Zrodzony z fantastyki

  • 1
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
 
Thane
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 18
Rejestracja: sob sty 06, 2007 12:50 am

sob sty 13, 2007 2:36 am

1. Napisalem, ze dygresja, wiec cytowanie i nasmiewanie sie z niej mija sie z celem.<br />2. Mortis widze, ze czytac Ci sie nawet nie chcialo tego co napisalem, ale mimo tego skomentuje. Ani niczego nie narzucam, ani nie mowie, ze im slabsza postac tym lepsza. Po prostu jesli tak lubisz grac, to u mnie bys nie zagral. Tyle jest jasne. Odnosnie reszty to wpychanie w moje posty czegos, czego tam nie bylo jest kiepskim pomyslem na argumentacje. Nigdzie i nigdy nie stwierdzilem, ze postac klimatyczna to postac slaba. Odnioslem sie jedynie do tego, ze gracze czesto nie mysla kompletnie o postaci jako o czyms ponad tabelki i wychodzi dialog jak z Dark Inn: to ma byc gotowa postac do swiata mroku? -nie, jeszcze jednej kropy nie przydzielilem. Wcielisz sie w postac wzgorzowego giganta polsmoka barbarzyncy? Albo lepiej, ogra zlotego polsmoka czy polniebianskiego szarego krasnoluda? Wszystko sie da wyjasnic. ale nie sadze, zeby taki tri kreen polsmok lotrzyk byl postacia powstala dlatego, ze gracz myslal o czyms ponad cyferki.<br />Zwrocilem takowoz uwage, ze dyskusja toczy sie o klasach podstawowych, nie buildach, a licytowanie sie w d&d na dodatki i buildy ma taki sam sens jak mowienie slepemu o kolorach. I znow powtorze, ze to, ze jakas klase uwazacie za slaba nie znaczy, ze ona jest slaba. Ktos cos mowil o narzucaniu swojej jedynej, slusznej wizji swiata (bo po definicje doktryny odsylam do slownika). Po prostu zaden z Was bardem nie gral, zapewne czesc jesli nie wiekszosc nawet nie zadala sobie trudu by zerknac, jakimi mozliwosciami on w rzeczywistosci dysponuje.<br />3. Jesli ktos chce sie posmiac, to proponuje jakas komedie dobra, bo nie pisze tu po to, zeby czytac "hahaha'y". Zasadniczo napisalem, ze jesli komus sprawia przyjemnosc powergaming to niech sobie tak gra. To nie jest zaden powod do smiechu, ze nie kazdy, kto gra w d&d to nerd z mozgiem przezartym przez tabelki. Niektorzy chca po prostu pograc i maja zycie. Nie chodza calymi dniami myslac o tabelkach, cyferkach, plusikach i kombinacjach klas prestizowych.<br />4. Z dyskusji wynika, ze nie rozmawiamy tylko o mechanice postaci (skoro tak obszerny kawal jest poswiecony paladynskiemu kodeksowi). Rozmawiamy o klasach podstawowych bez zadnych dodatkow, bez zadnego kontekstu, sytuacji, swiata, poziomu i czegokolwiek co pozwalaloby wogole dojsc do jakichkolwiek produktywnych wnioskow, bo nikt nawet nie okreslil co znaczy 'najgorsza klasa' i dlaczego wlasnie takie cechy ma ona spelniac a nie inne.<br />5. Jesli mowisz Mortis o graczach patrzacych z zazdroscia na cyferki i robiacych co karzesz to zmuszasz mnie do refleksji nad cala idea grania w rpg. Moi gracze jak nawet i walczyli ze soba to nie na cyferki, a na wplywy, plecy, ot i dla przyjemnosci. Maksowanie cech maksuje rozrywke? To juz ma nazwe medyczna. Leczenie kompleksow napasiona postacia znajduje sie calkowicie poza moim spektrum pojmowania.<br />6. Odniesienia Wasze caly czas tycza sie wyrwanych z kontekstu fragmentow moich wypowiedzi, tymczasem meritum Wam ulatuje. Zamiast kontynuowac dyskusje od punktu "kryteria, na podstawie ktorych moznaby okreslic taka klase" ktorych w dyskusji brakuje przyczepiacie sie do kazdego zdania wstepu. Utwierdza mnie to tylko w przekonaniu, ze na zle forum trafilem (jesli nie pod wzgledem wiekowym to kulturalnym).<br />7. Jesli istnieje odgorne zalozenie, ze bard jest najgorsza klasa postaci, to po co wogole robiono ta ankiete? Mi zawsze wydawalo sie, ze to za starych czasow mozna bylo wybrac kazdy kolor, pod warunkiem, ze to byl kolor czarny, a tu mozna swobodnie podyskutowac o tym, jaka klasa jest najgorsza pod warunkiem, ze bedzie to bard.<br />8. Po raz bodajze 7 powtorze: D&D jest gra RPG. Polega na tym, ze spotyka sie kilku ludzi, bierze postacie i gra ze soba a nie przeciw sobie. To sprawia, ze postacie stanowia druzyne. Bez jej kontekstu bezcelowe jest mowienie o gorszych/lepszych klasach. W dwojce gdy kaplan nie mial takich opcji jak dzis sam nie byl w stanie podolac nikomu, nawet bard radzil sobie lepiej. Kaplan mial kilka summonow, nawet moze i kilka niezlych czarow ofensywnych, ale ogolnie byl kiepski. Ale mimo to nikt nie mowil, ze byl slaby, bo byl potrzebny. W dwojce najslabsza klasa byl druid- to wiedzial kazdy. Po entangle nie mial juz dobrych czarow a zamiana w zwierzaki byla beznadziejna. Teraz to sie odwraca, a d&d coraz bardziej zaczyna przypominac gre komputerowa. Mimo to jednak dalej uczestniczy w niej druzyna i rozpatrywanie pojedynczej klasy uwazam za bezsensowne.<br />9. Z mojej strony koniec dyskusji - dalsza uznaje za bezcelowa. I nie jest to wynik emocji, po prostu widze, ze rozmawiamy o zupelnie roznych rzeczach, a poziom Waszych ostatnich wypowiedzi, zawartych w nich ironii i zlosliwosci pod moim adresem sprawia, ze wychodzi na to, ze mam duzo ciekawszych sposobow spedzania wolnego czasu. To, ze sie ze mna nie zgadzacie nie znaczy, ze stosowany przez was ton jest na miejscu.
 
Awatar użytkownika
Mortis
Zespolony z forum
Zespolony z forum
Posty: 1074
Rejestracja: sob lut 21, 2004 9:39 am

sob sty 13, 2007 3:22 am

Ani niczego nie narzucam, ani nie mowie, ze im slabsza postac tym lepsza. Po prostu jesli tak lubisz grac, to u mnie bys nie zagral.
<br />Człowieku, zastanów się, właśnie narzucasz konkretny styl gry. A co do słabszy=lepszy to przejaskrawione uwypuklenie twojej awersji do silnych postaci.
Po prostu zaden z Was bardem nie gral, zapewne czesc jesli nie wiekszosc nawet nie zadala sobie trudu by zerknac, jakimi mozliwosciami on w rzeczywistosci dysponuje.
<br />Skąd to wiesz, geniuszu? Tak się składa, że wiem, jakimi zdolnościami bard dysponuje, a przede wszystkim jakimi NIE dysponuje.
5. Jesli mowisz Mortis o graczach patrzacych z zazdroscia na cyferki i robiacych co karzesz to zmuszasz mnie do refleksji nad cala idea grania w rpg. Moi gracze jak nawet i walczyli ze soba to nie na cyferki, a na wplywy, plecy, ot i dla przyjemnosci. Maksowanie cech maksuje rozrywke? To juz ma nazwe medyczna. Leczenie kompleksow napasiona postacia znajduje sie calkowicie poza moim spektrum pojmowania.
<br />Nie bądź bezczelny. Po prostu to całkiem zabawne, kiedy możesz zabić każdego. Proste.
Utwierdza mnie to tylko w przekonaniu, ze na zle forum trafilem (jesli nie pod wzgledem wiekowym to kulturalnym).
Przykre.<br />
7. Jesli istnieje odgorne zalozenie, ze bard jest najgorsza klasa postaci, to po co wogole robiono ta ankiete? Mi zawsze wydawalo sie, ze to za starych czasow mozna bylo wybrac kazdy kolor, pod warunkiem, ze to byl kolor czarny, a tu mozna swobodnie podyskutowac o tym, jaka klasa jest najgorsza pod warunkiem, ze bedzie to bard.
<br />Ależ miej swoje zdanie. Ale widać, że wielu jest zdania o tym, że to bard jest najgorszy i mało jest rzeczy, które pozwoliłyby ich przekonać.
Po raz bodajze 7 powtorze: D&D jest gra RPG. Polega na tym, ze spotyka sie kilku ludzi, bierze postacie i gra ze soba a nie przeciw sobie. To sprawia, ze postacie stanowia druzyne.
<br />Troszkę ograniczone podejście. Założenie drużyny jako takiej przypomina wizję DnD jako dungeon crawla. Jest bardzo wiele możliwości, w jakich relacjach są postacie graczy.
9. Z mojej strony koniec dyskusji - dalsza uznaje za bezcelowa. I nie jest to wynik emocji, po prostu widze, ze rozmawiamy o zupelnie roznych rzeczach, a poziom Waszych ostatnich wypowiedzi, zawartych w nich ironii i zlosliwosci pod moim adresem sprawia, ze wychodzi na to, ze mam duzo ciekawszych sposobow spedzania wolnego czasu. To, ze sie ze mna nie zgadzacie nie znaczy, ze stosowany przez was ton jest na miejscu.
<br />Miłego dnia życzę w takim razie.
 
Awatar użytkownika
Dark Sage
Stały bywalec
Stały bywalec
Posty: 370
Rejestracja: pn sty 30, 2006 7:25 pm

sob sty 13, 2007 11:08 am

Thane, właśnie się zdeklasowałeś. Próbujesz udawać kogoś mądrego i widać, że ci to nie wychodzi. Nie podałeś swoich danych, więc mogę śmiało założyć, że na tym forum jest cała masa ludzi mających od ciebie większe doświadczenie, i nie mówię tu o sobie, bo to tego grona jescze się nie zaliczam. Widać, że nawet nie wiesz czym jest dyskusja. Polega ona na wymianie swoich poglądów, kontrargumentowania wypowiedzi innych osób i próbie przekonania ich do swojej racji. To, że ciebie się najbardziej cytuje wynika z tego, że jesteś jabardziej krzykliwy.<br /><br />Koniec offtopu<br /><br />Wracając do tematu, porównanie najsłabszych klas jest trochę dziwne, bo jak wszyscy wiemy każda postać jest inna. Jeden wojownik ulegnie mnichowi, a drugi rozłoży go w jednej rundzie. Tak samo może być z bardem. Jak ktoś wcześniej zauważył, czarodziej może być nietykalny dzięki Ewentualności lub Wybiegu Elministera. I tu pojawia się Pole Antymagii. Nie można tego chyba dokładnie określić, go D&D zostało tak zbudowane, że na każdą sytuację znajdzie się kontrrozwiązanie. Tak właśnie powinno być. Można co najwyżej szykać sposobów które umożliwią rozwiązanie większości problemów i pod tym względem klasy wspomagające (z postu powyżej) kuleją.
 
Ratel
Zespolony z forum
Zespolony z forum
Posty: 650
Rejestracja: pn kwie 24, 2006 10:21 pm

sob sty 13, 2007 1:21 pm

Wracaj±c do tematu, porównanie najs³abszych klas jest trochê dziwne, bo jak wszyscy wiemy ka¿da postaæ jest inna. Jeden wojownik ulegnie mnichowi, a drugi roz³o¿y go w jednej rundzie.
Ale arcymag prawie zawsze wygra z wojownikiem. Przedstawiciele klas maj± bardzo du¿o wspólnego, niektó¿y bêd± silni, inni bezu¿yteczni, ale bêd± ich dotyczyæ te same zasady, w niektórych sytuacjach bêd± sie sprawdzaæ, w innych zawadzaæ. W tym temacie sumujemy swoje do¶wiadczenia z sesji i kontemplacji statystyk, je¿eli po³owa forumowiczów ma wra¿enie, ¿e bard odstaje od reszty, to prawdopodobnie maj± racjê.
I tu pojawia siê Pole Antymagii. Nie mo¿na tego chyba dok³adnie okre¶liæ, go D&D zosta³o tak zbudowane, ¿e na ka¿d± sytuacjê znajdzie siê kontrrozwi±zanie.
Dok³adnie. Jest niepicki czar, który znosi dzia³anie pola antymagii :razz: Jak chcesz to Ci znajdê jego nazwê, ¿eby¶ móg³ sprawdziæ, czy mówiê prawdê, pokrêciæ g³ow± i przestaæ graæ w D&D. Nie wspominaj±c o fakcie, ¿e ewentualno¶æ mo¿e uruchomiæ siê w pobli¿u sfery antymagii itp.<br /><br />Offtop: Thane, odpowiedzia³bym na Twój ostatni post, ale ka¿de odniesienie siê do tego, co napisa³e¶ traktujesz jako atak na Swoj± osobê i jak±¶ niepodwa¿aln± doktrynê. Na domiar z³ego piszesz d³ugie tyrady niekoniecznie zwi±zane z tematem nie zamykaj±c ich w spoilerach lub chocia¿ ostrzegaj±c, ¿e to offtop. Je¿eli to forum Ci siê niepodoba, to nikt nie zmusza Ciê do jego odwiedzania. Prawda jest taka, ¿e uczestniczy³e¶ tylko w jednym temacie, którego celu nie rozumiesz/akceptujesz i nie masz podstaw do s±dów nad forumowym spo³eczeñstwem, a wyg³aszasz je ju¿ w swoim 2-3 poscie, reaguj±c na podwa¿anie Twoich teorii. <br />Zwiedzi³em ju¿ wiele for d20 i D&D, w tym najwiêksze angielsko-jêzyczne i mogê Ci za¶wiadczyæ, ¿e dyskusje tego typu (np. "Jak zabiæ Shar") s± tam na po¿±dku dziennym. Nazywaj± siê mechanic exercize, a posty takie jak Twoje uznawane s± za trolling.
 
Awatar użytkownika
Hekatonpsychos
Moderator
Moderator
Posty: 1695
Rejestracja: wt mar 07, 2006 10:05 pm

sob sty 13, 2007 1:43 pm

Widziałem już wiele rozważań kto jest najsilniejszą postacią (mechanicznie) i kto ma największy potencjał/uniwersalność ale nie spotkałem jeszcze tematu (choć szukałem) który odpowiadałby na pytanie jaka postać jest najmniej użyteczna/potężna/wszechstronna.
<br /><br />Z pierwszej notki - tak gwoli przypomnienia :wink:<br />Ten temat nie jest o najpotężniejszej mechanicznie klasie podstawowej. Argumenty Thane'a są więc tak samo zasadne, jak innych. On przecież pisze o wszechstronności (czy jej braku). Niestety, i to jest smutne, niezależnie od tego, jaki jest temat wątku, jeśli daje furtkę w postaci rozważań mechanicznych, to powergamerzy go zaanektują, a po kilku stronach uznają, że przecież ten temat jest tylko i wyłącznie o mechanice. Ten nie jest (nie był :wink: ) w założeniach. Teraz zaś... jest jak zawsze.<br /><br />Ad rem: jestem zielony jeśli chodzi o mechanikę, buildy, minimaksing itp. Moglibyście mi powiedzieć, czy przypadkiem nie jest tak, że wynik walki między przedstawicielami różnych klas (albo buildów, nieistotne) jest uzależniony od takich szczegółów jak ukształtowanie terenu, czy początkowa odległość między pojedynkującymi się postaciami? Czy mag ma taką samą szansę rozsmarować barbarzyńcę jeśli walka zaczyna się gdy stoją w odległości (a) 100 albo (b) 3 metrów (zakładając, że mają te same zdolności, ekwipunek itp)? A jeśli tak... to czy istnieje jakaś "obiektywna", wzorcowa odległość dla tego typu walk?<br />Do czego zmierzam? <br /><br />1. otoczenie wpływa na kształt i rozwój walki <br />2. nieskończona równina bez załamań to też otoczenie<br />3. walka pod wodą/w powietrzu/na rozwieszonej nad przepaścią nitce dentystycznej jest tak samo "oficjalna" jak każda inna.<br /><br />Dalej. Co z wiedzą na temat przeciwnika? Czy nie jest przypadkiem tak, że jeśli mag wie, że będzie walczył z wojownikiem, to wybierze inny arsenał, niż przy walce z druidem? I znów, jaka oficjalna zasada wyjaśnia, że to wie, albo nie? Chyba żadna. A to kluczowa sprawa! Uniwersalnego układu nie ma. Każda postać będzie miała preferowany styl konfrontacji, który albo się sprawdzi, albo nie - jeśli wiedzy na temat przeciwnika nie ma. Przygotowany na starcie z barbarzyńcą łowca weźmie taki a taki układ atutów, zdolności, cech, a gdy mu łotr wyskoczy, nagle może się okazać, że połowa jest najzwyczajniej w świecie nieprzydatna.<br /><br />Już słyszę zarzut, że przecież porónanie dotyczy samej klasy, nie konkretnej sytuacji. Jest to argument wzięty z miejsca, w którym kończy się szlachetna nazwa plecy. Temat dotyczy najmniej wszechstronnych klas. A gdzie, jeśli nie podczas różnych (wszechstronnych właśnie) starć, czy porównań będzie można do tego dojść?<br /><br />Wniosek: porównywanie stricte mechaniczne nie ma sensu bez przyjęcia nieoficjalnych, indywidualnych i wynikających z gustu i preferencji (a nie oficjalnych ustaleń) założeń.<br /><br />A teraz jeszcze mała uwaga do Thane'a. Stary, nie pisz w ten sposób o innych stylach gry. Nie mów, co jest, a co nie jest RPG. Gry fabularne to na tyle szeroka rozrywka, że znajdzie się w niej miejsce zarówno dla czystej wody powergamerów, dla których liczą się jedynie statsy, osób takich jak Ty, czy nawet odszczepieńców bawiących się w moim stylu (porównując Nasze style gry jesteś munczem pierwszej wody [img]style_emoticons/<#EMO_DIR#>/aiwebs_011.gif[/img]). Na Forach lepiej poszukiwać inspiracji i czerpać z odmiennego podejsćia niz wskazywać na różnice i twierdzić - moje lepsze, moje prawdziwe. Prawdziwego, oficjalnego stylu zabawy nie ma. Gdyby był... cóż, wtedy wyrósłbym z RPG-ów dawno temu. I pewnie nie tylko ja.<br />Pozdrawiam serdecznie.<br /><br />EDIT: Pisałem z doskoku, notka została kilka razy kosmetycznie zredagowana i uzupełniona :wink:
 
Ratel
Zespolony z forum
Zespolony z forum
Posty: 650
Rejestracja: pn kwie 24, 2006 10:21 pm

sob sty 13, 2007 2:01 pm

Ten temat nie jest o najpotê¿niejszej mechanicznie klasie podstawowej.(...) On przecie¿ pisze o wszechstronno¶ci (czy jej braku). Niestety, i to jest smutne, niezale¿nie od tego, jaki jest temat w±tku, je¶li daje furtkê w postaci rozwa¿añ mechanicznych, to powergamerzy go zaanektuj±, a po kilku stronach uznaj±, ¿e przecie¿ ten temat jest tylko i wy³±cznie o mechanice. Ten nie jest (nie by³ ) w za³o¿eniach. Teraz za¶... jest jak zawsze.
1. Temat dotyczy najs³abszej mechanicznie klasy.<br />2. My z kolei t³umaczymy, ¿e w dru¿ynie 3-5 osobowej wszechstronno¶æ nie ma du¿ego znaczenia.
Mogliby¶cie mi powiedzieæ, czy przypadkiem nie jest tak, ¿e wynik walki miêdzy przedstawicielami ró¿nych klas (albo buildów, nieistotne) jest uzale¿niony od takich szczegó³ów jak ukszta³towanie terenu, czy pocz±tkowa odleg³o¶æ miêdzy pojedynkuj±cymi siê postaciami?
O tym ju¿ deliberowali¶my. Wysz³o, ¿e je¿eli dyskutant nie twierdzi inaczej, to mowa jest o ubitej ziemi i kilu-kilkunastu-klikudziesiêciu metrów.
Co z wiedz± na temat przeciwnika? Czy nie jest przypadkiem tak, ¿e je¶li mag wie, ¿e bêdzie walczy³ z wojownikiem, to wybierze inny arsena³, ni¿ przy walce z druidem?
Zestaw, który wybra³by czarownik przygotowuj±cy siê do dnia pe³nego walk. Jest raczej oczywiste, ¿e spellcaster przygotuje siê zarówno do walki przeciw zbrojnemu, potworowi jak i innemu czarownikowi - nie trzeba czterech dezintegracji do jednego pojednyku, bo i tak nie starczy czasu, ¿eby je wszystkie wykorzystaæ. Przyk³adowy fireball jest jednakowo skuteczny przeciwko po³owie klas/potworów.
Ju¿ s³yszê zarzut, ¿e przecie¿ porónanie dotyczy samej klasy, nie konkretnej sytuacji.
Dotyczy samej klasy, sytuacje i otoczenia to zmienne. Bierzemy je pod uwagê, je¿eli jaka¶ klasa automatycznie siê topi, to traci w Naszych oczach.
Przygotowany na starcie z barbarzyñc± ³owca we¼mie taki a taki uk³ad atutów, zdolno¶ci, cech, a gdy mu ³otr wyskoczy, nagle mo¿e siê okazaæ, ¿e po³owa jest najzwyczajniej w ¶wiecie nieprzydatna.<br />
To by³by build, mówimy o klasach ogólnie - przynajmniej w za³o¿eniu.
Wniosek: porównywanie stricte mechaniczne nie ma sensu bez przyjêcia nieoficjalnych, indywidualnych i wynikaj±cych z gustu i preferencji (a nie oficjalnych ustaleñ) za³o¿eñ.
Wiêc temat nie ma sensu, tak samo jak ci±g³e postowanie, ¿eby tak twierdziæ.<br /><br />Edit: Post by³ wielokrotnie edytowany.
 
Awatar użytkownika
Mortis
Zespolony z forum
Zespolony z forum
Posty: 1074
Rejestracja: sob lut 21, 2004 9:39 am

śr sty 31, 2007 11:49 pm

Jeden z moich graczy grał kiedyś mnichem, w sumie czołg nie do trafienia (ponad 30 KP) koło 16 poziomu i rzucił się z kopem na balora. Skończyło się nieszczęśliwym rzutem (1, potem niezdana zręczność i coś jeszcze), w efekcie całą walkę leżał koło demona ze złamaną nogą i odczołgiwał się na bezpieczniejszą odległość. Zdaje się, że po tym zmienił postać.
 
Darth Ramzes
Nowy użytkownik
Nowy użytkownik
Posty: 2
Rejestracja: ndz lut 04, 2007 12:33 am

ndz lut 04, 2007 12:00 pm

Witam! Nowy jestem na forum, to mnie nie gnojcie, ale w ferworze dyskusji stracili¶cie chyba jeden wa¿ny w±tek. Nie ka¿dy gracz potrafi graæ dan± klas±. Nie ma czego¶ takiego jak "standardowy build" bo stworzonych postaci jest tyle, co graczy i to w³a¶nie ta ogromno¶æ mo¿liwo¶ci rozwoju jest w D&D najlepsza. A to jak dobra jest dana postaæ, zale¿y od gracza. Mia³em kiedy¶ na sesji BG kap³ana, który by³ fatalny,¿e tak przez was pogardzany bard naklepa³ by go nawet z levelem ni¿szym o 2 poziomy. Sam gra³em mnichem, który by³ nietykalny i rozbraja³ ka¿dego woja, oraz przewraca³ magów, wiêc wszystko zale¿y od tego jak kto¶ gra swoja postaci±. S± ludzie wybitnie nie pasuj±cy do pewnych klas (choæby ten nieszczê¶liwy kap³an mojego kumpla, który buffowa³ tyle co nic i zawsze musia³ leczyæ sam siebie, przez co nie starcza³o mu czarów na uczestnictwo w walce, ani na wspomaganie dru¿yny) i oni powinni graæ takimi które rozumiej± i potrafi± dobrze rozwin±æ. Mam osobist± awersjê do trzech klas: kap³ana (wina kolegi-pierdo³y), zaklinacza (nawet czarodziej specjalista, jest bardziej wszechstronny i ma wiêcej taktycznych opcji, zag³osowa³em na t± klasê, bo nie lubiê ni± graæ, a jedyne co jest w niej dobre to mo¿liwo¶æ awansu na munchkinowatego Smoczego Potomka) i wreszcie druid (klas± której nienawidzê jak cholera, nie umiem ni± graæ, choæ jest zarr±bista, mnie np. zabija³y zwierzêta (sic!), a zbroje dawa³y mi os³ony tyle, co nic, przez co obrywa³em po ty³ku od wojów). Dobra mechanicznie postaæ (np. ten nieszczê¶liwy kap³an) mo¿e byæ koszmarem dla gracza nie potrafi±cego ni± graæ. Je¿eli za¶ chodzi o duele, jest jeszcze jak¿e wa¿na sprawa wszechobecnego szczê¶cia w ko¶ciach. To tyle z mojej strony. Dziêkujê za uwagê.
 
Awatar użytkownika
Mortis
Zespolony z forum
Zespolony z forum
Posty: 1074
Rejestracja: sob lut 21, 2004 9:39 am

ndz lut 04, 2007 12:28 pm

a jedyne co jest w niej dobre to możliwość awansu na munchkinowatego Smoczego Potomka)
<br />No nie [img]style_emoticons/<#EMO_DIR#>/icon_biggrin.gif[/img]<br />Nie przesadzajmy, zaklinacz ma swoje dobre strony, chociaż ja preferuję czarodzieja. Ale smoczy potomek to genois (czyt. żenua). Nie r<br />ozwija czarów, to jego podstawowy problem (dodatkowe komórki to za mało).
jest jeszcze jakże ważna sprawa wszechobecnego szczęścia w kościach.
<br />Tutaj powiem tylko 2 rzeczy.<br />1. zwykle przy takich dyskusjach nie liczy się szczęścia przy kościach, bo mozna dojść do wniosku, że 1 poziomowy bard jest lepszy niż 20 poziomowy wojownik, bo przecież może strzelić z łuku i wypadną mu 3 dwudziestki pod rząd.<br />2. w Complete Scoundrel są atuty, które mogą zapewnić ci przychylność fortuny [img]style_emoticons/<#EMO_DIR#>/icon_biggrin.gif[/img]
 
Awatar użytkownika
Druss
Zespolony z forum
Zespolony z forum
Posty: 671
Rejestracja: śr kwie 11, 2007 5:26 pm

pn lut 05, 2007 6:35 pm

Darth Ramzes, trochę złe podejście. Nie ma znaczenia kim lubimy grać ale jaki potencjał ma dana klasa. Ja nie lubie (fabularnie) druidem i wątpie abym umiał nim grać (nigdy nie grałem) ale uważam, że to najpotężniejsza klasa w 3,5. Trzeba patreć na możliwości a nie fabularne aspekty. To dyskusja czysto mechaniczna.
 
Rajter
Częsty bywalec
Częsty bywalec
Posty: 181
Rejestracja: ndz cze 13, 2004 6:58 pm

wt lut 06, 2007 3:50 pm

Warto zwróciæ uwagê na prc je¶li mówicie o potêdze. Wszystkie klasy czaruj±ce s± mocniejsze od "t³uk±cych" ju¿ ze startu. Polecam lekturê Spell Compedium i Complete mage. Ale to i tak jest nic przy psionie czy wilderze. Te 2 klasy wymiot± wszystko poza sob± nawzajem :wink: wtedy trzeba siê ju¿ przygotowaæ na w³a¶nie taki pojedynek. Paladyn z mountem, cavalierem i temu podobnymi klasami jest niszczycielem na szar¿y. A jak komu¶ nie odpowiada kodeks honorowy to zawsze jest blackguard i warianty paladyna. Je¶li kto¶ twierdzi, ¿e bard jest s³aby to widaæ, ¿e tak naprawdê siê nim nigdy nie interesowa³. Powiem tylko, ¿e na jednej z sesji, której gra³em taki bard by³ najmocniejsz± postaci± do walki. Barbarzyñca z freenzy berserkerem i dobrym sprzêtem do wch³aniania magii jest praktycznie nie¶miertelny na czas furii. Woj jak to woj. Co¶ tam umie, zawsze mu mo¿na daæ jak±¶ dobr± prc, daje radê. Monki to tylko Oriental Adventures i wzystko jasne. Kap³ani te¿ sobie radz± z dobrym doborem spelli. £otr zmieszany z assassinem czy biczownikiem jest tak¿e niszczycielem. Undeady te¿ rozwali jak ma broñ z libris mortis ... Ale najgorsza kaleka to jest tropiciel. To jest po prostu sierota imho. A jak przyjdzie do kampanii w mie¶cie to nie ma ani przydatnych umiejêtno¶ci i walczyæ mo¿e tyle co nic. <br /><br />A je¶li chodzi o wszystko inne ni¿ walka? kto zast±pi wygadanego barda czy zrêcznego ³otra albo wildera? Maj± gadane, a jak s± do tego zrêczni to robi± co chc± ze ¶wiatem. Niewidzialni, nies³yszalni. A jak ju¿ zaczn± mówiæ to wszyscy padaj± z zachwytu bo na 10 lvl wyci±gaj± po 40 do blefa :wink:
 
Awatar użytkownika
Druss
Zespolony z forum
Zespolony z forum
Posty: 671
Rejestracja: śr kwie 11, 2007 5:26 pm

wt lut 06, 2007 4:12 pm

1. Właśnie przez wzgląd na ilość build'ów/PrC zdecydowaliśmy skupić się na czystych klasach z PG nie łamanych. Jest to najbardziej obiektywne. Poza tym nie każdy ma wszystkie podręczniki i szybko dyskusja straciłaby "czytelność" a SRD jest dostępny dla wszystkich.<br /><br />2.
Ale najgorsza kaleka to jest tropiciel.
Polemizowałbym z Tobą - mówimy o edycji 3,5.
 
Awatar użytkownika
Mortis
Zespolony z forum
Zespolony z forum
Posty: 1074
Rejestracja: sob lut 21, 2004 9:39 am

wt lut 06, 2007 6:03 pm

Powiem tylko, że na jednej z sesji, której grałem taki bard był najmocniejszą postacią do walki.
<br />Jeżeli bard był u was najlepszą postacią do walki, to gratuluję umiejętności robienia builda. Oczywiście nie bardowi- pozostałym. Jak można tak zepsuć postać?<br /><br />
Barbarzyńca z freenzy berserkerem i dobrym sprzętem do wchłaniania magii jest praktycznie nieśmiertelny na czas furii.
<br />Taaa, pomijając cudowne rzuty na wolę, a dobry sprzęt do wchłaniania magii kosztuje majątek.<br /><br /><br />
Monki to tylko Oriental Adventures i wzystko jasne.
<br />Wcale nie. W każdym razie nie w FR.<br />
Kapłani też sobie radzą z dobrym doborem spelli.
<br />Heheheh, przez chwilę to zabrzmiało, jakbyś uważał barda za lepszego od kapłana. A tak nie jest... Prawda?<br />
Ale najgorsza kaleka to jest tropiciel. To jest po prostu sierota imho. A jak przyjdzie do kampanii w mieście to nie ma ani przydatnych umiejętności i walczyć może tyle co nic.
<br />O której edycji mówisz? W aktualnej tropiciel jest przyzwoity (szczególnie w porównaniu do niektórych klas, które wychwalasz), a są prestiżówki, które przydadzą się w mieście (chociaż w rzeczywistości większość umiejętności jest przydatnych i tak, jeśli tropiciel nie jest zrobiony na zasadzie "Ulubiony wróg: goblin").
 
Awatar użytkownika
Behir
Stały bywalec
Stały bywalec
Posty: 446
Rejestracja: czw kwie 27, 2006 4:51 pm

wt lut 06, 2007 8:49 pm

<!--QuoteBegin-"Mortis"+-->
"Mortis" pisze:
<!--QuoteEBegin-->O której edycji mówisz? W aktualnej tropiciel jest przyzwoity (szczególnie w porównaniu do niektórych klas, które wychwalasz), a są prestiżówki, które przydadzą się w mieście (chociaż w rzeczywistości większość umiejętności jest przydatnych i tak, jeśli tropiciel nie jest zrobiony na zasadzie "Ulubiony wróg: goblin").
<br /><br />Mimo, że w 3,0 tropiciel nie był kozacki i 3,5 go naprawdę poprawiła, to jednak i tak w mieście nie musiał być cieniasem. Wystarczy, że nie jest człowiekiem i otwiera się przed nim cudowna ścieżka "ulubiony wróg: człowiek". A umiejętności jakie ma tropiciel (no, może oprócz survivalu, ale to też się może przydać, na przykład w miejskich slumsach :wink: ) przydają się wszędzie. Nikt nie powie, że w mieście zauważanie i nasłuchiwanie się nie przydaje... Więc zgadzam się i z Mortisem i z Drussem, że tropiciel sierotą nie jest (jeśli myślicie inaczej, to sorki, z waszych postów tak to zrozumiałem :wink: ).
 
Darth Ramzes
Nowy użytkownik
Nowy użytkownik
Posty: 2
Rejestracja: ndz lut 04, 2007 12:33 am

sob lut 10, 2007 1:05 am

W 3.5 tropiciela og³aszam za najbardziej dopakowan± klasê w porównaniu do edycji 3.0 gdzie faktycznie by³ cieniasem (chyba ¿e mówimy o ³owcy Monte Cooka). W 3.5 wszystko u niego zmieni³o siê na plus (RO, styl walki, atuty i zdolno¶ci jak np uchylanie, czy ukrywanie na widoku). Faktycznie to sta³ siê s³absz± wersj± druida, jakby stworzon± do zarzynania wrogów. A w mie¶cie nie traci wszystkich zdolno¶ci, chocia¿ rzeczywi¶æie jest mniej operatywny ni¿ w dziczy. Takie jest moje zdanie na temat tropa w 3.5.<br />
  • 1
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości