Zrodzony z fantastyki

  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 8
 
Verdes
Stały bywalec
Stały bywalec
Posty: 302
Rejestracja: pt kwie 27, 2007 6:33 pm

pt sie 22, 2008 6:21 pm

A to nie jest przypadkiem tak, że zakończyła się, bo otchłań i piekła nie są już połączone i nie mają jak (gdzie) ze sobą walczyć?
Takie wytłumaczenie słyszałem.


Jak napisałem wyżej, nie wiem jakie jest wytłumaczenie końca Wojny Krwi w wersji core, ale w FR wyraźnie pisze, że to Asmodeusz, już jako greater deity pchnął Otchłań w Elemental Chaos, więc imho w FR Wojnę Krwi wygrały diabły pozbywając się przeciwników, chociaż nie da się tego nazwać eksterminacją.
 
Yoshi
Częsty bywalec
Częsty bywalec
Posty: 155
Rejestracja: pn lut 14, 2005 2:59 pm

pt sie 22, 2008 6:24 pm

Codex of Betrayal zawiera moim zdaniem ciekawszą wersjęapoteozy Asmodeusza. W FR zabicie Azutha (i *odzyskanie* boskosci przez Lorda "9") jest trochę infantylne.
 
Awatar użytkownika
Kymil Nimesin
Zespolony z forum
Zespolony z forum
Posty: 1267
Rejestracja: wt maja 02, 2006 10:20 am

pt sie 22, 2008 6:26 pm

Yoshi pisze:
O Neverwinter coś znalzłeś, Kymil, prócz tego 1 zdania?

Nie, ale raczej nie wczytywałem się w Północ. Więc może... :razz:
Yoshi pisze:
Na mapie widnieje... tyle, że trochę w głębi lądu, ale to kropka, a nie kwadracik (ruiny itp.), zatem ktoś tam musi mieszkać.

Na forum wizardów ktoś się skarżył na niedokładność mapy: a to umieścili Waterdeep po złej stronie rzeki, a to gdzieś ''zniknęła'' droga łącząca dwa ważne miast. Może to kolejny chochlik.
 
Awatar użytkownika
Erpegis
Zespolony z forum
Zespolony z forum
Posty: 1095
Rejestracja: sob cze 28, 2003 9:18 am

pt sie 22, 2008 8:19 pm

Neverwinter OIDP rozwalone razem z Luskan, w Halruaa nie ma chyba ani jednego miasta (zostało 5 statków powietrznych). Sorki za krótkość, ale podręcznik widziałem dosłownie przez chwilę.

Ogólnie - jestem rozczarowany. FR miałem głęboko tam gdzie mnie mogą pocałować, ale jeśli - pod względem wydania - tak mają wyglądać inne settingi to ja podziękuję.

Przede wszystkim - dla kogo skierowany jest produkt? Kto jest targetem FRCS? Fani nie, bo od fanów widzę przede wszystkim nagonkę. Nowi gracze też nie, bo do gry wymagana jest wiedza o tym, kim był np. król Obould czy jak rządzono Thay, a tego w podręczniku najzwyczajniej nie ma. Nie tylko potrzebujesz podręcznika z poprzedniej edycji, musisz też przeczytać powieści. Nie, nie powiem że to skok na kasę, ale po prostu brak targetu. Są tacy dziwni ludzie, którzy czytają powieści ze świata FR, ale im się nowe realia prawdopodobnie nie spodobają.

Ogólny układ podręcznika jest dość chaotyczny, wolałem też poprzednią edycję, gdzie kraje ułożono regionami. Tutaj (chyba, mówię, przejrzałem tylko) jest to alfabetycznie i irytująco. Brak historii powoduje też np. że by sprawdzić zmiany w kraju A musisz wracać do kraju B. Oczywiście historia będzie w odmiennym dodatku... A mogło być tak pięknie. Mogli zmieścić historię kosztem potworów i statystyk NPCów (tym bardziej że na początku jest podane, że 'nie statujemy przeciwników byś mógł dostosować ich do swojej kampanii'). Wolałbym osobiście kupić oddzielny bestiariusz niż kroniki FR.

Co do bogów - mam to gdzieś, kogo zabili a kto uciekł, natomiast ważna uwaga - druid to nazwa kapłana Silvanusa lub Mielikki. Każdy kapłan ma swoje własne fancy name, której oczywiście nie będzie nikt używał na sesji. Bogowie nie mają takiego fajnego opisu jak ci w PHB (brak przykazań), i generalnie osobom nie znającym FR nic takie opisy nie mówią.

Ilustracje ładne, mapki małe (dużej chamidło nie pozwoliło rozwijać a na kompie nie zobaczę :). Okej, podoba mi się pomysł z Abeirem, nie czuje się że wciśnięto to na siłę. Naprawdę. Opisy krajów prawdę mówiąc mają fajne pomysły na przygody, nowa wizja Elminstera ma sens (sorry fanboys), ale cholera, nie jest to modelowy setting jakim były Krainy w 3e. Co więcej chyba nie da się grać bez Player's Guide.

Owszem, gra się w 4e fajnie, ale mówię - FR sprawiło że obawiam się o czwartoedycyjny Eberron. Dla mnie FR był światem takim typowym generycznie fantasy, co było dobre, jeśli się zaczynało, lub jeśli miało się dość dziwnych wynalazków. Tego nie ma. Ktoś bardzo mądrze pomyślał, żeby nadać FR charakter indywidualny - równocześnie nadając przeciętny wygląd podręcznikowi.

Strzał w stopę.
 
Verdes
Stały bywalec
Stały bywalec
Posty: 302
Rejestracja: pt kwie 27, 2007 6:33 pm

pt sie 22, 2008 9:32 pm

Erpegis pisze:
Strzał w stopę.


Jeśli chodzi o podręcznik, to rzeczywiście masz rację. Jest zrobiony niedbale, chaotycznie i bez pomysłu. Przykładowo, bardzo często mamy odwołania do np. Silveymoon jednak samo miasto nie doczekało się żadnego opisu, mimo, że zmarnowano kilka stron na nikomu niepotrzebne głupoty.
Nie rozumiem intencji twórców przy opisie Loudwater. Poświęcono na to wiele stron, tylko po co? Jeśli miała to być pomoc dla nowych graczy to nie pasuje do reszty podręcznika, bo jak zauważył Erpegis ta wymaga znajomości czasem ezoterycznych faktów. Z kolei starym graczom na nic się nie przyda.

A teraz co do zmian które zaszły w Faerunie.
Muszę przyznać, że ogromnie mi sie podoba obecna sytuacja elfów, a zwłaszcza Myth Drannor. Już mówię o co mi chodzi, Myth Drannor ingeruje w interesy Netherilu, oraz zawiązuje przeciw niemu sojusze wojenne mimo, iż ten uznaje Myth Drannor, akceptuje ich obecność w imię "starych czasów", oraz w żaden sposób nie ingeruje w sprawy elfów. Jest to o tyle ciekawe, że odrodzone Myth Drannor ma całe 10k mieszkańców i nie poradziło sobie jeszcze z własnymi sprawami wewnętrznymi (czyt. obecność diabłów, etc.). Elfy jako podżegacze wojenni... to raczej odświeżający pomysł umieszczenia elfów jako tych złych. Inna sprawa, że Netheril też do tych dobrych nie należy, ale elfiki popychające sojuszników do krwawej wojny dzięki której elfy mogą zyskać ogromną władzę w Faerunie kosztem krwi głównie ludzi jest pomysłem którego nie spodziewałem się twórcach systemu.
Chyba zaczyna mi się podobać ten nowy Faerun.
 
Awatar użytkownika
vh
Użytkownik zaawansowany
Użytkownik zaawansowany
Posty: 82
Rejestracja: ndz maja 13, 2007 4:09 pm

sob sie 23, 2008 3:19 am

Erpegis pisze:
Nowi gracze też nie, bo do gry wymagana jest wiedza o tym, kim był np. król Obould czy jak rządzono Thay, a tego w podręczniku najzwyczajniej nie ma.
Ukhm, o starym FR wiem tyle, że był Netheril. Nie mam zielonego pojęcia kim był Obould i jak rządzono Thay - nie widzę też, dlaczego niby miałoby to być mi potrzebne do gry. Nie, serio, dlaczego? Wydaje mi się, że w zupełności wystarczy mi to, co jest napisane w CG.

Loudwater ani mnie ziębi, ani grzeje.
Minus za opisy bóstw. Z jednej strony boli brak 'wskazówek' (jak w PHB), z drugiej uwiera sam dobór pływającej po astralnej ekipy. Co mnie uwiera? W PHB korzystano z takiego cudownego narzędzia jak 'unaligned', tutaj chyba o nim zapomniano.
W dalszych częściach - minus za ułożenie opisów krain alfabetycznie, duży plus za same opisy. Proste przedstawienie, jak w tej części świata sprawy się mają i dlaczego ta właśnie część świata jest fajna. Aż chce (mi) się coś w tym czy innym zakątku FR pobawić. A to ludzie-cienie zamieniają pustynię w ogród, a to na niebie unosi się R'lyeh z latającymi krakenami dookoła, a to państwem rządzą czarnoksiężnicy wydobywający gwiezdny metal z ciała upadłego, nie-całkiem-martwego tytana... słowem porządne fantasy, z dużą ilością miłych (dla mnie) kolorków.

Ogólne wrażenie całkiem pozytywne.
 
Verdes
Stały bywalec
Stały bywalec
Posty: 302
Rejestracja: pt kwie 27, 2007 6:33 pm

sob sie 23, 2008 10:41 am

vh pisze:
W PHB korzystano z takiego cudownego narzędzia jak 'unaligned', tutaj chyba o nim zapomniano.


Tu też jest w użyciu, np. Kelemvor.

vh pisze:
Ogólne wrażenie całkiem pozytywne.


Chyba tylko ze względu na słabą znajomość starych krain, bo tak naprawdę podręcznik nadaje się tylko do pokazywania zmian jakie zaszły w FR od czasu Spellplague i jakościowo wygląda bardzo słabo na tle podręczników do 3 ed., że już o 2 ed. nie wspomnę.
 
Awatar użytkownika
Kymil Nimesin
Zespolony z forum
Zespolony z forum
Posty: 1267
Rejestracja: wt maja 02, 2006 10:20 am

sob sie 23, 2008 8:42 pm

Verdes - chyba jednak dokonałeś nadinterpretacji i źle zrozumiałeś intencje Wizardów. To prawda, że Netheril w imię przeszłości nie traktuje Myth Drannor jako wrogie państwo, które trzeba zniszczyć, a te drugie uznaje Pomrocznych za największe zagrożenie. Ale trzeba pamiętać, że w FR Myth Drannor to Ci dobrzy, a Pomroczni są bad guys.


vh pisze:
słowem porządne fantasy, z dużą ilością miłych (dla mnie) kolorków.

Verdes pisze:
Chyba tylko ze względu na słabą znajomość starych krain, bo tak naprawdę podręcznik nadaje się tylko do pokazywania zmian jakie zaszły w FR od czasu Spellplague i jakościowo wygląda bardzo słabo na tle podręczników do 3 ed., że już o 2 ed. nie wspomnę.

Nie bardzo rozumiem :? W końcu wypowiedziała się osoba, która do tej pory nie miała styczności z Forgottem. Po zapoznaniu się z podręcznikiem odniosła pozytywne wrażenie, z czym widocznie niektóre osoby nie mogą się pogodzić. Dla mnie wypowiedź vh, jako osoby neutralnej, ma obecnie znacznie większe znaczenie w obiektywnej ocenie settingu i podręcznika. A z fanami FR robi się naprawdę coś niedobrego.
 
Verdes
Stały bywalec
Stały bywalec
Posty: 302
Rejestracja: pt kwie 27, 2007 6:33 pm

sob sie 23, 2008 9:29 pm

Kymil Nimesin pisze:
Verdes - chyba jednak dokonałeś nadinterpretacji i źle zrozumiałeś intencje Wizardów. To prawda, że Netheril w imię przeszłości nie traktuje Myth Drannor jako wrogie państwo, które trzeba zniszczyć, a te drugie uznaje Pomrocznych za największe zagrożenie. Ale trzeba pamiętać, że w FR Myth Drannor to Ci dobrzy, a Pomroczni są bad guys.


Nazywaj to jak chcesz, ale powiem Ci co ja widzę. Widzę państwo stworzone w myśl zwiększenia wpływów elfów (krucjata), stworzone przez elfy i przez nie zarządzane. Państwo które popycha swoich ludzkich sojuszników do walki z krajem który mu nie zagraża i traktuje pokojowo. Widzę Myth Drannor które zostało stworzone by chronić elfy (jeszcze raz odwołanie do krucjaty) i umacniać ich władzę, które popycha inne kraje zamieszkane przez ludzi do wojny której nie mogą wygrać. A wypadku wojny co? Myth Drannor nie jest w stanie im pomóc, bo niby jak? Wyraźnie zaznaczono przez Myth Drannor jest ciągle słabe i dużo mniejsze od pierwotnego miasta, a w dodatku ma małą ilość wojska, bo ile można mieć wojska przy 10k mieszkańców. Więc kto będzie umierał żeby wypełnić plany elfów i zapewnić im supremacje na kontynencie? Ludzie z Cormyru i Dolin, moim zdaniem elfy chcą zapewnić sobie władzę, bezpieczeństwo i supremacje rękoma ludzi bo jak wiemy minęło dopiero 100 lat od wojen które przetrzebiły ich liczebność, a o ile mnie pamięć nie myli żeby elf dorósł potrzeba 120 lat (PHB 3.0 ed) więc minęło zaledwie jedno pokolenie od czasu gdy elfy ginęły setkami. 1 elfie pokolenie i aż 5 ludzkich. Elfy wolą poświęcić ludzi niż swoich. Elfy z Myth Drannor to dla mnie oportuniści i rasiści, oczywiście Netheril to państwo totalitarne, jak dla mnie nie ma tu good guys.

Kymil Nimesin pisze:
A z fanami FR robi się naprawdę coś niedobrego.


Eee... mam nadzieję, że nie pijesz do mnie, bo jak napisałem w kilku ostatnich postach podobają mi się zmiany w Faerunie (może nie wszystkie, ale zawsze) i jest raczej ostrożnym zwolennikiem FR 4 ed.

Kymil Nimesin pisze:
W końcu wypowiedziała się osoba, która do tej pory nie miała styczności z Forgottem. Po zapoznaniu się z podręcznikiem odniosła pozytywne wrażenie, z czym widocznie niektóre osoby nie mogą się pogodzić. Dla mnie wypowiedź vh, jako osoby neutralnej, ma obecnie znacznie większe znaczenie w obiektywnej ocenie settingu i podręcznika.


No właśnie nie ma pojęcia jak powinien wyglądać dobry podręcznik. A ten do 4 ed. jest zrobiony na odwal się. Jest niespójny, chaotyczny, źle ułożony i nadaje się jedynie do podania zmian jakie zaszły w krainach. Bo na zdrowy rozum to komu on się przyda. Nowym? Nie, bo zawiera setki odniesień do rzeczy i miejsc które w nim nie zostały opisane. Co zrozumie więc nowy gracz z tego galimatiasu, niewiele. Więc może starym graczom, jeśli tak to po co marnować kilkadziesiąt stron na nikomu niepotrzebne głupoty i podstawy.
Wszystkie opisy w FRCG są na odczepnego, krótkie i lakoniczne. Jeśli nie wiesz sam nic poza tym co jest w podręczniku to te info Ci się nie przydadzą.
IMHO podręcznik nadaje sie tylko i wyłącznie do podania info o zmianach jakie zaszły w krainach i do niczego więcej. W dodatku wszystkie ważniejsze rzeczy można zawrzeć na kilku stronach A4, więc jeśli ktoś wypisze je w necie, to imho większość graczy będzie mogła sobie spokojnie darować ten chałowy podręcznik.
 
Awatar użytkownika
Kymil Nimesin
Zespolony z forum
Zespolony z forum
Posty: 1267
Rejestracja: wt maja 02, 2006 10:20 am

ndz sie 24, 2008 1:44 pm

Verdes pisze:
Nazywaj to jak chcesz, ale powiem Ci co ja widzę.

Nie chcę, żeby to zabrzmiało jak osobisty przytyk, ale już kilka razy dałeś się poznać jako autor Faeruńskich teorii spiskowych.
Forgotten Realms należy do uniwersum D&D. Uniwersum, w którym dobro i zło nie są abstrakcyjnymi teoriami a namacalnymi siłami. Niektórzy goście są po prostu źli. Inni, choćby nie wiem jak banalnie i sztucznie to brzmiało, są good guys. Są altruistami i przeciwstawiają się złu za wszelką cenę. Takie jest Myth Drannor. Przywódcy Myth Drannor (Ilsevel i Fflar) nie są wyrachowanymi i perfidnymi oportunistami, za to przeciwstawiają się Netherilowi, bo jest zagrożeniem dla pokoju i wolności. Cormathor to jeden z tych wizardowskich Punktów Światła, ostoja cywilizacji i nadziei. A dobro nie potrzebuje konkretnego powodu i zagrożenia, ażeby przeciwstawiać się złu.
Verdes pisze:
Państwo które popycha swoich ludzkich sojuszników do walki z krajem który mu nie zagraża i traktuje pokojowo.

Jakich ludzkich sojuszników, skoro Myth Drannor współpracuje z nie tylko z Cormyrem a i z Everescą. Zaś samo państwo aktywnie broniło Doliny przed agresją ze strony Sembii.
Verdes pisze:
Wyraźnie zaznaczono przez Myth Drannor jest ciągle słabe i dużo mniejsze od pierwotnego miasta

Forgotten Realms Campaign Guide pisze:
but it's still the strongest state between Sembia and Thay

Chyba jednak są w stanie skutecznie przeciwstawiać się Netherilowi i być pełnowartościowym sojusznikiem. Żeby lepiej sobie to zobrazować, pomiędzy Sembią a Thayem leżą takie państwa jak: Turmish, Akanul, Chessenta, Aglarond, Thesk, Wielka Dolina, Vaasa, Damara, Narfell, Vesperin. A prawdziwą siłą jest Wysoka Magia.
Verdes pisze:
w dodatku ma małą ilość wojska, bo ile można mieć wojska przy 10k mieszkańców.

Błąd rzeczowy. Przyjmujesz, że królestwo Myth Drannor składa się z samego miasta, co nie jest prawdą. Myth Drannor to nie tylko miasto, to również nazwa królestwa, którego władza rozciąga się nad całym Cormanthorem. Jeszcze przed Powrotem las był zamieszkany przez silną i prężną populację elfów, zaś w puszczy istniały stałe skupiska elfiej ludności, jak Semberholme czy Splątane Drzewa.
Verdes pisze:
Elfy z Myth Drannor to dla mnie oportuniści i rasiści

Forgotten Realms Campaign Guide pisze:
Myth Drannor is open and accessible

Tak nie wygląda opis rasistowskiej społeczności :wink: .
Verdes pisze:
Eee... mam nadzieję, że nie pijesz do mnie, bo jak napisałem w kilku ostatnich postach podobają mi się zmiany w Faerunie (może nie wszystkie, ale zawsze) i jest raczej ostrożnym zwolennikiem FR 4 ed.

Nie chodziło mi o to, a o...
Verdes pisze:
No właśnie nie ma pojęcia jak powinien wyglądać dobry podręcznik

Vh, co widać w jego wypowiedzi, nie miał większych kłopotów z połapaniem się o co chodzi w podręczniku, i jakoś go ta przeszłość nie przytłoczyła. Natomiast Ty próbujesz wmówić nam, że jest inaczej i jednak nie orientuje się w tym co podręcznik podaje. Bo jakże tak?
vh pisze:
Wydaje mi się, że w zupełności wystarczy mi to, co jest napisane w CG.

A to zdanie chyba w pełni wyjaśnia całą sytuację.


Suld - O Jhaamdathcie nie znalazłem wzmianek, jeśli coś się zmieni, to dam znać na forum.
Halruaa - kraj całkowicie zdewastowany w trakcie Spellplague, jego niegdysiejsi obywatele niemal w całości wyginęli w trakcie magicznej katastrofy. Ogólnie to jeden wielki Plagueland nawiedzany prze różne monstra, z których najbardziej wartościowymi wzmianki są abolethy, żywiołaki i dwóch sarrukhów posiadających portale do Okoth i Ilimar. Ich obecnym zajęciem są ciągłe eksperymenty na schwytanych poszukiwaczach przygód, żeglarzach i jaszczuroludziach. Na zgliszczach starej świątyni Mystru i Azutha Order of Blue Fire założył świątynię.
Jedyną cywilizację na ziemiach dawnego Halruaa stanowią jaszczuroludzie Ilimar. Ilimar nie jest nadto stabilnym i uporządkowanym tworem, jednakże jego mieszkańcy wydają się dysponować magią przewyższającą możliwości ich rasy, skoro udało im się namówić do współpracy czarne smoki. Nauczycielami i przewodnikami jaszczurzej społeczności są Nagi, dawni strażnicy grobowców sarrukhów z Rethildu, co chyba w pełni wyjaśnia całą sytuację :razz: .
 
Awatar użytkownika
Myrkull
Stały bywalec
Stały bywalec
Posty: 454
Rejestracja: wt gru 12, 2006 6:18 pm

ndz sie 24, 2008 8:15 pm

W końcu wypowiedziała się osoba, która do tej pory nie miała styczności z Forgottem. Po zapoznaniu się z podręcznikiem odniosła pozytywne wrażenie, z czym widocznie niektóre osoby nie mogą się pogodzić.

No i czego tu nie rozumiesz? Najlepsze porównanie Ultimates. Millar stworzył świetne komiksy. Nagle zmienia go Loeb który wprowadza w serię zupełnie inny klimat w dodatku zmieniając charaktery rozbudowanych postaci, w pewien sposób niszcząc to co zrobił Millar.
Dla mnie wypowiedź vh, jako osoby neutralnej, ma obecnie znacznie większe znaczenie w obiektywnej ocenie settingu i podręcznika. A z fanami FR robi się naprawdę coś niedobrego.

Obiektywnie stwierdzam że stare Zapomniane Krainy wydawały mi się ciekawsze, miały swój "klimat", a znam na razie tylko zajawki nowych. I obecnie FR dla mnie właśnie nie ma klimatu.
 
Awatar użytkownika
Kymil Nimesin
Zespolony z forum
Zespolony z forum
Posty: 1267
Rejestracja: wt maja 02, 2006 10:20 am

ndz sie 24, 2008 8:26 pm

Myrkull pisze:
No i czego tu nie rozumiesz?

Chodzi o mnie?
BTW fajne porównanie.
Myrkull pisze:
Obiektywnie stwierdzam że stare Zapomniane Krainy wydawały mi się ciekawsze, miały swój "klimat", a znam na razie tylko zajawki nowych. I obecnie FR dla mnie właśnie nie ma klimatu.

To jak ocenianie książki po wyrywku tekstu albo filmu po obsadzie.
 
Wizzzard
Częsty bywalec
Częsty bywalec
Posty: 187
Rejestracja: sob lis 13, 2004 4:15 pm

ndz sie 24, 2008 8:52 pm

Ja trochę offtopowo, ale:

Myrkull pisze:
Obiektywnie stwierdzam że stare Zapomniane Krainy wydawały mi się ciekawsze, miały swój "klimat", a znam na razie tylko zajawki nowych. I obecnie FR dla mnie właśnie nie ma klimatu.


To jest oksymoron. Jeżeli "Tobie się wydaje" to nie stwierdzasz obiektywnie.
 
Awatar użytkownika
Myrkull
Stały bywalec
Stały bywalec
Posty: 454
Rejestracja: wt gru 12, 2006 6:18 pm

pn sie 25, 2008 1:02 pm

Wizzzard no i właśnie chodziło mi o to że tej obiektywności właściwie nie ma (chociaż rzeczywiście użyłem skrótu myślowego), czy to u mnie, czy u vh, bo właśnie oceniamy posługując się naszymi odczuciami, nieważne czy ktoś zna materiał źródłowy czy nie. Chociaż obiektywnie można stwierdzić np. jakość wydania, itp. które podobno się pogorszyły.
Z drugiej strony tutaj też można się kłócić.
BTW fajne porównanie.

Dzięki. :wink:
I tak kontynuując niektórzy nie znając Millara mogą serię Loeba polubić, niektórym znającym tą wcześniejszą to co robi Loeb nie przeszkadza, ale nie dziwię się że większość jest co najmniej zawiedziona.
To jak ocenianie książki po wyrywku tekstu albo filmu po obsadzie.

Oczywiście że nie. Ale znając podstawowe fakty można już wstępną ocenę wystawić, lub wiedzieć czy film się chce obejrzeć czy nie. Przykładowo dowiedziałem się że "Hancock" się znacznie pogarsza od połowy filmu, więc nie pójdę na niego do kina.

I tak jeszcze powiem. Nie uważam obecnego FR za dno, ale na razie nie widzę w nim nic specjalnego i nie rozumiem tego radykalnego zmieniania dokładnie rozbudowanego świata, który w dodatku był najpopularniejszym światem D&D. FR rewolucja nie była potrzebna, jedynie jakiś kop wprowadzający świeżość. Jak już chcieli tak zrobić to nie lepiej było wziąć Greyhawk który był o wiele bardziej neutralny, a rewolucja by mu się przydała?
 
Wizzzard
Częsty bywalec
Częsty bywalec
Posty: 187
Rejestracja: sob lis 13, 2004 4:15 pm

pn sie 25, 2008 1:15 pm

Myrkull pisze:
izzzard no i właśnie chodziło mi o to że tej obiektywności właściwie nie ma (chociaż rzeczywiście użyłem skrótu myślowego)

Masz rację, nie doczytałem. Mea culpa ;)
 
Awatar użytkownika
vh
Użytkownik zaawansowany
Użytkownik zaawansowany
Posty: 82
Rejestracja: ndz maja 13, 2007 4:09 pm

pn sie 25, 2008 2:19 pm

Kilka rzeczy.

Kymil Nimesin pisze:
(...) [uniwersum D&D] w którym dobro i zło nie są abstrakcyjnymi teoriami a namacalnymi siłami. Niektórzy goście są po prostu źli. Inni, choćby nie wiem jak banalnie i sztucznie to brzmiało, są good guys.
Hmm, może to właśnie mi zgrzytnęło przy bóstwach. IMO didy powoli, ale jednak odchodzą od takiego podziału. Nie stoi już za nim Planescape, aligment jako ważny element mechaniki poszedł w odstawkę a zło wykryć możemy co najwyżej po zielonym kolorze skóry ;).
No, ale wracam do FR.

Verdes pisze:
No właśnie nie ma pojęcia jak powinien wyglądać dobry podręcznik.
Z całym szacunkiem, nawet gdyby FRCS do trójki był najlepszą rzeczą po pieczonym chlebie - nijak z tego, że ktoś go nie widział, nie wyciągniesz tego, że nie ma pojęcia jak wygląda dobry podręcznik. Jakoś też niespecjalnie mnie korci, żeby zajrzeć do tej knigi. Po pierwsze trójka obrzydziła mi się zupełnie. Po drugie, jeśli miałoby być w niej więcej i dokładniej niż w CG do czwórki, to ja dziękuję. Nie dla mnie.
Przy okazji. Uważasz, że w CG jest za mało informacji, aby siąść i grać w tym świecie. Możesz podać mi przykład? Jakieś miejsce i czego w jego opisie brakuje.

Myrkull, z Twoim porównaniem mam jeden problem. Owszem, komiksy można śledzić dla rozbudowanych postaci czy plączących się przez kilka(dziesiąt) tomów wątków. Ale że z takich powodów ktoś chce wydawać pieniądze na setting do erpega... tego nijak nie mogę zrozumieć. Widzisz, dla mnie to ustrojstwo istnieje po to i tylko po to, żeby szybko, elegancko i sympatycznie dać tło przygodom, w których będą uczestniczyć BG.
 
Awatar użytkownika
Myrkull
Stały bywalec
Stały bywalec
Posty: 454
Rejestracja: wt gru 12, 2006 6:18 pm

pn sie 25, 2008 2:41 pm

Ee? Ale komiksy jak i wszystko inne też się wykorzystuje do grania w RPG. Inspiracja.
Widzisz, dla mnie to ustrojstwo istnieje po to i tylko po to, żeby szybko, elegancko i sympatycznie dać tło przygodom, w których będą uczestniczyć BG.

To jest zadanie każdego settingu. Ale idąc twoim tokiem rozumowania zadam pytanie, czemu Eberron różni się od FR, FR od Greyhawka itd.? Może być przecież jeden nijaki setting
po to, żeby szybko, elegancko i sympatycznie dać tło przygodom, w których będą uczestniczyć BG
 
Verdes
Stały bywalec
Stały bywalec
Posty: 302
Rejestracja: pt kwie 27, 2007 6:33 pm

śr sie 27, 2008 9:41 pm

No już jestem trochę się porobiło, ale do rzeczy, na początek.

Przy okazji. Uważasz, że w CG jest za mało informacji, aby siąść i grać w tym świecie. Możesz podać mi przykład? Jakieś miejsce i czego w jego opisie brakuje.


No i to właśnie miałem na myśli. Ściągnij sobie jakikolwiek z darmowych podręczników do 2 ed. ze strony wizardów. Stare podręczniki podawały multum info od najważniejszych cech regionu, geografii, wyznań, itd. aż po cechy języka dietę itd., itp. jednym słowem, człowiek za te same pieniądze dostawał dobrze przygotowane informacje które wyglądały jak prawdziwy przewodnik po istniejącym miejscu.

A teraz co najważniejsze. Kymilu przez swoje... nadmierne upodobanie do elfów nie zauważasz jednej sprawy, elfy nie mogą być good guys bo Netheril nie są bad guys. Netheril nie jest zły bo już WTC wybiela, poczytaj jak się nazywa tych którzy walczą z Netherilem i chcą obalić jego rządy. Podręcznik nazywa ich terrorystami (tak tak autorzy nazywają walczących z Netherilem terrorystami), więc Netheril walczy z terroryzmem. Pytanie co pomyśli sobie taki nastolatek made in USA o wielkim i silnym państwie, które tak jak jego wspaniałe USA zmaga się z terroryzmem. :wink: A co w tym czasie robią elfy... podżegają do wojny, tworzą sojusze przeciw USA... tfu z Netherilu, jak ci niemyci Irańczycy. Wątpię co prawda by posunięto się tak daleko by zrobić szybko z elfów bad guys, głównie ze względu na starych fanów, ale Faerun 4 ed. był tworzony pod nowych, a Netheril jest zbyt popularny by być państwem złym. W mojej opinii póki co autorzy skorzystają ze swojego nowego patentu unaligned tworząc szary Netheril i szare Myth Drannor, ani dobre ani złe, przynajmniej dopóki Nethril nie zyska bardziej na popularności i zyska kilku kolejnych nawiązań do USA.

p.s. Kymil popraw sobie błąd w opcji miasto, masz "Wish my good luck" powinno być Wish me a good luck.
 
Awatar użytkownika
Erpegis
Zespolony z forum
Zespolony z forum
Posty: 1095
Rejestracja: sob cze 28, 2003 9:18 am

śr sie 27, 2008 10:01 pm

Stare podręczniki podawały multum info od najważniejszych cech regionu, geografii, wyznań, itd. aż po cechy języka dietę itd., itp. jednym słowem, człowiek za te same pieniądze dostawał dobrze przygotowane informacje które wyglądały jak prawdziwy przewodnik po istniejącym miejscu.


I połowa z tych informacji okazywała się nieprzydatna, i nie do wykorzystania, jak choćby tytuły władców w Greyhawku, i brak było konkretnego mięsa do wykorzystania w grze.

Nie zaznaczyłem tego (i swoją drogą przeleciałem) ale opis przykładowego miasta mi się podobał. Tam były konkrety, było mięso, pomysły na przygody i gotowe encountery, oraz naprawdę niezłe opisy NPCów (jeśli ktoś powie że w 4e nie ma odgrywania postaci, pokażcie mu ten rozdział). Gdyby tyle pomysłów rozrzucono pod podręczniku, książka wyraźnie zyskałaby w moich oczach.

Problem z miasteczkiem jest taki że jest dla 1. poziomowych postaci - dubluje się więc z ostatnim rozdziałem DMG. Co więcej - aby wczuć się w klimat FR co mamy? Gobliny atakują miasto. Gobliny siedzą w starożytnym kurhanie. Krasnolud strzela do ludzi. No rzeczywiście, dla takich rzeczy warto kupić podręcznik.
 
Awatar użytkownika
Kymil Nimesin
Zespolony z forum
Zespolony z forum
Posty: 1267
Rejestracja: wt maja 02, 2006 10:20 am

czw sie 28, 2008 12:23 pm

Verdes pisze:
Kymilu przez swoje... nadmierne upodobanie do elfów nie zauważasz jednej sprawy,

Coś w tym może być... :wink:
Verdes pisze:
bo Netheril nie są bad guys

I to jest właśnie kwestia sporna. A na poparcie mojej tezy mam:
Forgotten Realms Campaign Guide pisze:
Netheril is once again a major player and a threat to all the northern realms

Forgotten Realms Campaign Guide pisze:
the Shadovar of Netheril ''accidentally conquered'' Featherdale

Forgotten Realms Campaign Guide pisze:
Netheril is land reborn, despite its cruel overlords

Forgotten Realms Campaign Guide pisze:
(Netheril) thraten all of Faerun's nations

Forgotten Realms Campaign Guide pisze:
thoroughly evil, they seek to broaden empire's power by any means necessary


Poza tym kolejne szczegóły świadczą o charakterze Pomrocznych:
- Netheril jest ostoją wiary w Shar, bóstwa absolutnie złego,
- zniszczenie Tilverton (to 1372 rok, ale nowy podręcznik poświęca trochę miejsca Tilverton),
- próba zagarnięcia siłą Bitewnej Doliny,
- wygnanie pokojowo nastawionych Sauriali z Utraconej Doliny,
- zabójstwo Eaerlruana Shadowlyna oraz sam fakt skupienia całej swojej uwagi przez Harfiarzy na Shadovarach (a przecież znamy cele i ideały Harfiarzy - czy taka sytuacja miałaby by miejsce, gdyby Netheril nie był złem?)

Podręcznik wymienia tego znacznie więcej, ale uważam, że na razie nie potrzeba dodawać więcej.

Verdes pisze:
p.s. Kymil popraw sobie błąd w opcji miasto, masz "Wish my good luck" powinno być Wish me a good luck.

Dzięki za zwrócenie uwagi :)
 
Awatar użytkownika
Vitriol Plugawiciel
Zespolony z forum
Zespolony z forum
Posty: 866
Rejestracja: pn paź 24, 2005 5:17 pm

czw sie 28, 2008 8:59 pm

http://forgottenrealms.wikia.com/wiki/Portal:Deities

Chciałbym poruszyć sprawę bóstw. Może ktoś już o tym wie, ale na Forgotten wiki zamieszczone zostały obecne Panteony bóstw ZK. Po części jestem zadowolony (co zaraz wyjaśnię) i wstrząśnięty. Słyszałem o pozbyciu się parych bóstw, ale nie wiedziałem, że sporo zaginęło, lub przeniosło się do innych planów. Wielka szkoda, że np. stuknęli Velsharoona czy Laduguera bo nie ma już w Faerunie bóstwa nieśmierci i nieumarłych a Duergarowie nie mają bóstw opiekuńczych. Dziwne, że Tyr także zginął. Ale i są nowe i ciekawe rzeczy np. bardzo dziwi mnie widok Oboulda jako boga. Przypomina mi to sytuację z Królem Ghouli (w 3.0 słabiak w 3.5 półbóg. Z tego całego zamieszania jedyne co mi się naprawdę podoba to "Drowi Panteon". Teraz jest Lolth Vs. Ghaunadaur. Imo bardzo wygodne dla drowów, jedno męskie bóstwo i jedno żeńskie. Mam nadzieję, że Starsze Oko pożyje długo i wzrośnie mu boska ranga, by mógł skutecznie walczyć z Pajęczą królową. Jak wy widzicie obecne Panteony i los bóstw ?
 
Awatar użytkownika
Kymil Nimesin
Zespolony z forum
Zespolony z forum
Posty: 1267
Rejestracja: wt maja 02, 2006 10:20 am

czw sie 28, 2008 10:37 pm

Vitriol Plugawiciel pisze:
Mam nadzieję, że Starsze Oko pożyje długo i wzrośnie mu boska ranga, by mógł skutecznie walczyć z Pajęczą królową

Oboje, Lloth i Ghaunadaur, mają boską rangę Greater God.
Vitriol Plugawiciel pisze:
Jak wy widzicie obecne Panteony i los bóstw ?

Na pewno jest przejrzystszy. Specjalnie nie przeszkadza mi uznanie elfich bogiń za awatary Sune, Selune i Akadi - boginie mają liczne podobieństwa i nie ma między nimi jakiś rażących oddźwięków. Ogromny plus za apoteozę Oboulda*. Taki tyci, tyci za zrobienie z Fzoula Exarcha. Dobrze, że pozbyto się Helma i Tyra. Ta dwójka mocno mnie mierziła. Mam dość ambiwalentne odczucia w związku z przemianą Lathandera w Amanuatora.
Irytuje mnie ilość Exarchów jaka przypadła Bane'owi. Nie bardzo rozumiem z jakiego powodu pozbyto się bóstw nieumarłych, duargerów oraz - co uważam za największą wadę ''nowego'' panteonu - bóstw magii. Zdaję sobie sprawę, że designerzy nie chcieli, aby magia była zależna od któregokolwiek bóstwa, ale przecież mogli chociaż ''zrobić'' z któregoś boga/bogini patronkę magów, i nic więcej.
I bosko, literalnie :wink: , że Asmodeusz osiągnął boski status.

Może zainteresować, że Wizardzi mają jakieś specjalne plany względem Maski. Być może jego los poznamy w którejś z nadchodzących nowel?

* Apoteoza Oboulda może dziwić, jeśli za wymóg wyniesienia do boskości uznamy znaczącą osobistą potęgę kandydata. A ja w tym wypadku proponuję inne kryterium - nie chodzi mi tyle o zasługi Oboulda, który bądź co bądź ustanowił trwałe orcze królestwo (bo przetrwało już ponad stulecie), ale o ogromną charyzmę i posłuch, dzięki którym to osiągnął. A takiego Exarcha Gruumshowi brakowało - można wręcz mówić o Obouldzie - symbolu dla orków.
 
Awatar użytkownika
Suldarr'essalar
Arcypsion
Arcypsion
Posty: 13173
Rejestracja: sob maja 28, 2005 9:27 pm

pt sie 29, 2008 7:11 am

Tia, Garagos exarchem Tempusa :/
Bez komentarza.
 
Awatar użytkownika
Vitriol Plugawiciel
Zespolony z forum
Zespolony z forum
Posty: 866
Rejestracja: pn paź 24, 2005 5:17 pm

pt sie 29, 2008 8:45 am

Oboje, Lloth i Ghaunadaur, mają boską rangę Greater God.

Doskonale, teraz męskie drowy i przeciwnicy Pajeczej Królowej mają wystarczająco silne bóstwo. Oba bóstwa są potężniejsze niż kiedykolwiek. :D

Kymil Nimesin pisze:
Specjalnie nie przeszkadza mi uznanie elfich bogiń za awatary Sune, Selune i Akadi - boginie mają liczne podobieństwa i nie ma między nimi jakiś rażących oddźwięków.

+1 Kiedyś irytowało mnie ich podobieństwo. Czy to oznacza, że po wchłonięciu Sehanine Selune ma szansę na status Greater ? Bo to by się jej przydało, jeśli chce dotrzymać kroku Shar.

Kymil Nimesin pisze:
Taki tyci, tyci za zrobienie z Fzoula

Musze powiedzieć, że poszczęściło mu się w życiu. Czy dalej dowodzi Zhentarimami ?

Kymil Nimesin pisze:
Dobrze, że pozbyto się Helma i Tyra. Ta dwójka mocno mnie mierziła.

Teraz w Celestii Torm i Ilmater mieszkają z Bahamutem. Czyżby nowa Triada ?

Kymil Nimesin pisze:
Mam dość ambiwalentne odczucia w związku z przemianą Lathandera w Amanuatora.

Doskonalę to rozumiem, zważywszy na pewną przepowiednię, w której Amanuator ma odegrać pewna rolę. Kult smoka powinnien się pilnować, szczególnie Drakolicze.

Kymil Nimesin pisze:
Irytuje mnie ilość Exarchów jaka przypadła Bane'owi.

I Bóstwa goblinów też mu służą ? No, ale widać, że tytuł "Władca Ciemności" do czegoś się przydał. Ale spodziewałem się, że Talona i Maska będą jego Exarchami, nawet widziałbym tam Malara (on i Silvanus ? :shock: ).

Kymil Nimesin pisze:
I bosko, literalnie , że Asmodeusz osiągnął boski status.

Gargauth będzie się miał na baczności, choć i tak, gdyby doszło do walki to wiadomo kto by wygrał. :wink:

Kymil Nimesin pisze:
Może zainteresować, że Wizardzi mają jakieś specjalne plany względem Maski. Być może jego los poznamy w którejś z nadchodzących nowel?

Naprawdę liczę na to, bo Maska miał sporo pecha w swoim życiu i sukces by mu się przydał.

Tia, Garagos exarchem Tempusa :/
Bez komentarza.

Tak, to samo odczuwam przy Silvanusie i Malarze. :(

Mam także inne pytania. Co się stało z Panteonem Mulhorandu ? No i z tego co widzę Sseth jest wolny. Jak mu się udało uciec od Seta ? :(
 
Awatar użytkownika
Kymil Nimesin
Zespolony z forum
Zespolony z forum
Posty: 1267
Rejestracja: wt maja 02, 2006 10:20 am

pt sie 29, 2008 10:37 am

Vitriol Plugawiciel pisze:
Czy to oznacza, że po wchłonięciu Sehanine Selune ma szansę na status Greater ?

Tak.
Vitriol Plugawiciel pisze:
Czy dalej dowodzi Zhentarimami ?

Fzoul zginął z ręki Shadowarów, a następnie, po jakimś czasie, został wskrzeszony przez swojego pana. Po jego śmierci kościół Cyrica odzyskał niegdysiejsze wpływy wśród Mrocznej Sieci, a Manshoon z powrotem objął władzę jako władca Zhentów. Teraz Chembryl rezyduje w Mulmaster, które stało się ideologicznym dziedzicem Zhentarimów z czasów Fzoula.
Vitriol Plugawiciel pisze:
nawet widziałbym tam Malara (on i Silvanus ? Shocked

Jak by nie popatrzeć, Malar to bóstwo natury - prezentuje jej mroczną i dziką stronę. A Silvanus jest neutralnym bogiem, akceptującym prawa natury w każdej postaci.
Vitriol Plugawiciel pisze:
Co się stało z Panteonem Mulhorandu ?

No więc... nie ma panteonu Mulhorandu, przynajmniej odkąd nie ma Mulhorandu.
 
Awatar użytkownika
Suldarr'essalar
Arcypsion
Arcypsion
Posty: 13173
Rejestracja: sob maja 28, 2005 9:27 pm

pt sie 29, 2008 11:20 am

Powiem Wam, że nie podobają mi się te zmiany.
Komu przeszkadzały bóstwa z różnych panteonów? Fajnie było, jak grając w jednym rejonie krain były bóstwa typowe dla FR, zaś w innych były mniej znane. To pokazywało ogrom Faerunu. Tak jak w czasach starożytnych, gdzie czasem sąsiednie miasta miały różne bóstwa. Podobało mi się to, że grając na północy mamy wyznawców Tempusa, grając na południu mamy Anhura, lub np. Hoara, a w jeszcze innych Garagosa, czy Talosa.
Poza tym, widok elfów modlących się do ludzkich bóstw, czy krasnoludów modlących się do Corellona napawa mnie obrzydzeniem do tego świata.

O zakończeniu wojny krwii i otwartej wrogości między duergarami a krasnoludami napiszę krótko: szkoda, że tego typu konflikty zostały zniszczone jedną szybką i nieprzemyślaną decyzją :/
 
Awatar użytkownika
Vitriol Plugawiciel
Zespolony z forum
Zespolony z forum
Posty: 866
Rejestracja: pn paź 24, 2005 5:17 pm

pt sie 29, 2008 12:09 pm

Suldarr'essalar pisze:
Komu przeszkadzały bóstwa z różnych panteonów?

Może doszli do wniosku, że jest m.i.n za dużo bóstw o tych samych dziedzinach np. Sehanine i Selune, obie boginie księżyca i pośrednie bóstwa. Selune musiała zostać wzmocniona by walczyć z Pomrokiem i Shar, przy okazji pozbyto sie bardzo podobnego bóstwa. Powraca Armauntor, znika Horus - Re i Lathander. To samo Kelemvor, tylko oprócz niego Jergal jest bóstwem śmierci (podobno umiera). Może Wizardzi chcą by istniało tylko jedno bóstwo danej dziedziny ? Może to rodzaj wygody dla graczy i MP ? Cześć bóstw zniknęło, by zrobić miejsce nowym np. Ilneval i Yurtrus zaginęli a ich miejsca zajęli Obould i Vaprak. Dziwię się, że Dumathoin patron tarczowych krasnoludów zaginął. Czyżby teraz jak w zwykłym DnD ich głownym patronem będzie Moradin ?
Dużo może być powodów tych zmian.
 
Anonim_1

pt sie 29, 2008 12:33 pm

Suldarr'essalar pisze:
Komu przeszkadzały bóstwa z różnych panteonów?

Wydaje mi się, że Wizardzi mogli pójść najprostszym, możliwym schematem myślenia: "Gracze nie wybrali FR nie tylko dlatego, żeby czytać podręczniki i zachwycać się bogactwem świata, ale przede wszystkim ze względu na możliwość uczynienia swojej postaci epickim bohaterem". To dla mnie dość zdrowe podejście - grając wolę mieć większe możliwości, niż więcej (niż potrzeba) tekstu do czytania. Rozumiem jednak miłośników FR w ogólnym ujęciu - zmiany w świecie, który był fajny nie muszą się podobać.
Podporządkowanie świata dobru gry wydaje mi się być jednak dobrym pomysłem w długofalowym znaczeniu. Gracze pozapominają co było w trzeciej edycji, nowe materiały fluffowe sprawią, że polubią nowych bohaterów a i kolejne sesje sprawią, że większą uwagę będą zwracać na kampanię, niż na postacie tła.
 
Awatar użytkownika
Kymil Nimesin
Zespolony z forum
Zespolony z forum
Posty: 1267
Rejestracja: wt maja 02, 2006 10:20 am

pt sie 29, 2008 2:12 pm

Suldarr'essalar pisze:
Poza tym, widok elfów modlących się do ludzkich bóstw

Właściwie ciężko teraz mówić o Sune i Selune jako ''ludzkich'' bóstwach.
Suldarr'essalar pisze:
czy krasnoludów modlących się do Corellona

Krasnoludy raczej nie czczą Corellona - inaczej niż w core D&D, Corellon jest bogiem Fey, a nie magii.
Vitriol Plugawiciel pisze:
znika Horus - Re

Jeszcze nie doczytałem High Imascaru, ale wśród dawnych mulhorandczyków szerzy się jakiś kult Horusa-Re, więc...

Ogólnie +1 dla Enca
 
Awatar użytkownika
Erpegis
Zespolony z forum
Zespolony z forum
Posty: 1095
Rejestracja: sob cze 28, 2003 9:18 am

pt sie 29, 2008 6:34 pm

Komu przeszkadzały bóstwa z różnych panteonów?


Mi na przykład. :)

Fajnie było, jak grając w jednym rejonie krain były bóstwa typowe dla FR, zaś w innych były mniej znane. To pokazywało ogrom Faerunu. Tak jak w czasach starożytnych, gdzie czasem sąsiednie miasta miały różne bóstwa. Podobało mi się to, że grając na północy mamy wyznawców Tempusa, grając na południu mamy Anhura, lub np. Hoara, a w jeszcze innych Garagosa, czy Talosa.


Ja uważałem wprost przeciwnie. Jeśli Lathander jest bogiem słońca, to on jest Słońcem, on nim rządzi i Horus jest niepotrzebny. "Tak jak w czasach starożytnych", mogłyby być to dwie różne nazwy tego samego bóstwa. Nie jestem fanem FR - jaka jest różnica między Tormem a Tyrem? Albo dzikimi zwierzętami opiekuje się Silvanus, ale kotami - Sharess ale konkretnie lwami - Nobanion. Zdecydowanie wolę usystematyzowanie z czwartej edycji (choć zrobione na rympał).

Poza tym, widok elfów modlących się do ludzkich bóstw, czy krasnoludów modlących się do Corellona napawa mnie obrzydzeniem do tego świata.


To też jest sprawa dyskusyjna. Ja nie znosiłem panteonów rasowych, a rasowe na sesjach nie były u mnie nigdy czysto rasowe, ludzcy kowale mogli modlić się do Moradina czy bardowie do Corellona. Zdecydowanie wolę podstawowy panteon z PHB4.

Ale zbaczamy tutaj z tematu.
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 8

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości