Zrodzony z fantastyki

 
Awatar użytkownika
Dark_Raziel
Stały bywalec
Stały bywalec
Posty: 326
Rejestracja: pt mar 10, 2006 1:48 pm

Re: Mass Effect

wt lut 02, 2010 11:23 pm

Denae, Casey Hudson już mówił że będzie więcej gier w tym uniwersum ;) ME 3 to definitywny koniec historii komandora Sheparda ale nie ostatnia gra w tym świecie.
 
Awatar użytkownika
Denae
Stały bywalec
Stały bywalec
Posty: 262
Rejestracja: pt sty 12, 2007 1:38 pm

Re: Mass Effect

wt lut 02, 2010 11:40 pm

Wiem, napisałam to już
 
Awatar użytkownika
Sony
Fantastyczny dyskutant
Fantastyczny dyskutant
Posty: 2660
Rejestracja: śr cze 23, 2004 9:21 am

Re: Mass Effect

pn lut 08, 2010 8:39 am

Ja ukończyłem już trzeci raz całą grę :D Mam Save (Gram na PC* ) i je zachowuje na Mass Effect 3

Trzy zakończenia, zasadniczo to 4 : dwa pośrednie, jedno mega dobre i jedno mega złe. Ciekawi mnie jak rozwiążą w MS3 złe zakończenie. :



Generalnie gra długa, na najwyższyn stopniu trudności mam na liczniku 55 godzin a nie wybrałem się jeszcze po IFF. Trochę mało pobocznych zadań, ale przynajmniej są ciekawe.

I mała uwaga - rybki i "chomika" należy karmić :cry: ja kupiłem pierwsze rybki po pewnym czasie wchodzę do kabiny a tam wszystkie pływają do góry brzuchami - "chomik" naszczęście jest bardziej odporny. :D
 
Awatar użytkownika
Squallu
Częsty bywalec
Częsty bywalec
Posty: 143
Rejestracja: wt mar 10, 2009 12:00 am

Mass Effect

pn lut 08, 2010 10:37 am

Każde rybki mają inne wymagania. Ja kupiłem takie, które są mniej wymagające co do jedzenia. Takie małe żółtawe - nawet się n żarcie nie rzucają jak im sypnę. (Nawet takie pieprzone rybki dopracowali ;] )
 
Awatar użytkownika
Kiender
Częsty bywalec
Częsty bywalec
Posty: 182
Rejestracja: wt paź 12, 2004 4:15 pm

Re: Mass Effect

pn lut 08, 2010 11:00 am

A ja siedzę smutny w kącie pokoju bo ciagle czekam na moją edycje kolekcjonerską. W tym kraju czasem naprawdę ciężko chcieć kupic oryginał..ehhh..I tak jakby ktoś pytał to Empik będzie miał EK dopiero w przyszłym tygodniu i w cenie "promocyjnekj" 289 zł :stupid: Kocham nienawidzieć tą firmę...
 
Awatar użytkownika
Sony
Fantastyczny dyskutant
Fantastyczny dyskutant
Posty: 2660
Rejestracja: śr cze 23, 2004 9:21 am

Re: Mass Effect

pn lut 08, 2010 11:13 am

Bo jesteś "dziwny" :D ja kupiłem nauczony doświadczeniem* wersję angielską via sieć. I nie musiałem czekać, liczyć na łaskę polskich wydawców/sklepów i płaciłem w walucie obcej co BARDZO kozystnie się odbiło na mojej kieszeni. :D

*Broak łatek, brak dodatków, czekanie latami aż krajowy wydawca zrobi mi łaskę i coś poprawi.
 
Awatar użytkownika
Adahl
Zespolony z forum
Zespolony z forum
Posty: 594
Rejestracja: sob cze 17, 2006 3:33 pm

Re: Mass Effect

wt lut 09, 2010 1:31 pm

Ja dorwałem kolekcjonera na allegro, nie miałem zamiaru czekać na ultimę, która znowu dała plamę. Jest to kolejny dowód który przekonuje mnie by u nich nie kupować. Za każdym razem są jakieś problemy.

Swoją drogą gra jest wielka pod każdym względem. Można wręcz w niej utonąć.
Warto.
 
Awatar użytkownika
twilitekid
Użytkownik zaawansowany
Użytkownik zaawansowany
Posty: 61
Rejestracja: ndz sty 03, 2010 11:30 am

Mass Effect

wt lut 09, 2010 7:15 pm

Kiender, jak chcesz to mogę Ci odstąpic swoją kopie ME2 EK ktora czeka na mnie w empiku w G Krakowskiej w cenie 269zł, a której nie mam zamiaru odbierać, bo dziś dotarła z Ultimy za 219zł ; ).

Zresztą nie wiem jak szukałeś, w Bonarce w empiku normalnie widziałem, że mieli za 299zł. Ale ja zamawiałem przez stronę (stąd cena 269zł) i jeszcze kilka dni w salonie będzie czekać, więc jak chcesz to gadaj ; )
 
Awatar użytkownika
Kiender
Częsty bywalec
Częsty bywalec
Posty: 182
Rejestracja: wt paź 12, 2004 4:15 pm

Re: Mass Effect

wt lut 09, 2010 9:12 pm

Dzięki ale moja kopia jedzie już z Ultimy, poza tym na otarcie łez kupiłem Edycje kolekcjonerską Bioshock 2 ( duży album w twardej oprawie miażdży ). A w złodziejskim Empiku moja noga już nie stanie :wink:
 
Awatar użytkownika
Specu
Moderator
Moderator
Posty: 3304
Rejestracja: sob maja 03, 2008 4:11 pm

Mass Effect

śr lut 10, 2010 9:01 pm

Sony pisze:
Generalnie gra długa, na najwyższyn stopniu trudności mam na liczniku 55 godzin a nie wybrałem się jeszcze po IFF. Trochę mało pobocznych zadań, ale przynajmniej są ciekawe.


Co? Przeszedłem ME2 6 razy (ostatni raz na najyższym poziomie trudnosci), z wykonaniem kazdego questa lojalnościowego i zajmowało mi to średnio 13-15h. Gra jest łatwa, Import postaci z ME1 jeszcze bardziej ułatwia sprawę.

Sony pisze:
I mała uwaga - rybki i "chomika" należy karmić :cry: ja kupiłem pierwsze rybki po pewnym czasie wchodzę do kabiny a tam wszystkie pływają do góry brzuchami - "chomik" naszczęście jest bardziej odporny. :D


Jak przejdziemy na "Ty" z Kelly, to ona bedzie karmić nam zwierzaki żeby się nie przekręciły :)

Ogólnie mam mieszane uczucia. Z jednej strony gra dobrze zrobiona, z drugiej strony brakuje mi smaczków z pierwszej części. Wszystko wydaje sie sztucznie wykreaowane.

PS. Aureus na swoim blogu przedstawia wszystkie zaszłosci - Patrz Dragon Age.
 
Awatar użytkownika
Kiender
Częsty bywalec
Częsty bywalec
Posty: 182
Rejestracja: wt paź 12, 2004 4:15 pm

Re: Mass Effect

śr lut 10, 2010 9:13 pm

Kilka słów o Edycji Kolekcjonerskiej bo warto :)
- metalowe pudełko na grę z lakierowaną grafiką eleganckie i w dobrym guście
- artbook w troche małym formacie bo A5 ale ma ciekawe grafiki z komentarzami autorów
- komiks też w A5, krótki ale treściwy
- karta dostepu do sieci Cerberus - 2 questy do zassania ( jeszcze nie grałem ) i ekwipunek - fajne bo całość normalnie kosztuje na Live 1200 MP
- unikatowy pancerz trochę nie pasuje mi do Sheparda, bo wygląda w nim jak przedstawiciel obcej rasy, ale dodaje parę bajerów do zdolności
- DVD z filmikami z produkcji gry

Generalnie warto było kupić EK podobnie jak Bioshock 2 ( na PS3 ) który ma wielkie stylizowane na Art-Deco pudło z równie kozacką zawartością. A że zrujnowałem trochę swój budżet to inna sprawa :razz: Heavy Rain sobie poczeka...
 
Awatar użytkownika
twilitekid
Użytkownik zaawansowany
Użytkownik zaawansowany
Posty: 61
Rejestracja: ndz sty 03, 2010 11:30 am

Mass Effect

sob lut 13, 2010 6:19 pm

Myślałem, że EK ME2 jest fajna, dopóki nie rozfoliowałem Bioshocka 2. Biję pokłony - nie mam pojęcia jak im sie to udało upchać w takiej cenie (w moim przypadku 199zł).
 
Awatar użytkownika
twilitekid
Użytkownik zaawansowany
Użytkownik zaawansowany
Posty: 61
Rejestracja: ndz sty 03, 2010 11:30 am

Mass Effect

sob mar 13, 2010 6:48 pm

Parę dni temu skończyłem grę i przetrwałem Samobójczą Misję™ , szkoda tylko że moja drużyna pomniejszona została o dwie osoby :/.

No jestem pod wrażeniem, końcówka jest mocna. Na razie i tak za wiele powiedzieć nie mogę, prócz tego, że jedynka jednak, mimo wszystko ogólnie zrobiła wrażenie lepsze, choć może to być kwestia tego, ze była pierwsza, wprowadzała w uniwersum Mass Effect, skupiała się mocno na wzajemnych relacjach międzyrasowych. Tu jest tego mniej. Tak jak (mimo wszystko) - szkoda mi braku systemu z ME1, podobało mi się to kokszenie broni, handel itp. Tu zaś praktycznie tego nie ma. Za to na plus przyjmuje brak ekspienia za mordowanie wrogów. Jakoś wydało mi się to uczciwe. I cholernie brak mi tak dużej miejscówki do łażenia i zwiedzania - w Cytadeli w jedynce spędziłem naście godzin.
Za to misje poboczne (nie lojalnościowe, bo one miażdżą swoją drogą) są świetne. Fajnie, że czasem kilka składało się w jednego większego questa. Zmiażdżyły mnie miejscówki z kilku tych misji N7. Piękne pejzaże, widoczki, kolorki... Lojalnościowe głównie dzieliły się na te, gdzie trzeba było się nastrzelać oraz "te drugie" - i one miażdzyły. Jakieś tam prawie że detektywistyczne, zawsze towarzyszyła im fajna intryga. Bo misje, w których pozyskiwaliśmy nowe postaci wydawały mi się nudnawe, bo polegały głównie na przedarciu się ogniem w jakieś miejsce. I bardzo podobało mi się
wyjaśnienie sprawy gethów. Ogólnie Legion mówi bardzo fajnie, rzucając na wiele elementów tego uniwersum całkiem nowe światło.
Warto z nim pogadać i zrobić jego misje lojalnościową..

Niezmiernie cieszy mnie fakt, że po skończeniu gry dalej można latać i przemierzać galaktykę, choć przezornie zrobiłem wszystko co było do zrobienia. Aczkolwiek bezproblemowo mogę moją postacią teraz przejść zapowiadane DLC ; )

Bo po blisko 49h na liczniku (ME1 pękło w 42), zagrałbym jeszcze. Mało mi ; ). Ale robię przerwę i w międzyczasie łapię DLC. A tak to później chronologicznie zabieram się za całość. Revelation do czytania, potem ME1, Ascension i ME2. A potem oczekiwanie na kolejną książkę (okolice lipca), po drodze może uda mi się zebrać pozostałe 3 numery komiksu i do 2 lat miejmy nadzieję uderzy trójka.

Czyli dla ME1 wciąż obowiązuje w moich kryteriach ocena 10/10, dwójce dałbym więc bardzo mocną dziewiątkę. Z połówką, gdybym miał bawić się ułamki ; ).

I mam wrażenie, że dwójka to już taki zbiór opowiastek w tym uniwersum na tle jakiejś większej intrygi, która, wydaje mi się, jakiegoś wielkiego wpływu na sagę nie ma. Jedynka stworzyła podwaliny, dlatego tak ją polubiłem. Dwójka to opowieść o zagrożeniu dla ludzkiego gatunku oraz indywidualne, personalne opowiastki, oparte na tym, co pokazała nam jedynka. Także trójka powinna teraz uderzyć czymś mocnym w całą galaktykę ; ).
Ostatnio zmieniony ndz mar 14, 2010 11:32 pm przez twilitekid, łącznie zmieniany 3 razy.
Powód:
 
Awatar użytkownika
Specu
Moderator
Moderator
Posty: 3304
Rejestracja: sob maja 03, 2008 4:11 pm

Re: Mass Effect

sob mar 13, 2010 11:52 pm

Mimo że ME2 jest bardzo dobrą grą, to ME1 pozostae częścią lepszą. Była tam ta nutka taemnicy. Do misji na Virmirze nie było wiadomo z kim tak naprawdę walczymy. W dwóce dowiaduemy się tylko że Proteanie stali się marionetkami Żniwiarzy i maą plan do wykonania.

Oczywiście - wzrosła bardzo epickość - widać to we wciskaących w forel cut-scenach i filmach, ale przecież nie o to chodzi. Sam rozwó postaci uległ też niestety zmianie, co akurat u mnie budziło duże zdziwnienie i ostatecznie niesmak. System umieętności w "jedynce" jest o wiele lepszy. Ponadto system upgrejdów wyposarzenia bardziej przypadł mi do gustu niż modyfikace technologiczne odkrywane i kupowane za ciężką kasę.

Może jest to spowodowane tylko tym że ME1 było tą pierwszą grą,i ona ustanowiła punkt odniesienia, ale tak czy inaczej... Me1 w przechodzeniu od zera - średnio 23h (łącznie 12 postaci, w tym 7 zaawansowanych gier od nowa po prześciu) ME2 - 27h (8 postaci, w tym 3 importowane). Zaznaczę że w każdym razie bylo przechodzone na ok 90% wykonanych wszystkich zadań.
 
Awatar użytkownika
Adahl
Zespolony z forum
Zespolony z forum
Posty: 594
Rejestracja: sob cze 17, 2006 3:33 pm

Re: Mass Effect

ndz mar 14, 2010 1:13 pm

Oczywiście - wzrosła bardzo epickość - widać to we wciskaących w forel cut-scenach i filmach, ale przecież nie o to chodzi.


Od kiedy w grach nie o to chodzi? Zawsze myślałem, że gry jak najbardziej powinny być poważne, wielkie i epickie. Mass Effect 2 i chociażby Heavy Rain pokazują, że jest to możliwe. W moim odczuciu to dobrze, że gra wgniata w fotel. A w tym ME2 jest znacznie lepsze od jedynki.

W dwójce dowiadujemy się tylko że Proteanie stali się marionetkami Żniwiarzy i maą plan do wykonania.


Tak. I też nie następuje to od razu, a dopiero w misji na "wraku" żniwiarza. Więc w czym problem? :)
System umieętności w "jedynce" jest o wiele lepszy.


Masz tu na myśli bezsensowne umiejętności na każdą broń? Bohater biega z całym wyposażeniem, ale nie może i tak ze wszystkiego korzystać bo nie ma skilla? No ok może gdy ma na końcu sprzęt widma na X poziomie i takie same ulepszenia. Ale i tak w dwójce rozwiązali to dużo lepiej. Masz bronie dostosowane do swojej klasy. Tak samo rozbrajanie zamków etc. Zostało to dużo lepiej opracowane w 2 i daje znacznie więcej frajdy graczom. Bardzo dobrym pomysłem jest również odblokowanie ostatniej umiejętności dla postaci dopiero po ich quescie lojalności. Trzeba czasami zachować punkty by mieć nowe umiejętności, a wszystkiego pomimo małej ilości skilli zrobić się nie da.

Tak naprawdę uproszczenie jest tu jak najbardziej na miejscu, otrzymujemy zdolności z których o zgroza! korzystamy. Nie jak w jedynce, że jest ich masa ale włączamy w czasie walki góra 2-3 a reszta jest na pokaz. Dla mnie to plus.

Może jest to spowodowane tylko tym że ME1 było tą pierwszą grą


Oczywiście, że o to chodzi ;) Zauważ, jak fani przyzwyczajają się przynajmniej do filmów. Nie od dziś znane jest hasło "pierwsza część była najlepsza" "stare było lepsze" itp. Taka niewdzięczna rola twórcy gier, że niestety musi zadowolić marudnych fanów, a ich przyzwyczajeń nie łatwo zmienić. Tak czy inaczej kocham jedynkę, ale dwójka jest znacznie bardziej epicka i w moich oczach lepsza.

btw. Proszę nie spileruj o fabule gry, niektórzy mogli jej jeszcze nie przejść. To tak do pierwszego akapitu :)
 
Awatar użytkownika
twilitekid
Użytkownik zaawansowany
Użytkownik zaawansowany
Posty: 61
Rejestracja: ndz sty 03, 2010 11:30 am

Mass Effect

ndz mar 14, 2010 11:44 pm

No tak, ale nawet tu nie chodzi o to, że "pierwsze było lepsze", ale o sam fakt, iż ME1 zaprezentował mnóstwo ultra-ciekawych faktów z tego uniwersum, ponieważ miał za zadanie je przedstawić, stworzyć podwaliny pod kolejne gry. Ja wszystko to odbierałem z opadniętą szczęką. W dwójce jest już tego mniej, bo to wszystko już zostało zaprezentowane. Takiego samego szoku być nie może. Jedynie pozostaje dodawanie pewnych nowych elementów.

Btw, trzeba Bioware pochwalić za poczucie humoru. Warto słuchać newsów i oglądać reklamy. First hanar spectre czy Hamlet w wykonaniu elcorów po prostu wymiatały ; ). A właśnie - brakowało mi hanarów, z żadnym nie udało mi się porozmawiać. A lubię ich ; ). Za to mocno polubiłem quarian - poznałem bliżej ich historię itp. Tak samo spodobali mi się drellowie, taki Thane jest świetny, uwielbiałem z nim rozmawiać.


Btw, kiedy recenzja? ; )
Ostatnio zmieniony pn mar 15, 2010 8:38 am przez twilitekid, łącznie zmieniany 1 raz.
Powód:
 
Awatar użytkownika
Kiender
Częsty bywalec
Częsty bywalec
Posty: 182
Rejestracja: wt paź 12, 2004 4:15 pm

Re: Mass Effect

pn mar 15, 2010 10:10 am

ME 2 jest dla mnie pierwszym rpg-iem od paru lat w ktrórym staram się rozwiązać wszystkie watki poboczne, każdą misję i wyniuchać każdy kąt we wszystkich miejscówkach. Ta gra ma naprawdę świetnie stworzone uniwersum i mając około 30 godzin na liczniku boje się, że do końca nie zostało mi już daleko :cry: Oby kolejna, ostatnia cześć pojawiła się w miarę szybko
 
Awatar użytkownika
Specu
Moderator
Moderator
Posty: 3304
Rejestracja: sob maja 03, 2008 4:11 pm

Mass Effect

pn mar 15, 2010 7:46 pm

Adahl pisze:
Zawsze myślałem, że gry jak najbardziej powinny być poważne, wielkie i epickie


Jest to oczywiste, ale na dobry tytuł składa się jeszcze parę innych elementów. Osobiście też lubię gdy gra jest zrobiona z rozmachem, ale na tym się nie kończy. Epickość rozgrywki jest finalnym dosmaczeniem tytułu, dopracowane cut-scenki są zasłużonym przerywnikiem, który potęguje wrażenia z gry... Wymieniać można naprawdę długo, ale ważna jest kwintesencja - wzystko musi ze sobą współgrać i pasować. Jeśli muzyka nie będzie podkreślała klimatu, jeśli fabuła będzie krążyć w nieskończoność do i tak przewidywalnego finału, nawet epickość nie pomoże. W takim wypadku zabieg taki podkreśla przeciętność tytułu.

W gwoli ścisłości - ME1 oraz ME2 są tytułami rewelacyjnymi i epickość podkreśla wysoką klasę porduktu.

Adahl pisze:
Bohater biega z całym wyposażeniem, ale nie może i tak ze wszystkiego korzystać bo nie ma skilla?


Może się źle wyraziłem. Dopaowanie sprzętu do specjalizacji jest dobre, ale sam system levelowania i upgrejdowania umiejętności jest trochę lipny. Samo przyznawanie punktów w "jedynce" IMO był lepszy. Ponadto modding broni i jej ilość (mimo że tak naprawdę rózniły się detaliami, które modding potrafił zniwelować). Ale koniec końców ma sie przynajmniej wrażenie że jest tego więcej.

Adahl pisze:
Tak naprawdę uproszczenie jest tu jak najbardziej na miejscu, otrzymujemy zdolności z których o zgroza! korzystamy. Nie jak w jedynce, że jest ich masa ale włączamy w czasie walki góra 2-3 a reszta jest na pokaz. Dla mnie to plus.


Widze to dwojako. PIerwsze - w "jedynce" mozna było się wkońcu nauczyć jakiejśtam broni, którą lubimy, a której z powodu specjalizacji nie umiemy. Z drugiej strony w "dwojce" zaś, (IMO trochę dziwne rozwiązanie) znajdujemy całkowicie nową giwerę i po wyborze "magicznie" uczymy się ją obsługiwać. Pomysł jest dobry, ale naprawdę - możnaby poczekać z nauczeniem się obsługi do powrotu na Normandię - wtedy króciutki przerywnik z wykładem Jacoba o wybranej broni i byłoby bardziej naturalnie.

Adahl pisze:
btw. Proszę nie spileruj o fabule gry, niektórzy mogli jej jeszcze nie przejść. To tak do pierwszego akapitu :)


Jasne :)

twilitekid pisze:
No tak, ale nawet tu nie chodzi o to, że "pierwsze było lepsze", ale o sam fakt, iż ME1 zaprezentował mnóstwo ultra-ciekawych faktów z tego uniwersum, ponieważ miał za zadanie je przedstawić, stworzyć podwaliny pod kolejne gry.


Jest to też spowodowane stagnacją rynku. Efekt "Baldursa", gdzie każdy RPG można było zaliczyć do jakiejśtam serii (podobnie działające umiejętności, perki itp). ME (tak samo jak i Dragon Age), to całkowicie nowy świat, możliwości, realia, silnik - wszystko. Gracz siada tak naprawdę do całkiem innej, nowej gry, a nie odgrzewanego kotleta. Tutaj BioWare pokazało klasę, i co najważniesze - między częściami jest płynne przejście, co nie jest wcale tak oczywiste, aptrząc na inne tytuły z gatunku.

Kiender pisze:
Ta gra ma naprawdę świetnie stworzone uniwersum i mając około 30 godzin na liczniku boje się, że do końca nie zostało mi już daleko :cry:


Nawet jesli przejdziesz, to masz jeszcze wyższe poziomy trudności. Mimo wszystko gra się zupełnie inaczej, a na najwyższym poziomie trudności, jest naprawdę ciężko i wykożystuje się elementy, których się wcześniej poprostu nie zauważało (osłony, biotyka, dobór amunicji, uzywanie odpowiednich broni itp)

Kiender pisze:
Oby kolejna, ostatnia cześć pojawiła się w miarę szybko


No, niestety... premiera ma być w 2011 roku, i tyle narazie wiadomo. Ale osobiście, wolę poczekać te 6 miechów dłużej i mieć więcej radości z dopracowanej i dobrze przemyślanej gry, niż grać w grę zrobioną na odwal-się, jadącą na jakości i powodzeniu poprzednich części.
Ostatnio zmieniony pn mar 15, 2010 7:52 pm przez Specu, łącznie zmieniany 2 razy.
Powód:
 
Awatar użytkownika
Largus
Zespolony z forum
Zespolony z forum
Posty: 899
Rejestracja: wt lut 08, 2005 10:39 pm

Mass Effect

pn mar 15, 2010 9:54 pm

A ja trochę z takim przewrotnym pytaniem. Może ktoś mi objaśnić cóż takiego wspaniałego jest w gre Mass Effect? Zachęcony opiniami jaka to znakomita gra oraz ocenami pokroju 10/10 zakupiłem ową grę i cóż, niestety się zawiodłem. Owszem, wszystko się pięknie prezentuje ale gra kompletnie mnie nie wciągnęła. Ale niedługo chcę dać drugą szanse owej produkcji, po kilku miesiącach. Może to kwestia sterowania, z podobnego powodu ładne parę lat temu tak szybko jak zainstalowałem, odinstalowałem Fallouta bo była w nim turowość która mnie irytuje totalnie. Zresztą kilka produkcji innych się znajdzie jeszcze, które są okrzyknięte kultowymi, rewelacyjnymi 10/10 a mi się kompletnie nie podobają. Cóż, już taki dziwny jestem :P

Mam nadzieję, że jakoś przekonam się do Mass Effect, bo bardzo lubię rpgi oraz sci-fi. Może po prostu za wiele wymagałem, oczekiwałem. Chętnie jednak posłucham jakichś opinii dlaczego warto, mile widziane spoilery, bardzo je lubię :)
 
Awatar użytkownika
Specu
Moderator
Moderator
Posty: 3304
Rejestracja: sob maja 03, 2008 4:11 pm

Re: Mass Effect

pn mar 15, 2010 10:07 pm

Wiesz... wszystko zalezy od tego czego szukasz w grze. ME jest grą ktora w sposób szczególny łączy ze sobą elementy strzelaninki taktycznej z grą RPG.

Ponadto - trochę konstruktywnej krytyki poproszę - dlaczego Cię nie wciągneła. Muszą być conajmniej dwa powody, które definiują Twoje odczucie wobec tego tytułu.

EDIT:

Largus pisze:
z podobnego powodu ładne parę lat temu tak szybko jak zainstalowałem, odinstalowałem Fallouta bo była w nim turowość która mnie irytuje totalnie.


Toż to można systemu V.A.T.S. wogóle nie używać i mieć poprostu połączenie RPG oraz strzelaninki, z niewielką tylko dozą turowości.
Ostatnio zmieniony pn mar 15, 2010 10:10 pm przez Specu, łącznie zmieniany 1 raz.
Powód:
 
Awatar użytkownika
Adahl
Zespolony z forum
Zespolony z forum
Posty: 594
Rejestracja: sob cze 17, 2006 3:33 pm

Re: Mass Effect

pn mar 15, 2010 10:11 pm

A poza wspomnianym połączeniem oferuje wspaniały klimat i spójne uniwersum Sci-Fi, które w mojej opinii przebija te prezentowane w SW. Jest to oczywiście kwestia gustu, ale myślę, że większość osób, pokochały tę grę zwłaszcza za wspaniałą historię i właśnie to pełne i bogate uniwersum.
 
Awatar użytkownika
Largus
Zespolony z forum
Zespolony z forum
Posty: 899
Rejestracja: wt lut 08, 2005 10:39 pm

Mass Effect

pn mar 15, 2010 11:34 pm

Specu pisze:
Toż to można systemu V.A.T.S. wogóle nie używać i mieć poprostu połączenie RPG oraz strzelaninki, z niewielką tylko dozą turowości.
Jesteś pewien, że w Falloucie, tym z 1997 roku, było coś takiego jak V.A.T.S. ? Z tego co pamiętam to wprowadzili to coś dopiero w trzeciej odsłonie, którą zresztą kupiłem i jak tylko skończę Wiedźmina to za nią się zabieram, chyba, że jednak na ME się zdecyduję ;-)

Wiesz, w Mass Effecta nie grałem za dużo, może po prostu nie zdążyłem się z nim na dobrze zapoznać aby ten twór polubić. Ciężko mi teraz powiedzieć coś na temat tej gry bo próbowałem w nią grać na początku października jak wyszła w Platynowej Kolekcji. Po prostu zabrakło tej produkcji w moim przypadku tego "czegoś" które by sprawiło, że jesteśmy ciekawi co będzie dalej jak np w wyżej wspomnianym Wiedźminie od, którego nie sposób się oderwać, a odrywa mnie dopiero wyskakujący błąd po paru godzinach gry. Może to to, że zamiast na początek pozwolić się graczowi zapoznać ze światem, od razu zostajemy wrzuceni w wir walki, w której w moim przypadku co chwilę ginąłem (ten fragment kiedy trzeba było wsiąść na odjeżdżającą platformę zajął mi przynajmniej z dwie godziny! ) . Może więc zniechęcił mnie poziom trudności ( cóż, nie mam talentu do gier komputerowych :P ) albo właśnie brak jakiegoś wprowadzenia bardziej sensownego. Może dziwne ale tak na dobrą sprawę to z tej gry pamiętam właściwie tylko to, że co chwile ginąłem oraz pełno zbędnych animacji denerwujących w menu. A np z takiego Baldur's Gate'a w którego ostatni raz grałem z 7 lat temu pamiętam krok po kroku co robiłem. W ME nic więc nie przykuło mojej uwagi za bardzo.

Ale ok, spróbuje jeszcze raz i mam nadzieję, że teraz się uda zagłębić bardziej ostatecznie kończąc tę grę (co w moim przypadku zajmie mi kilka miesięcy :P )
Ostatnio zmieniony pn mar 15, 2010 11:38 pm przez Largus, łącznie zmieniany 2 razy.
Powód:
 
Awatar użytkownika
Adahl
Zespolony z forum
Zespolony z forum
Posty: 594
Rejestracja: sob cze 17, 2006 3:33 pm

Re: Mass Effect

śr mar 17, 2010 4:29 pm

twil pisze:
Btw, kiedy recenzja? ; )

Jest już na stronie :)
 
Awatar użytkownika
Specu
Moderator
Moderator
Posty: 3304
Rejestracja: sob maja 03, 2008 4:11 pm

Mass Effect

śr mar 17, 2010 9:31 pm

Largus pisze:
Jesteś pewien, że w Falloucie, tym z 1997 roku, było coś takiego jak V.A.T.S. ? Z tego co pamiętam to wprowadzili to coś dopiero w trzeciej odsłonie, którą zresztą kupiłem i jak tylko skończę Wiedźmina to za nią się zabieram, chyba, że jednak na ME się zdecyduję ;-)


Fallout 1 i 2 jest całkowicie turowy. Fallout Tactics ma opcję turowości, ale mozna ją wyłączyć i ma się prawie realtime (delikatne naleciałości pozostają, ale jest ograniczone do absolutnego minimum). Fallout 3 oferuje V.A.T.S. który jest płynnym przejściem z realtime do turówki.

IMO turowość w Falloucie jest kwintesencją tej gry. rozwój postaci pozwala na lepsze wykożystanie punktów akcji których mamy ściśle okresloną ilość. Levelowanie pozwala na rozwój umiejętności, ale co 4 levele dostajemy perka, który daje nam dodatkowy profit. Mechanika gry pozwala na zrobienie niemal dowolnego bohatera. To własnie ta swoboda jest tak ceniona przez graczy. Umiejętności i perków jest tyle, że można grę przejść 100 razy i za kazdym razem gra się zupełnie inaczej (gdzieś w necie była opisana opcja przejścia F2 z zabiciem mniej niż 20 przeciwników włącznie z automatami w Enklawie))
 
Awatar użytkownika
twilitekid
Użytkownik zaawansowany
Użytkownik zaawansowany
Posty: 61
Rejestracja: ndz sty 03, 2010 11:30 am

Mass Effect

czw mar 18, 2010 3:08 pm

Mam mocno spoilerowe pytanie. Więc uwaga : >


Bo żeby uratować załogę Normandii (w tym Kelly <3) podobno trzeba lecieć na statek Collectorów zaraz po porwaniu. Tylko problem jest taki, że - jeśli dobrze pamiętam - Legion dołącza do nas na misji zaraz przed tym porwaniem. Czyli nie ma możliwości zrobienia w międzyczasie jego misji lojalnościowej i równoczesnego uratowania całej załogi statku? Bo ja szczerze mówiąc jeszcze sobie trochę polatałem i w ten sposób straciłem Kelly.
 
Awatar użytkownika
Squallu
Częsty bywalec
Częsty bywalec
Posty: 143
Rejestracja: wt mar 10, 2009 12:00 am

Mass Effect

czw mar 18, 2010 4:16 pm

jest szansa
zaraz po zdobyciu Legiona - IFF musi być konfigurowany - konfiguracja zajmuje mniej więcej jedną misję lojalnościową - więc masz czas na to.
 
Awatar użytkownika
Specu
Moderator
Moderator
Posty: 3304
Rejestracja: sob maja 03, 2008 4:11 pm

Re: Mass Effect

czw mar 18, 2010 6:26 pm

Dokładnie... ponadto dowiadujemy się bardzo dużo ciekawych rzeczy nt. Gethów, i uwaga na Tali :)
 
Awatar użytkownika
Largus
Zespolony z forum
Zespolony z forum
Posty: 899
Rejestracja: wt lut 08, 2005 10:39 pm

Mass Effect

czw mar 18, 2010 7:07 pm

Specu pisze:
IMO turowość w Falloucie jest kwintesencją tej gry.
Może miałem wtedy za mało lat, raptem 10 bodaj jak spotkałem się z falloutem, aby zrozumieć sens turowości w grach komputerowych. Przecież nie po to jest komputer aby grać na nim w planszówki :P i dlatego szerokim łukiem zawsze, niestety, omijałem wszystkie produkcje w których była turowość. Tak, w Herosów również nie grałem.
Teraz troche żałuję bo pewnie mnie omineły niezłe tytuły i światy, fabuły ale cóż począć. Może jak znajdę czas to je zainstaluje i pogram. Bo ostatnio kupiłem i pogrywam w Empire Total War i tam turowość mi już nie przeszkadza.

Ale aby nie offtopować powiem, że dziś sobie zainstaluje na nowo Mass Effect i pogram. Jak już trochę pogram to zdam relacje czy mnie gra ta urzekła czy też nie ;)
 
Awatar użytkownika
twilitekid
Użytkownik zaawansowany
Użytkownik zaawansowany
Posty: 61
Rejestracja: ndz sty 03, 2010 11:30 am

Mass Effect

pt mar 19, 2010 11:25 pm

Squallu pisze:
jest szansazaraz po zdobyciu Legiona - IFF musi być konfigurowany - konfiguracja zajmuje mniej więcej jedną misję lojalnościową - więc masz czas na to.
No właśnie wydawało mi się, że po zwerbowaniu Legiona akcja jakoś mocno przyspieszyła i po wejściu po prostu na mapę zostałem zaatakowany. Tak czy inaczej misję zrobiłem kosztem części załogi (Keeellyyyyy!!!). Za drugim podejściem spróbuję ; ).
 
Awatar użytkownika
Specu
Moderator
Moderator
Posty: 3304
Rejestracja: sob maja 03, 2008 4:11 pm

Re: Mass Effect

sob mar 20, 2010 11:26 am

Jak nie wdasz się w żadną dyskusję, tylko odrazu ogadasz z Legionem, to możesz rozpocząć jego misję. IMO jest to najlepszy wątek poboczny dostępny w grze.

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości