Zrodzony z fantastyki

 
ChuChi
Nowy użytkownik
Nowy użytkownik
Posty: 9
Rejestracja: ndz cze 27, 2004 3:39 pm

Kapłani Sigmara

ndz lip 17, 2005 2:24 pm

Jaką funkcję pełnią w imperium? Sam Sig jest specyficznym bogiem, jego wierni ograniczają sie tylko do "obywateli" imperium. Natomiast co do kapłanów - mamy takiego stadartowego bojowego kapłana z zakonu młota, pojawiającego się na polu walki by prowadzić wiernych do walki ze złem. Jest zakon pustelników - mistyków, są opiekunowie świątyń i jakiś wyższy krąg - prawdziwych bonzów. Fabularnie wychodzi natomiast, że jest to n-ty bóg wojny. Zastanawiałem się kiedyś, czy nie uczynić imperium bardziej teokratycznym - już wyjaśniam o co chodzi. Sigamryci nie zajmowali by się, li i jedynie, tropieniem tych złych i brzydkich, ale równiez wszelkiego rodzaju wywrotowców, przeciwników wewnętrznych imperium - bo kim są ci, którzy podważają święty twór Sigmara? Wyszlaby z tego "Święta policja polityczna" tm. Czyli zacieśnić więzy między władzą a kościołem. Możnaby do tego dodać frakcję, która chce zaprowadzic absolutną teokrację - dlaczego rządzic nami ma pomazaniec Sigmara, a nie jeden z tch, którzy studiują jego życie i znają dobrze jego prawa?

Tyle tytułem wstępu, przejdźmy do celu w jakim założyłem ten temat - Jaki, do cholery, jest kolor szat kapłańskich sigmarytów?!
 
Awatar użytkownika
Starzec
Użytkownik zaawansowany
Użytkownik zaawansowany
Posty: 78
Rejestracja: śr lut 23, 2005 3:24 pm

ndz lip 17, 2005 4:00 pm

Kolor szat jest czerwony, poszukaj w googlach dokładnego opisu tej religii.
Sigmar jest nie tylko bogiem wojowników, ale również bogiem Imperium, jego jedności i potęgi. Pozatym Sigmaryci wydają mi się być odpowiednikiem Kościoła Katolickiego w średniowiecznej europie, pełniącego znaczną funkcję funkcję administracyjną i społeczną, a organy świeckie są silnie związane z duchownymi. W części kontrolowanej przez Ulryka wygląda to podobnie, można byłoby rozwinąć dodatek Middenheim. Sytuacja na pograniczu jest o tyle ciekawsza, że obydwie religie zabiegają o posady dla rządzących określonymi terytoriami, by w miarę możliwości umieścić w nich protegowanych przez siebie jegomościach.
 
Awatar użytkownika
CE2AR
Fantastyczny dyskutant
Fantastyczny dyskutant
Posty: 1575
Rejestracja: pn sie 30, 2004 9:17 pm

pn lip 18, 2005 1:08 pm

ChuChi pisze:
Fabularnie wychodzi natomiast, że jest to n-ty bóg wojny

Ja osobiście przyjąłem, choć to niestety jest sprzeczne z oficjalną wizją, iż Sigmar był wielkim myślicielem i filozofem a zarazem sprytnym dowódcą i politykiem, w końcu na czymś musi się opierać cała religia jakieś zasady, kodeksy ktoś to musiał wymyślić!
Nie był zaś wielkim wojownikiem, jego legendarny młot był tylko symbolem władzy a nie potężną magiczną bronią zabijającą setkę goblinów na minutę. Z czasem zaś (było to też inspirowane przez kapłanów Sigmara) dorobiono mu tą otoczkę wielkiego woja, zabójcy goblinów, itp.
Czy taka postać Sigmara nie była by ciekawsza?
 
Awatar użytkownika
Starzec
Użytkownik zaawansowany
Użytkownik zaawansowany
Posty: 78
Rejestracja: śr lut 23, 2005 3:24 pm

pn lip 18, 2005 3:25 pm

Sigmar jest takim Staroświatowym supermenem, ucieleśniającym zarówno wielkiego wojownika, jak i wielkiego dowódce, myśliciela i oraz dobrego człowieka. Można go częściowo przyrównać do Aleksandra Macedońskiego. Poza tym przerósł on legendami ,a ludzie traktujągo jak swego czasu w ZSRR traktowawno towarzysza Stalina.
 
Awatar użytkownika
MichChudz
Użytkownik zaawansowany
Użytkownik zaawansowany
Posty: 62
Rejestracja: pt cze 24, 2005 4:00 pm

pn lip 18, 2005 7:04 pm

Sigmar jest wzorowany na Karolu Wielkim który stworzył podwaliny Cesarstwa Niemieckiego, odparł najazdy ludów koczowniczych (Sigmar goblinów), którego sława sięgała daleko poza zjednoczone barbarzyńskie prowincje.

W Starym Świecie brakuje mi jednak reformacji która była siłą napędową renesansu. Jest ukazana walka Sigmarytów z wyznawcami Ulryka, ale znacznie odbiega ona od starć Ewangelików z Katolikami. Pytam także komu oddają cześć Bretończycy?
 
Tyhagara
Zespolony z forum
Zespolony z forum
Posty: 1495
Rejestracja: sob cze 19, 2004 8:19 pm

pn lip 18, 2005 7:46 pm

Sigmar jest wzorowany na Jezusie Chrystusie, gdzieś w podstawce do drugiej edycji jest takie zdanie, które idealnie to obrazuje. Sigmar poświęcił się dla ludzi, zjednoczył wszystkie plemiona i wskazał drogę, jego poświęcenie zapewniło mu miejsce w niebie.
 
Awatar użytkownika
beacon
Fantastyczny dyskutant
Fantastyczny dyskutant
Posty: 2186
Rejestracja: ndz lis 21, 2004 7:08 pm

pn lip 18, 2005 8:09 pm

MichChudz pisze:
Pytam także komu oddają cześć Bretończycy?


Według mnie ten sam panteon poza Sigmarem. Ale jeśli się mylę, to wyprowadźcie mnie z błędu.
 
ChuChi
Nowy użytkownik
Nowy użytkownik
Posty: 9
Rejestracja: ndz cze 27, 2004 3:39 pm

pn lip 18, 2005 9:52 pm

W pierwszej edycji tak, natomiast w 2 jest Pani jeziora, której to kult jest religią państwową.

Niby wzorowany na Jezusie C., z tym że jest surowym i mściwym bóstwem (cytat z nowej podstawki). No właśnie - wskazał drogę, ale jaką? Walcz ze złem, bądź dobrym poddanym - jakieś to takie cukierkowo naiwne.
 
Awatar użytkownika
Cooperator Veritatis
Zespolony z forum
Zespolony z forum
Posty: 520
Rejestracja: czw cze 23, 2005 11:51 am

pn lip 18, 2005 10:18 pm

Podręcznik 2 edycji, Rozdział X, strona 235. Jest tam o religii Bretonii.
Cóż, Sigmar to dla mnie taki Karol Wielki i Jezus Chrystus w jednym. Jest to jedyny kult w WFRP, który faktycznie odzwierciedla Kościół. Zakony rycerskie, żebracze, Znak Młota i te sprawy :wink: Czyli w sumie to, co napisaliście wyżej :P
ChuChi, możesz powiedzieć, że Chrystus też dał cukierkowo naiwną drogę: miłuj wszystkich, zło dobrem zwyciężaj. A mimo to ludzie w to wierzą.
Jahwe w Starym Testamencie także jest surowy.
A napędem renesansu w Starym Świecie...Hmm, jaki tu renesans? Broń przejęto od krasnoludów, nie widzę żadnych innych oznak zmiany ludzkiej psychiki. Bogowie i szeroko rozumiane ZŁO (tak, tak, Chaos jest ZŁY!) jest zbyt blisko przeciętnego mieszkańca Starego Świata (no, może z wyjątkiem Estalii), by Nieśmiertelni Patroni odeszli na dalszy plan. A medycyna rozwija się jako przeciwwaga dla magii-w sumie niekażdy, zwłaszcza przy ryzyku drugoedycyjnych zaklęć, będzie chciał leczyć chłopów. A taki cyrulik, co magiem nie jest...
 
karl franz
Nowy użytkownik
Nowy użytkownik
Posty: 7
Rejestracja: pn lip 11, 2005 12:31 am

pn lip 18, 2005 11:58 pm

Cooperator Veritatis pisze:
Bogowie i szeroko rozumiane ZŁO (tak, tak, Chaos jest ZŁY!)


ZŁO to zaledwie jedna z nieskonczonych mozliwosci jakie reprezentuje CHAOS
 
Awatar użytkownika
MichChudz
Użytkownik zaawansowany
Użytkownik zaawansowany
Posty: 62
Rejestracja: pt cze 24, 2005 4:00 pm

wt lip 19, 2005 9:41 pm

Marienburg jest uosobieniem renesansu. Liberalne społeczeństwo, handel morski itd.

Sigmar nie pasuje do Chrystusa ponieważ był wodzem (militarnym), a nie myślicielem i nauczycielem. Karol Wielki był w średniowieczu postacią prawie mityczną, często porównywaną z królem Arturem. Władcy zaczeli mianować się jego imieniem (Karol -> Król). Na dworach śpiewano pieśni o nim lub jego kompanach (Roland). Postać Sigmara oparta została także na Karolu Młocie (Młot na Saracenów -> Młot na gobliny) i Herkulesie (motyw wstąpienia do gwiazd).
 
Awatar użytkownika
sskellen
Stały bywalec
Stały bywalec
Posty: 254
Rejestracja: czw mar 31, 2005 10:24 am

czw lip 21, 2005 11:30 pm

Cooperator Veritatis pisze:
w sumie niekażdy, zwłaszcza przy ryzyku drugoedycyjnych zaklęć, będzie chciał leczyć chłopów. A taki cyrulik, co magiem nie jest...



sorki że odjade od tematu ale ile teraz bedzie kosztowało leczene magiczne:) oj oj oj wczesniej nie bylo ani tanio ani łatwo a teraz? strach pomyśleć:)

Swoja drogą dobre spostrzeżenie, szacunek Veritatis.
 
Awatar użytkownika
Cooperator Veritatis
Zespolony z forum
Zespolony z forum
Posty: 520
Rejestracja: czw cze 23, 2005 11:51 am

pt lip 22, 2005 12:18 am

Teraz to czarodziej zawoła kolegów, żeby pogonili typów...Leczyć teraz będą wyłącznie kapłani i zdobywać dzięki temu datki na świątynie. W drugiej edycji nareszcie widać, dlaczego jest taka wielka przepaść między magami a gminem- ryzykowanie pojawieniem się Gnilców i zdobycie kilku PO przy próbie uleczenia jakiegoś zioma spod karczmy jest...dla samobójców.
Kapłan jest bliżej gminu, bo ryzykuje mniej, a lecząc i radząc ludziom zdobywa ich fundu...to znaczy, szacunek :wink: I prawdopodobnie Sigmaryci na równi z kapłanami Ulryka (Ulrykitami?) podburzają lud przeciw cyrulikom...Konkurencja i to, co nastąpiło w renesansie-odejście medycyny od Kościoła.
Prowadząc WFRP Sigmarytów traktuję jako znaczną siłę w Imperium; wyznawcy Ulryka nie są ogólnie lubiani wśród klasy "wyższej" i ludzi trzeźwo myślących-wiedzą, że Sigmar to Młot na Gobliny i ustanowił Imperium. Karl Franz jako następca Sigmara rozgromił Hordy Chaosu (historię piszą zwycięzcy); w końcu: Sigmaryci utrzymują porządek i jedność Imperium. Jeden może czcić Taala, drugi Verenę, ale na widok kapłana Sigmara uczyni Znak Młota.
Reformacja w Starym Świecie jest moim zdaniem pozbawiona sensu: nie ma jednego Boga, jest tylko jeden główny, który dodatkowo jest wzorem dla każdego człowieka i utrzymuje Imperium jako potęga.
No, i nie zapłodnił setek kobiet śmiertelnych i nie stworzył Wilkołaków :wink:
 
Awatar użytkownika
Mroko
Częsty bywalec
Częsty bywalec
Posty: 179
Rejestracja: wt mar 08, 2005 10:54 am

pt lip 22, 2005 9:54 am

Witam
Proponuję nazwę Ulrykanie, słyszałem też Ulrykowcy (choć to zdecydowanie mniej poprawnie pod względem zasad języka polskiego). Ulrykici brzmi co najmniej dziwacznie :wink:
Co do Sigmara - to wiadomo, że jest najważniejszy w Imperium, a przynajmniej na papierze. Jest jego patronem i w Landach, gdzie przeważają jego wyznawcy z pewnością jest darzony wielką czcią i szacunkiem. Co jednak z północą? Piszesz Cooperator Veritatis, że Ulryk nie jest lubiany wśród klasy wyższej i ludzi trzeźwo myślacych... Ja jestem za, tylko, że tutaj na forum niestety przyjęło się trzymać wersji oficjalnej (często głupiej). A według takowej Ulryk jest wyznawany przez właśnie klasy wyższe w Middenheim, Talabheim, Talabeklandzie i ich lennach/landach zależnych. Zresztą niby przez niższe też, co również jest bzdurą (oczywiście według mojej skromnej opinii).
Co do tego, ze ktoś wyznający (w sumie nie ma takiego terminu, nie można wyznawać jednego boga, bo istnieje politeizm w Starym Świecie, można mieć ewentualnego patrona, lub jednemu z bogów poświęcać więcej uwagi z racji na zbieżność "zainteresowań") Verenę, Taala itd na widok kapłana Sigmara przeżegna się znakiem Młota, według mnie jest to całkowicie oczywiste. Tak samo ktoś najwyżej ceniący Sigmara okaże szacunek kapłanowi Taala, Vereny itd.
Co do podburzania przeciwko cyrulikom - zakładam, że to nie jest jak w naszym świecie. Jeśli cyrulikom patronuje Shallya to nie można ich po prostu wygnać z miasta lub podburzać przeciwko nim ludzi. Ponadto od leczenia jest właśnie Shallya, a nie Ulryk, Sigmar, czy inny bóg.(oczywiście to co teraz pisze to jest odejście od tego co jest w podręczniku) Może leczyć bo jest wszechmogący i może to zrobić dla jakiegoś bohatera, świętego, kapłana, ale nie masowo, dla bule buraka. Jego kapłani nie posiadają mocy leczenia. W podręczniku tego nie ma, ale jak już pisałem, często są tam różne bzdury. Bo jeśli każdy bóg może leczyć to po co bogini leczenia? Itp. Jeśli każdy bóg mógłby zsyłać prorocze sny i chronić przed nieumarłymi, obdarzać umiejętnością bezszelestnego chodzenia, obdarzać mądrością to po co Morr, Ranald, Verena itp.
 
Tyhagara
Zespolony z forum
Zespolony z forum
Posty: 1495
Rejestracja: sob cze 19, 2004 8:19 pm

pt lip 22, 2005 12:22 pm

Mroko pisze:
A według takowej Ulryk jest wyznawany przez właśnie klasy wyższe w Middenheim, Talabheim, Talabeklandzie i ich lennach/landach zależnych. Zresztą niby przez niższe też, co również jest bzdurą (oczywiście według mojej skromnej opinii).

Czyli z tego co piszesz wynika, że dla ciebie bzdurą jest wyznawanie Ulryka przez klasy wyższe, a także bzdurą jest wyznawanie Ulryka przez klasy niskie. A może dla ciebie Ulryk to po prostu jedna wielka bzdura?


Mroko pisze:
W podręczniku tego nie ma, ale jak już pisałem, często są tam różne bzdury. Bo jeśli każdy bóg może leczyć to po co bogini leczenia?

Kiedy jesteś ciężko hory to idziesz z tym do Shally, obłęd też jest leczony u Shally nawet w przypadku mutacji możesz zostać wyleczony u Shally. Nazarety i inne przytułki gdzie jest opieka medyczna to przybytki Shally.
Z kolei rany czy skaleczenia może leczyć kapłan każdego boga, ja widzę różnicę.
 
Awatar użytkownika
Cooperator Veritatis
Zespolony z forum
Zespolony z forum
Posty: 520
Rejestracja: czw cze 23, 2005 11:51 am

pt lip 22, 2005 4:15 pm

Mroko, gdzie napisane jest, że Shallya jest patronką medyków?
W moim odczuciu w podręczniku jest o tyle błąd, że napisano bogini "leczenia", a nie "uzdrawiania". Niby mała różnica, ale "uzdrowienie" ma w sobie coś mistycznego...
Muszę zgodzić się zTyhagarą-opieka medyczna na chwilę obecną jest w rękach wyznawców Shallyi...A więc nie w rękach cyrulików i medyków. Oni są pionierami nauki, tak jak w pierwszej edycji alchemicy (których zabrakło :/). No, ale to nie ten topic :wink:

Mroko pisze:
[...]według mnie jest to całkowicie oczywiste. Tak samo ktoś najwyżej ceniący Sigmara okaże szacunek kapłanowi Taala, Vereny itd.

Nie zrozumiałeś mnie. Chodziło mi, że każdy mieszkaniec Imperium oddaje cześć Sigmarowi. Według mnie jest całkowicie oczywiste, że prostaczek z puszczy odda cześć kapłanowi Vereny...Ale samej bogini w to nie mieszajmy! Prostaczek (leśnik, dajmy na to) nie zna kultu Vereny, a ta bogini jest dla niego pozbawiona znaczenia. Tylko Sigmar i Shallya są bogami czczonymi wszędzie przez wszystkich.
 
Awatar użytkownika
Shadowsoul
Częsty bywalec
Częsty bywalec
Posty: 110
Rejestracja: pn maja 23, 2005 5:01 pm

pt lip 22, 2005 4:24 pm

A znacie takie pojęcie jak monolatryzm?

Odnosi sie do osób wyznających jednego boga ale uznających równierz istnienie innych bóstw.

Pozdrawiam.

Ps. Mroko czy dla ciebie wszystko w Łorchamcu jest głupie?
 
Awatar użytkownika
Cooperator Veritatis
Zespolony z forum
Zespolony z forum
Posty: 520
Rejestracja: czw cze 23, 2005 11:51 am

pt lip 22, 2005 4:28 pm

Tia, znam. Tylko, że w sumie pod słowem "wyznanie" bardziej kryje się "cześć" niż "potwierdzenie istnienia" (w samym podręczniku mówi się "wyznawcy", a nie "czciciele" :wink:).
A Mroko jest po prostu żywym obserwatorem rzeczywistości :wink: I zrzędzi, tak jak Seji na nową magię :P
 
Awatar użytkownika
Seji
Fantastyczny dyskutant
Fantastyczny dyskutant
Posty: 7523
Rejestracja: czw mar 20, 2003 1:43 am

pt lip 22, 2005 5:08 pm

Cooperator Veritatis pisze:
I zrzędzi, tak jak Seji na nową magię

:P

Z tym "pozbawieniem znaczenia" bym jednak uwazal. Verena dla lesnika nie jest pozbawiona znaczenia, bo istnieje i trzeba miec przed nia respekt. Ona nie jest dlan uzyteczna. Jest wazna, bo jest czescia ogolnego panteonu (w opozycji do bost lokalnych, jak np. bog kupcow z CoB) wiec i wierza w nia wszyscy i wszyscy ja szanuja. Ale wiara nie oznacza, jak napisales, kultu, bo kult Verenyw lesie na nic sie nie przyda (chyba, ze dla lesnika-botanika ;)). Nikt przy zdrowych zmyslach nie bedzie negowal istniejacego panteonu, bo on istnieje i nic tego nie zmieni (u Pratchetta takiemu ktosiowi bogowie wybiliby szyby w oknach ;)). Siogmar jest tu wjatkiem, bo to deifikowany czlowiek i rozni heretycy moga mu boskosci odmawiac ;), ale cala reszta bostw jest jak najbardziej rzeczywista i zamkniecie oczu i powiedzenie sobie "ich tam nie ma" nic nie pomoze.

Co do kultow powszechnych w Imperium poza Shallyia i Sigmarem (ktoremu zreszta oddaje czesc kazdy mieszkaniec Impoerium pod warunkiem, ze nie oddaje czci Ulrykowi - taka mala uwaga) jest jeszcze kult Morra, bez ktoregoani rusz.
 
Awatar użytkownika
Cooperator Veritatis
Zespolony z forum
Zespolony z forum
Posty: 520
Rejestracja: czw cze 23, 2005 11:51 am

pt lip 22, 2005 8:37 pm

Taki matoł leśnik o Verenie może nie słyszeć, a ja nie pisałem, że zamykają oczy i puszczają focha: "skoro cię nie widzę, to cię nie ma" :P Po prostu taki Dreptak z Leśnego Zakuprza Górnego niesłyszący nigdy o Verenie widzi takiego mędrka, który się afiszuję, że służy takiej bogini. Nasz Dreptak nic nie wie o Verenie, ale mądrze gadający gość budzi w nim respekt :wink:
 
Awatar użytkownika
Seji
Fantastyczny dyskutant
Fantastyczny dyskutant
Posty: 7523
Rejestracja: czw mar 20, 2003 1:43 am

pt lip 22, 2005 9:21 pm

Cooperator Veritatis pisze:
Taki matoł leśnik o Verenie może nie słyszeć,

Ciezko jest nie uslyszec o jednym z wazniejszych bogow, zwlaszcza, jelsi jest matka Shallyi i zona Morra. To jest panteon z powiazaniami rodzinnymi, nie ma szans, zeby mowiac o boginii leczenia nie wspomniec, kto jest jej rodzicami, zwlaszcza, ze do tatusia trafiaja wszyscy. Zaden kult nie zyje w oderwaniu i izolacji od innych.
 
Awatar użytkownika
zegarmistrz
Zespolony z forum
Zespolony z forum
Posty: 1002
Rejestracja: śr paź 20, 2004 4:05 pm

sob lip 23, 2005 9:32 am

beacon pisze:
Według mnie ten sam panteon poza Sigmarem. Ale jeśli się mylę, to wyprowadźcie mnie z błędu


Bretonia ma chyba Panią Jeziora i Gralla, które robią tam za religie państwową.
 
Awatar użytkownika
CE2AR
Fantastyczny dyskutant
Fantastyczny dyskutant
Posty: 1575
Rejestracja: pn sie 30, 2004 9:17 pm

sob lip 23, 2005 11:43 am

Ktoś na samym początku napisał, iż kapłani Sigmara mają czerwone szaty, więc dlaczego ten z "Ostępów Drakwaldu" ma niebieskie? :)
W sumie zastanawiam się na czy opiera się ta religia, wyobraźcie sobie, np. wierzyć, że Kazimierz Wielki jest Bogiem. To raczej nie miałoby większego sensu i jakiś strasznie rozbudowany kościół na bazie tego, by nie powstał.
Ostatnio zmieniony sob lip 23, 2005 12:19 pm przez CE2AR, łącznie zmieniany 1 raz.
 
Awatar użytkownika
zegarmistrz
Zespolony z forum
Zespolony z forum
Posty: 1002
Rejestracja: śr paź 20, 2004 4:05 pm

sob lip 23, 2005 12:11 pm

CE2AR pisze:
To raczej nie miałoby większego sensu i jakiś strasznie rozbudowany kościół na bazie tego, by nie powstał.


Trudno powiedzieć... Wiele osób myśli kategoriami chrześcijańskimi, gdzie Bogiem jest niepojęta, niezrozumiała nadistota.

Tymczasem dla wielu religii - na przykład u Greków, Celtów, Germanów - bogowie byli takimi ludźmi, tylko więcej mogącymi, silniejszymi i potęzniejszymi. Ubustwiano więc postaci historyczne i bohaterów.

Całkiem znaczną cześć oddawano na przykład wodzowi Spartan, który zginą pod troją czy Cezarowi. Taki kult w politeiźmie ma całkiem spory sens, zwłaszcza, jeżeli jest to oficjalna religia państwowa. Kilka tego typu form pojawiło się w starożytności np. w hellenistycznym Egipcie, gdzie greccy królowie połączyli swe wierzenia z kultami lokalnymi i narzucili je aparatowi swego państwa, poddanym pozostawiając ich własne pomysły.

To ma nawet sporo sensu... Znaczy się - spójnego systemu nie tworzy, ale jest sensowne z punktu widzenia logki świata: Każdy ważniejszy człowiek w imperium musi wyznawać Boga Opiekuńczego (tu Sigmara), bo to cementuje kraj. Mało ważnym pozostawia się ich bozków (w których istnienie nikt w politeiźmie nie wątpi), którzy mają szerszy zasięg, bo są uniwersalniejsi. Burzy się Middenhaim i okolice, bo tam wazni ludzie mają wielopokoleniowe zaszłości z innym kultem, z których musieliby zrezygnować, a nie chcą.

Prawie jak w Aleksandrii, tylko nie ma Żydów, którzy totalnie tamtejszy układ rozwalali.
 
Tyhagara
Zespolony z forum
Zespolony z forum
Posty: 1495
Rejestracja: sob cze 19, 2004 8:19 pm

sob lip 23, 2005 12:12 pm

CE2AR pisze:
W sumie zastanawiam się na czy opiera się ta religia, wyobraźcie sobie, np. wierzyć, że Kazimierz Wielki jest Bogiem? To raczej nie miałoby większego sensu i jakiś strasznie rozbudowany kościół na bazie tego, by nie powstał.

A wyobraź sobie, że Jezus Chrystus jest Bogiem.
Różnica polega na tym, że Sigmar był także (a może nawet głównie) rycerzem swoich czasów, choć wielu powie, że JH też, bo nie tylko mieczem się wojuje. Rzym upadł chrześcijaństwo przetrwało.
Sigmar ma coś z Jezusa, bo tak jak on, urodził się człowiekiem, a stał się Bogiem.
 
Awatar użytkownika
MichChudz
Użytkownik zaawansowany
Użytkownik zaawansowany
Posty: 62
Rejestracja: pt cze 24, 2005 4:00 pm

sob lip 23, 2005 12:51 pm

Chrystus nie urodził się człowiekiem. ON zawsze był i jest Bogiem!!!

Sigmar pasuje do średniowiecznego kultu świętych. Ma swoje relikwie (ghal maraz), tak jest też postrzegany przez wyznawców Ulryka (jako jego wybraniec)

Ktoś wspomniał o Cezarze. Spójrzcie jaki wpływ miała ta postać na historię! Każdy z późniejszych władców chciał się tytułować jego imieniem (cesarz). Adekwatnie więc Imperium nie powinno mieć Cesarza tylko np. "Sygmara"

Co do kolorów szat to wydaje mi sę że nowicjusze noszą niebieskie, a kapłani czerwone (ale to tak nieoficjalnie zaczerpnięte z Mordheima ;) )
 
Awatar użytkownika
Breja
Użytkownik zaawansowany
Użytkownik zaawansowany
Posty: 62
Rejestracja: śr sie 25, 2004 1:19 pm

sob lip 23, 2005 12:59 pm

MichChudz pisze:
Chrystus nie urodził się człowiekiem. ON zawsze był i jest Bogiem!!!


nie musisz wrzeszczeć. Dla wielu urodził sie i umarł jako człowiek. Uszanuj to.
 
Tyhagara
Zespolony z forum
Zespolony z forum
Posty: 1495
Rejestracja: sob cze 19, 2004 8:19 pm

sob lip 23, 2005 1:44 pm

MichChudz pisze:
Chrystus nie urodził się człowiekiem. ON zawsze był i jest Bogiem!!!

Jezus Chrystus na Ziemi był człowiekiem, a nie Bogiem. Syn Ducha Świętego i Marii, która po śmierci została otoczona kultem Matki Boskiej, a urodziła się i żyła jako kobieta.
Podobnie Sigmar po śmierci został otoczony kultem.
 
Awatar użytkownika
Shadowsoul
Częsty bywalec
Częsty bywalec
Posty: 110
Rejestracja: pn maja 23, 2005 5:01 pm

sob lip 23, 2005 4:10 pm

W sumie zastanawiam się na czy opiera się ta religia, wyobraźcie sobie, np. wierzyć, że Kazimierz Wielki jest Bogiem.


Nie jest trudno mi to sobie wyobrazic. Chłopi w Rosji Carów czcili mniej więcej jak bogów :D (uogulniam wiem).

Człowiek (zależy jeszcze jaki) jest wstanie uwierzyć w każdą religie byle by to jak porządny towar dobrze rozreklamowac i w ładne sreberka oprawic:D
 
Awatar użytkownika
MichChudz
Użytkownik zaawansowany
Użytkownik zaawansowany
Posty: 62
Rejestracja: pt cze 24, 2005 4:00 pm

sob lip 23, 2005 5:46 pm

Po pierwsze nie wrzeszczę tylko się dziwię (każdy chrześcijanin powie o Bogu żywym), po drugie daleko mi naprowadzać ludzi na jedyną słuszną drogę, po trzecie dla milionów ludzi Chrystus jest Bogiem więc inni powinni to także uszanować (tzw. tolerancja działe w dwie strony)

Postuluję więc nie poruszać tematów wiary na forum o grze fabularnej, dla zdrowia wszystkich forumowiczów ;)

Nie wiadomo czy Sigmar umarł. Opuścił lud i to stworzyło mit. Gdyby ktokolwiek potwierdził jego śmierć zburzyłoby to cały porządek. Tacy wieśniacy nadal ufają że Sigmar żyje i powróci w nieszczęściu.

Przyrównałem wcześniej Sigmara do świętego. Taki sam wpływ na los Polski miał św Stanisław, jego mit i jednolita hierarchia kościelna jednoczyły nadal lud mimo politycznych rozczłonkowań. W wfrp 1 nie było nic wspomniane o świętych. w wfrp2 przyznam nie miałem czasu przeczytać jeszcze, ale coś obiło mi się o uszy.

Można też zastosować tu hierarchię Chaosu, wiadomo że silne demony stają się samodzielnymi bóstwami i granica tam jest zatarta. Sigmar ma wielu wyznawców którzy są jego siłą, pośrednio toczy walkę z bogami chaosu (odparł już 2 najazdy) więc siły mu nie można odmówić. Mógł więc zostać kimś na styl świętego a z czasem przeistoczyć się w samodzielne bóstwo.

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość