Zrodzony z fantastyki

 
Awatar użytkownika
fenwind
Częsty bywalec
Częsty bywalec
Posty: 112
Rejestracja: pn lis 30, 2009 11:01 am

Re: Kfiatki z Sesji - reaktywacja

ndz sty 03, 2010 9:55 pm

Warhammer 2ed

1. Nie znałem jeszcze za dobrze podręcznika. Z kretyńskiego dość powodu dostałem od zbira z ulicy pięścią w nos. 10. Rzut na trafienie-udany. 8...
MG: Rzucaj k100 poniżej 20.
Ja: <Rzucam> Jest! 11!
MG: Odejmij sobie jeden punkt przeznaczenia...
Ja: ...

Jak coś to odsyłam do tabeli krytyków>głowa :P

2. Na zlocie prowadzę ze szwagrem sesję dla dość sporej grupki ludzi. Wszyscy siedzą w wynajętym pokoju karczmy. Nagle z dołu słyszą krzyk.
Graczka: Zbiegam na dół i krzyczę Jezus! Maria! Co się stało?
MG: Spojrzenie To świat WH
Graczka: O przepraszam Sigmar! Shallya!

Myślałem, że mi brzuch eksploduje ze śmiechu :hahaha:

3. Jedna z moich pierwszych sesji. Zdobyliśmy informację, że w obozie banitów w lesie ukrywa się człowiek którego szukaliśmy. Tylko jak znaleźć obóz banitów? To przecież proste. Jechaliśmy wozem przez las a ja potrząsałem w ręku sakiewką.

[minęła chwila i banici się znaleźli, próbujemy się wkupić w ich łaski by móc do nich dołączyć]

MG-dowódca oddziału banitów: Ale co możecie nam zaoferować? Nie przyjmujemy tutaj byle kogo...
Ja(uczeń czarodzieja): Pstrykam palcami i rzucam "odgłosy" by usłyszeli grzmot pioruna (dobra teraz wiem, że to było takie dość średnie :P )

[udało mi się, teraz w łaski banitów miała się wkupić graczka grająca ciurą obozową]


MG-dowódca oddziału banitów: A Ty na co możesz się nam przydać? Masz jakieś specjalne zdolności?
Graczka przeszukuje nerwowo swoją kartę -Mam zwinne palce! krzyczy uradowana

4. Sesja się kończy. Bitwa zakończona zwycięstwem. Gracze jednak w raczej kiepskich nastrojach. Zginęło kilku towarzyszy i mieszkańców wioski którzy z nimi w ramię w ramię stanęli czoła nieumarłym. MG się pręży i wszystko ładnie opisuje. Nagle mówi. "Oczywiście pomagacie mieszkańcom w pochówku zakopując rannych"

5. Ta sama sesja godzinę wcześniej. Włamujemy się do karczmy faceta podejrzanego o konszachty z nekromantą. Znajdujemy podziemne przejście w jego piwnicy [otwarte] oczywiście wchodzimy i po przejściu dość znacznej odległości trafiamy do komnaty gdzie na kamiennych ławach leżą zasuszone szkielety owinięte w płótna.
Graczka: Och nie! Lepiej stąd chodźmy bo jeszcze trafimy to jakiejś krypty!

6. Akcja dzieje się na statku. Siedzimy sobie w stołówce i stwierdzam, że moja postać idzie sobie za potrzebą. MG prowadzi pozostałej dwójce jakąś pogawędkę a po chwili zaczyna im coś tłumaczyć. Mija parę minut i ja zniecierpliwiony mówię bardziej do siebie.
Ja:A jak mi się sra?
MG: Rzucaj na odp.
Ja: Nie wyszedł
MG: Czujesz, że dostałeś zatwardzenia. Jeszcze Ci trochę zejdzie
[po chwili kolejne rzuty i dalej lipa]
MG: Rzucaj znowu na odp... choć to już raczej powinien być test na SW...

7. Stoimy sobie w grupce w jakimś zaułku i czekamy na mającą przejeżdżać tędy karocę by móc śledzić jadącą nią do swojego kochanka szlachciankę. Po chwili karoca przejeżdża obok nas..
Ja: Dobra nasza, chuć zwyciężyła.

Jak coś mi się jeszcze przypomni to tez wpiszę :P
 
Awatar użytkownika
Moraine
Stały bywalec
Stały bywalec
Posty: 273
Rejestracja: sob paź 04, 2008 10:15 pm

Kfiatki z Sesji - reaktywacja

pn sty 04, 2010 11:47 am

L5K.

MG opisuje dyplomatę Doji:
- Ten facet gra tu pierwsze szczypce.
Ja - Ha! A więc to jednak Skorpion!
 
Awatar użytkownika
jaffar
Użytkownik zaawansowany
Użytkownik zaawansowany
Posty: 48
Rejestracja: ndz wrz 03, 2006 8:08 pm

Kfiatki z Sesji - reaktywacja

pn sty 04, 2010 12:04 pm

Warhammer 1 ed.

Uciekaliśmy z jakiegoś miasteczka po rozwaleniu kultu Slanesha, za co 2 postaci, moja i kumpla, dostąpiły zaszczytu i zostały kapłanami Sigmara. Dojechaliśmy do polanki, a że była spora nie byliśmy tam sami. Jakieś wojsko eskortowało ze 3 szlachcianki. Po zrobieniu wszystkiego co na polanie trzeba zrobić położyliśmy się, wszyscy :stupid: , spać.
Rano przywitał nas piękny widoczek: panny zgwałcone i z podciętymi gardłami, wojsko wypatroszone i co najważniejsze zabrali naszą sarenkę znad ogniska :wink: .
I tutaj rozmowa sigmaryckiego narybku:

Ja - O ku.......
Kumpel - NO!!! Przyszli, zerżnęli, zarżnęli, zaj.......... żarcie.
Ja - No jeszcze 2 tygodnie temu sami byśmy tak zrobili.
Reszta graczy - CO???
Obydwaj - Nic, nic. Czas na poranne modły bracia.
 
Awatar użytkownika
nerv0
Zespolony z forum
Zespolony z forum
Posty: 869
Rejestracja: pt cze 06, 2008 2:13 pm

Re: Kfiatki z Sesji - reaktywacja

wt sty 05, 2010 2:53 pm

Poprowadziłem pierwszą sesję w WoDa. Kwiatków trochę było, ale najlepszy był ten:

BG wsiada w biegu do odjeżdżającego już pociągu. Opisuję jak wskakuje do środka i traci równowagę, gdy ten przyspiesza
Ja: Wskoczyłeś do środka, a drzwi po chwili się za tobą zatrzasnęły. Pociąg przyspieszył, a tobą szarpnęła jego siła, aby złapać równowagę złapałeś się za...
Gracz: Hamulec bezpieczeństwa. :)

Możecie mówić, że słabe, ale mnie rozłożyło na dobrą minutę. :)
 
bauaser-kun
Użytkownik zaawansowany
Użytkownik zaawansowany
Posty: 57
Rejestracja: wt mar 06, 2007 3:55 pm

Re: Kfiatki z Sesji - reaktywacja

wt sty 05, 2010 8:17 pm

Kfiatek z jednej z pierwszych sesji pod moim dowództwem. drużyna była nieco liczniejsza niż w przedstawionym kfiatku, ale nie brała w nim udziału.
Gracze G1 (Kobold bard) i G2 (ludzka mniszka) wchodzą do karczmy. G1 siedzi na ramieniu G2 owinięty wokół szyi jak gronostaj.
MG (jako karczmarz): Czym mogę łaskawej panience służyć?
G2: Kładę na blat, niech stracę dwie platyny i mówię "Pokój z widokiem na las, kolacją i śniadaniem poproszę. A za godzinę przynieść balię z gorącą wodą i mydło. Reszta dla pana."
MG: Karczmarz omal nie zachłysnął się słysząc twoje słowa. Takiego zarobku na pewno się nie spodziewał, co widać po jego oczach. Wreszcie po długim wybałuszaniu oczu na błyszczące platyny udało mu się odzyskać zdolność mowy. "Czy koszyk dla pieska też wnieść do pokoju?"

Nieco później kiedy drużyna już się zakwaterowała (G1 faktycznie został zakwaterowany z G2 jako jej domowy zwierzak). MG zaczyna opisywać noc, która miała być początkiem nowego questa.

MG: Ciemne chmury, które zbierały się przez cały dzień przyniosły wreszcie nocną burzę. Pioruny błyskają jak szalone
(G1 próbuje założyć sobie nogę za kark.) grzmoty rozbrzmiewają wokół co i rusz wyrywając was ze snu. (G1 zaczyna skomleć) Zwłaszcza, że echo w górach zwielokratnia te okrutne groźby nieba (G1 zaczyna jakoś dziwnie ruszać nogą. MG nie wytrzymuje.)
A tobie co jest?
G1: Jak to co? Kobold śpi!
 
Awatar użytkownika
Jean de Lille
Zespolony z forum
Zespolony z forum
Posty: 1156
Rejestracja: śr paź 21, 2009 2:21 pm

Kfiatki z Sesji - reaktywacja

ndz sty 10, 2010 10:51 pm

A tu kfiatek raczej smutny, ku przestrodze dla paranoicznie ostrożnych graczy.

system: DnD Forgotten Realms

Dramatis personae (lvl 3):
ja- dzielny (były) Leśny Strażnik z Cormyru (takie tam służby specjalne)
kolega1- elficki bard
kolega2- czuły barbarzyńca (w karczmie mówił "dziękuję" i w ogóle był taki... grzeczny:?)
MG

Miejsce akcji - las

MG nie był gotów na długą sesję - skończyło się na improwizacji. I wszystko poszłoby dobrze, ale...

Idziemy przez las, lesie czają się orkowie, stres narasta. Docieramy do polany. Na środku polany wilczy dół, a w wilczym dole, jak zwykle - wilk. Biały. Siedzi. I patrzy. Graczy ogarnia konsternacja. Co robić? Ratować- a może likantrop i pułapka? Zabić- może druid, nimfa czy ki diabeł, jeszcze będzie chryja. Zostawić- to po co MG by go tu dawał? Czas mija, zapada noc, Mistrz traci cierpliwość, a orkowie gdzieś tam są. Wreszcie bard radzi trzeźwo:
-Uciekamy?
Ja na to:
- Uciekamy.
I wszycy trzej, w pełnym rynsztunku zaczynamy uciekać. Po około 400 metrach dociera do nas, jak to wygląda.

Wracamy.

Wilk siedzi i patrzy na nas jak na idiotów. Wreszcie zdobywam się na decyzję i strzelam z kuszy ręcznej. Bez pudła. W tym momencie barbarzyńca skacze do dołu, by wyciagnąć wilka. Bełt jest szybszy. Wilk okazuje sie lythari-zmiennokształtnym elfem, obecnie martwym. Barbarzyńca siedzi w dole. I wtedy otaczają nas orkowie. Wszyscy czterej.

Ale nie martwcie się - przed nimi też uciekliśmy.

Po seji przejrzałem mój 60kg ekwipunek - zawierał 3 butelki gazu usypiającego- na wszelki wypadek...

Koniec
 
Lgaard
Częsty bywalec
Częsty bywalec
Posty: 115
Rejestracja: pn sie 25, 2008 10:52 am

Kfiatki z Sesji - reaktywacja

pn sty 11, 2010 9:58 am

(Jakis tam system fantasy, chyba Rolemaster)

MG: Posrodku miasta, na wielkim placu, tuz przy rzece, stoi wieza. Baardzo wysoka, musi byc z niej widok na cale miasto. Zupelnie nie pasuje do reszty zabudowy. Inny styl architektoniczny, inny budulec. Wokol klebi sie sporo przyjednych, ktorzy wlepieja oczy w wieze.
Gracz: To musi byc ta slynna Wieza Elfia.
 
Awatar użytkownika
Bel esprit
Stały bywalec
Stały bywalec
Posty: 281
Rejestracja: czw sty 11, 2007 6:14 pm

Kfiatki z Sesji - reaktywacja

pn sty 11, 2010 9:18 pm

Zapomniane Krainy

Noc, duże miasto, konny pościg dwóch dużych grup jeźdźców.

MG: (...) przewracacie stragany, przerażeni przechodnie cisną się pod ściany (...)
Gracz: Przechodnie w środku nocy?
MG: Tak, eee, jest procesja z okazji dnia św. Patryka.
 
Awatar użytkownika
shaman_tm
Zespolony z forum
Zespolony z forum
Posty: 541
Rejestracja: śr lis 05, 2008 2:41 pm

Kfiatki z Sesji - reaktywacja

pt sty 29, 2010 8:15 am

WFRP, tworzenie nowej postaci.

Gracz: Moja postać to ma takie wredne i cyniczne podejście do życia, uważa że albo tu j***esz świat w dupę, albo świat j***ie ciebie.
MG: Sodomita, wyznawca Slaanesha? (z zainteresowaniem, sięgając po Księgę Spaczenia).

Ten sam system, inna drużyna. Gracz nie odzywa się dłuższą chwilę, w końcu reszta drużyny zwraca uwagę na to niecodzienne, przedłużające się milczenie.
Gracz: ...ale ja uważam! Jestem czujny! (tłumaczy się)
MG: I to jest właściwe podejście! Trzeba być czujnym, bo to "mroczny świat niebezpiecznych przygód"! Wiecie, co was nie zabije, to was pożre...
Gracz2: ...albo zgwałci.

:)
 
Awatar użytkownika
Złocki
Użytkownik zaawansowany
Użytkownik zaawansowany
Posty: 27
Rejestracja: ndz sty 31, 2010 12:48 pm

Kfiatki z Sesji - reaktywacja

pn lut 01, 2010 10:46 am

D&D 3.0
Drużynka wytrzebiła gobliny okupujące pobliskie jaskinie i znalazła tam dziwną mapę (po drodzę robili mapę lochu, by się nie pogóbić). Wracają do dziadka-zleceniodawcy. Warto zauważyć, iż w pomieszczeniu gdzie odbywała się sesja było dość głośno.

Gracz do MG: "Daję mu mapę lochu."
MG opisuje reakcję dziadka: "To niesamowite, pradawna mapa ukrycia księgi Plugawego Mroku. Jak ona tyle przetrwała..."
Gracz wchodzi w słowo MG: "Mati! Mapę Lochu, nie Z Lochu"
***
Następna sesja tej samej drużyny. Postacie idą przez jakiś lasek. Z za drzewa wychodzi jakiś zbój.

Zbój: "Dawać kasę".
Gracz1: "Spadaj na drzewo".
Zbój: "Fikasz kocie?"
Gracz2: "A ty, psie?"
 
bauaser-kun
Użytkownik zaawansowany
Użytkownik zaawansowany
Posty: 57
Rejestracja: wt mar 06, 2007 3:55 pm

Kfiatki z Sesji - reaktywacja

pn lut 01, 2010 12:12 pm

kfiatek może być niezrozumiały dla graczy nieobeznanych z anime... ale cóż.
G1, zmienił postać w trakcie kampanii (na gnoma zaklinacza) i utrwalił na sobie pomniejszenie osoby. Po zakończonym queście wracają do zleceniodawcy: Mistrza Inigo potężnego, ale piekielnie leniwego maga, z którym podczas kampanii zdołali się nawet solidnie zaprzyjaźnić. (Znakiem rozpoznawczym Inigo jest wieczne posiadanie przy sobie czterech zgrabnych dziewcząt.)

Inigo: O wróciliście, a gdzie ten duży zielony?
G1: (wychylając się zza postaci G2) Jak do nich dołączałem to nie było nikogo takiego.
MG: Następuje chwila ciszy, w ktorej Inigo i dziewczęta analizują nowego członka waszego zespołu. Chwilę później gnom zostaje dosłownie oderwany od ziemi i uwięziony w usciskach. W całej sali słychać tylko iski "słodziutki! Jaki uroczy! Śliczny maluch!" i tym podobne.
G1 rzuca k20, wszyscy się na niego gapią z zdumieniem.
G1: No co? przy sześćdziesięciu centymetrach wzrostu mogą mnie udusić samym biustem!
MG: Zrób lepiej rzut obronny przeciw wykrwawieniu się przez nos.
 
Awatar użytkownika
Lasard
Częsty bywalec
Częsty bywalec
Posty: 129
Rejestracja: pn wrz 08, 2008 11:26 am

Kfiatki z Sesji - reaktywacja

śr lut 03, 2010 4:48 pm

Nie jest to kfiatek z sesji tylko z tworzenia postaci do mojej drugiej kampanii Klanarchii(która niestety zacznie się dopiero za 4 miechy, bo jeden z graczy ma matury, ale przynajmniej mam czas na dopracowanie wszystkiego):
Jeden z graczy wylosował jako mentora Znachora który jako jedną z premii ma Blef +1, i doszedłem do wniosku że bardzo ciekawie i zabawnie to dopasowano:
-Spokojnie, spokojnie! Nic Ci nie będzie jak utnę Ci tą nogę.
 
Awatar użytkownika
whitlow
Użytkownik zaawansowany
Użytkownik zaawansowany
Posty: 80
Rejestracja: pn sty 14, 2008 10:09 pm

Kfiatki z Sesji - reaktywacja

pt lut 05, 2010 1:44 pm

Deadlands. Jedna z postaci (BG1)- kanciarz- paniczyk ze wschodu próbuje nauczyć swą narzeczoną (bn) zasad kantowania. (Dla niewtajemniczonych kanciarz to rodzaj maga kontaktujacy się mentalnie z diabłami- manitou i za pomocą oszustwa zabierający im moc, którą przetwarza w zaklęcia zwane kantami) Obok przysłuchujący sie rozmowie redneck z Kansas (BG2).

Ona- A słyszałam że jeden kanciarz podniósł z pomocą ,,niewidzialnej dłoni,, całą lokomotywę.
BG1- Cóż Elizabeth, w takim razie musiał mieć znajomosci po tamtej stronie.
BG2- Tak... z maszynistą.

Myślalem, że padnę :razz:
 
Awatar użytkownika
shaman_tm
Zespolony z forum
Zespolony z forum
Posty: 541
Rejestracja: śr lis 05, 2008 2:41 pm

Kfiatki z Sesji - reaktywacja

pn lut 08, 2010 7:52 am

WFRP 2.
BG przygotowuje się do profesji inżyniera, w związku z tym musi m.in. zakupić wcześniej gwoździe. Cóż, funduszy mało... W trakcie przygody BG trafia do starego wychodka, z którego prowadzi obserwację podejrzanego domostwa.

MG: deski mają spore szpary, ale jeśli byś chciał mieć lepszy punkt obserwacyjny możesz wyjąć jedną z desek. Wystarczy poluzować gwoździe...
BG (uradowany): No! I już nie muszę kupować!

:)
 
bauaser-kun
Użytkownik zaawansowany
Użytkownik zaawansowany
Posty: 57
Rejestracja: wt mar 06, 2007 3:55 pm

Re: Kfiatki z Sesji - reaktywacja

ndz lut 14, 2010 9:59 am

dawno nie widziałem "na żywca" kfiatka początkującego MG, a tu gracz nagle prosi mnie o pozwolenie na próbę Mistrzowania... zgodziłem się bo i tak nie miałem pomysłu na sesję,a dwóch graczy i tak nie mogło przyjść i oto co się urodziło:

MG: (mój kumpel Zawsze grający pierwszym szeregiem, właściwie jedyne postacie jakimi zdarzało mu się grać o mniejszej niż wysoka premia do ataku to mnisi)
G1.1 = krasnolud wojownik (ja zazwyczaj pełniący funkcję mistrza gry):
G1.2 = Człowiek[kobieta] łotrzyk (też ja, z przyzwyczajenia do "prowadzenia" więcej niż jednej postaci)
G1.3 = gnom kapłan (jak wyżej)
G2 = półelf zaklinacz
G3 = krasnoludka mniszka
Dla bezpieczeństwa naszych postaci graliśmy na 10 poziomach i ze zwiększonymi statystykami (kumpel ma manie smoków i było bardzo możliwe, że na kilka się natkniemy)

W czasie targów z handlarzem koni:
G1.1 [mam dość, rzucam na zastraszeanie]: Posłuchaj ty mała wstrętna pokrako! Te cholerne konie nie są tyle warte.
MG: Synkowie! ratujcie tatusia w potrzebie! [z wnętrza domu wychodzi trzech dwumetrowych osiłków, z dębowymi kijami. Synowie handlarza patrzą na was groźnie]
G3: [To jego rodzeni synowie?]
MG:[ Tak, rodzeni.]
G1: Mówiłeś, że handlarz jest niziołkiem!

MG [rzuca kostką]: czyli po drodze się na coś natkniecie. [rzuca jeszcze raz i zaczyna narrację, jednocześnie szukając tabel losowych spotkań]. Idziecie spokojnie traktem, nie słyszycie żadnych nadzwyczajnych odgłosów gdy nagle zza drzewa z okrzykiem "złoto albo życie" wyskakuje na was [zagląda do tabeli] k6+1 wilków!?

Pod koniec sesji, dotarliśmy do "bossa" czarodzieja z obstawą. Wszyscy, z wyjątkiem zaklinacza otoczyli maga całkiem skutecznie go flankując. obstawa nie odstępowała maga na krok, więc wszyscy byliśmy w kupie.
Mag: [w swojej turze rzecz jasna] Głupcy teraz wszyscy zginiecie z ręki potężnego Abraxusa! rzuca zmaksymalizowaną kulę ognistą dokładnie pod swoje stopy.
G2: To będzie w sumie osiem rzutów na refleks
MG:Chyba dziewięć, ich czterech, czterech wojwoników i mag
G2: No przecież nie możesz zrobić rzutu obronnego przeciw własnemu zaklęciu.
MG [spogląda do karty postaci]; Ups?

Później się dowiedzieliśmy że mag miał w sumie +17 do refleksu (pojęcia nie mam jakim cudem) i jeszcze 32PW
 
Borysław
Nowy użytkownik
Nowy użytkownik
Posty: 3
Rejestracja: ndz gru 20, 2009 12:31 pm

Kfiatki z Sesji - reaktywacja

pn lut 15, 2010 11:40 pm

Dzikie Pola,
Czech w przebraniu próbuje uzyskać w obozie konia od stajennego:

Stajenny: Czego?
Gracz: Konia twego!
---
Autorka
Gracze wydostają na zewnątrz kompana rannego od wybuchu granatu [który sam odpalił :spoko: ] z kościoła.
Podbiega do nich Straż Kościelna [SK]

SK: co tu się stało?! [wyciągają broń]
G1: mamy rannego! mamy rannego! yyy...
G2: to znaczy już sie nim zajmujemy! Jesteśmy z pogotowia!
SK: A gdzie macie karetke?! [rozglądając się dookoła]
G2: Ciiii, jesteśmy incognito...
Ostatnio zmieniony pn lut 15, 2010 11:45 pm przez Borysław, łącznie zmieniany 1 raz.
Powód:
 
Awatar użytkownika
erman
Zespolony z forum
Zespolony z forum
Posty: 1005
Rejestracja: pt wrz 04, 2009 4:28 pm

Re: Kfiatki z Sesji - reaktywacja

wt lut 16, 2010 5:40 pm

GM (początkujący - pierwsza sesja) - W nocy słyszycie wycie wilków, na skraju polany widać kilka z nich. Zaciekawione ogniem podchodzą bliżej
BG (druid) - Gaśmy to cholerstwo!
GM - Wilki ośmielone brakiem ogniska podchodzą bliżej
 
Awatar użytkownika
Adam Adilew
Użytkownik zaawansowany
Użytkownik zaawansowany
Posty: 97
Rejestracja: śr cze 17, 2009 1:13 pm

Kfiatki z Sesji - reaktywacja

pt lut 19, 2010 1:04 pm

Warhammer:

MG - Mariusz
G1 - Elf, imperialny zluzowany żołnierz
G2 - ja, estalijski bard i poeta

MG opisuje mnicha: Ma czarne włosy, tylko takie paski ma szare.
G1: Pasemka.

MG opisuje właścicielkę zajazdu: (chwyta się za piersi) To to to ma spore. Aż jej zwisa. Aż nie wie, co z tym zrobić.

MG opisuje wioskowego chłopaka: Młody, w luźnej koszuli. Ma takie wąsy nigdy nie golone. Takie piczkodrapki.
 
Awatar użytkownika
Adam Adilew
Użytkownik zaawansowany
Użytkownik zaawansowany
Posty: 97
Rejestracja: śr cze 17, 2009 1:13 pm

Kfiatki z Sesji - reaktywacja

sob lut 20, 2010 3:58 pm

Zew Cthulhu:

MG - ja

Badacze tajemnic zeszli do piwnic pod afrykańskim sklepem z pamiątkami.
MG: Gdy podchodzisz do alkierza, słyszysz jakby szuranie. Nagle zza zasłony wychodzą blade postacie i wyciągają w twoją stronę ręce.
(Gracze zamiast uciec, bezskutecznie wypróbowują na napastnikach pistolety, strzelbę i afrykańską maczetę - pangę. MG zastanawia się jak uratować graczy)
MG: Wtem widzicie jak Billy "Semafor" wkłada dłoń pod płaszcz i wyjmuje... Hmm. Dynamit.

MG: Owa dziwna maska jest zrobiona z drewna, ma otwory na oczy i usta, wydaje się pasować do ludzkiej twarzy.
G1: Zakładam ją.
MG: Hmm. Tak?
G1; Tak.
MG: Hmm. Czujesz jakby maska była wilgotna, jakby stopiła się z twoją skórą. Oczy rozszerzają ci się i wypełniają całe szpary w drewnie. Z braku sił padasz na ziemię.
(MG opisuje wizje zesłane przez maskę, po czym wyjmuje dwie kostki, których nigdy wcześniej nie musiał używać. Kostki są DZIESIĘĆ razy większe niż normalne.)
MG: Chciałbym, żebyś sprawdził jak to tobą wstrząsnęło, jak to wpłynęło na twoją poczytalność.
G2: Ile wypadło?
G1: Sto. Najwięcej. I co teraz?
(przez minutę nikt nic nie mówi)
MG: Właśnie.
 
Awatar użytkownika
Eliash
Stały bywalec
Stały bywalec
Posty: 474
Rejestracja: wt lut 26, 2008 4:34 pm

Kfiatki z Sesji - reaktywacja

ndz lut 21, 2010 12:13 pm

Graczka (G1) na sesji nagle chwyta za notatnik gracza obok i zaczyna mu przewracać kartki. Gracz (G2) zaczyna się bronić, zamykając to co otworzyła i przytrzymując notatnik na stronie którą miał otwartą.

G2: Tutaj masz notatki jak coś chcesz!
G1 dalej przewraca mu kartki bez słowa
G2: Słyszysz?! Tutaj są notatki! Tam jest tylko moja karta postaci!
Szarpią się tak chwilę, w końcu gracz ustępuje, G1 przewraca kartki w notatniku na jego kartę postaci, patrzy chwilę i..
G1: Co o tym sądzisz, Trian?

(Dla wyjaśnienia: graczka zapomniała imienia postaci kumpla i chciała po prostu znaleźć je na jego karcie ^^")
 
Awatar użytkownika
shaman_tm
Zespolony z forum
Zespolony z forum
Posty: 541
Rejestracja: śr lis 05, 2008 2:41 pm

Kfiatki z Sesji - reaktywacja

pn lut 22, 2010 8:03 am

Mi się zdarzyło wczoraj w kluczowym momencie zapomnieć nazwiska ważnego NPCa:

Noc, nadbrzeże portowe w Carroburgu (WFRP). BG naprzeciw bandy paskudnych, zakazanych mord. BG dokonują wymiany dwóch pojmanych wcześniej przez nich zbirów za uprowadzonego dzieciaka, syna szlachcianki. BG nie widzieli wcześniej chłopaka, nie wiedzą dokładnie jak wygląda. Podejrzewają podstęp.
BG: Jak się nazywasz synku? (do chłopaka)
MG: Sigismund.
BG: A twoja matka jak ma na imię?
MG: Eee.... (wertuje notatki)

:)

Ta sama sesja. BG oddali na początku przygody kościołowi Sigmara czarną księgę, notatnik pewnego szalonego maga, który niezbyt dobrze skończył za sprawą przypadkiem wywołanej przezeń abominacji Chaosu. Na koniec przygody Święte Oficjum wzywa ich na standardowe przesłuchanie w tej sprawie. Szlachcicowi przedstawiają jego wcześniejsze zeznania, teraz spisane, podpisuje się pod nimi. Przepytują jeszcze rutynowo służbę szlachcica (pozostali BG). Aha - u mnie w WFRP jest monoteizm, a kościół Sigmara pełni podobną rolę co chrześcijaństwo w Średniowieczu.
MG: Imię... nazwisko... imię twego ojca... skąd pochodzisz... czy jesteś prawym wyznawcą Ojca Kościoła naszego, Sigmara Młotodziercy, Boga - Imperatora?
BG: Tak... niespecjalnie....

Tutaj padłem :)
 
Awatar użytkownika
Cubuk
Zespolony z forum
Zespolony z forum
Posty: 844
Rejestracja: pt maja 25, 2007 2:31 pm

Kfiatki z Sesji - reaktywacja

czw lut 25, 2010 9:10 pm

Zew Cthulhu. Już po sesji. Rzuty na Poczytalność:

MG (ja): To teraz aktualną wartość zaznacznie kółkeem.... kółką... kó... kó.... k***a! Okręgiem!

Wiem, że na polterze nie można stosować przekleństw nawet 'wygwiazdkowanych', ale zdajecie sobie sprawę, że inaczej to nie ma sensu. :)
 
Awatar użytkownika
kaduceusz
Fantastyczny dyskutant
Fantastyczny dyskutant
Posty: 2843
Rejestracja: śr lut 11, 2004 12:15 am

Re: Kfiatki z Sesji - reaktywacja

pt lut 26, 2010 9:03 am

Klimaty fantasy.

1.
BN wróżbita miał wywróżyc przyszłośc jednego z BG, w wizji ukazała mu się jednak jego (wróżbity) śmierć. Komentarz gracza:
- Miał wywróżyć moją przyszłość, a wywrózył swoją śmierć. No to chyba źle wróży, nie?

2.
BG krasnolud został schwytany - przytrzymuje go dwóch strażników. Jego wróg, BN elf triumfuje.
BG: :stek wyzwisk w kierunku BNa elfa:
BN: :wymierza BG karaskowi siarczysty policzek:
BG, niezrażony: "Mama mnie mocniej biła".
 
steelin
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 15
Rejestracja: śr sie 12, 2009 1:53 am

Kfiatki z Sesji - reaktywacja

ndz lut 28, 2010 9:46 pm

Warhammer 2ed. Nie wiem, czy to takie zabawne, ale współgraczy rozbawiło. W związku z "zawodową" porażką mojego bohatera (jako sierżant wojsk imperialnych nie potrafił wywrzeć wpływu i ogarnąć bandy wiejskich głupców - co zaowocowało ich bezmyślną śmiercią i paroma ranami u mojej postaci) MG postanowił nagrodzić go gangreną. Oczywiście byłem tego zupełnie nieświadomy, do czasu, gdy leczący mnie towarzysz wykonał nieudany rzut na spostrzegawczość, łatając rękę mojego BG. Gracz "out of character" wygadał się wówczas, że chodzi właśnie o gangrenę. Jego bohater wspomniał tylko, że później jeszcze zajrzy, czy wszystko się dobrze zabliźnia.

Jeszcze tego samego dnia opuściliśmy obóz wiejskich głupców, a jakiś czas później, gdy zapadał już wieczór, napotkaliśmy w lesie wędrowną grupę biczujących się fanatyków.
BG1(ja): Hmmm, ten widok coś mi przypomniał...
BG2(kolega): Co takiego?
BG1: Miałeś zajrzeć do mojej rany.

Dzięki pokręconej logice pamięci oględziny rany miały miejsce zanim konieczna byłaby całkowita amputacja ręki. Jednak to nie był koniec "ciekawych" rzeczy. Bohater kolegi, medyk, miał okazję do wykazania się, bo zdecydowaliśmy się na operację. Rzut na leczenie: 97. Przecięta tętnica... Na szczęście był z nami mag ognia (BN), który natychmiast zasklepił ranę ogniem. Próba druga na -10. Rzut: 93. Kolejny raz przecięta tętnica. Kolejna interwencja maga. Trzeci rzut, na -20, decydujący, czy uda się zachować rękę. 77. Jak dobrze mieć healera w drużynie...
 
Awatar użytkownika
Adam Adilew
Użytkownik zaawansowany
Użytkownik zaawansowany
Posty: 97
Rejestracja: śr cze 17, 2009 1:13 pm

Kfiatki z Sesji - reaktywacja

pt mar 05, 2010 10:42 am

D&D x edycji:

Zasłyszane o sesji znajomych.
G1 - Paweł
G2 - Marcin

MG: Powiedz nam nam, poszukiwaczu przygód, kim jesteś i co robisz?
G1: Jestem poszukiwaczem przygód i szukam... przygód.

G2 o G1: Pawełek nie potrzebuje tarana, żeby otwierać drzwi. On jest taranem.
 
Awatar użytkownika
Asmodeo
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 23
Rejestracja: czw mar 04, 2010 5:10 pm

Re: Kfiatki z Sesji - reaktywacja

sob mar 06, 2010 8:12 pm

Mój pierwszy post na forum, proszę o wyrozumiałość.

System - Hunter
Sytuacja - Gracze przesłuchują nestora pewnej rodziny zamieszkującego dom starców, o okoliczności tajemniczych śmierci w jego rodzinie.
G- gracz, D-dziadek
G: Którą śmierć pamiętasz najlepiej?
D: Mojego ojca, był chory na raka, leżał pół roku w szpitalu.
G: I co?
D: I umarł

System: Neuroshima
Sytuacja: Gracz (Najemnik z Hegemonii o małym rozumku) na jakiejś suto zakrapianej alkoholem imprezie postanowił zakupić prostytutkę, siedzi z nią w samochodzie i wyznaje jej:
"Pokochałem moją matkę, pokocham i Ciebie."

System: Powiedzmy, że DnD
Sytuacja: Gracze mocno znudzeni ratowaniem świata stwierdzili że ich postacie muszą poczuć klimat bycia zwykłym człowiekiem. Jadą więc wozem ze słomą w słomianych kapeluszach. Średni poziom 15.
MG- Na drogę wyskakują zbóje, mają na sobie skórzanki, a w rękach zardzewiałe krótkie miecze. Co robicie?
G1, G2, G3: Bu hahahahahahah
Chwila ciszy gracze patrzą po sobie co robić, szkoda im tych biednych rabusiów...
G1:UCIEKAMY!

System Warhammer:
Sytucja: Gracze bardzo chcą zostać banitami i napadać na wielkie karawany, a że od czegoś trzeba zacząć...
MG: I tak siedząc w tych krzakach widzicie nadjeżdżający wóz, co robicie.
G1: Biegnę na oślep w jego kierunku
g2, g3: My też
MG: Biegniecie, Zatrzymujecie się z uniesionymi mieczami na 3 metry przed wozem widząc staruszka
G2: [Ke? No to pytam:] A cóż tam wieziecie staruszku
Staruszek: A Słomę do miasta na sprzedaż
G1: Ech brzydzę się biedą...

System: Wampir - Mroczne Wieki
Sytuacja: Gracz boi się o zdrowie, zakładniczki, na którą wyraźną ochotę ma drugi gracz (uznaliśmy, że jeśli ktoś ma zaletę rumieniec zdrowia to może, tak dla urozmaicenia) z potencją na poziomie 6 (bardzo dużo) i mówi:
"A co jeśli ona się przekręci jak będziesz ją obracał?"

System: baaaaaardzo luźno potraktowany Wampir:
Sytuacja: Gracze przenieśli się w czasie na 1 dzień do starożytnej Grecji, oczywiście przenieśli się w swoich ubraniach. wszyscy się przebrali poza jednym który maszerował w samych gaciach.
Zdziwieni Grecy: Panie, a cóż to za strój?
Gracz: To są Thusdeos, dar od Ateny (Majtki miały na sobie napis Tuesday)
Ostatnio zmieniony sob mar 06, 2010 8:27 pm przez Asmodeo, łącznie zmieniany 1 raz.
Powód:
 
Awatar użytkownika
Adam Adilew
Użytkownik zaawansowany
Użytkownik zaawansowany
Posty: 97
Rejestracja: śr cze 17, 2009 1:13 pm

Kfiatki z Sesji - reaktywacja

pn mar 08, 2010 11:13 pm

D&D x edycji:

Zasłyszane o sesji znajomych.

MG: Widzicie biegnącą w waszą stronę postać. Opisz się.
Paweł: Jestem łysy, mam rude włosy, brodę i hełm z rogami. Biegnę w waszą stronę i szeroko się uśmiecham.
 
Awatar użytkownika
smaller
Fantastyczny dyskutant
Fantastyczny dyskutant
Posty: 1633
Rejestracja: śr lis 15, 2006 2:55 pm

Kfiatki z Sesji - reaktywacja

pt mar 12, 2010 12:16 pm

Sesja D&D 3.5 w klimacie Silent Hilla, BG nawet nie mogą odpocząć z powodu ciągłych nawiedzeń. Wszyscy NPC jakich spotykają w końcu giną makabryczną śmiercią z wyrytymi numerami od 12121 do 19121, potem nękają graczy jako duchy. Ogólnie każde zwłoki są potencjalnym zagrożeniem. Ostatni żywy NPC, psioniczka o imieniu Morgana, która wydaje się sporo wiedzieć, jest nieprzytomna. Na jej plecach wyryty jest krwawy numer 20121, prawdopodobnie będzie kolejną ofiarą. W końcu BG znajdują w bibliotece opieczętowane pomieszczenie, w pokoju obok (nieopieczętowanym) zgromadzili w/w ofiary.
BG1: Stoję na warcie, opłakując dziewczynkę (ofiarę 19121) i zajmując się Morganą.
MG (ja :P ): Z pomieszczenia obok słyszysz dziwne szuranie. A Morgany z wami nie ma.
BG1: Zniknęła!?
BG2: Jest w pokoju obok, z resztą ofiar.
BG1: Zostawiłaś ją tam!?
BG2: Mówiłam, szkoda, że nie słuchałeś. Poza tym, o co chodzi? Tam są tylko trupy, nie ma zagrożenia.
BG1: Najwyraźniej mój mózg wyparł możliwość podjęcia tak głupiej decyzji :shock: :neutral:
MG: :hahaha:
 
Awatar użytkownika
smaller
Fantastyczny dyskutant
Fantastyczny dyskutant
Posty: 1633
Rejestracja: śr lis 15, 2006 2:55 pm

Kfiatki z Sesji - reaktywacja

wt mar 16, 2010 12:45 pm

Post pod postem żeby ktoś zauważył :P

Nowy nabytek drużyny - psioniczka z mechanusa (nie wiedzieliśmy jak wygląda ten plan, więc założyliśmy, że składa się głównie z przekładni, świdrów, kół zębatych i rzek z olejem zamiast wody :P) ląduje po raz pierwszy na na innym planie - takim klasyczne fantasy. Kiedy reszta leczy rany po powyższej sesji, ona już zdrowa wychodzi z klasztoru (gdzie znajdował się portal) na dziedziniec. Na widok drzew najpierw ucieka, potem dla pewności strzela w jedno z kuszy.
MG: Bełt drży wbity w drzewo.
BG: Dla pewności jeszcze raz :P nie rusza się?
MG: Nie.
BG: Podchodzę, dotykam.
MG: Kora. Nie rusza się.
BG: Z satysfakcją wyjmuję bełt. Jest dziura?
MG: Jest. Na dodatek wszyscy adepci, klerycy i paladyni zdają się obchodzić cię wokół, trzymając się w odległości ok. 15 metrów.
BG: Krzyczę "Spokojnie, one nie są groźne!"
Wszyscy: :shock: :lol: :hahaha:
Ostatnio zmieniony wt mar 16, 2010 12:53 pm przez smaller, łącznie zmieniany 2 razy.
Powód:
 
Voila Vander
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 14
Rejestracja: pn mar 15, 2010 9:47 pm

Re: Kfiatki z Sesji - reaktywacja

wt mar 16, 2010 5:53 pm

WOD:

bohaterowie:
Nosferatu - bardzo brzydki, ten zły
Toreadorka - moja siostra (jest tak bardzo Toreadowata, że można by ją w ramki oprawić i na wzór innym stawiać)

w wyniku pewnych sytuacji T złapała N i wydusiła z niego jakieś informacje, po czym mówi:

T: To ja go diabolizuję.
MG (ja): Ale on jest bardzo brzydki Nosferatu i masz wstręt przed dotknięciem go. Rzucaj na SW.
T: No to co! (palec skierowany w stronę biednego Nosferatu) Mam całą wieczność, żeby cię zeżreć!

dodam tylko, że rzut wyszedł jej perfekcyjnie i tego Nosferka naprawdę zjadła

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości