Zrodzony z fantastyki

 
Awatar użytkownika
Rado
Grafik
Grafik
Posty: 246
Rejestracja: śr maja 28, 2003 10:08 am

Moja rekonstrukcja- WIP

pn lip 24, 2006 7:30 pm

Historią broni japońskiej zajmuję się ... jakiś czas i koniec końców przyszła pora na wykorzystanie wiadomości w praktyce, do budowy zestawu zbroi japońskiej. Z różnych przyczyn (dużo by o tym gadać) tym razem wybrałem późne "płytowe" gusoku z yokohagi ni-mai do. Pomyślałem że może zainteresować kogoś z fanów L5K

Na fotce- mempo i nodowa w trakcie pracy- część elementów jeszcze przed lakierowaniem (muszę dokończyć grymas na masce i nawiercić otwory pod odoshi na górnej płycie nodowy zanim położe lakier), u góry zmontowane i związane dwie pierwsze płyty nodowy.

http://www.rkgalery.com/armour/work03.jpg
 
kabuki joe
Stały bywalec
Stały bywalec
Posty: 373
Rejestracja: wt sie 09, 2005 11:43 pm

Cool

pn lip 24, 2006 11:59 pm

Hi Rado.

Robota wygląda bardo fajnie. Jaką blachę używasz? (materiał oraz grubość).Co dla mnie jest interesujące to wyrób zawiasów oraz zatrzasku lub zamknięcia na drugiej stronie do. Jak dobrze zrozumiałem, to zbroja jest robiona z dwóch połówek całopłytowych i łączona jest zawiasami i zatrzaskiem. Inna, też ważna sprawa to lakier. Jak blacha nie ma dostarczającej sztywnośći to lakier odpada lub wręcz "odtryskuje". Jaki lakier używasz? Na zakończenie jeszcze pytanko o twoim zdaniem najlepsze żródło o zbrojach japońskich.

Poza tym trzymam kciuki :spoko:
 
Awatar użytkownika
Rado
Grafik
Grafik
Posty: 246
Rejestracja: śr maja 28, 2003 10:08 am

wt lip 25, 2006 12:28 am

Blacha to 1mm/2 mm stal ST3S (podczas kucia pewnie trochę się nawęgla ale nie sądzę żeby miało to większe znaczenie- to jakieś ułamki). Do (kirys) jest robione z "folg" , akurat w tym przypadku poziomych, nitowanych ze sobą na sztywno mosiężnymi nitami z ozdobnym łbem (jak w oryginałach z późnego Sengoku). Na sztywność nie mogę narzekać- raz że blacha 2 mm nie jest wcale aż tak plastyczna (może inaczej- mi wystarcza jej sztywność) a dwa- podłużne łączenia dodatkowo usztywniają całość. Lakier oczywiście będzie odpryskiwał zawsze ale taki urok tych zbroi- egzemplarze muzealne też mają odpryski. Z całego serca odradzam używanie laki. Raz że jest nie dość że droga to na dobitkę NAPRAWDĘ bardzo trująca- porównywalnie z niektórymi zabawkami Lukrecji Borgii i nawet kiedy prawie wyschnięta (zwykle wtedy się szlifuje) powoduje cholernie bolesne pękanie skóry między palcami- przynajmniej u mnie. Sam zamiast niej używam lakierów epoksydowych- dwie warstwy szarego podkładu, na to pięć- sześć cienkich warstw czarnego. Myślałem o czerwonym ale... może innym razem. Zawiasy ? W oryginałach były stalowe lub mosiężne (mówimy o późnych zbrojach) więc nie ma problemu, można przyciąć odpowiednich rozmiarów długi zawias "fortepianowy" na odpowiednią długość i będzie odpowiadał rzeczywistym rozwiązaniom. W weekend będę kończył do, wtedy podrzucę parę fotek.

Żródło- jeśli szukasz fotek to http://www.pbase.com/joanseeuw/samurai ma chyba najlepsze fotki jakie można znaleźć w sieci. Co do książek... tu ciężej, po polsku nie ma nic, po angielsku- niewiele, nawet wliczając Ospreye. Szczerze mówiąc ciężko polecić jakąś jedną pozycję (za to napewno mogę polecić unikanie jak ognia książki "Sekrety samurajów").
 
kabuki joe
Stały bywalec
Stały bywalec
Posty: 373
Rejestracja: wt sie 09, 2005 11:43 pm

cool2

wt lip 25, 2006 10:27 pm

Kujesz stal na gorąco? Myślałem, że formujesz stal nie na ogniu. Jak znajdziesz odrobinkę czasu, to sfotografuj kilka detali twojego do. A kabuto masz? Dawno temu rozmyślaliśmy z kolegą o robieniu kabuto. Przebudowa nowoczesnego hełmu nie wyglądała bardzo trudno. Co nas od produkcji kutego hełmu straszyło to było wykonanie dobrych części środkowych, czli tych siedzących bezpośrdenio na głowie.
Co do twojego linku to jest bardzo dobry. Osprey to niestety bardzo sroga drożyzna. Wiele tych zeszytów ma zaledwie 48 stron. Co prawda rysunki są dobre, ale za 15 dolarów to jednak za drogo. Co do książek, to mam lubię starego Bottlmleya&Hopsona :) .

Delej życzę Ganbatte ne!!!
 
Awatar użytkownika
Rado
Grafik
Grafik
Posty: 246
Rejestracja: śr maja 28, 2003 10:08 am

śr lip 26, 2006 12:38 am

Nie, nie kuję na gorąco- byłoby może lepiej ale to kłopotliwe. Formuję na zimno- klepię, wyciągam itd. ale że wszystko to sprawia że w stali tworzą się naprężenia (dość niemiłe- po jakimś czasie prowadzą do pęknięć) które można usunąć nagrzewając ją do momentu w którym zaczyna świecić - w kotlince albo palnikiem acetylenowym i powoli odpuszczając.

Kabuto- zacząłem jak wszyscy od prób z hełmami LWP ale są problematyczne z kilku przyczyn:

- są tłoczone ze stali uszlachetnianej, co za tym idzie wiercenie w nich jest cholernie ciężkie (potrzebne są specjalne wiertła). Biorąc pod uwagę że wszystko trzeba łączyć nitami to poważny problem

- mają dziurki po nitach które trzeba zaspawać (stal tego typu spawa się KOSZMARNIE)

- trzeba im obciąć cały rant (jakieś... 4-5 cm od dołu) i na starcie można sobie odpuścić wszelkie narzędzia ręczne (tarcza ścierna jest najlepszym wyjściem)

- nadaje się jako baza tylko do jednego typu - hineno kabuto- nie wszystkim musi się podobać.

Co do siedzenia na głowie- kabuto tak czy tak nie dotyka metalowymi częściami głowy więc to akurat żaden problem.
Ostatnio zmieniony czw wrz 07, 2006 12:28 am przez Rado, łącznie zmieniany 1 raz.
 
Awatar użytkownika
Rado
Grafik
Grafik
Posty: 246
Rejestracja: śr maja 28, 2003 10:08 am

pt lip 28, 2006 2:40 pm

Zgodnie z obietnicą- przód do przed czyszczeniem, lakierowaniem (itd). Oczywiście brak kanagu mawari ale na typ etapie to dość oczywiste :)

http://www.rkgalery.com/armour/work04.jpg

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości