Zrodzony z fantastyki

 
Awatar użytkownika
Albreht Meyer
Częsty bywalec
Częsty bywalec
Posty: 183
Rejestracja: czw lut 18, 2010 11:02 am

Re: Kfiatki z Sesji - reaktywacja

ndz mar 21, 2010 1:36 am

Warhammer.

Jedna z moich pierwszych sesji.... Byliśmy jeszcze tak młodzi i niewinni, nie mieliśmy pojęcia czym jest Prawdziwy Chaos... Ech...

Ale do rzeczy.. Sam początek kampanii, nie pamiętam już o co chodziło... chyba jacyś kultyści czy coś... W każdym bądź razie śledziliśmy chłopaka, Syna Młynarza. Nie mieliśmy pojęcia jak ma biedaczysko na imię więc mówiliśmy o nim: "Syn Młynarza". Chcieliśmy, żeby doprowadził nas do swojego ojca. I tak przez bite 10-15min Syn Młynarza to, Syn Młynarza tamto...

MG: Widzicie, jak śledzony przez was Syn Młynarza przedziera się przez geste zarośla...
BG: Idziemy za nim, zwiększając dystans, żeby nas nie usłyszał.
MG: Widzicie jak wchodzi do jakieś małej, ukrytej w chaszczach jaskini i głośno z kimś rozmawia
BG1: Chłopaki Syn Młynarza z kimś gada, powinniśmy zobaczyć z kim i ich podsłuchać!
BG2,3: OK
MG: Widzicie jak Syn Młynarza siedzi przy malutkim ognisku wewnątrz pieczary, wyraźnie zdenerwowany rozmawia z jakimś dużo starszym od niego mężczyzną... Wydaje się wam, że dostrzegacie rodzinne podobieństwo...
BG: Chłopaki! To Ojciec Syna Młynarza!!

Chwila ciszy... Totalna konsternacja...

MG: Znaczy Młynarz tak??

Padliśmy... :hahaha: :hahaha: :judge:


PS. Wojtek, jeśli to czytasz, to odezwij się!!!!
 
Awatar użytkownika
Alamo
Częsty bywalec
Częsty bywalec
Posty: 135
Rejestracja: wt mar 09, 2010 7:52 pm

Re: Kfiatki z Sesji - reaktywacja

wt mar 23, 2010 9:00 pm

DnD

Wracamy z kilkoma wieśniakami których wcześniej uratowaliśmy do wioski. Mistrz gry jako sołtys obiecał nam przygotować nagrodę.
Sołtys: Dziękujemy za uratowanie członków naszej społeczności. Wasz doradca i powiernik zabrał już nagrodę do waszego konsulatu.
BG: Że co? Dawaj nagrodę!
Sołtys: Wasz pełnomocnik już ją wziął do waszego konsulatu.
BG2: Gdzie, w jakim kierunku?
Sołtys: Do waszego konsulatu
BG: Chcesz pogrywać ostro to my też będziemy! Jak niema nagrody to możemy tych wieśniaków ci sprzedać na organy!

Oczywiście nie mieliśmy żadnego doradcy, a tym bardziej konsulatu.
Dopiero po sesji to zauważyliśmy, w trakcie zbyt bardzo martwiliśmy się o nagrodę.
Ostatnio zmieniony śr mar 24, 2010 8:59 am przez Alamo, łącznie zmieniany 2 razy.
Powód:
 
Awatar użytkownika
Adam Adilew
Użytkownik zaawansowany
Użytkownik zaawansowany
Posty: 97
Rejestracja: śr cze 17, 2009 1:13 pm

Kfiatki z Sesji - reaktywacja

pt mar 26, 2010 1:49 pm

D&D 3.0:

MG - Bartek
Czarownik - Marcin
Wojownik - Malina
Kupiec (łotrzyk) - Szymon
Paladyn - ja

Broń kupca: Papuga bojowa. +177 do ataku. Uwagi: Je robaki.

Broń wojownika: Purpurowy Kutacz - magiczny miecz.

Umiejętność kupca: Chłosta.

Karta paladyna. Oczy: Dwa.

Kupiec: Drogi paladynie, a mógłbyś się opisać?
Paladyn: Mam na sobie zbroję płytową, torbę przerzuconą przez plecy, a na hełmie różowy pióropusz.
Wojownik: A jak się nazywasz?
Paladyn: Jam jest Scypion Pantokrator.

Kupiec: Paladynie, skąd pochodzisz?
Paladyn: To wspaniały kraj. Są tam zimy, lata, jesienie, a nawet wiosny. W nocy jest ciemno, a w dzień świeci czasem słońce.
Czarownik: To musi być wspaniały kraj.
Paladyn: No.

Kupiec: Paladynie, w jakiego boga wierzysz?
Paladyn: Widzisz, mój przyjacielu, bogowie to tylko wyobrażenia sił rządzących Wrzechświatem na ziemi. Wierzę w Odwieczną Ideę Dobra.

MG do czarownika: Nagle następujesz na ruchomy kamień i metalowa strzała wbija ci się w szyję.
Czarownik: Smutno mi.

MG opisał paladynowi, co dzieje się w jaskini. Dwa olbrzymie wężę duszą i gryzą dwie postacie, a kupiec ledwie stoi na nogach, prawie mdleje.
Paladyn: Wybiegam z cienia. Wykrzykuję kredo mojego zakonu. AAA-GGG-HHH-AAAAA!Po czym tknę z góry mieczem.
MG: Wąż okręcił się jej wokół szyj. Możesz uciąć jej głowę.
Paladyn: Wiem.
MG: Możesz uciąć jej głowę.
Paladyn: Będzie ofiarą złożoną w walce w imię Odwiecznej Idei Dobra.

Czarownik: No, łotrzyku, idź przodem.
Paladyn: Łotrzyk?! Łotrzyk?! Gdzie jest łotrzyk?
Kupiec (łotrzyk): Królu złoty, widziałeś gdzieś łotrzyka?
Paladyn: Wyczuję łotrzyka na kilometr. Zakon szkolił nas w szukaniu łotrzyków.
Kupiec (łotrzyk): Chętnie pomogę ci w szukaniu łotrzyków.
Paladyn: Dobry człowieku, Idea Dobra ci to wynagrodzi.
Kupiec (łotrzyk): Teraz użyję mojej kupieckiej zdolności ukrywania się w cieniu i sprawdzę, czy przed nami nie ma łotrzyków.
Paladyn: Ale jakbyś jakiegoś zauważył, krzycz!
Kupiec (łotrzyk): Oczywiście, mój przyjacielu.
 
Awatar użytkownika
smaller
Fantastyczny dyskutant
Fantastyczny dyskutant
Posty: 1633
Rejestracja: śr lis 15, 2006 2:55 pm

Kfiatki z Sesji - reaktywacja

pt kwie 02, 2010 3:30 pm

Właśnie trwająca sesja, przerwa na skurcze mięśni twarzy.

BG1: czarodziej
BG2: dragon shaman hellbread z int 6, nowy

BG2: ja chcieć poznać bójce smoków. z wami
BG1: :O Eee... Musisz porozmawiać z przywódcą drużyny... [chwila przerwy]... Czyli ze mną.
Wszyscy: :hahaha:
[znów chwila przerwy]
BG2: dobra... gdzie go znajde?
Wszyscy: :hahaha: :lol: :shock:
 
bauaser-kun
Użytkownik zaawansowany
Użytkownik zaawansowany
Posty: 57
Rejestracja: wt mar 06, 2007 3:55 pm

Re: Kfiatki z Sesji - reaktywacja

pt kwie 02, 2010 4:47 pm

G1: Gnom czarodziej, uzależniony od cukierków i raczej złośliwy

I to najważniejsze postacie pozostałych graczy nie odgrywają tu żadnego znaczenia:

W rodzinnym "mieście" jednego z graczy.
MG (burmistrz): Zatem Vadeck, dopuszczę tego gnoma do naszych sekretnych bibliotek, jednakże jeśli cokolwiek się stanie, to wszystko idzie na twoją odpowiedzialność.
Gx: Tak jest.
G1: No to po księgi.
MG: po kilku inutach idziecie już zasuszonymi schodami do biblioteki. Prowadza was do sekretnego działu, pełnego tajemnych starych ksiąg, wysuszonych na wiór pergaminów i starych jak świat drewnianych półek. Dostaliście pozowlenie na przeczytanie jednej konkretnej księgi i jakiekolwiek naruszenie któregokolwiek z innych dzieł grozi wam poważnymi konsekwencjami.
G1. Aż mnie korci, żeby tutaj rzucić kulę ognistą.

Przed bramą do innego miasta. (G1 tymczasowo stracił lewą dłoń)
MG (strażnik): wejściówki państwo nie mają? przykro mi ale nie mogę was wpuścić. W mieście odbywa się turniej i tylko zaproszeni goście ze świta mogą wjechać, inaczej brakłoby nam miejsc do spania i zapasów.
Gx: ale my nie jesteśmy jakis tam motłoch! Co ty broni nie widzisz? My jesteśmy bohaterami!
GX2: Właśnie! Miesiąc temu złapaliśmy tego sabotażystę!
GX3: A teraz wracamy po nagrodę za trolla, który terroryzował karawany. Nasz kolega omal nie stracił przez to ręki!
G1: Musimy się dostać do środka!
MG: Rozumiem, ale nie mogę was wpuścić. Poślę kogoś po hrabiego, na pewno przyślą wam nagrodę i kapłana tutaj.
G1: J***ać to! Mi się rano skończyły cukierki!
 
Awatar użytkownika
Dark Sage
Stały bywalec
Stały bywalec
Posty: 370
Rejestracja: pn sty 30, 2006 7:25 pm

Kfiatki z Sesji - reaktywacja

wt kwie 06, 2010 6:58 pm

Przy tworzeniu postaci, transmuter z zabronioną szkołą przywołań.

G1: No to masz przywołanie chowańca i zapisanie zwoju.
G2: Czołgu, oni mnie okłamują, ja przecież nie mam przywołań!

Czołgu, mg i reszta: :hahaha:
 
Awatar użytkownika
Got
Częsty bywalec
Częsty bywalec
Posty: 123
Rejestracja: pt sie 18, 2006 11:35 am

Re: Kfiatki z Sesji - reaktywacja

ndz kwie 11, 2010 12:41 pm

Porcja kfiatków odemnie


D&D -Faerun

Pościg za wozem bandytów

Gracz- Strzelajcie im po oponach!!

--------------------------------------------
MG- Zwymiotowałeś


Mocno zamyślony Gracz- Jem to co zwymiotowałem...Tzn. NIE!

---------------------------------------------

MG - Masz gotowanie?
Gracz1 - Nie, ale mam opieke nad zwierzętami.
MG - To ci sie nie przyda do upieczenia kota.
Gracz2 - Jak to nie? Może opiekac, ma opiekę nad zwierzętami.

-----------------------------------------------

Mg-wrota są na kłódkę
Gracz- a ta kłódka jest z drewna ??

---------------------------------------------

Mg - No i mijacie pagórek, który nie ma imienia gdyż... był tak nieciekawy że nie dostał imienia ...

-----------------------------------------------

Gracz- Jak się nazywasz szpiegu!

Szpieg- Johansen

Gracz- Kłamiesz! {bach}

Szpieg- Dobra, Von Klosse'n

Gracz- A to za głupie nazwisko ! {Bach Bach Bach}

------------------------------------------------

Gracz: Krasnolud z wozem może sie dosc jednoznacznie kojarzyc.

------------------------------------------------

Gracz1 do Gracza2 Ale dlaczego tak bardzo nie chcesz się kąpac?!
MG cichcem: Jest wyznawcą Nurgla....


-------------------------------------------------
 
Awatar użytkownika
Brilchan
Fantastyczny dyskutant
Fantastyczny dyskutant
Posty: 4532
Rejestracja: śr cze 20, 2007 8:49 pm

Kfiatki z Sesji - reaktywacja

sob kwie 17, 2010 10:14 pm

Kwiatek który zdarzył się przed chwilą

Osoby występujące- Ja, Koleżanka(K1) i Kolega(K2, choć tylko wspomniany )

Zagaduje K1 na tlenie żeby obgadać szczegóły dotyczące naszych postaci


{JA} Cześć Możesz teraz rozmawiać ?

{K1. } Nie mogę, właśnie znalazłam z K2 ciało na drzewie

{JA} OK ...


a po chwili :hahaha: :hahaha: :hahaha:
Ostatnio zmieniony sob kwie 17, 2010 10:18 pm przez Brilchan, łącznie zmieniany 3 razy.
Powód:
 
bauaser-kun
Użytkownik zaawansowany
Użytkownik zaawansowany
Posty: 57
Rejestracja: wt mar 06, 2007 3:55 pm

Kfiatki z Sesji - reaktywacja

ndz kwie 18, 2010 10:05 am

Najpierw kfiatek z swiata realnego (sprzed miesiąca) a potem już z różnych sesji właściwych (znalazłem "notatnik kfiatków", jaki prowadziłem pod koniec liceum.)

Noc z soboty na niedzielę (tuż przed sesją) godzina druga nad ranem. MG w swoim pokoju odkłada notatki i ze złośliwą miną wypisuje SMS'a o treści "wstawaj szkoda dnia" do swoich graczy. Otrzymał odpowiedzi od trzech graczy:
1. To już ranek? Jak ten czas leci przy "snow sakurze"
2. Wesele, wesele, jutro poprawiny, na sesję nie przyjdę, bo będziemy pili.
3. CH3-(CH2)n-COOH + NaOh -> CH3-(CH2)n-COONa +H2O

I złośliwość MG szlag trafił.

A teraz z sesji właściwej.
G1: No dobra to ja chcę prowadzić Dwie postaie na raz. Ten drugi to będzie klasa psion
MG (nienawidzi psionó, telepatów itp.): :?
G1: rasa łupieżca umysłów.
MG: (Nienawidzi łupieżców umysłów): :evil:
G1: A na imę nadm mu.... Piździk
MG: (W początkach przygody z RPG miał wrednego MG i regularnie obrywał od ogra o tym imieniu) Doisz mu +50 HP na każdą kostkę i pamiętaj, że robisz testy zręczności przeciw potknięciu się o próg ze skutkiem śmiertelnym.

[przed stalowymi drzwiami]
G2: No to wchodzimy.
MG: drzwi są zamknięte.
G2: Ale przecież mamy klucz i otworzyłem zamek.
MG: Mimo wszystko drzwi nie chcą się otworzyć.
G2: Otwieram zamek jeszcze raz.
MG teraz wygląda na otwarty, możesz go zamknąć.
G2: no to zamykam zamek I otwieram go jeszcze raz. Otwieram drzwi.
MG: ani drgną.
G3 (pół-ork barbarzyńca, z zamiłowania filozof.) Jeśli otwarty zamek nie chcieć się otworzyć, coś go trzymać z druga strona. My rozwalić drzwi, ale na nich móc być pułapka. Więc my ją rozbroić. Ja rozbroić pułapka i wyważyć drzwi. [rąbie toporem w drzwi z całej siły]
MG: Udało ci się wygrać rytm marsza pogrzebowego

[kfiatek może być niezrozumiały dla osób, które nigdy nie spotkały się Rotflpg]
MG: Mam nadzieję, że nie pozabijacie się nawzajem na dzień dobry. Macie taki misz masz w drużynie...
G1. Ja zawsze chciałem grać paladynem.
G2. Lubię krasnoludy.
G3. przecież lubisz nekromantów.
G4. EJ! Przecież ja jeszcze nie skończyłem postaci. To będzie niziołek łotrzyk.
MG: zmień klasę na bard a i nazwij go N00b
 
Bociek
Nowy użytkownik
Nowy użytkownik
Posty: 5
Rejestracja: ndz kwie 18, 2010 5:26 pm

Re: Kfiatki z Sesji - reaktywacja

ndz kwie 18, 2010 5:53 pm

Warhammer FRP. Jako MG wraz z moimi graczami dopiero poznajemy urody RPG. Nazbierało się tego trochę podczas pierwszych sesji ;).

1. Gracz został oskarżony o zabójstwo jakiegoś ważnego osobnika i skazany na śmierć. Gdy wylądował już na stosie, a pochodnia miała zaraz upaść, dopełniając tym samym wyroku, kazałem rzucić graczowi k100. Wypadło 100... skończyło się na tym, że spadł deszcz i gracza uniewinniono (wola boża).

2. Ten sam co powyżej, początkujący mag ognia. Umierając z nudów, postanowił zwęglić skórkę od banana. Próbując rozpalić niewielki płomyczek dorobił się kilku PO.

3. Nowy gracz w drużynie. Ponieważ drużyna była w jakimś grobowcu wybrańca chaosu, trzeba było go włączyć w nietypowy sposób. Gdy ów gracz sam przemierzał grobowiec, uświadomiłem go, że zobaczył pułapkę... a ten, przyzwyczajony do DnD postanowił ją sobie "wziąć". Efekt do przewidzenia :). Nieco później, drużyna znalazła go wykrwawiającego się na podłodze. Nasz zapalony fanatyk od razu zapytał się:
-Jesteś kultystą chaosu?
A jako, że nikt nowego gracza nie wtajemniczył w świat Warhammera (miał to zrobić inny gracz), myśląc, iż zyska sobie przychylność drużyny, odpalił:
-Tak! Pomóżcie mi!
Fanatyk najpierw go posiekał, a później pomyślał. Nowy gracz stracił PP :hahaha:

4. Inny gracz miał taką nieprzyjemną właściwość, że od czasu do czasu wpadał w szał za sprawą Khorna. Mając do pomocy BNa- ślepca, wyruszyli na poszukiwania artefaktu chaosu, w którym zaklęty był demon. W (nie)sprzyjających warunkach gracz niejednokrotnie wpadał w szał. Drużyna odstawiła pomocnika ślepego, bez uszu i sparaliżowanego od pasa w dół. (jako jedyny nie wiedział kiedy i gdzie uciekać)

5. Do zdezorientowanej w dużym mieście drużyny podszedł miejscowy i zaproponował swoją pomoc. Za wskazanie drogi do celu zażądał niebotycznej ceny: 10 szylingów. Gracze postanowili oddać mu w zamian korbacz. Później dowiedzieli się że był wart jakieś 15 złotych koron :lol:

Było tego jeszcze, jak sobie przypomnę to dopiszę 8)
Ostatnio zmieniony ndz kwie 18, 2010 5:58 pm przez Bociek, łącznie zmieniany 2 razy.
Powód:
 
Awatar użytkownika
phantasm92
Nowy użytkownik
Nowy użytkownik
Posty: 2
Rejestracja: czw lip 17, 2008 11:57 pm

Re: Kfiatki z Sesji - reaktywacja

ndz kwie 18, 2010 8:00 pm

Ten kfiatek jest, jak jeszcze graliśmy w D&D z przyjaciółmi.

Jeden z graczy (Łowca Malara, boga barbarzyńców) zabił jednorożca i bardzo był z tego dumny (w przeciwieństwie do pozostałych graczy).Po jego zabiciu sproszkował jego róg, wrzucił do ognia i sam do niego wskoczył. Odtąd na ramieniu widniała wizytówka Zabójcy Jednorożców(połamany róg).
Zmierzaliśmy do bram Miasta Łowców. Stoimy pod bramą ale nie chcą nas wpuścić. Gracz butnie wysuwa się do przodu, jednak przeszkadza mu cwaniak, który za kasę proponuje nam wejście. Na to przyjaciel odpowiada pysznie:

BG: A mnie wpuszczą! Zobacz co ja tu mam- odsłania rękaw i pokazuje ramię kolesiowi- to jest ŚLAD...- mówi głosem pełnym grozy i przejęcia. :lol:

Gracz nie dokończył bo wszyscy wybuchliśmy śmiechem. Ten ŚLAD wciąż wspominamy...


Przypomniał mi się, też z D&D, jak badaliśmy grobowiec krasnoludzki w poszukiwaniu "Złotego Kilofa" (potrafił sam, nieprzerywanie drążąc skałę). Gdy tylko dobraliśmy się do niego zaatakowały nas nieumarłe krasnoludy. To my w nogi, jeden gracz podnosi kratę i czeka. Reszta powoli przechodzi, a ja, jako że byłem jeszcze młody i głupi postanowiłem jakoś zatrzymać krasnoludy, wiec mówię do MG:

BG: To ja staję krasnoludom na przeciw i pokazuję kilof, żeby się zatrzymały...
MG długo nie czekał z ripostą...
MG: Czyli podchodzisz do nich z kilofem i robisz BAGA BAGA BAGA- wymachując przy tym rękami jak afrykański szaman. :hahaha:

Śmialiśmy się przez następne 30 min. ale nigdy więcej nie wyskoczyłem z takim tekstem na sesji:)
Ostatnio zmieniony ndz kwie 18, 2010 8:09 pm przez phantasm92, łącznie zmieniany 2 razy.
Powód:
 
Awatar użytkownika
Adam Adilew
Użytkownik zaawansowany
Użytkownik zaawansowany
Posty: 97
Rejestracja: śr cze 17, 2009 1:13 pm

Kfiatki z Sesji - reaktywacja

pn kwie 19, 2010 8:23 pm

Dies Irae - system autorski:

G1 - Wojciech - pisarz, działacz społeczny
G2 - Marcin - ekspedytor (esbek)
G3 - Bartek - obłąkany carski urzędnik
G4 - Malina - rzezimieszek
MG - ja

Przed sesją gracz przegląda kartę postaci i widzi rysunek nagiego człowieka:
T: Przepraszam bardzo, ale czy zombi nie mają wacka? Ja tu widzę jakiegoś androgenicznego osobnika.

MG: Pancerny pociąg nie ma okien, w czterech wagonach moskiewscy gwardziści otwierają drzwi.
G2: Szukam pustego przedziału i siadam przy oknie.
MG: W pociągu nie ma okien.
G2. Więc siadam i czytam gazetę przy oknie.
MG: Nie ma okien. Jedynie lampki dają trupie, niezdrowe światło.
G2: Więc nie czytam i po prostu patrzę na horyzont za oknem.
MG: W pociągu nie ma okien.
G2 po gwałtownym wybuchu i strzałach z broni palnej: Wyskakuję przez okno.

Mienszewicy (rewolucjoniści) podłożyli bomby i napadli na pociąg. Gracze bronią się albo uciekają.
G3: Chowam się do torby.
MG do G4: Widzisz, jak twój towarzysz włożył nogi do torby, napina się i jeśli się postara, może wejdzie po kolana.
MG do G3: Co robisz?
G3: Próbuję jeszcze raz.

MG do G1: Za twoimi plecami bandyci zrzucają na ziemię godło Romanowów i wieszają na urzędzie czerwony sztandar. Zaczynają strzelać do uciekającego tłumu.
G1 z angielskim spokojem: Coś mi to przypomina.

G1: Który jest dzień tygodnia?
G2: Wtorek chyba.
G3: Sobota.
MG: Nagle z szafy wychodzi emgie i mówi, że jest środa.

MG: W skrzyni po nieboszczyku znajdujesz cztery laski dynamitu, antycarską bibułę i srebrny nóż.
G1: Jest tutaj kominek?
MG: Tak.
G1: Wrzucam to do ognia, żeby nie było dowodów.
MG po chwili przerwy: Ale wszystko?

MG: Po ulicy przejeżdża parowóz, czarne kłęby snują się nad ulicami, młody chłopak sprzedaje gazety, głośno krzycząc.
G4: Co to za gazeta?
MG: Aaa, "Czenstochowskij żurnal".
G4: Kradnę ją.

G3 do G2, któremu opuchła czaszka po wypadku: Masz iście wielki łeb.

G2 po wypadku poszedł do lazaretu.
Lekarz: Musicie podpisać zaświadczenie.
G2: Podpisuję.
Lekarz: I kopię zaświadczenia.
G2: Dobra.
Lekarz: I aneks do zaświadczenia.
G2: No żeż. Dobra, podpisuję.
Lekarz: I aneks do aneksu.
 
Awatar użytkownika
Adam Adilew
Użytkownik zaawansowany
Użytkownik zaawansowany
Posty: 97
Rejestracja: śr cze 17, 2009 1:13 pm

Kfiatki z Sesji - reaktywacja

wt kwie 20, 2010 3:27 am

Z innej sesji niż post powyżej.

Dies Irae - system autorski:

G2 o Służbie Ekspedycyjnej Świętego Carstwa Narodu Moskiewskiego (esbecji): Moi przełożeni to dobrzy ludzie, tylko niektórzy ich nie rozumieją.

Wymiana zdań, między ludźmi, którzy się nie lubią.
G1: Drogi Aleksieju.
G2: Drogi Oliwierze.
G1: Drogi Aleksieju.
G2: Drogi Oliwierze,
G3: Drodzy przyjaciele.

MG do G2: Na dworcu kolejowym podchodzi do ciebie staruszka i proponuje coś do jedzenia.
Staruszka: Pieczonego szczura? Zupka z mysich ogonków?

G2: Co mamy w ekwipunku?
G3: Draaamat!

G2 do G3: To jabłuszko wygląda smakowicie. Dobrze się je je ustami?

G2: Biorę kąpiel. Mogę?
MG: Udało ci się.
G2: Idę do sypialni.
MG: Udało ci się.
G2 z wyrzutem: Idę spać. Mam sobie rzucić?
MG: Nie trzeba. Udało ci się.

MG: A ty co robisz?
G4: Czaję się w ciemnych uliczkach.
MG do G1: Idziesz chodnikiem i widzisz, jak Lusine czai się w ciemnych uliczkach.
Ostatnio zmieniony wt kwie 20, 2010 10:45 am przez Adam Adilew, łącznie zmieniany 1 raz.
Powód:
 
Awatar użytkownika
Malaggar
Fantastyczny dyskutant
Fantastyczny dyskutant
Posty: 3222
Rejestracja: ndz cze 01, 2003 3:36 pm

Kfiatki z Sesji - reaktywacja

wt kwie 20, 2010 9:39 am

A mógłbyś nie pisać jednego postu pod drugim? I doczytać regulamin?
 
Awatar użytkownika
AdDur
Użytkownik zaawansowany
Użytkownik zaawansowany
Posty: 63
Rejestracja: ndz mar 28, 2010 3:27 pm

Re: Kfiatki z Sesji - reaktywacja

wt maja 04, 2010 5:47 pm

Kwiatki pochodzą z sesji moich jak i znajomego.

Miejsce : Faerun
MG - Widzicie kłodę przerzuconą przez drogę.
G - No to wsadzam tam pałę ( chodziło o buzdygan ).
MG - ...

MG - W pobliżu waszego obozu znajdujecie trupa.
G - Sprawdzam czy żyje.

Sytuacja : Gracz ( G1 ) na wysokim poziomie zbiera absolutnie każdy, nawet najtańszy element ekwipunku.
G1 : Przeszukuję trupy.
MG : Ale to zwykli bandyci, same niemagiczne przedmioty...
G1 : I tak biorę.
G2 : Ty zaraz zaczniesz sztachety z płotów kraść.


Miejsce : Syberia 2 mln. lat temu ( Oparte na Original War )
MG : Budzisz się i...
G : Widzę mastodonta!
MG : Dokładnie.
G : Usiłuję się zaprzyjaźnić.
MG : Mastodont kicha na ciebie i obsmarkuje.

BN : Nie zabijajcie mnie!
G : Jak się nazywasz?
BN : Ivan Ivanowicz Ivanow ( Zabrakło mi pomysłów na imię i nazwisko dla Ruska ).

G : To ja zostanę szejkiem.
MG : Czekoladowym?

Sytuacja : po zajęciu rosyjskiego czołgu ( niesprawnego ) i unieszkodliwieniu załogi postać znajduje gazetę.
G : Co to za gazeta?
MG : Trybuna Ludu ( albo Prawda już nie pamiętam dobrze ) z roku 2004.
G : A co w niej pisze?
MG : Nic ważnego.
G : ale coś w niej musi pisać.
MG : Że ktoś wyrobił w fabryce szpilek 130% normy.


Luźna rozmowa o drużynie : konkretnie o sposobie połączenia graczy w drużynę.
G : Będziemy poszukiwać starożytnego krasnoludzkiego artefaktu : flaszki niedopitki.
Ostatnio zmieniony ndz maja 09, 2010 10:06 pm przez AdDur, łącznie zmieniany 1 raz.
Powód:
 
Awatar użytkownika
Adam Adilew
Użytkownik zaawansowany
Użytkownik zaawansowany
Posty: 97
Rejestracja: śr cze 17, 2009 1:13 pm

Kfiatki z Sesji - reaktywacja

pn maja 10, 2010 1:26 pm

Warhammer:

MG - Mariusz
G1 - Elf, imperialny zluzowany żołnierz
G2 - ja, estalijski bard i poeta

W wiosce trwają przygotowania do corocznych świąt o pogańskim rodowodzie.
G1: Może Królową Wiosny musi napocząć Bohater Lasu?
Sołtys: Nie, nie może, bo...
G1: To będzie nowa jakość, kiedy ja to zrobię.

Szpitalnik sigmarytów: Bardzo masz poważne te rany, Kurt. Muszę na to dać wywar z jęczmienia.
G!: Czyli piwo?

Zakonnicy Sigmara zamknęli postacie w klasztorze i zakazali go opuszczać.
G1: Jutro jest zabawa. Żeby nam tu chociaż jedna dziewka przyszła do klasztoru.
Brat zakonny: Nie wpuszczamy kobiet do klasztoru.
G1: To wyjdę przed.
 
Awatar użytkownika
Lasard
Częsty bywalec
Częsty bywalec
Posty: 129
Rejestracja: pn wrz 08, 2008 11:26 am

Kfiatki z Sesji - reaktywacja

pn cze 14, 2010 10:46 am

Podczas sesji prezentacyjnej Earthdawna.
Po chyba 5 próbie trafienia orka przez siedzącego na jego głowie, mojego wietrzniaka łotrzyka (taką gotową postać wylosowałem :/):
GM- Co robisz?
Ja- Pudłuję...
 
Awatar użytkownika
Aesandill
Zespolony z forum
Zespolony z forum
Posty: 1230
Rejestracja: wt mar 27, 2007 8:12 pm

Kfiatki z Sesji - reaktywacja

pn cze 14, 2010 12:46 pm

Przypomina mi to sesje Cyberpunka, moją pierwszą w życiu (ponad 10 lat temu)

Mój brat siedzi swoim solo na dachu budynku. Strzela do niego snajper, nigdzie nie widać zadnej osłony, snajpera też nie.

MG: Co robisz?
Brat: Wyjmuje mazak, i rysuje sobie na piersi kułeczka. Pierwsze duże, potem wewnątrz mniejsze i jeszcze jedną jeszcze mniejsze. A w środek dziesiątke.
 
Awatar użytkownika
Shevu
Użytkownik zaawansowany
Użytkownik zaawansowany
Posty: 43
Rejestracja: czw maja 06, 2010 11:14 am

Kfiatki z Sesji - reaktywacja

pt cze 18, 2010 10:09 pm

Z cyklu "Czarnoksiężnik i Skrytobójca", czyli gala czarnego humoru.

C: Znasz ten dowcip o kózce?
S: Jaki?
C: Gdyby kózka... do czarnoksiężnika nie skakała ... to by ... jej nóżek nie powyrywało.
S: Aha... znam, ale to trochę inaczej leciało, wiesz?

C: W co najbardziej lubisz grać?
S: W pochowanego...

C: Nie wspominałeś, że gdzieś się spieszysz? Nie powinieneś już iść?
S: Spokojnie... spokojnie... praca nie zając, nie uciek... Cofam to co powiedziałem.
 
Awatar użytkownika
Lasard
Częsty bywalec
Częsty bywalec
Posty: 129
Rejestracja: pn wrz 08, 2008 11:26 am

Kfiatki z Sesji - reaktywacja

wt lip 06, 2010 10:13 pm

Z dzisiejszej sesji w Neuroshimę:
Nasza drużyna kierowała się na południe w poszukiwaniu miasta w którym podobno żyje się podobnie jak przed wojną. GM nie potrafił wymyślić nazwy tego miejsca więc zapodałem pomysł Edenu. W tym momencie kolega obok zaczął się śmiać i wskazał mi coś na ekranie laptopa przy którym siedziałem, a tam... reklama wody Eden :D
 
Awatar użytkownika
Adam Adilew
Użytkownik zaawansowany
Użytkownik zaawansowany
Posty: 97
Rejestracja: śr cze 17, 2009 1:13 pm

Kfiatki z Sesji - reaktywacja

śr lip 07, 2010 1:16 pm

Monastyr:

W czasie sesji na monitorze wyświetlały się portrety ludzi z czasów renesansu i baroku. Gracz nie potrafił się opisać, więc zaproponowałem, by wybrał którąś z postaci na ekranie.

MG: Ten?
G: Nie.
MG: Ten?
G: Ooo, może być.
MG: Chcesz być postacią z tego obrazka?
G: Tak.
MG: Dobrze, panie bracie. Ale musisz mi wierzyć, że to to na zdjęciu to kobieta.
 
Awatar użytkownika
Lasard
Częsty bywalec
Częsty bywalec
Posty: 129
Rejestracja: pn wrz 08, 2008 11:26 am

Kfiatki z Sesji - reaktywacja

pt lip 30, 2010 8:56 pm

Sesja prezentacyjna Wolsunga na spotkaniu klubu fantastyki:
GM-Ja
BG-człowiek sportowiec, znany rekordzista w nurkowaniu na jednym wdechu (nie wiem czy ten sport jakoś się nazywa).
Ja: Ale przecież ty możesz podpłynąć do niego i go uratować.
BG: Ale ja nie umiem pływać. Ja tylko nurkuje.

Z sesji Neuroshimy:
Bartek tworzy nową postać.
B:Hm... może konia sobie wezmę...
Reszta: Hahahaha... chłopie tylko nie koń, my tu mamy samochód, co z nim zrobisz?
B: Mogę nim normalnie jechać. Koń osiaga 50 km/h.
Greyu: Dobra ale on się zmęczy. Ooo... albo ja podrasuje samochód o 200% i będę jechał 300 km/h.
B: A koń też wyciągnie tyle...
Reszta: ogólny wybuch śmiechu.
Do teraz próbuje nam wmówić, że koń jest lepszy niż samochód... -_-
 
Awatar użytkownika
kaellion
Częsty bywalec
Częsty bywalec
Posty: 111
Rejestracja: pt kwie 01, 2005 8:37 am

Re: Kfiatki z Sesji - reaktywacja

ndz sie 01, 2010 4:07 am

WFRP 2ed.

Po walce z mutantami krasnolud i kapłan niosą ciężko rannych: woźnicę (BG) i wioskową akuszerkę (NPC).
Krasnolud: - W wiosce na pewno mają kogoś kto umie leczyć.
Kapłan: - Tak. Mają. Akuszerkę.
 
Awatar użytkownika
Suczka
Nowy użytkownik
Nowy użytkownik
Posty: 8
Rejestracja: czw sie 27, 2009 1:59 pm

Re: Kfiatki z Sesji - reaktywacja

śr sie 11, 2010 11:48 am

Miałem kiedyś w drużynie krasnoluda-druida. Nie wiem jak to się stało, ponieważ jak byk, w podręczniku WFRP, stoi, że tylko człowiek może być druidem.
Na domiar tego pewien człowiek wylał na niego kwas, który spalił mu 45% twarzy.
Ta postać nie miała dalej prawa bytu.:)
 
Awatar użytkownika
Darkraven
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 13
Rejestracja: czw sie 05, 2010 12:16 am

Kfiatki z Sesji - reaktywacja

śr sie 11, 2010 5:38 pm

Hunter

Gracz: Jak to nie wolno wnosić broni na pokład samolotu pasażerskiego ? Nawet katany?

Idę się poskarżyć na policję!

Alien

Drużyna podażą gęsiego wąskim tunelem gdzieś w jakimś bunkrze. Ciasno, dookoła tylko beton.

MG : słyszycie jakiś hałas przed wami . chyba coś tam jest.

Gracz ostatni w szyku : Wlale na całego z mojego miotacza płomieni!

Drużyna: NIEEEEE!

:D
 
Awatar użytkownika
Cubuk
Zespolony z forum
Zespolony z forum
Posty: 844
Rejestracja: pt maja 25, 2007 2:31 pm

Kfiatki z Sesji - reaktywacja

czw sie 12, 2010 10:14 pm

Graliśmy w przygodę Latające Ogrody Bahb-Elonna - zawarta w 11 numerze Magi i Miecza przygoda do Warhammera.

Sytuacja przedstawia się tak - byliśmy drużyną Pigmejów, nad naszą wioską zawisła wielka skała, na której stała piramida. Przez naszą nieuwagę doprowadziliśmy do wielkiej eksplozji nuklearnej (piramida eksplodowała), która błyskawicznie zabiła nas oraz wszystkich innych w piramidzie. Roztopione kawałki skały zalały naszą wioskę, a na samym końcu latająca wyspa spadła na wioskę, niszcząc ją całkowicie i zabijając wszystkich mieszkańców. Ogólnie wielka eksplozja, która zniszczyła wszystko dookoła. My byliśmy w samym jej centrum.
Nagle poleciał tekst jednego gracza: "Ale ja mam jeszcze Punkt Przeznaczenia!"

Dodatkowo, ciekawie brzmiące potknięcie MG: "Ściany obrasta gęsty mech gęsto obrastający ściany".
 
Awatar użytkownika
dreamwalker
Fantastyczny dyskutant
Fantastyczny dyskutant
Posty: 2250
Rejestracja: pn gru 19, 2005 9:39 pm

Kfiatki z Sesji - reaktywacja

pn sie 23, 2010 5:40 pm

Fantasy Savage Worlds - autorka

G: Jest w tym świecie jakiś bóg krasnoludów?
MG: Może byc. Jak stworzę. Dajcie mi pomyśleć ... hmmm
G: ...
MG: Nie no, nic mi nie przychodzi do głowy
G: Ej, no, moja postać musi coś wyznawać
MG (ironicznie): To niech wyznaje Wielkiego Boskiego Boga Krasnoludów
G: W-B-B-K - Wubebek!
MG: Co?
G: Wielkie Boski Bóg Krasnoludów - Wubebek
MG: Hmm, może być, ale może lepiej Vubebecc?
G: Niech będzie.

I tak mam teraz dwóch krasnoludzkich braci, którzy przed walką stukają się głowami i krzyczą "Za Vubebecca!!!" :D
Ostatnio zmieniony ndz lis 28, 2010 10:50 am przez dreamwalker, łącznie zmieniany 1 raz.
Powód:
 
soulreaver6
Nowy użytkownik
Nowy użytkownik
Posty: 6
Rejestracja: sob paź 11, 2008 10:06 am

Re: Kfiatki z Sesji - reaktywacja

wt sie 31, 2010 5:36 pm

Warhammer I ed

Pewien gracz (ja), grał druidem i brakowało mu tylko 60 pd do awansu na kapłana, które dostał po wejściu na statek płynący do Altdorfu. Z racji że mógł jeść tylko mięso zwierząt przez siebie upolowanych. Tak więc przez dwa dni pościł, a gdy dotarli do celu udali się do jednego z okolicznych gospodarstw. Tam 2 z nich poszła zagadać gospodarza, a w tym czasie druid udał się do kurnika. Znalazł przed nim pewną kurę, wyciągnąl swoj buzdygan i wykonał udany test WW. Później jego towarzysze widzieli tylko jak ucieka z martwą kurą.
 
Rozti
Użytkownik zaawansowany
Użytkownik zaawansowany
Posty: 82
Rejestracja: pn cze 07, 2010 8:14 pm

Kfiatki z Sesji - reaktywacja

sob wrz 04, 2010 6:23 pm

Warhammer II ed.

Podczas walki ze zwierzoludźmi (humanoid ze zwierzęcymi nogami i głową z rogami)
Gracz złamał jednemu nadgarstek, więc nie mógł poruszać ręką (zwierzoczłek, nie gracz)
MG (ja): Ale on ma nogi !! (chodziło mi o rogi, którymi może atakować)
 
Awatar użytkownika
rdo
Częsty bywalec
Częsty bywalec
Posty: 124
Rejestracja: sob gru 26, 2009 8:29 pm

Kfiatki z Sesji - reaktywacja

ndz wrz 12, 2010 2:26 am

NEUROSHIMA

1.
sytuacja: zwiedzamy jakieś opuszczone neuroshimowe domostwo. Nagle wyskakuje na nas jakiś degenerat czy tam inny terminator

G: tak właściwie to najrozsądniejszym wyjściem z tej sytuacji będzie… paniczna ucieczka

2.
Typowa sytuacja w Neuroshimie: Bohaterowie są w postapokaliptycznym miasteczku. Mają karabin (Mini-14) i mało amunicji.
G: rozglądam się po straganach. Chcę kupić trochę nabojów 5.56 NATO.
MG: rzuć na dostępność… 15%
G: 4
MG: nie ma
G: A 223 Remington?

Tylko dodaję zdanie wyjaśnienia:
5.56 NATO i 223 Rem to co do zasady ten sam nabój (prawie ;-) ale można stosować zamiennie)
Ostatnio zmieniony ndz wrz 12, 2010 8:15 pm przez rdo, łącznie zmieniany 1 raz.
Powód:

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość