Zrodzony z fantastyki

 
Awatar użytkownika
K2
Użytkownik zaawansowany
Użytkownik zaawansowany
Posty: 35
Rejestracja: wt sie 14, 2007 3:01 pm

Przygoda w Amn

pt lut 05, 2010 1:25 am

Witam. Szukam natchnienia do dalszej przygody.
Z założenia przygoda była tworzona dla dobrych-neutralnych postaci. W drużynie około 5-6 osobowej miał się znaleźć łotrzyk, stąd później wątek z Cienistymi Złodziejami.
Wszystko to były założenia bo w rzeczywistości graczy jest czterech. Mag, 2xWoj oraz czwarty gracz się zastanawia nad postacią (co znacznie mi utrudnia pomysł na dalszą przygodę). Charakter drużyny określam jako neutralny z przewagą na neutralny zły (gracze często próbują jak najwięcej zyskać na czymś, nawet jak oznacza to śmierć osoby). Powiedziałem już graczom, aby jeśli to możliwe starali się grać jednak jako postacie nieco dobre albo przynajmniej praworządne, gdyż łatwiej mi będzie wymyślić przygody dla bohaterów, kierujących się jakimiś zasadami, a nie nagłą zachcianką-zgodzili się, ale nadal muszę brać poprawkę na to.
Jeszcze tylko krótko wspomnę o jednym graczu. Mag chcę w przyszłości dołączyć do Mistycznego Bractwa (klasa prestiżowa). Może to być dobry pomysł na przygodę dla maga.
Teraz ogólny zarys sytuacji:
-Postacie zaczęły przygodę w Eshpurcie[militarne zaplecze Amn].Zaczynają w przyczółku, bez ekwipunku, pobici itd. Cieniści Złodzieje szukali ludzi do organizacji i zaciągnęli siłą z pobliskich miasteczek bohaterów-strażnicy Eshpurty natknęli się na karawanę i uratowali BG. Postacie wiedzą, że zostali porwani i że ich rodziny zostały zabite ale nie wiedzą że to sprawka CZ (Cienistych Złodziei)
-W mieście działają dwie organizacje handlowe. Żegra-kartel, dyktuje ceny żywności i ogranicza jej dostęp (wszystko kosztuje 2 razy drożej) oraz Wolna Organizacja Kupców i Handlarzy (WOKH), która chce unormować sytuacje-dla nich pracują BG. Z założenia BG mieli pomagać z własnej natury, lecz za każdym razem szukają w pomocy tylko i wyłącznie zysku.
O obie organizacje są luźne/nielegalne i władcy nie interesują się nimi.
-Misje które postacie wykonały to w skrócie: Odblokowanie dostaw ryb, odnalezienie sprawcy rabunku na sklep WOKHu,
rozwikłanie zagadki dotyczącej bardzo taniej sprzedaży materiałów jubilerskich [kradzież z nagrobków], odnalezienie osoby zarządzającej Żegrą, rozwikłanie zagadki logicznej w celach spotkania się z Cienistymi Złodziejami.
-W interesach CZ jest zniszczenie Żegry-wszak łatwiej jest kontrolować rynek słabo zorganizowany. Dlatego kontaktują się oni z BG-widzą, że ci kręcą się w okół Żegry. BG wykonują zadanie-test lojalności- dla CZ i na tym kończy się sesja.
-Z założenia wątek CZ miał być rozwinięty kiedy któryś z graczy byłby łotrzykiem-tak nie jest. CZ mają pomysł na to, jak zabić głowę Żegry, co wiąże się z paroma zadaniami typu znajdź składniki na trucizne, zapoznaj się ze służącym itd.
Nie wiem jednak co dalej. Przy założeniu zniszczenia Żegry CZ opanowują rynek (jednak ceny powracają do normalnego stanu). Myślę, że mógłbym wykorzystać motyw zemsty na CZ za to, że wcześniej uprowadzili oni BG i zabili ich rodziny (BG po jakimś czasie dochodzą do wniosków, że to właśnie CZ im to zrobili, ci zaś nie wiedzą o tym).
Jakieś pomysły?
 
Awatar użytkownika
Jean de Lille
Zespolony z forum
Zespolony z forum
Posty: 1156
Rejestracja: śr paź 21, 2009 2:21 pm

Przygoda w Amn

pt lut 05, 2010 12:21 pm

Hm... dwie sprawy:
K2 pisze:
Złodzieje szukali ludzi do organizacji i zaciągnęli siłą z pobliskich miasteczek bohaterów
Nie jestem specem od podręcznikowego FR,ale jakoś nie wyobrażam sobie Złodziei Cienia (preferuję to tłumaczenie - wg mnie zgrabniejsze i bardziej stylowe) organizujących łapanki po wioskach. Po pierwsze, ZC szukają ludzi zdolnych, kompetentnych i lojalnych, wiec nawet jeśli rekrutują pod przymusem to raczej metodą "na esbeka", czyli znajdą na Ciebie haka a potem zwerbują zawoalowaną groźbą a la Vito Corleone. Po drugie: w gildii, która swą siłę czerpie z tego, że nikt nic nie wie i wiedzieć nie chce, bo jego lojalność cementują zarobki i "socjal", wcielanie na chama nie do końca się sprawdza (pomijam tu proces np. wchłonięcia mniejszego gangu, bo to zwykle działa na nieco innej zasadzie)
K2 pisze:
BG wykonują zadanie-test lojalności- dla CZ i na tym kończy się sesja
To znaczy, że BG wiedzą dla kogo pracują. Struktura ZC jest "komórkowa" - wiekszość szeregowych członków nie wie, do jakiej organizacji naprawdę należy, a ci którzy wiedzą, znaja tylko fasadowe struktury i podstawionych szefów (czyli też nie wiedzą :) ) - to uniemożliwia zniszczenie gildii przez zdradę jednego członka. Tu będzie spojler dla moich graczy, więc Dinin, albi i Condor grzecznie go omijają:
sam zaprojektowałem przygodę z udziałem Złodziei Cienia w Waterdeep, w ktorej gracze zostają zatrudnieni przez tę organizację (i chcę, by się tego domyślali). Ale tak naprawdę należą do fasadowej gildii, która ma ich rękami wykonać kilka ważnych, spektakularnych zleceń, po czym BG otrzymają propozycję współpracy z władzami i zniszczenia domniemanych Złodzei Cienia. Fikcyjna gildia pełni tu funkcję wabika, odwracającego uwagę straży i władz od prawdziwych struktur ZC. Jesli gracze nie decydują się wydać mocodawców, gildia i tak nic nie traci.

K2 pisze:
Z założenia wątek CZ miał być rozwinięty kiedy któryś z graczy byłby łotrzykiem-tak nie jest.
ZC zatrudniają ludzi niemal każdej profesji, a na czele oddziałów nie zawsze stoją łotrzykowie, więc to żaden problem. Komando dwóch wojów i maga (+ten czwarty) powinno podołać zadaniu morderstwa (w końcu ambush to też stosowana wobec konkurencji metoda gangsterów).

Sorry, jeśli na razie tylko się bezproduktywnie czepiam.
Co do pomysłów, można je wywnioskować z powyższych żali - jeśli BG wiedzą sporo o organizacji, to albo wiedzą (lub mogą się dowiedzieć), w kogo i co uderzyć, by jej poważnie zaszkodzić, albo mają dość dowodów, by pójść na współpracę z władzami - tu problem jest taki, że w większości miast Amn ZC mają mocne oparcie we władzach.

Ponieważ Cienie powinni dokonać penetracji WOKH-u, możesz jakoś wykorzystać te kwestię. Może ktoś z WOKH posiada jakieś informacje o łapankach ZC w okolicy i w krytycznej sytuacji zwraca się do BG? Albo gracze wpadną w komórce ZC na naocznego świadka/uczestnika akcji ew. jakieś dowody rzeczowe (np. przedmioty osobiste zabitych krewnych - obrączka ślubna czy coś takiego - stawiałbym na takie rozwiązanie)?

A propos - Wasz mag ma licencję na czarowanie? Bo w Amn są na to paragrafy...
Ostatnio zmieniony pt lut 05, 2010 2:36 pm przez Jean de Lille, łącznie zmieniany 2 razy.
Powód:
 
Awatar użytkownika
Radnon
Szef działu
Szef działu
Posty: 4281
Rejestracja: czw maja 06, 2004 3:35 pm

Re: Przygoda w Amn

sob lut 06, 2010 8:59 am

Nie będę odpowiadał na konkretne cytaty, bo mogłoby to zbyt mocno zaciemnić obraz. Zamiast tego postaram się dać kilka luźnych uwag.

1. Cieniści Złodzieje w tym rejonie mają stosunkowo małe wpływy, więc przymusowa rekrutacja (szczególnie przy założeniu, że zależy im na czasie) jest całkiem prawdopodobna, a sytuacja która spotkała Twoich graczy jak najbardziej mogła się zdarzyć.
2. Wprowadzenie do rozgrywki władz miasta może być całkiem dobrym pomysłem. W sumie rzadząca miastem Rada Tarczy (organ złożony z przedstawicieli najbogatszych rodzin kupieckich z miasta i okolic) jest pod bardzo dużym wpływem tutejszego dowódcy wojskowego generała Labaka Craumerdauna. Jednocześnie pozostaje poza kontrolą Cienistych Złodziei. W związku z tym dość logiczne wydaje się wplątanie tej grupy (albo jej militarnego opiekuna) do rozgrywanej w mieście sytuacji. Członkowie rady mogą starać się rozwiązać konflikt (jeśli wojna handlowa zacznie zagrażać interesom prowadzonym w mieście lub przesadnie odbije się na kondycji ludności) lub powstrzymać wzrost wpływów złodziei (o ile udział tych ostatni stanie się dość powszechnie znanym faktem).
3. Ciekawym pomysłem wydaje się też zaangażowanie miejscowych kościołów w cały ten kryzys. Szczególnie użyteczna może okazać się w tym wypadku świątynia Ilmatera, którego kapłani na pewno będą zainteresowani rozwiązaniem problemu z wysokimi cenami żywności dotykającymi ludność. Główny problem jest taki, że wyznawcy Płacącego Boga jeśli będą chcieli skorzystać z pomocy BG odwołają się raczej do ich dobrego sumienia, co w przypadku dłużyny o profilu "czy nam się to opłaci?" zapewne nie zadziała zbyt dobrze.
4. Motyw zemsty na Cienistych Złodziejach wydaje się całkiem niezłym pomysłem na dalszy ciąg przygód. Może być całkiem dobrym pretekstem do wyruszenia przez graczy w drogę (bo np. odpowiedzialny za ich porwanie ukrywa się/przebywa w innym miejscu).
 
Awatar użytkownika
K2
Użytkownik zaawansowany
Użytkownik zaawansowany
Posty: 35
Rejestracja: wt sie 14, 2007 3:01 pm

Re: Przygoda w Amn

czw lut 11, 2010 9:10 pm

Po przeczytaniu waszych propozycji i przemyśleniu dalszej fabuły doszedłem do następujących wniosków:
Kiedy postaciom uda się rozwiązać Żegrę, w tym momencie urywa im się kontakt ze Złodziejami Cienia. Jednym słowem, oddalam na później motyw tejże gildii. Dlaczego? Obecnie, tylko jeden gracz zostaje przy swojej pierwotnej postaci, reszta robi nowych (tym razem mam nadzieję, że ogólny charakter drużyny będzie już dobry-neutralny), tak więc nie wiem czy motyw zemsty by przeszedł-teraz tylko jeden gracz ma wybitą rodzinę, reszta, to nowi bohaterowie. Po drugie przekonał mnie Jean de Lille-rzeczywiście mało prawdopodobne jest aby Złodzieje Cienia mający wpływy w całym Amn i to przede wszystkim u władców nagle organizowali jakieś łapanki. Założyłem, że władza w Eshpurcie również ma powiązania z ZC, więc trochę mało logiczna była by przygoda w której A)Postacie pomagają władzy, aby unormować gospodarkę ->B) Postacie przeszkadzają władzy, atakując ZC.
Oto kolejne motywy które wymyśliłem. Są one uporządkowane chronologicznie tuż po znalezieniu na Gerlana [założyciel Żegry] haczyka i rozwiązaniu Żegry.
-W ramach zemsty BG są atakowani w mieście przez mocnego płatnego zabójce-przesyła pozdrowienia od Gerlana (mimo to, że teoretycznie Gerlan już nie żyje, lub jest w więzieniu). Cała akcja ma sprowokować drużynowego czarodzieja do użycia magii w mieście.
-Po walce zjawiają się strażnicy i mówią, że bez licencji czarować w Amn nie można. Licencja to koszt 5000sz.
-Kolejnego dnia postacie zahacza kapłan, proszący o zjawienie się w świątyni Illmatera. Tam Derick (6lvl Kapłan)-najwyższy kapłan w Eshpurcie prosi postacie o pomoc. Skarży się na działalność kościoła Cyrica-twierdzi, że przez nich ludzie przestają ufać jakimkolwiek przejawom magii-czy to objawionej, czy wtajemniczonej. Poza tym szerzą oni zło-co jest oczywiste. W kanałach Eshpurty znajduje się wiele opuszczonych kaplic-mini świątyń, gdzie w większości z nich martwe ofiary w postaci ludzi pod wpływem zła zamieniły się po prostu w nieumarłych (niezbyt naciągane? Czy dobre bóstwo wybrałem? Na pewno Cyric?). Derick twierdzi, że jednak główne siedziby tego kościoła znajdują się w kopalniach Keczulli (na zachód od Eshpurty). Na szczęście działa tam tajna organizacja dobrych czarodziejów, współpracująca z kościołem Illmatera. Ta organizacja to w rzeczywistości Mistyczne Bractwo (Czarodziej chce dołączyć do tej organizacji i wybrać ową klasę prestiżową).
-Zadanie postaci to eksploracja 2-3 podziemnych miejsc kultu, gdzie w każdym z nich będą dokładne wytyczne jak dotrzeć do głównych siedzib w kopalniach. Następnie postacie wyruszą do Keczulli, tam czarodziej dołączy do Mistycznego Bractwa i wtedy BG wyruszą w stronę kopalń.

Jak na razie tak to wygląda. Jakieś kolejne pomysły? Poprawki? Coś źle?
Ostatnio zmieniony czw lut 11, 2010 9:16 pm przez K2, łącznie zmieniany 1 raz.
Powód:
 
Awatar użytkownika
Jean de Lille
Zespolony z forum
Zespolony z forum
Posty: 1156
Rejestracja: śr paź 21, 2009 2:21 pm

Przygoda w Amn

czw lut 11, 2010 11:08 pm

Hm...
K2 pisze:
Po drugie przekonał mnie Jean de Lille-rzeczywiście mało prawdopodobne jest aby Złodzieje Cienia mający wpływy w całym Amn i to przede wszystkim u władców nagle organizowali jakieś łapanki

Radnon pisze:
. Cieniści Złodzieje w tym rejonie mają stosunkowo małe wpływy, więc przymusowa rekrutacja (szczególnie przy założeniu, że zależy im na czasie) jest całkiem prawdopodobna, a sytuacja która spotkała Twoich graczy jak najbardziej mogła się zdarzyć.
Przyznam, że po odpowiedzi Radnona sam zacząłem się zastanawiać, czy dobrze Ci doradziłem :oops: . Niemniej pozostaję przy twierdzeniu, że taki pobór pasuje raczej do silnego gangu lub prywatnej armii jakiegoś lokalnego pana wojny (albo np. Zhentarimów w innych regionach FR), niż do gildii złodziejskiej - nawet w strefie wojny. A zemsta istotnie raczej już nie przejdzie, chyba że graczowi strasznie by na tym zależało.
K2 pisze:
Założyłem, że władza w Eshpurcie również ma powiązania z ZC, więc trochę mało logiczna była by przygoda w której A)Postacie pomagają władzy, aby unormować gospodarkę ->B) Postacie przeszkadzają władzy, atakując ZC.
Chyba, że władza chce się pozbyć niewygodnych "przyjaciół" z Cienia i używa do tego BG... ale już nie mieszam :) . Poza tym wg Radnona wpływ ZC na władze Eshpurty nie jest tak duży, jak w innych miastach Amn.
K2 pisze:
(niezbyt naciągane? Czy dobre bóstwo wybrałem? Na pewno Cyric?).
W zasadzie ok, Cyric jest dość "popularnym" bóstwem, także w Amn - Eshpurta jest ze względu na swoje znaczenie militarne dobrym miejscem dla siewców chaosu. Masz przypadkiem Władców Mroku? Tam napisano całkiem sporo o kościele tego bóstwa. W razie czego spróbuję wyłuskać parę przydatnych informacji.

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości