Zrodzony z fantastyki

 
Heretyk
Fantastyczny dyskutant
Fantastyczny dyskutant
Posty: 5036
Rejestracja: pn mar 28, 2005 12:23 pm

[DnD 3.5 FR] Nadchodzi Zagłada. Part 1 - Szepczący Grobowiec

wt lip 23, 2013 10:29 pm

- Do karczmy nie radzę, a w krzaki z obcymi facetami nie chodzę. Przejdżmy się do świątyni, muszę tam cos zanieść. Pogadamy po drodze.
Łowca podążył za wzrokiem paladyn, sięgnał do kieszeni i wyjął fredkę.
- Widzę że zainteresowała cię moja fredka, jest na sprzedaż. 10 sztuk złota.
 
Awatar użytkownika
Qrchac
Szef działu
Szef działu
Posty: 766
Rejestracja: wt gru 25, 2007 2:00 pm

wt lip 23, 2013 10:45 pm

Obrazek
Daren

Zmarszczył brwi i spojrzał w kierunku karczmy. Potem pokręcił głową.
- Z tymi krzakami to całkiem słuszna zasada. Chodźmy zatem do świątyni.
Na propozycję kupna fretki ponownie się roześmiał ale już nie tak wesoło i podniósł do góry ręce
- Dzięki za propozycję, ale jakoś nie lubuje się w takich zwierzakach.
Wskazał ręką kierunek, w którym szedł wcześniej łowca.
- A wracając do tematu. Co udało Ci się odkryć w czasie poszukiwań?
 
Awatar użytkownika
Agnostos
Fantastyczny dyskutant
Fantastyczny dyskutant
Posty: 2259
Rejestracja: śr paź 05, 2005 9:47 pm

[DnD 3.5 FR] Nadchodzi Zagłada. Part 1 - Szepczący Grobowiec

śr lip 24, 2013 10:11 am

Farlin

Obrazek


Bard co rusz z lekkim niepokojem w oczach zerkał za niziołka, aby upewnić się, że z karczmy nic nie wychynie. Gdy jego rozmówca, targany najwyraźniej jakimiś smętnymi myślami w końcu wykrztusił coś z siebie, bard wykrzyknął radośnie.

- Sztylety! Ależ to bardzo dobrze się składa. Miałem kiedyś kuzyna, który kolekcjonował sztylety. Piękne zajęcie... aż do czasu, gdy w Gnomittonie pojawiła się plaga rdzawoplujców... - bard nieoczekiwanie wziął niziołka pod ramię, sugerując mu delikatnie, aby oddalili się nieco od karczmy. Gdy już byli w bezpiecznej odległości (takiej, aby można było zdążyć puścić się w galop usłyszawszy z dystansu podniesione głosy podpitych górników), gnom właśnie kończył swoją opowieść, moralizując, dlaczego transmutowanie własnej teściowej w magiczny sztylet ma więcej korzyści niż polimorfowanie jej w małpę. Odwrócił się wówczas z powagą do psiona i rzekł do niego.

- Bardzo dobrze się składa, że poszukujesz sztyletów, kolego. Znam pewną lokację nieopodal, która służy za miejsce schadzek pewnej grupie fanatycznych kultystów pragnących obalić istniejący boski porządek rzeczy. Brzmi przednio, prawda? To przecież znaczy, że będą mieli na swoim wyposażeniu, a najpewniej nawet w całkiem przystępnych cenach, cały wachlarz rytualnych sztyletów. Zakrwawione, przerdzewiałe, zakrzywione, wyszlifowane, nasycone magią, wysadzane rubinami... do wyboru do koloru... jak zwykł mawiać mój druh Ribald. Zanim jeszcze został kramarzem.
Ostatnio zmieniony śr lip 24, 2013 10:13 am przez Agnostos, łącznie zmieniany 1 raz.
Powód:
 
Awatar użytkownika
Suldarr'essalar
Arcypsion
Arcypsion
Posty: 13173
Rejestracja: sob maja 28, 2005 9:27 pm

[DnD 3.5 FR] Nadchodzi Zagłada. Part 1 - Szepczący Grobowiec

śr lip 24, 2013 11:08 am

Obrazek
Mortaron Szalony



Montaron ruszył za gnomem cały czas obracając się, jakby szukając czegoś w powietrzu. W istocie, jego uszom dobiegał dziwny dźwięk, niczym bicie skrzydeł tysiąca os i komarów. Chwilę zajęło, by zorientował się, że dźwięki dochodziły z wnętrza nadymanego gnoma. Rozbiegane spojrzenie niziołka skupiło się na gadatliwym rozmówcy.
~ Język, obetnij mu język ~ szeptały cienie
~ Wypatrosz, tak wypatrosz,
~ Sztyyyyleeeet, tęęęęępyy, rytualny sztyyyleeet ~
syczały do ucha.

Mortaron uśmiechnął się. Gdzieś w oddali wydawało się, że dostrzegł garbatego elfa w towarzystwie świetlistej istoty.
- Prowadź -
Ostatnio zmieniony śr lip 24, 2013 11:09 am przez Suldarr'essalar, łącznie zmieniany 1 raz.
Powód:
 
Heretyk
Fantastyczny dyskutant
Fantastyczny dyskutant
Posty: 5036
Rejestracja: pn mar 28, 2005 12:23 pm

[DnD 3.5 FR] Nadchodzi Zagłada. Part 1 - Szepczący Grobowiec

czw lip 25, 2013 12:20 pm

Yavandir
- Nie ty masz się lubować w takich zwierzętach, to doskonały prezent dla wybranki serca. Ładny ale i neutralny, nie urazisz jej niczym... - kusił elf. - Chyba, twoja wybranka lubi inne zwierzęta. Wtedy tez nie ma problemu, powiedz jaki a ja się wszystkim zajmę. Tylko jak to będzie jakieś zamorskie stworzenie to będę potrzebował rycinę i jakiś opis.
- Wracając do tematu, wiele nie znalazłem, ślady ofiar nagle się urywały, jakby coś ich porwało w powietrze. To prawie na pewno nie zwierzęta. Koło grobowca też nic nie było. - spojrzał z ukosa na paladyna - Jeśli chcesz iść do grobowca, mogę ci polecić pewnego gnoma. O ile masz mocną sakiewkę i żelazną dyscyplinę dasz rade z nim wytrzymać. Ale wierz mi, wystawi twoją wiarę na ciężką próbę.
 
Awatar użytkownika
Qrchac
Szef działu
Szef działu
Posty: 766
Rejestracja: wt gru 25, 2007 2:00 pm

pt lip 26, 2013 1:18 pm

Obrazek
Daren

Ponownie pokręcił głową
- Nie sądzę, szczególnie, że przez chwilę wydawało mi się, że to coś emanowało złą aurę. Gdybyś trafił na jednego z moich bardziej zapalczywych kolegów zapewne już byś się jej pozbył, ale nie tak jak byś sobie życzył.
Uciął dalsze próby wciśnięcia mu wypchanego zwierzaka. Podrapał się po brodzie zastanawiając nad czymś.
- Albo teleportował. Możliwości jest w sumie kilka. - myślał na głos - Grobowiec powiadasz. - cmoknął - Jesteś kolejną osobą, która mi o nim wspomina. Kapitan tutejszej straży sam uważa, że ktoś sprytnie używa go do swoich celów.

Po tym przetrawił kolejną część wypowiedzi zwiadowcy. Zmarszczył brwi
- Jaki znowu gnom? Nie mam też zamiaru nikogo wynajmować. Pomijam, że nie stać mnie na takie luksusy. Chyba, że sugerujesz, że to złodziej, wtedy lepiej niech się do mnie nie zbliża bo tego mocno pożałuje. - w jego głosi zabrzmiała dość twarda nuta, kiedy to mówił - Ale faktycznie ten grobowiec wypadałoby sprawdzić, w sumie to nawet trzeba. W pojedynkę byłoby to jednak samobójstwo.
Zatrzymał się a jego uśmiech ponownie wrócił na usta.
- Tak więc wracamy do twojej deklaracji niechodzenia z obcymi w krzaki. Może dałbyś się namówić na małą ekspedycję. Co prawda nie mogę ci za nią zapłacić ale jeśli rzeczywiście coś tam siedzi to po jego wyeliminowaniu ludzie będą raczej wdzięczni. Z resztą nawet jeśli nie, to...
Zawiesił głos bo w sumie nie wiedział jakiego słowa użyć. Najpoprawniejsze byłoby chyba łupy, ale to nie one motywowały Darena do działania, ale innych już pewnie tak. Znaleźne... nie. Chyba jednak
- łupy sprawią, że będzie się opłacało.W sumie to pewnie nawet jeśli ktoś jeszcze pójdzie będzie się czym dzielić. Poza tym trzeba wyrobić sobie jakoś markę, nie?
Starał się panować nad modulacją głosu, żeby nie wyjść na narwańca. Choć podejrzewał, że trudno będzie tego uniknąć.
- Co ty na to?
Ostatnio zmieniony pt lip 26, 2013 2:25 pm przez Qrchac, łącznie zmieniany 1 raz.
Powód:
 
Heretyk
Fantastyczny dyskutant
Fantastyczny dyskutant
Posty: 5036
Rejestracja: pn mar 28, 2005 12:23 pm

[DnD 3.5 FR] Nadchodzi Zagłada. Part 1 - Szepczący Grobowiec

pt lip 26, 2013 2:14 pm

Yavandir
- Towar zniszczony uważa się za kupiony - rzekł Yavandir chowając fretkę do kieszeni.
- Wole nie liczyć na ludzka wdzięczność. Równie dobrze z wdzięczności, mogą nas potem widłami pod żebro pchnąć bo komuś się ubzdurało, że łupami z grobowca należy podzielić się z mieszkańcami wsi.
- Najlepiej utargować coś od sołtysa w zamian za oczyszczenie grobowca. Jak nic nie znajdziemy wartościowego to choć trochę grosza wpadnie. Jak się obłowimy to nawet do wsi zaglądać nie musimy.
 
Awatar użytkownika
Qrchac
Szef działu
Szef działu
Posty: 766
Rejestracja: wt gru 25, 2007 2:00 pm

pt lip 26, 2013 2:25 pm

Obrazek
Daren

- Dogadać się zawsze można spróbować, ale jakoś nie liczyłbym na to. Przynajmniej jeśli chodzi o zapłatę z góry. I rzeczywiście przydałby się ktoś jeszcze, bo jeśli rzeczywiście coś tam siedzi nasza dwójka może nie wystarczyć. No to co idziemy?
 
Awatar użytkownika
Morel
Fantastyczny dyskutant
Fantastyczny dyskutant
Posty: 4566
Rejestracja: śr mar 03, 2010 10:59 am

[DnD 3.5 FR] Nadchodzi Zagłada. Part 1 - Szepczący Grobowiec

pt lip 26, 2013 3:33 pm

Daggerford na Wybrzeżu Mieczy.


Daren i Yavandir


Mężczyźni pogrążeni w rozmowie ruszyli w stronę budynku, który był jedyną świątynią w Daggerford. W sumie nie można było powiedzieć, że jest to przybytek jakiegoś konkretnego bóstwa. Raczej niewielki dom, który służył za schronienie i miejsce modłów dla wszystkich bóstw, które były tolerowane w Faerunie. Taka uniwersalna świątynia.
Kapłani mogli tutaj znaleźć kąto do spania, czy do modlitwy. Znajdowała się tutaj także długa nawa, w której znajdowały się niewielkie ołtarze, łatwe do przystosowania pod większość bóstw. W tym aspekcie Daggerford postawiło na eklektyzm, oraz funkcjonalność i jak na razie zdawało się to zdawać egzamin.


Mortaron Szalony i Farlin


Gnomy ruszyły przed siebie, aby w końcu dotrzeć do świątyni, koło której trzeba było przejść aby wyruszyć z Daggerford w stronę opuszczonej świątyni. Farlin i Mortaron szybko zauważyli pogrążonego w rozmowie z jakimś nieznajomym mężczyzną, wyglądającym na rycerza elfiego łowcę.

 
Awatar użytkownika
Agnostos
Fantastyczny dyskutant
Fantastyczny dyskutant
Posty: 2259
Rejestracja: śr paź 05, 2005 9:47 pm

[DnD 3.5 FR] Nadchodzi Zagłada. Part 1 - Szepczący Grobowiec

wt lip 30, 2013 1:11 am

Farlin

Obrazek


- Oho, duzi! Przygotuj się na brak zrozumienia z ich strony, tępe wyrazy twarzy i niezgrabne ruchy. To wszystko przez większe mózgi. Dłużej zajmuje każdej myśli przejście z jednego końca mózgownicy w drugi... tak przynajmniej mówił znajomy illithid na emeryturze... - bard szepną na boku do niziołka zanim podeszli na tyle blisko do dużych, aby mogli ich posłyszeć.

- Ho ho! Cóż widzą me oczy jeśli nie mojego elfiego przyjaciela próbującego bezskutecznie sprzedać swoją fretkę jegomościowi w błyszczącej zbroi? - Farlin podszedł do elfa i pogroził mu udawanie palcem - Nieładnie tak próbować oszukać niewprawnego klienta, nieładnie! Każdy znawca frecich futer dobrze wie, że funta kłaków nie jest warte trofeum z Tethyrskiej fretki prążkowanej. W ciągu miesiąca wypada jej całe futro... nie wspominając nawet o możliwości rozwinięcia się w nim uprzednio larw świerzbowca elfiego i goblińskiej złowieszczej wszy.

Bard z miną znawcy podrapał się po podbródku i spojrzał na jasnowłosego młodzieńca.
- Proszę mi nie dziękować, że ocaliłem jaśnie pana od trefnego zakupu. To obywatelski obowiązek każdego gnoma. Gdyby inne rasy kierowały się równie silnym poczuciem solidarności, wówczas to ciotunia Petunia nie umarłaby na skręt kiszek po zażyciu syropu z rzepy, który pijany druid zaprawił ekstraktem pełzającej zagłady. Skręt kiszek był co prawda tylko reakcją alergiczną i w sumie szkoda, że była ona opóźniona. Gdyby ciotunia wykorkowała od razu, to przynajmniej nie zdążyłaby wcześniej skonsumować połowy wioski po przemianie w wielkiego wija... ale to długa i smutna historia pokazująca ostatecznie, że nieuczciwość nie popłaca. No chyba, że jest się jak jurny wujcio Drewnowąż, któremu z każdym kłamstwem rósł... - gnom nagle zamknął sobie usta i zakrzyknął nieoczekiwanie - Ale cóż to z mojej strony za le gafa... przepraszam najmocniej, nie przedstawiłem się przecież mości waszmości w błyszczącą zbroję odzianemu. Jakem Farlin, Korsarz z Morza Spadających Gwiazd, Sembijski Zwiadowca, Kuglarz z Westgate i Dziedzic Sztukmistrza z Gnomittonu, do usług waszmości!

Gnom skłonił się w pas udając, że zdejmuje kapelusz, którego nie ma i szczerząc się szeroko.
Ostatnio zmieniony wt lip 30, 2013 1:13 am przez Agnostos, łącznie zmieniany 2 razy.
Powód:
 
Heretyk
Fantastyczny dyskutant
Fantastyczny dyskutant
Posty: 5036
Rejestracja: pn mar 28, 2005 12:23 pm

[DnD 3.5 FR] Nadchodzi Zagłada. Part 1 - Szepczący Grobowiec

wt lip 30, 2013 2:36 pm

Yavandir
Elf popatrzył beznamiętnie na gnoma i rzekł:
- To o tym złodzieju i oszuście ci mówiłem. A przy okazji ma racje, że każdy znawca frecich futer wie to czym on mówi... tylko jest mały problem. - uśmiechnął się paskudnie - on tym znawcą nie jest. Nie ma fretki prążkowanej, a jeśli by była... cóż myślę, że była by prążkowana. Do tego szczątkowa znajomość taksydermii pozwoliła by mu wiedzieć, iż podstawą jest zabezpieczenie eksponatu przed robactwem i procesami gnilnymi.
- Ale oddalmy się od nich, za chwilę przylezą górnicy i chłopi by go zatłuc kłonicami. Właśnie porąbał stół w karczmie zupełnie bez powodu. Muszę oddać zioła jednemu kapłanowi, akurat znalazłem trochę tego w lesie.
 
Awatar użytkownika
Agnostos
Fantastyczny dyskutant
Fantastyczny dyskutant
Posty: 2259
Rejestracja: śr paź 05, 2005 9:47 pm

[DnD 3.5 FR] Nadchodzi Zagłada. Part 1 - Szepczący Grobowiec

sob sie 03, 2013 11:42 am

Farlin

Obrazek


- Złodziej i oszust?! Złodziejstwo i oszustwo to jedyne profesje, którymi nigdy w życiu się nie parałem... oczywiście obok nierządu, stręczycielstwa, handlu nielegalnymi substancjami magicznymi i sprowadzania chronionych gatunków z Maztiki w torbach międzywymiarowych... ekhem.

Gnom wyglądał na wzburzonego choć trudno było stwierdzić, czy było to autentyczne, czy aktorskie.

- Wielmożny Panie - bard zwrócił się z błagalnym wyrazem twarzy w stronę paladyna - widzę, żeś prawy człek, a że jestem wykształcony, to wiem również, że Wasze bóstwo łaknie i pragnie sprawiedliwości - wskazał na symbole noszone przez rycerza - powiedzcie proszę, czyż nie jest niegodziwym rzucanie bezpodstawnych oszczerstw i potwarzy? Czyż nie powinno być sprawiedliwie ukarane?

Zaraz jednak gnom spuścił z tonu, biorąc niespodziewanie elfa w obronę.

- Ale zważmy tutaj na okoliczności łagodzące. Nasz elfi przyjaciel najwyraźniej zbyt długo przebywał w dziczy mając za swego jedynego towarzysza rozmów tę oto... fretkę. Mniejsza o prążki. Miałem okazję przeczytać w swym życiu kilka studiów na temat wpływu długotrwałego przebywania w dziczy na zdolność egzystencji w społeczeństwie i ich wyniki były zgoła niepokojące... pozwólcie może, że w imię dobrego smaku nie będę przytaczał tych wielce barwnych studiów.

Uśmiechając się niejako z ulgą gnom wyciągnął pojednawczo ręce dłońmi ku górze i zakończył.
- Nalegam więc o wybaczenie niezawinionych słabości naszego przyjaciela i porozmawianie w zamian o tym, co szlachetnego rycerza sprowadza w te strony.
 
Awatar użytkownika
Qrchac
Szef działu
Szef działu
Posty: 766
Rejestracja: wt gru 25, 2007 2:00 pm

ndz sie 04, 2013 9:05 pm

Obrazek
Daren

- Możesz mówić mi Daren
Po stwierdzeniu elfa obrzucił dwójkę przybyłych krytycznym wzrokiem i ponownie rzucił czar wykrycia zła. Zmarszczył brwi słuchając potoku słów wylewającego się gnoma. W końcu pokręcił głową, on naprawdę przypominał książkowy przykład kanciarza i to niezbyt wprawnego...
- Mam nadzieję, że nic ci nie ukradł. - potem przeszył gnoma wzrokiem - Jak rozumiem zawsze obrażasz spotkane osoby? Powiedz mi lepiej, czy zapłaciłeś za ten stół, który zniszczyłeś w karczmie?
Położył rękę na głowni miecza, przyglądając mu się czujnie. Kilkukrotnie rzucił też okiem na towarzyszącego mu niziołka, który nic do tej pory nie powiedział.
 
Awatar użytkownika
Agnostos
Fantastyczny dyskutant
Fantastyczny dyskutant
Posty: 2259
Rejestracja: śr paź 05, 2005 9:47 pm

[DnD 3.5 FR] Nadchodzi Zagłada. Part 1 - Szepczący Grobowiec

ndz sie 04, 2013 9:58 pm

Farlin

Obrazek


- Panie Daren, ależ nie rozumiem, w którym to punkcie obrazić mogłem kogokolwiek. Może poza zacną fretką, którą niniejszym uniżenie przepraszam. - Bard uchylił czoła przed wypchanym zwierzem szybkim ruchem strzepując z jego ramienia niewidoczny pyłek - Ale rzeczywiście nie znam tutejszych zwyczajów, więc mogłem powiedzieć coś nie tak. Wraz z mym przyjacielem Niziołkiem, który jest znanym w Krainach kolekcjonerem sztyletów oraz innych dagów, kordzików, dirków i mizerykordii, przybywamy z daleka, aby zbadać zlokalizowane w pobliżu ruiny...

Gnom zawiesił na chwilę głos i utkwił poważne spojrzenie w paladynie, kontynuując ściszonym głosem oraz oglądając się dookoła, jakby wyjawiał poufały sekret mogący kosztować go życie, gdyby ktoś niewłaściwy to posłyszał.

- Tak się bowiem składa, że jestem na tropie pewnej złowieszczej sekty, która obrała sobie to miejsce za swą najnowszą siedzibę. Sekta ta w przerwach między uprowadzaniem niewinnych ludzi, piciem krwi niemowląt i plugawieniem świętych miejsc, knuje spisek mający na celu obalenie istniejącego porządku rzeczy. Nie ma czasu do stracenia Wielmożny Panie Daren!
Ostatnio zmieniony ndz sie 04, 2013 10:00 pm przez Agnostos, łącznie zmieniany 2 razy.
Powód:
 
Awatar użytkownika
Qrchac
Szef działu
Szef działu
Posty: 766
Rejestracja: wt gru 25, 2007 2:00 pm

ndz sie 04, 2013 11:34 pm

Obrazek
Daren

Potok słów wylewających się z gnoma był naprawdę zadziwiający, prawie fascynujący. Fakt, że większość z tego co mówił pozbawione było logicznego sensu nie miał tutaj wielkiego znaczenia. Spojrzał ponownie na Yavandira.
- Chyba już rozumiem co miałeś na myśli. - przeniósł wzrok na Farlina - Jeśli uważasz, że sugerowanie, że ktoś zdziczał od zbyt długiego przebywania w lesie nie jest obrazą to zapewne musisz często uciekać z miejsc, w których przebywasz.
Przekrzywił głowę słysząc rewelację o grobowcu.
- Do tego w grobowcu ma osiedlić się mordercza sekta próbująca podbić świat, o której wiesz tylko Ty? Coś fantastycznego, może mi jeszcze powiesz, że miejscowy dowódca straży jest jej guru? Co prawda i tak trzeba sprawdzić to miejsce, o ile nie doprowadzisz nas do szału, pewnie będziemy mogli sobie w tym pomóc. Ale najpierw... - uśmiechnął się lekko półgębkiem - Nie odpowiedziałeś na moje pytanie. Co z tą karczmą? Mam Cię tam doprowadzić siłą i dowiedzieć się w ten sposób? Tylko tym razem bez łgania.
 
Awatar użytkownika
Agnostos
Fantastyczny dyskutant
Fantastyczny dyskutant
Posty: 2259
Rejestracja: śr paź 05, 2005 9:47 pm

[DnD 3.5 FR] Nadchodzi Zagłada. Part 1 - Szepczący Grobowiec

pn sie 05, 2013 10:04 am

Farlin

Obrazek


Gnom westchnął głęboko i z nutą rezygnacji począł mówić, jakby próbował wyjaśnić wszystko spokojnie i po dobroci.

- Panie Daren, proszę na mnie spojrzeć. Jestem lichym słabowitym gnomem, który ledwo co wystaje ponad stół, a co dopiero mógłby go ot tak zniszczyć. Męczę się przy noszeniu zakupów, a mój drogi Scyzoryk - wskazał w tym momencie na przewieszony na plecach długi (jak na gnomie standardy) miecz - służy mi przede wszystkim za otwieracz do listów.

Faktycznie gnom nie wyglądał na mocarza, zresztą jak przystało na wszystkie gnomy, a miecz na jego plecach był z grubsza wielkości sztyletu.

- Owszem, mogłem zarysować jakiś stół w karczmie opierając o niego mój Scyzoryk. Nie sądzę aby to jednak w żaden sposób wpłynęło na jego funkcjonalność. Znaczy się stołu... i Scyzoryka również, wszak wiele nie trzeba do otwarcia koperty. - gnom prostodusznie zdawał się przyznawać do ciążącej na nim jakże ogromnej przewiny. Wyraz skruchy niemalże rysował się na jego twarzy.

- Ale czy tylko ja tutaj zaczynam odczuwać, że poruszamy się po omacku w oparach absurdu? - bard rzucił filozoficzne pytanie rozglądając się dookoła z uśmiechem - Rozprawiamy o stole w przybytku, który widział i przeżył już niejedną pijacką burdę, kawałku drewna który został oberżnięty przez słabowitego gnoma, podczas gdy każdy moment zwłoki tutaj może oznaczać śmierć dla kolejnych mieszkańców uprowadzonych do lochów za miastem przez niecną i plugawą sektę.

Gnom spoważniał i utkwił błyszczące oczy w paladynie.
- Właśnie - co do sekty. Mój lud słynie z zamiłowania do wszelakiej wiedzy, bynajmniej nie tylko fantastycznej, i tak się składa, że wiem dostatecznie wiele o tym zapomnianym kompleksie grobowym, aby służyć w nim za przewodnika... skoro widzę, żeście też zainteresowani penetracją tego miejsca, to chyba powinniście być zaciekawieni tym, że... - Gnom ściszył głos i zaczął wymieniać - ...że rzekome Netherilskie pochodzenie owego grobowca to tylko plotka zbudowana po to, aby odwrócić uwagę od prawdy... że grobowiec został splugawiony i służy obecnie za miejsce kultu Velsharoona... że za wszystkimi tymi zniknięciami stoi grupa bluźnierczych kapłanów znana jako... - gnom zawiesił głos, jakby zmierzał do kulminacyjnego momentu przedstawienia - ...Ebonitowa Triada!

Wyszeptując tę nazwę gnom skulił się cały w sobie i zaczął z uwagą graniczącą z przerażeniem rozglądać się dookoła. Jakby samo wypowiedzenie tych słów mogło sprowadzić na niego... zagładę.
Ostatnio zmieniony pn sie 05, 2013 10:06 am przez Agnostos, łącznie zmieniany 2 razy.
Powód:
 
Awatar użytkownika
Qrchac
Szef działu
Szef działu
Posty: 766
Rejestracja: wt gru 25, 2007 2:00 pm

pn sie 05, 2013 11:32 am

Obrazek
Daren


Uśmiechnął się na słowa gnoma
- Postura o niczym nie świadczy, a czasami potrafi być świetnym atutem, jeśli jest nieadekwatna do prawdziwym możliwości. No dobrze ale skoro do tej pory nie dotarła tutaj rozwścieczona horda z widłami to chyba, rzeczywiście nic poważnego się nie stało.
Następna tyrada ponownie spowodowała, że paladyn pokręcił głową ale tym razem na jego ustach wykwitł duży uśmiech.
- W takim razie mości Farlinie nie wiem, czy to bezpieczne dla Ciebie zbliżać się w to miejsce. Skoro uważacie, że jesteście tak słabowici i jedynie listy jesteście w stanie rozpruwać to może być dla was wyrok śmierci. Szczególnie, jeśli przeciwnik jest tak niebezpieczny, jak twierdzisz. Ale zabronić tego nikomu nie mogę.
Zaśmiał się lekko i spojrzał na tropiciela
- No cóż, Yavandirze, chodźmy zanieść Twoje zioła, potem do sołtysa, czy może burmistrza i ruszajmy do grobowca. W czwórkę będzie mimo wszystko bezpieczniej niż jeśli każdy ruszy osobno.
Uśmiechnął się szerzej do gnoma
- Coś mi mówi, że kanciarz z Ciebie pierwszej wody Farlinie, ale chyba nie będzie można się przy Tobie nudzić.
Spojrzał jeszcze na niziołka
- A jak Ciebie zwą i czym, poza nożami - ostatnie słowo wypowiedział z ewidentnym rozbawieniem - się zajmujesz?
 
Heretyk
Fantastyczny dyskutant
Fantastyczny dyskutant
Posty: 5036
Rejestracja: pn mar 28, 2005 12:23 pm

[DnD 3.5 FR] Nadchodzi Zagłada. Part 1 - Szepczący Grobowiec

wt sie 06, 2013 10:56 am

Yavandir
Z uśmiechem słuchał wywodów gnoma, ale uśmiech ten nie sięgał oczu. Jego dłoń od niechcenia błądziła po rękojeści miecza.
- Wiesz, z tym bezpieczeństwem w czwórę to bym nie przesadzał. Ale masz rację, ktoś musi iść przodem, a wiadomo że to gnomy są bardzo biegłe w wykrywaniu rożnych pułapek, którymi naszpikowane będą ruiny.
- Ale nawet jeśli jego wiedza nie wystarczy by przeżył to jednak spełni od dobry uczynek uaktywniając pułapkę.

Zwrócił się do drugiego kurdupla:
- Wybacz, że oceniam cię jedna miara z nim, ale przebywałeś w jego towarzystwie. I dopóki nie zobaczę, że TO COŚ nie przeszło z gnoma na ciebie zdania nie zmienię.
- Chodźmy, z ziołami to będzie moment.
 
Awatar użytkownika
Suldarr'essalar
Arcypsion
Arcypsion
Posty: 13173
Rejestracja: sob maja 28, 2005 9:27 pm

[DnD 3.5 FR] Nadchodzi Zagłada. Part 1 - Szepczący Grobowiec

śr sie 07, 2013 5:55 pm

Obrazek
Mortaron Szalony


~ Zauważyli nas ~ wyszeptały cienie, a niziołek skrzywił się patrząc na świetlistą istotę bok garbatego elfa. Ciągnięty za rękę przez gnoma szedł parę kroków z tyłu, starając się pozostać w cieniu bardziej gadatliwego pokurcza. Nic to nie dało. Mimo swoich baryłkowatych rozmiarów, światło od Świetlistego przepalało niziołka na wylot. Ten zmrużył oczy.
Na usta cisnęły się słowa podszeptywane przez cienie, by zamknąć usta gadatliwemu gnomowi, jednak obecność świadków, w tym paladyna nie pozwalała na takie działanie. Montaron ugryzł się więc w język i milczał, dopóki nie został zapytany.

- O ile nam wiadomo elfie, to my spotkaliśmy ciebie w towarzystwie tej zrzędy, nie na odwrót.
- On jest Montaron i tak możesz się do nas zwracać -
odezwał się po chwili, jakby zastanawiając się ile informacji o sobie może zdradzić.
- A Ty świetlisty, ktoś ci pozwolił bezkarnie rzucać uroki w samym środku miasta? Chcesz nas zauroczyć? Oczarować? Oszukać? - pytania wystrzeliwały z ust niziołka jakby były wypowiedziane jednocześnie. W istocie, mówiły cienie, które krążąc wokół świetlistej poświaty paladyna nie ośmieliły się doń zbliżyć.
- W jednym się z Tobą zgodzimy. Gnom doskonale nada się do znajdowania pułapek.

 
Awatar użytkownika
Qrchac
Szef działu
Szef działu
Posty: 766
Rejestracja: wt gru 25, 2007 2:00 pm

śr sie 07, 2013 10:45 pm

Obrazek
Daren

Uśmiechnął się na słowa tropiciela - Farlin sam się prosił o takie oceny. Daren był początkowo tak skupiony na gnomie, że nie zwrócił uwagi na aurę jaką roztaczał dookoła siebie niziołek. Gdy w końcu zorientował się co jeszcze poczuł skrzywił się, jakby wyczuł jakiś nieprzyjemny zapach i z trudem powstrzymał się w pierwszym odruchu nie chwycić za głownie miecza. Z drugiej strony ten nie zrobił przy nim nic złego, a on nie miał zamiaru atakować nikogo za to kim ten po prostu jest.
- Nie rzucam żadnych uroków. - odpowiedział tylko sucho - My?
Paladyn nie wiedział, czy chce dalej drążyć temat, Montaron mógł być po prostu szalony. Z drugiej strony mogło to oznaczać, że jest opętany i w takim wypadku należałoby mu pomóc. Sam niestety nie potrafił tego ocenić. Spojrzał na Yavandira.
- Nie wiem, czy dobrze będzie jeśli on pójdzie z nami. Nie wiem, czy ja powinienem z nim gdziekolwiek chodzić. Bije od niego silna aura zła.
 
Heretyk
Fantastyczny dyskutant
Fantastyczny dyskutant
Posty: 5036
Rejestracja: pn mar 28, 2005 12:23 pm

[DnD 3.5 FR] Nadchodzi Zagłada. Part 1 - Szepczący Grobowiec

śr sie 07, 2013 10:50 pm

Yavandir
- Mylicie się towarzyszu - oparł elf, rozpoznając członka jednej z sekt socjalistycznych z dalekiego wschodu - Ja byłem w karczmie, a nie w jego towarzystwie, wy zaś prowadzacie się za rączkę po ulicach.
A do paladyna rzekł:
- Ja się tam na aurach nie znam, ale ten gnom pod początku wydawał się podejrzany. Zobacz co zrobił z tym biednym niziołkiem. W świątyni może ktoś go wyegzorcyzmuje i będzie spokój.
 
Awatar użytkownika
Morel
Fantastyczny dyskutant
Fantastyczny dyskutant
Posty: 4566
Rejestracja: śr mar 03, 2010 10:59 am

[DnD 3.5 FR] Nadchodzi Zagłada. Part 1 - Szepczący Grobowiec

czw sie 08, 2013 3:48 pm

Daggerford na Wybrzeżu Mieczy.


Wszyscy


Aura jaka emanowała od niziołka była ewidentnie aurą zła, jednak przebijało się przez nią coś, czego Daren nie mógł zidentyfikować. Może było to właśnie szaleństwo, a może coś zupełnie innego - w chwili obecnej paladyn nie był w stanie tego stwierdzić, jednak pomimo ewidentnego zła jakie biło od Mortarona miał on przeczucie, że z niziołkiem nie jest tak źle jak się wydaje.

Staliście tak rozprawiając, kiedy na horyzoncie pojawił się kapitan straży. Pomachał do Darena i ruszył w Waszym kierunku z uśmiechem na ustach, który jednakże znikał wraz ze zmniejszającą się odległością od grupy w której stał paladyn.

Kiedy rosły półork podszedł do Was na jego twarzy nie gościł już nawet cień uśmiechu.
- Widzę, że znalazłeś elfa. A także tą dwójkę, która rzekomo narozrabiała już w karczmie, choć jeden z nich jest w mieście bardzo krótko. Ciekawych znajomych sobie dobierasz Darenie - nie powiem. - Kapitan straży lustrował Was jeszcze przez chwilę, jakby chciał coś powiedzieć, ale powstrzymał się i cicho westnchnął tylko.
- Zatem jakie plany? Ruszacie do Szepczącego Grobowca?
 
Heretyk
Fantastyczny dyskutant
Fantastyczny dyskutant
Posty: 5036
Rejestracja: pn mar 28, 2005 12:23 pm

[DnD 3.5 FR] Nadchodzi Zagłada. Part 1 - Szepczący Grobowiec

czw sie 08, 2013 4:11 pm

Yavandir
- Ufundowanie jakieś nagrody bardzo by nas zmotywowało - powiedział Elf - Rzecz jasna płatna byłaby po wykonaniu usługi. Daren pewnie i tak ja przekaże na jakiś szczytny cel, ale my niestety musimy jeść.
- I nie rzekomo narozrabiała, to fakt. Byłem światkiem porąbania stołu, przez niziołka i mogę być światkiem jeśli zajdzie potrzeba. I to za darmo, z czystko obywatelskich pobudek.
 
Awatar użytkownika
Morel
Fantastyczny dyskutant
Fantastyczny dyskutant
Posty: 4566
Rejestracja: śr mar 03, 2010 10:59 am

[DnD 3.5 FR] Nadchodzi Zagłada. Part 1 - Szepczący Grobowiec

czw sie 08, 2013 4:15 pm

Daggerford na Wybrzeżu Mieczy.


Wszyscy


Półork uniósł brew.
- Nagroda jest wyznaczona - nie wiecie? Dodatkowo możecie zatrzymać wszystko co znajdziecie w Grobowcu. Nikt Wam we wsi do tej pory nie powiedział? - półork był szczerze zdziwiony.
 
Heretyk
Fantastyczny dyskutant
Fantastyczny dyskutant
Posty: 5036
Rejestracja: pn mar 28, 2005 12:23 pm

[DnD 3.5 FR] Nadchodzi Zagłada. Part 1 - Szepczący Grobowiec

czw sie 08, 2013 4:18 pm

- Jakoś nikt nie wspomniał? czyżby komuś zależało, by sprawa nie została rozwiązana? A ile tej nagrody jest? Hmm, a jeśli w grobowcu znajdziemy , dajmy na to akt własności ziem a których stoi miasteczko? - Yavandir uśmiechnął się złośliwie.
 
Awatar użytkownika
Morel
Fantastyczny dyskutant
Fantastyczny dyskutant
Posty: 4566
Rejestracja: śr mar 03, 2010 10:59 am

[DnD 3.5 FR] Nadchodzi Zagłada. Part 1 - Szepczący Grobowiec

czw sie 08, 2013 4:24 pm

Daggerford na Wybrzeżu Mieczy.


Wszyscy


- Nie fantazjuj za bardzo elfie, bo możesz się niemiło rozczarować. I tak - wszystko co znajdziecie, należy do Was.

Półork przez chwilę zastanawiał się nad czymś.
- Jest po pięćdziesiąt sztuk złota na głowę.
 
Awatar użytkownika
Suldarr'essalar
Arcypsion
Arcypsion
Posty: 13173
Rejestracja: sob maja 28, 2005 9:27 pm

[DnD 3.5 FR] Nadchodzi Zagłada. Part 1 - Szepczący Grobowiec

czw sie 08, 2013 4:33 pm

Obrazek
Mortaron Szalony


Montaron spojrzał na elfa z wyrzutem sycząc
- Chyba nas z kimś pomyliłeś. To Ty razem z gnomem machaliście żelastwem. - na dowód swych słów niziołek uniósł ręce pokazując, że nie ma przy sobie żadnej broni.
- Jesteśmy tu przypadkiem i z żadną awanturą tej dwójki nie mięliśmy nic wspólnego.
Niziołek przemilczał, choć cienie nalegały, zbesztanie paladyna. Instynktownie wiedział, że lepiej się będzie nie wychylać.
 
Heretyk
Fantastyczny dyskutant
Fantastyczny dyskutant
Posty: 5036
Rejestracja: pn mar 28, 2005 12:23 pm

[DnD 3.5 FR] Nadchodzi Zagłada. Part 1 - Szepczący Grobowiec

czw sie 08, 2013 4:41 pm

- Oczywiście, że to co znajdziemy będzie nasze. Gdyby było inaczej, pies z kulawa noga by nie zajrzał do grobowca... ale równie dobrze tam może nic nie być. Więc to hazard.

- Przypadkiem czy nie, to ciebie prowadzał gnom za rękę, a to chyba coś znaczy... - uśmiech elfa był wielce znaczący.

 
Awatar użytkownika
Suldarr'essalar
Arcypsion
Arcypsion
Posty: 13173
Rejestracja: sob maja 28, 2005 9:27 pm

[DnD 3.5 FR] Nadchodzi Zagłada. Part 1 - Szepczący Grobowiec

czw sie 08, 2013 11:36 pm

Obrazek
Mortaron Szalony


~ Chciał osobiście poznać nas z elfim frajerem ~
~ Impotentem! ~
~ trutniem ~
szeptały cienie.
~ I Świetlistym. Po co nam towarzystwo Świetlistego? ~ szeptały inne.

- Z nieznanych nam względów, chciał, żebyśmy Cię poznali i razem ruszyli do wspomnianych ruin - Montaron postanowił wybrać delikatniejszą formę odpowiedzi, co spotkało się z sykiem niezadowolenia cieni. Szczególnie tych, które używały bardzo niecenzuralnych słów. Niziołek syknął i przysiągł im, że doda elfa do krótkiej listy osób do zabicia, czym najwyraźniej udobruchał cienie, gdyż te po chwili utyskiwań znów zaczęły krążyć wokół niego powtarzając swoje bełkotliwe pieśni w języku nieznanym Mortaronowi.
 
Awatar użytkownika
Qrchac
Szef działu
Szef działu
Posty: 766
Rejestracja: wt gru 25, 2007 2:00 pm

czw sie 08, 2013 11:44 pm

Obrazek
Daren

To co przebijało się przez aurę niziołka lekko zaintrygowało paladyna. Czyżby to rzeczywiście było opętanie? Choć sprawa nie była chyba aż tak oczywista. Podrapał się po brodzie zastanawiając się co w takim wypadu powinien zrobić. Może powinien zaciągnąć go do jakiegoś kapłana i poprosić o egzorcyzmy? Nie mógł jednak ryzykować, że ten jest po porostu szalony i się ośmieszyć. Takie rozmyślania przerwało mu pojawienie się kapitana. Wzruszył tylko ramionami, co uwidoczniło się przez dziwaczne podniesienie się zbroi. Spojrzał z wyrzutem na gnoma.
- Czyli jednak dałeś popalić w karczmie?
W jego głosie mieszał się wyrzut z rozbawieniem.
- Mam nadzieję, że to nic poważnego? Jeśli tak to zawsze możemy go tam dostarczyć.
Wyszczerzył się w uśmiechu, w którym było coś drapieżnego.
- Ale w takim razie rzeczywiście nie ma sensu za długo się tutaj zatrzymywać i pójdziemy do tego grobowca. Pewnie pójdziemy tam w... - przez moment się wahał przyglądając się niziołkowi -w czwórkę. Jakieś dobre rady poza tym, żeby nie dać się zabić?

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości