Zrodzony z fantastyki

 
Awatar użytkownika
MorfiQ
Stały bywalec
Stały bywalec
Posty: 329
Rejestracja: ndz lut 05, 2006 9:46 am

śr mar 18, 2009 4:10 pm

Thobold1 pisze:
Cały ten świat to jeden wielki losowy generator lokacji, potworów i questów, i po prostu nie da się w nim zrobić ambitnej, rolplejowej sesji; służy raczej do miłego spędzenia kilku wolnych godzin z kumplami, niż przeżywania wielowątkowej fabuły. Oczywiście, można próbować zrobić coś ambitniejszego, ale lepsze do tego są inne światy, jak choćby Młotek czy Wiedźmin.


Pozwolisz, że się do tego ustosunkuję.

Fantastyczność i pewna baśniowość świata, no i nie oszukujmy się, heroizm nie pozwala grać "ambitnie"? Poza tym nie rozumiem grania "ambitnego", znaczy się zapewne chodzi Ci o głęboką immersję (jakie ładne słowo :P)? Pozwolisz, że się z tym nie zgodzę. "Ambitne" granie nie zależy od świata a od graczy i mistrza gry. W FR można zrobić na prawdę dobrą sesję odwołującą się do moralności postaci, zmuszającą ich do wyborów gdzie żaden nie jest doby, a wybrań należy między wyjściem złym i jeszcze gorszym. To nie kwestia sttingu, a nawet systemu. Pełną odgrywania i wczuwania się postać sesję można zrobić zawsze, niezależnie od tego jaki podręcznik leży na stole ;)

Takie jest moje zdanie

Ps. Zszedłem z tematu i bardzo jestem tego świadom. Wybaczcie mi moderatorzy ;) ale kiedy słyszę o "ambitnym" graniu w "mrocznych, złych i ogólnie dark" systemach to nie mogę się powstrzymać. Swoją drogą proponuję zamknąć temat, bo w sumie chyba nic w nim ciekawego się nie pojawi.
 
Awatar użytkownika
27383
Fantastyczny dyskutant
Fantastyczny dyskutant
Posty: 3267
Rejestracja: śr sie 01, 2007 5:44 pm

śr mar 18, 2009 7:45 pm

MoriQ wielkie PLUS JEDEN.

A dla mnie Faerun nie musi być logiczny, ważne, że jest bardzo przyjemny. Bo w jakim innym systemie możesz grać wysokopoziomowym krasnoludem, który ma umiejętność na życzenie rozgrzewać metal lub chłodzić stal, oczywiście wszystko rozpisane mechanicznie i fabularnie? Ja grałem takim krasnoludem i do końca życia będę pamiętał moment, w którym walnąłem w klejnoty rodowe strażnika rozgrzanym prętem. Wynik na kostce?
Oczywiście 20, nigdy nie zapomnę miny MG, to ejst właśnie piękne w Faerunie.
 
Awatar użytkownika
Hezor
Fantastyczny dyskutant
Fantastyczny dyskutant
Posty: 3788
Rejestracja: pn lip 23, 2007 10:31 pm

śr mar 18, 2009 11:12 pm

Thobold1 pisze:
Cały ten świat to jeden wielki losowy generator lokacji, potworów i questów, i po prostu nie da się w nim zrobić ambitnej, rolplejowej sesji;

Obrazek
/topic.

Nie wiem jak temat zdołał przetrwać tak długo w bardzo oczywisty sposób będąc od 3 strony flejmem i rozmową o gustach. Jeżeli w najbliższym czasie nie trafi do mnie na pw (lub tutaj) ładne uzasadnienie dlaczego temat jednak nie łamie regulaminu, to zostanie zamknięty.
 
Matis99
Zespolony z forum
Zespolony z forum
Posty: 1112
Rejestracja: pt mar 25, 2005 7:32 pm

wt kwie 14, 2009 11:44 pm

Skoro to jest temat na czepianie się Faerunu, to i ja się czepnę. W "Cieniu elfa" ginie, w skrytobójczym zamachu, król Zaor Moonflower. Czemu nikt go nie wskrzesi? Choćby jego epicka żona, która mogła by to zrobić od ręki, w jedną rundę, życzeniem?
 
Awatar użytkownika
Malaggar
Fantastyczny dyskutant
Fantastyczny dyskutant
Posty: 3222
Rejestracja: ndz cze 01, 2003 3:36 pm

wt kwie 14, 2009 11:56 pm

Już wyjaśniam.
Ponieważ autor tego czegoś nie jest niedorajdą produkującą podręczniki i ma tyle zdrowego rozsądku, żeby nie wyjaśniać i nie rozwiązywać wszystkiego magią? ;)
 
Matis99
Zespolony z forum
Zespolony z forum
Posty: 1112
Rejestracja: pt mar 25, 2005 7:32 pm

śr kwie 15, 2009 11:36 am

Malaggar pisze:
Już wyjaśniam.
Ponieważ autor tego czegoś nie jest niedorajdą produkującą podręczniki i ma tyle zdrowego rozsądku, żeby nie wyjaśniać i nie rozwiązywać wszystkiego magią? ;)


Ha :) ! Ale mam znacznie prostsze wyjaśnienie. Autor jest idiotą i nawet nie wie, co potrafią wypożyczeni przez niego bohaterowie? Sorry, ale jak ktoś franczyzuje świat do pisania książeczek, to powinien się przynajmniej zapoznać z tym, co potrafią spellcasterzy i jaki to może mieć wpływ na fabułę*. Np. w trylogii Cormyru było zaznaczone, że Vangerdahast przechowuje kawałki ciał rodziny królewskiej, co sprawia, że zwykłe zamachy skrytobójcze są dla nich bez znaczenia.

* Na zasadzie - osadzamy powieść w 2009 roku, Ziemia, Pierwszy Plan Materialny - bohater nie musi jechać konno z Warszawy do Krakowa, tylko może pociągiem, bo coś takiego istnieje i znacznie ułatwia życie.
 
Awatar użytkownika
Malaggar
Fantastyczny dyskutant
Fantastyczny dyskutant
Posty: 3222
Rejestracja: ndz cze 01, 2003 3:36 pm

śr kwie 15, 2009 12:58 pm

W świecie, gdzie dla spellcastera wskrzeszenie kogoś jest tak trudne, jak wysmarkanie sie w husteczkę nie da się napisać fajnej książki o spellcasterach albo ze spellcasterami.
Szczerze mówiac, to sam bym wywalił pisząc książkę wszechpotegę tychże;)
 
Matis99
Zespolony z forum
Zespolony z forum
Posty: 1112
Rejestracja: pt mar 25, 2005 7:32 pm

śr kwie 15, 2009 1:05 pm

Malaggar pisze:
W świecie, gdzie dla spellcastera wskrzeszenie kogoś jest tak trudne, jak wysmarkanie sie w husteczkę nie da się napisać fajnej książki o spellcasterach albo ze spellcasterami.
Szczerze mówiac, to sam bym wywalił pisząc książkę wszechpotegę tychże;)


Przyznaje ze smutkiem, że masz rację :/. Niewidzialność i wymiarowe drzwi czyni każdy zamach banalnym, wskrzeszenie - bezcelowym...
 
Awatar użytkownika
Malaggar
Fantastyczny dyskutant
Fantastyczny dyskutant
Posty: 3222
Rejestracja: ndz cze 01, 2003 3:36 pm

śr kwie 15, 2009 1:10 pm

I to nie tylko na plaszczyźnie literackiej, ale sesyjnej.
Dodaj do tego drętwą politykę w FR i masz pięknie polakierowanego, gnijącego w środku truposza ;)

PS. Chociaż z drugiej strony to byłoby coś. Książka złożona z samych udanych zamachów na króla czegośtam i wskrzeszeń tego króla.
 
Awatar użytkownika
szelest
Fantastyczny dyskutant
Fantastyczny dyskutant
Posty: 1680
Rejestracja: sob lis 15, 2003 7:29 pm

śr kwie 15, 2009 1:23 pm

VoBono pisze:
Ale zadajcie sobie pytanie: po co ogradza się ogrody płotem, skoro ktoś łatwo przez niego przeskoczy? Żeby go oddzielić od innych ogrodów? OK. A po co zamyka się na klucz łatwą do przeskoczenia furtkę?

Tzn teraz w Twoim mieście nie ma furtek i płotów?:P Mimo, że całkiem łatwo je obejść naprawdę średnio wysportowanej osobie...
 
Awatar użytkownika
Khemlish Val'Drach
Zespolony z forum
Zespolony z forum
Posty: 1055
Rejestracja: czw gru 01, 2005 6:00 pm

śr kwie 15, 2009 2:13 pm

Skoro to jest temat na czepianie się Faerunu, to i ja się czepnę. W "Cieniu elfa" ginie, w skrytobójczym zamachu, król Zaor Moonflower. Czemu nikt go nie wskrzesi? Choćby jego epicka żona, która mogła by to zrobić od ręki, w jedną rundę, życzeniem


Już ja wytłumacze te pytanie.
1. Wystepują w tym świecie takie metody zabójstwa (nie tylko czary) które uniemożliwiają jaką kolwiek szanse na wskrzeszenie.
2. Elfy z Faerunu (nie wiem jak w innych settingach) nie uznają wskrzeszania zmarłych. Jesli to robią to wyjątkowych przypadkach.
Np. by nie było zawiści wobec nowo nawróconej czcicielki Eilli jak to było z Halistrą w Wojnie pajęczej królowej kiedy Kapłanka Eilli wskrzesiła ludzi zabitych przez Hallistrę. Wskrzeszenie starego króla elfów zabitego w skrytobójczym ataku najwyraźniej nie miało by większego celu jak wydłużenie jego rządów o kilka lat których pewnie już by mógł nie chcieć.
Tylko ludzie w ZK szastają zaklęciami wskrzeszającymi.
 
Altaris
Zespolony z forum
Zespolony z forum
Posty: 1175
Rejestracja: ndz paź 05, 2008 4:24 pm

śr kwie 15, 2009 2:17 pm

W USA sporo domów nie ma płotów, faktem jest, że te które są i tak łatwo przebyć.

Ogółem, historie fantasy nie muszą być do końca logiczne, bo wtedy traciłyby część uroku. Chociaż mnie jednak dziwi, że Entreri wyssał część Pomroka (mechanicznie część szablonu), a z likantropów (ściślej szczurołaków) nie wysysał nic choć to też szablon.
 
Matis99
Zespolony z forum
Zespolony z forum
Posty: 1112
Rejestracja: pt mar 25, 2005 7:32 pm

śr kwie 15, 2009 3:34 pm

Khemlish Val'Drach pisze:

Już ja wytłumacze te pytanie.
1. Wystepują w tym świecie takie metody zabójstwa (nie tylko czary) które uniemożliwiają jaką kolwiek szanse na wskrzeszenie.
2. Elfy z Faerunu (nie wiem jak w innych settingach) nie uznają wskrzeszania zmarłych. Jesli to robią to wyjątkowych przypadkach.
Np. by nie było zawiści wobec nowo nawróconej czcicielki Eilli jak to było z Halistrą w Wojnie pajęczej królowej kiedy Kapłanka Eilli wskrzesiła ludzi zabitych przez Hallistrę. Wskrzeszenie starego króla elfów zabitego w skrytobójczym ataku najwyraźniej nie miało by większego celu jak wydłużenie jego rządów o kilka lat których pewnie już by mógł nie chcieć.
Tylko ludzie w ZK szastają zaklęciami wskrzeszającymi.


1. Na przykład? Zdaje się była jakąś trucizna i jakiś feat metamagiczny, który uniemożliwiał wskrzeszanie, ale w 50 % przypadków. Poza tym, czytałem Cień Elfa bardzo dawno temu, ale król został chyba zwyczajnie zadźgany. Masz coś lepszego, co uniemożliwia wskrzeszenie :) ?
2. To ciekawe, że elfy nie uznają wskrzeszeń. Czy mogę prosić o źródło?

Zaor był świetnym wojownikiem i doskonałym taktykiem, to pierwszy powód aby go wskrzesić - dla Evermeet i ludu. Śmierć w D&D jest stanem chwilowym i całkowicie odwracalnym - to drugi powód. Wskrzeszając go, naprawia się zło i pokrzyżowuje plany spiskowców - to trzeci powód. Wreszcie, czwarty, królowa chyba po prostu go kochała. Nosi teraz po nim żałobę, więc chyba za nim tęskni, a tak - jedna runda i ma go z powrotem.
 
Awatar użytkownika
Froger
Zespolony z forum
Zespolony z forum
Posty: 560
Rejestracja: wt lut 05, 2008 4:52 pm

śr kwie 15, 2009 3:39 pm

Śmierć w D&D jest stanem chwilowym

Nie każda. Np. ze starości, albo jeśli coś wspólnego mają z tym bogowie. Jeśli oni kogoś zabiją, to nie da się wskrzesić (chyba).

Zaor był świetnym wojownikiem i doskonałym taktykiem, to pierwszy powód aby go wskrzesić - dla Evermeet i ludu.

Nie czytałem, ale jeśli był królem, to pozostaje kwestia dziedzica. Umarł król, niech żyje król! Chyba wszyscy rozumiemy o co chodzi.
 
Awatar użytkownika
amnezjusz
Wyróżniony
Wyróżniony
Posty: 1634
Rejestracja: pn sie 15, 2005 9:33 pm

śr kwie 15, 2009 4:04 pm

Matis99 pisze:
2. To ciekawe, że elfy nie uznają wskrzeszeń. Czy mogę prosić o źródło?

Nie jest powiedziane dokładnie, ale elfy podążają za wewnętrznym wołaniem Arvandoru i uważają, że śmierci nie można oszukać i jeśli już ona nadejdzie to należy się z nią pogodzić i pozwolić denatowi (:P) odejść w zaświaty. Elfowie tylko w skrajnych przypadkach pozwalają na kontynuowanie życia/nieżycia - jednak prawie nigdy nie uciekają się do wskrzeszeń tylko do 1)stworzenia baelnornów; 2)zostania duchami avengerami i obrońcami którzy zazwyczaj lokują się w Arvandorze i tylko w sytuacjach zagrożenia pojawiają się w Faerunie; 3)zostają przemienieni w driady/nymphy/treanta. Wskrzeszeń jednak za bardzo nie tolerują i nie praktykują (no chyba że są bardzo nowoczesnymi elfami i jak Pratchettowskie młode wampiry nie zważają na tradycje ;-)). Tak jeśli dobrze pamiętam stało w Cormanthyr: Empire of Elves :)
 
Awatar użytkownika
iron_master
Wyróżniony
Wyróżniony
Posty: 2815
Rejestracja: czw paź 20, 2005 7:56 pm

śr kwie 15, 2009 4:14 pm

amnezjusz pisze:
no chyba że są bardzo nowoczesnymi elfami
A czy za nowoczesne uznaje się te, które kiedyś (za czasów 3 edycji) żyły na Evermeet? :-P Bo stety niestety zdarzyło mi się czytać Opuszczony Dom (Ostatni mythal t. 1) i tam w pewnym momencie elfi kapłan Corellona wskrzesza tego elfiego bohatera (wygooglałem - Fflara [przez dwa "f"!]) i nigdzie nie jest napisane, albo sobie nie przypominam, aby traktowano czyn ten jako coś specjalnie zdrożnego.

Inna rzecz, że ta powieść przypomina czyjś raport z sesji zapisany prozą...
 
Awatar użytkownika
Malaggar
Fantastyczny dyskutant
Fantastyczny dyskutant
Posty: 3222
Rejestracja: ndz cze 01, 2003 3:36 pm

śr kwie 15, 2009 4:15 pm

Mam! Książka mogła być pisana na mechanice AD&D, gdzie bodajze nie dało się wskrzesić elfa! ;)
 
Matis99
Zespolony z forum
Zespolony z forum
Posty: 1112
Rejestracja: pt mar 25, 2005 7:32 pm

śr kwie 15, 2009 4:24 pm

Malaggar pisze:
Mam! Książka mogła być pisana na mechanice AD&D, gdzie bodajze nie dało się wskrzesić elfa! ;)


Hehehe :). Książka była pisana na mechanice AD&D, to pewne. Ale czy tam na serio nie dało się wskrzesić elfa? Ja załapałem się na sam koniec adeków i nie za bardzo już pamiętam... Ktoś z weteranów mógłby to potwierdzić albo zdementować :) ?
 
Awatar użytkownika
Malaggar
Fantastyczny dyskutant
Fantastyczny dyskutant
Posty: 3222
Rejestracja: ndz cze 01, 2003 3:36 pm

śr kwie 15, 2009 4:33 pm

Sprawdziłem. 7 poziomowy (7 był najwyższym poziomem kapłańskiej magii) ressurection pozwalał wskrzesić także elfa;)
 
Awatar użytkownika
amnezjusz
Wyróżniony
Wyróżniony
Posty: 1634
Rejestracja: pn sie 15, 2005 9:33 pm

śr kwie 15, 2009 4:44 pm

Elfa dało się wskrzresić to fakt, tyle że ponoć one tego nie robiły (często) bo było to wbrew ich wewnętrznemu zewowi ;-) No a poza tym cały czas mówimy tu o powieści(ach) których autorzy często słabo znają albo w ogóle wypaczają to co zwykło się uznawać za kanon i reguły rządzące FR :P Można też powiedzieć że Fflar (który swoją drogą do ksiązki wspomnianej przez irona był rasy nieokreślonej i nawet teraz Steven Schend mówi że jeśli przeszkadza nam on jak elf to możemy uczynić go gnomem albo niziołkiem ^^) został wskrzeszony bo jego postać była potrzebna całej elfiej rasie i tylko on (tak nikt inny, tylko on ; )) mógł pomoc nowo odradzającemu się Myth Drannor w walce z xyz... ; )
 
Xune
Nowy użytkownik
Nowy użytkownik
Posty: 3
Rejestracja: pn lis 17, 2008 1:56 pm

śr kwie 15, 2009 4:52 pm

iron_master pisze:
Opuszczony Dom (Ostatni mythal t. 1) i tam w pewnym momencie elfi kapłan Corellona wskrzesza tego elfiego bohatera (wygooglałem - Fflara [przez dwa "f"!]) i nigdzie nie jest napisane, albo sobie nie przypominam, aby traktowano czyn ten jako coś specjalnie zdrożnego.

A z tego co ja pamiętam dziwiono się jego czynowi i niedowierzano, że to zrobił. A czemu go ożywiono ? Bo w czasach Myth Drannor to właśnie Fflar dzierżył Keryviana (bodajże miecz półtoraroczny), zaś zarówno ostrze jak i elfiak są wręcz legendarni - miecz jest potężną bronią przeciwko demonom (przynajmniej "fabularnie"), a walczyć nim może tylko osoba o czystym sercu - jak Fflar. Dodatkowo jego (elfa) zasługi podczas walki w Myth Drannor są legendarne wśród Ludu, a przed ożywieniem Seiveril przedstawił sytuację i poprosił o pomoc, dając jednak wybór duchowi ;)

No i z tego co pamiętam niewiele osób znało prawdziwą tożsamość Fflara, dlatego nie widzieli w tym nic zdrożnego - bo o tym nie wiedzieli :P

Co do Zaora - po prostu Evermeet nie było w takiej potrzebie, żeby zakłócać odpoczynek Zaora w Arvandorze.
 
Awatar użytkownika
Nefarius
Fantastyczny dyskutant
Fantastyczny dyskutant
Posty: 3956
Rejestracja: śr mar 08, 2006 6:39 pm

śr kwie 15, 2009 5:18 pm

Xune pisze:
iron_master pisze:
Opuszczony Dom (Ostatni mythal t. 1) i tam w pewnym momencie elfi kapłan Corellona wskrzesza tego elfiego bohatera (wygooglałem - Fflara [przez dwa "f"!]) i nigdzie nie jest napisane, albo sobie nie przypominam, aby traktowano czyn ten jako coś specjalnie zdrożnego.

A z tego co ja pamiętam dziwiono się jego czynowi i niedowierzano, że to zrobił. A czemu go ożywiono ? Bo w czasach Myth Drannor to właśnie Fflar dzierżył Keryviana (bodajże miecz półtoraroczny), zaś zarówno ostrze jak i elfiak są wręcz legendarni - miecz jest potężną bronią przeciwko demonom (przynajmniej "fabularnie"), a walczyć nim może tylko osoba o czystym sercu - jak Fflar. Dodatkowo jego (elfa) zasługi podczas walki w Myth Drannor są legendarne wśród Ludu, a przed ożywieniem Seiveril przedstawił sytuację i poprosił o pomoc, dając jednak wybór duchowi ;)

No i z tego co pamiętam niewiele osób znało prawdziwą tożsamość Fflara, dlatego nie widzieli w tym nic zdrożnego - bo o tym nie wiedzieli :P


Po za tym, z tego co pamiętam, nie dałoby się go wskrzesić, jeśli jego duch nie wyraziłby na to zgody. W mechanice nic na ten temat nigdy nie widziałem, więc tutaj mamy przykład, że nawet autor książki jakoś nawiązuje do tego, że wskrzeszenie elfa nie jest takie chop siup.
 
Awatar użytkownika
Malaggar
Fantastyczny dyskutant
Fantastyczny dyskutant
Posty: 3222
Rejestracja: ndz cze 01, 2003 3:36 pm

śr kwie 15, 2009 5:31 pm

Zdaje się, że duch każdej istoty wskrzeszanej musi się zgodzić. Nie tylko elfa:P
 
Awatar użytkownika
Nefarius
Fantastyczny dyskutant
Fantastyczny dyskutant
Posty: 3956
Rejestracja: śr mar 08, 2006 6:39 pm

śr kwie 15, 2009 10:03 pm

Mam pytanie z innej beczki. W Rasach Faerunu napisano, że wśród premiowych języków orków, znalazł się smoczy... Z jakiej paki orkowi potrzebny język smoczy? Przecież to proste istoty, których większość mówi łamanym Wspólnym. Do szczęścia potrzeba im żarcia, picia, ciepła i nie kojarzą się z bystrzakami mówiącymi trzema językami, z których jeden jest smoczy. No i po drugie czemu akurat ten? Fakt, nie tylko smoki mówią tym językiem, ale jest on dość szlachetny i powinien być według mnie owiany jakąś aurą tajemniczości, a nie tak że byle jaki ork może nawet się go nauczyć.

Kto by orka uczył takiego języka? Po co mu do szczęścia taki język? Widzi ktoś większy sens tej sprawy, czy tylko mnie to drażni?
 
Awatar użytkownika
Malaggar
Fantastyczny dyskutant
Fantastyczny dyskutant
Posty: 3222
Rejestracja: ndz cze 01, 2003 3:36 pm

śr kwie 15, 2009 10:04 pm

Czy w smoczym nie mówią też bardzo szlachetne koboldy?
 
Awatar użytkownika
Suldarr'essalar
Arcypsion
Arcypsion
Posty: 13173
Rejestracja: sob maja 28, 2005 9:27 pm

czw kwie 16, 2009 9:58 am

Nefarius pisze:
Fakt, nie tylko smoki mówią tym językiem, ale jest on dość szlachetny i powinien być według mnie owiany jakąś aurą tajemniczości, a nie tak że byle jaki ork może nawet się go nauczyć.

Nie byle jaki, ale ponadprzeciętnie inteligenty (bazowo int 14+ z racji rasowej kary do inta).
 
Awatar użytkownika
szelest
Fantastyczny dyskutant
Fantastyczny dyskutant
Posty: 1680
Rejestracja: sob lis 15, 2003 7:29 pm

czw kwie 16, 2009 10:04 am

Malaggar pisze:
Zdaje się, że duch każdej istoty wskrzeszanej musi się zgodzić. Nie tylko elfa:P
Widocznie wcześniej wspomniany nie przepadał za żoną:P
 
Awatar użytkownika
Mordin
Użytkownik zaawansowany
Użytkownik zaawansowany
Posty: 34
Rejestracja: śr cze 20, 2007 1:36 pm

czw kwie 16, 2009 11:37 am

Widocznie wcześniej wspomniany nie przepadał za żoną :P


- Kochanie, wróć do mnie
- Nie dzięki tu mi dobrze. Chlopaki nie wstrzymujcie kolejki. Rzucać tymi kośćmi.

hehe dobre ;)

Pozatym z tego co pamiętam też. To istote można wskrzesić jeszcze przez k"ileś" dni po śmierci. Pozatym niech się jego duszyczka dostanie przez przypadek do jedngo z 9 piekieł to nie będzie już to takie proste ... chyba?

PS: Dzieki :P
Ostatnio zmieniony czw kwie 16, 2009 12:06 pm przez Mordin, łącznie zmieniany 1 raz.
 
Awatar użytkownika
Suldarr'essalar
Arcypsion
Arcypsion
Posty: 13173
Rejestracja: sob maja 28, 2005 9:27 pm

czw kwie 16, 2009 11:58 am

Mordin pisze:
Żucać tymi kośćmi.

Rzucać!


Mordin pisze:
Pozatym z tego co pamiętam też. To istote można wskrzesić jeszcze przez k"ileś" dni po śmierci.

Resurrection pozwala wskrzesić istoty, które umarły max 10 lat na poziom rzucającego. Tak samo było w AD&D.
 
Awatar użytkownika
Khemlish Val'Drach
Zespolony z forum
Zespolony z forum
Posty: 1055
Rejestracja: czw gru 01, 2005 6:00 pm

czw kwie 16, 2009 1:52 pm

Pamiętam że po śmierci króla zrobił się kocioł z powodu intryg na dworze. To mogłoby też wpłynąć na to czy go wskrzeszą czy nie.

Uwielbiam intrygi. To dowód że słowa mają większą siłe niszczącą niż miecze.

Fakt, nie tylko smoki mówią tym językiem, ale jest on dość szlachetny i powinien być według mnie owiany jakąś aurą tajemniczości, a nie tak że byle jaki ork może nawet się go nauczyć.


Smoczy w dużym stopniu chyba pełni w faerunie chyba role łaciny. Jezyk elit. Uczonych. No i jest podstawą magii (wtajemniczeń chyba tylko bo objawień ma kilka innych - poprawcie jak się myle). Ale nawet śliniący się zwierzoludzie z Warha znają język magiczny potrzebny do czarowania jeśli są szamanami. Poza tym Orki czasami (podobnie jak ludzie) oddaja cześć smokom. Więc jakoś muszą się z nimi porozumiewać. Naturalne się wydaje znać jezyk sąsiadów i wrogów.

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości