Zrodzony z fantastyki

Przywrócić ręce sprawność?

 
Liczba głosów: 0
 
Awatar użytkownika
Starzec
Użytkownik zaawansowany
Użytkownik zaawansowany
Posty: 78
Rejestracja: śr lut 23, 2005 3:24 pm

Ręka krasnoluda i paznokieć

śr lip 13, 2005 10:51 pm

Zakładam temat gdyż mam problem niesłychany. Może i moderator, albo i inny zwierzchnik jego uzna go za niedopuszczalny dyskusji, jednak problem mnie męczy i spać nie daje.

Przejdę więc do rzeczy sedna. Podczas kampanii Liczmistrza krasnoludzki sługa (profesja początkowa) o imieniu Brongi, zaszarżował na 5 sztuk szkieletów chcąc przebić się do samego Liczmistrza, jednak gdy zobaczył że reszta drużyny zmieniła kierunek biegu kierując się do łodzi w ucieczce, starał się wyhamować, co nie do końca mu się udało. Został trzykrotnie poraniony, a jego prawa ręka została złamana otwarcie tak że część zewnętrznej kości przedramienia odpadła, lecz on w biegu dotarł przy pomocy bydłokrada do łodzi i uciekł.
Problem leży w tym, czy odratować mu rękę, zachował się bardzo nierozmyślnie i głupawo wobec zagrożenia z drugiej jednak strony, istnieje możliwość uleczenia ran czarem który znajduje się zapisany na magicznym pergaminie.

Waham się czy na to zezwolić, czy sprawić by postać na zawsze została jednorękim kaleką, a może tylko częściowo go osłabić, istnieje też możliwość całkowitego uleczenia.
Ostatnio zmieniony śr lip 27, 2005 2:26 pm przez Starzec, łącznie zmieniany 2 razy.
 
Awatar użytkownika
Furiath
Fantastyczny dyskutant
Fantastyczny dyskutant
Posty: 3802
Rejestracja: ndz mar 23, 2003 12:10 am

śr lip 13, 2005 11:42 pm

Ja głosowałem, by przywrócić mu częściowo władzę w ręku. Ujmij to w gorszej zręczności, mniej silnym ciosie, gorszej walce wręcz itp.

Aha! Popraw ortografy w poście! :razz:
 
Awatar użytkownika
Umbra
Zespolony z forum
Zespolony z forum
Posty: 1154
Rejestracja: wt paź 07, 2003 10:59 am

czw lip 14, 2005 12:59 am

Nie będę głosował bo trochę to głupie wszystko. Co to znaczy czy ulczyć mu rękę, zawsze jest szansa, jeśli będzie tego chciał i do tego dojdzie to uleczy. Tutaj MG zawsze ma ostatnie słowo, ale nie można mu tego do końca uniemożliwiać, dlatego, że zachował się tak a tak. To gra a gracz może się zachowywać jak tylko chce, to jest właśnie najpiękniejsze w rpg. Daj mu szansę, wyleczenia magicznego, czy jakiegoś innego, ale szanse daj. A czy dokona to już zależy od wielu rzeczy.
Chyba, że ten pergamin ma ktoś z drużyny albo on sam, wtedy nie ma problema. Nie rozumiem jak w rpgach można czegoś zakazywać to je gra. Chociaż ja też czasem czegoś zabraniałem ale były różnice.
 
Tyhagara
Zespolony z forum
Zespolony z forum
Posty: 1495
Rejestracja: sob cze 19, 2004 8:19 pm

czw lip 14, 2005 1:03 am

A ja bym zrobił inny bajer.
Niech odzyska władze w ręce, ulecz go, uzdrów za pomocą zaklęcia z pergaminu, ale niech czasem dawna rana da o sobie znać.
Pomysł jest podobny do tego z Władcy Pierścieni, gdzie Frodo raniony sztyletem Nazgula nigdy do końca nie ozdrowiał i ból odzywał się w najmniej spodziewanym momencie.

Niech krasnolud odzyska władzę w reku, po wyleczeniu zostanie mu wielka i brzydka blizna która będzie przypominała feralne zdarzenie. Niespodziewany ból niech odzywa się podczas testu WW (lub manualnych) przy wyrzuceniu jakiejś konkretnej liczby, może to być dublet, na kościach. W ten sposób nigdy nie wiadomo kiedy dawna rana da o sobie znać. Ból spowoduje chwilowy niedowład ręki. W mechanice można to łatwo odwzorować bo Siła spadnie do wartości 1.

Czyli przy wyrzuceniu dubletu na kościach nagle traci władanie w ręce, całkowita bezsilność, zdrętwienie i przeszywający ból, siła w ręce spada do 1 i stan ten utrzymuje się przez jedna rundę. To z pewnością spowoduje wypuszczenie z dłoni ciężkiego młota, tarczy, puszczenie się liny, czy oblanie piwem.
 
Awatar użytkownika
Mr.Ale
Zespolony z forum
Zespolony z forum
Posty: 1261
Rejestracja: pn lis 17, 2003 8:08 am

czw lip 14, 2005 1:13 am

Zgadzam się z Tyhagarem/rą :) Dobrze zastosować właśnie taką nieprzewidywalność w grze - uderzył za mocno i ręka zaczęła boleć, albo źle ją skręcił przy ataku i broń wypadła mu z ręki. Jest mnóstwo sposobów na to, żeby pokazać graczowi że źle postąpił, tym samym umożliwiając mu dalej grę.

Aczkolwiek częściowe przywrócenie władzy w ręce też jest możliwe, co odzwierciedla się w mechanice spadkiem siły o 25% czy 50%, a zręczności 25%/50%, no chyba że ma oburęczność :D
 
Awatar użytkownika
beacon
Fantastyczny dyskutant
Fantastyczny dyskutant
Posty: 2186
Rejestracja: ndz lis 21, 2004 7:08 pm

czw lip 14, 2005 10:22 am

No oburęczność sprawy nie załatwi, chyba, że przy użyciu broni ręcznej. W końcu zamka to on jedną ręką nie otworzy, ale ja zagłosowałem na częściowe przywrócenie sprawności, coby miał pamiątkę.
 
Awatar użytkownika
Shadowsoul
Częsty bywalec
Częsty bywalec
Posty: 110
Rejestracja: pn maja 23, 2005 5:01 pm

czw lip 14, 2005 10:41 am

8) Jestem przeciw tak szybkiemu rozwiazaniu, pergamin hop siup i do przodu...
Jesli juz niech bedzie to rana ktora bedzie o sobie przypominac np w obecnosci niemartwych.
Albo niech ma juz ta łape uleczoną i w stu (moze wiecej?) procentach sprawną bo bogowie (a w szczegolnosci jeden) sie do niego usmiechneli.
Ten Tchar, Pan Zmian znany jest z takich pomysłów.
 
Awatar użytkownika
Gruszczy
Fantastyczny dyskutant
Fantastyczny dyskutant
Posty: 2775
Rejestracja: wt sty 20, 2004 10:25 pm

czw lip 14, 2005 1:13 pm

Czesciowe uzdrowienie, ale odzywajaca sie od czasu do czasu rana (przy okreslonych wynikach na kosci, gdy bedzie uzywal tej reki) i paprane przez to testy, to bardzo fajny motyw, regularnie wykorzystywany w filmach. A krasnoludowi - w koncu twardzielowi nad twardziele - da okazje, by walczyc ze slabosciami.
 
Awatar użytkownika
karp
Fantastyczny dyskutant
Fantastyczny dyskutant
Posty: 3116
Rejestracja: sob cze 07, 2003 1:31 pm

pt lip 15, 2005 9:30 am

Niezależnie od tego co zrobisz nie powinny mieć na to wpływu dwie rzeczy: to skąd rana się wzięła i wynik tego głosowania. Sam najlepiej znasz swojego gracza, jeśli lubi zgrywać twardziela i daje mu to radochę - wylecz go, jeśli z tym przesadza wybierz opcję Tyhagary i albo kontroluj i ograniczaj go sam, albo pozwól na to losowi. Jeśli zaś gracz lubi i uszanuje postacie cierpiętniczo dojrzałe... : "wypij jeszcze - rzekł konował podsuwając manierę z wódką - duży z ciebie chłoptaś, a nie chcę przy amputaji oberwać lewym sierpowym. Zresztą tobie też to dobrze nie zrobi, kiedyś taki jeden zaczął się szamotać, to sie piła sklinowała, patrzaj - podstawił ci pod nos narzędzie, którego kilka zebów było wyszczerbionych. Jak wiadomo nieszczęścia chodzą parami - wódka była ciepła...".
Pamiętaj - to gracz ma się dobrze bawić.
 
Awatar użytkownika
Starzec
Użytkownik zaawansowany
Użytkownik zaawansowany
Posty: 78
Rejestracja: śr lut 23, 2005 3:24 pm

pt lip 15, 2005 10:12 pm

Dziękuje wszystkim za zagłosowanie w ankiecie i podane mi rady. Zdecydowałem sięna drugą opcję, w sumie to i tak zamierzałem się jej podjąć, ale podsunęliście kilka dobrych pomysłów, które napewno wykorzystam.

Po opatrzeniu ran gracze wezwali do pomocy Padre Piera, który odczytał zaklęcie i jako zastępstwo kości użył drewna, a mięśnia gliny. Ręka powoli, dochodziłą do sprawności. A potem odbyła się najgorsza sesja tego roku. (dobrze że nie gramy w dnd, nie wiem jak smoki, ale podziemia otumaniają moich graczy).
 
Awatar użytkownika
Skaggir
Użytkownik zaawansowany
Użytkownik zaawansowany
Posty: 57
Rejestracja: wt lip 26, 2005 12:11 am

wt lip 26, 2005 7:46 pm

Hmm no ja bym mu pozwolil czesciowo odzyskac sprawnosc reki, jednak nie tak od razu - niech to bedzie proces dlugotrwaly i wymagajacy zabiegow i masazy :) hehe tzn rzecz jasna oprocz czaru misu byc rehabilitacja - inaczej ni dy rydy :]
 
Awatar użytkownika
Mroko
Częsty bywalec
Częsty bywalec
Posty: 179
Rejestracja: wt mar 08, 2005 10:54 am

wt lip 26, 2005 11:02 pm

Witam!
To ja się podłączę pod posta, bo mam straszny dylemat, podobny do tego, jaki ma Starzec.
Pewien bohater z mojej drużyny zbyt zuchwale naprawiał drzwi od wygódki (kara za rozróbę w karczmie) i uderzył się młotkiem w palec. Chyba zejdzie mu paznokieć, w każdym razie palec napuchł, zrobił sie fioletowy, a paznokieć czarny.
I teraz pytanie - paznokieć ma mu normalnie odrosnąć, czy moze ma zacząć wrastać? A mozę w ogóle nie odrośnie. Na szczęście gracz ma przy sobie niezwykle siny pergamin leczący paznokcie, tylko, czy pozwolić mu go użyć?
A może paznokieć ma go boleć, gdy np. wyrzuci dublet na kościach podczas testu CP, albo SW na przykłąd? Co wy na to? Może obniżyć mu Zr o 32% i S o 18%. Może zmniejszyć Sz o 2/3-13%. Albo ataki spadną mu do 1? Może należałoby osobny temat wydzielić z mojego postu? W końcu to niezwykle zawiły problem moralny, jedna odpowiedź nie wystarczy, aby zamknąć tak ogromnie temat. Temat rzeka nieledwie.
 
Awatar użytkownika
Starzec
Użytkownik zaawansowany
Użytkownik zaawansowany
Posty: 78
Rejestracja: śr lut 23, 2005 3:24 pm

wt lip 26, 2005 11:17 pm

Skagirze bardzo ciekawe rozwiązanie, niestety Brongi już skończył jako odgrywana postać.

Mroko majlepszym sposobem jest sprawdzenie na sobie jak to się dzieje z paznokciem, a przecież WFRP to bardzo realistyczny system, jakby rąbnąć gracza w paznokieć to poczułby się jakby naprawde dostał tym młotkiem.
Ale jeżeli z jakichkolwiek przyczyn jest to niemożliwe to radze podpytać się kogoś kto doświadczył procesu schodzenia paznokci, aby udzielił jego fachowego opisu.
Wyleczyć bezpośrednio nie radze, gra okropnie traci na realiźmie, ze swojego przykładu, to już przestaje być wścibski warhammer. Gracz czuje wtedy że nie jest zwykłym człowiekiem, a staje się faworytem, co źle rzutuje na jego dalszą karierę.
Jeżeli ma już potężny pergamin i użyje go na paznokieć to będzie wyjątkowo nie zaradny, przehandlowałby go za ogromną cenę. Wkońcu to tylko paznokieć, w sumie chyba nic poważnego.
Moim zdaniem powinno odrosnąć po jakimś czasie samo.

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość