Zrodzony z fantastyki

  • 1
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 12
 
Revinor
Użytkownik zaawansowany
Użytkownik zaawansowany
Posty: 85
Rejestracja: pt lis 15, 2002 2:29 pm

pt sie 08, 2008 10:54 pm

Zsu-Et-Am pisze:

minion - poplecznik


Miniona raczej by³ t³umaczy³ jako 's³ugê'. Ma to niestety dodatkowe znaczenie, które trochê przeszkadza, ale "Koboldzki wódz i 14 s³ug/s³ugusów" w walce brzmi chyba lepiej ni¿ "Koboldzki wódz i 14 popleczników" (to drugie za bardzo politycznie mi pachnie).

Zombi s³uga kontra zombi poplecznik...
 
Awatar użytkownika
szelest
Fantastyczny dyskutant
Fantastyczny dyskutant
Posty: 1680
Rejestracja: sob lis 15, 2003 7:29 pm

pt sie 08, 2008 11:48 pm

U nas miniony to po porstu tzw. łebki:P
 
Awatar użytkownika
Sony
Fantastyczny dyskutant
Fantastyczny dyskutant
Posty: 2660
Rejestracja: śr cze 23, 2004 9:21 am

sob sie 09, 2008 12:22 pm

Zmienił bym Solowy na pojedyńczy. Potwór Solowy to dziwnie brzmi.
 
Asurmar
Stały bywalec
Stały bywalec
Posty: 441
Rejestracja: pt sie 03, 2007 11:47 am

sob sie 09, 2008 12:38 pm

Revinor pisze:
Zombi sługa kontra zombi poplecznik...

Ah, odwieczny problem i paradoks...czy chcesz zostać sługusem zła czy pachołkiem dobra? A może zdrajcą siedzącym okrakiem na barykadzie?

Problemy etyczne i moralne to taka piękna rzecz...
 
Awatar użytkownika
Bajer
Fantastyczny dyskutant
Fantastyczny dyskutant
Posty: 1680
Rejestracja: wt cze 01, 2004 11:40 am

sob sie 09, 2008 3:05 pm

artillery - artyleria
brute - brutal (brzmi dumniej)
controller - kontroler
lurker - na pewno nie czatownik, brzmi jak z gry rpg dla Disneya.
minion - poplecznik
skirmisher - szturmowiec
soldier - żołnierz
elite monster - potwór elitarny
solo monster - potwór solowy (solowy to dobre słowo). Potwór pojedynczy? Meh.
leader - przywódca

Martial to militarny. W pełni oddający rolę i znaczenie tego słowa. Zbrojny jako fighter to bardzo dobre tłumaczenie i chciałbym żeby tak zostało.

Zastanawiam się jak teraz zrobić z nazwami poszczególnych mocy. Chcemy się bawić w tłumaczenie wszystkiego? Czy zdajecie się na mój gust. Jest tego tak dużo, że aż boli.

Zus. To jak jest z tym tłumaczeniem przez ISA. W końcu tłumaczą na polski czy nie? Bo to ważne jest w tym momencie. Trzeba im dać znać jak powinny wg. nas wyglądać niektóre tłumaczenia. Poza tym nie ma sensu brnąć dalej i wklepywać nieoficjalnych terminów w nasze głowy skoro niedługo wyjdzie oficjalne tłumaczenie i założę się, że będzie tam tysiąc rzeczy, które przetłumaczą tak fatalnie, że już mnie krew zalewa.
 
Awatar użytkownika
Zsu-Et-Am
Fantastyczny dyskutant
Fantastyczny dyskutant
Posty: 9825
Rejestracja: sob cze 26, 2004 11:11 pm

sob sie 09, 2008 3:22 pm

Bądźmy dobrej myśli - w końcu tłumacze nie są ślepi i wiedzą, jakie opinie zebrały tłumaczenia 3.0 i 3.5.

Proponuję założyć osobny wątek i w nim skupić się na najbardziej problematycznych terminach, takich jak np. "fey" (chyba nikt nie chciałby zobaczyć powrotu "istot baśniowych" zamieszkujących "Baśniową Krainę"?), "shift" itp. Skupcie się też na terminach, które występowały w poprzedniej edycji, ale zostały przełożone błędnie czy po prostu nie tak, jakby się tego chciało.

Co się tyczy pracy - opieram się po trosze na tym, co wynika z rozmów z ISA: nic więcej nie zostanie wydane do ed. 3.5, wydawnictwo skupia się na przygotowaniu polskiej wersji 4. ed. Nie wiadomo, czy tłumaczenie już się rozpoczęło, a jeśli tak, to na jakim jest etapie - w tych kwestiach ISA nabiera wody w usta... I dobrze, nie ma co robić sobie nadziei na nazbyt szybką premierę. Nie utrudniajmy jednak tłumaczom pracy - jeśli coś robią i obserwują nasze starania tutaj, lepiej by mieli je podane niejako "na talerzu", a nie musieli za nimi grzebać w natłoku przypadkowych i nie zawsze szczęśliwych propozycji, gdzieś na n-tej stronie dyskusji.
 
Awatar użytkownika
Bajer
Fantastyczny dyskutant
Fantastyczny dyskutant
Posty: 1680
Rejestracja: wt cze 01, 2004 11:40 am

sob sie 09, 2008 4:15 pm

Dlatego założyłem ten wątek. Z początku dotyczyć miał on tylko kart mocy, ale jak możesz sam sprawdzić w pierwszym poście, jest tam prawie cała lista wszystkich terminów z 4ed. Wydaje mi się, że fey jako nieziemski to idealne tłumaczenie i nie ma co dalej szukać i kombinować. Uzasadniałem także dlaczego tak jest. Shift to zdecydowanie przemieszczenie. Wiele problemów mamy już rozwiązanych. Przynajmniej tak mi się wydaje.
 
Awatar użytkownika
Zsu-Et-Am
Fantastyczny dyskutant
Fantastyczny dyskutant
Posty: 9825
Rejestracja: sob cze 26, 2004 11:11 pm

sob sie 09, 2008 4:21 pm

"Przemieszczenie", mówisz... a może "przemykanie się"?

Skoro temat uległ tak znacznym przemianom - zmień mu tytuł. Obecny jest mylący.
 
Awatar użytkownika
Bajer
Fantastyczny dyskutant
Fantastyczny dyskutant
Posty: 1680
Rejestracja: wt cze 01, 2004 11:40 am

sob sie 09, 2008 4:47 pm

Expeditious Retreat - Czarodziej może przemknąć się na liczbę pól równą jego podwojonej szybkości... Sam widzisz jak to wygląda. Nie ma co szukać na siłę. Jeżeli chcesz pomóc przejrzyj terminologię umieszczoną na pierwszej stronie i podaj tłumaczenia dla rzeczy, których jeszcze nie ma lub konfliktowych tłumaczeń.

Mógłbyś też przykleić ten wątek, żeby był bardziej widoczny.
 
Awatar użytkownika
Zsu-Et-Am
Fantastyczny dyskutant
Fantastyczny dyskutant
Posty: 9825
Rejestracja: sob cze 26, 2004 11:11 pm

sob sie 09, 2008 5:06 pm

Widzę jedynie niezręczne tłumaczenie, ale w samym terminie problemu nie dostrzegam. Co powiesz na to?
Shift up to twice your speed.

Przemykasz się o swoją podwojoną szybkość.

Uprzedzam, że "szybkośc" należy rozumieć jako termin mechaniczny, zgodnie z definicją oznaczający po prostu "ilość pól, jaką zazwyczaj można przebyć idąc".

Proponuję nie oceniać przekładów poszczególnych terminów przez pryzmat tłumaczeń, którym aż zbyt łatwo można coś zarzucić pod względem poprawności.

Temat przyklejony.
 
Awatar użytkownika
Bajer
Fantastyczny dyskutant
Fantastyczny dyskutant
Posty: 1680
Rejestracja: wt cze 01, 2004 11:40 am

sob sie 09, 2008 5:41 pm

Nadal nie widzę tutaj żadnego problemu. Kwestia czysto estetyczna. Wg. mnie lepiej brzmi przemieszczenie. Poza tym kilka osób także proponowało ten termin.

Dzięki za przyklejenie tematu. Podobnie w zasadzie przydało by się zrobić z tematem "pytania o mechanikę".

Aktualny problem, z którym się zmagam to tłumaczenie umiejętności Streetwise. Ogólnie oznacza ona cwaniactwo, spryt. Spryt nie oddaje chyba do końca faktu, że za jej pomocą zyskujemy wiedzę o danych obszarach geograficznych czy też potrafimy się odnaleźć w mieście. Zatem skusiłem się na Cwaniactwo jak proponował zresztą kiedyś Sul.
 
Awatar użytkownika
Zsu-Et-Am
Fantastyczny dyskutant
Fantastyczny dyskutant
Posty: 9825
Rejestracja: sob cze 26, 2004 11:11 pm

sob sie 09, 2008 6:12 pm

Ze "sprytem" nie ma to aż tak wiele wspólnego... Warto pamiętać o tym, że poza dawną "Wiedzą (lokalną/miejscową)" Streetwise zawiera w sobie także Zbieranie informacji (plotki, mniej znane fakty itp.), a ponadto umożliwia zapewnienie sobie przysługi. Sam zastanawiałem się nad Rozeznaniem (dobrze oddaje umiejętność radzenia sobie w terenach zabudowanych, kontakty z ludźmi i wiedzę o obszarach zamieszkanych), choć to ostatnie zastosowanie nie do końca tutaj pasuje. Poza tym umiejętność ta opiera się na Charyzmie - to również nie jest bez znaczenia. Cwaniactwo jest niezłe, ale brakuje tutaj tego wskazania na pewną wiedzę...

Krótko: Cwaniactwo, Rozeznanie czy Coś-z-zupełnie-innej-beczki?
 
M0rt
Użytkownik zaawansowany
Użytkownik zaawansowany
Posty: 76
Rejestracja: pt sty 25, 2008 2:23 pm

sob sie 09, 2008 7:16 pm

"Szelmostwo" by pasowało, ale "cwaniactwo" chyba jednak bardziej. Taka nazwa pojawia się choćby w "Wiedźminie: Grze Wyobraźni", więc to nic nowego.

lurker - na pewno nie czatownik, brzmi jak z gry rpg dla Disneya.


Albo z Władcy Pierścieni- u Skibiniewskiej Czatownikiem nazywał się potwór w jeziorze przed wejściem do Morii a Łoziński przetłumaczył w ten sposób słowo "Ranger"(które to słowo w ogóle widziałem tłumaczone na 5 sposobów)

skirmisher - szturmowiec


Co złego w harcowniku? Jest to najbardziej dosłowne tłumaczenie słowa "skrimisher" i dobrze oddaje naturę tej roli- szybkie przemieszczanie się po polu bitwy i atakowanie słabszych celów.

Martial to militarny. W pełni oddający rolę i znaczenie tego słowa.


Wtedy jest problem z Łotrzykiem- średnio militarną klasą. "Bojowy" brzmi lepiej, jeśli "zbrojny" pójdzie dla fightera.

Zastanawiam się jak teraz zrobić z nazwami poszczególnych mocy. Chcemy się bawić w tłumaczenie wszystkiego? Czy zdajecie się na mój gust. Jest tego tak dużo, że aż boli.


Wszystkich mocy/zdolności jest rzeczywiście o wiele zbyt dużo, ale można by się pokusić o przetłumaczenie mocy nieograniczonych żeby zobaczyć jak to brzmi. Poniżej spróbuję przełożyć moce nieograniczone łotrzyka i zbrojnego:
Cleave- Rozpłatanie
Reaping Strike- Rozdzierający Cios
Sure Strike- Pewny Cios
Tide of Iron- Nawała Stali

Deft Strike- Zwinny Cios
Piercing Strike- Przeszywający Cios
Riposte Strike- Riposta
Sly Flourish- Przebiegły Manewr.
Co o tym sądzicie?
 
Awatar użytkownika
Zsu-Et-Am
Fantastyczny dyskutant
Fantastyczny dyskutant
Posty: 9825
Rejestracja: sob cze 26, 2004 11:11 pm

sob sie 09, 2008 7:35 pm

Z mojej strony: +1 dla "martial - bojowy" oraz pozostawienia "czatownika" i "harcownika". Mocom (określenie "dowolne" jednak razi) bym póki co odpuścił.

Fey - nieziemski? Dyskusyjne, szczególnie że czas do czasu pojawia się przysłówek "unearthly"... Sam trzymałbym się tego w oryginale. Poza tym - co w takim przypadku z Feywild (również: pozostawiłbym w oryginale, razem z Shadowfell oraz imionami, nazwiskami i nazwami w rodzaju Waterdeep czy Candlekeep)?
 
M0rt
Użytkownik zaawansowany
Użytkownik zaawansowany
Posty: 76
Rejestracja: pt sty 25, 2008 2:23 pm

sob sie 09, 2008 7:45 pm

Zsu-Et-Am pisze:
Fey - nieziemski? Dyskusyjne, szczególnie że czas do czasu pojawia się przysłówek "unearthly"... Sam trzymałbym się tego w oryginale.


Też tak sądzę. Ciekaw jestem, jak to rozwiążą tłumacze wydawnictwa.

Poza tym - co w takim przypadku z Feywild (również: pozostawiłbym w oryginale, razem z Shadowfell oraz imionami, nazwiskami i nazwami w rodzaju Waterdeep czy Candlekeep)?


No nie wiem. Waterdeep i Candlekeep to nazwy miejsc na Faerunie -zresztą w moim podręczniku do ZK stoi jak byk "Świecowa Wieża"- a Shadowfell i Feywild to nazwy całych planów egzystencji. Gdy postacie mówiąc po polsku używają nazw angielskich dla nazwania miast czy twierdz, to nie przeszkadza. Ale całe światy..? Ja bym był za przełożeniem tych dwóch nazw w jakiś sposób. Przy czym raczej szukałbym nazw, które oddają naturę tych miejsc zamiast dosłownych tłumaczeń nazw angielskich.
 
Awatar użytkownika
Zsu-Et-Am
Fantastyczny dyskutant
Fantastyczny dyskutant
Posty: 9825
Rejestracja: sob cze 26, 2004 11:11 pm

sob sie 09, 2008 8:00 pm

Tłumaczenie Candlekeep było błędem i przejawem niekonsekwencji (skoro jednocześnie pozostawiono Waterdeep czy Neverwinter w spokoju... na szczęście). W czym tkwi różnica? W przypadku "Feywild" czy "Shadowfell" mamy do czynienia z nazwami własnymi - to neologizmy, złożone z części niepozbawionych znaczenia, ale jako całość nabierających nowego sensu: to nazwy światów równoległych. "Waterdeep" to miasto portowe nad "Deepwater", a "Shadowfell" to cieniste odbicie naturalnego świata (podczas gdy "Feywild" - jasna, magiczna kopia).
 
M0rt
Użytkownik zaawansowany
Użytkownik zaawansowany
Posty: 76
Rejestracja: pt sty 25, 2008 2:23 pm

sob sie 09, 2008 8:21 pm

Nie jestem pewien jak to ująć... po prostu gdy wyobrażę sobie postacie rozmawiające o planach i używające do tego angielskich terminów jakoś mi to zupełnie nie pasuje. Nie wiem w czym tkwi różnica, po prostu takie mam wrażenie.
 
Revinor
Użytkownik zaawansowany
Użytkownik zaawansowany
Posty: 85
Rejestracja: pt lis 15, 2002 2:29 pm

sob sie 09, 2008 8:34 pm

M0rt pisze:
po prostu gdy wyobra¿ê sobie postacie rozmawiaj±ce o planach i u¿ywaj±ce do tego angielskich terminów jako¶ mi to zupe³nie nie pasuje


To tak jakby ¶redniowieczni teologowie w Polsce rozmawiali o tajemnicach wiary u¿ywaj±c ³aciñskich terminów... zgroza.
 
M0rt
Użytkownik zaawansowany
Użytkownik zaawansowany
Posty: 76
Rejestracja: pt sty 25, 2008 2:23 pm

sob sie 09, 2008 8:58 pm

Revinor pisze:
To tak jakby średniowieczni teologowie w Polsce rozmawiali o tajemnicach wiary używając łacińskich terminów... zgroza.


Z tą różnicą, że łacina to język istniejący i oddzielny od polskiego, podczas gdy nazwy "Shadowfell" i "Feywild" są jak najbardziej we Wspólnym używanym przez mieszkańców settingu. No, chyba że przyjmiemy że jakiś tam starożytny język brzmi jak angielski podczas gdy Wspólny jak polski. :razz:
 
Awatar użytkownika
Zsu-Et-Am
Fantastyczny dyskutant
Fantastyczny dyskutant
Posty: 9825
Rejestracja: sob cze 26, 2004 11:11 pm

sob sie 09, 2008 9:32 pm

Ja w każdym razie nie widzę różnicy między mówieniem o "Waterdeep" a podobnym - o "Feywild". To, że jedno jest metropolią, a drugie - światem alternatywnym, nie wydaje się mieć większego znaczenia. Z kolei "Baśniowa Kraina" czy "Kraina Fantazji" wydaje się po prostu dziwna, a to by było najprawdopodobniejsze, skoro "Faerie" jest niestety zajęte... przez WotC, które zechciało uczynić to słowo wyróżnionym synonimem "Feywild". Gdyby nie to zastanawiałbym się pewnie nad zrobieniem z "Feywild" "Fearie" właśnie, a z "Shadowfell" ("Cienistej Dziedziny"...) - oswojonej już "Umbry". Takiej możliwości jednak nie mamy.
 
Awatar użytkownika
Bajer
Fantastyczny dyskutant
Fantastyczny dyskutant
Posty: 1680
Rejestracja: wt cze 01, 2004 11:40 am

ndz sie 10, 2008 12:28 am

Fey - nieziemski? Dyskusyjne, szczególnie że czas do czasu pojawia się przysłówek "unearthly"... Sam trzymałbym się tego w oryginale. Poza tym - co w takim przypadku z Feywild (również: pozostawiłbym w oryginale, razem z Shadowfell oraz imionami, nazwiskami i nazwami w rodzaju Waterdeep czy Candlekeep)?

Przeczytaj poprzednie posty bo o tym tam było i nie chce mi się tego powtarzać. Wszystko jest wyjaśnione.

Harcownik. Ja rozumiem, że chcecie dodać staropolszczyzny trochę, ale bez przesady. Nie nazwę roli smoka solo harcownik. Lol. Szturmowiec. Nie wliczając faktu, że samo słowo harcownik nie jest dosłowny tłumaczeniem, a tylko tzw. dopasowaniem. Co z tego, że było to wojsko na przodach. Szturmowiec jest pod tym względem wg. mnie lepszy, ale nie uważam że to tłumaczenie idealne. To samo tyczy się czatownika. Nie brzmi mi to dobrze. Staropolskie "wczyty" mnie nie kręcą.
M0rt pisze:
Ja bym był za przełożeniem tych dwóch nazw w jakiś sposób. Przy czym raczej szukałbym nazw, które oddają naturę tych miejsc zamiast dosłownych tłumaczeń nazw angielskich.

Przeczytaj wątek lub udaj się do pierwszego posta a znajdziesz propozycję wielu tłumaczeń.

Martial to można się kłócić jak to przetłumaczyć. Łotrzyk z mocami militarnymi, przecież walczy wręcz za pomocą broni. Zadaje większe obrażenia niż zbrojny czy paladyn. Jego moce są więc bardziej militarne niż reszty. I jak już to bojowa (moc). Nie wiem mi to nie podchodzi. Tym bardziej, że oryginalne znaczenie wskazuje na wojsko.

Revinor
Feywild a Plątaniny Przeznaczenia lub Magiczne Plątaniny. Która nazwa nadaje Ci większego klimatu? Fightera też zostawmy jako fightera bo po co nam polskie słowo. Przecież wszyscy teraz znają angielski.

Ogólnie mi z początku (po grze w Baldur's Gate konkretnie) bardzo przeszkadzało przetłumaczenie Candlekeep na Świecową Wieżę. Teraz. Jest mi to bez różnicy. Chociaż przyznam, że jak w filmowej wersji X-mana przetłumaczyli mi Storm, Cyclopsa na Sztorm i Cyklopa to wyglądało to dla mnie dziwnie, choć to przecież oczywiste tłumaczenie.
PS. Zanim ktoś zabierze głos w tym temacie polecam mu najpierw przeczytanie całego wątku.

Cleave- Rozszczepienie
Reaping Strike- Kąsające uderzenie
Sure Strike- Niezawodne uderzenie
Tide of Iron- Stalowy przypływ

Thunderwave - Fala gromu (Fala uderzeniowa)
Valiant Strike - Heroiczne uderzenie
Dire Radiance - Złowieszczy blask
Twin Strike - Bliźniacze uderzenie
Hit and Run - Cios i odskok
Ostatnio zmieniony ndz sie 10, 2008 12:40 am przez Bajer, łącznie zmieniany 1 raz.
 
Awatar użytkownika
Mitrydates
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 10
Rejestracja: czw sie 07, 2008 12:35 am

ndz sie 10, 2008 12:38 am

A ja jestem za harcownikiem i czatownikiem. Oba mają sens i oddają rolę danego osobnika w działaniach, mimo że czatownik obecnie kojarzy się z "siedzeniem na czacie przy kompie i rwaniem lasek".

Kolejna sprawa to solo. Pamiętam amatorskie tłumaczenia, które robiliśmy z kumplami w czasach, gdy jeszcze nikomu nie śniło się o polskim wydaniu AD&D. Wychodziła kupa. I ludzie to jedli. Mnie, jako purystę językowego, to przerażało. I nie chciało przejść przez gardło.

Dlatego też moja propozycja dla solo to samotnik.

Siedzę i czytam dalej ;)
 
Revinor
Użytkownik zaawansowany
Użytkownik zaawansowany
Posty: 85
Rejestracja: pt lis 15, 2002 2:29 pm

ndz sie 10, 2008 12:50 am

Bayuer pisze:
Feywild a Pl±taniny Przeznaczenia lub Magiczne Pl±taniny. Która nazwa nadaje Ci wiêkszego klimatu?


Klimat jest stanowczo wiêkszy przy Magicznej Pl±taninie - tylko nie wiem czy to o taki klimat chodzi³o...

Ja nie twierdzê, ¿e nie nale¿y t³umaczyæ niczego - oponowa³em tylko przeciw argumentowi, ¿e u¿ywanie obcych zwrotów w mowie '¶redniowiecznego fantasy' jest nieodpowiednie. Wed³ug mnie mo¿na potraktowaæ spolszczenia jako Common/nazwy zwyczajowe i w pewnych wypadkach zostawiæ angielskie odpowiedniki jako bardziej 'naukow±' nazwê.

Co do Feywild to nie jest prosto znale¼æ ow± 'zwyczajow±' nazwê - Magiczne Pl±taniny brzmi± jak jaka¶ przypad³o¶æ magów którzy zaniedbali miksturki odm³adzaj±ce. Jakie jest w tej chwili oficjalnie b³ogos³awione t³umaczenie Faerie i Fey (jako rasy, nie typu magii)?
 
Awatar użytkownika
Bajer
Fantastyczny dyskutant
Fantastyczny dyskutant
Posty: 1680
Rejestracja: wt cze 01, 2004 11:40 am

ndz sie 10, 2008 12:51 am

Ech. Głosować sobie możemy. Ja wolę piwo a ja mleko. Harcownik nie podoba mi się wielu względów. Raz. Wyraz staropolski. Dwa. Nie jest to dosłowne tłumaczenie, a jedynie dopasowanie i to do tego niezbyt udane.
http://www.sjp.pl/co/harcownik . Jakoś mi to mało pasuje do roli stworzenia. Już prędzej do solo monster jakby miał wybierać.

Samotnik. Już widzę te popy na sesjach. Rzucam na wiedzę. Ok to 15 poziomowy osiłek samotnik. LOL. Solo funkcjonuje w języku polski od dawna. Jest jasne i rzeczowe. Po co to zmieniać? Może elitarny zmieńmy na wyjątkowy od razu. Tłumaczenie powinno być jasne i jak najbliższe oryginałowi w przeciwnym wypadku to tylko twórczość własna więc mija się z celem.

Revinor pisze:
Co do Feywild to nie jest prosto znaleźć ową 'zwyczajową' nazwę - Magiczne Plątaniny brzmią jak jakaś przypadłość magów którzy zaniedbali miksturki odmładzające. Jakie jest w tej chwili oficjalnie błogosławione tłumaczenie Faerie i Fey (jako rasy, nie typu magii)?

Hehe. Aż tak ciężko zajrzeć do pierwszego posta. Ech. W ten sposób będziemy powtarzać w kółko te same argumenty i do niczego nie dojdziemy. Aktualne tłumaczenie fey - nieziemski. Dlaczego? Znajdź kilka stron wcześniej. Pisałem o tym wystarczająco. Fey ma mnóstwo znaczeń. Na to, że się każdemu z wróżkami kojarzy ja już nie wpłynę, ale płakanie że nie ma odpowiedniego tłumaczenia to przesada.

Tak nawiasem mówiąc to Waterdeep sobie nie wyobrażam spolszczonego itp. Ale zobaczcie. Jest New York, a mamy polskie Nowy Jork. Przykładów jest wiele, więc to naprawdę ważki temat, ale kompletnie nieistotny dla nas, gdyż tłumaczeniem nazw miast się nie zajmujemy.

Zaklęte Plątaniny. Fey to także nadzieja i przeznaczenie. Na prawdę opcji jest mnóstwo a to tylko dwa przykłady.
 
Awatar użytkownika
Mitrydates
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 10
Rejestracja: czw sie 07, 2008 12:35 am

ndz sie 10, 2008 1:08 am

Bayuer pisze:

Cleave- Rozszczepienie
Reaping Strike- Kąsające uderzenie
Sure Strike- Niezawodne uderzenie
Tide of Iron- Stalowy przypływ

Thunderwave - Fala gromu (Fala uderzeniowa)
Valiant Strike - Heroiczne uderzenie
Dire Radiance - Złowieszczy blask
Twin Strike - Bliźniacze uderzenie
Hit and Run - Cios i odskok


Cleave - rozpłatanie
Reaping Strike- ścięcie
Sure Strike- pewny cios (albo prościej, pewniak)
Tide of Iron - fala stali

Thunderwave - fala gromu
Valiant Strike - mężny cios
Dire Radiance - złowieszczy blask (podoba mi się)
Twin Strike - podwójny cios
Hit and Run - blitzkrieg (tak, tak! to właśnie opisuje tę samą taktykę; ale jeśli macie coś lepszego, to dawajcie)

Ogólnie jestem za tłumaczeniem "strike" jako cios; uderzenie byłoby lepsze w przypadku ataku z powietrza.
 
Awatar użytkownika
Mitrydates
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 10
Rejestracja: czw sie 07, 2008 12:35 am

ndz sie 10, 2008 1:14 am

Bayuer pisze:

Tak nawiasem mówiąc to Waterdeep sobie nie wyobrażam spolszczonego itp. Ale zobaczcie. Jest New York, a mamy polskie Nowy Jork. Przykładów jest wiele, więc to naprawdę ważki temat, ale kompletnie nieistotny dla nas, gdyż tłumaczeniem nazw miast się nie zajmujemy.



Nowy Jork wynika - o ile się nie mylę - z tego, że miasto York istniało już od pewnego czasu i łatwo było dorobić przymiotnik opisujący jego młodszego brata.

Ale nazw własnych nie tłumaczyłbym.

Zdaję sobie sprawę, że i tak jesteśmy skazani na żargon. Ale zawsze miło jest, jak ten bełkot rołlplejowy bardziej przypomina polski, niż coś innego.

BTW, hrali jste nekdy v hry RPG cesky? :D :D :D
Ostatnio zmieniony ndz sie 10, 2008 3:15 am przez Mitrydates, łącznie zmieniany 1 raz.
 
Awatar użytkownika
Bajer
Fantastyczny dyskutant
Fantastyczny dyskutant
Posty: 1680
Rejestracja: wt cze 01, 2004 11:40 am

ndz sie 10, 2008 1:26 am

Cleave - rozpłatanie
Reaping Strike- ścięcie
Sure Strike- pewny cios (albo prościej, pewniak)
Tide of Iron - fala stali

Thunderwave - fala gromu
Valiant Strike - mężny cios
Dire Radiance - złowieszczy blask (podoba mi się)
Twin Strike - podwójny cios
Hit and Run - blitzkrieg (tak, tak! to właśnie opisuje tę samą taktykę; ale jeśli macie coś lepszego, to dawajcie)

Za pewniaka, ścięcie i blitzkrieg masz u mnie półkę. Serio! Hehe.
 
Awatar użytkownika
Beamhit
Fantastyczny dyskutant
Fantastyczny dyskutant
Posty: 2359
Rejestracja: czw paź 09, 2003 8:22 pm

ndz sie 10, 2008 12:23 pm

Mi osobiście nie podoba się tłumaczenia thunder na grom. Grzmot bardziej pasuje do "ataków dźwiękowych", niż grom, który kojarzy się z "Zeusem ciskającym gromy "pioruny"".

To takie tylko moje własne imo.

Na sesjach u nas burst to wybuch (wybuch i bliski wybuch), a blast to podmuch.
 
Revinor
Użytkownik zaawansowany
Użytkownik zaawansowany
Posty: 85
Rejestracja: pt lis 15, 2002 2:29 pm

ndz sie 10, 2008 1:11 pm

Bayuer pisze:
Hehe. A¿ tak ciê¿ko zajrzeæ do pierwszego posta. Ech. W ten sposób bêdziemy powtarzaæ w kó³ko te same argumenty i do niczego nie dojdziemy. Aktualne t³umaczenie fey - nieziemski.


Uzna³em, ¿e 'nieziemski' ju¿ odpad³, skoro nie proponujesz Nieziemskich Pl±tanin.

Zaklête Pl±taniny. Fey to tak¿e nadzieja i przeznaczenie. Na prawdê opcji jest mnóstwo a to tylko dwa przyk³ady.


Co z tymi pl±taninami? Czemu nie "Dzicz", "Dziko¶ci", "Po³acie" czy co¶ takiego? I czemu szukasz nowego t³umaczenia Fey (jako zaklête, przeznaczenia, magiczne), skoro ju¿ zosta³o oficjalnie uznane jako "nieziemskie" ?

Moja propozycja to "Nieziemskie Ogrody". Cokolwiek, byle nie pl±tanina.
 
Awatar użytkownika
Sony
Fantastyczny dyskutant
Fantastyczny dyskutant
Posty: 2660
Rejestracja: śr cze 23, 2004 9:21 am

pn sie 11, 2008 12:19 pm

Hit & Run = Blitzkrieg?
Mitrydates - Schlieffen i Guderian się w grobach przewracają. Blitzkrieg polega na błyskawicznym uderzeniu, siły główne prą do przodu, izolują, otaczją, omijają zgrupowania czy wrogie punkty oporu. Reszta sił likwiduje zamknięte i odcięte siły wroga. W tej taktyce nie ma mowy o wycofaniu się, wręcz przeciwnie, należy się wedrzeć maksymalnie głęboko w terytorium wroga, aby siać zamęt, niszczyć linie zaopatzrenia.
Gdzie Mitrydates Masz Atak i Odskok? W Blitzkriegu przemy do przodu do momentu aż nie możemy (opór, brak zaoparzenia, osiągnięcie celów).
Główny manewr Blitzkriegu to OSKRZYDLENIE.

Taktyka HIT & RUN polega na szybkim ataku, wyrządzeniu maksymalnych szkód i ODERWANIE się od wroga. Prędzej PARTYZANTKA niż Wojna Błyskawiczna. Lub Atak i Odskok, Atak i Ucieczka.
  • 1
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 12

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość