Zrodzony z fantastyki

 
Awatar użytkownika
Qendi
Wydawnictwo Imaginator
Wydawnictwo Imaginator
Posty: 281
Rejestracja: śr paź 26, 2005 10:52 pm

Która edycja

wt cze 22, 2010 5:15 pm

Po raz pierwszy po nie wiem jak długim czasie planuje kampanię D&D i mam wątpliwości, z której edycji powinienem skorzystać- 3, 3.5 czy 4.

Z założenia kampania będzie się dziać na latającej wyspie, będącej poza zamieszkałymi osadami jednym wielkim urban dungeon. W planach jest jak zwykle trochę lochów i siekania potworów, dużo eksploracji, trochę intryg i rozgryzania planów wielkich (i mniejszych złych). nie chcę definiować w jakim settingu będzie fruwać owa wyspa, jako że w zasadzie nie ma to wielkiego znaczenia bo gracze będą 99% czasu na wyspie i nie będzie wielkiego kontaktu ze światem zewnętrznym.

Słucham więc waszych propozycji. Co myślicie? Która edycja najlepiej mi posłuży w tym przedsięwzięciu?
 
Awatar użytkownika
Derechin
Częsty bywalec
Częsty bywalec
Posty: 201
Rejestracja: wt gru 23, 2008 9:38 pm

Która edycja

wt cze 22, 2010 6:43 pm

Według mnie stare dobre 3.5 jest zawsze dobrą opcją - masa rozwiązań mechanicznych pomoże odwzorować różnorodność mieszkańców owej wyspy. Eksploracja jest akurat raczej sprawą mniej zależną od edycji a bardziej od graczy - dobrze narysowane mapy i notatnik to podstawa.
A i przy okazji jest Stronghold Buildier's Handbook, czy jakoś tak, na którego podstawie możesz stworzyć tą wyspę - nawiasem mówiąc, dobry pomysł :)
 
Awatar użytkownika
Schpeelah#144
Zespolony z forum
Zespolony z forum
Posty: 939
Rejestracja: pn sie 21, 2006 8:26 pm

Która edycja

wt cze 22, 2010 6:43 pm

Jeśli kampania ma się przeciągnąć na wyższe poziomy i chcesz zatrzymać graczy na wyspie bez specjalnego odcinania jej magią to raczej 4e - w trzeciej gracze stają się za bardzo mobilni, w 4e są w wielu dziedzinach bardzo ograniczeni.

Poza tym osobiście wybrałbym 3/3.5 (dużych różnic między nimi nie ma, kwestia do jakich suplementów masz dostęp) - zarówno 3.x jak i 4 mają swoje problemy ze zbalansowaniem i na wyższych poziomach długością walk, ale 4e dorzuca do tego problemy kiedy chcesz zrobić coś niestandardowego, gracze załamują swoją obecnością rzeczywistość (oficjalnie statystki potworów istnieją tylko w czasie walki z BG - jakiekolwiek zdolności niebojowe musisz zmyślić) czy efekty trudne/niemożliwe do opisania w kategoriach innych niż mechaniczne, wiekszość mocy jest bardzo do siebie podobna, dużo pomniejszych wad.

Z drugiej strony w 3e podział na mocne/słabe klasy wybiega wyraźnie wedle linii mocna magia/bez mocnej magii, w 4e silniejsze i słabsze opcje są bardziej przemieszane i te słabsze nie są aż tak daleko w tyle. Nadto, jeśli chcesz robić dużo wlasnych NPC/potworów/czegokolwiek innego, 3e pożre ogromne ilości twojego czasu, podczas gdy w 4e jest to stosunkowo szybkie. W mniejszym stopniu odnosi się to do ras, klas itd. - 3e nie jest taka zła, ale materiały do 4e po prostu łatwo się pisze.

To tak ogólnikowo, mam nadzieję że jestem pomocny.
 
Awatar użytkownika
Qendi
Wydawnictwo Imaginator
Wydawnictwo Imaginator
Posty: 281
Rejestracja: śr paź 26, 2005 10:52 pm

Która edycja

wt cze 22, 2010 6:59 pm

Derechin pisze:
A i przy okazji jest Stronghold Buildier's Handbook, czy jakoś tak, na którego podstawie możesz stworzyć tą wyspę - nawiasem mówiąc, dobry pomysł :)


Z pewnością zajrzę =))

Schpeelah#144 pisze:
Jeśli kampania ma się przeciągnąć na wyższe poziomy i chcesz zatrzymać graczy na wyspie bez specjalnego odcinania jej magią to raczej 4e - w trzeciej gracze stają się za bardzo mobilni, w 4e są w wielu dziedzinach bardzo ograniczeni.


Hmmm, prawdę mówiąc nie mam pojęcia ile się przeciągnie ale spodziewam się problemu z mobilnością. Chociaż akurat moi gracze raczej nie mają tendencji do szlajania się poza settingiem gry :D

Schpeelah#144 pisze:
Poza tym osobiście wybrałbym 3/3.5 (dużych różnic między nimi nie ma, kwestia do jakich suplementów masz dostęp) - zarówno 3.x jak i 4 mają swoje problemy ze zbalansowaniem i na wyższych poziomach długością walk, ale 4e dorzuca do tego problemy kiedy chcesz zrobić coś niestandardowego, gracze załamują swoją obecnością rzeczywistość (oficjalnie statystki potworów istnieją tylko w czasie walki z BG - jakiekolwiek zdolności niebojowe musisz zmyślić) czy efekty trudne/niemożliwe do opisania w kategoriach innych niż mechaniczne, wiekszość mocy jest bardzo do siebie podobna, dużo pomniejszych wad.


Lubię storytellkę ale nie aż tak. fajnie gdy nie musze wszystkiego wymyślać sam do części niebojowej:d To spory argument za 3.X

Jeszcze pytanie: jak bardzo różni się 3.x od 4 ??
 
Awatar użytkownika
Schpeelah#144
Zespolony z forum
Zespolony z forum
Posty: 939
Rejestracja: pn sie 21, 2006 8:26 pm

Która edycja

wt cze 22, 2010 7:15 pm

Jeszcze pytanie: jak bardzo różni się 3.x od 4 ??
Powiedzmy tyle co 3.x od pierwszej edycji i starszych. Tyle że o ile można poprowadzić progresję od OD&D do 3.5, o tyle 4e jest pierwszą edycją nowej gry. Owszem, są elementy wspólne ale nie więcej, niż między Shadowrunem, WoDem i Exalted.
 
Matis99
Zespolony z forum
Zespolony z forum
Posty: 1112
Rejestracja: pt mar 25, 2005 7:32 pm

Która edycja

wt cze 22, 2010 10:54 pm

Może spróbujesz Pathfindera, nazywanego też niekiedy 3.75? Ja swój egzemplarz zamówiłem pół roku temu i jestem bardzo zadowolony. Jeśli nie dysponujesz podręcznikami - PF jest dostępny zarówno w wersji srd (wystarczy wpisać w google) jak i w dwóch tomach na papierze (pierwszy łączy PHB i DMG, drugi to Bestiary - ichni MM) oraz jako płatne pdf-y.

Jak dotąd PF ma u mnie same plusy. Dużo lepszy balans klas i ras, uproszczenie zagmatwanych kwestii (np. skill pointów - dla mnie jako MG było koszmarem tworzenie np. yuan-ti pureblood Ranger 2/Fighter 2), manewrów bojowych (teraz za wszystko odpowiadają dwie statystyki - CMB i CMD), gruntowna rewizja wielu drobnych, acz irytujących szczegółów (np. w PF każdy kapłan umie posługiwać się ulubioną bronią swojego bóstwa) i wiele innych.

Serio - IMO Pathfinder ma same zalety w porównaniu do 3.5. Na przykład, można grać na samej podstawce i nie cierpieć z tego powodu, przy jednoczesnej pełnej kompatybilności z 3.x stuffem. Dawne klasy miały dwa problemy:

1. Martwe poziom. Na przykład każdy nieparzysty poziom wojownika, każdy poziom kapłana powyżej 1-go itd. Czyli poziomy, na których nie zyskuje się żadnych nowych zdolności wynikających z klasy.
2. Brak capstone'ów. Nie było gradacji zdolności klasowych, tzn. nie stawały się one lepsze wraz z kolejnymi poziomami (poza chlubnymi wyjątkami, np. druidem). Czyli np. wojownik 20 nie miał żadnej przewagi w zdolnościach klasowych nad wojownikiem 12.

Obie te rzeczy wynikały z celowej polityki marketingowej WotC, bo wymuszały niejako branie klas prestiżowych, napędzając wydawanie kolejnych dodatków. Taki zaklinacz choćby poza 1. poziomem nie zyskiwał żadnych zdolności klasowych, więc szukanie dla niego ciekawej prestiżówki było czymś oczywistym.

Pathfinder to wyeliminował. Teraz naprawdę bycie Zaklinaczem 20 jest sensowne i się opłaca. Nie jest to już postać ułomna i nudna (okfoz i 3.5 Zak20 miał czary, więc nie był ułomny, ale wiemy, o co chodzi).

Wreszcie, Pathfinder ma ogromny support fanów. Pomijając największe beta-test w historii gier fabularnych, wielu ludzi, zniesmaczonych edycją 4.0, po 3.5 przesiadło się właśnie na PF. Ten system jest żywy, cały czas wychodzą do niego dodatki (które można nota bene zasuskrybować, w ogóle Paizo wszystko udostępnia w pdf-ach za niewielką opłatą i jest bardzo przyjazne graczom), jest obecnie drugim najlepiej sprzedającym się rpg na świecie.

Naprawdę warto.

Jeśli masz jakieś pytania do PF, śmiało, z chęcią przybliżę temat.
Ostatnio zmieniony wt cze 22, 2010 10:56 pm przez Matis99, łącznie zmieniany 1 raz.
Powód:
 
Awatar użytkownika
Zsu-Et-Am
Fantastyczny dyskutant
Fantastyczny dyskutant
Posty: 9825
Rejestracja: sob cze 26, 2004 11:11 pm

Która edycja

śr cze 23, 2010 5:07 pm

Dyskusję o Pathfinderze wydzieliłem.

Co do Twoich zamierzeń: jak długa ma być planowana przez Ciebie kampania? Obmyśliłeś ją od początku do końca czy raczej wolisz, by wszystko wyszło w trakcie?

Jeśli chodzi o zalety poszczególnych systemów:

- 3E to dobra opcja jako bardzo szeroki i zróżnicowany system - praktycznie wszystko ma w nim swoje zasady, a na pewno może zostać o takowe wzbogacone. Ogromne możliwości daje magia - świat zmienia się niesamowicie ok. 10. poziomu, gdy bohaterowie zyskują dostęp do potężniejszych zaklęć. Skuteczna magia wieszcząca, zwiększona mobilność (latanie, teleportacja), potężne efekty obszarowe - to wszystko odbija się na działaniu postaci. Pewną zaletą systemu jest jego znaczna umowność - choć teoretycznie powinien być bardzo taktyczny, łatwo zrezygnować z siatki i rozmaitych pomocy na rzecz swobodnych przybliżeń ("w zasięgu", "za daleko")

- PF jest w zasadzie równoważny 3E; wiąże się z rozmaitymi zmianami w mechanice, jeśli więc zaczynasz nową kampanię, wraz z graczami możesz zechcieć wypróbować coś nowego (a przy tym na tyle podobnego do starych zasad, że nie będziecie mieć problemów z dostosowaniem materiałów i zmianą przyzwyczajeń)

- o ile 3E i PF to wariacje na temat, to 4E jest naprawdę odrębną grą. Jeśli ani Ty, ani Twoi gracze nie mieliście jeszcze tej szansy, będziecie musieli zacząć grę od nauczenia się jej od podstaw. Zaletą 4E jest znaczna jednolitość zasad - wszystko funkcjonuje w oparciu o kilka prostych, zbliżonych mechanizmów, tak iż nie ma potrzeby żonglowania podręcznikami z subsystemami psioniki, magii prawdziwych imion itd. Warta uwagi jest Strona 42 z PMP ("sytuacje nieujęte w zasadach") i mechanika prób umiejętności - dobrze wykorzystane zupełnie zmieniają oblicze systemu. O ile w 3E prowadzenie przygód bez walki jest całkowicie wbrew systemowi (brakuje na to zasad), o tyle w 4E jest to zupełnie sensowne i możliwe - dzięki nagradzanym doświadczeniem pułapkom, zagadkom, misjom i próbom umiejętności, które skutecznie mogą zastępować walkę i służyć rozgrywaniu intryg, śledztw etc. Odpowiednio potraktowane mogą nawet posłużyć rozstrzyganiu mniej istotnych potyczek... Przy tym ogólne możliwości bohaterów są bardzo ograniczone - to co w 3E jest normą dla czarodziejów, w 4E wymaga stosowania kosztownych i czasochłonnych rytuałów (co może pomóc w utrzymaniu drużyny na wyspie i skłonić ją do eksploracji). W 4E również można prowadzić opisowo, w oparciu o przybliżenia, niweluje to jednak podstawową cechę systemu: bardzo taktyczną walkę (wspieraną przez szereg mocy klasowych, które zajmują tyle miejsca w podręcznikach, co dawniej czary)
 
Awatar użytkownika
Schpeelah#144
Zespolony z forum
Zespolony z forum
Posty: 939
Rejestracja: pn sie 21, 2006 8:26 pm

Która edycja

śr cze 23, 2010 5:34 pm

No właśnie, co już wymyśliłeś na temat tej kampanii? Chętnie bym podyskutował na temat utrzymania graczy na wyspie i innych wątków.
 
Awatar użytkownika
goracepapu
Zespolony z forum
Zespolony z forum
Posty: 801
Rejestracja: czw lip 30, 2009 9:44 pm

Re: Która edycja

śr cze 23, 2010 5:43 pm

O ile w 3E prowadzenie przygód bez walki jest całkowicie wbrew systemowi (brakuje na to zasad), o tyle w 4E jest to zupełnie sensowne i możliwe - dzięki nagradzanym doświadczeniem pułapkom, zagadkom, misjom i próbom umiejętności, które skutecznie mogą zastępować walkę i służyć rozgrywaniu intryg, śledztw etc


Wydaje mi się, że pomyliłeś systemy.

Scything Blade Trap
CR 1; mechanical; location trigger; automatic reset; Atk +8 melee (1d8/×3); Search DC 21; Disable Device DC 20. Market Price: 1,700 gp.

Wzmianka w PMP mówiąca, że doświadczenie nie dostaje się tylko za zabijanie stworów, ale za ogólnie pojęte ukończenie wyzwania. Na przykład, przekradnięcie się obok trolii zamiast zabijania.
W 3E jest mnóstwo czarów, które przydają się do intryg właśnie, w 4E wszystkie( z nielicznymi wyjątkami)zdolności klasowe służą do walki.

To właśnie 4E jest systemem nastawionym typowo na walkę. Do tego tak naprawdę ten system to zbiór różnie pokolorowanych i nazwanych książek "Tome of battle" okrojonych o umiejętności i czary mające zastosowanie poza walką.

Edit. Schpeelah#144, obok niektórych tekstów nie można przejść obojętnie.
Ostatnio zmieniony śr cze 23, 2010 7:01 pm przez goracepapu, łącznie zmieniany 2 razy.
Powód:
 
Awatar użytkownika
Schpeelah#144
Zespolony z forum
Zespolony z forum
Posty: 939
Rejestracja: pn sie 21, 2006 8:26 pm

Która edycja

śr cze 23, 2010 5:55 pm

goracepapu, nie żebym się nie zgadzał (bo na ten temat też jest sporo do powiedzenia) ale to się znowu przerodzi w taką albo większą dyskusję jak została wydzielona pewnie jeszcze z flejmem na dodatek. Przyjdzie na to czas i odpowiedni temat.

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości