnością
 
Awatar użytkownika
Kymil Nimesin
Zespolony z forum
Zespolony z forum
Posty: 1267
Rejestracja: wt maja 02, 2006 10:20 am

ndz wrz 16, 2007 3:21 pm

Ramirez Kelebrin Ruth pisze:
Każdy z nich przedstawia sobą najczystszą postać zła, wypaczeni do szpiku kości itp.

Prezentują odmienne typy zła. Nie są tacy sami.
Ramirez Kelebrin Ruth pisze:
Ostatnio rozmawiałem z kumplem, który opowiadał mi o tym jak to podczas kampanii w FR porzucił kościół Bane’a na rzecz kościoła Baala.

To wina MG, a nie settingu.
Ramirez Kelebrin Ruth pisze:
ważam że poziom magii w Faerunie jest za wysoki i można mieć wrażenie, że jest ona ZBYT dostępna.

Ten argument pasuje ja pięść do oka. FR jest światem Heavy Magic. Taka jest jego specyfika. To tak, jakby mieć pretensje do ZC, że jest zbyt mroczny.
Ramirez Kelebrin Ruth pisze:
Jestem gorącym zwolennikiem, ażeby magia była czymś prestiżowym, czymś dla wybrańców ( zwolennik światów Low Magic cóż poradzić ) Tu zmierzam do ostatniego punktu mojej już za długiej wypowiedzi.

Więc FR nie jest dla Ciebie. Po prostu. Bo to Heavy Magic.
Ramirez Kelebrin Ruth pisze:
Powiem tak, strażnik znajduje ciało, a obok zerwany naszyjnik ze smoczymi symbolami – myśli, że ofiarę zabił jakiś rzezimieszek czy Kult Smoka? Hę?

A może rzezimieszek udający członka kultu?
 
Awatar użytkownika
Ramirez Kel Ruth
Zespolony z forum
Zespolony z forum
Posty: 526
Rejestracja: ndz sty 23, 2005 4:18 pm

ndz wrz 16, 2007 4:03 pm

Kymil Nimesin pisze:
Ten argument pasuje ja pięść do oka. FR jest światem Heavy Magic. Taka jest jego specyfika. To tak, jakby mieć pretensje do ZC, że jest zbyt mroczny.


Masz rację :)
Nie tyle krytykuję ten fakt co zauważam jego istnienie i to, że mi nieco przeszkadza w rozgrywce. Kilka razy grałem w Faerunie gdzie MG postanowił obniżyć dostępność magii i wiem, że efekty były zawsze zadowalające.
Po pierwsze sam gracz będąc magiem odczuwał większą potęgę w swoich rękach, ponieważ wiedział, że spotykając na drodze przeciwnika istniała mniejsza szansa iż ten też będzie władał magią, oraz będzie miał w rękawie asy, które by odparły jego ataki.
Mag stawał się w ten sposób prawdziwą elitą. I nie chodzi tu o to, że rozwalał wszystko co mu pod nos podeszło nie... Odprawiając proste sztuczki lub czary 1 poziomowe w jakiejś wiosce zyskiwał szacunek i dozę strachu wśród okolicznej społeczności. W świecie High-heavy magic tego typu chwyty przechodzą tylko dzięki uprzejmości GMa.

Po drugie skoro FR to high magic to do cholery Eberron jest...ehm...?? Ultra High? xD

Kymil Nimesin pisze:
A może rzezimieszek udający członka kultu?


A może członek kultu udający rzezimieszka udającego członka kultu? - szczwany ten strażnik nie ma co xD

Kymil Nimesin pisze:
Więc FR nie jest dla Ciebie. Po prostu. Bo to Heavy Magic.


Nie zgodzę się. Tak jak powiedziałem, skoro to gra wyobraźni i da się ją modyfikować do woli, doradzam jedynie innym przetestowanie drogi 'średniej/niskiej magii' w Faerunie. Zaprawde powiadam wam, to dopiero ożywia świat i sprawia, że rozgrywka jest na wyższym poziomie, bo nie wystarczy wszystkiego załatać magią, trzeba pomyśleć.
 
Renal Krwawy Skalp
Użytkownik zaawansowany
Użytkownik zaawansowany
Posty: 46
Rejestracja: śr lip 04, 2007 6:01 pm

ndz wrz 16, 2007 4:35 pm

Ramirez Kelebrin Ruth pisze:

doradzam jedynie innym przetestowanie drogi 'średniej/niskiej magii' w Faerunie. Zaprawde powiadam wam, to dopiero ożywia świat i sprawia, że rozgrywka jest na wyższym poziomie, bo nie wystarczy wszystkiego załatać magią, trzeba pomyśleć.


Rozumiem że można modyfikowac świat, ale bez przesady, to tak jakbyś z Dragonlance wyrzucił smoki.[/b]
 
Awatar użytkownika
Ramirez Kel Ruth
Zespolony z forum
Zespolony z forum
Posty: 526
Rejestracja: ndz sty 23, 2005 4:18 pm

ndz wrz 16, 2007 7:13 pm

Renal Krwawy Skalp pisze:
Rozumiem że można modyfikowac świat, ale bez przesady, to tak jakbyś z Dragonlance wyrzucił smoki


Rozumiem, że w twoich oczach obniżenie poziomu Magii w FR to byłaby profanacja :D

Po drugie... to w Dragonlance są smoki?! xD - żart.

Widzę, że muszę dalej drążyć temat, ponieważ nie jest on do końca zrozumiały. Nie uważam, że w FR obecnie nie da się grać ( da się bo sam gram) Uważam, natomiast, że da się go modyfikować, urozmaicać i naginać, bo tak naprawdę to zależy tylko od nas. Skoro MI przykładowo nie pasuje za wysoki poziom magii i uważam, że zniekształca ona za bardzo rozgrywkę, a czasem nawet psuje - robię coś z tym jak np. zmienienie FR na Krainy ze średnim poziomem magii ( nie oznacza to, że teraz magowie potrafią conajwyżej rozpalać ogniska potężnym czarem Iskra ) Poprostu jest ich mniej i nie afiszują się tak. Magiczne przedmiory nie leżą w kanałach i nie rosną na drzewach, a jak się już pojawiają to są okropnie drogie ( pomimo iż już były drogie :) ).
Przesyt magią znika, a gracze nie oczekują , że byle gobliński szaman zmiecie ich potężnym czarem, co najwyżej poważnie porani średnimi czarami. Wtedy FR (według mnie ) nabiera nieco realizmu, którego inni być może nie potrzebują grając w tym świecie. Wiem jednak, ze nie jestem sam wśród zwolenników tego rozwiązania ( no dawać chłopaki, wyść z ciena i się wypowiedzieć, wiem że tam jesteście! )

I jeszcze coś - złota myśl - Potęga czegoś, oraz jego cena nie polega na tym, że tego czegoś jest pełno i wszędzie i każdy to ma. Potęga magii powinna polegać na trudnym dostępie do niej. Inaczej staje się powszechna i pospolita, tracąc w ten sposób na mocy i cenie.
 
Awatar użytkownika
Richtie
Częsty bywalec
Częsty bywalec
Posty: 130
Rejestracja: sob paź 14, 2006 9:57 pm

wt sty 15, 2008 1:42 pm

Czemu nie ma epidemii dziesiątkujących całą populacje ?

Wszystkie choroby, które dziesiątkowały ludność Europy (dżuma, odra, ospa wietrzna, grypa itd.) przeniosły się na nas ze zwierząt hodowlanych z którymi intensywnie wymienialiśmy się zarazkami. Po prostu choroby te przystosowały się do człowieka zbierając ogromne żniwo. . . z czasem ludzie coraz bardziej uodparniali się na nie bo w kolejnych epidemiach przeżywali tylko najsilniejsi przekazując swoje geny dalej. A zwierzęta hodowlane ciągle były te same. Dlatego np. w Ameryce Południowej zginęło po przybyciu Hiszpanów 95% rdzennej populacji - oni nie byli odporni na te choroby bo nie mieli ani świń, ani bydła, ani kur, owiec, kóz. . .

Zapomniane Krainy funkcjonują już baardzo długo. Ludzie od dawna żyją ze zwierzętami, które udomowili więc są stosunkowo odporni na wszystkie te choroby ! Epidemie się pewnie zdarzają, jednakże zabierają one życie bardzo małej część populacji zwłaszcza że kapłani dysponują prawie niezawodną magią leczącą. . .
 
Awatar użytkownika
wsiour
Częsty bywalec
Częsty bywalec
Posty: 152
Rejestracja: sob lip 19, 2008 12:48 pm

ndz lip 20, 2008 3:44 pm

Co do przelatywania nad murami. Jak myślisz, czy łatwiej trafić z łuku w maga stojącego spokojnie za plecami atakujących, czy w takiego który leci?
Pomyśl o tym, że mag nawet po wleceniu do środka, dajmy na to zamku, zdążył by rzucić najwyżej jeden czy dwa czary, zanim by go zasiekli obrońcy, a z tego co mi się wydaje to magowie cenią sobie swoje życie, nieprawdaż?

A co do logiki w Faerunie, to zastanów czym jest logika, kiedy ma się dostęp do magii?
 
Awatar użytkownika
Radnon
Szef działu
Szef działu
Posty: 4282
Rejestracja: czw maja 06, 2004 3:35 pm

ndz lip 20, 2008 4:18 pm

To nie jest zbyt trafny argument, bo jeśli czarodziej jest na tyle silny aby przelecieć/przeteleportować się do środka zamku to tym bardziej jest w sobie w stanie załatwić ochronę przed strzałami. Podobnie niemagiczna broń do walki wręcz (a taką zwykle dysponuje przeciętny żółdak) nie stanowi zbyt dużego zagrożenia dla dobrze przygotowanego maga bojowego.

Niestety musimy się pogodzić z tym, że jeśli zaczniemy brać pod uwagę licznych magów i obecność magii bojowej przy projektowaniu zamków to architektonicznie twierdze te zaczną bardziej przypominać betonowe bunkry z XX wieku niż gotyckie budowle. Moim zdaniem nie jest to najlepsza wizja i w związku z tym lepiej w tym elemencie logikę sobie odpuścić.
 
Awatar użytkownika
Szarlih
Zespolony z forum
Zespolony z forum
Posty: 906
Rejestracja: ndz maja 11, 2008 3:04 pm

ndz lip 20, 2008 8:39 pm

Osobiście NIENAWIDZĘ Faerunu. Nie można nosa wyściubić z wioski żeby nie natknąć się na dziesięciomiliardową armię straszliwych nieumarłych półsmoczych ZŁYYYCH łupieżców umysłów (zwanych adraeloalisteravelsitharicantishpertimserouth) maszerujących zesłać miasto drowów do straszliwej esencji absolutnego zła. Podsumowywując: mogę być lekko nieobiektywny.

Ale zadajcie sobie pytanie: po co ogradza się ogrody płotem, skoro ktoś łatwo przez niego przeskoczy? Żeby go oddzielić od innych ogrodów? OK. A po co zamyka się na klucz łatwą do przeskoczenia furtkę?

A tak w ogóle proponuję nie zastanawiać się nad logiką czy jej brakiem w Faerunie, Greyhawku czy innym Eberrońskim Ziemniaku. Radziłbym raczej pograć sobie w D&D, grę osadzoną w fantastycznym świecie, i mieć dobrą zabawę. Bo zaraz zaczną się pytania typu: a JAK to możliwe że on się zmienił w karpia?
 
Awatar użytkownika
Cubuk
Zespolony z forum
Zespolony z forum
Posty: 844
Rejestracja: pt maja 25, 2007 2:31 pm

ndz lip 20, 2008 9:06 pm

Idąc dalej i nieco odchodząc od tematu, to nielogiczne jest to, że ludy uniwersów DnD używają w większości broni białej (tj. "średniowiecznej").
W końcu Plany są połączone z tysiącami (jeśli nie milionami) innych światów, z których każdy może być dużo bardziej rozwinięty technologicznie od innych. Wystarczy jeden portal, a już na Planach i miejscach takich jak Flanaess i Faerun pojawią się powszechnie karabiny plazmowe, czołgi, czy wspomniane w PMP miotacze antymaterii.
To jest logiczne.
Czy chciałbyś grać z taką logiką? Bo ja nie. Zresztą, nasz świat realny też wcale nie jest taki do końca logiczny. ;)
 
Awatar użytkownika
Varmus
Zespolony z forum
Zespolony z forum
Posty: 1443
Rejestracja: śr sty 18, 2006 5:52 pm

ndz lip 20, 2008 9:31 pm

Cubuk pisze:
Zresztą, nasz świat realny też wcale nie jest taki do końca logiczny.

A Polska to niby logiczna jest, hę? ;)

VoBono pisze:
Ale zadajcie sobie pytanie: po co ogradza się ogrody płotem, skoro ktoś łatwo przez niego przeskoczy? Żeby go oddzielić od innych ogrodów? OK. A po co zamyka się na klucz łatwą do przeskoczenia furtkę?

Bo jest to w większości przypadkó zapora nie do przejścia dla moherystek :P

I żeby nie było, że sobie jeno jaja robię: jakim cudem Simbul miała w pojedynkę zatrzymać armie Thay (FRCS)? To jest dopiero nielogiczne.
 
zmazmazik
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 11
Rejestracja: śr paź 01, 2008 11:41 am

śr paź 01, 2008 10:49 pm

Temat całkiem ciekawy, ale chyba się już wypalił. Ja osobiście dużo do powiedzenia nie mam, ale co do wladców-magów to miasto Luskan jest rządzace przez Magów z wieży Arkan (?) A W Athakatlcie nie było czasem Zakapturzonych Czarodzijów? W Thay kto rzadził? A w Menzoberranzan nie rządziły wysokie kapłanki? A czy nie każdy Pasha z Calimshanu nie mial z boku dobrego czarodzieja co by go ochraniał i mu doradzał za miejsce w jego gildii?

Może niektórym brakuje takich co rzadzili by połową Faerunu, ale kto to może wiedzieć

Ale dość wiele jest jeszcze do wytumaczenia i dodania w świecie FR. Tylko bądż TY taki mądry i wymyśl taki świat. :)
 
Awatar użytkownika
Thobold1
Częsty bywalec
Częsty bywalec
Posty: 137
Rejestracja: czw cze 14, 2007 5:35 pm

śr mar 18, 2009 2:00 pm

OK, Thobold1 trochę się nauczył, trochę poczytał i przestał robić za antypaladyna :razz: W zasadzie to nie gram już w D&D, ale gościnnie mogę jeszcze podsumować swój dawny temat.

Na wstępie sorry za tamtą agresję i trollowaty ton. Zdania nie zmieniłem, ale ten atak był niepotrzebny, zresztą gówniarzem jeszcze byłem.

Doszedłem do wniosku, że brak logiki w Faerunie, choć oczywisty, nie jest jego wadą. Cały ten świat to jeden wielki losowy generator lokacji, potworów i questów, i po prostu nie da się w nim zrobić ambitnej, rolplejowej sesji; służy raczej do miłego spędzenia kilku wolnych godzin z kumplami, niż przeżywania wielowątkowej fabuły. Oczywiście, można próbować zrobić coś ambitniejszego, ale lepsze do tego są inne światy, jak choćby Młotek czy Wiedźmin.

Nielogiczność Faerunu wynika z samej istoty D&D i nie da się jej zmienić żadnym "porządkowaniem", ten świat nigdy nie miał być spójny (a nawet jeśli kiedyś miał, to szybko z tego zrezygnowano). Nie zmienia to faktu, że jest dobry i potrzebny, przecież nie można cały czas czytać Grassa i Gravesa, od czasu do czasu można odprężyć się przy Salvator'e :D

To by było na tyle, wracam do Młotka (za jedno dzięki- doradziliście mi zmianę systemu i opłacało się) Nara.

PS. Ale dalej lubię FR.

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość